Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -
aneby - Czw 13 Sie, 2009 19:31
Niestety ja też. Albo jadę do pracy, albo siedzę do 3
Alicja - Czw 13 Sie, 2009 19:46
taki mój los
Anaru - Czw 13 Sie, 2009 22:13
Uhm, a tylko te godziny wchodzą w grę?
aneby - Pią 14 Sie, 2009 00:40
W sobotę wieczorem mam chatę wolną (tzn. mężulo wybywa ) Jeżeli macie ochotę, to zapraszam. Coś możemy pooglądać, coś upichcę.... Byłoby fajnie
Anonymous - Pią 14 Sie, 2009 01:32
dlaczego robicie spędy jak ja z domu się ruszyć nie mogę. Wy okropne
Calipso - Pią 14 Sie, 2009 05:29
Do zobaczenia po drugiej stronie lustra
Alicja - Pią 14 Sie, 2009 09:06
| lady_kasiek napisał/a: | | jak ja z domu się ruszyć nie mogę. Wy okropne |
ja staram się kilka dni później
| Anaru napisał/a: | | a tylko te godziny wchodzą w grę? |
raczej tak, bo musimy jeszcze w czwartek ( wieczorem) wracać do domu, w piątek mam być w pracy jeśli coś się zmieni nie omieszkam napisać
BeeMeR - Sob 15 Sie, 2009 00:35
Calipso dojechała cała i zdrowa
Rynek po nocy (straszne tłumy ) zwiedzony
Calipso - Sob 15 Sie, 2009 10:11
| BeeMeR napisał/a: | Rynek po nocy (straszne tłumy ) zwiedzony |
I łobcykany wspaniałym aparacikiem
BeeMeR - Sob 15 Sie, 2009 10:37
Oj tak - zdjęcia trzeba będzie wrzucić do klimatycznych
Anonymous - Sob 15 Sie, 2009 11:35
a ja to się fochnę chyba na Was. 9 dni mnie nie ma li i jedynie a Wy już sabat zorganizowałyście
Admete - Sob 15 Sie, 2009 11:45
Ania ja do was napiszę zaraz esemesa, a wy się do jutra do 11 zastanówcie, gdzie ja i Riella mamy się pojawić, jak przyjedziemy.
Alicja - Sob 15 Sie, 2009 12:09
| BeeMeR napisał/a: | | Rynek po nocy (straszne tłumy ) zwiedzony |
BeeMeR - Sob 15 Sie, 2009 12:39
Kasiek, trzeba się było pojawić
Od razu byś zapomniała o wszelkich bąblach i ciupasce
Anonymous - Sob 15 Sie, 2009 13:05
| BeeMeR napisał/a: | | Kasiek, trzeba się było pojawić |
właśnie za późno się zwiedziałam. Jak wróciłam w środę to nie wiedziałam co się dzieje dookoła mnie. I nie dałam rady. Dlatego chyba się fochnę
aneby - Nie 16 Sie, 2009 20:59
Bardzo wszystkim dziękuję za miło spędzony niedzielny czas
Jesteście super babki, wszystkie razem i każda z osobna
Oczywiście uśmiecham się o zdjęcia
Admete - Nie 16 Sie, 2009 21:00
Ja pogonie Riellę, żeby mi dała swoje zdjęcia albo przynajmniej coś wkleiła. Dojechałyśmy w upale, ale dośc szybko.
Ja nadal nie bardzo się czuję, ale było wspaniale. Dzięki wielkie.
BeeMeR - Pon 17 Sie, 2009 09:14
Ja też dziękuję za bardzo mile spędzony czas - i w Krakowie i w Chrzanowie i w podróży (np. gonienie pociągu )
Szkoda, że nie mogłam zobaczyć się z niektórymi osobami w niedzielę
Anonymous - Pon 17 Sie, 2009 09:48
Admete dzis juz lepiej? Ja przepraszam, ale dopiero do mnie teraz dotarlo, ze mowilas cos o mojej bransoletce (tylko nie do konca pamietam co - mam nadzieje, ze to byl jakis okrzyk zachwytu, czy cus takiego ) i bardzo przepraszam, ze nie zareagowalam, ale tyle bylo bodzcow naokolo...
Nie musze pisać, ze było cudnie. Przyznaje, w chwili obecnej jedynym moim marzeniem jest przekimanie z godzinki lub dwoch, oczy same mi sie zamykaja, wiec moja elokwencja jest w znacznym stopniu ograniczona.
Anaru - Pon 17 Sie, 2009 10:52
| Admete napisał/a: | | Ja pogonie Riellę, żeby mi dała swoje zdjęcia albo przynajmniej coś wkleiła. |
Mam! Mam! Mam! Skopiowałam wczoraj przy żarełku , chociaż teoretycznie miałyśmy wędrować dalej i pstrykać dalej. Ale 15 minut później dziewczyny zdecydowały, że właściwie to już na Wawel nie mają siły.
Było cudnie i chociaż jestem padnięta strasznie, to naładowana pozytywnie...
Mam nadzieję, że Calipso dotrze spokojnie szczęśliwie, bo jej się podróż bladym świtem (po 6!!!!!) z przygodami zaczęła. A ja się wczoraj poczułam trochę jak w radosnej hipisowskiej komunie, gdzie nigdy nie wiadomo, kto ci się akurat na nocleg w chałupie niespodziewanie załapie - i to było super.
Tylko za warunki takie lekko schroniskowe, zwłaszcza wczoraj, przepraszam
Zdjęć jest cała masa, wielgachna masa z kilku aparatów, chyba przejrzę dzisiaj, wywalę te technicznie zupełnie nie ten tego , uporządkuję i dopiero prześlę i ponagrywam. Wczoraj (dzisiaj w środku nocy ) zupełnie nie miałam na to siły, sorry.
Admete - Pon 17 Sie, 2009 11:15
Ja już naprawdę po tym naszym żarełku nie miałam siły na wędrówkę na Wawel. Siedziałam potem na Plantach godzinkę, tak do odjazdu pociągu. Poczułam się lepiej dopiero w domu, po paru godzinach odpoczynku. Ja to się jednak nie nadaję do podróżowania w upale.
Było wspaniale. Uwielbiam się tak spotykac.
praedzio - Pon 17 Sie, 2009 11:24
Melduję, że Calipso dotarła do Wawy cało i bezpiecznie. Czeka teraz na transport do Białej Podlaskiej.
Anonymous - Pon 17 Sie, 2009 14:39
To ja melduje, ze Cal jest juz w domciu u cioci, oglada zdjecia i smieje sie - jak to Cal
Szalenie lubie te kobite
Admete - widac bylo, ze marniutko wygladasz i mam nadzieje, ze dzis juz jednak wszystko w porzadku
Calipso - Pon 17 Sie, 2009 17:12
Zabrałam dziecku kompa i dorwałam się do netu
Moje kochane,bardzo,bardzo Wam dziekuję za te wspaniałe 2 i 3/4 dnia Wszystkie jesteście cudne i wspaniałe W tym miejscu kolejny raz chcę zaznaczyć ze nie zawsze jestem taka szurnięta i że moje gadanie od rzeczy było powikłaniami po pociągu Może i w niedzielę bym gadała bzdety,ale niestety zapomniałam wypić setkę przy kawie
| BeeMeR napisał/a: | | np. gonienie pociągu |
To było sztraszne Ale wytrzymałam i nie kucałam
Calipso dojechała na 14-tą w spiekocie i w towarzystwie zakonnicy i lady z pieskiem | praedzio napisał/a: | | Czeka teraz na transport do Białej Podlaskiej |
Było lepiej,jechałam bezpośrednim a sms'a pisałam w czasie postoju pociągu
| Anaru napisał/a: | | A ja się wczoraj poczułam trochę jak w radosnej hipisowskiej komunie, gdzie nigdy nie wiadomo, kto ci się akurat na nocleg w chałupie niespodziewanie załapie - i to było super. |
Bardzo super Niektórzy rozśmieszali innych,niektórzy ze śmiechu nie mogli wydusić z siebie słowa A warunki lekko schroniskowe były super
Admete,pogoń Riellę,bo byłam pewna że ona nie ma internetu
| AineNiRigani napisał/a: | | Szalenie lubie te kobite |
Moją ciocię ?
Barbarella - Pon 17 Sie, 2009 21:12
I ja Wam dziękuję za miło spędzony czas. Anaru, warunki lekko schroniskowe ??? Jeżeli o mnie chodzi, mogę tak wpadać częściej.....
|
|
|