To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

BeeMeR - Pią 19 Gru, 2014 16:42

Agn napisał/a:
To to, czemu dorzucili 10 ekstra odcinków, żeby bohater zdołał poderwać pannę? :mysle:
Owszem :mrgreen:
Pierwszym (z założenia) jest tu Drugi z Irysa - przyjaciel-rywal Głównego Bohatera - przystojny, nie powiem, ale nie ma tyle wdzięku :P
Oczywiście czytałam głosy oburzenia, że jak to rozrywać małżeństwo (oni są chyba rozwiedzeni na wstępie) i nie parować ponownie - to się nie godzi, samo zgorszenie itd., ale zachwyt również ;)

Trzykrotka napisał/a:
Chce! Wiesz, że ja na takie klimaty zawsze jestem chętna.
Och, miałam taką nadzieję :kwiatki_wyciaga: Weź dyszczek na spotkanie ;)

Trzykrotka napisał/a:
Widok z Queen nie powiem - zacne.
Widoki widokami, ale z jakim samozadowoleniem on się tu podziwia w lustrze, klepie po brzuchu itp. :lol: - tu od pierwszego kopa widać, że się bawi rolą i to mi się podoba najbardziej :mrgreen:

Agn napisał/a:
Obliguję cię do szczegółowych, zachęcających raportów!
Będą, a juści :mrgreen:
Wygląda mi to na dramę stworzoną do takich raportów - widziałam również wielce interesującą scenę totalnego zalania w trąbkę na schodach - bohater wymagał pocieszenia i pomocy by przypadkiem nie spadł ;)
Nie jestem pewna co było właściwym powodem, ale lekko bełkocząc i pokładając się na całego skarżył się, że nikt go nie lubi bo jest bogaty :rotfl:
Tak, czuję że nam się drama spodoba :mrgreen:

Cytat:
Ale takie sceny i ten typ zachowania są charakterystyczne dla bohaterów pani Kim Eun Suk. Czymże jest Kim Tan wobec Prezesa z Ogródka chociażby.
Mogą sobie rękę podać.
Agn - Pią 19 Gru, 2014 21:03

Trzykrotka napisał/a:
Widok z Queen nie powiem - zacne.

Ależ powiedz, powiedz. Myślę, że zgromadzone tu panie przyznają ci skwapliwie rację. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
podejrzewam, że chcieli jej oszczędzić powtórek i ambarasu i najzwyczajniej w świecie nakazali cichcem LMH, żeby to on pokierował sprawą, w miarę szybko i - chyba - z zaskoczenia

Czytałam gdzieś, że ponoć faktycznie tak było - tj. LMH wiedział, co ma robić, PSH - nie. Ale też nie we wszystko można wierzyć, sporo takich gorących ploteczek to zwykła ściema. :P
BeeMeR napisał/a:
Pierwszym (z założenia) jest tu Drugi z Irysa - przyjaciel-rywal Głównego Bohatera - przystojny, nie powiem, ale nie ma tyle wdzięku :P

Ach, to też ta drama, kiedy to przejął pałeczkę, bo miał taki pałer!
Kurczę, chyba obejrzę, bo strasznie mnie ciekawi, jak to się dzieje na ekranie, że nagle second lead robi się głównym bohaterem.
BeeMeR napisał/a:
Wygląda mi to na dramę stworzoną do takich raportów - widziałam również wielce interesującą scenę totalnego zalania w trąbkę na schodach - bohater wymagał pocieszenia i pomocy by przypadkiem nie spadł ;)
Nie jestem pewna co było właściwym powodem, ale lekko bełkocząc i pokładając się na całego skarżył się, że nikt go nie lubi bo jest bogaty :rotfl:

Rany, jakież on ma paskudne wady! Bogactwo! No cóż, trzeba pracować nad sobą, niech mi tę wadę odda, zaopiekuję się nią. :twisted:

Obejrzałam 14-ty odcinek i na razie hamuję z piskiem opon, bo Aragonte się za 14-tkę dziś bierze (znaczy się chyba kontynuuje, bo zdaje się już coś z owego odcinka widziała).
Dałam też radę obejrzeć pół Misaeng nr 4, więc zabieram się za drugie pół. Sierotek właśnie położył prezentację (ja nie wiem, jak on zostanie w tej firmie!), jego partner najpierw położył, potem zabłyszczał.
Pojawiła się też Ognista Baba z Faith.

I ponieważ macie pecha, a ja jestem bezlitosna - podrzucam kilka miłych dla oka obrazków.
Tematycznie będzie, w końcu 14. odcinek JG zobowiązuje... :serduszkate:


Dorzucam zdobyczne ze Szwajcarii...


:serce:

BeeMeR - Pią 19 Gru, 2014 21:11

Agn napisał/a:
Rany, jakież on ma paskudne wady! Bogactwo! No cóż, trzeba pracować nad sobą, niech mi tę wadę odda, zaopiekuję się nią. :twisted:
Prawda? żebyż to ludzie tylko takie wady i problemy mieli :trzyma_kciuki:

Ja tymczasem gonię za UFO, potworami i przepowiedniami w Joseon x-files :mrgreen:
Bardzo to ciekawe, szkoda tylko, że kamera się trzęsie.



lekko mi zgrzytają bardzo współczesne obrazki, ale minimalnie - przy ufo wszystko jest możliwe ;)


Wolę takie :serduszkate:

Trzykrotka - Pią 19 Gru, 2014 21:13

Okulary, jak widać, nie przeszkadzają w czynnościach najistotniejszych dla rozwoju gatunku :serduszkate: Śliczności :serduszkate:
Bardzo mi się podoba ta szwajcarska sesja :oklaski: Komu by tu z agencji Jun Ki podpowiedzieć, że w Krakowie są boskie plenery do zdjęć :cheerleader2:

Agn - Pią 19 Gru, 2014 21:25

Agn napisał/a:
Prawda? żebyż to ludzie tylko takie wady i problemy mieli :trzyma_kciuki:

Oj, chciałabym. To byłby piękny świat - nikomu niczego by nie brakowało. *wzdycha*
Oczywiście wszyscy mielibyśmy przerąbane, bo w związku z tym najwyraźniej nikt by się nie lubił. :lol:
Cytat:
Ja tymczasem gonię za UFO, potworami i przepowiedniami w Joseon x-files :mrgreen:

Czekaj, ty to oglądałaś i teraz wróciłaś czy teraz zaczęłaś? :mysle:
I jak się tak ogólnie ogląda? Powinnam się za to brać?
Trzykrotka napisał/a:
Okulary, jak widać, nie przeszkadzają w czynnościach najistotniejszych dla rozwoju gatunku :serduszkate: Śliczności :serduszkate:

A jak by nawet lekko wadziły - zawsze można zdjąć.
Trzykrotka napisał/a:
Bardzo mi się podoba ta szwajcarska sesja :oklaski:

Mnie też. Uważam, że jest boska. A Junki wygląda na niej jak marzenie. :serce2:
Trzykrotka napisał/a:
Komu by tu z agencji Jun Ki podpowiedzieć, że w Krakowie są boskie plenery do zdjęć :cheerleader2:

Ba! A jakie we Wrocławiu są prześwietne! :excited: Oczyma duszy swojej już widzę, jak Jun Ki przechadza się po Ostrowie Tumskim - pięęęęęękna wizja! :serce:

BeeMeR - Pią 19 Gru, 2014 21:40

Agn napisał/a:
Oczywiście wszyscy mielibyśmy przerąbane, bo w związku z tym najwyraźniej nikt by się nie lubił. :lol:
Ale lubilibyśmy wzajem swoje pieniądze ;)

Agn napisał/a:
ty to oglądałaś i teraz wróciłaś
Si. Jakoś przerwałam i najwyższa pora wrócić.
To bardzo nietypowa, niedramowa drama i choć z tego względu powinnaś jej dać szansę.
To x-files - więcej zagadek niż wyjaśnień, ale może i dlatego podoba mi się.
Kadrowanie - jak widać na fotkach - bardzo klimatyczne.
Aktorzy super, postaci też. Zachwyconam główną dwójką zwłaszcza, plus tym, jaki on ma wymiętoszony kapelusz, a nie takie nówki jak to zwykle w dramach :serce:


Właściwie wszyscy są wymiętoszeni i jestem tym zachwycona :mrgreen:
Jeśli idzie o mnie drama ma jedną podstawową wadę: trzęsikamerę :(
Jednakowoż jeśli nie przeszkadzało Ci to w Irysie to i tu nie powinno.
Daj jej szansę :kwiatek:

Admete - Pią 19 Gru, 2014 21:55

Agn napisał/a:
Sierotek właśnie położył prezentację


Wcale nie położył ;) Podobno w 19 odcinku Misaeng dużo się podziało i bardzo dramatycznie, ale czekam na 20 i obejrzę hurtem od 18 do końca. Twórca komiksu ma w planach jeszcze dwie serie, więc pewnie serial tez tyle będzie miał. Trzecia seria ma się skupiać na życiu osobistym pracowników, a druga na tym, jak to się stało, że Sierotek wylądował w Jordanie i nie jest już Sierotkiem ;)

Odcinek 12 Pinokia - pierwsza część rozdzierająca. Strasznie mi żal przybranego ojca Dal Po, który już teraz kazał się nazywać Ki Ha Myung. Plaga jest uroczy, wcale bym nie narzekała, gdyby bohaterka z nim skończyła, ale pewnie nic z tego nie będzie. Ha Myung jest na etapie, że nie nalezy mu się szczęście ani normalne życie.

W Joseon X-Files też mnie denerwowała ta trzęsąca się kamera, ale reszta była na tyle ciekawa, że oglądałam z przyjemnością.

Agn - Pią 19 Gru, 2014 22:01

Cytat:
Ale lubilibyśmy wzajem swoje pieniądze ;)

I absy. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
Jednakowoż jeśli nie przeszkadzało Ci to w Irysie to i tu nie powinno.

W ogóle w Irysku nie widziałam żadnej trzęsikamery, więęęęęc...
Skończyłam 4. odcinek Misaeng i choć wiem, że to dopiero 4. odcinek, tak już teraz wbiłam ją na swoją listę "all-time favourite k-dramas". I to na trzecim miejscu od razu. Wspaniała jest.
Admete napisał/a:
Wcale nie położył ;)

Pierwszą część położył koncertowo, ale wtedy jeszcze byłam przed częścią drugą, gdzie dał czadu. Walnął taki speech, że mucha nie siada. I to w swoim stylu - skromnie, po sierotkowemu.
Zachwycona jestem aktorem, który go gra. Urodą nie (wygląda, jakby go stadko os pogryzło w usta), ale grą... :serce2:
Admete napisał/a:
Twórca komiksu ma w planach jeszcze dwie serie, więc pewnie serial tez tyle będzie miał. Trzecia seria ma się skupiać na życiu osobistym pracowników, a druga na tym, jak to się stało, że Sierotek wylądował w Jordanie i nie jest już Sierotkiem ;)

Czyli to ma mieć sezony??? Jak rany, podjarała mnie ta wieść, choć k-dramy przykuły mnie tym, czego nie zapodają seriale zachodnie - po 20 odcinkach kończą historię, nie tworzą sezonów. Ale jeśli chodzi o Misaeng to mnie to cieszy - będzie więcej oglądania. Od pierwszego odcinka mi się ta drama podoba, a z każdym kolejnym robi się lepsza. Na prezentacji takie było napięcie, jak w najlepszej dramie sensacyjnej.
Cudo.
Musicie mi wybaczyć, że tak bredzę i wywalam z siebie miliardy słów, ale to mi się tak podoba, że nie mogę się powstrzymać. :serce2:

Admete - Pią 19 Gru, 2014 22:05

Agn napisał/a:
Walnął taki speech, że mucha nie siada. I to w swoim stylu - skromnie, po sierotkowemu.


To było piękne :) Tam jest mnóstwo takich momentów - radość przez łzy. Telewizje kablowe robią czasem sezony. Liar's Game będzie miał chyba drugi. Nie zdziwiłabym się, gdyby Bad Guys też mieli kolejny sezon.

BeeMeR - Pią 19 Gru, 2014 22:10

Agn napisał/a:
I absy. :rotfl:
W wybranych przypadkach :mrgreen:

Agn napisał/a:
Czyli to ma mieć sezony???
Zamiast Muszkieterów - bo cieszy się większym zainteresowaniem.

Agn napisał/a:
Musicie mi wybaczyć, że tak bredzę i wywalam z siebie miliardy słów, ale to mi się tak podoba, że nie mogę się powstrzymać. :serce2:
Ależ prosimy częściej :kwiatek:

Admete napisał/a:
Liar's Game będzie miał chyba drugi.
Japońska wersja ma 2 sezony 2 filmy, specjal i licho wie co jeszcze więc.. ;)
Agn - Pią 19 Gru, 2014 22:28

Admete napisał/a:
To było piękne :) Tam jest mnóstwo takich momentów - radość przez łzy.

Widzę właśnie. A że się wyjątkowo z Sierotkiem zżyłam, to tym lepiej mi się ogląda. Widzę świat jego oczami aż za mocno czasem.
BeeMeR napisał/a:
Ależ prosimy częściej :kwiatek:

Uważaj, bo wywołasz Agn z lasu. ;)

Dobra, zbieram się do snu. Jutro do roboty na marne 10 godzinek. Ciekawe, jak będzie.

Trzykrotka - Pią 19 Gru, 2014 23:22

Na 10 godzinek? :zalamka:
Ja skaczę ze szczęścia, że weekend się zaczął i sobie mogę bezkarnie oglądać dziś dramy, choćby do 2 w nocy.

Agn napisał/a:
A że się wyjątkowo z Sierotkiem zżyłam, to tym lepiej mi się ogląda. Widzę świat jego oczami aż za mocno czasem.

Oj tak. Uwielbiam Misaeng, ale na początku oglądanie mnie wręcz bolało. Wszyscy jesteśmy Sierotkami. I na szczęście - jak Sierotek - powoli oswajamy nasz świat. Nie wiedzieć kiedy już wiemy, jak odebrać telefon w firmie, gdzie pójść po zapas papieru do ksero, jak nie spławić kontrahenta, tylko zrobić z nim dobry interes.
Sierotka dobrze pamiętam sprzed jakiegoś czasu - grał dziecięcą wersję bohatera w The Moon That Embraces The Sun. Był 16-letnim nauczycielem literatury 15-letniego Następcy Tronu (którym był ten młody zdolny dziecięcy wojownik Baek Dong Soo). Co najlepsze, w ogóle nie pamiętam, jak wyglądała wersja dorosła.. Wszystkie damy dworu kochały się w nim gremialnie, a ich westchnienia niosły się po dziedzińcach pałacowych. I grał w Triangle, ale tego widziałam tylko odcinek i jakoś nie mogłam dalej. Kojarzę go głównie z imienia, bo nazywa się prawie jak to moje ulubione utrapienie - Siwan.
Zatrzymałam się w Misaeng na etapie zawieszenia Sierotka między niebem a ziemią - kiedy już dał się poznać i zżył ze swoim zespołem nr 3, grozi mu nie przedłużenie kontraktu. Biedak :( Tam zresztą cała czwórka nowicjuszy jest świetna - i doskonały i zarozumiały Baek Ki i plotkarz i Sierotek. A Young Yi po prostu uwielbiam, niesamowita dziewczyna.
Agn :kwiatek: rozpoznałaś już Ognistą Kobietę? :wink:

Aż się boję zaczynać Pinokia - boję się tego, co Dal Po zrobi przybranemu ojcu. Musi? :cry2: I muszę się przyznać, że Beom Ji (tak się nazywa nasz drągal - czebol?) po prostu uwielbiam. Aktor mnie chwycił za serce w Plus 9 Boys, ale tutaj przyszpilił mnie bez reszty, choć rolę ma mniejszą. Jest absolutnie kochany. Rozczula mnie widok jego z In Ha, kiedy stoją ramię w ramię i widać, że on ze swoim wzrostem mógłby ją nosić w kieszeni, a patrzy na nią z absolutnym oddaniem i czułością. W 11 tak usilnie próbował się odkochać...

A tymczasem 7 Prosecutor Princess za mną :banan: Ach, uroki życia sąsiedzkiego! :serduszkate: I napoje spadające z wysoka i wspólne wbijanie gwoździ :serce: I magiczna wędka do zadań specjalnych i nerwowe czekanie przy windzie. I smutne spojrzenia i gotowanie dla sąsiadki (seksowne jak cholera, nie powiem :serduszkate: ) i nocne pocałunki. Achchch...
Gdybym była feministką, krzyczałąbym wniebogłosy, że pocałunek mobingowy, że harassment, że wymuszony i na siłę... Ale wybaczę wszystko od A do Z, bo jak-żesz on gorrrąco to zrobił! Jak ją po męsku przygarnął, jak się w nia wpił (niemal jak Wilczek w Ari). I ten uśmiech na ułamek sekundy przed... :thud: Jaaaa.... od razu mi cieplej.
Chyba jednak seksowny mecenas Seo dziś wygra drugi seans - nie umiem spać, kiedy się spłaczę. Nos mi się zatyka. A Dal Po na pewno mnie z suchym okiem nie wypuści...

Acha - X Files bardzo polecam. To jest drama, która im dalej, tym bardziej robi się surrealistyczna, odjechana, trochę jak z narkotycznego snu. I rzeczywiście - im dalej tym mniej się będzie ten świat tłumaczył. Bardzo ciekawa odskocznia od tradycyjnych dramowych klimatów. No i krótka - to też zachęta :kwiatek:

BeeMeR - Pią 19 Gru, 2014 23:40

Trzykrotka napisał/a:
Ach, uroki życia sąsiedzkiego! :serduszkate:
Ślicznie jest :serduszkate:
Przy gotowaniu to już bym była tak kupiona :serduszkate: , że mogłabym zapomnieć, że w ogóle jest jakiś szef :P
Wędka rulez - pomysł przedni i wykonanie urocze - a najbardziej udawanie, że on wcale nie rozumie, że wolałaby, aby przyszedł ;)

Trzykrotka napisał/a:
Gdybym była feministką, krzyczałąbym wniebogłosy, że pocałunek mobingowy, że harassment, że wymuszony i na siłę.
Przecież ona się wcale nie broniła - nawet ręki nie podniosła tylko torebusię trzymała :P
Pozwoliła to pocałował, acz będzie się jej jeszcze elokwentnie tłumaczył czemu tak, a nie w policzek ;)

Trzykrotka napisał/a:
Jak ją po męsku przygarnął
Następnym razem też pięknie przygarnie :serduszkate: I choć bez tego seksownego uśmiechu też będzie gorąco i pięknie :serce2:
Agn - Sob 20 Gru, 2014 07:27

Witajcie o poranku!
Trzykrotka napisał/a:
Na 10 godzinek? :zalamka:

Święta idą, to normalne.
Trzykrotka napisał/a:
Ja skaczę ze szczęścia, że weekend się zaczął i sobie mogę bezkarnie oglądać dziś dramy, choćby do 2 w nocy.

Pooglądaj nieco za mnie, bo ja w tym trybie to odcinek dziennie będę mogła sobie obejrzeć...
Czegokolwiek.
Trzykrotka napisał/a:
Kojarzę go głównie z imienia, bo nazywa się prawie jak to moje ulubione utrapienie - Siwan.

O, faktycznie podobnie.
Ciekawe określenie - "ulubione utrapienie". Czy utrapienie coś kroi oprócz filmu z Jackie Chanem czy nie? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Agn :kwiatek: rozpoznałaś już Ognistą Kobietę? :wink:

No ba! Aczkolwiek nie mogę być z siebie dumna, bo wiedziałam, że ona się tam pojawi. No to jak zobaczyłam znajomą buzię, to od razu skojarzyłam...
Trzykrotka napisał/a:
wybaczę wszystko od A do Z, bo jak-żesz on gorrrąco to zrobił! Jak ją po męsku przygarnął, jak się w nia wpił (niemal jak Wilczek w Ari)

Chyba sobie odświeżę scenkę z Wilczka, oczywiście w celach czysto naukowych... :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Acha - X Files bardzo polecam. To jest drama, która im dalej, tym bardziej robi się surrealistyczna, odjechana, trochę jak z narkotycznego snu. I rzeczywiście - im dalej tym mniej się będzie ten świat tłumaczył. Bardzo ciekawa odskocznia od tradycyjnych dramowych klimatów. No i krótka - to też zachęta :kwiatek:

Dobra, wpisuję na listę!

Dobra, zmykam się myć i do roboty. Zostawiam świeżo zaparzoną kawkę (dziś po flowerowemu):


Ciapkę uczesany...


I tajemniczo zamyślony, a potem... tadaaaam! :)


Jak mi się nie chce do pracy...

BeeMeR - Sob 20 Gru, 2014 08:12

Jakoś mam ochotę ostatnio na filmy - wczoraj byłam na wojnie koreańskiej

71: Into the Fire [2010]

1950r. W 5 lat po odzyskaniu niepodległości od Japonii zaczęła się wojna koreańska - film koncentruje się na heroicznej obronie szkoły przez 71 żołnierzy-studentów przed siłami północnymi, aby posiłki zdążyły nadejść i obronić przejścia przez rzekę.

Film jest przepięknie filmowany, kadrowany, zdjęcia są czyste i wizualnie z najwyższej półki, widać wszystkie latające dymy, odłamki, strzępy.
Niestety, nie zaangażował mnie emocjonalnie - może za mało było położenia uwagi na treść, by nie była tak potwornie sztampowa - wszystkie te zagrania już gdzieś w innych filmach widziałam lub absurdalna- jak ten gość, co szedł po wybuchającym moście - takie ujęcie pasuje do filmu sensacyjnego, nie wojennego :roll:

W roli młodziutkiego dowódcy: TOP.




W roli bardzo złego dowódcy sił północnych - CSW


Agn - Sob 20 Gru, 2014 08:22

Mnie sie ten film bardzo podobal. Moze i jest sztampowy, ale na dobra sprawe - wszystkie filmy wojenne sa. Ogladalo mi sie to dobrze, bo historia mi obca, w zyciu o niej nie slyszalam, wiec
Spoiler:
moglam sie do ostatnich minut ludzic, ze ktos to przezyje. I dostalam po lbie - nikt nie przezyl. Nawet glowny chlopaczek (T.O.P. wlasnie), choc wypadaloby.

No i CSW w roli zUego to dla mnie sam miod.

Buuuu zaraz bede w robocie, a tu taki ladny obrazek CSW... ech...

Admete - Sob 20 Gru, 2014 14:15

Obejrzałam pierwszy odcinek Punch i chyba będę oglądać dalej. Nie do końca łapię wszystkie te polityczne niuanse,a le rozumiem wystarczająco dużo, żeby oglądać. Główny bohater jest człowiekiem, który się sprzedał dla kariery i potrafi być bezwzględny. Ciekawa postać i niezły aktor. Nie zdradzę tajemnicy, jak napiszę, że dostanie guza mózgu i przed śmiercią będzie chciał rozprawić się z człowiekiem, u którego pracował. Trochę mnie taki rozwój sytuacji zniechęca, ale cóż...Koreańczycy lubią takie ekstremalne sytuacje i rozwiązania. Lepsze to niż amnezja ;) Podoba mi się także byłą żona głównego bohatera i ten skorumpowany prokurator, który zdaje się zostanie teraz prokuratorem generalnym ( także dzięki bohaterowi ). Zapowiada się niezła gra pzorów, kłamstwa, walki o władze i dochodzenia do sprawiedliwości.
Aragonte - Sob 20 Gru, 2014 15:34

Oglądam 15. odcinek Joseon Gunman. Ten stary intrygant przypomina mi obrzydliwego pająka :? Właśnie wyciął numer Ho-Kyungowi i połowa jego podwładnych go opuściła :?
Co za sukinsyn - a tatuś Ho-Kyunga nie mniejszy :roll:
Yoon Kang nadal szybciej działa niż myśli i mam wrażenie, że się na tym nieco przejdzie :-|
Dalej szkoda mi Won Shina i kupcówny, chociaż zdaję sobie sprawę, że ona jest teraz doprowadzona do desperacji i może sporo namieszać.
Yoon Kang był rozbrajający, kiedy przytulał się do Soo In :serduszkate:

BeeMeR - Sob 20 Gru, 2014 19:41

Agn napisał/a:
Moze i jest sztampowy, ale na dobra sprawe - wszystkie filmy wojenne sa
No właśnie dla mnie nie wszystkie - ale dla mnie najlepszym filmem traktującym o wojnie jest Hair ;)
Zawsze na nim ryczę nad bezsensem umierania młodych ludzi, :cry2: którzy powinni cieszyć się życiem, płodzić dzieci itd.

Mnie ten film nie kliknął, a nawet niektóre sceny wybuchów i latających szczątków ludzkich przewijałam. Ja wiem, że wojna jest brutalna, ale wolę subtelniejsze formy przekazu.
Na tym filmie powinnam ryczeć nad losem młodych chłopaków - bo jest mi ich żal - ale nie umiałam wejść w tą fabułę.
A nie jest to źle zagrane - każdy jest dobry w swojej roli - po prostu nie przemówiło do mnie. Kojarzyło mi się trochę z naszym Westerplatte :mysle:

zooshe - Sob 20 Gru, 2014 20:36

Skończyłam Answer 1997. Drama wskoczyła do czołówki moich ulubionych. Nie przesadzę jeśli powiem, że ma szansę stać się kultową. Dla starszych widzów to swoista podróż w czasie, do czasów młodości i okresu dorastania, a młodszą widownię na pewno przyciągnie motyw fanowski pierwszego pokolenia kpopu.

W dramie aż roi się od odwołań do koreańskiej popkultury i ważnych wydarzeń z tego okresu jak mecz z Japonią, kryzys gospodarczy czy stare programy i filmy. Ponadto cała masa smaczków, które jeszcze bardziej śmieszą jeśli zna się ich kontekst, np. jednym z zabawniejszych wątków w dramie to wojna między fankami boysbandu H.O.T, których uwielbia główna bohaterka, a zespołu Sechs Kies. Kolorytu dodaje fakt, że jeden z odtwórców głównych ról, to właśnie były członek zespołu Sechs Kies. W jednej scenie jego bohater zabiera swoją filmową dziewczynę do kina na film, w którym sam wystąpił jako aktor i komentuje swój występ „Co za beznadziejny aktor, nawet ja lepiej bym to zagrał.” :rotfl:

Aragonte - Sob 20 Gru, 2014 20:53

zooshe napisał/a:
Skończyłam Answer 1997. Drama wskoczyła do czołówki moich ulubionych. Nie przesadzę jeśli powiem, że ma szansę stać się kultową. Dla starszych widzów to swoista podróż w czasie, do czasów młodości i okresu dorastania, a młodszą widownię na pewno przyciągnie motyw fanowski pierwszego pokolenia kpopu.

Hmm, dla mnie musiałaby to być drama o przełomie lat 80./90. :wink:

zooshe - Sob 20 Gru, 2014 21:13

Cytat:
Hmm, dla mnie musiałaby to być drama o przełomie lat 80./90. :wink:

Nawet jeśli to inne dziesięciolecie, to uczucia i emocje towarzyszące okresowi dojrzewania są podobne dla wszystkich niezależnie od czasów, na które przypada.

I jeszcze z ciekawostek w jednej scenie jako Cameo pojawił się Bidulek z Misaeng, a aktorzy grający rodziców bohaterki: Sung Dong Il czyli mój ulubiony Doktorek i Lee Il Hwa występują w dramie pod swoimi prawdziwymi nazwiskami.

Trzykrotka - Nie 21 Gru, 2014 00:01

Trafi mnie, zeżarło mi takiego długiego posta :evil:

Agn :kwiatek: mam nadzieję, że warto było siedzieć tych 10 godzin w pracy. Cudnie, że jeszcze ludzie kupują w prezencie książki, a nie tylko startery smartfony i funpacki (jak można sądzić z reklam)

Ja się dziś napracowałam w domu, okna umyłam przy współpracy z chętnym do pomocy kiciusiem (za oknem tyle gołębi, że bzika dostawał), ubrałam choinkę, w domu już bardziej nie posprzątam - zasiadłam do Misaeng
Kocham pana Oh za to, jak strasznie przeżywa sprawy swoich ludzi - teraz konieczność odejścia Sierotka, który nie ma dyplomu wyższej uczelni oraz sprawę dziewczyny z przeszłości, która chyba była w takiej samej sytuacji - i nie żyje... Czy to to, co podejrzewam? :confused3:
Sierotek jak to on - jedną celną uwagą o załataniu dziury w kadłubie statku uratował wielki kontrakt teamu stalowego i wszyscy go chwalą, pan Oh puchnie z dumy, choć udaje, że wcale nie, a Baek Ki skręca się z zazdrości i złości. I prawdę powiedziawszy - współczuję mu, jak współczułam Salieriemu w Amadeuszu. Sierotek to samorodny talent - ale rozumiem, że ci, których zostawił w pokonanym polu, a którzy czują się lepsi o dyplomy i kwalifikacje oraz harówkę rodziców, nie czują do niego sympatii.
Podoba mi się, że Sierotek pilnie się uczy i chłonie wiedzę, ale i tak moją ukochaną scenę będzie sprzedaż gatek i skarpetek przed łaźnią publiczną. Bezcenne - odcinek 15, jest na co czekać :rotfl:

Co do Siowona - Agn :kwiatek: miło że pytasz, ale pozwól, że wstrzymam słowa, które mi się cisną pod klawiaturę :wsciekla: SuJu wydali płytę, nie ma nic ważniejszego. Wrrrr :frustracja:

zooshe napisał/a:

I jeszcze z ciekawostek w jednej scenie jako Cameo pojawił się Bidulek z Misaeng, a aktorzy grający rodziców bohaterki: Sung Dong Il czyli mój ulubiony Doktorek i Lee Il Hwa występują w dramie pod swoimi prawdziwymi nazwiskami.


O-o-o! Doktorek? Jest zachęta jak należy :cheerleader2:

Księżniczka, która właśnie zadała podstawowe pytanie: mecenasie Seo, kim pan jest? czeka! :banan:

Agn - Nie 21 Gru, 2014 05:54

Czekam sobie na pierwszy dzienny (mogłam jednak wczoraj przed snem odpalić kompa i sprawdzić rozkład jazdy, pospałabym ten kwadransik dłużej), więc...
Admete napisał/a:

Obejrzałam pierwszy odcinek Punch i chyba będę oglądać dalej. Nie do końca łapię wszystkie te polityczne niuanse,a le rozumiem wystarczająco dużo, żeby oglądać. Główny bohater jest człowiekiem, który się sprzedał dla kariery i potrafi być bezwzględny. Ciekawa postać i niezły aktor. Nie zdradzę tajemnicy, jak napiszę, że dostanie guza mózgu i przed śmiercią będzie chciał rozprawić się z człowiekiem, u którego pracował. Trochę mnie taki rozwój sytuacji zniechęca, ale cóż...Koreańczycy lubią takie ekstremalne sytuacje i rozwiązania. Lepsze to niż amnezja ;)

Przeczytałam, że za Punch odpowiada ta sama osoba, która zrobiła Chasera (może nawet u nas to przeczytałam? :mysle: ). I teraz to się zaczynam bać, bo Chasera nie skończyłam, choć skończyć bym chciała. Może kiedyś to zrobię. To była straszna drama. Dobra, ale straszna.
Aragonte napisał/a:
Ten stary intrygant przypomina mi obrzydliwego pająka :? Właśnie wyciął numer Ho-Kyungowi i połowa jego podwładnych go opuściła :?
Co za sukinsyn - a tatuś Ho-Kyunga nie mniejszy :roll:

Mówisz, o dziadku, który zawiaduje tymi wszystkimi konserwatystami? On jest koszmarny. Że też takiego dziadygi ktokolwiek słucha i jeszcze mu się kłania, zamiast strzelić w łeb. :?
Aragonte napisał/a:
Yoon Kang był rozbrajający, kiedy przytulał się do Soo In :serduszkate:

:serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
ale dla mnie najlepszym filmem traktującym o wojnie jest Hair ;)

Tylko Hair ciężko nazwać filmem wojennym. ;)
Zooshe napisał/a:
jednym z zabawniejszych wątków w dramie to wojna między fankami boysbandu H.O.T, których uwielbia główna bohaterka, a zespołu Sechs Kies. Kolorytu dodaje fakt, że jeden z odtwórców głównych ról, to właśnie były członek zespołu Sechs Kies. W jednej scenie jego bohater zabiera swoją filmową dziewczynę do kina na film, w którym sam wystąpił jako aktor i komentuje swój występ „Co za beznadziejny aktor, nawet ja lepiej bym to zagrał.” :rotfl:

:rotfl:
Zastanawiam się, czy ja bym wyłapała aż tyle smaczków. Koreańska popkultura to jednak dla mnie spora niewiadoma. :/
Aragonte napisał/a:
Hmm, dla mnie musiałaby to być drama o przełomie lat 80./90. :wink:

Zapewne wyglądałaby zupełnie inaczej. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Agn :kwiatek: mam nadzieję, że warto było siedzieć tych 10 godzin w pracy. Cudnie, że jeszcze ludzie kupują w prezencie książki, a nie tylko startery smartfony i funpacki (jak można sądzić z reklam)

Meh, dzisiaj na 11 godzin (na 7.00 rano). Zaklepałam sobie na noc Ktosia z Oczyskami, ale się nie zjawił. Może za to w końcu pozabawiał Aragonte...
Trzykrotka napisał/a:
okna umyłam przy współpracy z chętnym do pomocy kiciusiem

Szorował ogonkiem? :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Co do Siowona - Agn :kwiatek: miło że pytasz, ale pozwól, że wstrzymam słowa, które mi się cisną pod klawiaturę :wsciekla: SuJu wydali płytę, nie ma nic ważniejszego. Wrrrr :frustracja:

Noż co za... :wsciekla: Kiedyż on zrozumie, że wiecznie młody nie będzie i nie da rady non stop kręcić bioderkami ( :thud: ) w boysbandzie??? Jako aktor ma zapewnione zajęcie na nieco dłużej. :?

I dorzucam poranną kawę. Mocna musi być, bo śpię na stojąco...

To najpierw rudości, ale niebiańsko uśmiechnięte...

(Na pociechę dodam, że mu te włosy już kapkę ściemniały. Byle tak dalej. :mrgreen: )

Plecy też ładne, a co!


Powinnam zjeść śniadanie, ale o tej porze się nie da...


Na dobry początek dnia. :mrgreen:


I teraz - ten facet obok wygląda trochę jak Gok Wan...

;)

Miłego dnia! I życzcie mi, bym nie zasnęła. :P

BeeMeR - Nie 21 Gru, 2014 09:08

Cytat:
Tylko Hair ciężko nazwać filmem wojennym. ;)
Ależ wiem ;)
Prędzej anty ;)

Agn napisał/a:
Może za to w końcu pozabawiał Aragonte...
Przeczytało mi się "pozbawiał" :mysle: hmm... snu?

I głupotka na dziś - postaci z bajek po koreańsku:
http://www.boredpanda.com...on-na-young-wu/



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group