To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Agn - Nie 31 Paź, 2010 19:47

To wprawdzie fanfik, ale ma rozmiar powieści. Tyle dobrego, że nie wykarczowano jakiegoś biednego lasu, by takie badziewie wydać.
Dostałam sznurek od osoby obeznanej z tematem. Blog należy do pani, która popełniła swojego czasu "Czekoladki w świetle księżyca" - niektórzy wiedzą, co to za arcydzieUo. Jakem świnia pierwszego sortu nie mogłam się opanować i... CHRUM!!!
Osoby wrażliwe proszone są o opuszczenie sali...

http://hotbeast.republika.pl/ (opowiadania >>> Kwestia wyboru)

Cytat:
|Tytuł|: Kwestia wyboru
|Typ|: slash
|Próg wiekowy|: tylko pełnoletni :P

W imię ojca i syna...
Cytat:
|Ostrzeżenie|: Jeżeli jesteś homofobem - NIE CZYTAJ!

Istnieje SUBTELNA różnica między homofobią a fobią na tle kretyńskich tekstów... ale kimże ja jestem, by wprowadzać takie rozróżnienia?
Cytat:
|Uwagi od autora|: Opowiadanie przetestowałam na kilku osobach

Nieszczęsne ofiary!
Cytat:
i
Meledhel (dzięki!) zwróciła mi uwagę na kilka szczegółów, które
mogą oburzyć niejednego tolkienowskiego ekstremistę.

Tolkienowscy ekstremiści – mam ochotę czasem założyć taką organizację. :rotfl:
Cytat:
Sam
gatunek yaoi/slash z założenia nie naśladuje wiernie realiów
"pożyczonego" świata jakiejś książki, czy filmu, więc proszę nie
oburzać się za moje drobne odejścia od konwencji oryginału.

Przepraszam, ale to tylko slash – realia mogą zostać, odstępstwem DROBNYM byłoby zrobienie z bohaterów homoseksualistów, nie trzeba zaraz dorzucać im współczesnej muzyki, zmieniać ciuchów, języka, którym się posługują etc. (Znając panią z jej poprzedniego dzieUa - Jennifer Lopez będzie królową dyskotek także w Rivendell)
Cytat:
Po pierwsze jest mi znany fakt, że elfy lubiły naturalne, stonowane
kolory.

Ale i tak go olałam...
Cytat:
Po drugie z całą pewnością nie wiedziały co to jest czarna dziura i nie
znały języka niemieckiego, ale gdybym użyła odpowiednika z ich
świata, prawdopodobnie nikt nie zrozumiałby o co chodzi :) )).

A może szanowna autorka nie jest obeznana z sindarinem? Zresztą czy ktoś koleżance każe być obeznaną?
Cytat:
Przymknijcie oczy i czytajcie dalej.

Niby jak? Z zamkniętymi oczami?!
Cytat:
Po trzecie Rivendell pomimo ochrony przez pierścień jaki posiadał
Elrond, w moim opowiadaniu MUSIAŁO znaleźć się w jakimś
zagrożeniu. Bez tego akcja prawdopodobnie byłaby uboższa o
krótkie momenty bez nagich elfów w tle.

Ratunku... krótkie momenty bez nagich elfów w tle... nie chcę wiedzieć, co się będzie działo przez większość tego tekstu.
Cytat:
Po czwarte wyjaśniam tym, którzy jeszcze tego nie wiedza: mimo że
Elladan i Elrohir mają po 50 lat, to porównując ich do ludzi, dopiero
co osiągnęli formalną, elfią dojrzałość. Co oczywiście nie oznacza, że
muszą zachowywać się dorośle i odpowiedzialnie. Zupełnie tak jak
my...

Racja – elfowie byli zupełnie jak ludzie, tak więc zupełnie jak ludzie postępują... tyle że są nieśmiertelni.

Nie uciekajcie, to był dopiero wstęp odautorski, przejdźmy do samego opowiadania...

Cytat:
prolog

Elrond popatrzył na tęczówki koloru indygo i policzył maleńkie brązowe
plamki wokół źrenic.

Nieśmiertelność jest straszna – nuda sprawia, że ma się czas i chęci liczyć plamki na tęczówkach.
Cytat:
W obu po sześć, perfekcyjne jak reszta ciała stojącego
przed nim elfa.

Perfekcja jak plamki na oczach, nie mogę!
Cytat:
-Nie musisz odchodzić.- Westchnął. Chociaż przyszło mu to ciężko,
pogodził się z przepowiedzianą przez siebie przyszłością. Jego przyjaciel
nie potrafił.
-Muszę. To kwestia wyboru. Mojego wyboru. - Odpowiedź była szybka i
pewna.
-Przyjacielu... Nie uciekniesz przed przeznaczeniem...

Nas nie dogonyat?
Cytat:
-Muszę chociaż spróbować. Przyszłość to coś, co dopiero będzie

Elf odkrywczy.
Cytat:
mogę to
jeszcze zmienić!
Elrond popatrzył na niego szarymi, wszystkowiedzącymi oczami.

Oczy wszystkowiedzące – to po co mózg?
Cytat:
Trochę
zasmucony, trochę rozbawiony pokiwał głową.
-To będzie trudne...
-Wiem. Ale muszę to zrobić. Dla dobra swojego i... I nie tylko.

***
część 1/24

***

Około roku 180 Trzeciej Ery. Rivendell.


Elrond z zadowoleniem na twarzy odłożył trzymany w końcach palców list
na biurko i westchnął. Erestor uważnie przyjrzał mu się znad drutów, na
których usiłował zrobić szalik z wściekle pomarańczowej włóczki.

Jak już wspominałam – nieśmiertelność jest straszliwa.
Cytat:
-Coś się stało?- Zapytał cicho.
-Nie, właśnie skończyłem czytać list od Glorfindela... Możemy spodziewać
się go lada chwila.

Glorfindel goni zaraz za listonoszem... pewnie się, biedak, zdyszał.
Cytat:
Erestor rozciągnął usta w czymś, co od biedy można było nazwać
uśmiechem.

Dobrze, że nie nożem.
Cytat:
Jego posępna zawsze twarz zmieniła wyraz na odrobinę
łagodniejszy.

Ale wszystko w granicach jego standardowego ponuractwa.
Cytat:
-No, nareszcie. Dawno nas nie odwiedzał.

Szwenda się taki po Śródziemiu i nawet na herbatę nie wpadnie!
Cytat:
Usta Elronda również wygięły się w grymasie, który Erestor klasyfikował
jako uśmiech zwycięzcy.
-Wraca na stałe.

No, bratku, tego się nie spodziewałeś, hę?
Cytat:
Regularne, czarne brwi Erestora powędrowały do góry. -Wydawało mi się, że wyjeżdżając stąd na zawsze kilkanaście lat temu był
bardzo pewien tego, co robi.

No i miałeś rację – wydawało ci się.
Cytat:
Twierdził, że nigdy tu nie wróci, bo jest złym
elfem

Złe elfy, o mamuniu!
Cytat:
i kiepskim nauczycielem... Wiem, że tobie powiedział więcej, chociaż
nigdy nie byłeś łaskawy mi tego wyjawić...

Co będzie cytował bluzgi Glorfindela?
Cytat:
- Posłał Elrondowi pełne pretensji
spojrzenie spod czoła.

A już myślałam, że spod kolana...
Cytat:
- Poza tym twoja żona znalazła mu tam doskonałe
zajęcie.

Zgaduję, że nie było to dzierganie skarpetek?
Cytat:
Ale jeżeli wraca to może znaczyć jedno, że coś uległo zmianie...

Np. zmienił zdanie?
Cytat:
Elrond zerknął czujnie na bardzo poruszonego wiadomością Erestora i
nagle, jakby jakaś myśl w jego głowie znalazła właściwe drzwi i wpadła na
miejsce.

ŁUBUDU!!!
Cytat:
Doradca, chociaż był pochłonięty własnymi domysłami, odłożył robótkę na
kolana i przyjrzał mu się.
-Co ci chodzi po głowie?...- Spytał podejrzliwie. Głęboko w sercu Erestora
odezwała się stara rana. Bał się nawet myśleć o możliwości powrotu
Celebrian do Rivendell.

Pewnie, tylko by baba przeszkadzała...
Cytat:
-Właściwie nic... Tak tylko sobie pomyślałem, że nareszcie będę mógł
poświęcić więcej czasu na doglądanie chorych w lazarecie.

Elrond i jego obezwładniające hobby.
Cytat:
Glorfindel
mógłby przejąć nauczanie chłopców języków i literatury. Jest w tym o wiele
lepszy od mnie.
Twarz Erestora stężała. Jakoś nie wierzył, że to była jedyna myśl, która
przyszła Elrondowi do głowy, ale nie podjął się dalej go indagować. Wolał
roztrząsać codzienne kłopoty, żeby jak najszybciej odejść od niewygodnego
tematu.
-Jak tylko usłyszy, że ma znowu ich uczyć - odejdzie.- Stwierdził kwaśno i
wrócił do przewlekania włóczki przez kolejne oczka.

Rozmowę uznał za skończoną?
Cytat:
-Nie odejdzie. Wie, że tu jest jego dom i tu go potrzebujemy.

Bo do tej pory tego nie wiedział, więc włóczył się po świecie.
Cytat:
Wezwałem go,
bo granice Rivendell są coraz częściej naruszane przez ludzi z północy.

Tu uszczkną bramę, tam wyrwą cegłówkę z muru...
Cytat:
Coś się tam dzieje i sam nie czuję się na siłach z nimi walczyć, są jak
stonka.

Zżerają ci hodowlę ziemniaków?!
Cytat:
- Odparł Elrond.- Poza tym chłopcy są już dorośli, to nie są ci sami
smarkacze, którzy dokuczali nam wszystkim jeszcze parę lat temu.
-Oczywiście, że nie! - zawołał ironicznie Erestor.- Teraz to dorośli
smarkacze, którzy nadal dość regularnie spędzają nam sen z powiek.
Już zapomniałeś o ich ostatnim wyczynie? Do tej pory masz kłopoty ze
znalezieniem dla nich służącego!

Poprzedniego zakopali w ogródku.
Cytat:
-Wiem, wiem... Są jeszcze młodzi, muszą się wyszumieć. Mam nadzieję, że
teraz lepiej dogadają się z Glorfindelem. Jest stary jak my, ale... - Spojrzał z
błyskiem w oku na swojego markotnego doradcę - W naszym wypadku wiek
raczej dodaje fantazji niż męczy...

Ej, facet, a gdzie się podziała twoja fantazja kilka zdań temu, kiedy to stwierdziłeś, że nie czujesz się na siłach, by walczyć?
Cytat:
Czerwieniejąc Erestor posłał mu wiele mówiący uśmiech.
-Chyba muszę się z tobą zgodzić...- Przyznał, odłożył na bok druty i powoli,
kocim krokiem podszedł do biurka.

Dobrze że jeszcze przy tym tyłkiem nie kręcił, bo byłabym zniesmaczona...
Cytat:
Ubrany od stóp do głów w czerń, z
drapieżnym błyskiem w ciemnych oczach wyglądał jak demon.

Już myślałam, że najgorszym zagrożeniem dla Rivendell są orkowie z Mordoru - jakże się myliłam! Demony najechały tę piękną krainę!
Cytat:
Elrond
posłał mu rozbawione spojrzenie i cierpliwie poczekał aż Erestor z gracją
wsunie się i ułoży na biurku.

Znaczy się wsunie się w biurko czy się na nim ułoży?
Cytat:
-Jeżeli chodzi o naszą ostatnią fantazję, to chyba czegoś nie
dokończyliśmy...

Błagam, powiedzcie, że chodzi o fantazję muzyczną...
Cytat:
Czarna brew Erestora uniosła się w zachęcającym
geście. Elrond z trudem wciągnął w piersi powietrze, gdy jego doradca
podparł głowę na zgiętym w łokciu ramieniu

Czy tylko mnie się zdaje, że Erestor ma drobny problem anatomiczny?
Cytat:
hnął się szelmowsko i pochylił żeby
delikatnie pocałować kochanka w rozchylone usta.

Do końca się łudziłam z tą muzyką... :confused3:

Na razie wysiadł mi mózg.

milenaj - Nie 31 Paź, 2010 20:02

Przypomina mi to opowiadania mojej koleżnaki ze studiów.

Czytanie ich w naszym pokoju w akademiku - to były niezapomniane wieczory rozrywki. Z zakazem jedzenia. Można się było udławić podczas nagłego ataku śmiechu. Sama tego doświadczyłam...

Tyle, że ona specjalizowała się w romansach, które miała nadzieję wydać przez harlequina...

Jednym z pomysłów było wysłanie pary szpiegów do wrogiego państwa. Nasza bystra para najpierw sprytnie namierza podsłuchy w pokoju, a potem beztrosko opowiada o swojej misji. No ale to było parę stron później. Podsłuch w pokoju mógł umknąć jakoś w międzyczasie. No i te sceny miłosne. Ależ wygimnastykowani byli ci boaheterowie...

Tamara - Nie 31 Paź, 2010 20:04

O . Maj . God :shock: :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu: no cóż , i elfy zostały dopadnięte przez poprawność polityczną :roll:
Bardzo mi się spodobały te zachęcające gesty brwi :rotfl:

Aragonte - Nie 31 Paź, 2010 20:41

Agn, dzięki za komentarze, bez nich bym tego nie dała rady czytać.
Ale i tak :zalamka: :rotfl: :rotfl:

Admete - Nie 31 Paź, 2010 22:32

Nie zamierzam nawet zagladac do tego tekstu. Eru chroń! Twoje komentarze natomiast mogę czytać zawsze :)

Chyba jestem Tolkienowską ekstremistką ;)

Tamara - Nie 31 Paź, 2010 23:55

Agn napisał/a:

Cytat:
Elrond
posłał mu rozbawione spojrzenie i cierpliwie poczekał aż Erestor z gracją
wsunie się i ułoży na biurku.

Znaczy się wsunie się w biurko czy się na nim ułoży?

Wsunie się do papierowej teczki względnie segregatora i wygodnie ułoży na blacie - to dopiero będzie perwersyjna fantazja :olsnienie:

Yvain - Pon 01 Lis, 2010 09:35

Agn napisał/a:
Cytat:
Elrond
posłał mu rozbawione spojrzenie i cierpliwie poczekał aż Erestor z gracją
wsunie się i ułoży na biurku.

Znaczy się wsunie się w biurko czy się na nim ułoży?

Chyba, że facet był okrutnie głodny więc z gracją się wsunie i ułoży na biurku elegancką kupkę zgrabnie obgryzionych kostek :mrgreen:

Tamara - Pon 01 Lis, 2010 09:46

No nie, kanibalizmu poprawność nie przewiduje :mrgreen:
Agn - Pon 01 Lis, 2010 11:33

Ale diabli wiedzą, co przewiduje aŁtorka. :lol:
Admete - Pon 01 Lis, 2010 11:57

Nie jestem pewna czy osoby piszące takie rzeczy są normalne :roll: Ewidentnie to przykłąd jakiejś dewiacji. Jeszcze gdyby to pisał facet o określonej orientacji, to mogłabym zrozumieć, ale kobieta?
Agn - Pon 01 Lis, 2010 12:38

Admete, a przecież to nie pierwszy slash o elfach w wykonaniu tej pani. Pamiętasz "Czekoladki w świetle księżyca" - Legolas z Haldirem, w tle Jennifer Lopez i seks wśród czekoladek? Też to komentowałam...
Rozumiem to do pewnego stopnia - to coś innego. Jak człowiek się np. naczyta jakichś pornograficznych scen, to chce odmiany. I myślę, że to dolega autorce - całą resztę już czytała, to teraz tworzy tego typu teksty. Tudzież jest... nie wiem... niewyżyta? I bierze się za homoseksualistów. Sama przeczytałam to i owo, gdzie bohaterami były osoby o skłonnościach homoseksualnych, ale nie było tam orgii. Raczej interesował mnie, że tak się wyrażę, "taniec godowy" - wygląda nieco inaczej. Natomiast dzikiej fascynacji jakąkolwiek formą seksu (a w smarkatym wydaniu szczególnie!) nie rozumiem.
Pewnie będę sobie dalej lasowała tym mózg, podzielę się, jeśli chcecie... :rumieniec: :twisted:

Admete - Pon 01 Lis, 2010 12:58

Nie czytałam tego i nie czytuję slashy. Zwłąszcza kiepskich. Nie interesują mnie. Każdy wybiera coś dla siebie, sądzę jednak, że pisanie pornografii jest rodzajem dewiacji.
Agn - Pon 01 Lis, 2010 13:53

E, ledwie niewyżycia... Nasza droga autorka brnie dalej...
Cytat:
Elrohir siedział na balkonie pokoju swojego brata i machając beztrosko
nogami wiszącymi za barierką podziwiał widok na całą dolinę Rivendell.

Jesteśmy elfiki, mamy ładne trzewiki, machamy nóżkami, śpiewamy sopranami – bajek nie pomyliłaś, droga autorko?
Cytat:
Słońce chowało się za wzgórza czerwoną łuną i był to jeden z piękniejszych
zachodów, jakie widział w swoim życiu. Rozmarzony uciekł od swoich
problemów w świat fantazji.

Oho! Szykuje się psychologiczna część fanfika!
Cytat:
-Pożyczysz mi swój zielony pasek?

nie, jednak nie, pomyliłam się
Cytat:
- Usłyszał nagle głos za plecami i
niespokojne szuranie mebli po podłodze.

przestawiamy pokój w poszukiwaniu tego paska? Jedynego zielonego na całe Rivendell?
Cytat:
Elladan najwyraźniej zupełnie
stracił panowanie nad bałaganem.

no tak, papiery na podłodze to jedno, ale te poprzewracane szafy...
Cytat:
Elrohir może nie miał idealnego
porządku w swojej komnacie, ale przynajmniej jeszcze nie wydeptywał
ścieżek miedzy stertami rzeczy jak jego brat.

powinieneś zacząć – poczujesz się jak w lesie
Cytat:
-Nie, bo masz w swoim pokoju czarną dziurę.

to chyba ten slash już się zaczął...
Cytat:
- Odparł spokojnie i zamachał
wiszącymi za barierką balkonu nogami.- Nie dam przepaść mojemu
ulubionemu paskowi w twoim chaosie.

strata paska byłaby traumą na całe życie – masz rację, nie pożyczaj
Cytat:
-Jesteś okrutny.

a do tego podły
Cytat:
-Wiem - odparł z satysfakcją i zamachał wesoło nogami.

elfik zaraz poleci z tego balkonu, coś czuję
Cytat:
Elladan pomruczał trochę pod nosem i w końcu z okrzykiem triumfu
wyciągnął ze sterty ubrań pasek. Przypominał sznurek z dwoma frędzlami,
jakim zawiązuje się zasłony, ale młody elf zupełnie się tym nie przejął i
zawiązał go na biodrach.

tyle wrzasku o sznurek – może to ostatni krzyk mody i nie należy się pokazywać innym bez niego? Ciekawość, jakie kary za brak owego grożą
Cytat:
-Jestem gotowy.

nie wątpię
Cytat:
-Nareszcie - mruknął Elrohir i zszedł na balkon. Spojrzał na wystrojonego
brata. - Jesteś beznadziejny. Zawsze muszę na ciebie czekać.

bez niego nie wyjdziesz? Zrośnięci jesteście czy jak?
Cytat:
-Ale to ja potem wyrywam najlepsze sztuki na imprezach.

"Hamleta" ostatnio tak wyrwał – wszyscy mu zazdrościli!
Cytat:
Impreza zakończyła się jak zwykle zniknięciem gdzieś na resztę nocy
Elladana i samotnym powrotem do domu Elrohira.

biedakowi brat podprowadził „Romea i Julię” sprzed nosa... ech, rodziny się nie wybiera
Cytat:
Piął się w górę Rivendell skrótem przeznaczonym dla podróżujących pieszo
i na trzeźwo

była też osobna ścieżka dla podróżujących konno i w stanie nietrzeźwym – pewnie była bardzo szeroka
Cytat:
w związku z czym kilka razy potknął się i o mały włos nie
sturlał z powrotem w dół.

nie ma to jak elf na nieodpowiedniej do jego stanu ścieżce
Cytat:
Narzekając na wirujące w szalonym tańcu drzewa

ktoś powinien uspokoić ten porąbany las
Cytat:
objął jedno żeby stanęło w miejscu i westchnął. Był nieszczęśliwy.

ojejejej!
Cytat:
Nie, był
szczęśliwy!... Nie... Już sam nie wiedział czego chciał.

podpowiem ci – był przede wszystkim niezdecydowany
Cytat:
Te imprezy zawsze
kończyły się tak samo. Frustrowały go i męczyły.

co to za imprezy, skoro nawet tam wdarła się rutyna?
Cytat:
Czuł się nijak, okropnie
pusty w środku, nie kochany, nie lubiany, nikomu nie potrzebny...

w Mordor, elf spity na smutno
Cytat:
Kropla rosy spadła mu na twarz przerywając dalsze użalanie się nad sobą.
Wyprostował plecy przypominając sobie gdzie się znajduje. Czuł zawroty
głowy, miał ochotę zwymiotować i od dłuższego czasu coś uparcie terkotało
mu za uszami.

anioł stróż?
Cytat:
Ten dźwięk coś mu przypominał, jakby tupanie...

wyjątkowo wściekły anioł stróż?
Cytat:
Elf zmarszczył czoło odwracając chwiejnie głowę. To był odgłos konia
podchodzącego ścieżką w górę miasta.

anioł stróż wierzchem pędzi – oj, będzie bal
Cytat:
Ktoś przyjechał do Rivendell i
zbliżał się do Ostatniego Gościnnego Domu.
Elrohir zebrał się w sobie, puścił drzewo żeby pobiegło krążyć z innymi i z
trudem wspiął na plac przed swoim domem. Zanim zdołał przemknąć i
ukryć się w środku, przed szerokimi drzwiami domu pojawiła się szczupła,
wysoka postać Erestora. Nauczyciel przyjrzał mu się z grymasem
niezadowolenia na ustach.

pewnie – niekochany, nielubiany, do tego pusty w środku i nikomu niepotrzebny elf pałęta się po ścieżkach – sam niesmak!
Cytat:
Noc wyostrzyła jeszcze bardziej pociągłe rysy
jego bladej twarzy

wilkołak?!
Cytat:
, upodobniając go do drapieżnego ptaszyska.

okej, niech będzie ptakołak...
Cytat:
-Zobacz jak ty wyglądasz!

on już to wie, dlatego pije
Cytat:
- Sięgnął ubraną w czarne rękawiczki ręką do
jego włosów i wyciągnął liść.

jeden liść, a jak fatalnie wpływa na urodę!
Cytat:
- Gdzie jest twój brat?
-Pewnie w łóżku...- Odpowiedział zgodnie z prawdą Elrohir i czknął.
Dlaczego Erestor nigdy się nie uśmiechał?

bo ma ponurego imidża i nie wypada go naruszyć
Cytat:
-I jeszcze pijany...- Skomentował z politowaniem czarnowłosy elf kiwając
głową.- Spodziewamy się gościa. To miała być dla was niespodzianka, ale
skoro już tu jesteś...

to nie będzie niespodzianki
Cytat:
-Jaka niespodzianka? - Zdziwił się Elrohir patrząc w mrok i zbliżającą się
postać na koniu. - A!.. A to kto?... Dziadek?

a skąd – babcia!
Cytat:
-Lord Celeborn? Skądże.- Erestor machnął niedbale elegancką dłonią i
wyszedł na spotkanie jeźdźca. - Witaj stary przyjacielu! - Z zaskakującym u
niego entuzjazmem wyciągnął ręce ku zsiadającej z konia postaci.
Elrohir zmrużył oczy próbując dostrzec w mroku twarz przybysza. Zobaczył
tylko masę długich srebrnych włosów i... Błysk jasnych oczu. Kogoś mu
przypominały...

błysk jasnych oczu pewnie mu przypomina jakieś ¾ elfiej populacji
Cytat:
-Witaj Erestorze... Ile to już lat? Niemal dwanaście?

jedenaście i pół?
Cytat:
Rozległ się miękki,
głęboki głos, który Elrohir natychmiast rozpoznał.

jeśli obudziły się w nim wspomnienia, boję się zapytać, jakie
Cytat:
Glorfindel: Pogromca
Balroga

biorąc pod uwagę charakter tego fika, tytuły tego typu nabierają nowego znaczenia
Cytat:
Nieustraszony Elfi Wojownik, Uparty Nauczyciel Od Wszystkiego,
rozjemca skłóconych na śmierć i życie braci, najlepszy kucharz na
biwakach...

szczególnie to ostatnie jest przydatne
Cytat:
Ups... Elrohir zamrugał oczami opamiętując się. Stanowczo alkohol w
ilościach, jakie ostatnio przyjmował -szkodził mu.

zaproponowałabym abstynencję także autorce
Cytat:
Przypomniał sobie z rozrzewnieniem, że Glorfindel potrafił również
opowiadać bajki przed snem
a w jakiej wersji te bajki?
Cytat:
głosem tak cudnym i ciepłym, że z Elladanem
zamiast wysłuchać ich do końca zasypiali jak zahipnotyzowani.

musiały być fascynujące te bajki
Cytat:
Glorfindel wysunął się z objęć Erestora i podszedł do niego zatrzymując się
w odległości dwóch kroków. Elrohir popatrzył na niego trochę
nieprzytomnym wzrokiem. Kiedyś wydawał mu się olbrzymi, a teraz był
tylko odrobinę większy od niego. Urósł przez tych kilka lat, albo świat
zmalał.

albo odstaw elfie wino
Cytat:
-Prawie dorosły...- Szepnął Glorfindel wyciągając z wahaniem rękę w jego
kierunku.

taaa, jeszcze trochę i można zacząć deprawować
Cytat:
Ponieważ zamroczony Elrohir

alter ego autorki?
Cytat:
nie zdążył zareagować Glorfindel bez
przeszkód zatopił dłoń w jego rozczochranych włosach i pogłaskał go po
głowie.
-Idealny... Jak ojciec...- Odwrócił się do Erestora z rzewnym uśmiechem na
ustach.

ot, następuje głęboka miłość do kopii ojca
Cytat:
Elrohir odsunął się gwałtownie i zatoczył. Erestor przytrzymał go w pionie
starając się nie zbliżać do niego zbyt mocno i zachichotał mrucząc coś do
Glorfindela.

chichoczący elf... ratunku!
Cytat:
Elrohir spojrzał na nich nic nie rozumiejąc. Idealny? Do czego?

nie chcesz wiedzieć

c.d.n. (o ile nabędę drogą kupna nowy mózg)

Admete - Pon 01 Lis, 2010 14:27

Twoje komentarze są bezcenne - fikajacy nóżkami elfik ;) Fik, fik ;)
Aragonte - Pon 01 Lis, 2010 15:19

Fik, fik :lol:
Agn, ja Cię podziwiam: jakim cudem Ty dajesz radę to czytać?

praedzio - Pon 01 Lis, 2010 16:08

Agn napisał/a:
Sięgnął ubraną w czarne rękawiczki ręką


Musiało to być łapsko w rozmiarze XXL, skoro potrzebowało więcej niż jedna rękawiczka.

:rotfl:

Agn - Pon 01 Lis, 2010 17:24

Przaedwardzie, słuszna obserwacja! Moim zdaniem wypadała jedna rękawiczka na palec. :rotfl:
Ariana - Pon 01 Lis, 2010 21:26

Agn, boru zielony a szumiący, skatowałaś tym ludzi? Odwykłam od Twoich komentarzy i w efekcie spłakałam się. A - dalej będzie gorzej.
Tekst jest masakryczny, ale czasem dobrze działa na doła - głupawka murowana, jak się zacznie czytać. Aczkolwiek nie mogę aŁtorce darować skrzywdzenia moich ukochanych postaci.

Admete - Pon 01 Lis, 2010 21:47

Ariano witaj. Zajrzyj do przywitalni :)
Ariana - Pon 01 Lis, 2010 21:51

Zajrzę :wink: Przy okazji zorientuję się, gdzie się wpakowałam xD
Alicja - Pon 01 Lis, 2010 22:16

Agn napisał/a:
Cytat:
Elrond zerknął czujnie na bardzo poruszonego wiadomością Erestora i
nagle, jakby jakaś myśl w jego głowie znalazła właściwe drzwi i wpadła na
miejsce.

ŁUBUDU!!!


Agn napisał/a:
Cytat:
Ponieważ zamroczony Elrohir

alter ego autorki?


nie powinnam tego czytać bo teraz brzuch mnie boli :rotfl: :rotfl:
i ten zielony pasek :rotfl:

Ariana - Pon 01 Lis, 2010 22:26

Przeczytaj całość, to tylko jakieś 150 stron w wordzie. Koszmary senne gwarantowane.
A przy okazji - Czekoladki w świetle księżyca mają 4 rozdziały kontynuacji, ale jakoś nie zdzierżyłam, żeby tam zajrzeć.

Anonymous - Pon 01 Lis, 2010 23:05

wiecie, skoro kazdy elf jest gejem, to ja sie nie dziwie, ze mieli takie problemy z prokreacja i iloscia potomstwa. Jak widac Tolkien zapomnial, ze przedstawiciele tej samej plci nie moga sie rozmnazac...
Ciekawa jestem, czy za kilka lat bedzie czytala te swoje dzieua z rownie wielkim zazenowaniem jak my smiechem :P

Aragonte - Pon 01 Lis, 2010 23:08

Aine, przedstawiciele tego samego gatunku mogą, płci - nie :-P
Anonymous - Pon 01 Lis, 2010 23:13

ta tfurczosc zdecydowanie odmozdza...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group