To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

Aragonte - Sob 23 Mar, 2024 14:47

Trzykrotka napisał/a:
Przy porwaniu miałam pierwsze odstawienie dramy, wróciłam po kilku miesiącach. Ona ma takie góry i doliny.
Sędzia Dee - po pierwszym odcinku mogę na pewno powiedzieć, że ma rozmach realizacyjny. Jest dynamicznie kręcone. Nie jestem pewna treści, czyli w jaką stronę poszła adaptacja.

Sędzia Dee/Di? To ekranizacja tej serii kryminałów? Gdzie to oglądasz, Trzykrotko?
Serię przeczytałam i było to przyjemne doświadczenie, ale raczej nie wrócę, więc przymierzam się do sprzedania w antykwariacie.

Admete - Sob 23 Mar, 2024 16:07

Na Netflixie jest dostępne. Pojawił się tez Problem trzech ciał.
BeeMeR - Sob 23 Mar, 2024 19:58

Pociągnęłąm jeszcze ze trzy odcinki Rebel Princess - dwa na podglądzie, trzeci ciekawy, tj. bitwa w wąwozie, bardzo interesujący ślub, którego ostatecznie nie było i pierwsze spotkanie generała z teściową (oraz kolejne z żoną ;) ) - może jeszcze coś z tej dramy wycisnę dalej :mrgreen:
Admete - Nie 24 Mar, 2024 14:14

Flex x Cop się skończyło, bardzo przyjemny serial - od komedii do bardziej poważnych tonów na koniec. Dobra obsada, scenariusz, muzyka, trochę akcji. Polecam, jakby co to mogę dać na Wschód.
BeeMeR - Wto 26 Mar, 2024 22:01

Stworzyłam potwora.
Potwór potrafi stanąć nade mną tuż po 6 rano, poczekać aż otworzę jedno oko i zapytać czy obejrzymy przed szkołą jeszcze jeden odcinek dramy.
I po szkole też potrafi gonić za mną z tabletem, żebyśmy obejrzały odcinek zanim się pójdzie bawić - w ten sposób skończyłyśmy ISWAK - bardzo jej się podobało, kilka razy dostała głupawki, acz nie obyło bez zastrzeżeń oczywiście ;)
Ciekawa byłam, czy będzie boksowała ZiShu, ale ona twierdziła, że przecież widać, że on pannę lubi tylko tego nie ogarnia, dopiero pod koniec, gdy się zaczął umawiać z panną z firmy to nie szczędziła mu wymówek i boksowania :mrgreen:

RaczejRozwazna - Śro 27 Mar, 2024 00:13

:rotfl:
Admete - Śro 27 Mar, 2024 13:32

Masz za swoje ;)
Admete - Śro 27 Mar, 2024 19:39

Jest specjalne wydanie "Polityki" - "Dziej Koreańczyków". Gdyby ktoś był zainteresowany, to mogę mieć epub, pdf lub mp3.
RaczejRozwazna - Śro 27 Mar, 2024 20:48

Ja chętnie PDF :kwiatek:
BeeMeR - Śro 27 Mar, 2024 20:56

Ja chętnie mp3 :kwiatek:
Admete - Śro 27 Mar, 2024 21:47

Rozważna, czy ja mam twojego maila? PW jakby coś.
Trzykrotka - Czw 28 Mar, 2024 07:07

Widziałam je wczoraj w kiosku, ale autobus mi podjechał i nie kupiłam. Mogę prosić o pdf? :kwiatek:
Śledzę z uciechą proces indoktrynacji Anusi - to ją mama zaraziła! :-D

Nic azjatyckiego teraz nie oglądam, wszystko czeka aż się życie trochę uspokoi, dlatego się słabo odzywam :-|

Edit: Admete :kwiatki_wyciaga:

Admete - Czw 28 Mar, 2024 08:17

Nie ma za co 🙂
BeeMeR - Czw 28 Mar, 2024 14:35

Nie chcę Was zanudzać Anusią, acz o niej i jej intensywnym sposobie oglądania dram dałoby się napisać wiele ;) Zdecydowanie ma własne zdanie i nie waha się go wypowiadać - może właśnie to jest najfajniejsze, że możemy na bazie dramy pogadać nie tylko o tym, co oglądamy, ale i ogólnie o różnych życiowych i dramowych sytuacjach, związkowych albo rodzinnych, np. czego nie można akceptować w związku, no ewentualnie w dramie z lekkim przymrużeniem dramowego oka ;)
Ania się cudownie ekscytuje gdy jej się coś szczególnie podoba (np regularnie włazi mi na kolana gdy są szczególnie romantyczne sytuacje), potrafi się zawstydać i prawie chować pod stół (np. gdy panna wyobrażała sobie wspólny prysznic z panem i ups, ubrania mu spadły ;) ) no i oczywiście boksuje każdego kto jej podpadnie :P Albo na niego/nią krzyczy :rotfl:

Ja na razie generała odstawiłam, chwilowo, to dlatego, że przy okazji powtórki ISWAK odkryłam
a. że ktoś uprzejmy wrzucił wersję HD na yt, ładniejszą niż miałam i bez wklejonych napisów co to nie zawsze rozumiem co Baka miała na myśli :cheerleader2:
b. że jeszcze nie widziałam japońskiej wersji z 2013/2014 roku, Love in Tokio, dwusezonowej tj. przed i poślubnej. W właśnie ją sobie oglądam - sympatyczna jest, zdecydowanie to jedna z lepszych wersji, bo już obadałam chyba wszystkie inne, acz nie jestem pewna czy chińską więc może sprawdzę dla pewności potem, ale ja już swoją ulubioną mam i głównej pary stworzonej prze Ariel i Joe nie przeskoczyli na pewno :wink:
Ale więcej o dramie napiszę później.

BeeMeR - Pią 29 Mar, 2024 10:45

Skończyłam Mischievous Kiss:Love in Tokyo (2013-2014.

Całkiem przyzwoita drama, rozumiem czemu niektórzy mówią, że to ich ulubiona wersja. Jest ślicznie i dość gładko. Oboje główni piękni jak laleczki. Drugi całkiem fajny. Pierwsze kilka odcinków łyknęłam gładko, dobrze się rozkręca, ale jeszcze przed połową panna zaczęła mnie wkurzać nadmiarem ekspresji - tj. minami jak z filmów niemych - pan zaś dla odmiany twarzą nie wyraża nic. Raz się uśmiechnął pod nosem. Ania mi zaglądała przez ramię tu i tam, dopytała o kwestie najważniejsze ;) :
- Była scena jak za nią gonił po szkole (w kwestii kompromitującego zdjęcia)?
- Nie. On tu nie goni, statecznie chodzi.
- A jest Szczota? (pies rodziny głównego, z którym on też ma uroczą relację)
- Nie.
- A wyobrażała sobie ich razem pod prysznicem?
- Tez nie.
- Pchi, co to za drama. :roll:
:lol:

Nie chciała oglądać, tj. tylko końcówkę - przy czym określiła głównego pana jako drewno :P
W kulminacyjnej scenie szukania panny w deszczu stwierdziła: "jak by tak za niego tu postawić deskę to nie byłoby większej różnicy" :P Już nie mówiąc o tym, że kamera skupia się na parasolu zamiast na całującej parze ;)
Ma dziewczyna rację :lol:

Rzut oka na parę:
https://www.youtube.com/watch?v=fXR8F6zSPtY

Ale powtarzam, to nie jest wersja zła i drugi sezon tez obejrzę. Widziałam pierwszą japońską z 1996, oboje główni zresztą mają tu cameo jako lekarz i pielęgniarka ;) tam panna była wyjątkowo krzykliwa, męcząca i czepliwa, pan obojętny do bólu i poniżający ją bez przerwy słownie jaka to jest głupia. Ta wersja została wyprodukowana przez męża zmarłej autorki mangi, złagodził postaci - panna z deka wymądrzała i dodano perspektywę pana, tak, żeby było widać że on ma do dziewczyny słabość dużo wcześniej, niż to wynika z ich drugiego kissu - ale to wszystko w tajwańskiej wersji ISWAK widać, chemia głównej pary jest doskonała, dlatego tak ją lubię niezależnie od innych niedoskonałości ;)

Trzykrotka - Sob 30 Mar, 2024 07:56

Uwielbiam Ani komentarze :mrgreen:
BeeMeR - Sob 30 Mar, 2024 10:45

Ja też,ale daleka jestem od obiektywizmu :wink:

Wczoraj grala w simsy, wola mnie.
- Zrobilam postać Zishu! (Główny z ISWAK)
- taki doskonały?
- tak mu się nic nie podoba :-P

Trzykrotka - Pon 01 Kwi, 2024 09:09

BeeMeR napisał/a:

- tak mu się nic nie podoba :-P

:rotfl: No czy ona nie jest wspaniała? Jak sobie przypomnę nadętą minę koreańskiego odpowiednika Zishu, to nic dodać nic ująć.
Czy my mamy ISWAK wiesz- gdzie?

BeeMeR - Pon 01 Kwi, 2024 10:12

Mamy wersję Baki, mogę wrzucić wieczorem hd engsub, w sumie to jest jest tu:
https://youtu.be/8aTQyInBemI?si=0hx_ZAOc9CK9abIU

lepiej się ogląda, planuję wyrzucić wstawki reklamowe, bo ja jeszcze nieraz wrócę, rozbraja mnie ta drama, Ariel zachwyca, Jo w sumie też i ich rozwoj relacji :serce2:

RaczejRozwazna - Pon 01 Kwi, 2024 14:33

Ani komentarze - wspaniale! Świetny krytyczny zmysł - trzeba to w przyszłości wykorzystać. Może jakieś dziennikarstwo? :-D

Moja siostra, która dużo podróżuje, ostatnio stwierdziła, że nie lubi " skośnych" Azjatów w miejscach turystycznych. Jeszcze Japończycy się starają jako tako dostosować, ale Chińczycy są bezczelni, a Koreańczycy suną na Ciebie i udają, że Cię nie widzą. Byłam zdziwiona jej obserwacjami, bo zasadniczo nie interesuje się Azją i nie ma jakichś bliskich kontaktów z Azjatami. Nawet pytałam jak udaje się ich jej rozpoznawać, a ona twierdzi, że właśnie po zachowaniu. No i co ciekawe w ostatnim odcinku Pyra przyznała, że to parcie na przód na ulicach, w sklepach, bez oglądania się na innych, est typowe dla Koreańczyków.

BeeMeR - Pon 01 Kwi, 2024 19:52

RaczejRozwazna napisał/a:
Może jakieś dziennikarstwo?
Nie ma opcji, jest zbyt nieśmiała i nie ma ani trochę siły przebicia (w klasie odzywa się szeptem, większość nauczycieli nawet nie słyszy co ona mówi), ale znajdzie swoją drogę życia na pewno :trzyma_kciuki:

Jadę po trochu dalej z Love in Tokio 2, wchodzi Ania:
- Jak możesz to oglądać, skoro oni się tak okropnie wydzierają... Ale właściwie to Drewno i Wrzaskulec pasują do siebie, tak na opak i nie wiem które gorsze. No, puść lepiej naszą dramę (czyli TKA)

Ogląda się z nią cudnie, to na pewno, nie jestem w stanie zapamiętać i wynotować wszystkiego, a ISWAK (It Started with a Kiss) i druga część - TKA (They Kiss Again) w której jesteśmy już grubo za połową zafundowała Ani niezwykły kalejdoskop wrażeń i emocji :lol: :rotfl:
Ona chwilami kocha Zishu i uważa go za największego słodziaka, uroczeusza, króliczka itp, ale był też moment, gdy go miała ochotę potraktować zamiatarką uliczną i chciała, żeby drugi z TKA pocałował pannę na jego oczach albo nawet z nią skończył - ale też zaliczała wtedy dość duży crush na tego Drugiego :serce2: a główni przeżywali kryzys małżeński. Potem się pięknie pogodzili, a Ani przeszło z Drugim, i teraz krzyczy na "słodziaka" Zishu, żeby "szybko zrobił dziecko żonie bo taki geniusz jak on to powinien wiedzieć jak i się bardziej postarać, już, natychmiast!" :rotfl:
Nieszczególnie przyjmuje do wiadomości, że może oni wolą najpierw zakończyć studia, odrobić wojsko, mieć stałą pracę ;)
No i Ania to znowu boksuje każdą dziewczynę, dziewczynkę i staruszkę która się do Zishu przymila, próbuje skraść całusa itp, i nie umie mi powiedzieć czemu nie boksowała Drugiego jak się pochylał nad panną tylko wręcz zachęcała :wink:

Acha, oglądamy moją, pociętą wersję TKA, bo może pamiętacie, że ja kiedyś przy seansie miałam wybitnie love-hate stosunek do dramy, a Aragonte w ogóle jej nie przeszła, i ją kiedyś w zeszłym roku pocięłam, wywalając wszystkie durne i nietrafione pomysły i wątki, co się teraz przydało :mrgreen: . Ze dwa razu musiałam Ani pokazać cośtam, co wycięłam, bo ją zżerała ciekawość, ale ogólnie teraz ogląda się po ISWAK naprawdę dobrze :banan: , a dalszy rozwój postaci, ich docieranie się po ślubie, uczenie się komunikacji i siebie nawzajem ogólnie naprawdę nie jest złe :serduszkate:

Jeśli idzie o Love in Tokio 2 to pierwsze dwa odcinki też były nieoglądalne, sam wrzask i kretyńskie pomysły, jak trzymać głównych z dala od siebie, ech. Potem też jest słabo - ciągłe wrzaski, panna z ADHD, pan z drętwotą, wypisz wymaluj jak w opinii Ani ;)

Admete - Pon 01 Kwi, 2024 21:40

BeeMeR napisał/a:
"szybko zrobił dziecko żonie bo taki geniusz jak on to powinien wiedzieć jak i się bardziej postarać, już, natychmiast!"


:lol:

Oglądam tylko Midnight Photo Studio. Nic wybitnego, ale główna para mi się podoba. Mam nadzieję, że coś się sensownego trafi, bo na razie straszna posucha.

Loana - Wto 02 Kwi, 2024 16:17

BeeMeR napisał/a:
Mamy wersję Baki, mogę wrzucić wieczorem hd engsub, w sumie to jest jest tu:
https://youtu.be/8aTQyInBemI?si=0hx_ZAOc9CK9abIU
lepiej się ogląda, planuję wyrzucić wstawki reklamowe, bo ja jeszcze nieraz wrócę, rozbraja mnie ta drama, Ariel zachwyca, Jo w sumie też i ich rozwoj relacji :serce2:

Może się kiedyś na to skuszę, bo po Twoich opisach coraz bardziej mi się podoba :P

A ja przez długi weekend oglądałam dramy. Bo w ogóle świąt nie obchodziłam - zaraziłam się czymś od córki i jak mnie w czwartek już ścinało, to w sumie od soboty prawie nie wychodziłam z łóżka, żeby to wyleżeć. Trochę się udało, ale tylko trochę. No to żeby się nie nudzić oglądałam dramy na przemian z drzemaniem.

Dokończyłam w końcu po dwóch latach "Unforgettable Love" (https://mydramalist.com/66371-unforgettable-love) brakowało mi 6 odcinków do zamknięcia, dość mocno je przewijałam, ale udało się! Mam zamkniętą historię. Nie była zła, ale mogłaby być lepsza. Bohaterka zaczęła jako fajna dziewczyna i skończyła jako ok partnerka, ale w środku to zrobili z niej jakąś mamałygę -_- Chłopaczek grał słodko cały czas, jedna "zła" postać miała ładne zamknięcie. Nic specjalnego ta drama, ale przynajmniej była w całości przetłumaczona na Viki :P

Obejrzałam w całości japońską dramę "Only just married" (https://mydramalist.com/708739-konin-todoke-nihan-wo-oshita-dakedesuga) - też na Viki przetłumaczona. Krótka, w sumie całkiem zabawna momentami. Na początku polubiłam główną i trzeba jej przyznać, że do końca pozostała miłą dziewczyną, chociaż może trochę mniej ją rozumiałam. Główny był mega dziwny na początku i w sumie aż tak się nie zmienił, ale też go polubiłam, bo widać było, że się stara. Historia z motywem, który lubię, czyli "kontraktowy związek" - tu było małżeństwo i nawet ładnie to rozegrali, bo widać było jak się do siebie przyzwyczajają i jak się zaczynają dogadywać. Porównują tę dramę do "Because this is my first life" i ok, nawet było sporo podobieństw, ale trzeba przyznać, że ta wersja była mniej filozoficzna i na pewno lepiej ją zakończyli. Motyw niedogadywania się był tu użyty wiele razy, ale przynajmniej nie ciągnęli tego długo. Ogólnie polecam, jako miłą romantyczną historyjkę.

Dokończyłam rozpoczętą niedawno chińską dramę "Truth or dare" (https://mydramalist.com/58587-flower-moon-and-round). Z motywem zamienionych panien młodych, zaczęło się to całkiem przyjemnie, potem było nudniej, za to absurdalniej (te walki w powietrzu mnie śmieszą), ciągnęło się to trochę za bardzo, zrobiło się na koniec mocno banalnie - ale dokończyłam. Zapamięta mi się na pewno bardzo mądry i szlachetny ojciec jednej z postaci - pozytywnie mnie zaskoczył :) I zapamięta mi się śmierć prawie głównego złola, bo przyznaję - lałam ze śmiechu na tej scenie zabijania go :P przykre, ale tak to nakręcili, że nie dało się inaczej :P Główne postacie były bardzo ładne i w sumie dające się lubić - polecałabym tę dramę na pewno bardziej gdyby nie była taka rozwleczona.

A że naszło mnie na zobaczenie następnej dramy z serii "pomylonych panien młodych" (widziałam najpierw "The starry love", ta "Truth and Dare" była druga) to włączyłam sobie chińską dramę z 2023 roku "Wrong carriage, right groom". Doszłam do 10 odcinka i LOL. Czy ja się skarżyłam, że poprzednia drama była rozwleczona? To tutaj scenarzyści chyba stwierdzili, że pójdą w drugą stronę i historia pruje tak do przodu, że prawie się boję mrugnąć, bo zaraz omijam fragment jak są wyjaśniane tajemnice, a pary się w sobie zakochują i dogadują się. Ale z drugiej stronie w tej dramie jest tak wiele par, że dla tych głównych zostaje o wiele mniej czasu. A szkoda, bo to ładne pary i ładne historie mają. O ile pierwsza para ma jeszcze jakiś czas antenowy, to druga z generałem i udającą faceta laską to jakiś absurd - specjalnie obejrzałam jeden z odcinków drugi raz bez przewijania na ich scenach, żeby zobaczyć, gdzie zgubiłam fragment odkrycia jej płci (nie zgubiłam, to serio było jedno zdanie) oraz rozwoju ich uczucia (yyy, no nie zgubiłam, po prostu tego nie pokazali). Niewątpliwie po tej dramie pozostanie mi w pamięci scena, gdzie lekarz (dobry lekarz, chwalony za umiejętności leczenia, żonaty, bystry), który przez kilka chyba już miesięcy nie orientuje się, że chłopak, który pracuje u niego jako pomocnik to tak naprawdę jest przebrana kobieta (kobieta, która jako kobieta jest określana jako skończona piękność... no jest piękna, ale raju - nie wygląda męsko w ogóle...) ma chwilę olśnienia - i jest to chwila polegająca na tym, że zauważa jak ona zamiata w namiocie generała, a generał się na nią patrzy (ale bez zrozumienia, bo nie załapał, że to kobieta, dopóki mu tego lekarz nie powiedział)... zamiatanie to jednak jest potężne działanie, że tak łatwo poznań po nim płeć osoby ;) Nie wiem, czy skończę tę dramę, może dla dwójki głównych, bo naprawdę są ładną i słodką parą i fajnie się dogadują.

I jeszcze obejrzałam taką krótką chińską dramę w postaci tych kilkuminutowych odcinków "Love starts from marriage" (https://mydramalist.com/732191-love-starts-with-marriage), ale to serio trzeba mieć trochę gorączkę, żeby to obejrzeć do końca, bo dopiero wtedy drewniane aktorstwo plus absurdy fabuły nie przeszkadzają aż tak bardzo :P

Loana - Wto 02 Kwi, 2024 16:41

W sumie to jeszcze obejrzałam kilka odcinków (ale z przewijaniem, bo trochę za straszno było) dramy "Love me if you dare" (https://mydramalist.com/13857-love-me-if-you-dare) - ale do tej dramy to muszę jednak mieć humor, bo romans jest tam tylko jako dodatek (chociaż nie jest zły), główna część to psychopatyczny morderca. I jest strasznawie, więc powoli oglądam.

A wczoraj wieczorem włączyłam sobie jeszcze pierwszy odcinek koreańskiej dramy (bo trochę mi się już cniło za czymś koreańskim, jednak najbardziej mi podchodzi język i wygląd :P ) "Love song for illusion" (https://mydramalist.com/749183-fantasy-sonata) i dzisiaj obejrzałam drugi, bo mi się spodobało. Ale czytałam teraz, że to sie potem psuje - szkoda :( Wizualnie aktorzy bardzo mi odpowiadają i historia wydaje się być ciekawa. Nic, zobaczę, może mi na tyle podejdzie, że skończę i sama ocenię :)

BeeMeR - Wto 02 Kwi, 2024 17:33

Loana napisał/a:
Może się kiedyś na to skuszę, bo po Twoich opisach coraz bardziej mi się podoba
Spróbować nie zaszkodzi, polecam :kwiatek:
Drama ma swoje wady (np. okropnie grany Drugi, zwany przez Anusię Małpą, niektóre mangowe pomysły), ale jest słodka i zabawna, no i główna para jest absolutnie doskonała :serce2: .
Pierwowzór japoński zakłada wrzaskliwa idiotkę kontra genialny zimny drań. Tajwańczycy zrobili z tego majstersztyk - postać grana przez Ariel jest niemądra i nieporadna ale ani trochę nie wrzeszczy i ma serce na dłoni, pan zaś jest genialnym introwertykiem, szorstkim w obejściu ale jego emocje też są bardzo czytelne, każde kiełkujące zainteresowanie, opiekuńczość, zazdrość i rzecz jasna miłość, nawet gdy, a może zwłaszcza gdy próbuje im zaprzeczać słownie. Ja przynajmniej ich kupiłam i teraz za kolejnym razem podobali mi się tylko bardziej :serce2: .

Drama ma dwie wersje, 20 odcinkowa - i taką teraz wrzucam w ładnej wersji engsub
i 30 odcinkowa wersja dvd - ta jest wrzucona z napisami pl Baki, pierwszy odcinek jest wyraźnie słabszy jakościowo, reszta ciut lepsza. Co kto woli (jeśli w ogóle :wink: )

Skończyłyśmy TKA :mrgreen:
No to chyba weźmiemy się za koszmitę :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group