Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
BeeMeR - Wto 16 Kwi, 2019 14:35
| Trzykrotka napisał/a: | | Gdybyś natrafiła na ten uwielbiany przez outsideseoul In Time With You, to się polecam | Ja to chyba widziałam na Bece i jeśli chcesz to mogfę powolutku wrzucać, acz sama nie wiem czy jestem zainteresowana. Ja na pewno mam w planie spróbować Bromnace, kiedyś bardzo promowany przez df oraz It started with a kiss - resztę się obaczy w trakcie. Na razie mam płodozmian (Bajrao Mastani)
Devila mi trochę szkoda, to mogła być dużo lepsza drama, bo obaj panowie bardzo fajni (pierwszy miał wdzięk i ładną chemię z panią, drugi głęboki głos z takich jakie lubię ), pal sześć oklepany dość motyw i oldskulowe wdzianka - żeby to tylko nie miało tak "komediowego zacięcia" i nie zrobiło się o niczym. No i żeby pani tak nie piszczała, bo jak mówiła normalnie to wszystko było ok i ładnie razem wypadali. No nic, zamknięty temat, starczy mi atrakcji płynących z tej dramy
| Trzykrotka napisał/a: | | Aaaa, pamiętam kissu na środku ulicy! Odbywał się w pozycji horyzontalnej, tak? | OJ, pozycja była zarówno horyzontalna jak i wertykalna, potem znów horyzontalna poniosło ich, ani chybi Tu jest gwoli przypomnienia ok. 46 sekundy
https://www.youtube.com/watch?v=EDmreLpjDtk
Pierwszy też był ciekawy, jakby ją chciał uderzyć a przyciągnął feministki musiały zgrzytać zębami przy tej dramie, tak nawiasem, jeśli na nią trafiły to tam jest więcej takich akcji jak ciągnięcie na kolana i nie puszczanie, pchanie na łóżko itp.
Tak, mnie tez jest zimno jak widzę pląsanie po zimnej plaży boso, ale tak samo jak widzę wiatr i śnieg skomponowany z letnim płaszczykiem A ciepłe dni z puchowymi kurtkami w k-dramach
Admete - Wto 16 Kwi, 2019 15:01
| Cytat: | Przepraszam, ja głupia. O 6 odcinku pisałam. 7 i 8 jeszcze nawet nie tknęłam |
Ja właśnie oglądam 8. Nasza nieustraszona czwórka pracuje już razem, ale zaczynam się martwić o ich bezpieczeństwo. Mają bardzo trudnych i potężnych przeciwników.
EDIT: No i tak się kończy oglądanie na bieżąco - człowiek obgryza paznokcie i czeka na następny odcinek
BeeMeR - Wto 16 Kwi, 2019 15:58
Dlatego wolę maratony ale oglądanie ongoing też ma swój urok.
Pokój Linga jest obskurny, z tym prysznicem na wierzchu i grzybem na ścianach
No ale to wszystko się tłumaczy dość dobrze. Tatę Linga polubiłam, czego nie mogę powiedzieć o innym rodzicu...
Alicja - Wto 16 Kwi, 2019 20:24
| Admete napisał/a: | | No i tak się kończy oglądanie na bieżąco |
poczekam na jeszcze 2, przynajmniej 2
Admete - Wto 16 Kwi, 2019 20:56
Mam przykrą wiadomość, dla tych, co czekają na Vagabond - premiera dopiero jesienią ( we wrześniu ), bo ma być puszczane na Netflixie.
Aragonte - Wto 16 Kwi, 2019 22:23
| Admete napisał/a: | | Mam przykrą wiadomość, dla tych, co czekają na Vagabond - premiera dopiero jesienią ( we wrześniu ), bo ma być puszczane na Netflixie. |
Buuu, tak późno?
Trzykrotka - Śro 17 Kwi, 2019 06:30
Głupi Netflix Zostanie czekanie na Wachlarza póki co.
Ech.
BeeMeR - Śro 17 Kwi, 2019 10:04
Black & White
Pierwsze pół odcinka przysypiałam okropnie myśląc jak bardzo kartele narkotykowe, gangsterzy i policjanci to nie moja bajka Nawet motylkowe narkotyki
Ale po wstępie zmuszającym jednego z panów do błyskawicznego przeniesienia, a drugiego do równie szybkiego znalezienia nowego partnera tj. do nagłej a niechcianej współpracy dwóch kompletnie odmiennych typów drama mi się rozkręciła i kupionam z marszu. Duet panów jest cudny, iskrzy między nimi znakomicie
Ling/Lei to Biały - straszny palant, bawidamek i lekkoduch, słowem typ, którego Czarny - policjant z krwi kości nie znosi, nie trawi i nie chce za partnera - i dziwić mu się trudno. Czarny jest do zakochania z marszu, tak nawiasem nie mówię tu o kwestii urody, acz nic mu nie brakuje. Kod kolorystyczny ubioru jest póki co zachowany, Biały nosi ażurowe koszule a Czarny we wszystkim wygląda dobrze
Do tego mamy dwie piękne, silne charakterem i mądre panie, jedna w laboratorium, druga jest córką gangstera (grała w Skip Beacie) - żądna nie sprawia wrażenia niuni do ratowania - i dobrze
Póki co gotowa jestem na dalszą jazdę bez trzymanki
Nie przeszkadza mi nawet to, że omyłkowo zamiast odcinka 2 włączył mi się 5 i zanim się zorientowałam że coś tu nie gra dowiedziałam się kto jest po przeszczepie twarzy
Mv przykładowe:
https://www.youtube.com/watch?v=_Va5sx1p9s4
Trzykrotka - Śro 17 Kwi, 2019 22:23
| BeeMeR napisał/a: |
Nie przeszkadza mi nawet to, że omyłkowo zamiast odcinka 2 włączył mi się 5 i zanim się zorientowałam że coś tu nie gra dowiedziałam się kto jest po przeszczepie twarzy |
Bee Mer
Widzę, że naszego pana trochę skrzywdzili fryzurą w ząbek, a panowie wizualnie przypominają słynny duet z Miami Vice, ale nie przeszkadza mi to szczególnie Chętnie zerknę.
Na razie chichram się (co działa terapeutycznie po ciężkim dniu w pracy) nad Her Private Life. Wizyta i idola - cudo, a jeszcze lepsza przecudowna scena, w której jedna panna opowiada drugiej tę wizytę. Wyobraźcie sobie te piski i wszystkie "i zrobił tę minę, tę wiesz" oraz ogłupiałe miny oppy jednej pani i męża drugiej, z pocieszającym klepaniem po ramieniu na zasadzie "trzymaj się chłopie." A wcześniej przepiękne wspomnienie ze szkoły jak to siostra z bratem sobie poczynali i jak ona uczyła go rozumu Brat - bliźniak początkowo wydawał mi się palantem, ale wyrasta na przecudowną postać, a relacja z siostrą w obliczu dziwactw rodziców jest doskonała. To porozumienie bez słów, to współdziałanie po jednym zerknięciu jedno na drugie Aktor jest fajny, drągal straszny, ale ładnie pasują do siebie z PMY. Nie mam brata, ale mogę wczuć się w te jakże bliskie relacje i kpiąco - czuły stosunek drągala do siostry - wariatki.
O, a handsome oppa, jak go nazywają na tumblrze, miał swoje pięć minut tym ujęciem, a raczej powolnym, zmyslowym ruchem kamery od dołu do góry
A teraz mamy g***burzę, czyli wojnę o marynarkę. Śmiech śmiechem, ale pamiętam identyczną z życia wziętą, kiedy to po Heirs fanka kupiła Woo Binowi jakąś wściekle drogą i limitowaną koszulkę, a jego ówczesna dziewczyna sfotografowała się w niej i umieściła zdjęcie na swojej tablicy, jakby chciała powiedzieć "nie właź na mój teren." Aaaaale była granda, ludzie!
Wracam do oglądania wyśmiawszy się należycie
Edit: oppa jest jak rycerz na bialym koniu Uczcijmy go ładną fotką po tym, jak ponalepiał plasterki na rozbite kolano siostry
BeeMeR - Śro 17 Kwi, 2019 22:41
Nie ma się co śmieć, już i tak jestem w 5 odcinku A ten pierwszy wstępny mnie znudził to i mi się źle trafiło ... Najważniejsze, że teraz się całkiem dobrze bawię tym "zabili go i uciekł" - dziś np. panowie gonili uciekające metro w którym Zły rozpylał narkotyk i chciał je wysłać do nieba
Nawet się zorientowałam sama że ten Zły grał Drugiego w Devilu W Marsie też ma swoje 5 sekund
Oj, pana skrzywili nie tylko fryzurą ale zachowaniem - taki starszy Ling co to nie spotkał odpowiedniej panny i podrywa wszystko co nosi kieckę i na drzewo nie zwiewa... No ale to się pewnie zmieni bo to najwyraźniej mamy dwie panny dla dwóch panów tylko nie wszystkie osoby wiedzą jak te pary się ułożą
Nie spodziewałam się, że mi się tak dobrze będzie oglądać
Trzykrotka - Śro 17 Kwi, 2019 22:57
| BeeMeR napisał/a: |
Najważniejsze, że teraz się całkiem dobrze bawię tym "zabili go i uciekł" |
Najważniejsze, dokładnie
Oho, to ci sensacja! Oppa jest oppą, ale nie bratem Może nam się jakiś pseudo-trójkącik, a nawet czworokącik (nie zapominajmy o idolu!) z tego ukręci
BeeMeR - Śro 17 Kwi, 2019 23:11
| Trzykrotka napisał/a: | | Oho, to ci sensacja! Oppa jest oppą, ale nie bratem Może nam się jakiś pseudo-trójkącik, a nawet czworokącik (nie zapominajmy o idolu!) z tego ukręci | Donoś co i jak
Ja mam trupa na dachu komisariatu
I znów Biały jest podejrzany...
edit: i już nie. Oj, zgrabni są tutejsi panowie
i fremeny zakrawające o bromance cudne
edit2:
I na dobranoc wieczorne gry i zabawy z figurami
Trzykrotka - Czw 18 Kwi, 2019 00:39
Ech, muszę się mentalnie przestawić z obrazu pana - młodzieńca w rozkwicie owej młodości na jego wiek bardziej średni i dojrzalszy. Coś jak Junki z My Girl kontra Jun Ki z Arang.
Co mi przypomniało: 17 kwietnia to urodziny naszego Pieknookiego
Wszystkiego najlepszego dla jubilata, a nade wszystko - nowej dramy na miarę Wilczka
BeeMeR - Czw 18 Kwi, 2019 09:22
| Trzykrotka napisał/a: | | muszę się mentalnie przestawić z obrazu pana - młodzieńca w rozkwicie owej młodości na jego wiek bardziej średni i dojrzalszy. | To tylko 4-5 lat od Marsa/Devila a na obu panów musiałam spojrzeć na nowo acz moim zdaniem największa różnica jest między Meteorami a Marsem. Albo Meteorami a Białym
Obaj panowie są inni, dojrzalsi, chwilami jakby albo dosłownie naćpani (w/w narkotykiem )
Drugi w Devilu był dość statyczny, tu nie jest. Czarnego widzę po raz pierwszy, może nie ostatni
Ive Chen też jest zupełnie inna tu niż w Skip Beacie, gdzie grała naiwną ćwierć idiotkę wśród kurczaczków - tu jest ostrą i bystrą córką gangstera - już jednego z panów zastrzeliła Prawie Tak trochę nadgorliwie
I rzuciła nim o auto, ale już następnym razem się nie dał podejść tak łatwo i skończyło się na łóżku
Romans jest oczywiście tylko znikomym ułamkiem fabuły, ale na pewno nie przeszkadza.
Połowa sukcesu dramy to bardzo dobry casting głównych panów i relacja między nimi, drugie pół to ciekawy scenariusz - przynajmniej jak dotąd się nie nudzę (jak przy Irysie, Athenie albo Posejdonie), obaczymy jak to dalej. Jest poważnie kiedy trzeba (w emocjach), jest też kiedy trzeba zabawnie albo od czapy (metro! ) - mnie się podoba
Trzykrotka - Czw 18 Kwi, 2019 09:50
U mnie jeszcze przygoda z Marsem trochę potrwa, ale też na pewno zerknę.
BeeMeR - Czw 18 Kwi, 2019 10:13
Mars jest tego wart, nawet jeśli chce się Linga czasem palnąć w ten kudłaty łeb - a może właśnie dlatego, bo nie każda para umie mnie na tyle zaangażować bym się przejęła tym, co się u nich dzieje. Trzeba tylko przymknąć oko na pewne dziwne postaci i ich działania.
Admete - Czw 18 Kwi, 2019 12:41
Też się zabieram za odcinek Her Private Life. W Big Issue odcinek zakończył się kissu i nadchodzą kolejne kłopoty.
Trzykrotka - Czw 18 Kwi, 2019 12:47
| Admete napisał/a: | | Też się zabieram za odcinek Her Private Life. |
We wczorajszym odcinku poznaliśmy kolejne pojęcie z dziedziny bycia fangirl: grouppie (bardzo negatywne) oraz dowiedzieliśmy się jak przy pomocy jednego zdjęcia umiejętnie wyciszyć klujący się skandal Bardzo nie chciałabym, żeby odstąpili od tego wątku, bo jest naprawdę zabawny i nowy.
Admete - Czw 18 Kwi, 2019 13:17
Właśnie cały ten fangirling jest dla mnie czymś zupełnie nieznanym. To znaczy wiem, ze to istnieje, ale nie znałam nigdy szczegółów. To jednak rodzaj choroby.
| Trzykrotka napisał/a: | | Oho, to ci sensacja! Oppa jest oppą, ale nie bratem |
Tak mi się wydawało od początku.
EDIT: Podobała mi się rozmowa pod koniec odcinka - ta przed obrazem. O tym, że człowiek jest ważniejszy niż dzieło sztuki.
Trzykrotka - Czw 18 Kwi, 2019 15:01
Tak. Bardzo ładna rozmowa i ładna zmiana tonu. Bardzo jestem ciekawa, jak to dalej poprowadzą. Na pewno stosunek pana do pani się zmienił, skoro wie on już, że to nie ona jest głupią kuratorką, tylko właścicielka galerii to krętaczka. I dostrzegł jej urodę. Mam jednak nadzieję, że lekki klimat nadal się utrzyma i że - na serio - nie każą oppie zakochiwać się w nie-całkiem siostrze. I że nie będzie dramatów pokroju zagrożenie życia (końcówka odcinka trochę mnie zaniepokoiła).
Admete - Czw 18 Kwi, 2019 15:52
Szczerze mówiąc, chciałabym, żeby nieporozumienie z orientacją nie ciągnęło się za długo.
Trzykrotka - Czw 18 Kwi, 2019 16:16
O tak, to też dowcip na krótko, choć bardzo podoba mi się w tej dramie para damsko-damska. Ulubiona pielęgniarka nas wszystkich ma naprawdę talent aktorski i bardzo dobrze rezonuje z PMY.
Admete - Czw 18 Kwi, 2019 18:24
Dobrze razem wypadają, ja tę aktorkę też skądś znam.
Alicja - Czw 18 Kwi, 2019 20:35
A ja napiszę, że w Item jednak znalazł się temat przewodni całej fabuły. Młody bogaczo-prezes psychicznie i fizycznie torturowany przez swojego ojca ( przez co wyrósł na prawdziwego psychola) gromadzi nadprzyrodzone przedmioty. Jeśli skompletuje całość odnajdzie Komnatę życzeń, która, jak głosi legenda, spełni wszystkie jego życzenia. Po drodze krzywdzi ludzi w czym chce przeszkodzić mu prokurator i profilerka. Koledzy prokuratorzy zaś chcą go utopić w łyżce wody i wrobić we wszystkie morderstwa grubych ryb. Przy czym włażą w dupę bogaczo-prezesowi. Nasz prokurator, to taki przystojny Don Kichot, a profilerka jest Sancho Pansem Albo jej ojciec dochodzeniowiec, który pomaga prokuratorowi. Każdy tam ma swoją własną traumę: prokurator opiekuje się bratanicą, której rodzice zginęli w wypadku, ona zaś obecnie jest w stanie wegetatywnym przez powyższego bogaczo-prezesa. Pani profilerka natomiast straciła w dzieciństwie matkę w pożarze wesołego miasteczka, które jest z kolei dziwnie powiązane z nadprzyrodzonymi przedmiotami. Drama rozkręca się, nudno nie jest, raczej chwilami dziwnie.
Admete - Czw 18 Kwi, 2019 20:37
| Alicja napisał/a: | | Drama rozkręca się, nudno nie jest, raczej chwilami dziwnie. |
Dobrze, że ci się podoba
|
|
|