To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu

Admete - Sob 25 Kwi, 2026 21:25

Oglądam dramę japońską - ostatnio jakoś mi ich seriale pasują. Nie są skomplikowane, takie sympatyczne i odpoczynkowe. Tym razem to "Lunch Break Lovers" o dwójce młodych ludzi, którzy pracują w rywalizujących ze sobą studiach gier komputerowych. Spotykają się przypadkiem, zaczynają spędzać razem przerwę na luch. Najpierw pani przygotowuje bento, a potem się nimi wymieniają, no i zakochują. Bardzo to sympatyczne i proste.
BeeMeR - Nie 26 Kwi, 2026 09:41

Cytat:
Steve Noh zdecydowanie lepiej wygrywa emocje niż główny.
To tak jak w Princess Agents - to jest drama Drugiego, nie głównego, przynajmniej dla mnie. Główny jest poprawny, ale nieruchawy jak wielki, całkiem ładny ale nieemocjonalny kloc.
Mam za sobą punkt kulminacyjny - przynajmniej dla mnie, Drugiego i głównej. Główny niby też - bo wszystko się zmieniło, ale on mnie najmniej rusza, jeśli w ogóle. :thud: :oklaski: :serce2:
Brawo dla dramy za dramaturgię, nawet jeśli przesadziła z okrutnym maltretowaniem Drugiego, i tym jak szybko doszedł potem do siebie, oczy mi się okropnie spociły i drama wyryła się w moim sercu. :serce2:
Podziało się za dużo, by o wszystkim pisać, jestem blisko połowy.
Pominiemy np. to, że antykwariusz miał w swoim arsenale wszystkiego skrzydła Dedala i niektórzy latali jak nietoperki, narysowane :lol:

Grunt, że tu ewidentnie mamy sytuację taką, że obaj panowie są bardzo zaangażowani emocjonalnie, a pani tylko trochę i nie w ten sposób. Ona ma 17 lat i ani myśli o miłości. Z Drugim chce się tylko przyjaźnić - i nawet kiedy zgodziła się z nim wyjechać to od razu mówiła, żeby sobie nie roił miłości - jej chodzi o wolność i bezpieczeństwo, swoje i sióstr. Z Głównym chce się przede wszystkim policzyć za śmierć brata - długo wyczekała skrywając swoje prawdziwe myśli i plany, dała się wyszkolić tak, że jest w stanie gołymi rękami pokonać 10 uzbrojonych mężczyzn (tak, jasne.... :rotfl: ), tylko Głównemu i Patałąchowi, który awansował na głównego Zuego nie daje rady. Mamy jeszcze Zuego nr 2, zaczęłam go odróżniać. Obaj nagrabili tak, że chętnie zobaczyłabym jak zbierają to, co posiali :uzi: Dziadek zbereźnik już skonał z rąk panny - to zemsta za śmierć siostry w komnacie rozkoszy - po czym próbowała wrobić w ten mord Głównego - no ale nie całkiem jej wyszło, bo on nie jest głupi.

Najważniejsze jednak to, że nagle i niewinnie wykończona została cała rodzina Drugiego. Ja się z początku zastanawiałam czemu jego nazywają dziedzicem, skoro to ewidentnie inni są preferowani przez cesarza i są mu bliżsi - siostrzenica i siostrzeniec zwłaszcza. Ale już dawno rozumiem - on jest księciem-zakładnikiem z północy, wychowywanym w stolicy od ponad dekady, teraz jedynym spadkobiercą tamtego rejonu - oczywiście pod warunkiem, że mu na to pozwolą, bo rodzinę ogłoszono pośmiertnie zdrajcami. I to co się stało to oczywiście punkt zwrotny i trauma nie do zaleczenia. Zajęło to ze dwa-trzy odcinki i było świetnie zrealizowane - czapki z głów dla aktorki grającej matkę Drugiego i jego samego :oklaski: - Już się nie dziwię, że zrobił to co się stało na omc ślubie z księżniczką, dziwię się że ktokolwiek mógł pomyśleć, że ten ślub to dobry pomysł :zalamka: Przecież to było czyste proszenie się o kłopoty :confused3: Oprócz naiwnej, durnej, acz też już nieco dorastającej księżniczki, której wybryki i nieposłuszeństwo zasadom już spowodowały śmierć - np. jej służących. Bo jak nie można ukarać durnego królewskiego dziecka to się każe "dziewczynki do bicia" na jej oczach :(
I nie wiem jak wymanewrują, żeby się drogi głównych znów zeszły - on teraz myśli, że ona zginęła, sam miał w tym udział (chciał ją ochronić przed czymś gorszym a wyszło jak zawsze), znalazł przy spalonych zwłokach pierścień, ten od niego - ale to pikuś, to nie jest romans tylko przygodówka, tu prawie w ogóle nie ma nut romantycznych, tylko czasem jakieś powłóczyste spojrzenie któregoś pana, albo gest, który ona interpretuje jako czysto przyjacielski albo relacji "pan każe sługa musi".
Bardzo dobrze mi się ogląda tą dramę, daleko mi jeszcze do znudzenia, mimo infantylnych wstawek typu narysowane zwierzątka, bo to marginalne. :oklaski:
Oby tak dalej. :trzyma_kciuki:

RaczejRozwazna - Nie 26 Kwi, 2026 10:45

Czyli punkt kulminacyjny to ten dramat rodziny Drugiego? To jest bardzo dobrze przypomniane w Rebirth. I to co dalej, łącznie z momentem ponownego połączenia dróg głównych.
Widziałam w przebitkach z PA, że Drugi jest znakomitym aktorem. Pierwszy mi się nie widział od początku. LYR w Rebirth nawiązuje do tej jego posągowości ale całokształt jest o wiele bardziej zadawalajacy.

A mnie się oczy pocą na ostatnich odcinkach One and Only :cry2: Szalenie mi się podoba prowadzenie postaci w tej dramie. I przekonałam się już całkowicie do Bai Lu. Tak jak pokazała w tej dramie dorastanie, od naiwnej, słodkiej nastolatki, zapatrzonej w swojego Shifu, do świadomej, dojrzałej, pogodzonej z losem kobiety to czapki z głów. :oklaski: A główny mnie wzrusza w tych ostatnich odcinkach, to jak sobie nie radzi z jej brakiem (no chyba że idzie na wojnę :wink: ). Piękna jest ta drama dla mnie.
Drugi jest perfidnym, inteligentnym, manipulatorskim Złolem, ale z przebłyskami czegoś dobrego, typu lojalność do rodziny i przyjaciół, nie jest to tępy psychopata. Też świetna, skomplikowana postać.

Edit. Spoiler: jednak muszę ponarzekać na moment pojmania głównego. Nie rozumiem dlaczego poddał się tak łatwo, zwłaszcza że miał już przewagę. Swoją drogą Drugi nieźle wyprowadził go w pole, to była klasyczna zasadzka w ostatnim możliwym momencie. Gdyby tylko nie szedł na ten bankiet! :cry2: Ale emocjonalnie wygrał Główny ten moment znakomicie.

Muszę zebrać siły na dwa ostatnie odcinki, a potem zafunduję sobie terapię. :czekam2:

BeeMeR - Nie 26 Kwi, 2026 13:00

RaczejRozwazna napisał/a:
całokształt jest o wiele bardziej zadawalajacy
to się jeszcze okaże czy dla mnie też :-P
Dla mnie to była kulminacja pierwszej połowy dramy, druga będzie pewnie podczas walki końcowej, obaczy się. Ja bym właściwie już mogła wysłać drugiego z główną na północ i obejrzeć terapeutycznie jakiś słodki romans :twisted:

RaczejRozwazna - Nie 26 Kwi, 2026 14:02

Skończyłam One and only. Serce boli ale warto było, oj warto :serce2:

Zostanie ze mną ta drama na długo.

Aragonte - Pon 27 Kwi, 2026 03:20

Bez doczytywania oznajmię tylko, że po paru próbach kończenia albo zaczynania różnych dram wróciłam do Niezwykłej Prawniczki Woo i mam nadzieję dooglądać :wink: Aktorka jest super, a bohaterce bardzo kibicuję :cheerleader2:

Mam ochotę na jakiś porządny seguk, ale to może po Niezwykłej Prawniczce Woo.

Trzykrotka - Pon 27 Kwi, 2026 11:14

Aragonte napisał/a:


Mam ochotę na jakiś porządny seguk, ale to może po Niezwykłej Prawniczce Woo.

To tak jak ja, choć przecież cały czas jestem w Story of Kunning Palace. Koło 12 odcinka zaczęło mi się podobać, a może jakoś połapałam wątki. Ale nadal wolałabym dobry, smakowity seguk koreański. Chodzi za mną powrót do Dear Hongrang. Tylko 11 odcinków, Lee Jae Wok w roli głównej. Tylko że to było dość brutalne.

BeeMeR - Pon 27 Kwi, 2026 22:51

Princess Agents - nastąpiło kilka odcinków nudnych i powtarzalnych, Drugi wylądował w zamknięciu na trzy lata, pani postanowiła mu towarzyszyć - nie mogą posiadać broni a muszą się opędzać od zabójców, którzy raz za razem starają się ich zabić :czekam2: Bronią się zatem gołymi rękami, umiejętnościami i bronią odebraną napastnikom, a potem muszą się tłumaczyć przed cesarzem :roll: Źli próbują ich też otruć - zamknięci przymierają więc głodem. Główny wyjechał na granicę - trochę nuda.... Wrócił stamtąd z nowym fajnym księciem, chyba synem cesarza. Spatkał pannę najpierw incognito (walczyli zamasakowani, poznali się po mieczach, mają bliźniacze tj. ona ma od niego) i potem już na bankiecie.
Trzy lata szybko minęły i Drugi został wypuszczony - zaczął już zemstę, wyeliminował pomniejszych złych. Durna księżniczka prze do ślubu z nim, mimo że jej mówił kilka razy, że nic do niej nie czuje, nie chce, nienawidzi jej ojca czu wyja cesarza i nawet jak cesarz mu nakazał to małżeństwo to próbował się sprzeciwić - bez skutku.
Inny też próbował księżniczce przemówić do rozumu - i również bez skutku. To się nie mogło dobrze skończyć.
Romansu nie ma wciąż i już wiem, że nie będzie do końca - panna jest z Drugim bo uważa go za pokrewną duszę - tak samo jak ona pozbawioną rodziny, samotną, bezsilną, zdaną tylko na siebie. Nic do niego nie czuje. Prędzej do Głównego - np nie jest w stanie go zabić choć tak zapowiadała a on kilka razy dał jej możliwość, ale sama tego kompletnie nie rozumie (o ile wiem zorientuje się na sam koniec, tuż przed katastrofą tj. cliffhangerem czyli jak już będzie za późno)
Ogląda mi się dalej dobrze, bo tez nie na romans się nastawiałam, ale już przewijam ostro wątki poboczne - jestem w 2/3 dramy.

RaczejRozwazna - Pon 27 Kwi, 2026 23:05

Spróbowałam wrócić do Rebirth ale ciężko idzie - nudne to, napuszone i bez sensu, nic mnie już nie trzyma przy tej dramie, nawet pięknolicy bohaterowie. :wink: Główna okazała się córką cesarza jednego z księstw. Właśnie podjęła najgłupszą decyzję w życiu, rezygnując z propozycji głównego aby zostawić to wszystko i ruszyć w świat :roll: Bo chce dalej walczyć o swoją utopię. Ech, kręci się to w kółko niemiłosiernie.

Podglądnęłam ostatni odcinek - zasadniczo krwawa rzeźnia w slow motion :roll: A samej końcówki, w sensie jak skończyli główni, nie rozumiem :co_stracilam:
No cóż, nie wyszła im ta drama.

Beemer - ten fajny książę to chyba Trzeci - to była jedna z najjaśniejszych postaci Rebirth, wprowadzał trochę lekkości i humoru.

BeeMeR - Wto 28 Kwi, 2026 12:50

RaczejRozwazna napisał/a:
Właśnie podjęła najgłupszą decyzję w życiu, rezygnując z propozycji głównego aby zostawić to wszystko i ruszyć w świat
Czy oni nie są przypadkiem już tam małżeństwem? Czy to była ładna scena/sekwencja?

Tak się podobno kończy książka/nowela będąca pierwowzorem, mają też dwoje dzieci. Nie wiem czemu dramy postanowiły zakończyć główny watek głupio i jeszcze głupiej...
Tj czytałam wczoraj o tych zakończeniach i chyba będę mogła zaakceptować PA jako dramę w której nie ma romansu, bo pani orientuje się za późno (trochę jak Scarlett O'Hara) - dobrze jej tak, ostatnio uznałam, że ja lubię najmniej. U mnie jest niemal całkowicie bez emocji. Rodzinę kocha i strzeże, tudzież mści się, to prawda, ale raczej bez emocji. Kocha się w niej czterech panów ( :roll: ) ale wszystkich traktuje niemal po równi, na odległość kija. Głównemu tylko co okazja oznajmia, że go nienawidzi i zabije, z uporem nie przyswaja tego co on dla niej zrobił, trzyma się tylko tego, czym sobie nagrabił. Już jej główny powiedział, że powinna zacząć żyć dla siebie, a nie tylko dla innych (w tym tych co odeszli). Rozwija sią jednak trochę z czasem, Do aktorki nie mam nic, to raczej kwestia postaci.
Główny jest surowy i statyczny, niezmienny (on był od początku całkowicie ukształtowany nie przechodzi żadnej zmiany, nawet miłość wkradła się do niego nie szturmem ale powoli i nie zmieniła zachowań ani światopoglądu, tylko dodała opiekę nad główną nawet gdy ona o tym nie wie) ale Drugiego mi szkoda - to człowiek z traumą, pokrzywił mu się światopogląd (chce zniszczyć nie tylko cesarza i głównego złola ale i ludzi niszcząc tamy w dzień ślubu (bo jego ludzie północy zostali niewinnie zaatakowani i wyrżnięci, on tylko oddaje pięknym za nadobne). Nie jestem pewna czy główna o tym wie, chyba tylko o planie zemsty osobistej, główny właśnie to odkrył i będzie robił co może by temu zapobiec. Ślub zbliża się wielkimi krokami. każdy, kto ma choć trochę rozumy odradzał durnej księżniczce ten ślub, ale ona jest w trybie "moja miłość wystarczy, ja go z czasem w sobie rozkocham", tja, jasne :czekam2: Dobrze jest zagrana, mimo że aktorka nie podobała mi się w innej, bardziej zniuansowanej roli.
RaczejRozwazna napisał/a:
ten fajny książę to chyba Trzeci - to była jedna z najjaśniejszych postaci Rebirth, wprowadzał trochę lekkości i humoru.
To jest jeszcze inna postać, dla odmiany nazwę go królewiczem, to dziedzic Liang, a więc stamtąd już wcześniej mamy szpiegów i szpieginie, królewicz jest bardzo w typie JCW z pierwszej połowy Empress Ki, pacan ze słowotokiem. :rotfl: Wprowadza dużo życia, z marszu zakochał się w głównej (nie bardzo rozumiem czemu, tj. każdy docenia jej umiejętności w zakresie sztuk walki, ale poza tym nie kumam :roll: ) i próbował obłapiać, więc już kilka razy go zbiła, odfruwał saltem albo wylatywał przez okno powozu, ku zdziwieniu i oburzeniu wianuszka służących. Główna sama jeszcze nie wie czy on rżnie głupa czy taki jest w istocie. Aktor mi się szalenie podoba, ma ogrom lekkości w grze i piękne skośne oczy.

RaczejRozwazna napisał/a:
No cóż, nie wyszła im ta drama.
Ano niestety, ocena chyba wciąż spada, a mnie do dramy nie ciągnie (zresztą już początek mnie nie zachwycił). Niemniej coraz bardziej wydaje mi się, że trzeba ją traktować nie jako drugą cześć PA czy ciąg dalszy ale dzieło samoistne, tyle że na tej samej podstawie i mniej więcej podobnymi postaciami.

RaczejRozwazna napisał/a:
A samej końcówki, w sensie jak skończyli główni, nie rozumiem
Czytałam, że w Rebirth główny ginie w przedostatnim odcinku, główna w ostatnim, a potem na osłodę drama daje dream sequence jak sobie żyją spokojnie gdzieś na końcu świata. Drugi jakoby pisał listy i tęsknił najbardziej do głównego (a nie głównej w której się od lat kochał), marząc o tym, żeby to on został imperatorem i rządził sprawiedliwie, ale listów nie wysyłał bo przecież nie było już do kogo.
RaczejRozwazna - Wto 28 Kwi, 2026 15:01

A no to ten królewicz pasuje do Trzeciego, jak ulał :lol: On ją w Rebirth ratuje w pierwszych odcinkach i ona mieszka u niego pewien czas jako nieoficjalna narzeczona. To były fajne odcinki, tylko trzeba było przewijać psychopatyczną mamusię. Czwartego zainteresowanego nie ma. W ogóle z Twojego opisu widać, że aktorzy w Rebirth świetnie podążali za charakterystykami postaci z PA - mogę ich rozpoznać. Szkoda ich pracy i wysiłku bo scenarzyści chyba tworzyli po pijaku :?

W ostatnim odcinku mamy trzy alternatywne zakończenia. :paddotylu: O śmierci głównego w ogóle nie wiedziałam - czyli rozumiem, że to jest czwarta. To się już w ogóle nie klei bo główny w ostatnim odcinku normalnie jest, tylko szatki mi nie pasowały, więc to może jakieś wspomnienie? Tego nawet twórcy tej dramy nie wiedzą.

Zakończenie nr 1 - krwawa bitwa, główna walczy w lesie pełnym ognia - w ostatnim momencie pojawia się główny, ale ubrany jak za czasów kiedy się poznali - pożegnanie i ona umiera w jego ramionach.

Zakończenie nr 2 - Drugi ze swoją księżniczką są na festiwalu w jakimś mieście, spotykają dwoje dzieci, które okazują się dziećmi Głównych. Pełna harmonia i szczęście rodzinne. Tylko, że ta wersja wydaje się snem Drugiego bo ten budzi się jako stary człowiek i mamy zakończenie nr 3 - Główny jako starszy człowiek rekrutuje jakichś żołnierzy do armii głównej, która wciąż walczy w terenie. Później główny wybiera się nad to zamarznięte jezioro i widzi z oddali Drugiego. Te dwa ostatnie zakończenia są jakby przez pryzmat Drugiego. Scena palenia tych listów, których nie wysyłał, też była.

Tak więc tego :lol:

BeeMeR napisał/a:
RaczejRozwazna napisał/a:
Właśnie podjęła najgłupszą decyzję w życiu, rezygnując z propozycji głównego aby zostawić to wszystko i ruszyć w świat
Czy oni nie są przypadkiem już tam małżeństwem? Czy to była ładna scena/sekwencja?


Byli, tylko że jakby trochę na niby, a trochę nie :wink: Chodzi o to, że pobrali się nie pod swoimi nazwiskami - główny sprzątnął okrutnego króla w masce i zajął jego miejsce, a główna wymyśliła, że aby ukrócić nabór niewolnic-nałożnic, którym parał się ów król (poddani już sami wysyłali kontyngenty swoich dziewczyn...) ogłoszą królewski ślub. A w noc "ślubu króla" główny tak się zakręcił, że doszło do konsumpcji, jak najbardziej dobrowolnej. Zresztą to były bardzo ładne odcinki :) Czyli ślub był ale oni funkcjonują jako król i królowa i gdy coś zaczyna się kwasić w tym państwie (m.in. główna zostaje oskarżona o straszne rzeczy), a ze strony dziadka następują coraz silniejsze naciski, żeby główny wrócił do rodzinnej posiadłości i objął dziedzictwo - pojawia się idea ucieczki. Główny pięknie ją przedstawił, ale głupia główna po namyśle stwierdziła, że nadal chce walczyć o kraj, gdzie nie będzie przemocy zła i niewolnictwa. Z tym, że nie widzi, że bez głównego, który ją co chwila ratuje z opałów, już dawno by jej nie było.Mam wrażenie, że ona ma jakiś autyzm albo oziębłość emocjonalną - niby kocha głównego ale w ogóle nie ma ciągot do normalnego, ciepłego życia.

BeeMeR - Wto 28 Kwi, 2026 16:03

Ad 1 - ponoć to przedśmiertna wizja pani (no bo on umarł odcinek wcześniej)
Ad 2 - to wizja Drugiego i jsk powinno być zgodnie z pierowzorem
Ad 3 - ponoć tam jest staruszek główny i staruszka główna patrzący przez jezioro - nie ma znaczenia, tej wizji nie kumam :lol:
Nawiasem podobno Drugi stał się dokładnie takim tyranem jakiego widział w cesarzu któremu postanowił się sprzeciwić.

Cytat:
nie widzi, że bez głównego, który ją co chwila ratuje z opałów, już dawno by jej nie było
tutaj to samo, przy czym ona jeszcze ma pretensje że "on się wtrąca do jej życia" i - uratowana kolejny raz - odchodzi ponownie do Drugiego, wierząc, że mają wspólne cele i plany. Już jej główny próbował otworzyć oczy, że Drugi się zmienił i jedyne co spowoduje to masakrę cywilów, no i trochę się to zaczęło spełniać.
RaczejRozwazna - Wto 28 Kwi, 2026 16:07

Ad 1. Jak na jej przedśmiertną wizję on bardzo realnie i bardzo przekonująco rozpacza po jej zejściu. Tak więc kupy mi się to nie trzyma.
Ad 3. Głównej tam nie widziałam nad tym jeziorem, może przeoczyłam :mysle: W każdym razie w ogóle nie wiem o co chodzi.z tym trzecim zakończeniem, bo akcja dzieje się w tym ich królestwie, wygląda to realistycznie.
Zatem mówię, tworzyli scenariusz po pijaku. Nie wiedzieli jak skończyć to zrobili cokolwiek i "wybierzcie sobie" :roll:

EDIT. Przewijam po trochu jednak. Dziadek głównego był zszedł, ale wcześniej wymusił na Głównym powrót do posiadłości w zamian za bezpieczeństwo Głównej. Tę ranną uratował Drugi. No i kolejny bezsens tej opowieści - główny zawierza ją jemu na czas rozstania, ona jest nieprzytomna, on zostawia list, który Drugi oczywiście niszczy. Główny przebiera się w stare szatki - więc ta scena w ostatnim odcinku była akuratna. Ale nieźle się teraz to ogląda, fajne napięcie między bohaterami.

EDIT 1. Podoba mi się w ostatnich odcinkach bardzo prawdziwe braterstwo krwi Drugiego i generała z blizną. Są znowu przebłyski w tej dramie, nieliczne, ale ładne. Główny teraz wydaje się zły, odciął się od Głównej, coś kombinuje ale nie wiem co.

Rozkręciło się, zostały mi trzy odcinki.

BeeMeR - Wto 28 Kwi, 2026 22:06

RaczejRozwazna napisał/a:
Tak więc kupy mi się to nie trzyma.
I w to jak najbardziej wierzę :lol:

U mnie drugi "punkt" kulminacyjny, znów wieloodcinkowy, więc to hasło "punkt" jest symboliczne ;)
Świetny, dramatyczny, bardzo szekspirowski w narastającej atmosferze "to się nie ma prawa skończyć dobrze" :oklaski: Zachwyconam.
Oczywiście chodzi o ślub którego nie było - i znów w centrum wydarzeń jest Drugi, a nie Główni :P
Zresztą ja mam spore wątpliwości czy można ich tak nazywać, zwłaszcza pana :P On znika na długie odcinki, panna nie chce mieć z nim nic do czynienia to się jej nie narzuca (no chyba, że akurat ją ratuje ;) ale zaraz wypuszcza jak tylko jest bezpieczna) - on tylko daje, nie oczekuje już niczego w zamian.

Ślub ten wyglądał zupełnie inaczej niż opowiedziała księżniczka na początku Rebirth - acz ja rozumiem, że ona opowiada swoją wersję zdarzeń, spotęgowaną przez nienawiść do głównej, i to mniej więcej wychodzi podobnie w skutkach. Tu księżniczka była durna do końca a nawet dłużej. Na chwilę się opamiętała i prosiła ojca by odwołał ślub, ale było za późno (to chyba podstawowe przesłanie dramy: działać z głową zanim nie będzie za późno ;) ), cesarz miał własny plan. On jest dość słabo zagrany, nijako, ale postać knuje prawidłowo: ślub był podstępem, by w drodze procesji do narzeczonej zabić Drugiego pod byle pretekstem, córka została użyta instrumentalnie, li i jedynie jako przynęta.
Drugi jednak przewidział to i odpowiednio przygotował plan rebelii i ucieczki. Jednocześnie sobie grabi, u Głównej już też, wreszcie zaczyna ona widzieć to na co jej zwracał uwagę Główny, a potem Młody syn cesarza, brat durnej księżniczki: że giną cywile, panny są hańbione, a Drugi jako już omc władca złamał dane słowo i zostawił oddział swojej armii ta pastwę losu (barykadując bramę i paląc most) :bejsbol: w związku z czym Główna go zostawiła (na razie na chwilę) i poleciała sama jedna ich uratować, i to z dobrym skutkiem ;) Dowódcą tej armii jest kolejny przystojny generał, który ma o wiele lepszą perukę niż główny i w ogóle mi się bardziej podoba - nie ma blizny (przynajmniej na razie ;) ) a ten który poprzednio miał bliznę dawno gdzieś zaginał :P Królewicz gadatliwy też, dawno już.

Durna księżniczka zaś szynko otrząsnęła się z chwilowego rozsądku i wróciła do działania w stylu: jak nie wychodzi to weź większy młotek :zalamka: Drugi ją raz i drugi wyraźnie odrzucił, zostawiając bez wymuszanych przez nią zaślubin w mieście pod opieką brata, Młodego, i miał on swoje 5 minut :oklaski: To jeden z tych, którym się panna podobała ale nigdy nie reagowała na niego i nie pozwalała się zbliżyć (ona - niewolnica - synowi imperatora), a mimo to on trwał i ciągle marzył, że może kiedyś to się zmieni. Teraz pięknie i z klasą odciął się od swojej dotychczasowej sympatii do obojga :oklaski:
Księżniczka oczywiście bratu uciekła i poszła gonić Drugiego w las, sama i nie bardzo wiedząc gdzie, a potem się dziwiła, że on ją znowu odrzuca, odsyła do miasta, a żołnierze będący niby eskortą postanowi ją pohańbić, Młody zaś który chciał ją ochronić i zostaje trwale okaleczony - i ona potem twierdziła, że to wszystko wina Głównej :roll:

Podoba mi się ta drama, mimo mnogości odcinków i pewnych niedoskonałości :oklaski:

RaczejRozwazna - Wto 28 Kwi, 2026 22:47

U mnie generał z blizną właśnie był zginął, ratując Drugiego. Prawdziwie bratersko-przyjacielska relacja między nimi jest jedną z lepszych w Rebirth. Wątkowi temu towarzyszy zresztą ten piękny moytym muzyczny z pieśni Drugiego.
To jest świetny aktor, widziałam go już w kilku produkcjach - m.in. w One and only (które notabene ciągle mnie trzymaaaaa), gdzie grał księcia-mnicha, zastanawiam się czemu mu nie dają jakiejś roli głównej.
Poruszyła mnie jego śmierć, zwłaszcza, że miał omc happy end z tą drugą księżniczką, która jest żoną Drugiego (oczywiście tylko formalnie). Ładne były te sceny między nimi, kręcone na jakiejś autentycznej pustyni.

Główna zerwała z głównym ostatecznie i jeśli spotkają się po raz ostatni dopiero na polu bitwy tam gdzie on ginie to ja rozumiem niezadowolenie oglądających :roll: Aczkolwiek ocena tej dramy na MDL jest sporo zaniżona, nie jest aż tak źle.

BeeMeR - Śro 29 Kwi, 2026 09:31

To u mnie Drugi nie przyjaźni się z nikim - przyjaźnił z Głównym, ale zerwał więzy (podobnie jak Młody z nim), natomiast ma wierną przyboczną oraz Główną, która wybrała go i jego kraj za swoją nową ojczyznę gdy była na samym dnie - tj główny traktował ją wciąż jak niewolnicę (którą była wcześniej) a co chwilę ktoś chciał zabić ją albo Drugiego. Drugi objął tron północy i jest tak samo bezlitosny jak poprzednicy a może nawet bardziej.

Główna tymczasem wpadła na Głównego i znowu walczyli sparingowo w wannie i w łóżku, z rozbieraniem i kissu ;) Podejrzewam, że to najbliższe scenie miłosnej co istnieje w tej dramie ;) Oni te sparingi ewidentnie oboje lubią :mrgreen:
Tu z początku:
https://www.youtube.com/watch?v=OnE_gTabTzU

RaczejRozwazna napisał/a:
Mam wrażenie, że ona ma jakiś autyzm albo oziębłość emocjonalną - niby kocha głównego ale w ogóle nie ma ciągot do normalnego, ciepłego życia.
wersja z PA raczej nie ma autyzmu, co najwyżej oziębłość :P Ona serio nie interesuje się żadnym z mężczyzn, nie pod damsko-męskim kątem, najbliższy temu jest teraz główny, bo już przestała mówić, że go zabije, sama do niego przyszła choć może trochę incydentalnie i pozwoliła się pocałować (a innych sprowadza do parteru albo bije za choćby próbę dotknięcia, jak królewicza, nie pozwala też mówić o miłości, nawet Drugiemu), acz nie brała w tym aktywnego udziału - chyba tylko na to ją obecnie stać, to i tak ogromny krok naprzód.
Ona ma po prostu co innego w głowie, acz drama nie doprecyzowała co. Ona długo przede wszystkim starała się przeżyć, nie myśląc o niczym innym. Niby trochę szukała tożsamości (siostra jej matki jest nałożnicą cesarza ale ten wątek się nie klei plus cesarza przewijam :P ), niby już wie, że jest córką szpiegini Luo cośtam, nie bardzo wiemy czemu chce akurat na północ - może to dla niej symbol wolności z dala od systemu niewolniczego w Wei.

RaczejRozwazna napisał/a:
Główna zerwała z głównym ostatecznie
:zalamka:
Nie tego ludzie oczekiwali po kontynuacji PA, to na pewno, PA choć bardzo długie objęło 1/2-2/3 książki, fani na pewno marzyli o rozkwicie miłości głównych i happy endzie, którego w PA brakło - nie dziwię się frustracji, zwłaszcza, że opinie o prowadzeniu fabuły nie są najlepsze, a tu jeszcze głupawy koniec.

BeeMeR - Śro 29 Kwi, 2026 10:02

Acha, jeszcze z głupotek: przeczytałam fragment tej książki, bo jak szukałam sceny ślubu w Rebirth to nie znalazłam, wyszukiwało mi inną dramę o podobnym tytule oraz scenę "ślubu" tj seksu w książce, ale mi się to widziało jak grafomański fanfik gdzie żadna z postaci nie zachowuje się zgodnie ze swoim charakterem, same rumieńce i chichoty :zalamka:
No ale oczywiście nie pierwszy raz drama byłaby lepsza niż pierwowzór "literacki" :-P

YT posłusznie podsunął mi za to alternatywy:
Widzę, że Drugi nagrał potem współczesną dramę z durną księżniczką: Tears in heaven: (składanka obu dram)
https://www.youtube.com/w...Meqf0&list=RDMM

Główni z PA nagrali razem Legend of Shen Li i tam dostali happy end ;) ale to latająco-komputerowa drama, chyba sobie daruję :P (składanka obu dram):
https://www.youtube.com/watch?v=Ze7NBtrL5hM

Tu królewicz a PA (Xiao Ce):
https://www.youtube.com/watch?v=Q3YQcuGY5qo

RaczejRozwazna - Śro 29 Kwi, 2026 11:25

Królewicz fajny :-) Tu przebitka na niego w Rebirth.

https://youtube.com/shorts/AWOr9wwq1Nc?is=W4wGfIYQL56qHiA8

Co do Drugiego - to jest chyba jedyna postać w Rebirth, która notuje powolną i sensowną ewolucję. Początkowo rzeczywiście jest obsesyjnym i okrutnym dupkiem, ale z czasem, m.in. pod wpływem otoczenia, które w niego wierzy, zaczyna rozwijać bardziej ludzkie cechy. Po pierwsze jest super lojalny do przyjaciół i - o ile nie ma obok głównej - wielkoduszny. Główna działa na niego jak narkotyk, zapomina o wszystkim innym.
Ostatnie odcinki bardzo ładnie pokazują dynamikę tej postaci.
Rzeczywiście ma zaufanych przyjaciół - generała-brata krwi i żonę, która choć niekochana (sama kocha generała) to wspiera go całym sercem. Główny nie ma takich przyjaciół, otaczają go podwładni, którzy choć zaufani to jednak nie przyjaciele.
Rozpacz po śmierci generała Drugi wygrał wspaniałe i pokazuje też swoją wielkoduszność - wie o miłości żony i przyjaciela, kibicuje im i chce pomóc, ale po śmierci przyjaciela koronuje ją na królową, urządza wspaniałą powtórną ceremonię weselną co stanowi oczywiście rodzaj ochrony i nobilitacji dla niej. Ona się oczywiście na to zgadza bo wspiera go całym sercem, tylko do konsumpcji nie dochodzi, on nie potrafi się przełamać.
Ładna jest scena, gdy na bitwę bierze miecz przyjaciela.

Naprawdę w przypadku tej postaci widać przebłyski heroizmu. W każdym razie wpadly mi w oko dyskusje na temat dlaczego główna go nie chciała skoro taki wspaniały i z potencjałem :wink:

BeeMeR - Śro 29 Kwi, 2026 13:15

Wolę mojego królewicza :-P
Ale to moze kwestia przyzwyczajenia. I to nie jest moja główna, bo juz by królewicz fruwał , ona tylko głównemu pozwoliła się przytulić, pocałować i uczynić coś na kształt wyznania. Nawet się niespodziewanie wzruszyłam, bo on jej to wyznał wiedząc, że jego przypadek jest beznadziejny, a ona znów odejdzie - i tak się stało, acz dało jej do myślenia. No i on ją zaczął traktować jak kobietę, już nie niewolnicę ani kumpla do szabelki.
Ten opis Drugiego też nie pasuje do mojej dramy, bo Drugi jest obecnie po prostu tyranem, nieraz przelewa krew wrogów i tych, którzy się nie chcą podporządkować, a jego wszystkie niemal decyzję dyktuje mu nie rozum i strategia, a wzgląd na główną. Potrafił wstrzymać marsz armii "bo czeka na nią" :roll:
Nie ma w nim heroizmu, wielkoduszności ani przyjaźni, tylko obsesja i żadza zemsty na całym kraju "bo oni mi zabili rodzinę". To musiało wyewoluować później :wink:

RaczejRozwazna - Śro 29 Kwi, 2026 13:58

No tak, później. Rebirth zaczyna się tam, gdzie PA się kończy i początkowo i postaci i akcja jest bardzo kompatybilna z tym, co piszesz. Latanie królewicza też było :lol: Ale te przebitki są z tego okresu, kiedy oni są już wypróbowanymi przyjaciółmi, on narażał życie dla niej i ją chroni, a ona traktuje go trochę jak upierdliwego młodszego brata - z mieszaniną czułości i rozdrażnienia.
Do mniej więcej 15 odcinka drugi był okropny, później zaczął się zmieniać. Po prostu nastąpił tu dalszy ciąg historii.

BeeMeR - Śro 29 Kwi, 2026 14:24

Tutaj też ją królewicz ratował juz kilka razy, najbardziej niedorzeczne było jak spadała z klifu a on akurat jechał powozem poniżej, otworzył dach i hop, idealnie ją złapał :zalamka: to już był trzeci raz jak skakała tu z klifu :wink: no i oczywiście nie jest tak durny jak się wydawał.
RaczejRozwazna - Śro 29 Kwi, 2026 14:30

Nie jest :) W Rebirth chyba nie było klifu :mysle:
RaczejRozwazna - Śro 29 Kwi, 2026 19:18

Dobra skończyłam. Te ostatnie odcinki naprawdę nie mają sensu :zalamka: Co do zakończenia - najbardziej prawdopodobne wydaje mi się to, że ona zginęła, a główny jednak przeżył. Tylko jej nie było w ostatnim odcinku jako staruszki.

Natomiast cały plot z nieporozumieniem między głównymi i jego śmiercią w przedostatnim odcinku jest beznadziejny. Główna okazuje się idiotką, która niczego się przez te lata nie nauczyła, nie ufa mu i daje się nabrać na to "o jaki jestem zły", nie czytając subtelnych sygnałów, że to jest z jego strony plan wyższego rzędu. Sam moment śmierci - on się nadziewa na jej miecz i tłumaczy, że tylko w ten sposób może jej pomóc i coś tam jeszcze - to czemu sobie po prostu nie poderżnął gardła, po co ją w to miesza?
Nie dziwię się rozgoryczeniu fanów, nawet ja, choć oglądałam bardziej jako eksperyment bez emocji, czuję się zniesmaczona. :roll:

To jest typowa drama, która ma wszystko, żeby stać się wielkim hitem - dobrych aktorów, pieniądze, piękne scenerie, i epicką historię - i która to w spektakularny sposób zaprzepaszcza przez beznadziejny scenariusz. No, może jeszcze zbyt młoda aktorka, ale ona ma talent, to dałoby się przeskoczyć.

Z ostatniego odcinka podobały mi się wszystkie te prawdopodobne a niezrealizowane scenariusze z happy endami dla wszystkich bohaterów.

Zapamiętam kilka(naście?) naprawdę ładnych scen, przepięknie wyglądających bohaterów (szalenie podobały mi się te "dzikie" kostiumy" ), piękną muzykę i cudne scenerie, ale już więcej raczej nie będę eksperymentować ;)

BeeMeR - Śro 29 Kwi, 2026 21:57

RaczejRozwazna napisał/a:
Te ostatnie odcinki naprawdę nie mają sensu
Szkoda. Widać gdzie dwóch się bije tam pani ginie :P

RaczejRozwazna napisał/a:
Natomiast cały plot z nieporozumieniem między głównymi i jego śmiercią w przedostatnim odcinku jest beznadziejny.
To on zginął wtedy czy tylko postanowił ją straumować nadziewając się na jej miecz po tym jak go rzuciła (co za bzdury... :frustracja: ) i na drugi dzień odżył jak nowonarodzony?
Tu Drugi nazajutrz po masakrze rodziny, otrzymaniu strzały w prawe płuco i nogę nosił pannę bez problemu ;) Oni się szybko regenerują ;)

Mnie zostało kilka odcinków mojej dramy - skończę pewnie jutro,. Na razie była niepotrzebna i głupio pomyślana bitwa tj pomysł ok, księżniczka ukradła emblemat dowódcy i zabrała armię by zaatakowała północ i swego niedoszłego męża - zginęło dużo ludzi a bitwa zakończyła się impasem. I tylko wszyscy zachowywali się niedorzecznie :zalamka: Trochę przewinęłam, trochę przespałam aż tu księżniczka stanęła z mieczem nad pokonaną główną i gada, gada, gada, aż nie wiedzieć skąd pojawił się główny i panią jej zabrał, poprzytulał nieprzytomną a potem podrzucił tak by ją Drugi znalazł i zaopiekował, Główny zaś wrócił do stolicy i dziadka.

Jak się zakończył wątek księżniczki w Rebirth? To nieskończenie naiwna i rozpieszczona, skupiona na sobie postać, ale dość ciekawa jednak.

RaczejRozwazna - Śro 29 Kwi, 2026 22:36

Właściwie wydawało się, że główny zginął. Było długo, operowo i w slow motion. :wink: Tyle, że ostatnie zakończenie podpowiada coś innego - dwóch samotnych, smutnych starszych panów, wspominających główną i swoje życie. Jest możliwe zatem, że główny sfingował śmierć, jak zresztą wcześniej jego dziadek. To by tłumaczyło fakt, że pojawił się w momencie śmierci głównej no i później tę scenę końcową. Poza tym ona średnio rozpaczała po jego śmierci, więc może się nawet domyślała? kto to wie :wink:

Zresztą z dziadkiem była bardzo ładna walka na miecze, podobnie jak z główną przed tą "śmiercią".
On nie rzucił się na miecz dlatego, że ona go porzuciła. Tam chodziło o jakieś polityczne uwikłanie, on został wywiedziony przez dziadka w pole i zmuszony do bycia dziedzicem (ech ten konfucjanizm...), został uwikłany we współpracę z niegodziwym cesarzem etc. etc. Wykombinował zatem, że tylko gdy zginie jego dom upadnie i te wszystkie więzi popękają. A przy okazji coś było też o ochronie głównej, ale kiepskie były napisy, nie zrozumiałam. :wink: W każdym razie średnio to przekonujące.

Drugi najepiej chyba walczy z całej ekipy - świetne są jego sceny.

Co do księżniczki - ona miała obsesję na punkcie głównej, zawsze próbowała ją dopaść. Wyszła za mąż za księcia - brata czy kuzyna Trzeciego-królewicza, początkowo zachowywała się jak histeryczka płacząc za Drugim, ale w końcu się jakoś dogadali, nawet oczekiwali potomka. Ten jej książę był początkowo chłopcem do rany przyłóż i nagle pstryk stał się zły i to on zamordował Trzeciego :confused3: Kilka postaci w tej dramie zanotowało taką nagłą i nieprawdopodobną woltę w swojej osobowości, że ten tego. :lol: Jego z kolei zabiła Główna w akcie zemsty za Trzeciego. Księżniczka w końcu straciła dziecko i popełniła samobójstwo, rzucając się z murów miejskich podobnie jak główna w One and only. To tak w skrócie bo jej wątek w większości przewijałam.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group