To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji cz. V

Trzykrotka - Pon 01 Gru, 2025 23:30

Dobrze się zapowiada :excited: Ja zawsze łykam te grube tomiszcza jak gęś kluski; nabyłam dziś Naznaczonego, tylko trzecią Aglę muszę najpierw dokończyć Tyle dobrego na stoliku!
annmichelle - Wto 02 Gru, 2025 09:14

Ja "Naznaczonego" zażyczyłam sobie jako prezent gwiazdkowy. :mrgreen:
Trzykrotka - Wto 02 Gru, 2025 11:00

Ja też miałam tai pomysł, ale cóż - nie wytrzymałam :rotfl:
BTW wydawało mi się, że Alga to grube tomiszcze, ale przy Naznaczonym wygląda chudziutko...

RaczejRozwazna - Wto 02 Gru, 2025 11:18

Czytam biografię Jane Austen Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej ale podoba mi się tylko częściowo. Dużo powtórzeń, naciąganych interpretacji i chwilami dziwny język.
annmichelle - Wto 02 Gru, 2025 12:35

Pisałam o tej biografii w temacie o Jane Austen. :-)
https://forum.northandsouth.info/viewtopic.php?t=830&postdays=0&postorder=asc&start=125

RaczejRozwazna - Wto 02 Gru, 2025 18:55

Czyli mamy podobne wrażenia :-)
Admete - Wto 02 Gru, 2025 19:26

Fibula napisał/a:
Admete, co za tempo! :szacuneczek: Ja z Cormoranem utknęłam na trzecim tomie i ciągle się zbieram do kolejnych.


Czytam, natomiast praktycznie nic nie oglądam.

Tamara - Śro 03 Gru, 2025 08:53

RaczejRozwazna napisał/a:
biografię Jane Austen Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej

Muszę wreszcie ją przeczytać, bo stoi i czeka :zawstydzona2: nawet jeżeli będzie tam dużo gdybania, nie sądzę, żebym była niezadowolona. Materiał źródłowy jest skąpy i znany, więc nic nowego się wymyślić nie da, natomiast ucieszy mnie samo zanurzenie się w tym świecie.

U mnie to https://www.empik.com/fas...gK_2fD_BwE&cf=1 fajne zwięzłe kompendium wiedzy o o ubiorze i jego funkcji w czasach JA, i dużo obrazków :serce:

RaczejRozwazna - Śro 03 Gru, 2025 22:13

Wolałabym właśnie więcej o samym świecie, zebrania więcej faktów dot. obyczajów, sposobu spędzania czasu niż wielokrotnego powracania do jednego akapitu z listu Jane, dot. Toma Lefroya. :roll:
Tamara - Czw 04 Gru, 2025 13:37

Co nieco o obyczajach i spędzaniu czasu jest w tym , co kiedyś linkowałam - "Dress in the age of JA" Hillary davidson, co prawda głównym tematem jest ubiór, ale właśnie w kontekście codziennego życia i obyczajów, więc można się trochę zorientować, jak to wyglądało, tak samo w tym, co linkowałam w poście wyżej.
Admete - Czw 04 Gru, 2025 16:23

Jeśli chodzi o biografie Austen, to najlepsza jest chyba ta napisana przez Claire Tomalin ( u nas nie była tłumaczona ).
Trzykrotka - Pią 05 Gru, 2025 10:45

Dzięki za podpowiedź, już sobie zdobyłam ebooka :kwiatek:

Czytam głównie w komunikacji miejskiej książkę Entitled. The Rise and Fall the Huose of York
https://www.amazon.pl/Ent...PL&gad_source=1
Miałam dotąd obojętny stosunek do monarchii jako takiej, ot - kosztowny ale całkiem miły dla oka przeżytek. Ale po takiej lekturze nóż się w kieszeni otwiera. Nie wiem, czy odebranie tytułów tej rozkosznej parze to nie za mało Nie mówiąc już o zamiataniu pod dywan ich czynów przez całe lata.

Admete - Pią 05 Gru, 2025 17:21

Trzykrotka napisał/a:
Dzięki za podpowiedź, już sobie zdobyłam ebooka


Mam ją na półce w formie książkowej :) Miłej lektury :kwiatek:

Admete - Sob 27 Gru, 2025 21:37

Czytam z dużym zainteresowaniem i sporą przyjemnością "Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie", której autorem jest Guy De La Bedoyere. Widzę, że napisał też ksiażkę o pretorianach - może się zainteresuję.

https://www.empik.com/pre...68063,ksiazka-p

Trzykrotka - Pon 29 Gru, 2025 13:17

O, ciekawe :kwiatek: Poszukam sobie.

W święta zapadłam po uszy w Naznaczonego Rowling. Nie powiem, rozterki uczuciowe Strika i Robin zaczynają doprowadzać mnie do szału :zalamka: ale pozostała część jak zawsze mnie wessała. To już kolejne Boże Narodzenie z kryminałem o Cormoranie Strike'u - lubię tak.

Admete - Pon 29 Gru, 2025 16:41

Mnie się nawet te rozterki jakoś udawało przeczytać ;) Teraz czytam niewielką książeczkę - https://www.skarpawarszaw...-jego-wiek.html

https://www.skarpawarszaw...-jego-wiek.html

Admete - Wto 06 Sty, 2026 20:30

Kolejna lektura - bardzo w moim guście "Na koniec świata. Przyprawy, które zmieniły historię". Zaczyna się od cynamonu, kasji, potem jest pieprz czarny i długi, syczuański, który pieprzem nie jest, a teraz czytam na temat imbiru. Starożytna globalizacja - jak przyprawy wędrowały w różne strony, jak ich używano, ile za nie płacona np. w starożytnym Rzymie. Tylko mapa by się przydała podczas czytania - mapa świata w papierowej wersji, do której można by zaglądać podczas czytania.

https://www.empik.com/na-...13079,ksiazka-p

praedzio - Czw 08 Sty, 2026 13:11

Przed wyjazdem nad morze przeczytałam "Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności" Katarzyny Tubylewicz. Fajnie, że do głosu dochodzą kobiety, które głośno mówią o tym, że nie chcą dzieci, nie widzą ich w swojej przyszłości i nie chcą być utożsamiane tylko z rodzicielstwem, choćby hipotetycznym.
Dużo też w tej książce spostrzeżeń typowo socjologicznych, w których pojawiają się możliwe przyczyny pikującej w dół demografii. Poznałam pojęcie "rodziny nuklearnej" - składającej się tylko z rodziców i dzieci, egzystującej samodzielnie, bez całej "wioski", do której są przyzwyczajone starsze pokolenia. Żałuję tylko, że książka jest niewielka objętościowo. Chętnie poczytałabym więcej na ten temat.

Tamara - Czw 08 Sty, 2026 14:15

To bardzo ciekawy temat, zgadzam się. Rodzina nuklearna to to , co jest rodziną w pojęciu Prezesa K, wykluczającego obecność, dziadków, ciotek czy innych krewnych z pojęcia rodziny, a najśmieszniejsze, że ta definicja powstała w latach 50 i opisywała rodziny urzędników z klasy średniej z dużych miast położonych na wschodnim wybrzeżu USA, gdzie rzeczywiście ludzie zjeżdżali za pracą i nie mieli żadnych krewnych. Zresztą z tego co wiem w Stanach więzi rodzinne nigdy nie były kultywowane tak jak właśnie u nas. Paradoksem jest, że właśnie taką rodzinę z kraju nie kultywującego modelu dużej wielopokoleniowej rodziny, prawica stawia za wzór :zalamka:

U mnie stos wstydu wciąż rośnie, doszła najnowsza Szymiczkowa , Zamoyski z biografią Izabeli Czartoryskiej i czaję się na kilka nowości mających się ukazać jakoś w styczniu czy w lutym.

praedzio - Czw 08 Sty, 2026 14:23

Rosnąca popularność tego modelu rodziny sprawia, że jest tam zazwyczaj tylko jedno dziecko, bo zwyczajnie nie ma wsparcia w dalszych członkach rodziny.
Tamara - Czw 08 Sty, 2026 14:30

Wiesz, taki model u nas jest od dawna w dużych miastach, gdzie rodzina jest daleko albo zwyczajnie sama pracuje lub nie ma ochoty zajmować się czyimiś dziećmi. Sama się wychowałam w takiej rodzinie, bo chociaż wszyscy dziadkowie byli na miejscu w Warszawie, to jedna babcia nie miała ochoty pomagać przy wnukach, aczkolwiek nie pracowała i w ogóle nic nie robiła poza zajmowaniem się sobą, dbaniem o dom i robieniem awantur dziadkowi, a druga normalnie pracowała do emerytury, a potem też nie miała ochoty, bo po prostu chcieli sobie z dziadkiem pożyć, byli bardzo aktywni. Czasami jak był nóż na gardle to się mną zajęli, ale to było sporadycznie. Brat chodził do przedszkola i tak chorował,ze mało matki z roboty nie wyrzucili od częstych zwolnień, bo nikt nie chciał pomóc, więc mnie nie posłali do przedszkola i przychodziły opiekunki - jakieś starsze panie z osiedla. A kiedy skończyłam jakieś 5 lat, mama zabierała mnie zwyczajnie do roboty, póki nie poszłam do szkoły.
Admete - Czw 08 Sty, 2026 14:42

Zasadniczo u mnie też nikt nie pomagał, bo babcia z jednej strony nie chciała, a druga nie mogła. Zresztą jak miały po kilkanaścioro wnuków, to komu pomagać? Wszystkim się nie da. Mama nie pracowała i zajmowała się naszą trójką, poszła ponownie do pracy, jak dorośliśmy. Dlatego ma marną emeryturę. Natomiast ja jako bezdzietna ciotka pomagałam braciom. Pomagała też bardzo dużo moja mama. Biografię Czartoryskiej bym przeczytała, ale cena zaporowa ( ebook ).
praedzio - Czw 08 Sty, 2026 14:50

U mnie mama poszła dość wcześnie na rentę, w związku z czym była w domu. Nie znałam przedszkola. Ale też mieszkaliśmy na jednym podwórku z rodzicami mamy oraz rodziną jej brata, więc jakoś tak się chowaliśmy na kupie z kuzynostwem. ;) Babcia opowiadała, jak miała ciężko, kiedy sprowadzili się z dziadkiem i wtedy dwójką dzieci (w sumie mieli ich pięcioro) z Mazur na Podlasie. Nie mieli tu nikogo, a oboje musieli chodzić do pracy, więc zamykali dzieciaki na klucz i prosili tylko sąsiadkę, żeby zaglądała sporadycznie przez oko, czy chałupy nie podpalają. ;)
Teraz to za takie coś byłby kryminał.

Tamara - Czw 08 Sty, 2026 15:50

Inny świat był. Nikt się zajmował potrzebami dziecka poza nakarmieniem , ubraniem i nauką, trzeba było siedzieć cicho i być grzecznym. Bezpieczeństwem też się rzadko przejmowano. I inne warunki życia były.
BeeMeR - Czw 08 Sty, 2026 16:43

praedzio napisał/a:
Nie mieli tu nikogo, a oboje musieli chodzić do pracy, więc zamykali dzieciaki na klucz i prosili tylko sąsiadkę, żeby zaglądała sporadycznie przez oko, czy chałupy nie podpalają.
Teraz to za takie coś byłby kryminał.
I media miałyby używanie.. Inne czasy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group