To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Agn - Pią 16 Wrz, 2016 00:00

No i znowu! Witajcie w piekle! :twisted:

Czytam sobie serię Samanthy Young (niby seria erotyków, ale z pominięciem scen erotycznych nawet niezłe czytadełka). I jak pierwszy był ok, drugi podobał mi się bardzo (ze względu na bohaterkę), tak trzeci...
Ekhm, przed państwem Sztuka uwodzenia!

Oto przed wami Olivia, nieszczęsna dziewczyna. Nie miała kiedy zajmować się randkami, bo opiekowała się chorą matką (z tego się nie śmieję), potem spróbowała raz seksu i zraziła się na amen. Oraz wpadła w kompleksy.
Ma przyjaciela Nate'a, który przelatuje dosłownie wszystko, co ma kieckę i nie spierdziela na drzewo (a i wtedy pewnie daje radę, bo to taki powieściowy typ - leci na niego absolutnie każda, poza bohaterkami poprzednich części, które same są sparowane i na wieki zakochane w swoich facetach).
Olivia ma problem, bo podoba jej się facet z biblioteki, ale nie umie się do niego odezwać. Prosi więc Nate'a by jej pomógł okiełznać strach przed płcią przeciwną.
A z czasem nauczył ją jak być świetną w łóżku.
I teraz się zaczyna - bo jak wcześniej mogło być pieprzną historyjką, może i bez sensu, ale miłą do poczytania, tak teraz zaczyna się jazda bez trzymanki.
Olivia ma problem. Z opisu wywnioskować można, że jest zgrabna, ale ona o sobie myśli, że jest gruba.

Nate wobec tego postanawia ją nauczyć akceptacji siebie, bla bla bla, oraz superseksu. A Olivii oczywiście na jego widok majtki same spadają.

Chędożą się zatem radośnie w celach edukacyjnych, kryjąc skrzętnie wszystko przed przyjaciółmi, bo oni wszyscy są tak blisko zaprzyjaźnieni, że przyjaciele wręcz włażą z buciorami w życie intymne i bez żenady dopytują, z kim sypiasz. Ale edukacja edukacją, a jednak facet a to śpi z nią, a to robi wszystko, co się robi na randkach i w romansach, ale rzecz jasna nieeee, no skąd, to tylko nauka. Dobrze, że jej zadań domowych nie zadawał. :P
Oczywiście trwa to radośnie jakiś czas, aż tu nagle Nate się skapnął, że chyba coś czuje do swojej chętnej i pojętnej uczennicy.

W związku z tym któregoś wieczoru przyszedł do niej do chałupy, z przeproszeniem - przeleciał, po czym wstał, ubrał się i z nią zerwał. I jeszcze zwalił na nią całą winę, że go zmanipulowała, on nie chciał, to jej wina ple ple ple.

Biedna nieszczęśliwa ofiara uwiedzenia. Swołocz i dupek żołędny dziergany w koguciki! :evil:

No i ona przechodzi przez etap odrzucenia, on przestaje się golić i spektakularnie cierpi, ona płacze, w końcu jakoś się usiłuje ogarnąć po zerwaniu, a nasz dupek przemyślał sprawę i zaczął pannę nachodzić, że ją kocha, pragnie i wyznania jej czyni, jak to tęskni za chędożeniem jej.

Ona go, jak przystało wkurzonej heroinie odrzuca, choć nadal na jego widok pantalony jej opadają ze śpiewem na gumce.
W końcu on przybył i jej wywala słodko-pierdzącą mówkę, jak to ją kocha (przysięgam streszczam ostatnie 300 stron (wg ebooka, bo książki normalne mają jakieś 400 stron)), pragnie, pożąda i wielbi ziemię, po której ona stąpa. Tu heroina się łamie, wybacza mu i zamiast pogonić mu kota tak, żeby mu się rzyć fajczyła, mamy happy end. :roll: Tak to jest, jak kobieta myśli - wybaczcie - kroczem, a nie mózgiem.

Nie, nie mówcie mi, że to serce jej tak dyktowało - kiedy odbębnili mówkę, pobiegli do jego domu i zaczęli się chędożyć pod ścianą i na podłodze, więc niestety - wiem, co mówię.
No i mamy happy end! Z obligatoryjną ciążą i nieustannym chędożeniem. Serio się zastanawiam, co zrobią, jak im się już nie będzie tak chciało non stop seksić i czy będą jeszcze chcieli coś robić. Niby tam książka wspominała, że oni są przyjaciółmi, że wspólne oglądanie filmów etc. Ale serio? Po tym wszystkim to ja nie wiem, czy robią cokolwiek poza zrywaniem z siebie ubrań. Jednakowoż niech ten obrazek będzie podsumowaniem:

Agn - Sob 17 Wrz, 2016 20:02

Zero reakcji na arcydzieUo, które niedawno przeczytałam. To zrozumiałe - głupota tej książki zwala z nóg. A raczej bohater-idiota i, jak się okazuje, jeszcze głupsza bohaterka.
Ale nic to! Pokażę wam coś jeszcze.
Nie przepadam za wiadomościami w postaci filmu, ale tym razem uważam, że warto.
Tak, wiem, o AutorKasi było już pierdylion postów, jak bardzo jest zła i złe są jej książki, niemniej nie mogę się powstrzymać - bo tu krytyk nie jest anonimowy. Pokazuje swoją twarz, ma imię i nazwisko, a nie tylko nick. A podsumowuje kolejne idiotyzmy Michalakowej z dowcipem, o jakim sama Michalak może jedynie pomarzyć.
Rok w poziomce w 6 częściach:
1: https://www.youtube.com/w...EUPBNQNHEX0ydtY
2: https://www.youtube.com/w...EX0ydtY&index=2
3: https://www.youtube.com/w...EX0ydtY&index=3
4: https://www.youtube.com/w...Q&v=LZNJ1rMpK4E
5: https://www.youtube.com/w...EUPBNQNHEX0ydtY
6: https://www.youtube.com/w...EUPBNQNHEX0ydtY

Kwiczę z uciechy. Jestem przy filmiku nr 4! :rotfl:

BeeMeR - Sob 17 Wrz, 2016 20:25

Agn napisał/a:
Zero reakcji na arcydzieUo, które niedawno przeczytałam.
Dzieło było powalające ;)
Loana - Wto 20 Wrz, 2016 15:09

No chwilę mi zajęło czytanie streszczenia arcydzieUa, bo obrazki mi się ładowały :P
Harry_the_Cat - Śro 21 Wrz, 2016 12:18

Agn napisał/a:
Zero reakcji na arcydzieUo, które niedawno przeczytałam.


To taki mit-marzenie KAZDEJ koniety, nie? Okielznac tego, ktorego zadna nei potrafi okielznac. Zreformowac :rotfl:

Anaru - Śro 21 Wrz, 2016 12:33

Harry_the_Cat napisał/a:
Agn napisał/a:
Zero reakcji na arcydzieUo, które niedawno przeczytałam.


To taki mit-marzenie KAZDEJ koniety, nie? Okielznac tego, ktorego zadna nei potrafi okielznac. Zreformowac :rotfl:

I mieć chędożyciela na skinienie, nawet jeżeli jest bucem :lol:
Ogolił się chociaż jak już zaczęli się chędożyć ponownie? :mrgreen:

Harry_the_Cat - Śro 21 Wrz, 2016 12:37

Anaru napisał/a:
Ogolił się chociaż jak już zaczęli się chędożyć ponownie?


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Anaru - Śro 21 Wrz, 2016 12:50

Bo mi się taki cierpiący z Sulejmańskim zarostem zwizualizował :lol:


Agn - Śro 21 Wrz, 2016 16:46

Anaru napisał/a:
Ogolił się chociaż jak już zaczęli się chędożyć ponownie?

Tak, wrócił do swego standardowego SEKSOWNEGO jednodniowego zarostu. :P
Do etapu Sulejmana vel. św. Mikołaja nie dotarł - gupia baba szybciej zmiękła. :P

akne - Śro 21 Wrz, 2016 23:31

Agn napisał/a:
Zero reakcji na arcydzieUo, które niedawno przeczytałam. To zrozumiałe - głupota tej książki zwala z nóg. A raczej bohater-idiota i, jak się okazuje, jeszcze głupsza bohaterka.
Ale nic to! Pokażę wam coś jeszcze.
Nie przepadam za wiadomościami w postaci filmu, ale tym razem uważam, że warto.
Tak, wiem, o AutorKasi było już pierdylion postów, jak bardzo jest zła i złe są jej książki, niemniej nie mogę się powstrzymać - bo tu krytyk nie jest anonimowy. Pokazuje swoją twarz, ma imię i nazwisko, a nie tylko nick. A podsumowuje kolejne idiotyzmy Michalakowej z dowcipem, o jakim sama Michalak może jedynie pomarzyć.
Rok w poziomce w 6 częściach:
1:

Kwiczę z uciechy. Jestem przy filmiku nr 4! :rotfl:


Ten facet jest genialny!! :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Michalak jest Jodą! Aaaaa!!! :excited: Wszyscy bohaterowie są Michalak!
Jestem wstrętna, ale tak mi sie podobało! :czekoladka: Filmik, znaczy się. Ksiażek nie czytałam, a teraz wreszcie wiem, o czym mowa.

Słucham teraz o Harrym. :lol:


Wybaczcie, ale splułam ekran. Ponieważ nie miałam w rękach tej "literatury bestsellerowej" za jaką uchodzi 50 twarzy kogopopadnie, obejrzałam sobie pierwszy filmik. :rotfl: :rotfl: :rotfl: Warto poczekać na komentarz o scenach erotycznych.

Agn - Czw 22 Wrz, 2016 00:30

To ja też jestem wstrętna. :sprytny:
Harry'ego nie odsłuchałam z premedytacją - chcę lubić tę książkę i jeszcze nie raz ją przeczytać, a obawiam się, że wtedy już bym słyszała w głowie komentarze vlogera. Więc zostawiłam w spokoju.
Swoją szosą - ma też video o Małym księciu (którego nie lubię). :sprytny:
50 twarzy to i tak pikuś w porównaniu z Greyem. :rotfl:

BeeMeR - Czw 22 Wrz, 2016 23:08

Agn napisał/a:
Rok w poziomce w 6 częściach:
No, pośmiałam się :rotfl:
Agn - Pią 23 Wrz, 2016 00:06

No mówiłam, że facet jest świetny. :mrgreen:
Swoją szosą - to też mnie zabiło: https://www.youtube.com/watch?v=u_Y6XkJgFyk
Znajomi youtuberzy Pawła Opydo czytają... no, różne takie. :lol:

akne - Pią 23 Wrz, 2016 20:50

No to dorzucę jeszcze parodię głupot na YT.
Aha, i od razu wyznanie: JESTEM BIEDNA - MAM WINDOWSA!!! :excited: :excited:

https://www.youtube.com/watch?v=yhVlAlxUGWk

Deanariell - Pią 23 Wrz, 2016 22:34

Agn napisał/a:
No mówiłam, że facet jest świetny.

Kurcze... A mnie on jakoś tak denerwuje :sprytny: , nie wiem... coś ma takiego irytującego w mimice twarzy i sposobie mówienia :-P - natomiast treść przekazu spoko, fajna, pomysły może i dobre, ma chłopak gadane, ale... najbardziej podobało mi się, jak jego znajomi czytali różne fragmenty z książek :lol: , bo jego samego było tam niewiele. :twisted: Cóż, bywa. :wink:

Admete - Sob 24 Wrz, 2016 06:56

Mnie też. Ale ja nie trawię żadnych wystąpień kabaretowych.
BeeMeR - Sob 24 Wrz, 2016 07:58

ja też nie trawię kabaretów, ale tu mnie to jakoś rozbawiło. Z kolei nie dam rady czytać za długich opisów pastwiących się nad złym tekstem, zwłaszcza jak się kilka osób przekrzykuje w komentarzach i obrazkach. Łączkę Kłapouchego zaś uwielbiam :mrgreen:
Harry_the_Cat - Nie 25 Wrz, 2016 13:18

Agn napisał/a:
Zero reakcji na arcydzieUo, które niedawno przeczytałam. To zrozumiałe - głupota tej książki zwala z nóg. A raczej bohater-idiota i, jak się okazuje, jeszcze głupsza bohaterka.
Ale nic to! Pokażę wam coś jeszcze.
Nie przepadam za wiadomościami w postaci filmu, ale tym razem uważam, że warto.
Tak, wiem, o AutorKasi było już pierdylion postów, jak bardzo jest zła i złe są jej książki, niemniej nie mogę się powstrzymać - bo tu krytyk nie jest anonimowy. Pokazuje swoją twarz, ma imię i nazwisko, a nie tylko nick. A podsumowuje kolejne idiotyzmy Michalakowej z dowcipem, o jakim sama Michalak może jedynie pomarzyć.
Rok w poziomce w 6 częściach:
1: https://www.youtube.com/w...EUPBNQNHEX0ydtY
2: https://www.youtube.com/w...EX0ydtY&index=2
3: https://www.youtube.com/w...EX0ydtY&index=3
4: https://www.youtube.com/w...Q&v=LZNJ1rMpK4E
5: https://www.youtube.com/w...EUPBNQNHEX0ydtY
6: https://www.youtube.com/w...EUPBNQNHEX0ydtY

Kwiczę z uciechy. Jestem przy filmiku nr 4! :rotfl:


To jest zarabiste! ahahahahahahaha

behemotka - Pon 03 Paź, 2016 22:39

nie mogę wyświetlić filmików ale domyślam się, że chodzi o Pawła Opydo, co jest trochę zabawne, bo facet sam kasuje niepochlebne posty jak AutorKasia...
Harry_the_Cat - Wto 04 Paź, 2016 21:40

On chyba wczoraj usunal jako przejaw strajku? Cos takiego widzialam na FB, ale nie cytuj mnie ;)
Agn - Pią 11 Lis, 2016 16:50

To się nadaje do ogłoszenia jedynie tutaj. Wczoraj to dostaliśmy. Ciśnie mi się na usta tylko jedno słowo. Nie będę mówiła dokładnie które, bo jest niecenzuralne, ale podpowiem, że jak słusznie mniemacie zaczyna się na literę K.
http://www.empik.com/smol...56814,ksiazka-p
:frustracja: :frustracja: :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Rzygać mi się już od tych idiotyzmów chce!

Deanariell - Pią 11 Lis, 2016 21:30

No, cóż... takie czasy - teorie spiskowe dobrze się sprzedają. :roll:
Anaru - Sob 12 Lis, 2016 23:07

Znowu z działu SF? :mysle:
Eeva - Pon 14 Lis, 2016 17:54

AHAHAHAHAHA
ZMIENIŁ ŚWIAT! Tiaaaaa

Agn - Czw 02 Lut, 2017 12:08

Mój klub kiepskiej książki dalej działa. Obecnie brnę więc przez książkę najeżoną idiotyzmami. Znaczy się nie jest to tak cudowne jak Ognisty pocałunek czy jak się to badziewie zwało, ale też nie najgorsze.

Otóż czytamy (i to ja wybrałam, ludzie... co mi strzeliło do głowy?!) Amy A. Bartol Nieuniknione, a seria zwie się chyba Przeczucia.
Otóż główna bohaterka, Evie, ma lat 17 i właśnie jedzie do collegu. Za nią samochodem podąża jej wujek - wujek opiekuje się nią odkąd zmarła jej mama - ani słowa o ojcu, co pewnie ma znaczenie dla, khem, fabuły. Wujek daje jej znaki klaksonem, gdzie ma skręcić, bo jeszcze się panna zgubi. Panna informuje czytelnika, że akademia, do której trafiła, to parę uliczek i jeśli zdoła się tu zgubić, to znaczy, że nie powinna się była tutaj dostać. Agn w swej złośliwości wyobraża sobie, że egzamin polegał na tym, że kto dotrze na miejsce, ten zostaje przyjęty. :P Swoją szosą co ma piernik do wiatraka? Znajomość uliczek nie jest chyba równoznaczne z inteligencją? Choć jak czytam o tej panience to może coś w tym jest. :P
No to panna dociera w końcu tam gdzie trzeba. Jak każda 17latka o mentalności przedszkolaka panikuje, że będzie mieszkała w akademiku, że nowe miejsce, że to, że tamto, że siamto. Słowo daję mam wrażenie, że do tej pory laska żyła pod kloszem i nigdy nie opuściła swojego pokoju. :roll:
Nic to, wujek pomaga jej przy bagażach, strzela jej słodkopierdzącą mowę, że jest z niej bardzo dumny i że jest o nią spokojny, bo ona rozsądna, co by nie zrobiła, to najpierw się 15 razy zastanowi i na pewno da sobie ze wszystkim świetnie radę. To pewnie dlatego jechał za nią i pilnował, by aby nie skręciła nie tam gdzie trzeba. :P No nic, po jakimś czasie wujek wreszcie wyjeżdża. Przy czym miałam wrażenie, że bohaterka go zwyczajnie pogoniła (oczywiście by przy nim nie ryczeć).
1
W każdym razie nasza bohaterka ma jakieś koszmary, więc boi się spać, a do tego skaleczyła się w palec i ze zdumieniem stwierdziła, że natychmiast się wszystko zagoiło. Faktycznie żyła pod kloszem wykładanym mięciutkimi poduszeczkami, skoro do tej pory nie zauważyła u siebie takich niezwykłości. :roll:
Ple ple ple potem jakiś apel w auli i mamy w końcu spotkanie z tru lofem. Tru lof ma na imię Reed i z niezrozumiałych powodów na sam jej widok robi się zły i nieprzyjemny. Generalnie mamy standard romansowy dla nastolatek - on zachowuje się wobec niej jak dupek, ona podziwia jego idealną twarz.
Naprawdę idealną.
Ciągle o jego prostym nosie, IDEALNYCH ustach, pięknej twarzy, boskim nosie, cudownych ustach, wspaniałym nosie, przepięknych ustach...

Nawet kiedy facet na nią warczy bez powodu, to ona tam niby coś mamrocze, że czemu on taki wredny, ale fantazjuje o tym, by dotknąć jego pięknej twarzy ple ple ple. :roll:
W każdym razie nasza bohaterka idzie na inicjację pierwszoroczniaków nad jezioro - grill, te sprawy. I tam po drodze słucha, jak inne panienki kwiczą nad urodą coponiektórych. Poznaje też niejakiego Russela - przyjaznego osiłka. Z daleka też widzi jego kumpli - też osiłki, ale nie takie miłe.
Reed usiłuje się usilnie pozbyć Evie ze szkoły metodą "na Zgredka" - idź sobie stąd, ale nie powiem ci, dlaczego, tu jest niebezpiecznie, paszła won itd. A nasza dziewoja oczywiście zafascynowana.
No nic, po grillu Reed oddziałowywuje mentalnie na Russela, znaczy się przekazuje mu jakimś Głosem (Diuna?), że ma sobie iść, więc ten sobie idzie, nasza Evie zastanawia się, jak to zrobił, ble ble. Następnego dnia okazuje się, że musi Russelowi przypomnieć, że się w ogóle znają. No i potem jest jakieś dobieranie z pierwszoroczniaków potencjalnych członków bractw studenckich. Odnoszę wrażenie, że bractwa dobierają się na zasadzie urody (serio, jest dialog podsłuchany przez Evie, że "tamta dziewczyna jest ładna, ale tylko z daleka, więc BYĆ MOŻE ją przyjmiemy, ale tylko być może").

Na razie nasza bohaterka miała problemy z zapisaniem się na zajęcia (Reed stawał okoniem jak mógł), a potem dołączyła do drużyny hokeja na trawie, gdzie jakaś panienka jej od razu nie lubi, bo nie, i z całej siły walnęła ją kijem w rzepkę.
Warto wspomnieć, że w tym samym czasie trening mieli też inni sportowcy, więc nasza dziewoja z zachwytem obserwowała, jak trenuje Reed. Kask na pysku czy nie i tak wiedziała, który to on, bo jak sama mówi - zdradza go sposób poruszania się, gdyż nasz pan o idealnym obliczu porusza się jak skradający się drapieżnik.
Czyli co? Na czterech łapach i blisko ziemi? :rotfl:
Reed wziął ją na ręce i galopuje z nią do samochodu, potem ona tam w samochodzie siedzi, a Reed z Russelem dyskutują, który ma ją zawieść do szpitala, bo przecież priorytety u książkowych facetów są w odpowiedniej kolejności. Więc ona tam siedzi zbolała, ci się kłócą, w końcu Reed robi swoje mindfucki na Russelu i Russel odchodzi. A Reed wiezie Evie do swojego domu (rezydencja w starym stylu, a jak!) i mówi jej, że za chwil parę przestanie ją boleć, bo samo się zagoi. I panna się goi, jednocześnie odbywając jakąś trudną do zrozumienia z punktu widzenia człowieka rozmowę. Znaczy się oni rozmawiają, dlaczego ona jest niezwykła i on jest niezwykły i ona jest w niebezpieczeństwie, jednocześnie nie mówiąc, w czym w zasadzie problem. Bohaterka po prostu łyka "Ok, jestem w niebezpieczeństwie", nie usiłując rozkminić, że niby dlaczego, co jej grozi, z czyjej strony i w ogóle. Po prostu - w niebezpieczeństwie i już.

Serio, ta książka jest tak bzdurna i nudna, że będzie ciężko brnąć przez nią dalej, ale nie poddaję się.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group