Malarstwo i Teatr - Polecam spektakl...
Anonymous - Śro 16 Mar, 2011 22:49
| Alicja napisał/a: | Admete, ostatnio jesteś zmuszona do czujności |
Mnie zastanawia po co pisac na forum post czasowy. W tym przypadku. Ostentacyjność?
A Łukasz prosił...
Zastanawiam się czy cytowanie "ku pamięci" to dobry pomysł. Może po prostu wyrzucać jak leci... nie wiem mądrzejsi ode mnie tu są.
Deanariell - Czw 17 Mar, 2011 00:15
| lady_kasiek napisał/a: | | Zastanawiam się czy cytowanie "ku pamięci" to dobry pomysł. |
A tam, czemu nie? Taka zabawa w kotka i myszkę. Co nam szkodzi?
Anonymous - Czw 17 Mar, 2011 00:23
W gruncie rzeczy, skoro autor uwaza swoj post za niegodny uwagi i totalnie nic nieznaczacy, dlaczego go na sile wyprowadzac z bledu?
Aragonte - Czw 17 Mar, 2011 03:21
Kolejna recenzja z "Krzyżaków" (sądząc z plakatów, wracają w czerwcu Caitri, idziesz ze mną? ) i tym razem sugeruję przeczytać komentarze pod recką, bo parę z nich wpisuje się w to, o czym pisałam, czyli wskazuje Balcara-Juranda jako gwiazdę spektaklu
http://www.wiadomosci24.p...tykul-narzedzia
A co tam, zacytuję te komentarze
Maro 31.12.2010 18:17
Miałem to szczęście być na pra-premierze 'Krzyżaków" do momentu Obsada nie sposób nie zgodzić się z autorką tekstu - ALE Paweł "Piersi" Kukiz niestety pomimo wypychania na afisze nie był postacią, która pozyskała tłumy. Był nią kreowany przez Balcara Jurand. Klęcząc pod murami Szczytna wprawił widownię w takie osłupienie, że nie potrafiła opuścić sali na przerwę. A murmurando w wykonaniu okaleczonego Juranda to mistrzostwo świata! Nie bez znaczenia jest też postać Zbyszka grana przez Macieja Silskiego - myślę, że zyskał kilka wielbicielek więcej Cezary Studniak jako Ulryk von Jungingen - brylant... Generalnie nie czepiam się wypowiedzi - mam "swoje" inne chyba bardziej OBIEktywne spojrzenie niż naciągane SUBIEKtywne... przekonajcie się sami bo Rock Opera Krzyżacy warta jest każdych pieniędzy
u.grabowska 04.01.2011 17:06
Ja popieram odczucia Maro. Balcar jako Jurand był rewelacyjny. Nadal jestem pod wrażeniem jego głosu. To on według mnie był postacią numer 1 w tym spektaklu. A co do płytki - to mam mieszane uczucia...Nie są to najlepsze utwory...ciekawe co decydowało o umieszczeniu właśnie ich...chyba tu chodziło bardziej o nazwiska niż stronę liryczną...:)
Pod ostatnią wypowiedzią też się podpisuję - niespecjalnie przypadł mi do gustu wybór utworów, były znacznie lepsze
I jeszcze jedna recka:
http://tlumaczeniamusical...ml?ticaid=6bf5c
Caitriona - Czw 17 Mar, 2011 22:21
| Aragonte napisał/a: | | Caitri, idziesz ze mną? |
Kurczę, chciałabym Może dam radę
BeeMeR - Pią 25 Mar, 2011 11:36
Chciałabym obejzreć tych Krzyżaków
praedzio - Czw 21 Kwi, 2011 12:55
Niezła promocja Les Miserables: http://www.youtube.com/wa...Q&feature=share
Pomyśleć, że mogło trafić w mojej obecności, bo często tam bywam.
Copycat - Czw 21 Kwi, 2011 14:16
A ja na to trafiłam, hehe. Świetna sprawa. A na spektakl idę we wtorek. 2 setne przedstawienie w Romie. Mają być fajerwerki i inne plugastwa :] Są jeszcze bilety ponoć.
praedzio - Czw 21 Kwi, 2011 15:31
I jak to wyglądało?
Caitriona - Czw 21 Kwi, 2011 22:53
Kurczę, wybrałabym się...
A swoją droga pomysł bardzo fajny A jak fanki piszczały jak się Zagrobelny objawił
Copycat - Sob 23 Kwi, 2011 21:59
Wyglądało jak typowy flash mob, czyli raptem z głośników poleciała muzyka (aktorzy dośpiewywali na żywo) Każdy z nich zaczynał w innym miejscu centrum i kierował się w jedno ustalone. Ja akurat śledziłam Valjeana, więc nie do końca wiem kto gdzie zaczynał. Najfajniejsze w tym było zdziwienie ludzi, część kamieniała, inni uciekali hehe. Ale sama muzyka z głośników, dla takiego Les Mis świra jak ja, to już szał :] Fajna inicjatywa. Oby więcej takich.
Jakby któraś się jednak zdecydowała, to ja się chętnie przed Romą przywitam :]
Deanariell - Sob 23 Kwi, 2011 22:33
Kurcze, uświadomiłam sobie smętną prawdę, że już dawno nie byłam w teatrze, przykre, bo bardzo lubię... Dziczeję tak jakoś z wiekiem.
Aragonte - Nie 22 Maj, 2011 14:26
Znalazłam jakieś fragmenciki "Krzyżaków", to się dzielę
Ale nie są to najlepsze ich fragmenty Dobrze, że w końcówce chociaż kawałek Balcara-Juranda się znalazł...
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Yvain - Wto 25 Paź, 2011 13:06
Wczorajszy Teatr TV dostarczył nam niezapomnianych przeżyć, bawiliśmy się z mężem wspaniale "Boska" jako sztuka przezabawna. To niesamowite przeżycie jak się widzi tylu znakomitych polskich aktorów w jednej sztuce grających tak genialnie i na żywo. Wielkie, wielkie brawa Oby Teatr TV powrócił na dobre
asiek - Wto 25 Paź, 2011 13:56
| Yvain napisał/a: | | Oby Teatr TV powrócił na dobre |
Mam taką nadzieję... I ja bawiłam się świetnie. Janda pozytywnie mnie zaskoczyła, choć raz nie grała Jandy.
Aragonte - Wto 25 Paź, 2011 15:00
| Yvain napisał/a: | Wczorajszy Teatr TV dostarczył nam niezapomnianych przeżyć, bawiliśmy się z mężem wspaniale "Boska" jako sztuka przezabawna. To niesamowite przeżycie jak się widzi tylu znakomitych polskich aktorów w jednej sztuce grających tak genialnie i na żywo. Wielkie, wielkie brawa Oby Teatr TV powrócił na dobre |
Buuu, przegapiłam ten spektakl
Admete - Wto 25 Paź, 2011 15:28
Obejrzałam i musze przyznac, że mi się dawne czasy przypomniały
Yvain - Pon 31 Paź, 2011 18:04
Uwaga na Teatr TV dziś "Nad Złotym Stawem" reżyseria Zbigniew Zapasiewicz, występują: Mirosława Dubrawska (Ethel Thayer), Zbigniew Zapasiewicz (Norman Thayer), Tomasz Sapryk (Charlie Martin), Olga Sawicka (Chelsea Thayer Wayne), Szymon Bobrowski (Bill Ray), Maksymilian Sapryk (Billy).
Blisko 80-letni emerytowany profesor Norman Thayer i jego żona już od prawie 50 lat przyjeżdżają do małego domku nad Złotym Stawem. Norman spędza czas, narzekając. Zgorzkniały i coraz bardziej cierpiący z powodu słabej pamięci głośno rozmyśla o nadchodzącej śmierci. Ethel jest jego przeciwieństwem, nigdy nie traci pogody ducha. Pewnego dnia córka Thayerów, Chelsea, zjawia się u rodziców. Prosi ich, by przez miesiąc opiekowali się nastoletnim synem jej narzeczonego. Z czasem między Billym a Normanem zawiązuje się nić porozumienia.
W 1981 sfilmowane z udziałem wspaniałego duetu Katharine Hepburn i Henry Fonda, ekranizacja obsypana Oskarami i Złotymi Globami. Oglądałam, byłam wniebowzięta. Strasznie jestem ciekawa jak nam wyjdzie. Może być fajnie
asiek - Pon 31 Paź, 2011 18:40
Zdecydowanie wolę ekranizację z Fondą i Hepburn...Już raz widziałam to przedstawienie i nie palę się na powtórkę... Nie przepadam za Zapasiewiczem.
Dodam, że we wspomnianej ekranizacji Henry Fonda zagrał z córką. Świetnie wypadli, byli bardzo wiarygodni. Pewnie dlatego, że w realnym świecie również trudno im było się porozumieć.
Yvain - Pon 31 Paź, 2011 18:53
Mówisz, że słabe. Hmm..ale i tak zobaczę z ciekawości jak wyszło. Ja do Zapasiewicza nic nie mam... więc może mi lepiej podpasi Fakt, że takie gwiazdy jak Hepburn i Fonda trudno pobić.
asiek - Pon 31 Paź, 2011 19:22
| Yvain napisał/a: | | Mówisz, że słabe. |
Słabe z pewnością nie, tylko mnie nie urzekło. ... Pewnie przez Zapasiewicza, a poza tym ciągle miałam przed oczami Fondę.
Yvain - Pon 31 Paź, 2011 19:26
No tak
Copycat - Pon 05 Gru, 2011 10:36
"Za rok o tej samej porze" w Teatrze Kamienica, a Olgą Bończyk i Piotrem Gąsowskim.
"George, żonaty księgowy z New Jersey i Doris - gospodyni domowa, mężatka i matka trojga dzieci z Oakland - spotykają się przypadkowo w uzdrowisku w północnej Kalifornii w 1951 roku. Zakochują się w sobie, ale z oczywistych względów muszą się rozstać. Postanawiają spotykać się co roku, w tym samym hotelu, by wspólnie spędzić weekend. Pięć spotkań pokazanych w spektaklu obejmuje 26 lat tej osobliwej znajomości, w czasie której zmieniają się zarówno sami bohaterowie, jak i otaczający ich świat…"
Bardzo, bardzo dobry spektakl. I dosyć niepokojący, zwłaszcza dla małżeństw :j
http://teatrkamienica.pl/?page=4&pid=63
Tego co prawda jeszcze nie widziałam, ale się wybieram. Chociażby dla znakomitej sekcji rytmicznej. I te tłumaczenia Młynarskiego brzmią zachęcająco.
http://www.teatr-rampa.pl...k-frank-sinatra
Eeva - Czw 26 Sty, 2012 10:05
Polecam "Iluzje" w Teatrze na Woli.
http://www.labodram.pl/in...1238&Itemid=333
Sztuka bardzo fajna, trochę smutna, trochę wesoła i trochę do refleksji.
Ostałowska ma głos jakby miała się zaraz rozpłakać i jest trochę bezbarwna, ale za to Landowska i Stroiński super
corrado - Pią 27 Sty, 2012 17:23
Zapewne w DC?
|
|
|