Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność
BeeMeR - Pią 10 Gru, 2021 23:44
Red Sleeve 9
Odcinek mi się podobał - dobry zamach stanu nie jest zły
Raz tylko książę skakał z trampoliny - nie czepiam się (tak bardzo )
Ochroniarz cudny i wart swej pozycji
Na koniec tylko niedorzeczność - jak można tuż po zamachu z bronią palną wypuścić księcia solo za pałac? Niepojęte....
Admete - Sob 11 Gru, 2021 11:27
Obejrzę potem, na razie obowiązki domowe.
EDIT: obejrzany - lubię takie odcinki - trochę akcji, trochę pięknych spojrzeń. Jak oni ładnie razem wyglądają
BeeMeR - Sob 11 Gru, 2021 20:19
| Admete napisał/a: | | Jak oni ładnie razem wyglądają | Bardzo ładnie
Zaczęłam Jirisan 15 - niedorzeczny ppl (jak to zwykle pod koniec dram), piękne zdjęcia gór cameo znanych twarzy i bezbrzeżna nuda śledztwa...
Ach kto zabija...
Szczerze mówiąc mnie już dawno wszystko jedno ale sobie obejrzę do końca.
Trzykrotka - Nie 12 Gru, 2021 00:07
Ja łyknęłam na raz dwa odcinki Red Sleeve i już Jirisian zostawiam na później - też jakoś bez większych emocji, ale przed finałem nie porzucę.
Jak oni pięknie na siebie patrzą Zwłaszcza ona na niego! See Young potrafi grać emocje, rozgrywać je oczami, uśmiechem. Jun Ho za to świetny jest w akcji. Jak nie znoszę wszelkich zamachów stanu i zbiorowych walk, to ten tutejszy zrobiony był naprawdę dobrze. Zgadzam się co do pistoletu oraz podfrunięcia Jun Ho w pewnym momencie, czepiłabym się może tego i owego, ale po co, skoro odcinki oba bardzo mi się podobały. Sceny między zakochanymi są piękne - jak ta wśród latawców, kiedy książę pyta Dun In co ma zrobić, żeby ją przekonać, albo "ogrzewanie kołdry" (niezła fucha, swoją drogą ), bo pilnowanie snu panny zaraz po zamachu i mnie wydało się niepotrzebne i niebezpieczne, nie tylko nauczycielowi.
Nauczyciel zachowuje się jak zazdrosna narzeczona. Najpierw wybuch zazdrości - "ja też cię uratowałem," potem - o, to dopiero była scena! to naprawdę bezczelne "prześpij się z nią, a upuścisz sobie trochę pary." Wyrażone to było grzeczniej, ale oczy miał nasz piękniś twarde i widać było, że dobrze zna tę metodę I w życiu nie widziałam tak wielkich korali u kapelusza
Nadal ogromnie podoba mi się aktor grający króla, starego człowieka, który z całych sił walczy o utrzymanie się na powierzchni pamięci i rozumu. Jego rozmowa (pewnie ostatnia) z panią Seo była wspaniała, wzruszająca i prawdziwa.
Zakończenie - prawie w pół gestu, a gest ten wykonuje król trzymający w dłoni rozpalony pręt - strach się bać...
Ładny parawan, ku pamięci
Powiem jeszcze, gdyby ktoś szukał czegoś lekkiego, że po obejrzeniu do końca 2 odcinków Secret Inspector Joy wciągnęłam się w dramę i odszczekuję co napisałam, bo jest naprawdę fajna, lekka i awanturnicza, z lekkim przymrużeniem oka. Rzecz jest - przypominam - o leniwym urzędniku pałacowym, którego marzeniem jest mieć własną restaurację, gotować dla gości i mieć święty spokój. Programowo nie tyka miecza, nos przy sobie tylko nóż, chytrze ukryty. Taecon jest w tej roli znakomity. Po pierwsze filmują go od dobrej strony, nie pokazują jak w Vincenzo tego jego strasznego zgryzu. Aktorstwa wielkiego ta rola nie wymaga, wystarczy sprawność fizyczna, trochę talentu komediowego i męskiej urody - wszystko jest na miejscu
Urzędnik ten zostaje wyslany na prowincję w tajnej misji przeprowadzenia tam kontroli. Towarzyszy mu dwóch wiernych slużących
którzy czynnie pomagają w wypełnieniu misji, choćby przebierajac się raz po raz i odgrywając różne role, oraz napotkana na miejscu świeża rozwódka - dziewczyna łebska, odważna i potrafiąca walczyć o swoje. Ewidentnie wpadli sobie w oko z inspektorem
Kapitalnie się to ogląda. Sprawy wcale wesołe nie są i kilka razy podganiałam nieco tempo, zeby na różne radosne czyny złoli nie patrzeć, ale generalnie drama jest raczej ucieszna oraz przygodowa. Jak się ma ochotę na fajną awanturniczą opowieść, w której prócz przedstawionych tu dobrych mamy super malowniczych złych, to naprawdę warto sobie ją odpalić. Ja nie wiadomo kiedy łyknęłam 5 odcinków.
Warto zwrócić uwagę na dziewczynę, bo ma zadatki na bardzo ciekawą aktorkę. Oglądałyśmy ją z Admete w Sky Castle jako upiornie wzorową uczennicę, potem wypłynęła w jakiejś dramie szkolnej, którą żył cały tumblr (To The Extraordinary You, o ile dobrze pamiętam tytuł) i wierzę, że było się czym zachwycać, bo dobra jest. Ładna, żywa, grać potrafi.
BeeMeR - Nie 12 Gru, 2021 00:19
| Trzykrotka napisał/a: | | pilnowanie snu panny zaraz po zamachu i mnie wydało się niepotrzebne i niebezpieczne | A panna nawet zdyszana nie była po tym marszu
Dotarłam do połowy odcinka 10, reszta jutro
Loana - może widziałaś, nie wiem - wycięte scena z Full House, samolot do domu z ostatniej podróży do Korei i brakujący kawałek kissu z finału;)
Nie rozumiem czemu to wycięli, ich samolotowe sceny, rowerowe, ławkowe, łóżkowe itp bardzo pięknie obrazowały progres związku
https://www.youtube.com/watch?v=8xAskHnMlp0
Trzykrotka - Nie 12 Gru, 2021 09:19
Happiness skończyła się na 12 odcinku. Wszyscy rozpływają się nad Hyung Sikiem - ja tam po Strong Woman wcale się nie dziwię. Widzialam jego fotki z dramy - był zombie.. Ale podobno end jest happy. Może końcówkę sobie zobaczę.
Admete - Nie 12 Gru, 2021 12:05
Trochę informacji na temat Red Sleeve - także historycznych:
https://thetalkingcupboard.com/2021/11/17/the-red-sleeve-notes-and-historical-stuff/
O - tam jest mnóstwo ciekawych rzeczy - na przykład o rangach na dworze królewskim, rangach dwórek.
Aragonte - Nie 12 Gru, 2021 13:13
Dacie znać, jak nowe Red Sleeve wyląduje na Wschodzie? Chętnie obejrzę hurtem oba, jak wyrobię się z pierniczkami.
Admete - Nie 12 Gru, 2021 19:46
Już jest od jakiegoś czasu. Odcinek 10 był intensywny pod względem uczuć. Bardzo podobała mi się scena z lunetą, a potem rozmowa króla z szefową panien dworskich.
BeeMeR - Nie 12 Gru, 2021 20:54
Ja już też dokończyłam 10 odcinek - pierwsze pół spokojniejsze, odpoczynkowo po zamachu, drugie pół już konkretniejsze. Rozmowa z lunetą ładna.
Skończyłam Jirisan.
Śledztwo poprzewijałam, nie mam za grosz zainteresowania, zgasło dawno temu, byłam tylko ciekawa w jaki sposób góra ukarze mordercę. Montaż tego finału okropny - kilka rzeczy zupełnie nie w takiej kolejności jak powinny i nie w tym miejscu
Nie żeby to miało teraz jeszcze jakieś znaczenie
Sama końcówka bardzo mi się podobała
(pomijając jedno niespodziankowe rozwiązanie fabularne...)
Trzykrotka - Nie 12 Gru, 2021 21:41
Mnie się 15 odcinek podobał, tak sobie na spokojnie oglądałam wyjaśnienie, skąd ta cała górska rzeźnia się wzięła. Na 16 jeszcze nie mam ochoty i jadę sobie z Secret Inspector. Trzeba się pocieszyć przed jutrem i nowym dniem w pracy
Edit:
W jakich pięknych okolicznościach przyrody inspektor ze swoją panią jedzą kurczaka ugotowanego tymi inspektorskimi rączkami
A tu jeszcze okropnie nachalny ppl z Jirisan
Nie dość, że łapówka, to jeszcze raczyli się tym wszyscy rangersi i radzili sobie nawzajem, żeby brać ten preparat regularnie.
Ale podobała mi się - chyba najbardziej z całego odcinka - scena na szczycie góry, kiedy to cala rodzina Hyun Jo symbolicznie żegna się z nim i postanawia, że już czas, żeby dać mu odejść.
(Dziewczyna, która gra siostrę to jedna z ochlapusek z Work Later, Drink Now, ta przypisana Siwonowi. )
Szkoda, że drama tak wytraciła impet gdzieś od połowy, bo chętnie miałabym ją sobie w archiwum dla samej tematyki. A tak, to wyleci i nie będzie pięknym akcentem na koniec roku.
Wiecie, że niedługo znów będzie trzeba myśleć o Oskach? Kiedy to zleciało...,
BeeMeR - Pon 13 Gru, 2021 08:49
Oglądasz Siwona dalej?
Tak, ten ppl z Jirisan wyjątkowo okropny
Ja sobie za kilka dni poszukam jakiegoś ładnego górskiego mv z dramy dla pamięci
Ale trochę zmarnowano potencjał, i nie mam na myśli braku romansu głównego bo to mi nie było potrzebne, ale to, że mi kompletnie zabili zainteresowanie tym, co właściwie stało się w górskim przysiółku w 1991 i kto teraz morduje Może też trochę za dużo zmiany planów czasowych
BeeMeR - Pon 13 Gru, 2021 09:59
Uwaga, spam
Majurat cośtam cośtam
Jestem w połowie, w dużej mierze przewinęłam ze dwa-trzy odcinki po ślubie bo interakcje głównej pary polegały na tym, że on na wiecznym wkurwie, ona w niekończącej się uniżoności i posłuszeństwie, a dialogi szły w ten sposób:
- a ty jesteś pazerną kobietą, którą interesują tylko pieniądze
- jesteś bez serca
- nie jesteś godna pić mojej herbaty
- nie masz za grosz współczucia
- mój koń jest tysiąc razy więcej wart niż ty
- nie masz godności
- rozwiedź się ze mną
- jak tylko dasz mi obiecany milion bahtów (na leczenie taty)
- nie dostaniesz ni grosza z moich pieniędzy
i tak dalej w tym guście
Przy czym wyraźnie są tu podwójne standardy - pan może afiszować się familiarną znajomością z byłą (typu Lafirynda), ale gotuje jak tylko były zbliży się do jego żony, co to on jej nie chce i są małżeństwem niby tylko na papierze. Jednocześnie traktuje ją okropnie, wyraźnie gorzej niż służbę, prawi patriotyczne teksty jak to Tajowie Tajom muszą pomagać, a chyba nie zauważą, że żona też należy do tej nacji. Nie jest to ani trochę romantyczne ani nie da się póki co uwierzyć że coś z tego może być innego niż rozwód, ale rozrywkowe w pewien sposób jest
No i na pewno zgodne z tym, co czytałam o tajskich dramach Slap-kiss-slap
No bo zdecydowanie więcej niż markują całowanie to się szarpią (panie) i leją (panowie) tudzież po gębie też już główny od głównej dostał i to słusznie
W każdym razie sytuacja zrobiła się ciekawsza gdy matka głównego wróciła z buddyjskiej medytacji na którą udała się tuż po ślubie syna (trochę coby mu nie przeszkadzać w dotarciu z żoną), odkryła, że gnojek zataił ślub a pannę umieścił ze służbą więc z pompą przedstawiła synową Lafiryndzie i całemu światu, kazała też "dzieciom" zamieszkać i nocować w jednym pokoju, co zawsze prowadzi do intensyfikacji relacji .
Na razie śpią teoretycznie osobno, ale jak panna miała koszmary to już wylądowali razem, bo go za rękę chwyciła i przytuliła a jak go rano zwyzywała od barbarzyńców i dzikusów to się zachował stosownie do potwarzy tj ściągnął spodnie pokazał jej hmmm... mamuta na plus zaliczam pannie, że nie krzyczała
"Mama patrzy, nie chcę ale muszę cię pocałować"
Lafirynda pojawiła się z pompą i - nie wiedząc jeszcze, że wybranek jest żonaty "koniecznie" musiała zrobić sobie sesję zdjęciową z głównym w tradycyjnym stylu, nie przewidziała, że oczywiście fotograf będzie chciał też zdjęcia "plantatora z pokojówką"
Teraz już wie ale aktywnie stara się go odzyskać. Policjant podobnie nie przejmuje się ślubem ukochanej, bo już wie, że jest ustawiony i próbuje ją odzyskać, regularnie niszcząc jej kruchą równowagę i wszystko, cokolwiek wypracuje z mężem.
"Siostra" głównej zachowuje się jeszcze bardziej od czapy - najpierw próbowała uwieść policjanta czyli ex-narzeczonego głównej w za ciasnym mundurze
A teraz odkryła swoją pomyłkę w odrzuceniu plantatora i przerzuciła się na niego. Uznała do tego, że główna "ukradła" jej kandydata na męża i teraz trzeba to zmienić (niezależnie od tego, że sama wymusiła na niej zerwanie zaręczyn i to małżeństwo): np. "koń mnie poniósł, ratuj mnie", "lubię zabawy na świeżym powietrzu" - słysząc to ostanie pan zabrał ją do boksu z warchlakami i kazał je łapać bo "to świetna rozrywka", oczywiście uświniła się ku jego radości nieziemsko
Telemaniana jest jak widać niezwykle atrakcyjna gdy ktoś się nudzi i ma ochotę na absurdalne treści i zachowanie , tudzież przewijanie drugiego i trzeciego planu który radośnie i bez najmniejszych zahamowań uprawia overacting
Loana - Pon 13 Gru, 2021 10:02
| Trzykrotka napisał/a: | | Powiem jeszcze, gdyby ktoś szukał czegoś lekkiego, że po obejrzeniu do końca 2 odcinków Secret Inspector Joy wciągnęłam się w dramę i odszczekuję co napisałam, bo jest naprawdę fajna, lekka i awanturnicza, z lekkim przymrużeniem oka. |
Zastanawiałam się nad tą dramą właśnie, bo wyglądała na taką lżejszą Tego Czerwonego Rękawa chyba na razie nie chcę oglądać, mimo, że ładna, bo zbyt realistyczna i przez to smutna. A ten Inspector wygląda bardziej jak komedia. No i lubię głównego aktora, na szczęście nie widziałam go w Vincento, więc nie wiem, jak może dobrze grać złych
| BeeMeR napisał/a: | Loana - może widziałaś, nie wiem - wycięte scena z Full House, samolot do domu z ostatniej podróży do Korei i brakujący kawałek kissu z finału;)
Nie rozumiem czemu to wycięli, ich samolotowe sceny, rowerowe, ławkowe, łóżkowe itp bardzo pięknie obrazowały progres związku |
Nie widziałam, dziękuję! Jakie słodkie te sceny! Też nie wiem, czemu wycięli, tej serial mi się podobał właśnie dla takich scen między tą dwójką, naprawdę bardzo ładnie pokazali ich związek.
| Trzykrotka napisał/a: | Wiecie, że niedługo znów będzie trzeba myśleć o Oskach? Kiedy to zleciało..., |
W tym roku ja też chcę przyznać Oski Rozumiem, że nie ma jakiś specjalnych wytycznych, każdy może sobie wybrać co mu się podobało i napisać samemu nagrody?
Za 4,5 godziny rozpocznie się emisja 19 odcinka Porcelanowego Króla. Pokazali urywek z tego odcinka, taki ładny - ja tylko mam nadzieję, że to nie będzie JEDYNA ładna i miła scena w tym odcinku -_-
Loana - Pon 13 Gru, 2021 10:12
| BeeMeR napisał/a: | | Majurat cośtam cośtam Jestem w połowie |
BeeMeRko - DZIĘKUJĘ! Uśmiałam się z opisów i zdjęć, naprawdę świetna drama do poczytania w Twoim wykonaniu. Szacun, że dajesz radę to oglądać i nie rzucasz czymś w monitor, bo ja bym chyba nie zdzierżyła
Czekam na dalsze części spamu, liczę, że pokażesz też na fotkach te momenty, które wskażą, że to już jest miłość
Zgubiłam się tylko w momencie opisywania Lafiryndy, to ten humorzasty wdowiec zdążył sobie już kogoś naraić? To jakaś koleżanka czy cuś?
BeeMeR - Pon 13 Gru, 2021 10:14
| Loana napisał/a: | | W tym roku ja też chcę przyznać Oski Rozumiem, że nie ma jakiś specjalnych wytycznych, każdy może sobie wybrać co mu się podobało i napisać samemu nagrody? | Dokładnie tak
| Loana napisał/a: | | Tego Czerwonego Rękawa chyba na razie nie chcę oglądać, mimo, że ładna, bo zbyt realistyczna i przez to smutna. | To nie jest smutna drama, więcej, jest pięknie filmowana i bardzo dobrze zagrana. Owszem, niektóre wątki i tematy są poważniejsze, ale ogólna wymowa nie jest smutna. Jednakże poczekajmy na koniec
Jedno z moich - na razie ulubionych mv:
https://www.youtube.com/watch?v=YT-VVKkKcgA
Loana - Pon 13 Gru, 2021 10:31
| BeeMeR napisał/a: | To nie jest smutna drama, więcej, jest pięknie filmowana i bardzo dobrze zagrana. Owszem, niektóre wątki i tematy są poważniejsze, ale ogólna wymowa nie jest smutna. Jednakże poczekajmy na koniec |
No więc właśnie, "Porcelanowy Król" oprócz pierwszego odcinka też nie wydawał się być smutny, miał sporo komediowych momentów i bardzo dużo romantycznych. A teraz na koniec chyba skumulowali wszystko i jest płacz i zgrzytanie zębów Plus po Waszych opisach sądząc ten "Czerwony Rękaw" jest bardziej realistyczny, a jak wiadomo życie to nie bajka i jak coś jest bliższe historii, to zwykle jest ponure i smutne. "Porcelanowy Król" to jednak jest bliższe bajce.
Już raczej będę się pilnowała i nie będę oglądała dram "on-going". Będę cierpliwie czekała na koniec, żeby wiedzieć jak się nastawić. Nie żałuję rozpoczęcia oglądania Porcelanowego Króla, bo naprawdę zakochałam się w głównej bohaterce i dzięki temu mam teraz następną aktorkę do oglądania w dramach (moja pierwsza aktorka, dla której oglądałam dramy, to Park Min Young). Ale te nerwy co do zakończenia to jednak nie na moje nerwy
Trzykrotka - Pon 13 Gru, 2021 11:01
| BeeMeR napisał/a: |
| Loana napisał/a: | | Tego Czerwonego Rękawa chyba na razie nie chcę oglądać, mimo, że ładna, bo zbyt realistyczna i przez to smutna. | To nie jest smutna drama, więcej, jest pięknie filmowana i bardzo dobrze zagrana. Owszem, niektóre wątki i tematy są poważniejsze, ale ogólna wymowa nie jest smutna. Jednakże poczekajmy na koniec
|
Właśnie tak, mogłabyś się zdziwić, bo w Inspektorze są okropne wątki. Niewolnictwo i prześladowanie dzieci na przykład. Dużo bitew. Pod tym względem Czerwony rękaw jest o wiele łagodniejszy.
BeeMeR - Pon 13 Gru, 2021 11:12
| Loana napisał/a: | | liczę, że pokażesz też na fotkach te momenty, które wskażą, że to już jest miłość | Oj, daleko do tego, na razie najlepsi kumple głównego są na ostatniej fotce wyżej
Mieli wprawdzie śliczną scenę, w której pan przeprosił żonę za swoje zachowanie, wyznał, że ją kocha i chciałby żeby mu dała szansę po czym pocałował prawie nie udawanie, ale rychło się okazało że zrobił to tylko dlatego, że policjant patrzył z mostka obok, a główny lubi manifestować swoje prawa małżeńskie przy nim, żeby się odwalił i nie nachodził mu żony.
A jak policjant pojechał główny próbował zmolestować żonę "bo może sprawdzimy jak to by było gdybyśmy byli prawdziwym małżeństwem" i się dziwił, że się rozpłakała
| Loana napisał/a: | | Zgubiłam się tylko w momencie opisywania Lafiryndy, to ten humorzasty wdowiec zdążył sobie już kogoś naraić? To jakaś koleżanka czy cuś? | Jest to córka lokalnego mafiozo i przemytnika, drugi największy biznes po albo przed plantacją herbaty, być może dlatego się z nią spotykał, że to jedna z kobiet "na podobnym poziomie", wyraźnie dwulicowa kobieta i zua do szpiku kości Nawet anielska główna nie zdzierżyła i wytrzaskała ją po gębie Jednocześnie główny absolutnie nie zamierzał się żenić ani z nią, ani nikim innym, znane jest jego zdanie o kobietach, w tym przypadku całkowicie słuszne
Wątek narkotyków i rozmów tatusia-mafiozo z Lafiryndą przewijam w całości więc mogę mieć jakieś nieistotne dziury Podobnie interakcje głównej z matką i siostrą, które teraz otwarcie zażądały by oddała męża siostrze, bo jej się należy.
Zestresowana panna w białym gieźle pobiegła w pola, trafiła (nocą, podczas burzy of course) do nagrobka i omdlała spotkawszy tam małżonka (przyszedł zwyczajowo pogadać z kimś na poziomie - nagrobkiem ).
Jedyna dżentelmeńskość na jaką go stać to pozwolenie (już drugi raz ) by to służąca przebrała pannę w suche ciuchy Służąca dziwowała się nieziemsko, czemu wrócili nocą mokrzy i brudni, no co oni tam robili w deszczu, że ona zemdlała, a on był okropnie zmęczony
Pannie się nocy śniło, że mąż się znów do niej dobiera i nie jestem pewna, czy chciałaby tego (po dobroci, jak wtedy, gdy udawał, że ją kocha) czy jednak niekoniecznie Na pewno będzie chciała posłusznie oddać męża siostrze bo ma do niej stosunek podobny, tylko bardziej uniżony niż Om-Am do kuzynki w Full House
Wcześniej kiedyś śnił jej się w charakterze wampira
Rankiem spotkali się ponownie przy grobie i panna wysłuchała co mąż pie*** do byłej żony na temat prowadzenia i oczekiwań wszystkich kobiet na ziemi i jak też żmije wykończy powoli, a przynajmniej swoją żonę, bo jest panem jej życia i śmierci, buachachacha i przynajmniej zrozumiała czemu mu tak odbija w stosunku do niej. Mitwa to sypanie herbaty na grób pierwszej żony
Drama jest dla mnie ciekawym doświadczeniem, bez dwóch zdań
Jest zupełnie, totalnie odmienna od k-dram
Loana - Pon 13 Gru, 2021 12:04
| BeeMeR napisał/a: |
- nie jesteś godna pić mojej herbaty
(...)
Mitwa to sypanie herbaty na grób pierwszej żony |
No halo, to żywa żona nie jest godna pić jego herbaty, a martwej sypie na grób? To niemiłe
| BeeMeR napisał/a: | Zestresowana panna w białym gieźle pobiegła w pola, trafiła (nocą, podczas burzy of course) do nagrobka i omdlała spotkawszy tam małżonka (przyszedł zwyczajowo pogadać z kimś na poziomie - nagrobkiem ). |
Ale czemu ona latała po polu nocą?? Przecież w sumie oddanie męża siostrze rozwiąże jej problemy, a mężowi i tak ganzegal jaką żonę ma, bo żadnej nie chce
Loana - Pon 13 Gru, 2021 12:07
| Trzykrotka napisał/a: | | mogłabyś się zdziwić, bo w Inspektorze są okropne wątki. Niewolnictwo i prześladowanie dzieci na przykład. Dużo bitew. |
Ło raju, to nie, odpuszczam sobie na razie myślenie o tej dramie. Dzięki za info
Aragonte - Pon 13 Gru, 2021 13:36
Obejrzałam sobie cały dziewiąty odcinek Red Sleeve i podejrzałam dziesiąty.
No tak, oczywiście musiał być krok wstecz po obiecującej końcówce ósmego odcinka Akcja mi się podobała, oczywiście szwendanie się księcia tuż po zamachu jest absolutnie durne , już widzę, jak by go z oka jego ochroniarz spuścił A te zabójczynie to chyba z planu Wojownika Baek Dong Soo zgarnęli, wygląda na to, że połowa dwórek ma drugi fach w ręku
Loano, Red Sleeve nie jest ciężkie w tonacji, ja zakładam, że nie będzie nadmiernie krwawo i łzawo, jest tam potencjał na pogodne zakończenie wątku głównej pary, bo przecież bohaterka została oficjalną konkubiną i była opiewana jako ukochana itd., pośmiertnie, ale przecież nie muszą doprowadzać aż do tego momentu
I trochę muszę odszczekać - następca tronu faktycznie grzecznie pytał ją o zgodę, a ona odmawiała mu dwa razy, więc ktoś jednak z uczuciami panny dwórki się liczył, chociaż ten jeden
Trzykrotka - Pon 13 Gru, 2021 15:55
| Aragonte napisał/a: |
I trochę muszę odszczekać - następca tronu faktycznie grzecznie pytał ją o zgodę, a ona odmawiała mu dwa razy, więc ktoś jednak z uczuciami panny dwórki się liczył, chociaż ten jeden |
Łaskawszy był niż jego szanowny nauczyciel, który nie patyczkowałby się z nią, gdyby to od niego zależało. Co za postać! A jeszcze jaki kontrast ze słodką twarzą chłopięcia, który go gra. Przy pierwszej lepszej okazji zdradziłby i księcia, bo widać, że serce ma po stronie władzy i majątku.
Admete - Pon 13 Gru, 2021 18:39
Nauczyciel naprawdę jest okropny. Pewnie niedługo wepchnie do pałacu swoją siostrę...
BeeMeR - Pon 13 Gru, 2021 19:40
| Loana napisał/a: | | żywa żona nie jest godna pić jego herbaty, a martwej sypie na grób? | No tak, martwej sypał na zasadzie "zobacz jaką piękną herbatę wyhodowałem, zarobię miliony o których marzyłaś" a żywej, no cóż, jeszcze wtedy nie lubił tylko testował z umiejętności parzenia herbaty.
| Loana napisał/a: | | Ale czemu ona latała po polu nocą?? | Ze zdenerwowania, bo ją siostrunia wyprowadziła z równowagi, siostrze nie odszczeka, najwyżej nogi wymasuje, pobiegła się wypłakać na zewnątrz, a burza się sama napatoczyła.
Nie, głównemu nie jest wszystko jedno kogo poślubił i nie planuje żony zmieniać, woli mieć, męczyć i dręczyć tą, którą ma - ale na zasadzie "mogę jej dokuczać tylko ja, nikt inny", gdy Lafirynda rzuciła w pannę wazonem, przejął pocisk własną osobą
Pies ogrodnika, nawet jeśli sam nie chciał, to nikomu nie odda, na pewno nie policjantowi, który go już raz do więzienia wsadził jak się pobili Ostatnio jednak jakby nie miał nic przeciwko niej, a gada głupoty z bardziej przyzwyczajenia, po niej to już w dużej mierze spływa, bo macocha z siostrunią świetnie ją przetrenowały. Zaczęła go nawet strofować A on raz już się uśmiechnął zwyczajnie gdy panna spała - jak mu twarz znormalniała, to wyprzystojniał
Pojawiła mi się tu mniejszość narodowa - Hmongowie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hmong
|
|
|