To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II

Admete - Nie 08 Maj, 2016 17:45

A co tu tłumaczyć? Ma się ochotę na inne rzeczy i szlus ;) Ja na razie nie czytam, bo mam przemęczone oczy. Musze odczekać.
Aragonte - Nie 08 Maj, 2016 17:55

U mnie to trochę bardziej pokręcone :roll:
Admete - Nie 08 Maj, 2016 18:33

Najważniejsze, żebyś czytała to, co ci aktualnie pasuje. Mam zarezerwowaną książkę Rusinka o Szymborskiej ( w bibliotece ). Muszę tylko odebrać.
Aragonte - Nie 08 Maj, 2016 18:45

O, to napisz potem, jak ci się czytało.

Przeczytałam wywiad z Janem Gondowiczem - hehe, też miałam ciągotki do biologii i paleontologii, ale skończyłam na polonistyce :wink:
BTW jego tłumaczenia "Ćwiczeń stylistycznych" Queneau dotąd mam na półce :mrgreen:

Admete - Nie 08 Maj, 2016 19:11

Świetne są te wywiady, prawda?
Aragonte - Nie 08 Maj, 2016 19:17

Bardzo. Czytam jeden po drugim :wink:
Agn - Nie 08 Maj, 2016 22:32

Aragonte napisał/a:
U mnie to trochę bardziej pokręcone

Aragonte, Admete ma rację - nie ma czego tłumaczyć. Czytasz to, na co masz ochotę. Nie ma nigdzie odgórnego przymusu czytania beletrystyki. :)

Aragonte - Nie 08 Maj, 2016 22:50

Nie ma, ale w końcu mam w zapasie tyle powieści - obiektywnie ciekawych - które czekają, w tym reklamowanego przez ciebie Musso. Wszystko to leży i czeka, a ja tylko omiatam to wzrokiem i w najlepszym przypadku czytam o historii medycyny, a w gorszym - blogi kosmetyczne czy coś równie rozwijającego :-P
Agn - Nie 08 Maj, 2016 23:02

Aragonte, jeśli myślisz, że ja nie mam stosu książek, które na mnie czekają, to się mylisz.
Czeka na mnie Biel Kydryńskiego, czeka też nowa książka Stephena Clarke'a, ale ciągle coś mi się wbija przed szereg. Teraz zgarnęłam, ku swemu zdziwieniu, fantasy, ale noremalnie jakbym czytała o jakimś chińskim cesarstwie czy inszych japońskich koloniach - palakiny, kukusie, zachowanie ludzi, imiona, wygląd, łuki, jacy są strażnicy i czego się spodziewają etc. etc. etc. No musiałam...
A wcześniej? Miałam książki bardziej wartościowe, a proszę - zabrałam się za romansidełka. I dobrze się bawiłam. :)

PS A Musso na serio mogę zareklamować Będziesz tam? i Papierową dziewczynę. I chyba nic więcej, tak po prawdzie. Zresztą widać po wypisywanych przeze mnie wrażeniach. :P
Nie spodziewaj się językowych fajerwerków, on pisze dość prosto (choć już wiem, że tłumaczenia są spartaczone i np. w Uratuj mnie brakuje całych akapitów, które są w wydaniu francuskim). Ale książki mi się fajnie czytało. :)

Aragonte - Nie 08 Maj, 2016 23:03

No cóż, mnie od fantasy odrzuciłoby w szczególności...
Agn - Nie 08 Maj, 2016 23:06

Mnie normalnie też, bo teraz z fantastyki to najwyżej sf czytuję, a im twardsze tym lepiej. Ale ten orient w tej książce jest po prostu niesamowity i nie czytam tego jak fantasy.
(Dla zainteresowanych - Ken Liu Królowie dary.)
Na razie jestem na początku, zobaczę, jak będzie dalej. :)

Admete - Pią 13 Maj, 2016 20:01

Skończyłam książkę Michała Rusinka Nic zwyczajnego i mogę polecić z czystym sumieniem. Obraz Szymborskiej widziany jej bliskiego współpracownika, są i anegdoty i wspomnienia, próby opisania Szymborskiej.
Aragonte będę mieć Ginekologów Thornwalda. Zamówiłam w bibliotece, właśnie zakupili. Zrobiłam też podejście do kryminałów Remigiusza Mroza - porażka zupełna. Napisane na kolanie. Straszne. Bonda i Puzyńska to przy nim artystki pióra. Kolejną Bondę zauważyłam na półce w bibliotece - może będzie lepsza od Florystki.

Agn - Pią 13 Maj, 2016 23:05

A tyle zachwytów nad tym Mrozem. Serio taki fatalny? Choć Kasia ostatnio czytała i się czepnęła logiki w postaci, w sensie, że sporo zarabiała, a teraz niby tonęła w jakichś z rzyci wziętych długach.
Admete - Sob 14 Maj, 2016 09:00

Mnie styl nie odpowiada, zero nastroju, zero ciekawszego opisu, dialogi jednozdaniowe. Wiesz, ze ja jestem wymagająca - także względem kryminałów. Czytam teraz Gwiazdozbiór jakieś zaborowskiej i jak na razie jest o niebo lepsza od tego całego Mroza. Mróz cóż - przystojny i młody, to blogosferowe panienki wzdychają z zachwytem ;) A tak serio ja jeszcze lubię jak w kryminałach jest dodatkowo jakieś tło obyczajowe tak jak na przykład u Rankina w serii o detektywie Rebusie czy inspektorze Malcolmie Foxie. Tam jest i Edynburg odmalowany bardzo żywo i poznajemy dobrze bohaterów ich związki rodzinne, przyjaciół, wrogów. Lubię jak sama intryga kryminalna jest obudowana procedurami, jak detektywi muszą posiedzieć nad czymś, anie od razu łupu cupu i wydarzenie goni wydarzenie. To ma być takie trochę jak Midsommer Murders, jak Broadchurch, że sięgnę do przykładów filmowych.
Agn - Nie 15 Maj, 2016 01:34

Admete napisał/a:
Wiesz, ze ja jestem wymagająca - także względem kryminałów.

Wiem. Dlatego dopytuję. Bo ufam twej opinii względem książki (najwyżej sama sprawdzę i się przekonam, ale często odpuszczę dla własnego zdrowia). Tym razem też zaufam. Bo wbrew pozorom wobec kryminałów też jestem dość wymagająca. Nie muszą być napisane Eru wie jakim językiem, ale niech to będzie język, a nie nie wiadomo co. A pisanie na odwal się - nie, dziękuję.
Wierzę i będę omijała z daleka. :kwiatek:
Admete napisał/a:
Tam jest i Edynburg odmalowany bardzo żywo i poznajemy dobrze bohaterów ich związki rodzinne, przyjaciół, wrogów.

Czekaj, gdzie ten Edynburg? U Rankina, ale w której serii? W obu?

PS Aż sprawdziłam jak wygląda R. Mróz - łee, taki se. :P

Admete - Nie 15 Maj, 2016 07:49

U Rankina w obu seriach - ta o Malcolmie Foxie jest późniejsza. O Rebusie pisał już w latach 80, dlatego teraz wysłał już bohatera na emeryturę. Nie wszystkie z rebusem podobały mi się jednakowo, ale jest kilka naprawdę dobrych. Lubię je także ze względu na obraz Edynburga i Szkocji. Podobno w Edynburgu odbywają się wycieczki śladami detektywa Rebusa ;) Czytam teraz Bondy "Tylko martwi nie kłamią". To chyba wcześniejsze niż "Florystka". Ha i wymysliłam nowe określene - panienki nie blogosferowe tylko blogosferyczne :-P Jak atmosferyczne ;)

A Mroza przeczytaj sama, najlepiej sprawdzić samodzielnie. Nie lubię Nesbo, a ty lubisz i mój brat też.

arlekin - Nie 15 Maj, 2016 22:39

Ja teraz czytam "Doktrynę wolfa" będącą kontynuacją "Horyzontu zdarzeń". Lektura na czasie, a Polacy ponownie na Krymie. Ciekawam czy dotrą do Moskwy? :mrgreen:
Admete - Czw 19 Maj, 2016 11:33

Bonda mnie jednak nudzi. Niby na początku ok, ale zraziłam się, bo od razu wyjechali z jakimś romansem między bohaterami. Nie lubię romansów w kryminałach.
Za to Ginekolodzy to dopiero thriller :shock: Powiem wam, że to taka książka, po której można od razu zostać zagorzałą feministką. Jak mężczyźni przez wieki ( i teraz też by chcieli ) decydowali o tym czy kobieta ma rodzić w bólach ( powinna, bo w Biblii stoi, że w bólach ), czy ma rodzić ( zawsze i wszędzie, bo wszak Bóg nakazał się rozmnażać :zalamka: ). No naprawdę tak czytam i trudno mi niektóre rzeczy przełknąć. Biedne te kobiety - eksperymentowano na nich, ale też odznaczały się często niezwykłym hartem ducha. Spora grupa tych lekarzy owszem przyczyniła się do postępu, ale też byli bufonami i gonili tylko za sławą. Dobrze, że teraz mamy także lekarki.

Aragonte - Czw 19 Maj, 2016 12:59

Ginekolodzy to mocno krwisty thriller :-P i nie jest to wcale przesada.
Feministką nie musiałam się po tej książce stawać, bo już nią w sumie byłam :wink: ale nadal podoba mi się pomysł koleżanki, żeby ta książka Thorwalda stała się obowiązkową lekturą dla przyszłych księży :-P
Naprawdę ciężko było być kobietą w minionych wiekach :?
Admete, mnie osobiście zmroził rozdział pod koniec - o okropnym zbiorowym gwałcie na dziewczynce :uzi: :uzi: :uzi: i pierwszej aborcji przeprowadzonej poniekąd "oficjalnie" w szpitalu. Lekarza uniewinniono, ale łatwo nie było.

Admete - Czw 19 Maj, 2016 15:40

Wiem o czym piszesz, bo przeskoczyłam właśnie do tego rozdziału ( ogólnie przeczytałam już większość ).
Aragonte - Czw 19 Maj, 2016 16:29

Dobrze się czyta, prawda? Spora część relacji Thorwalda jest okropna, ale nie zmienia to mego przekonania, że taką książkę powinno się przeczytać, żeby wyleczyć się z ewentualnego gloryfikowania przeszłości i chęci przeniesienia się w czasie :-P
Admete - Czw 19 Maj, 2016 18:21

Właśnie - nigdy w życiu do przeszłości :)
Agn - Czw 19 Maj, 2016 22:52

Dziewczyny, skoro czytałyście Ginekologów, to mam pytanie - czy w książce tej wspomniano coś o rekonstrukcji błony dziewiczej? Zastanawia mnie, od kiedy taki zabieg jest możliwy. Nadziałam się na jedno cudo w książce, przy którym parsknęłam śmiechem, ale im bardziej się z Anaru zastanawiamy, tym nas to bardziej frapuje.
Aragonte - Pią 20 Maj, 2016 00:18

Agn napisał/a:
Dziewczyny, skoro czytałyście Ginekologów, to mam pytanie - czy w książce tej wspomniano coś o rekonstrukcji błony dziewiczej? Zastanawia mnie, od kiedy taki zabieg jest możliwy. Nadziałam się na jedno cudo w książce, przy którym parsknęłam śmiechem, ale im bardziej się z Anaru zastanawiamy, tym nas to bardziej frapuje.

Wydaje mi się, że w Ginekologach nic o tym nie było - w sumie tam raczej poruszało się tematy operacji ratujących życie albo zdrowie, a nie czegoś z kategorii operacji plastycznych :wink:
A kiedy działa się akcja tej książki?

Agn - Pią 20 Maj, 2016 00:22

W 1870 roku, operowano dziewczynkę po gwałcie i pielęgniarka (żona lekarza operującego) spytała, czy będzie jej rekonstruował błonę dziewiczą.
Szczerze mówiąc wątpię, by w robotniczych slumsach w XIX wieku (Walia) było to możliwe. Założyłam, że skoro jeszcze nie znają nawet penicyliny, to i hymenoplastyką by się nie zajmowali. ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group