Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Aragonte - Śro 02 Mar, 2016 19:56
Agn, "Dziewczyna z muszlą" (polski tytuł jest durny, bo szukano aluzji do "Dziewczyny z perłą" tej samej pisarki, angielski to "Remarkable creatures") to powieść o początkach paleontologii i Mary Anning, pewnej angielskiej zbieraczce skamieniałości, która znalazła m.in. skamieniałe szczątki ichtiozaura.
Admete, nie wiem, jak było z tobą, ale mój feminizm budził się z uśpienia podczas lektury tej książki - jakoś cieszę się, że nie żyję w czasach, kiedy kobieta z racji tego, że była kobieta, nie miała prawa inaczej wysłuchać naukowego (a raczej naukawego ) wykładu inaczej niż obok kuchennych schodów, bo na teren szacownego towarzystwa paleontologicznego żadnej kobiety nie wpuszczano
Aż sobie wygrzebałam z półki biografię Darwina - jak skończę "Kruchy dom duszy" (jestem jakoś w połowie) to pewnie za tamtą biografię się wezmę.
Admete - Śro 02 Mar, 2016 20:38
Niestety to, ze możemy się kształcić i wykonywać różne zawody, to tak naprawdę osiągnięcie XX wieku dopiero.
Agn - Sob 05 Mar, 2016 07:48
Poniosłam klęskę na całej linii. Wzięłam sobie z biblioteki Wszystko dla pań Emila Zoli, bo stwierdziłam, że fajnie by było najpierw to przeczytać, zanim wezmę się za serial.
Nie chcę powiedzieć, że książka jest zła czy źle napisana - owszem, Zola miał dobry styl i gdyby było o czymś innym, pewnie bym pochłonęła to nawet nie wiedząc kiedy.
Ale poddałam się, bo 120 stron czytania o obsłudze klienta mnie pokonało. Dziękuję, mam to na co dzień w pracy.
Admete - Sob 05 Mar, 2016 12:39
Biedna Ja lubię Wszystko dla pań
arlekin - Czw 10 Mar, 2016 22:08
MOja mama też pochłonęła Wszystko dla pań, a na dodatek udało mi się zdobyć dla niej wcześniejszy tom - bodajże Kuchenne schody - i też go pochłonęła.
Była zachwycona choć z serialem nie ma wiele wspólnego.
Ja czytam ksiażki z serii Star Wars - obecnie Legends.
Wróciłam również do Północ Południe, ale jakieś utknęłąm i nie mogę pojść dalej. Chyba brak słońca w s=ksiażce i u nas to dla mnie za dużo
akne - Czw 10 Mar, 2016 22:10
| Agn napisał/a: | Poniosłam klęskę na całej linii. Wzięłam sobie z biblioteki Wszystko dla pań Emila Zoli, bo stwierdziłam, że fajnie by było najpierw to przeczytać, zanim wezmę się za serial.
Nie chcę powiedzieć, że książka jest zła czy źle napisana - owszem, Zola miał dobry styl i gdyby było o czymś innym, pewnie bym pochłonęła to nawet nie wiedząc kiedy.
Ale poddałam się, bo 120 stron czytania o obsłudze klienta mnie pokonało. Dziękuję, mam to na co dzień w pracy. |
Błagam Cię! Ja kocham "Wszystko dla Pań"!!! Czytałam to chyba z 15 razy.
Agn - Czw 10 Mar, 2016 22:13
Akne, nic nie poradzę, że w którymś momencie miałam dosyć opisów sprzedaży.
akne - Czw 10 Mar, 2016 22:28
Rozumiem Cię Ale właśnie te opisy są cudowne, soczyste, hałaśliwe, wciągające, barwne, kuszące, intrygujące, chwilami hipnotyczne, ogłuszające krokami ludzi, wrzaskliwe, fantastycznie plastyczne, pachnące potem i perfumami, brzęczące metalem monet, szeleszczące jedwabiem...
Mogę jeszcze tak długo
Ale generalnie wolę te opisy sprzedażowe z drugiej połowy książki,gdy Denis już tam królowała, a Mouret wprowadził współczesne zasady promocji,reklamy i kuszenia klienta.
Miodzio!!!
Agn - Czw 10 Mar, 2016 22:49
| akne napisał/a: | | Ale generalnie wolę te opisy sprzedażowe z drugiej połowy książki,gdy Denis już tam królowała, a Mouret wprowadził współczesne zasady promocji,reklamy i kuszenia klienta. |
O nieeee...
akne - Pią 11 Mar, 2016 23:03
| Agn napisał/a: | | akne napisał/a: | | Ale generalnie wolę te opisy sprzedażowe z drugiej połowy książki,gdy Denis już tam królowała, a Mouret wprowadził współczesne zasady promocji,reklamy i kuszenia klienta. |
O nieeee... |
Aragonte - Sob 12 Mar, 2016 22:37
| akne napisał/a: | Rozumiem Cię Ale właśnie te opisy są cudowne, soczyste, hałaśliwe, wciągające, barwne, kuszące, intrygujące, chwilami hipnotyczne, ogłuszające krokami ludzi, wrzaskliwe, fantastycznie plastyczne, pachnące potem i perfumami, brzęczące metalem monet, szeleszczące jedwabiem...
Mogę jeszcze tak długo
Ale generalnie wolę te opisy sprzedażowe z drugiej połowy książki,gdy Denis już tam królowała, a Mouret wprowadził współczesne zasady promocji,reklamy i kuszenia klienta.
Miodzio!!! |
Akne, też uwielbiałam te opisy Czytałam Wszystko dla pań kilka razy.
Ale rozumiem, że Agn ma inne podejście, to zbyt bliskie klimaty jej pracy.
Skończyłam Kruchy dom duszy - z biografii neurochirurgów pewnie niewiele mi zostało w głowie, ale sama książka mi się podobała, jak zresztą wcześniejsze pozycje Thorwalda o dziejach medycyny. Teraz czytam równolegle biografię Darwina Jerzego Kierula (całkiem fajny styl) oraz Ginekologów Thorwalda - pierwszego wieczora po odebraniu tej (i kilku innych książek z Bonito) pochłonęłam od razu kilkadziesiąt stron, kolejny raz ciesząc się, że żyję w tych czasach, w których żyję
No dobra, podczytuję też Sekrety urody Koreanek Charlotte Cho
A w kolejce czeka Londyn - biografia Petera Ackroyda i Dzieje życia na Ziemi Jerzego Dzika (to akurat wpływ Dziewczyny z muszlą, postanowiłam sobie odświeżyć jakieś wiadomości z zakresu paleontologii i czegoś nowego się dowiedzieć).
Jakoś mnie nie ciągnie teraz do beletrystyki.
Admete - Nie 13 Mar, 2016 08:07
Czytam właśnie Londyn Pewnie nie przeczytam za jednym zamachem, bo to ponad 700 stron, ale idzie mi dobrze.
Admete - Pią 18 Mar, 2016 15:53
Aleksandra łojek - Belfast.99 ścian pokoju - jak dla mnie rewelacja. Moja wiedza na temat tamtejszego konfliktu była bardzo powierzchowna. Dzięki tej książce dowiaduję się rzeczy dość przerażających. Nie chciałabym tam mieszkać. Już mi wystarczy, że obecnie nasze społeczeństwo jest politycznie skłócone.
Aragonte - Śro 23 Mar, 2016 11:47
Dokończyłam Ginekologów Thorwalda - bardzo dobrze mi się czytało. Komentarz koleżanki z pracy był taki, że ma ochotę podsunąć znajomej wykładającej w seminarium, żeby zaleciła czytanie tej książki przyszłym księżom jako obowiązkowe
Agn - Śro 23 Mar, 2016 12:12
| Aragonte napisał/a: | | zaleciła czytanie tej książki przyszłym księżom jako obowiązkowe |
Dobry pomysł!
Ja zaś przeczytałam powieść Marty Kisiel Nomen omen. Cudowne! Bawiłam się świetnie! Bohaterka to dziarska, wysoka jak topola dziewoja, przenosi się do Wrocławia do domu, w którym w telefonie słychać szepty, a na ekranie komputera pokazują się psalmy po łacinie. A w domu mieszkają trzy siostry bliźniaczki po 80-tce o żółtych oczach, każda dziwna.
Fantastycznie mi się to czytało, już nie wspominając, że książka z akcją we Wrocławiu (ze wspomnieniami z oblężenia) była sporą pokusą. Marta Kisiel zalała mnie swoim bogatym słownictwem tak, że tylko rozradowane oczka mi wystawały na powierzchni i podziwiały świat. Humor przedni, szczypta (ale taka naprawdę malusia) romansu, a przede wszystkim po prostu dobra zabawa. Bardzo polecam.
Admete - Śro 23 Mar, 2016 12:48
Ginekologów to chętnie bym kiedyś przeczytała. A ten Nomen Omen tez wygląda ciekawie. Może kiedyś trafi do biblioteki. Ja w końcu chyba doczytam Detektywa w krainie cudów. Nie żeby czytało mi się to źle, ale zawsze coś innego zaczynałam.
Marija - Śro 23 Mar, 2016 14:14
Poczytałam o tych "Ginekologach" i ... Nie, chyba nie mam ochoty tego czytać, przynajmniej na razie
Cieszę się, że żyję teraz .
Agn - Śro 23 Mar, 2016 16:31
| Admete napisał/a: | | ten Nomen Omen tez wygląda ciekawie. Może kiedyś trafi do biblioteki. |
Zamierzam podrzucić tę książkę Anaru, bo wyraziła chęć, może potem przewędrować do Krakowa i Tarnowa przy jakimś spotkaniu.
Admete - Śro 23 Mar, 2016 16:57
A to kiedys przy okazji
Aragonte - Pon 28 Mar, 2016 15:37
| Marija napisał/a: | Poczytałam o tych "Ginekologach" i ... Nie, chyba nie mam ochoty tego czytać, przynajmniej na razie
Cieszę się, że żyję teraz . |
To stała i bardzo normalna reakcja podczas czytania książek Thorwalda o historii medycyny
A teraz czytam już nie Thorwalda, tylko innego autora (hinduskie nazwisko, nie podam z pamięci) "Cesarza wszech chorób. Biografię raka". Świetnie napisana książka, chociaż temat trudny.
Harry_the_Cat - Pon 28 Mar, 2016 16:50
A ja na wakacjach przeczytalam Milosc przez male m Francesca Mirallesa (u mnie to bylo love in lowercase ). Troche ciezko sie wypowiadac o stylu bo na poczatku mialam bolesna swiadomosc, ze czytam tlumaczenie i tak naprawde nie wiem, czy to ta podroz hiszpanski - angielski, czy mi sie wydaje. Ale ogolnie bardzo symaptyczna ksiazka, polecam szczegolnie lingwistom bo sporo ma roznych nawiazan i rozwazan na przyklad na temat pojec nieprzekladalnych. Sama glowna historia milosna mnie osobiscie nie zafascynowala i nie przekonala, ale poboczne rozwazania i postacie drugoplanowe bardzo fajne. Czyta sie szybciotko. A. I sa super tytuly rozdzialow.
Admete - Wto 29 Mar, 2016 08:28
Zaczęłam właśnie "Ciszej proszę. Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać." Zapowiada się interesująco.
trifle - Wto 29 Mar, 2016 08:35
| Harry_the_Cat napisał/a: | | A ja na wakacjach przeczytalam Milosc przez male m Francesca Mirallesa (u mnie to bylo love in lowercase ). Troche ciezko sie wypowiadac o stylu bo na poczatku mialam bolesna swiadomosc, ze czytam tlumaczenie i tak naprawde nie wiem, czy to ta podroz hiszpanski - angielski, czy mi sie wydaje. Ale ogolnie bardzo symaptyczna ksiazka, polecam szczegolnie lingwistom bo sporo ma roznych nawiazan i rozwazan na przyklad na temat pojec nieprzekladalnych. Sama glowna historia milosna mnie osobiscie nie zafascynowala i nie przekonala, ale poboczne rozwazania i postacie drugoplanowe bardzo fajne. Czyta sie szybciotko. A. I sa super tytuly rozdzialow. |
Coś mi to mówi, ale nawet z opisu nie umiem dojść, czy czytałam, czy nie. O zgrozo, skleroza
Agn - Wto 29 Mar, 2016 19:43
Właśnie skończyłam! Uff!!!
Szmaragdowa tablica Carli Montero
Tekst z okładki:
| Cytat: | Madryt, początek XXI wieku. Ana pracuje w Muzeum Prado, prowadzi spokojne życie u boku Konrada, bogatego niemieckiego kolekcjonera dzieł sztuki, aż do chwili, gdy pewien list napisany podczas drugiej wojny światowej naprowadza go na ślad tajemniczego obrazu Astrolog przypisywanego Giorgionemu, malarzowi epoki renesansu. Skuszony wielką wartością tego dzieła, Konrad przekonuje Anę, żeby zajęła się jego poszukiwaniem. Mimo piętrzących się trudności Ana odkrywa nie tylko zawiłe losy rodziny, która od pokoleń strzeże Astrologa, ale i niezwykła prawdę, która całkowicie zmienia jej życie.
Paryż podczas niemieckiej okupacji. Major SS Georg von Bergheim, żołnierz elity i bohater wojenny, dostaje rozkaz: ma odnaleźć obraz Giorgionego znany jako Astrolog. Hitler jest przekonany, że dzieło kryje wielki sekret - kto go odkryje, będzie rządził światem. Poszukiwania prowadzą majora do Sarah Bauer, francuskiej Żydówki. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, której konsekwencje będą zaskakujące dla nich obojga. |
Mam trochę "ale" do tej powieści. Na pewno wielu rzeczy można się zbyt szybko domyślić:
W książce obraz, o który jest cała afera, posiada jakąś tajemnicę, która coś wyjaśnia. Jestem nieco zła na książkę, że nie wyjaśnia tego mnie.
Niekiedy też nie do końca leżał mi dobór słów (jakoś mi nie zagrało, by nazista w latach 40-tych używał słowa "zajebiście", ale to rzadkie wpadki i może być winą tłumaczenia).
Niemniej... czytało się to po prostu wspaniale. Książka mnie wsiorbała na amen. Czytałam ją w każdym możliwym miejscu (tak, w wc też) i jestem bardzo usatysfakcjonowana lekturą.
Bardzo, bardzo, bardzo polecam. ^^
Ja na pewno jeszcze sięgnę po którąś książkę tej autorki.
Harry_the_Cat - Śro 30 Mar, 2016 20:49
| trifle napisał/a: | | Coś mi to mówi, ale nawet z opisu nie umiem dojść, czy czytałam, czy nie. O zgrozo, skleroza |
Bohaterowie sie nazywaja Samuel i Gabriela i rzecz sie dzieje w Barcelonie. On jest wykladowca na uniwersytecie a ona pracuje w sklepie z plytami. Pomaga?
|
|
|