To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Admete - Czw 18 Gru, 2014 16:28

Obejrzałam sobie 4 odcinek Healera. Ogląda mi się bezproblemowo i przyjemnie. Chętnie obejrzałabym od razu następne ;) Czy w Korei mają jakieś hiatusy z powodu świąt czy sylwestra?
BeeMeR - Czw 18 Gru, 2014 16:51

Admete napisał/a:
Czy w Korei mają jakieś hiatusy z powodu świąt czy sylwestra?
chyba nie, ale z okazji Chińskiego Nowego Roku bywa ;)
Admete - Czw 18 Gru, 2014 17:28

Odcinek 11 Pinokia - daebak...To jest odcinek braci i obaj są rewelacyjni.
Trzykrotka - Czw 18 Gru, 2014 18:03

Dziś oglądam i bardzo jestem ciekawa tego spotkania, zwłaszcza aktorskiego.
Admete - Czw 18 Gru, 2014 18:05

Ciekawa jestem czy ci się spodoba. Oni mi pasują jako bracia.
BeeMeR - Czw 18 Gru, 2014 18:44

Obejrzałam ten kissu z Pinokia- wszystko bylłby dobrze, gdyby nie zrobiono najazdu na PSH z profilu - ona po prostu brzydko wygląda pod tym kątem przy (wall)kissach i należałoby takich ujęć unikać. Jak poprzednio filmowali ich od pleców Brzydactwa wszystko było ok. I teraz byłoby, gdyby poprzestać na zbliżeniu jego oczy - może i jej - ale nie ust. :roll:
Może się czepiam i marudzę ale to naprawdę nie wygląda :roll: i nie ma to nic wspólnego z samym pomysłem kiss-goodbye, który jest ok.
Zdecydowanie bardziej podoba mi się kiss-hello-goodbye z PP ;)

zooshe - Czw 18 Gru, 2014 18:54

Znowu kibluje na uczelni więc pofaflunie trochę o Reply 1997
Nadal świetnie mi się oglada. Drama formą przypomina sitcom Jak poznałem waszą matkę. Cała akcja w czasach dzisiejszych dzieje się w ciągu jednego wieczoru, a reszta to flashbacki z przeszłości, głównie z roku 1997, w którym bohaterowie kończyli szkołę średnią.
Odcinki są krótkie i zabawne np scena kiedy bohater wspomina swoją operacje obrzezania. :rotfl:
Bardzo podobają mi się odniesienia do lat 90-tych: kasety magnetofonowe, VHS, gry, np jeden z bohaterów nie rozstaje się ze swoim Tamagotchi, bohaterka używa komputera z grafiką 8 bitow

Trzykrotka - Czw 18 Gru, 2014 21:33

A ja Pinokia nr 11 obejrzałam i wypłakałam chyba z miesięczny przydział łez. Przepiękny odcinek, rozdzierający serce, ale piękny. Rzeczywiście, bracia rządzą w nim niepodzielnie Twista akcji można było się spodziewać, ale ja myślałam, że będzie trochę inaczej. Że Dal Po będzie reportersko tropił hyunga, ale bez jego wiedzy, a tutaj wszystko dzieje się otwarcie.
Braterska rozmowa przy pizzy, a jeszcze wcześniej ten rozdzierający, autentyczny płacz Dal Po już ustawiły cały klimat tego odcinka. Pożegnanie z In Ha, "poddaj się hyung i pozwól mnie dokonać zemsty," to wszystko mnie przemaglowało. Obaj panowie zagrali przepięknie, a mają taką chemię, jakby naprawdę byli braćmi.
Całe szczęście, że były te lekko odprężające wstawki - jak Kapitan Hwang "opieprzający" In Ha, że co prawda powiedziała matce prawdę, ale w niewłaściwym czasie, dając jej tym sposobem zawoalowaną nagrodę, mała Yu Ri zajadłą jak pies tropiący, scena pijaństwa obu dziewczyn, biedny Plaga który tak słabo próbował udowodnić sobie i światu, że już dłużej nie będzie kochał bez wzajemności :serce:
Piękny odcinek, ale cieszę się że nie zostawiłam go sobie na jutro, bo przy takiej dawce angstu, jutro byłabym chora.
Idę do Księżniczki i niech mnie ktoś pocieszy :cry2: Niech będzie się nazywał PSH, ale tym razem zamawiam męskie wydanie,

BeeMeR - Czw 18 Gru, 2014 21:51

Trzykrotka napisał/a:
Idę do Księżniczki i niech mnie ktoś pocieszy :cry2: Niech będzie się nazywał PSH, ale tym razem zamawiam męskie wydanie,
Już naprawdę niedługo zamieszkają obok :mrgreen:

Ja dziś wieczór spędzam przy Maratonie z JSW - całkiem nie do poznania :shock:

Trzykrotka - Czw 18 Gru, 2014 22:33

BeeMeR napisał/a:
Już naprawdę niedługo zamieszkają obok :mrgreen:

Oby! Na razie wcina kimbap, który dla niej przyniósł, bo ona woli wymiętą kanapkę od szefa :wink: Zaliczamy kolejne kryształowe buty i jedne z pasków nabijanych ćwiekami. Odcinek o otyłości i odchudzaniu jest bardzo przykry. Niestety, ten świat na szczupłych jest nastawiony, choć najwięcej w nim reklam jedzenia :(
Ale muszę przyznać, że na widok zestawu trenerów, który mama sprowadziła dla córki nawet mnie zamurował. Cała cukiernia dla jednej Hae Ri :thud: Jak to mówią? W poprednim życiu musiała obronić ojczyznę :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Ja dziś wieczór spędzam przy Maratonie z JSW - całkiem nie do poznania :shock:

"Maratonie" z dużej litery, nie przy maratonie?

BeeMeR - Czw 18 Gru, 2014 22:54

Trzykrotka napisał/a:
Na razie wcina kimbap, który dla niej przyniósł, bo ona woli wymiętą kanapkę od szefa :wink:
A gotował już dla niej? Tj. dla szefa?
Aaa, głupio pytam, byli już wtedy sąsiadami.
Przy trenerach to ja zaczęłam chichotać i przestałam się irytować na retrospekcję - na to wredne podejście do otyłych, zero empatii. Niestety, jest to tak samo koreańskie i nieludzkie jak przesiadywanie w pracy do nocy.

Ten Maraton oglądam:
https://www.youtube.com/watch?v=JKz3Uoqn7qc

Trzykrotka - Czw 18 Gru, 2014 23:05

No, Księżniczka przeprowadzona, mecenas Seo mógł się teatralnie zdziwić na jej widok na balkonie poniżej własnego, a Yoon Sunbae nawet w dream sequence miał lekko wymuszony uśmieszek. Kocham tę trójkę, a z nich dwójkę Ma - Seo najbardziej :-D
BeeMeR - Czw 18 Gru, 2014 23:17

Oj tam, bardziej teatralnie udawał narzeczonego na komisariacie :lol:
Ta trójka jest urocza, owszem :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 19 Gru, 2014 06:47

Dziś Księżniczka i jej Mecenas będą potrzebni jak lekarstwo; sądząc po znakach na niebie i ziemi 12 Pinokio przemieli nas i zamieni w kałuże łez.
Admete - Pią 19 Gru, 2014 06:50

Trzykrotka napisał/a:
A ja Pinokia nr 11 obejrzałam i wypłakałam chyba z miesięczny przydział łez. Przepiękny odcinek, rozdzierający serce, ale piękny.


Tak myślałam, że się wzruszysz. Wszystkie rozmowy z braćmi były niesamowite. Aktorzy świetnie razem wypadają. Teraz tylko czekać, żeby po Pinokiu kariera aktora od hyunga ruszyła trochę. Ma potencjał na mroczne postacie. Zaczęłam Punch, ale obejrzałam tylko kawałek pierwszego odcinka, bo byłam zbyt zmęczona, a tam trzeba uwagi.

BeeMeR - Pią 19 Gru, 2014 09:35

Marathon (2005)

Większość z Was widziała, to tu nie ma co się rozgadywać - doskonale wiecie o co chodzi. Piękny film - właściwie to ja miałam wrażenie, jakbym oglądała nie film, a wycinek życia pewnej rodziny, bardzo opiekuńczej matki (nie powiedziałabym "nad", bo autystyczny syn ewidentnie nie potrafi sam funkcjonować w społeczeństwie), zaniedbanego syna nr 2 oraz ojca wybyłego nie wiedzieć gdzie. Plus trener, który jak to osobami z zewnątrz bywa potrafi zaobserwować coś, czego matka nie widzi od lat, skupiona na innych aspektach opieki nad synem.
Bardzo mi się podobał film, niezmiernie mi się podobał absolutnie fantastyczny JSW w tel roli :oklaski:
Jeśli ktoś jeszcze nie widział to polecam.


Cytat:
Siedzę sobie. Oglądam film (podkreślam: film jest dobry bez względu na to, czy zgrał w nim JSW czy nie), czekam na to, aż pojawi się Joo Seung Woo... i nagle się zorientowałam, że przecież non stop na niego patrzę.
Może i nie jest najwyższym człowiekiem na świecie, ale ma talent przez wielkie, tłuste, wyrąbane w kosmos T. Nie poznałam go. I przez cały film nie patrzyłam na niego jak na JSW tylko na postać, którą gra. Jest po prostu genialny.
W ogóle cały film jest kapitalnie zagrany.
Nie bardzo to rozumiałam, ale już rozumiem - on zupełnie nie wygląda jak on, tylko szczuplutki nastolatek (bardzo zgrabny), a zagrał rewelacyjnie - nieobecnym spojrzeniem, głosem, rękami, sylwetką, całokształtem. :oklaski: :szacuneczek:


A zmieniając temat - przez Was skompletowałam Pinokia (bo jak obadałam 11 odcinek pod kątem kissu to wypadało i resztę nabyć ;) ) :kwiatki_wyciaga:

a druga rzecz - odkryłam, że brakowało mi jakiegoś teledysku z Iljimae, który by się skupiał na drugim bracie - to i mam np. ten. Te lampiony to jednak bardzo romantyczne są :serduszkate: (niezależnie od tego, że niemożliwe do zapalenia na raz i na zakręcie - zresztą dramowi spece wszystko potrafią, nie ma co się czepiać ;) )
https://www.youtube.com/watch?v=4gKYulDQ3E4

Admete - Pią 19 Gru, 2014 11:07

BeeMeR napisał/a:
A zmieniając temat - przez Was skompletowałam Pinokia


Słuszna decyzja :)

Agn - Pią 19 Gru, 2014 11:26

Jestem! Tęskniłyście? ;)
Admete napisał/a:
W "Polityce" jest tekst o oddziaływaniu seriali na przykładzie seriali tureckich i trochę koreańskich przy czym skupiono sie na tych pierwszych, a o koreańskich napisano, że nie podejmują tematów społecznych i wielkich tematów historycznych z czym nie mogę się zgodzić.

Eee...? :co_stracilam: Tego typu artykuły to jednak powinni pisać pasjonaci, inaczej pismak się błaźni. :?
BeeMeR napisał/a:
Jasne, a bollywood tylko tańczy i śpiewa... :roll:

Wyłącznie. :roll:
BeeMeR napisał/a:
czasem odnoszę wrażenie, że codziennie pracujesz - a gdzie odpoczynek? :shock:

Ale czemu codziennie? Dzisiaj np. mam wolne i jestem u rodziców (między odkurzaniem a zmywaniem podłóg, ten tego...). I właśnie sprawdzam, jak wrócić do Wrocławia, bo akurat dzisiaj postanowili sobie ludziska poblokować trasę, którą jadę, bo im się tuż przed świętami zachciało wyłuścić swe żądania względem drogi szybkiego ruchu. Grrr...
BeeMeR napisał/a:
Mam słabość do męskich płaszczy i garniturów, nie poradzę i nie zamierzam :serce:

Szczególnie dobrze skrojonych i leżących na facecie jak druga skóra (i coby facet się też w nim tak swobodnie czuł)? Kochana, tego się nie leczy. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
ktoś inny wytłumaczył, że to właśnie klasyczny pocałunek PSH: na zdechłą rybę :zalamka: Pary jej wystarczyło na jeden raz?

Widać uznała, że co za dużo to niezdrowo i specjalnie dla swych fanów zrobiła drugie kisu takie jak zwykle - bo jej jeszcze by nie poznali i zaczęli doszukiwać się replikantów i innych takich. ;)
BeeMeR napisał/a:
Ładna buzia, ale te patykowate nogi :paddotylu:

Ona tam chyba grała jakąś nastolatkę / 20-latkę. Ale aktorka jest już w drugiej połowy swych lat dwudziestych - trudno w to uwierzyć. Chuda straszliwie. :?
BeeMeR napisał/a:
To jest urocze jak często się to zdarza w dramach, że dorośli korzystają z huśtawek i inszego dzieciowego sprzętu :mrgreen: Ale podejście "wszędzie dobrze byle z odpowiednią osobą" jest mi znane ;)

Jakoś nie zwróciłam uwagi na ten szczegół, a faktycznie tak jest często. Może filmowcy o tej porze, szukając wolnego miejsca, mogą je znaleźć właśnie na placu zabaw - smarkateria dawno śpi, więc można pracować. ;)
BeeMeR napisał/a:
Tu jeszcze rzut oka na innych dramowych ulubieńców:

Moja ulubiona reporterka i jej kolejne odsłony ciuszne. :lol:
BeeMeR napisał/a:
na domiar złego właśnie zmaścili coś, czego nie powinni i przy czym powinnam płakać rzewnymi łzami :bejsbol: .
Spoilerowy spoiler:

Owszem, zostało to tak zrobione, że myślałam, że to tylko jakaś ściema jest... no a potem. :? Rozwaliło mnie to i tak w kontekście dram ogólnie - niby zabawnie i lekko, a potem - pierdut! Takim tematem prosto między oczy. Już mniejsza jak nakręconym. Z drugiej strony nie wiem, czy zniosłabym kolejną taką scenę jak w Faith.
Trzykrotka napisał/a:
Ta babeczka w futrzanej czapie i platynowej peruce to na bank mamusia In Ha z Pinokia - albo mi się w oczach ćmi, bo internet tego nie potwierdza.

Asian Wiki tego też nie potwierdza - nie ma Pinokia w liście dram tej aktorki.
Trzykrotka napisał/a:
Na razie mamy jeszcze etap, w którym Cieśla nie jest Jamochłonem, tylko "ciekawym chłopakiem, bardzo młodym, z fascynującą aurą." Mąż nie ma jeszcze żadnych podejrzeń, zresztą technicznie rzecz biorąc - poza jednym dość jednostronnym pocałunkiem, nie ma jeszcze czego podejrzewać.
Napiszę więcej o odcinkach 5-6 w wolniejszej chwili :kwiatek:

Koniecznie! Zwłaszcza czekam na moment, kiedy małżonek się skapnie, że interesujący młody człowiek z fascynującą aurą jest jamochłonem. (Nie mogę z tych określeń! :rotfl: )
Admete napisał/a:
Ja ten pocałunek widziałam i był taki jak zwykle jest w dramach, więc nie wiem z czym problem.

Nie do końca taki jak zwykle. Acz tez PSH nie zachowywała się przy nim jak ofiara gwałtu - w końcu nie walczyła, nie okładała go pięściami, nie usiłowała sie wyrwać, tylko wczepiła się pazurkami w ramiona i cośtam usiłowała sie wczuć. A i tak LMH odwalił całą ciężką robotę. Już naprawdę panny, które tak opisują, że to niemal jak gwałt nie mają pojęcia o czym w ogóle piszą (i w zasadzie - całe szczęście).

c.d.n.

Trzykrotka - Pią 19 Gru, 2014 11:26

W życiu nie poznałabym JSW na zdjęciach z Maratonu, nigdy :shock: Nawet kiedy wiem, trudno mi uwierzyć. Mus film obejrzeć.

BeeMeR napisał/a:

A zmieniając temat - przez Was skompletowałam Pinokia (bo jak obadałam 11 odcinek pod kątem kissu to wypadało i resztę nabyć ;) ) :kwiatki_wyciaga:

:oklaski: Mam ogromną i wielką nadzieję, że ci się spodoba. Ja jestem nieustająco zachwycona i scenariuszem i filmowaniem i rodzajem humoru i obsadą i aktorstwem. Spotkałam się z zarzutem, że drama przesadnie pokazuje pewne sprawy, jak choćby początkową kwestię zajadłości mediów. Może i tak - ale to drama, nie "samo życie." A wzruszać się podczas oglądania to zawsze był mój ulubiony sport.
Obejrzałam problematyczny kissu nr 2, ale nie wydaje mi się, żeby było za co obwiniać PSH. Już raczej operatora, dokładnie jak BeeMer napisała. Za dużo ujęć z chwil, gdy bohaterowie trwają bez ruchu z przytkniętymi do siebie ustami - to chyba normalne, że tak trwają, skoro pocałunki kręci się długo, zmieniając ustawienia i kąty kamery.

BeeMeR napisał/a:
odkryłam, że brakowało mi jakiegoś teledysku z Iljimae, który by się skupiał na drugim bracie

Jaki śliczny film :serduszkate: Od razu przypomniały mi się wszelkie piękności Iljimae

BeeMeR - Pią 19 Gru, 2014 11:47

Admete napisał/a:
Słuszna decyzja :)
Od skompletowania do obejrzenia jeszcze trochę, ale zawszeć pierwszy krok ;)

BeeMeR napisał/a:
Jestem! Tęskniłyście? ;)
Głupie pytanie - no pewnie :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
W życiu nie poznałabym JSW na zdjęciach z Maratonu, nigdy :shock: Nawet kiedy wiem, trudno mi uwierzyć. Mus film obejrzeć.
Bardzo zdecydowanie mus :kwiatek:
To nie jest (dla mnie) film czołg, co to rozjeżdża, ale daje do myślenia. Kawał porządnego kina i aktorstwa.

Trzykrotka napisał/a:
Za dużo ujęć z chwil, gdy bohaterowie trwają bez ruchu z przytkniętymi do siebie ustami -
Dokładnie! Cała reszta była ok.
Pocałunek dachowy z Heirs wykastrowany o takież brzydkie ujęcie od razu robił się ładniejszy.
Z tym "gwałtem" to jest coś na rzeczy w tym, że ona się kuli jakby faktycznie ze strachu - zwłaszcza w kanciapce przy nie-pocałunku. To nie jest normalna reakcja na chłopaka, który się dziewczynie podoba, tylko na takiego, co to ją przeraż. Ale to chyba tez pomysł na postać był taki, a nie tylko kwestia PSH - GJD z BBF też tak miała :roll:

Za to pamiętam, że on tam pięknie przylgnął do niej biodrami i drama była nieuprzejma to ujęcie obciąć :foch2:
No ale to drama szkolna, poniekąd rozumiem ;)

Agn - Pią 19 Gru, 2014 13:19

Jako się rzekło - ciąg dalszy następuje (może mnie tym razem tata nie wygoni).

Trzykrotka napisał/a:
zapewniam, że nie był typowo dramowy. A już na pewno był szeroko i z niesmakiem komentowany.

Nagle się cnotliwi w necie znaleźli. A pocałunek (np. na forum soompi) miał bardzo dużo pozytywnych reakcji zaraz po. Mnie też się bardzo podobał - był gwałtowny, namiętny, a facet pannie krzywdy nie czynił. PSH po prostu nieszczególnie umie się zachować w tej sytuacji, a i tak się nieco postarała (no nie powiecie, że miała minę zdechłej ryby).
Admete napisał/a:
Może za mało do tego przywiązuję wagi...

A to zależy kiedy, bo pamiętam, jak napisałaś, że ileś razy przewinęłaś scenę z 13. odcinka Wilczka. :sprytny: Ale nie czepiam się - sama to robiłam niezliczoną ilość razy.
O, a tutaj akurat można by swobodnie rzucić się z hasłem "gwałt"! Ari się broni i wyrywa, facet ją ewidentnie zmusza. Ale nie - to w Heirsach mamy jakąś niesmaczną scenę. :roll:
(Rzecz jasna wcale nie rozpatruję scenki z Wilczka w takich kategoriach, spokojnie!)
BeeMeR napisał/a:
A w temacie pocałunków dodam jeszcze, że lubię jak są wykończone rękami - tj. jak ręce nie zwisają w dół (jak np. w YAB) ale ręka ląduje na karku, plecach, ramieniu drugiej osoby itp. To scena do zagrania - tak samo jak każda inna - i lubię jak jest wykończona.

Oczywiście że tak i jak każda inna scena ma wyglądać tak, by w nią uwierzyć. Zwisające łapki i mina zdechłej ryby nie sprawia, że sytuacja jest wiarygodna, raczej śmieszy lub irytuje i sprawia, że na usta cisną się słowa: "Ja pier... co to jest?!"
Admete napisał/a:
Czy w Korei mają jakieś hiatusy z powodu świąt czy sylwestra?

Nigdy na żaden hiatus nie trafiłam, a i nie sądzę, by były - w Korei w święta się normalnie pracuje, nie jest to czas wolny czy jakoś szczególnie obchodzony na zewnątrz (tylko w sensie czysto komercyjnym, bo się Mikołaj podoba, ale nic poza tym).
Zooshe napisał/a:
Odcinki są krótkie i zabawne np scena kiedy bohater wspomina swoją operacje obrzezania. :rotfl:

Witaj, Zooshe! :)
A ile trwają te odcinki?
Trzykrotka napisał/a:
Niech będzie się nazywał PSH, ale tym razem zamawiam męskie wydanie,

Biedna Trzykrotka! :pociesz: Mniemam, że PSH-męski należycie się tobą zajął?
BeeMeR napisał/a:
Ja dziś wieczór spędzam przy Maratonie z JSW - całkiem nie do poznania :shock:

Prawda??? :excited:

c.d.n. (znowu!)

Agn - Pią 19 Gru, 2014 13:39

Trzykrotka napisał/a:
Ale muszę przyznać, że na widok zestawu trenerów, który mama sprowadziła dla córki nawet mnie zamurował. Cała cukiernia dla jednej Hae Ri :thud: Jak to mówią? W poprednim życiu musiała obronić ojczyznę :mrgreen:

No i weź - gdzie ta sprawiedliwość?
:lol:
Trzykrotka napisał/a:
Dziś Księżniczka i jej Mecenas będą potrzebni jak lekarstwo; sądząc po znakach na niebie i ziemi 12 Pinokio przemieli nas i zamieni w kałuże łez.

Z tego co opisywała BeeMeR oni zawsze stają na wysokości zadania, jestem więc spokojna, że ktoś cię należycie pocieszy po trudnych przejściach z drewnianymi chłopczykami.
Tak z ciekawości spytam - a czemu drama nosi tytuł Pinokio?
BeeMeR napisał/a:
Bardzo mi się podobał film, niezmiernie mi się podobał absolutnie fantastyczny JSW w tel roli :oklaski:

Miałam tak samo. JSW to majstersztyk aktorstwa, ale i reszta świetnie z nim wypada. ^^
BeeMeR napisał/a:
już rozumiem - on zupełnie nie wygląda jak on, tylko szczuplutki nastolatek (bardzo zgrabny), a zagrał rewelacyjnie - nieobecnym spojrzeniem, głosem, rękami, sylwetką, całokształtem. :oklaski: :szacuneczek:

No dokładnie - do tego stopnia stał się postacią, że go nie poznałam. Uwielbiam go za to! :serce:
Trzykrotka napisał/a:
W życiu nie poznałabym JSW na zdjęciach z Maratonu, nigdy :shock: Nawet kiedy wiem, trudno mi uwierzyć. Mus film obejrzeć.

Trzykrociu, koniecznie! To jest naprawdę piękny film.
BeeMeR napisał/a:
To nie jest (dla mnie) film czołg, co to rozjeżdża, ale daje do myślenia. Kawał porządnego kina i aktorstwa.

Dokładnie tak jak pisze koleżanka BeeMeR - bez czołgania i walenia w głowę młotem, ale daje naprawdę do myślenia i jest świetnie zrobiony. A niby taka prosta historia.

No, przerobiłam wszystko! :mrgreen:

BeeMeR - Pią 19 Gru, 2014 14:23

Trzykrotka napisał/a:
Jaki śliczny film :serduszkate: Od razu przypomniały mi się wszelkie piękności Iljimae
Ten też mi się bardzo podoba :serduszkate:
A przy scenach z tatą to się wzruszyłam na samo wspomnienie :serce2:
https://www.youtube.com/w...pMrMsxe&index=9

Agn napisał/a:
Biedna Trzykrotka! :pociesz: Mniemam, że PSH-męski należycie się tobą zajął?
Jeśli się czuje niedopieszczona to mogę potem podrzucić fotki z wejścia PSH w Queen of Reversals, bo zrobiłam błąd i obejrzałam :mrgreen: , zatem oglądać dramę pewnie i będę dalej (po świętach) choćby i wybiórczo i stronniczo ;)
Ale chyba z bananem :mrgreen: bo wygląda na lekką telemanianę.
PSH jako niegrzeczny bogaty chłopczyk co to spławia pannę proponując małżeństwo w taki sposób, by nie mogła przyjąć oferty - czemu nie :lol:
Na ostatniej fotce gromada pracowników ani chybi hotelu/banku/czegośtam rzuciła się do drzwi pokłonić w pas paniczowi - czym mnie rozbawili, więc już jestem zainteresowana ;)


A może nawet Trzykrotka zechce ze mną podziwiać absy - tj. aktorstwo PSH i w tej dramie - kto wie :mrgreen:

Agn - Pią 19 Gru, 2014 15:59

BeeMeR napisał/a:
Jeśli się czuje niedopieszczona to mogę potem podrzucić fotki z wejścia PSH w Queen of Reversals, bo zrobiłam błąd i obejrzałam , zatem oglądać dramę pewnie i będę dalej (po świętach) choćby i wybiórczo i stronniczo

To to, czemu dorzucili 10 ekstra odcinków, żeby bohater zdołał poderwać pannę? :mysle: Obliguję cię do szczegółowych, zachęcających raportów!
BeeMeR napisał/a:
PSH jako niegrzeczny bogaty chłopczyk co to spławia pannę proponując małżeństwo w taki sposób, by nie mogła przyjąć oferty - czemu nie

Aż chyba obejrzę. :lol:
BeeMeR napisał/a:
może nawet Trzykrotka zechce ze mną podziwiać absy - tj. aktorstwo PSH

Jestem pewna, że nie oprze się pokusie podziwiania absów, pardon, AKTORSTWA, zwłaszcza do spółki. :mrgreen:

Ja zaś wczoraj połknęłam sobie 13-ty odcinek Strzelca - te powtórki wykorzystuję nie tylko do podziwiania Junkiego pod każdym względem (choć oczywiście zajmuje mi to lwią część seansu, khem khem), ale też do przyjrzenia się postaci króla, bo tak leciałam za pierwszym razem z dramą, że teraz wydaje mi się, że coś sknocili z tym królem, ale jak się przyjrzę teraz na spokojnie (i o ile Junki mi niczego nie przysłoni, co jest wielce prawdopodobne), to się wypowiem, czy to ja czegoś nie przyuważyłam, czy też twórcy się zaszportali.

Do poduszki poleciała też trójeczka Miseang - absolutnie kocham tę dramę. Jest znakomicie zrobiona, cudownie sfilmowana i bardzo ładnie zagrana. :serce2:

Trzykrotka - Pią 19 Gru, 2014 16:11

BeeMeR napisał/a:

A może nawet Trzykrotka zechce ze mną podziwiać absy - tj. aktorstwo PSH i w tej dramie - kto wie :mrgreen:

Chce! Wiesz, że ja na takie klimaty zawsze jestem chętna. Księżniczkę się dokończy i można jechać. Tylko pamiętaj - Mary też czeka (wiem, nie ma takiego wabika, wiem :lol: )
Widok z Queen nie powiem - zacne.

Agn napisał/a:

Tak z ciekawości spytam - a czemu drama nosi tytuł Pinokio?

Bohaterka - In Ha (PSH) cierpi na syndrom Pinokia, który objawia się czkawką za każdym razem, kiedy dziewczyna kłamie. Albo zapiera się samej siebie (na przykład kiedy się zakochała, musiała to od razu wyznać obiektowi uczuć i każdemu, kto ją o to zapytał) albo kiedy zachowuje się wbrew wewnętrznemu przekonaniu (musi stanąć w obronie wujka, kiedy dzieciaki w szkole twierdzą, że oszukiwał podczas testu. Nie może milczeć).
A że drama jest o mediach, odpowiedzialności za słowo, Pinokio jest symbolem podstawowej kwestii - kto może być dziennikarzem. A dokładnie - czy powinien nim być Pinokio (dlatego, że nie może skłamać), czy absolutnie nie powinien (dlatego że nie może skłamać).
Motyw Pinokia jest zresztą w dramie super zręcznie wykorzystany i wnosi powiew świeżości. Wszelkie sprawy, które w dramach wloką się czasami w nieskończoność, tu załatwione są od ręki. "Lubię cię." "Kocham go, tato. Jak mężczyznę."

Jeszcze odnośnie nieszczęsnego pocałunku z Heirs, to ja podejrzewam, że nieszczęsnej PSH podłożyło małą świnkę samo to, że jej partnerem był LMH, po którym wszyscy spodziewają się tych jego firmowych, głębokich, intymnych pocałunków. PSH nie potrafi grać takich scen i nie czuje się w nich dobrze - podejrzewam, że chcieli jej oszczędzić powtórek i ambarasu i najzwyczajniej w świecie nakazali cichcem LMH, żeby to on pokierował sprawą, w miarę szybko i - chyba - z zaskoczenia. Zaskoczenie było pełne, bo ewidentnie PSH się szarpnęła i złapała go za koszulę, kiedy się w nią wpił. I potem stała nieruchomo, trzymała kurczowo tę koszulę i wyglądała, jakby walczyła o życie. W tym sensie nie wyszło to dobrze. A jeszcze wcześniej, kiedy nachylał się nad nią w składziku, odsuwała się i krzywiła, jakby się go brzydziła. I pierwszy pocałunek, na dachu szkoły, też nie był udany. Oceniono po nim Kim Tana jako seksualnego napastnika (PSH przyciśnięta do muru, chwycona za ręce, wykręcone pod niewygodnym kątem).
Ale takie sceny i ten typ zachowania są charakterystyczne dla bohaterów pani Kim Eun Suk. Czymże jest Kim Tan wobec Prezesa z Ogródka chociażby.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group