Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...
BeeMeR - Czw 21 Gru, 2017 22:26
| Aragonte napisał/a: | | To wyznanie przez drzwi pensjonatu? Potem sam będzie wyznawał to i owo przez te drzwi, pociągną dalej ten motyw | Na razie pociągnęli temat fontanny i noszenia, tj. tym razem panna sama wlazła do fontanny (bo zbrudziła stopy i nie chciała, by on je oglądał) a pan ją odnosił do pokoju
Cała ta sceneria fontannowa jest doskonale teatralna
edit:
a teraz jakieś idiocy bez noble, ranienie się w imię licho wie czego
a teraz panna bawi się w Jang Geum,
nawet śpiewa "Onara onara..."
https://www.youtube.com/watch?v=fxiW3oQCan4
Aragonte - Czw 21 Gru, 2017 23:30
A widzisz, to ja tego nie wyłowiłam, tzn. nie wiedziałam, że to piosenka z Klejnotu
Idiocy zawsze niestety może się pojawic, a jakże
W 9. odcinku podobały mi się jednak np. rozmowy o pierwszych miłościach i ostatnich kissach Ogółem te przekomarzanki i docinki naszej pary. Lubię ich razem.
Wróciłam z pracy i zasadniczo mam wszystkiego dosc - tzn. związanego z pracą - więc chyba obejrzę coś na pociechę. Albo MP, albo spróbuję tego Robota z Nefrytem, bo właśnie go kupuję.
BeeMeR - Pią 22 Gru, 2017 09:56
| Aragonte napisał/a: | | nie wiedziałam, że to piosenka z Klejnotu | Jak ja nie rozpoznałam piosenki z królowej Seonduk
| Aragonte napisał/a: | | W 9. odcinku podobały mi się jednak np. rozmowy o pierwszych miłościach i ostatnich kissach Ogółem te przekomarzanki i docinki naszej pary. Lubię ich razem. | To jest siłą tej dramy - oboje są bardzo ok w swoich rolach, panna za dużo suszy zęby, ale trzpiotowatą ale dorastającą nieco księżniczkę sprzedaje znakomicie, a z panem relację mają bardzo dynamiczną.
Jestem z początku 11 odcinku więc trzy grosze na temat "be my woman":
Generalnie bardzo ok - wreszcie pan powiedział co myśli, więc oboje wiedzą co czują i na czym stoją. Chcom ale nie mogom. Ok, to mogę oglądać, bo wcześniejsze dramatozy były okropne
Szczególnym świństwem było pogrywanie sobie pana z uczuciami księżniczki gdy "zgadzał się na małżeństwo z Drugą" i "przyjechał po Drugą" i na ulicy odgrywali czystą dramatozę och, ach, olaboga...
Kissu to spokojnie mogło być, bo scena na koniec 120. odc. wyszła dość sztywno, dobrze, że choć przytulenie zostawili. Kominka to tam jednak za cholerę nie było - nie tuż po w/w świństwach, za wcześnie, trzeba by się było najpierw odkupić nieco porządnymi zalotami No i nie w związku z tym, że "nie mogom, mimo iż chcom". Nie pasuje tu taka scena.
Podejrzewam, że będzie tu - z bardzo dosłownym kominkiem w tle (to z jakiegoś mv ):
Ja nic nie chcę mówić na zapas, zwłaszcza że samej sceny nawet nie widziałam, ale po takim właśnie kominku - nawet niby bez kissu - to ciąża była, małżeństwo i potomek w pewnej dramie
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 10:07
| BeeMeR napisał/a: | Kissu to spokojnie mogło być, bo scena na koniec 120. odc. wyszła dość sztywno, dobrze, że choć przytulenie zostawili. Kominka to tam jednak za cholerę nie było - nie tuż po w/w świństwach, za wcześnie, trzeba by się było najpierw odkupić nieco porządnymi zalotami No i nie w związku z tym, że "nie mogom, mimo iż chcom". Nie pasuje tu taka scena.
Podejrzewam, że będzie tu - z bardzo dosłownym kominkiem w tle (to z jakiegoś mv ) |
Też mi się wydaje, że nie musieli tego kissu ze sceny "be my woman" wycinac (masz na myśli koniec 10. odcinka, tak?). A scena z rzeczywistym kominkiem jest w odcinku 13. i w tle nie zawiera moim zdaniem kominka przenośnego, że tak to określę Byc może z powodów, które podałaś, że pan musi jednak najpierw odkupic swoje nieciekawe zachowania Ale warunki zewnetrzne do pełnej sceny kominkowej (pusty dom na odludziu, zero intruzów) mieli, choc pewnie gotowi do tego jeszcze nie byli.
W odcinku 10. żadnego kominka się nie dopatrywałam, chodziło mi o scenę późniejszą o parę odcinków (z rzeczywistym kominkiem właśnie, chyba wrzucałam z niej pewien gif).
| BeeMeR napisał/a: | | Ja nic nie chcę mówić na zapas, zwłaszcza że samej sceny nawet nie widziałam, ale po takim właśnie kominku - nawet niby bez kissu - to ciąża była, małżeństwo i potomek w pewnej dramie |
w jakiej, w jakiej?
BeeMeR - Pią 22 Gru, 2017 10:16
| Aragonte napisał/a: | Ale warunki zewnetrzne do pełnej sceny kominkowej (pusty dom na odludziu, zero intruzów) mieli, choc pewnie gotowi do tego jeszcze nie byli.
W odcinku 10. żadnego kominka nie widziałam. | Warunki zewnętrzne to oni mieli już co najmniej fefnaście razy, turlali się/gonili po łóżku co najmniej trzy - więc raz więcej czy mniej nie oznacza że od razu do łóżka wskoczyli
Na koniec 10. tym bardziej, że grzecznie i zgodnie z etykietą zostawili drzwi uchylone, coby nie było że księżniczka przebywa z mężczyzną w sypialni No i coby Druga zauważyła .
BeeMeR - Pią 22 Gru, 2017 10:22
| Aragonte napisał/a: | | w jakiej, w jakiej? | 1 % od anything, tej starej z 2003. Druga z Drugim "nie zdążyli na prom" i kominkowali w jakimś przytulnym hoteliku na wyspie.
W Księżniczce kolejne segukowe nawiązanie:
Nie mam pojęcia kim był Kim Alji i czy jest o nim drama, ale ponoć narodził się ze złotej szkatuły
https://en.wikipedia.org/wiki/Gim_Al-ji
Kim Suro bodaj ze złotego jaja albo co najmniej je z nim kojarzę a dramę mam w planie kiedyś, tylko co tam, robi Jumong?
I jeszcze pocieszna scena z walizką
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 10:50
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte napisał/a:
Ale warunki zewnetrzne do pełnej sceny kominkowej (pusty dom na odludziu, zero intruzów) mieli, choc pewnie gotowi do tego jeszcze nie byli.
W odcinku 10. żadnego kominka nie widziałam.
Warunki zewnętrzne to oni mieli już co najmniej fefnaście razy, turlali się/gonili po łóżku co najmniej trzy - więc raz więcej czy mniej nie oznacza że od razu do łóżka wskoczyli
Na koniec 10. tym bardziej, że grzecznie i zgodnie z etykietą zostawili drzwi uchylone, coby nie było że księżniczka przebywa z mężczyzną w sypialni No i coby Druga zauważyła . |
Nadal jestem zdania, że bardziej by Drugą wkurzył widok kissu Należało jej się zresztą za to, co wyczyniała.
Jeszcze co do tych dhramatoz i akcji z panem przyjeżdżającym po już-nie-narzeczoną - nie podobało mi się to też, ale próbowałam to sobie wyjaśnic czymś, czego w napisach akurat nie było, tym, że jednak była to mimo wszystko "przyjaciółka" z dzieciństwa, którą ciężko zostawic w potrzebie, jeśli się spiła i potrzebuje podwiezienia. No i znacznie gorzej wspominam akcje pana z City Hall l
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 10:55
| BeeMeR napisał/a: | | Kim Suro bodaj ze złotego jaja albo co najmniej je z nim kojarzę a dramę mam w planie kiedyś, tylko co tam, robi Jumong? |
Ale o Jumongu też jest jakaś legenda z narodzinami z jaja, o ile pamiętam, tylko w dramie tego nie uwzględniono.
BeeMeR - Pią 22 Gru, 2017 11:20
| Aragonte napisał/a: | | Nadal jestem zdania, że bardziej by Drugą wkurzył widok kissu Należało jej się zresztą za to, co wyczyniała. | Oczywiście, że tak, ale nie wiem, czy się panu należało Żartuję nieco, bo jak napisałam, pasowałoby do wyznania - opłotkami, ale jednak jednoznacznego.
| Aragonte napisał/a: | | próbowałam to sobie wyjaśnic czymś, czego w napisach akurat nie było, tym, że jednak była to mimo wszystko "przyjaciółka" z dzieciństwa, którą ciężko zostawic w potrzebie, jeśli się spiła i potrzebuje podwiezienia | Tere fere - kochanek był tuż obok, co oboje- wszyscy czworo - wiedzieli. Top była klasyczna świńska zagrywka dramowa - ale City Hall pod tym kątem też wspominam gorzej.
| Aragonte napisał/a: | | o Jumongu też jest jakaś legenda z narodzinami z jaja, o ile pamiętam, tylko w dramie tego nie uwzględniono. | Kompletnie nie kojarzę, przy okazji Jumonga czytałam sobie to i owo, m.in. kilka wersji ojcowskich (syn/wnuk Haemosu, a może niekoniecznie z nim związany biologicznie ) ale złota ani jaja sobie nie przypominam
Ok, znalazłam - musiałam przeoczyć albo zignorować
| Cytat: | | Geumwa became king after Hae Buru's death. Geumwa met Lady Yuhwa, the daughter of the Chinese deity of the Yellow River Habaek, and brought her back to his palace. She was said to have been impregnated by sunlight and to have laid a golden egg. Geumwa made many attempts to destroy the egg, but failed, and returned the egg to Lady Yuhwa. From the egg hatched Jumong, who later founded the kingdom of Goguryeo. Jumong later fled to Jolbon Buyeo after numerous assassination attempts by the seven sons of King Geumwa. |
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 11:24
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte napisał/a:
o Jumongu też jest jakaś legenda z narodzinami z jaja, o ile pamiętam, tylko w dramie tego nie uwzględniono.
Kompletnie nie kojarzę, przy okazji Jumonga czytałam sobie to i owo, m.in. kilka wersji ojcowskich (syn/wnuk Haemosu, a może niekoniecznie z nim związany biologicznie ) ale złota ani jaja sobie nie przypominam |
Tu masz coś o złotym jaju;
http://askakorean.blogspo...nt-history.html
| Cytat: | Jumong, according to ancient history, is the half-historical, half-mythological founder of Goguryeo, one of the three kingdoms that occupied the Korean peninsula from around 60 BCE all the way into 7th century. (The other two are Baekje and Silla.)
Since this is such an ancient history, the circumstances of his birth are completely mythical (and kinda cool.) His father was Haemosu, the Prince of Heavens; his mother was Yuhwa, daughter of the river god Habaek. Haemosu basically hit Yuhwa and left, running back to heaven. Disgraced, Yuhwa had to leave her home, and eventually became a concubine to King Geumwa of Dongbuyeo (East Buyeo) kingdom.
Yuwha later gave birth to a giant golden egg. (For some reason, Korean mythology always involves a legendary figure being born out of a giant egg. In Korean’s opinion, it sounds cooler than virgin birth for example. After all, you can lie about virgin birth, but it’s hard to lie about an egg being born out of a woman.) Geumwa tried to destroy the egg by smashing it, but the egg would not break. Then he left the egg in the wild hoping that animals would eat it, but the animals instead protected the egg from harm. The egg was then returned to Yuhwa, who nursed it. (How???) From the egg hatched a baby boy, who was named Jumong, meaning "skilled archer”. |
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 11:25
| BeeMeR napisał/a: | | To była klasyczna świńska zagrywka dramowa - ale City Hall pod tym kątem też wspominam gorzej. |
No była, więc przewracałam oczami, ile wlezie ale jakoś bardziej w takich momentach mnie wkurza scenarzysta W TCH czy AGD kilka odcinków zepsuły takie dramatozy, że...
A jednoznaczne wyznanie Hae Younga będzie trochę później Na razie złamał reguły protokołu dyplomatycznego i przeciwstawił się prezydentowi, czego panna chyba nie doceniła (tzn. ze znacznym opóźnieniem dotarło do niej, co się właściwie stało i że Hae Young w zasadzie zaryzykował całą swoją karierę, żeby ją chronić).
Trzykrotka - Pią 22 Gru, 2017 11:47
Ja dooglądałam sobie wczoraj Just Between Lovers. Teraz, jak mi nastrój podleci, mogę się księżniczkować, rycerzować, robocić, albo patrzeć na Two Cops.
Just Between jest bardzo dobrą, "rozumną" dramą z piękną dynamiką relacji między głównymi bohaterami. Jak tam ładnie widać narastanie wzajemnego zainteresowania! Nic nie jest z ucha królika wzięte, wszystko widać krok po kroku i bardzo pięknie. Podoba mi się też cała otoczka, ciągnąca się za bohaterami sprawa wypadku sprzed lat, traumy, którą przeżyli. Podejrzewam, że jeszcze niejedna tajemnica ujrzy światło dzienne przy okazji.
Tempo jest trochę ślamazarne momentami, ale dzięki temu ogląda się to spokojnie, bez gorączkowego "co dalej, co dalej?" Chyba sobie w jakiejś wolnej chwili powtórzę kawałki z Chefa Kima, jak słowo daję. Nie dość, że drama była nie o byle czym, a jak na temat - bardzo ucieszna (RevLove niech się uczy, jak obrabiać podobny temat), to jeszcze tylu aktorów tam błysnęło! Namgoong był cudowny, a nasz Dołeczek, z czebolowicz-morderca z SP, a teraz młody Gang Do Doczytałam też na asian, skąd znam Architekta. Otóż grał epizod w Doctors. Był szefem mafii i to jego ochroniarzy rozwaliła PSH jedną ręką Potem sprezentował jej sportowy wóz za opiekę medyczną. Ileż ten chłopak ma wzrostu, 2 metry? Co za drągal!
| Admete napisał/a: |
Nie umiem się nim posługiwać. Podobnie jak FB sprawia wrażenie, że nie ma na nim porządku. |
Łatwiej jest w smartfonie, podobnie jak z FB. Wtedy zawartość wyświetla się "za porządkiem," a można też od razu łatwo przejść do interesujących cię blogów, nie przeglądając wszystkiego, co polubieni przez ciebie naprodukowali od ostatniego razu. Ja lubię tumblra, bo w pigułce mam na nim to, czego szukam i co mnie interesuje.
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 12:15
Konta na Tumblrze nie mam, ale jakoś się na nim poruszam - wyszukuję po prostu to, co mnie interesuje, jakieś ciekawe tagi. Przeważnie szukam gifów, ale zdarza się, że czytam recenzje, bo bywają niezłe.
Obejrzałam w nocy pierwszy odcinek Robota (króciutkie są - teraz tak wszystkie dramy mają miec? ) i chyba będę oglądac. Nefryt wypada całkiem fajnie, pani też jest ok. Jako rozrywka może byc.
Edit: BeeMeR, w 11. odcinku MP bardzo mi się podobają sceny, w których Hae Young (nic o tym nie mówiąc, oczywiście ) żegnał się z Księżniczką, bo dostał już nakaz opuszczenia pałacu za swoją niesubordynację wobec prezydenta - robienie zdjęc, oglądanie ich itd. Ładnie tam wygrano dłonie i spojrzenia, moim zdaniem Chodzi mi o tę scenę przy stole, kiedy HY przechwycił jedno z ich wspólnych zdjęc (chciał sobie zachować pamiątkę), jednocześnie wykorzystując okazję, żeby potrzymać pannę za rękę. Nie powiedział tam nic, było wyznaniem, ale patrzył bardzo intensywnie i smutno. Nie ukrywam, podobało mi się to i już Takiemu Hae Youngowi to ja mogę przyznac jakąś Oskę, a co "Pan P." ma swoje okropne dramatozowe momenty (ughhh ), ale ma też takie, kiedy szalenie mi się podoba jako bohater i wcale tego nie ukrywam
A scena z walizką była absurdalna, ale zabawna Przy okazji załatwili walizkowy PPL
Admete - Pią 22 Gru, 2017 16:10
| Trzykrotka napisał/a: | | Tempo jest trochę ślamazarne momentami, |
Jak raz to mi odpowiada. Podoba mi się własne to stopniowe dochodzenie do wszystkiego. Mam przynajmniej wrażenie, że wiem, o co chodzi A jest Chef Kim na Wschodzie? Ja na razie konta na Tumblrze mieć nie będę, jak trafia tam po linkach od innych, to ok, sama nie będę raczej szukać.
Takie mi się rzeczy z Just... znalazły:
https://www.tumblr.com/se...+between+lovers
Ja dziś mam kolejny odcinek Doubtful victory. Chyba obejrze Bad Guys online, nie mam raczej wyboru.
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 16:12
| Admete napisał/a: | | A jest Chef Kim na Wschodzie? |
Nie ma, już kiedyś chyba pytałam
Admete - Pią 22 Gru, 2017 16:57
Ja niestety już nie posiadam. W Untouchable bardzo mnie interesuje, jak zakończy się historia braci - choć są przeciwnikami, to jednak nie potrafią zapomnieć, że są tez braćmi. Podoba mi się tez relacja Joon Seo i pani prokurator. Ona się w nim już zakochała, choć wie, że on opłakuje swoją zmarłą żonę.
BeeMeR - Pią 22 Gru, 2017 17:44
| Aragonte napisał/a: | | Na razie złamał reguły protokołu dyplomatycznego i przeciwstawił się prezydentowi, czego panna chyba nie doceniła. | Nie wiem czy doceniła, ale zrozumiała dlaczego jej odradzał (zakazywał) spotkania z sierotami i prezydentem jak jej raczył wyjaśnić niuanse - mógł to zrobić wcześniej, oszczędziłby sobie i jej kłopotów - ale po co, lepiej zakazywać, a potem można cierpieć w nieskazitelnym odzieniu wyjściowym
mam żal do postaci, które nie rozmawiają, tylko zakazują bo tak
No ale sesja zdjęciowa faktycznie była ładna.
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 17:59
| BeeMeR napisał/a: | mam żal do postaci, które nie rozmawiają, tylko zakazują bo tak |
Ja wtedy winię (albo i nie) scenarzystów - to w końcu typowo dramowy zabieg, żeby doprowadzić do konfiliktu zwłaszcza w czym takim jak MP, którego nie traktuję całkiem serio
No i nie jestem pewna, czy przypadkiem ta cała akcja z sierotkami sprowadzanymi nie została zorganizowana w dość wariackim tempie, więc może HY został też trochę zaskoczony tym wszystkim No i jeszcze jedno - jestem w stanie sobie wyobrazić, że Hae Young nie tłumaczył czegoś, co mu się wydawało absolutnie oczywiste.
BeeMeR - Pią 22 Gru, 2017 18:07
| Aragonte napisał/a: | | Ja wtedy winię (albo i nie) scenarzystów - to w końcu typowo dramowy zabieg, żeby doprowadzić do konfiliktu | Oczywiste, ale wolę akcje typu "walizka" i inne absurdy To dla nich i romansu oglądam takie dramy.
Został zaskoczony w tym, kiedy sieroty zaproszono, ale o projekcie spotkania wiedział wcześniej i uważam, że mógł wytłumaczyć o co chodzi, a nie zakazywać upartej księżniczce tego działania.
nb. sieroty były okropnie wrzaskliwe
A Druga też dobra - sama nakręciła tą sytuację z księżniczką znając stanowisko dyplomaty a potem oskarża ją że dyplomata dostał po łapach
BeeMeR - Pią 22 Gru, 2017 18:09
| Aragonte napisał/a: | | jestem w stanie sobie wyobrazić, że Hae Young nie tłymaczył czegoś, co mu się wydawało absolutnie oczywiste. | Jemu tak, ale księżniczka nie rozumuje tak jak on ani nie wie tyle co on To już powinien był zauważyć
Aragonte - Pią 22 Gru, 2017 18:24
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | jestem w stanie sobie wyobrazić, że Hae Young nie tłymaczył czegoś, co mu się wydawało absolutnie oczywiste. | Jemu tak, ale księżniczka nie rozumuje tak jak on ani nie wie tyle co on To już powinien był zauważyć |
Zapewne powinien, ale cóż, wolał się rządzić
Poza tym on nie jest nauczycielem z powołania, mam wrażenie
Trzykrotka - Pią 22 Gru, 2017 19:26
| Aragonte napisał/a: | | Admete napisał/a: | | A jest Chef Kim na Wschodzie? |
Nie ma, już kiedyś chyba pytałam |
Nie ma, ale jest do zdobycia Ja to oglądałam online. Zobaczę, co da się zrobić.
Admete, gdybyś oglądała Bad Guys, to daj znać, czy warto się starać. Obejrzałabym, jak wypada Ji Soo.
Robot jest bardzo przyjemnie oglądalny. Ma masę niedoskonałości, ale to, co zostaje po oskrobaniu jest bardzo ludzkie, ciepłe, smutne trochę. To drama o samotności wielkiej jak morze i tak wielkim braku zaufania do ludzi, że kocha się robota, bo ten (ta) jest dobry, ciepły i lojalny. Nefryt bardzo jest dobry w swojej roli, z dziewczyną ślicznie rezonują.
Admete - Pią 22 Gru, 2017 19:36
Zauważyłam w tym pierwszym odcinku Robota, że Nefryt ( w końcu ) dobrze wygląda. Jak facet, nie jak śliczne dziecko. Co do BG, to mogę dać ci namiar na źródło online. Naprawdę jestem zdziwiona brakiem licencji na zwykłych stronach. Viki ma przecież w ofercie pierwsze BG.
Mnie się bardzo podobał ostatni odcinek Doubtful Victory, dramatyczny i dobrze zagrany. Muszę przyznać, że scenariusz ładnie się rozwija, bardzo sensownie ( w granicach gatunku oczywiście ). No i reżyseria bardzo porządna, znać dobrego rzemieślnika. Yoon Gyun-Sang ma co grać i robi to dobrze.
A tu fragment z Untouchable:
https://www.youtube.com/watch?v=dokXWq3FogQ
Trzykrotka - Pią 22 Gru, 2017 22:45
| Admete napisał/a: | Zauważyłam w tym pierwszym odcinku Robota, że Nefryt ( w końcu ) dobrze wygląda. Jak facet, nie jak śliczne dziecko. |
To prawda. Ma te swoje piekne oczy, jest dobrze ubrany i mimo głupiej grzywki lekko sfalowanej wygląda jak mężczyzna. Ma też kilka scen, w których pod pozorem sprawdzania oznak choroby pokazuje umięśnione ramiona. Bardzo dobrze się go ogląda. Nie wiem, czy ta rola pasowłaby do naszego mordercy-czebolowicza. Do Nefryta posuje znakomicie.
Chief Kim zaraz będzie w całości na Wschodzie Bardzo zachęcam do obejrzenia. Była to drama - niespodziewany czarny koń. Nikt nie spodziewał sie po niej cudów, a miała rosnącą bardzo ładną oglądalność i była naprawdę świetnie wymieszana gatunkowo. Namgoong w stylu Andante i cała gromada aktorów, których kariery teraz rozkwitają
Aragonte - Sob 23 Gru, 2017 00:52
Trzykrotko, dzieki wielkie za Chefa Kima, zbiore go juz po powrocie do Wawy. Tersz u rodzicow jestem na prawie-bezneciu. Dojechalam przed polnoca i wykonczona jestem i obolala ( moze po prochach mi przejdzie) , ale cosik moze jednak obejrze dla relaksu. Moze Robota nr 2? Zobaczymy.
|
|
|