To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16

Trzykrotka - Czw 18 Kwi, 2019 22:07

Admete napisał/a:
Dobrze razem wypadają, ja tę aktorkę też skądś znam.

Z Girl Who See Smells. Grała tak jak tu przyjaciółkę głównej bohaterki. A potem całą serię pielęgniarek: po JI jeszcze cameo w Legend of The Blue Sea i Two Cops. Poznałaś Cindy - gruppie? W Sky Castle grała hienę - znaczy Hye Nę, nieślubną córkę, ofiarę systemu.

W Marsie kolejna psycho się objawiła, niejaka Sha Zhi. O ludzie, ludzie, co za życie ma ten Ling :mrgreen:

BeeMeR - Czw 18 Kwi, 2019 22:24

Trzykrotka napisał/a:
O ludzie, ludzie, co za życie ma ten Ling
I co za przeszłość ;)
Ja ją nazywałam Lola, ale pewnie lepiej pasuje Szazza ;)

A u mnie stada bandytów pod bronią, macho policjant & ciapa policjant oraz prawidłowa konkluzja na koniec :lol:


Zachwyconam :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 18 Kwi, 2019 23:39

Pan Biały zrehabilitował się wyglądem na ostatnim zdjęciu :serce:

Lola pasuje doskonale, choć ja znam Lolę, która jest świetną babką i nie chce mi się jej imienia szargać na takie lelum polelum jak ta nowa stara laseczka Linga. Co za logika - skoro facet zwiał od niej i przez kilka ładnych lat nawet go nie widziała, to na pewno bardzo ją kocha :roll: Wystarczy tylko zapytać o to wystarczająco dużo razy :frustracja:

Agn - Czw 18 Kwi, 2019 23:42

JAK RANY! BeeMeRek ogląda "Czarny bohater i biały bohater"?! To była jedna z moich pierwszych dram ever! Miło wspominam seans. :serce:
Trzykrotka - Pią 19 Kwi, 2019 00:40

Bo my tu ostatnio fazujemy się tajwańsko :banan:

Dzisiejszy odcinek Her Private Life to właściwie cały był pretekstem, żeby się nasza śliczna para mogła poprzytulać. Nie żebym się skarżyła, ale chyba wykluwa mi się mały SLS na tle oppy - judoki. Podoba mi się ich swobodna relacja i jego skryta opiekuńczosc.

Agn - Pią 19 Kwi, 2019 00:44

Trzykrotka napisał/a:
Bo my tu ostatnio fazujemy się tajwańsko

A to zacna faza. :) Fajny był ten serial. Broń już, ekhem, "zakupili"? ;)

Trzykrotka, weź mi coś poleć z dram. Prrrrrroooooszę!

Admete - Pią 19 Kwi, 2019 05:42

Trzykrotka napisał/a:
Poznałaś Cindy - gruppie? W Sky Castle grała hienę - znaczy Hye Nę, nieślubną córkę, ofiarę systemu.


Poznałam jak najbardziej. Czwartego odcinka jeszcze nie widziałam, ale to będzie córeczka szefowej?

Trzykrotka napisał/a:
Dzisiejszy odcinek Her Private Life to właściwie cały był pretekstem, żeby się nasza śliczna para mogła poprzytulać.


Mnie to jak raz nie przeszkadza, bo akurat pan mi się podoba :) Oppa za bardzo oppowaty i nie pomaga, że ciągle chodzi w dresie ;) Nawet zaczęłam się zastanawiać, dlaczego w dramach, jak ktoś jest sportowcem, to już tylko dresy :mysle: Taki rodzaj munduru?

BeeMeR - Pią 19 Kwi, 2019 06:39

Oj, zakupili :lol:
Dyndali u sufitu też :lol:
I właściwie to było wczoraj dwóch "Białych" ;)


co do aktora to ja ciągle nie mogę zdecydować czy on jest przystojny czy wręcz przeciwnie, aczkolwiek atrakcyjny niewątpliwie, a twarz ma ogromnie plastyczną i do roli jest idealny :oklaski: a drugi do swojej :oklaski:

edit:
Z tej całej przydługiej sytuacji z Lolą ogromnie mi się podobała jedna scena - gdy idą na jakąś wymuszoną nasiadówkę z Lolą, ta nawija jak potłuczona a Ling śmiejąc się niby beztrosko potajemnie uspokajająco przykrywa dłoń Qi Lou swoją dłonią. :serce2:

BeeMeR - Sob 20 Kwi, 2019 18:43

Jestem prawie w połowie Czarnego i Białego - od dłuższego czasu nie mam wątpliwości, że drama złamie moje dramowe serce ;) Chyba już jej się po trosze udało ;) a jak sobie jeszcze kombinuję co się jeszcze może okazać później to albo będzie źle albo gorzej :paddotylu:
Wybiłam sobie w każdym razie z głowy romanse których się spodziewałam, przynajmniej w zwyczajowej formie :P W szczątkowej najwyżej coś będzie, jeśli wcale. Może i dobrze, bo nie wiem czy panowie się do związków nadają :-P jeden jest zbyt twardogłowy i nieelastyczny a drugi znów zanadto elastyczny i licho wie dla kogo pracuje :mysle:

Nie wiem czy tu jakiś happy end jest możliwy - acz oczywiście obrażę się na dramę jeśli go nie będzie ;-) - jest jeszcze pół dramy by to wszystko rozplątać (albo zaplątać bardziej) - bardzo mi się podoba, wspominałam? :mrgreen:
Status relacji: "między nami nic nie było"


Zresztą nie wiem czy to ważne, bo najważniejsza para hula doskonale ;)


Pojawił się znajomy z Marsa w dość ciekawej roli :mrgreen:

Admete - Nie 21 Kwi, 2019 08:01

Na Netflixie pojawiło się Possessed produkcji OCN - sprawdzę, może mi się spodoba.
Trzykrotka - Nie 21 Kwi, 2019 19:07

Leci juz od jakiegoś czasu.
BeeMer, gdybys chciała leczyć złamane serce, to wrzuciłam wiesz gdzie dramę z naszym Białowłosym. I Picked A Star On The Road.

Alicja - Nie 21 Kwi, 2019 19:58

Trzykrotka napisał/a:
to wrzuciłam wiesz gdzie dramę z naszym Białowłosym. I Picked A Star On The Road.


A ja właśnie chciałam podziękować nieznanej duszy, która zlitowała się nade mną. Jakiś czas temu pytałam o dostępność tej dramy, BeeMer nawet znalazła źródełko. Dzisiaj potuptałam na wschód po dalsze losy Confession, patrze, a tu moja szukana drama - I picked up a star on the road. Dziękuję :kwiatki_wyciaga: Teraz wiem, kto to taki :mrgreen:

BeeMeR - Nie 21 Kwi, 2019 20:11

Ja już sobie znalazłam pocieszajkową odskocznię :mrgreen:
Trzykrotka - Nie 21 Kwi, 2019 20:17

O proszę, to się bardzo cieszę. Właśnie drama wyskoczyła w źródełku, a ja przeczytałam o niej jakieś dobre słowo na tumblrze i warto było :kwiatek:


Admete napisał/a:
to będzie córeczka szefowej?

Patrz, jaka ja niedomyślna jestem. Widziałam, że to nadziana panna, ale zapomniałam o córce-wariatce :zalamka: No pewnie, że to ona

Admete napisał/a:
Oppa za bardzo oppowaty i nie pomaga, że ciągle chodzi w dresie ;) Nawet zaczęłam się zastanawiać, dlaczego w dramach, jak ktoś jest sportowcem, to już tylko dresy :mysle: Taki rodzaj munduru?

No racja, dres jest ohydny i dramowo wcale sobie nie życzę jakiegoś kazirodztwa. Natomiast uważam, że ten chłopak - drągal zupełnie nie koreański (tzw. "kawał chłopa") bardzo ładnie rezonuje bratersko z PMY. Handsome oppa, czyli nasz pan główny nie jest zupełnie w moim guście, ale dramowo trzymam za niego kciuki
https://kdramaxoxo.tumblr.com/post/184310893363/darchrian-ryan-not-lion-gold0
A propos ohydnych dresów, to chyba jakiś trend powstał. Nawet nasz Pięknooki mu uległ
https://fyleejoongi.tumblr.com/post/184307867241/20180407-2018-joongis-day-in-seoul-namoo

Agn napisał/a:

Trzykrotka, weź mi coś poleć z dram. Prrrrrroooooszę!

Chief Kim :kwiatek: tylko przetrwaj początek trochę od czapy :wink: Ale tak naprawdę to sama nie wiem...

Admete - Nie 21 Kwi, 2019 20:23

Trzykrotka napisał/a:
Handsome oppa, czyli nasz pan główny nie jest zupełnie w moim guście, ale dramowo trzymam za niego kciuki


W moim jest i owszem :) To już trzecia drama z nim - Voice, The Guest i teraz HPL.

Trzykrotka napisał/a:
Natomiast uważam, że ten chłopak - drągal zupełnie nie koreański (tzw. "kawał chłopa") bardzo ładnie rezonuje bratersko z PMY.


Mnie nie pasuje to ciągłe bicie ze strony bohaterki. Nawet w zwiastunie znów go jakoś tam tarmosi. Tak to można jak się jest młodszym, bo już nawet nastolatki tak nie robią. Potem to już człowiek sobie dogryza, a nie bije ;) Mówię jako posiadaczka dwóch braci ;)

Cytat:
A propos ohydnych dresów, to chyba jakiś trend powstał.


Ja rozumiem dres na sali gimnastycznej, w drodze do niej, ale cały czas?

Trzykrotka - Nie 21 Kwi, 2019 20:47

Powiem ci szczerze, że mnie te dresy okropnie przeszkadzały w Fight My Way. Oboje w nich chodzili, a mnie aż otrzepywało. Ja też nie lubię ich na ulicy. Jeszcze do sprzątania w domu może być - i na tym koniec.

Jak chodzi o relację siostrzano - braterską, to mnie się wydaje, że szarpanie jest głównie w retrospekcjach. Współcześnie oni traktują się niby szorstko, ale widać, że to jest tylko po wierzchu, bo tak naprawdę mają głęboką więź. Oppa ujął mnie całkowicie, kiedy zasłonił sobą siostrę przed jajecznym atakiem - tak ładnie schował ją w ramionach. I niesamowicie prawdziwa była scena, w której wezwał ją do domu rodzicielskiego kiedy mama pokłóciła się z tatą - to, jak porozumiewali się wzrokiem. Tak czy inaczej, oppa mi się podoba.

A na razie oglądałam Confession i uważam za świetny pomysł, żeby cała czwórka zaczęła współpracować, bo ewidentnie sprawy dawnych tajemnic łączą się ze współczesnymi morderstwami.

Trzykrotka - Nie 21 Kwi, 2019 22:11

Mars i "pocałuj mnie tak jak żegnają się przyjaciele w krajach zachodnich" :paddotylu: Jak przyjaciół mam wielu i z wieloma się żegnałam, tak nigdy w ten sposób :mrgreen:
Niezmiernie się cieszę, że wielka tajemnica związku bliźniaków i udziału Linga w śmierci Shenga wreszcie się jakoś urodziła w mękach, bo może teraz nieszczęsną Sha Zhi też będzie można jakoś spacyfikować. Co za koszmarna baba :wsciekla: Bardzo czekam na więcej scen między główną parą, takich jak czuwanie przy chorym i gotowanie mu omurice. Healer mi się przypomniał, choć tam skutki opieki były bardziej... definitywne :serce:
W każdym razie Ling nie jęczy i nie ma wzroku zbitego psa, tylko znowu wygłupia się i żartuje - i za to go kochamy.

BeeMeR - Nie 21 Kwi, 2019 22:23

Odnośnie tej mojej odskoczni - spróbowałam szczęścia z Bromance, bo jeszcze nigdy przebieranki mnie nie zawiodły - aż do teraz. Nie moja drama, próbowałam aż do 4 odcinka zanim się poddałam, w nadziei że się rozkręci. Pani jest jednak koszmarna (nijaka, bezminowa, totalnie bez ikry, jak manekin), szkoda, bo pan jest bardzo w porządku. Najgorsze jest jednak to, że drama próbuje za szybko i za dużo na raz, realizując każdą zeznanych stereotypowych zagrywek. W efekcie już w samym pierwszym odcinku mamy wspólną walkę, zostanie zaprzysiężonymi braćmi, wspólny taniec, przypadkowy całus, dzielenie sypialni itp. Najgorsze są sceny zwyczajowo romantyczne, (noszenie na rękach, nachylanie się itp.) bo tu nie są one ani seksowne ani zabawne ani romantyczne, a jedyne co we mnie budzą to dyskomfort. :confused3:


Jeszcze gorsze jest to, że Siostrunia głównego uwidziała sobie w pani przyszłego partnera życiowego i nie przyswaja jej braku zainteresowania dla kobiet, dla niej w szczególności :confused3: Szkoda o tyle, że aktorka grająca Siostrunię jest znacznie lepsza, zabawniejsza niż główna, ale umizgów kobiet to nie ratuje :confused3: (np. siadania sobie na kolanach, mizianie)


Oj, szkoda, że aktorki nie zostały obsadzone odwrotnie, acz główna nie poradziłaby sobie także z rolą zadziornej siostruni :roll:


W związku z czym postanowiłam przejść do momentu gdy pan odkryje, że pani jest kobietą czyli (SPOILERY) w połowie ostatniego odcinka :zalamka: . Za późno, niezależnie od tego, że on niby wiedział znacznie wcześniej. Zostało im czasu od razu na ślub (sesja z panią w sukni ślubnej i w garniturze) i pospieszne dążenie do sypialni. Szkoda.

Jest tu jeszcze jedna fajna para, chłopiec i dziewczyna którzy mają wspólne tematy (kawę ;) ) i pięknie rodzącą się przyjaźń


i widoki są piękne - ale to za mało.

BeeMeR - Nie 21 Kwi, 2019 22:40

Trzykrotka napisał/a:
"pocałuj mnie tak jak żegnają się przyjaciele w krajach zachodnich" Jak przyjaciół mam wielu i z wieloma się żegnałam, tak nigdy w ten sposób
Dalibóg ja też nie :lol:

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo czekam na więcej scen między główną parą,
Będą ;)
Tylko muszą Szazzę pogonić :bejsbol:

A co do gotowania Lingowi - nie mogę tylko zrozumieć, czemu ona sama nigdy nie je :shock:

Jak skończyłam przygodę z Bromance to stwierdziłam, że zerknę na tajwańskie "Fated to love me" i pewnie też szybko zdyskwalifikuję ale wpadłam już w pierwszym odcinku i dobrze się bawię bo to bardzo dobrze zrobiona rom-komowa bzdurka a pan nie jest taki zły jak mi się po mv wydawało :mrgreen: Ale o tym napiszę coś więcej kiedyś indziej.

A o Czarnym i Białym będę pewnie jeszcze bredzić - nie przejmujcie się :mrgreen:

Trzykrotka - Nie 21 Kwi, 2019 22:53

Bromance też jest tajwański?

Nie jadła, bo przygotowali tylko jedną porcję :mrgreen: może z oszczędności. To jedna z niedoróbek dramy IMHO, albo różnic z Koreą, bo w dramach koreańskich ludzie wiecznie i co chwilę są głodni, z czego wnioskuję, że to jedzenie, choć na pewno zdrowe i lekkie, to jednak mało treściwe jest. Mnie ubawiła akcja z kibelkiem. Bo fakt, Ling miał obszerną część toaletową, tyle, że bez czwartej ściany :lol: a panna bała się chyba skorzystać, nawet kiedy on spał. Jest strasznie jeszcze spłoszona i zasznurowana. To i tak cud, że przy Lingu tak się otwiera. A jego pokój jest czymś najobskurniejszym, co w dramalandzie widziałam.

Oho, o ile dobrze pamiętam portret pamięciowy, to chyba w Confession znalazł się nam morderca numer 1.

BeeMeR - Nie 21 Kwi, 2019 23:19

Trzykrotka napisał/a:
Bromance też jest tajwański?
Owszem.

Trzykrotka napisał/a:
A jego pokój jest czymś najobskurniejszym, co w dramalandzie widziałam.
I tu się zgadzamy :paddotylu:
Trzykrotka - Pon 22 Kwi, 2019 00:27

Chciałam jeszcze powiedzieć, że o Czarnym i Białym pisz, bo pewnie po Marsie sobie to wezmę i porównam wrażenia.
No, Ling wreszcie pogonił Shazzę, łagodnie acz stanowczo, nie ulegając jej łzom ani nie pozwalając się zatrzymać. Uff, dobrze i oby się więcej nie pokazywała. A Ling znowu może zająć sie Qi Luo i zajmuje się tak konkretnie, że ją wystrasza. Podejrzewam, że leczenie lęku przed zbluzeniem fizycznym może spokojnie zająć czas do konca dramy, skoro dziewczyna jest ofiarą gwałtu. Na razie ładnie to robią, nikt nikogo do niczego nue zmusza, tylko adorator panny podsmiewa się, że pomści ona wszystkie kobiety, z którymi Ling spał i nawet ich nie pamięta.

Admete - Pon 22 Kwi, 2019 07:13

Nie mam nic do oppy jako oppy. I mam nadzieję, że nie będzie bardzo smutny. Szkoda, że nie zadziałał już wieki temu, to może by coś z tego było. Teraz już za późno.
Admete - Pon 22 Kwi, 2019 11:34

Obejrzałam dwa ostatnie odcinki The Fiery priest i nadal jestem przekonana, że gdyby nakręcił to ktoś inny, dałoby się obejrzeć. Niestety ten reżyser lubi przesadzać.
Alicja - Pon 22 Kwi, 2019 11:49

Dobrze, The fiery priest wyrzucam definitywnie, muszę chyba Ciebie posłuchać, bo obejrzałam dzisiaj ostatni odcinek Item. Miałaś rację, skończyło się co najmniej dziwnie i głupio. Niby dobrze, ale nie dla wszystkich. No głupio, bo jeśli dobro wygrać miało ze złem, to jednak im nie wyszło :? A wogóle 4 ostatnie odcinki można było połączyć w jeden.

Kill it podobno im dalej tym bardziej przynudza i nie wiem czy chce się sama o tym przekonać :mysle: Odwieczny problem z którym trzeba się zmierzyć czyli co dalej...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group