Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
BeeMeR - Pon 01 Lut, 2016 09:57
| Agn napisał/a: | | Czy będzie wam przeszkadzać, jeśli wciąż będę fanzolić o Musso? | Ależ pisz, ja z radością czytam - cieszy mnie relacja z "Będziesz tam?" - ufam, że nie spaprają tego filmu, a może i mknie się uda przeczytać wcześniej.
Agn - Pon 01 Lut, 2016 10:17
| BeeMeR napisał/a: | | ufam, że nie spaprają tego filmu, a może i mknie się uda przeczytać wcześniej. |
Myślę, że azjatycki klimat może tej historii dodać przyjemnego smaczku. W każdym razie bardzo czekam na ten film.
PS Wczoraj oczywiście doczytałam i mrugnięcie w stronę Będziesz tam? - bohaterowi psychiatrę zarekomendował - tadaaaam! - dr Elliott Cooper.
Caitriona - Pon 01 Lut, 2016 16:20
Obrazy spod powiek Agata Błachnio - niewielka książeczka, a bardzo mi się spodobała. Pełna pięknych zdjęć i krótkich opowiastek, wspomnień, takich właśnie obrazów autorki z podróży do Izraela i Jordanii. Wzięłam w rękę przypadkiem i dobrze się stało.
Batory. Gwiazdy, skandale i miłość na transatlantyku Bożena Aksamit - nie lubię morza, ale co jakieś czas sięgam po książki z morzem związane. Tu dodatkowo impulsem były lata 30. Bardzo udana książka, która mnie niesamowicie wciągnęła. Pełna anegdot, historyjek, cytatów. Ale przede wszystkim też historii naszego najdłużej pływającego transatlantyku.
Zimowa opowieść: Przepaść czasu Jeanette Winterson - pierwsza powieść z serii "Projekt Szekspir" (czekam z niecierpliwością na Nesbo). Nie pozostawia obojętnym, bardzo wciąga - przeczytałam ją dzisiaj w nocy.
Admete - Pon 01 Lut, 2016 16:23
Czytywałam kiedyś Winterson. Jak się trafi w bibliotece, to przeczytam.
Harry_the_Cat - Pon 01 Lut, 2016 20:20
Poogladalam dzis Muzzo w ksiegarni na lotnisku, Central Park. Fajny byl opis, ale mam pare rzeczy do czytania i chwilowo nieszczegolnie moge wydatek uzasadnic. Ale bede miala w pamieci.
Agn - Pon 01 Lut, 2016 23:23
| Caitriona napisał/a: | | Zimowa opowieść: Przepaść czasu Jeanette Winterson - pierwsza powieść z serii "Projekt Szekspir" (czekam z niecierpliwością na Nesbo). Nie pozostawia obojętnym, bardzo wciąga - przeczytałam ją dzisiaj w nocy. |
Zapisuję w kolejkę, bo mnie kusiło, ale ciągle coś wypadało.
I też z zestawu najbardziej czekam na Nesbo. | Harry_the_Cat napisał/a: | | Poogladalam dzis Muzzo w ksiegarni na lotnisku, Central Park. Fajny byl opis, ale mam pare rzeczy do czytania i chwilowo nieszczegolnie moge wydatek uzasadnic. Ale bede miala w pamieci. |
Ja kończę czwartą książkę, jutro wezmę się za kolejną, a biblioteka dała mi znać, że zrealizowała część moich zamówień na jego książki (czekają już kolejne dwie, dwie muszą zostać najpierw zwrócone przez innych). Jeeee!!!
Akaterine - Pią 05 Lut, 2016 19:55
Wciągnęłam się w Cormorana Strike'a. Jakie to jest fajne, jakie to jest angielskie .
Agn - Pią 05 Lut, 2016 23:05
| Akaterine napisał/a: | | Wciągnęłam się w Cormorana Strike'a. Jakie to jest fajne, jakie to jest angielskie . |
Następna trafiona-zatopiona!
Aragonte - Pią 05 Lut, 2016 23:35
Cormoran Strike, czyli Rowling w przebraniu? Może w końcu bym przeczytała?
Agn - Sob 06 Lut, 2016 00:01
Przeczytaj. Dobre kryminały.
Polecam ja, poleca Eeva, najwyraźniej poleca Akaterine, a założę się, że i Admete poleca. Wiedz, że coś się dzieje.
Akaterine - Sob 06 Lut, 2016 07:25
Polecam, polecam .
Ku mojej nieopisanej radości przeczytałam, że prawo do ekranizacji wykupiło BBC i nakręci to w postaci serialu .
Eeva - Sob 06 Lut, 2016 09:43
| Agn napisał/a: | | Następna trafiona-zatopiona! |
TAK!!!!!
Muahahahahaha
Agn - Sob 06 Lut, 2016 10:53
| Akaterine napisał/a: | | Ku mojej nieopisanej radości przeczytałam, że prawo do ekranizacji wykupiło BBC i nakręci to w postaci serialu . |
Też się z tego bardzo cieszę. Choć ciekawi mnie, kiedy to zrobią - jak Rowling skończy cykl?
Agn - Sob 06 Lut, 2016 11:13
Skończyłam jakiś czas temu Telefon od anioła Musso - troszkę nierówna ta książka. Zaczęła się jak radosna komedyjka, a skończyła upiornym kryminałem z więzieniem ciężko chorej dziewczynki w piwnicy. Ale niech tam, zawiesiłam wszystko przy czytaniu, poza nie do końca satysfakcjonującą sprawą. Otóż autor... nie raczył sprawy narzeczeństwa bohaterki rozwiązać. Jonathan truł Madeleine tyłek, by powiedziała swojemu narzeczonemu, że go nie kocha i nic z tego nie będzie, zamiast go okłamywać, pchać się w małżeństwo bez przyszłości i jeszcze wciskać mu kit, że pojechała od koleżanki, a tymczasem rozwiązuje sprawę kryminalną w Stanach. Książka kończy się oczywiście happy endem względem kryminału, natomiast nie dochodzi do żadnej sceny, w której Madeleine faktycznie uczciwie rozwiązałaby kwestię z narzeczonym. Ot, stoi sobie Jonathan razem z Madeleine i radośnie spoglądają w przyszłość. A okłamany Raphael to co? Pies? Wybaczcie, że spoileruję, ale to i tak nie ma chyba większego znaczenia.
Nic to, przeczytałam i... zabrałam się za kolejną powieść i wczoraj prawie do 3.00 w nocy czytałam, bo nie mogłam już przestać, chciałam się dowiedzieć, jak to zostanie rozwiązane. A zatem połknęłam Papierową dziewczynę i kapitalnie się bawiłam. Historia wygląda tak - autor bestsellerowej trylogii anielskiej (coś jakby Meyer, tylko bez wampirów, do tego pisarz jest facetem) cierpi męki i katusze w związku ze śmiercią weny twórczej, do tego rzuciła go jego wielka miłość, za którą on wyje, rozpacza, ćpa, chleje i w ogóle się stacza. A tu trzeba napisać trzeci tom. Tymczasem drugi tom z owej serii zostaje wydany w specjalnym nakładzie, ale ze względu na pośpiech cały nakład trzeba zanihilować, bo pół książki jest niezadrukowane. Jeden z tych egzemplarzy jest w domu Toma i w nocy... z książki wypada postać - drugoplanowa bohaterka, Billie - ze sceny i urwanego zdania, na którym kończy się druk w książce. Zaczyna się szalona podróż do Meksyku, gdyż oboje zawierają układ - on napisze 3 tom i pozwoli jej wrócić do swojego świata, ona pomoże mu odzyskać jego miłość. Co z tego układu wyszło to chyba wiadomo, aczkolwiek sama końcówka sprawia, że mam mieszane uczucia. Bardzo mi się podoba, że autor zagrał mi na nosie, ale wydaje mi się, że na to rozwiązanie wpadł dopiero pod koniec pisania książki.
Niemniej - czytało mi się to kapitalnie. Z tego byłby naprawdę zacny film.
Akaterine - Sob 06 Lut, 2016 12:35
| Agn napisał/a: | Też się z tego bardzo cieszę. Choć ciekawi mnie, kiedy to zrobią - jak Rowling skończy cykl? |
Podobno produkcja już ruszyła. Na razie tytuł brzmi Cormoran Strike Mysteries. Ale to wiadomość sprzed paru miesięcy, więc zawsze coś mogło się zmienić.
Admete - Pon 08 Lut, 2016 06:59
Zaczełam niedawno lekturę książki Bożeny Fabiani - ...muszę i Rzym zobaczyć. Autorka oprowadza czytelnika po Rzymie i jego zabytkach.
Agn - Pon 08 Lut, 2016 10:29
Fabiani? Znam to nazwisko. Przypadkiem nie pani od Gawed o sztuce?
Admete - Pon 08 Lut, 2016 10:48
Tak, to ta pani. W bibliotece akurat Gawęd nie ma.
Agn - Pon 08 Lut, 2016 20:25
Wybaczcie, ale ja wciąż pławię się w pluszu.
Uratuj mnie Guillaume Musso
No i znowu fajnie mi było, wielka miłość (pytanie do doświadczonych - jak szybko od zapłodnienia można stwierdzić ciążę? ), wątek paranormalny i nawet nieco boski, choć zauważyłam, że niejeden bohater Musso jest niewierzący (i autor słowem się nigdy nie zająknął, by pod wpływem wydarzeń jakikolwiek bohater zmienił w tej kwestii zdanie).
Choć ciut przy końcu czuję niedosyt. Oczywiście dopiero na ostatnich stronach się dowiadujemy, czy jest happy end czy też nie, ale odniosłam wrażenie, że cała książka rozpędza się do jednego rozwiązania, a potem w jednym akapicie zrobiło się takie: "A, w sumie jednak nie".
Ale i tak mi się to dobrze czyta, nic nie poradzę. I biorę się za kolejną książkę - to już będzie siódma.
BeeMeR - Wto 09 Lut, 2016 08:22
| Agn napisał/a: | jak szybko od zapłodnienia można stwierdzić ciążę? | Nie znam się na cudach techniki, ale normalnie testem ciążowym po 2-3 tygodniach (wcześniej wyniki potrafią wyjść mylne bo poziom hormonów stopniowo wzrasta od zapłodnienia i musi osiągnąć jakiśtam poziom by dać wynik pozytywny - właśnie min. ok. 14 dni). A jak było w książce?
BeeMeR - Wto 09 Lut, 2016 09:23
W Korei - Anna Sawińska
bardzo zgrabnie napisane eseje - dobrze się czyta - acz częściowo sympatyczne pleple, a częściowo interesujące ciekawostki - np. o jedzeniu (wieprzowinie z wieprzków karmionych odchodami dla delikatnego mięsa ).
No to teraz Korea szerokopasmowa
Agn - Wto 09 Lut, 2016 10:10
Uwielbiam obie te ksiazki.
Bardzo fajnie pokazuja Koree.
| Cytat: |
A jak było w książce? |
No wlasnie juz tydzien po bohaterka byla na ogolnych badaniach w zwiazku z przedluzeniem wizy (???) i jej lekarz powiedzial, ze jest w ciazy. Dlatego sie zdziwilam, czy to juz wtedy da sie stwierdzic. Wolalam zapytac.
Aaa, jedno mi sie w ksiazkah Musso nie podoba. W wiekszosci przypadkow akcja toczy sie w Stanach, a bohaterami sa Amerykanie. Raz na jakis czas jest wladowane zdanie po angielsku - po co? To nie tak, ze rozmawia dwoch gosci np.po rosyjsku i nagle ktorys wypala z angielskim przeklenstwem, tylko caly czas mowia po angielsku. Nie podoba mi sie to.
Ale i tak czytam dalej. Przerabiam teraz... yyy... juz osma ksiazke.
BeeMeR - Wto 09 Lut, 2016 10:20
Może już jej w wynikach wyszło
Agn - Wto 09 Lut, 2016 22:00
Nie wnikam. Od tematu ciąży trzymam się w zasadzie z daleka. Może i jej wyszło, kto ją tam wie. Albo pan Musso szył.
BeeMeR - Śro 10 Lut, 2016 09:57
Może mu wystarczyło zbadanie pulsu i już wszystko wie - jak w niektórych segukach
Właściwe byłoby to doskonałe rozwiązanie dla Tamary - nie musi dziecka rozbierać tylko zbadać puls i wszystko wie
|
|
|