To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Admete - Pon 03 Maj, 2010 20:27

Mnie się Na wschód... kiedyś bardzo podobało i od jakiegoś czasu przymierzam się do powtórki. Ciekawe jak teraz odbiorę ten utwór...
Czytam obecnie Dom w Riverton i coraz bardziej mi się podoba - początek XX wieku, dwór w Anglii, narratorką jest pokojówka, która jako młodziutka dziewczyna została tam przyjęta do pracy. Rodzinne tajemnice, kuchnia i schody dla służby, pokoje państwa- czyta się bardzo dobrze.

Alicja - Wto 04 Maj, 2010 15:55

Agn napisał/a:
Cieszę się! Mam nadzieję, że wsiąkniesz w tę książkę tak samo jak ja.
Tutaj strona autorki: http://www.cherezinska.pl/

przeczytałam fragment powieści na stronie podanej przez ciebie, zachecający :mysle:

Agn - Wto 04 Maj, 2010 22:15

W przyszłym tygodniu czeka mnie wyjazd, to sobie akurat wezmę Ja jestem Halderd do czytania. Mniam :)
migotka - Śro 05 Maj, 2010 07:17

http://slowemmalowane.blo...z-milaczek.html

Milaczek

migotka - Pią 14 Maj, 2010 18:53

http://slowemmalowane.blo...man-ararat.html
Ararat

http://slowemmalowane.blo...sc-o-darii.html
Duśka. Opowieść o Darii Trafankowskiej.

http://slowemmalowane.blo...-jezdzcy-z.html
Jeźdźcy z piekieł

Trzykrotka - Nie 16 Maj, 2010 14:24

Spałam u stóp Araratu, w Kurdystanie. Niezapomniane przeżycie i widok. Dziękuję za rekomendację :kwiatek:
migotka - Nie 16 Maj, 2010 18:29

http://slowemmalowane.blo...i-na-ponoc.html
Sezon migracji na Północ

migotka - Wto 18 Maj, 2010 18:59

http://slowemmalowane.blo...pan-pichon.html

Jaśnie pan Pichon

migotka - Pią 21 Maj, 2010 14:11

http://slowemmalowane.blo...s-szwaczka.html

Szwaczka

migotka - Nie 23 Maj, 2010 12:48

http://slowemmalowane.blo...tnokrwisci.html

Maskarada

Agn - Nie 23 Maj, 2010 12:51

Ja się za Błękitnokrwistych zabrać nie mogę. Jak czytam to streszczenie o wampirach w szkole... to mnie wszytko wysiada. Nie lubię takich motywów. I ta szkoła wampirów - czego tam uczą? Technik wgryzania się w szyję ofiary?
Jakoś tak... nie bałdzo dla mnie...
Za to z tych książek paranormalnych romansidełek mam ochotę przeczytać Upadłych. Ale chyba wyhamuję na anglojęzycznym audiobooku. Coś mnie wzięło.

migotka - Nie 23 Maj, 2010 13:10

Agn napisał/a:
Ja się za Błękitnokrwistych zabrać nie mogę. Jak czytam to streszczenie o wampirach w szkole... to mnie wszytko wysiada. Nie lubię takich motywów. I ta szkoła wampirów - czego tam uczą? Technik wgryzania się w szyję ofiary?
Jakoś tak... nie bałdzo dla mnie...
Za to z tych książek paranormalnych romansidełek mam ochotę przeczytać Upadłych. Ale chyba wyhamuję na anglojęzycznym audiobooku. Coś mnie wzięło.


to normalna szkoła również dla czerwonokrwistych:) uczą normalnych przedmiotów:)

migotka - Wto 25 Maj, 2010 18:02

http://slowemmalowane.blo...ize-pilnie.html

Luizę pilnie sprzedam + LOSOWANIE

Admete - Śro 26 Maj, 2010 06:55

Praedzio dzięki za polecenie Lewisa "Dopóki mamy twarze" :) :kwiatek: Uwielbiam takie rzeczy. Ta wariacja na temat mitu Psyche przypomina mi książkę Tokarczuk "Anna Inn w grobowcach świata". Oczywiście książka Tokarczuk jest późniejsza, ale akurat czytałam ją wcześniej. O książce Tokarczuk pisałam juz dość dawno - tutaj recenzja z Wyborczej:

http://wyborcza.pl/1,75517,3611617.html

praedzio - Śro 26 Maj, 2010 07:01

Wiedziałam, że Ci się spodoba. :D Bardzo lubię wracać do tej książki. :serce:
Admete - Śro 26 Maj, 2010 07:03

Łatwo zgadnąć, co mi się spodoba ;) Bardzo lubie przetworzenia mitów - uważam, że mity zawierają wiele pierwotnych wyobrażeń o świecie i stanowią stały element kultury.

Tutaj fragmenty powieści Tokarczuk:

http://angelus.pl/index.p...5636&Itemid=829

Agn - Sob 29 Maj, 2010 20:41

Ja przeczytałam dwie książki, jako że miałam duuużo czasu w pociągach (ach te szkolenia...).

Pierwsza była stanowczo za krótka. Tylko 845 stron. Admeeeteeee!!! Przeczytałam Anioła ciemności Caleba Carra!!! Bardzo mi się podobało. Wprawdzie Alienista bardziej, ponieważ mnie zaskakiwał i po raz pierwszy spotkałam się tam z postaciami Laszlo Kreizlera, braci Isaacsonów, Sarą Howard, Steviem, Marcusem i Johnem Moore, ale druga książka Caleba Carra (która jest kontynuacją Alienisty) trzyma poziom. Może i nie zaskoczył mnie geniusz Kreizlera czy niezwykła inteligencja całej grupki, ale opowieść wciąga słowo za słowem.
Co my tu mamy? Tym razem grupa, która w Alieniście tropiła seryjnego mordercę, tym razem zajmuje się... porwaniem dziecka. Nie brzmi aż tak koszmarnie jak morderca-sadysta, niemniej... im bardziej badają sprawę tym coraz straszniejsza się staje. Bo mamy tu do czynienia z kobietą, która porywa dzieci, a która je w końcu zabija. A ci, którzy spotkali ją na swej drodze... jedni uważają ją za bohaterkę, która robiła, co mogła, by dzieci ratować, inni potwornie się jej boją. Bo kobieta jest zdolna nie tylko do powolnego podtruwania dziecka arszenikiem, aż w końcu umrze... ma na swoim koncie także inne zbrodnie.
Caleb Carr ma świetny sposób opowiadania. Dokładny, niespieszny, ale nie sposób się nudzić. Każdy akapit czytałam z wypiekami na twarzy, nawet jeśli był to tylko opis jakiejś ulicy. No i wszechobecna psychologia, tworzenie portretu zabójcy... Mniam mniam.
Klimat jest nieziemski. A Laszlo... albo Isaacsonowi... Ech... Nie produkują takich mężczyzn...
Ale to tak pobocznie, bo najlepsze w tych książkach jest to, że pokazują, że żaden komputer i nowoczesne techniki detektywistyczne nie dają tego, co najwspanialsza maszyna - ludzki umysł. :serce:

Drugą książką, którą wzięłam na warsztat, a którą czytałam tylko dlatego, że miałam 4 godziny jazdy pociągiem i nic innego już nie miałam do czytania, było Upadli Lauren Kate. Nigdy więcej. Kolejna książka o nastolatce i jej miłości do niezwykłego faceta, który okazuje się wampirem/wilkołakiem/ghulem/duchem/nieśmiertelnym/aniołem/inne. I znowu nuda. A ja, głupia, uwierzyłam wydawnictwu Mag, który wydaje całkiem fajną fantastykę i poprzednią serią powieści dla młodzieży (Cassandra Clare, seria Dary anioła) tak mnie uspokoił... głupia, głupia Agn! Laska w poprawczaku, gdzie spotyka dwóch facetów. Okazuje się, że Daniel
Spoiler:
jest upadłym aniołem (co można zgadnąć już w połowie książki, mniej więcej przy scenie nad jeziorem i kropelkami wody wokół niewidocznych skrzydeł), który wylądował w poprawczaku za przechodzenie przez jezdnię w niedozwolonym miejscu - kryminalista jeden! Ciekawe, co jeszcze robił? Podstawiał haki staruszkom? Główna bohaterka zaś, Lucinda (pachnie telenowelą, nie?) to jego co 17 lat odradzająca się ukochana, którą traci mniej więcej przy pierwszym pocałunku.
I jeszcze pseudoreligijny bełkot bez ładu i składu (chrzest i reinkarnacja jednocześnie - wg którego wyznania to leci? o_O). Nudy przedzierzgające się w krańcową irytację. Jak przy książce Caleba Carra nie wiedziałam, że jestem w pociągu, tak przy Lauren Kate odczuwałam każdą minutę na twardym siedzeniu z osobna.
Mam teorię, po co tego typu książki są produkowane. Otóż wg mnie szykuje się jakaś książka o zwykłej nastolatce, która poznaje zwykłego chłopaka w szkole i po kilku randkach nastąpi koniec książki, przy czym będziemy mieli uroczy happy end. Po tych wszystkich paranormalnych romansach będzie to niezwykły powiew świeżości, tylko wydawcy trzymają sztamę, by najpierw wymęczyć czytelników tym zalewem, by potem z głodem w oczach rzucili się na tamtą normalną historię. Czas pokaże, czy miałam rację.

Kupiłam drugą Cherezińską i teraz ją zamierzam czytać.

Admete - Sob 29 Maj, 2010 20:56

Ciesze się, że Anioł Ciemności tez Ci się podobał. Chyba sobie w czasie wolnym ( kiedy to będzie :roll: ) przypomnę powieści Carra.
Agn - Sob 29 Maj, 2010 21:14

Oj bardzo mnie się podobało. Naprawdę. Są chwile, kiedy cieszę się, że mam brzydki zwyczaj zaglądania ludziom w półki z książkami. :mrgreen: Gdybym ich u ciebie nie wyczaiła... i nie zaczęła na nie polować na allegro... to bym nie poznała. Tylko wielka szkoda, że Carr nie napisał już niczego więcej o tej grupie... czy się mylę? :mysle:
Admete - Sob 29 Maj, 2010 21:15

Z tego co wiem nie wrócił już do tych postaci. Mógłby być z tego niezły film lub serial.
Agn - Sob 29 Maj, 2010 21:23

Serial! Li i tylko. Jeden film by wszystko niemiłosiernie poskracał i spłycił, a ja lubię te ich posiedzenia i dochodzenie do konkretnych wniosków, a to czasem trwało.
Szkoda, naprawdę szkoda, że nie ma więcej, choć... z drugiej strony jakby tak miał w koło macieju tylko o tym pisać, to pewnie w końcu by się zapętlił albo zrobił serię, która z tomu na tom robiłaby się słabsza. Choć z trzeciej (err...?) strony początek AC wyglądał tak, jakby tych spraw grupy Kreizlera było troszkę więcej. Hmmm.... Hmmm... HMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMM... :mysle:

Admete - Sob 29 Maj, 2010 21:26

Możesz sobie robić hmmmmm... i tak nic na to nie poradzimy. Ale może chociaz ktos kiedyś pomysli o serialu?
Agn - Sob 29 Maj, 2010 21:27

Wiem, toteż sobie hmmkam na zdrowie. ;)
Nie powiem, serial bym obejrzała. Wprawdzie mam własną wizję bohaterów, a Carr opisał wszystko na tyle dokładnie, że nie potrzebuję aż tak wizualizacji, ale... nie powiem, ponowne spotkanie z bohaterami byłoby pewnie bardzo przyjemne. :)
Tylko jak by to robili Amerykanie, to pewnie dorzuciliby wątek miłosny między Sarą a Johnem. :lol:

PS Odnośnie jeszcze Upadłych - książka zagina czas. Po środowym wieczorze nastąpił w powieści wtorkowy poranek. Sprawdziłam z oryginałem - tłumacz nawalił.

Aragonte - Nie 30 Maj, 2010 21:26

Admete napisał/a:
Praedzio dzięki za polecenie Lewisa "Dopóki mamy twarze" :) :kwiatek: Uwielbiam takie rzeczy. Ta wariacja na temat mitu Psyche przypomina mi książkę Tokarczuk "Anna Inn w grobowcach świata". Oczywiście książka Tokarczuk jest późniejsza, ale akurat czytałam ją wcześniej. O książce Tokarczuk pisałam juz dość dawno - tutaj recenzja z Wyborczej:

http://wyborcza.pl/1,75517,3611617.html

O, będę musiała sięgnąć po tę książkę Lewisa i po Tokarczuk - w sumie o tym słyszałam, ale jakoś nie było okazji przeczytać.
Na razie tkwię w "Krótkiej historii mitu" Karen Armstrong - chyba nawet do magisterki może mi się przydać :)

Admete - Nie 30 Maj, 2010 21:46

Cytat:
Na razie tkwię w "Krótkiej historii mitu" Karen Armstrong - chyba nawet do magisterki może mi się


Podobała mi się ta książka. Wydano ją w tej samej serii, co ksiażkę Tokarczuk.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group