Fantastyka - List z Hogwartu czyli ciąg dalszy rozmówek o HP
Admete - Czw 05 Gru, 2024 15:35
Denzela nie uważam, za czarnego aktora Trzeba się pogodzić z faktem, że jestem już wiekowa i nie dla mnie robią te nowe seriale.
annmichelle - Wto 27 Maj, 2025 19:06
https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,127222,31973725,oto-oni-tak-wyglada-nowa-hermiona-nowy-ron-i-nowy-harry-potter.html#do_w=484&do_v=1316&do_st=RS&do_sid=1721&do_a=1721&s=BoxOpImg2
Sliczne dzieci.
Szczególnie Harry i Hermiona z iście hollywoodzkimi uśmiechami.
Czy pasują czy nie to się okaże jak będą grać.
Admete - Wto 27 Maj, 2025 19:12
Hermiona nie pasuje, ale i tak postanowiłam nie oglądać, więc mi nie zależy.
annmichelle - Wto 27 Maj, 2025 19:47
| Admete napisał/a: | | Hermiona nie pasuje |
W książkach nie była Hinduską , pamiętam bliźniaczki-Hinduski z "Czary ognia".
Admete - Wto 27 Maj, 2025 21:05
Już mi przeszło dość dawno interesowanie się ekranizacjami książek. Na tyle się zestarzałam, że mam inny gust w tym względzie. Współczesne ekranizacje są dla młodych. Nie da się też ukryć, że nie mogę zaakceptować pucołowatego czarnego Severusa Snape'a. Gdyby podmienili Dumbledora'a pewnie nawet bym nie mrugnęła, ale Snape?! Nie przejdzie. Z klasycznych już teraz filmów nie lubiłam pierwszej części, druga też mnie nie zachwyciła. Pierwszą widziałam chyba raz, w kinie z uczniami i strasznie się znudziłam. Na drugą do kina nie poszłam. Też nie wracam. Dopiero od 3 części filmy mi się w miarę podobały, ale nie jestem do nich bardzo przywiązana. Mam książki i one się już nie zmienią.
Loana - Śro 28 Maj, 2025 12:33
Też wolę książki przyznaję, bo filmy to różnie im powychodziły. Chociaż nie są złe.
Co do tej nowej ekranizacji, to dzieciaki całkiem ładne i pewnie będą pasowały jak już zaczną grac, bo na zdjęciu to za ładne są
annmichelle - Śro 28 Maj, 2025 13:30
Pierwsze dwa filmy to były w takim mocno starym jeszcze stylu, kojarzącym mi się z latami 80-tymi i 90-tymi XX wieku, od "Więźnia..." było już inaczej.
Ale to jednak dwa pierwsze filmy nakreśliły wizualnie cały ten potterowski świat: Hogwarth, kostiumy, scenografia, itd.
Tam był też problem, że dzieciaki dojrzały za szybko w stosunku do postaci, które grały, szczególny skok był między 1 i 2 filmem i na końcu, gdy mieli ponad 20 lat (i to widać!), a grali siedemnastolatków.
W nowej ekranizacji może być dokładnie ten sam problem: już teraz te dzieci nie wyglądają na 10 lat, a na 11-12, zanim nakręcą pierwszą serię to znów minie jakiś rok.
A każdy wie, że w tym wieku każdy rok to ogromna różnica w wyglądzie, głosie u dziecka.
Rzadko który 14-stolatek może uchodzić za 12-stolatka, szczególnie w przypadku chłopców. Niektórzy dojrzewają wcześniej, inni później, ale nie wszyscy jednocześnie, więc później może wyjść taki kwiatek, jak książkowo 11-stoletni Harry mówił w drugim filmie mocno mutującym głosem, a i urósł pewnie z 15-20 cm. W ciągu jakiegoś miesiąca, bo tyle minęło między akcją pierwszego a drugiego filmu.
Tamara - Śro 28 Maj, 2025 13:46
DO Hogwartu sie szło po skończeniu 11 lat, nie w wieku 10 Harry kończył akurat w lipcu więc na świeżo, ale urodzeni od września , kiedy zaczynał się kolejny rok szkolny , rozwojowo mogli być prawie rok dalej. Nie wiemy, kiedy mieli urodziny Ron i Hermiona
annmichelle - Śro 28 Maj, 2025 16:01
Ok, niech będzie 11, zamiast 10.
Tak czy siak twórcy będą musieli się sprężyć, żeby nagrywać jeden sezon rocznie, żeby to wszystko wyglądało w miarę wiarygodnie.
W filmach wielu młodych aktorów wyglądało jakby kilka lat powtarzali klasy.
To, niestety, częste w produkcjach dziejących się w szkołach średnich, zwłaszcza amerykańskich (wiem, Potter jest brytyjski): aktorzy 20 plus (lub 25 plus ) grają szesnasto-, siedemnastolatków. Wygląda to często komicznie, jak studenciaki z wyglądu np. mają "szlaban" na imprezy od rodziców albo przeżywają pierwszy pocałunek. Widać, że to "stare konie" , a podrygują jakby mieli 15 lat.
Loana - Czw 29 Maj, 2025 14:12
| annmichelle napisał/a: | To, niestety, częste w produkcjach dziejących się w szkołach średnich, zwłaszcza amerykańskich (wiem, Potter jest brytyjski): aktorzy 20 plus (lub 25 plus ) grają szesnasto-, siedemnastolatków. Wygląda to często komicznie, jak studenciaki z wyglądu np. mają "szlaban" na imprezy od rodziców albo przeżywają pierwszy pocałunek. Widać, że to "stare konie" , a podrygują jakby mieli 15 lat. |
Ja nie marudzę na to. Trudno, żeby zatrudniali młodsze dzieci, bo jednak one muszą zagrać dość rozbudowane role a dwa, że to jednak obciążenie dla ich rozwoju. Więc niech zatrudniają tych 12latków. A że potem role 17latków są grane przez 20-25 - spokojnie daję radę w to uwierzyć, jak jeszcze kostiumolodzy ogarną odpowiedni sposób ubierania, żeby to zagrało, to nie mam nic przeciwko - magia kina działa i jestem w stanie w to uwierzyć. Jedyny raz jak stwierdziłam, że są pewne granice, to jak oglądałam (nie skonczyłam...) film Grace - tak role nastolatków grali ludzie 30plus i to było widać bardzo mocno, bo jeszcze te makijaże podbiły wygląd -_- ten film to dla mnie przykład jak maksymalnie można przesadzić z wiekiem i ile jeszcze będzie wyglądało No i to nie wyglądało
Tamara - Czw 29 Maj, 2025 15:26
Ale to jest normalna praktyka odkąd powstało kino - dorośli aktorzy grający młodzież. Pamiętam jak mnie zszokował w "Błękitnym Aniele" widok 30- i więcej latków grających nastoletnich uczniów gimnazjum aczkolwiek nie dziwię się temu, bo role są pisane dla osób umiejących grać, nie dla nastoletnich naturszczyków. Ostatecznie Judy Garland w Czarnoksiężniku z OZ też miała 16 lat nie 12, a Shirley Temple udawała 5-6latkę mając lat 8. Wszystko jest kwestią charakteryzacji, kostiumu i gry, a dziś w dodatku mamy efekty specjalne i gazyliony metod obróbki obrazu, żeby z czterdziestki zrobić dwudziestkę. Magia kina
annmichelle - Czw 29 Maj, 2025 16:58
Tamara, podajesz przykłady sprzed prawie stu lat ("Błękitny anioł") czy ze złotej ery Hollywood.
Jednak kino zmieniło się przez ten czas.
Jeszcze nie tak dawno normą było, że romansowa para to ON - 40-50 lat (lub więcej) i ONA - 20-25 lat. I nie chodzi tylko o klasyczne romanse czy westerny.
Taki był standard filmowy.
Dziś zmieniło się to i sorry, ale żaden CGI nie załatwi sprawy, gdzie ze starego aktora próbuje się robić młodszego, vide "Irlandczyk" i Robert de Niro - jeszcze 20 lat temu nikt by na to nie zwrócił uwagi, a w dzisiejszych czasach strasznie to krytykowano, bo "bije po oczach". I trudno nie przyznać racji.
Często czytam opinie młodego pokolenia i ich naprawdę razi jak aktorzy 25 plus grają uczniów liceum. Po zastanowieniu się - rozumiem ich punkt widzenia.
Inaczej wygląda chłopak w wieku 17 lat, a inaczej 3-5 lat starszy.
Taki wiek, że każdy rok różnicy widać.
To co dla naszego pokolenia było oparte na umowności (wiek aktora - wiek odgrywanej postaci), dziś odbierane jest inaczej.
I to nie jest gorsze, nie świadczy o głupocie współczesnego widza.
Tak samo nas raziłoby gdyby rolę żeńskie grali mężczyźni, czyli coś co było absolutną normalnością i standardem od czasów starożytnej Grecji do czasów szekspirowskich i nawet później.
Admete - Czw 29 Maj, 2025 17:13
Ja jestem przyzwyczajona, bo w dramach często grają odmłodzeni ubiorem lub komputerowo aktorzy w scenach z przeszłości. A czepianie się, że 25-letnia osoba gra licealistę uważam za bzdurne.
Tamara - Pią 30 Maj, 2025 10:59
Annmichelle, ale to niewykonalne. Jakim cudem znajdziesz wykształconych aktorów w dużych ilościach do filmów o nastolatkach? można tak eksperymentować w pojedynczych przypadkach typu HP, ale nie w każdym filmie, gdzie występują nastoletnie postacie. przecież nawet studenci szkół filmowych czy teatralnych nie załapią się na przedział wiekowy, a w wypadku znaczących bohaterów w wieku orientacyjnie 20-25, mogą jeszcze nie posiadać dostatecznych umiejętności. Młodociani geniusze zdarzają się, ale rzadko.
Caroline - Nie 15 Cze, 2025 08:28
Ciąg dalszy obsady nowego Harry'ego Pottera.
https://www.harrypotter.c...alfoys-and-more
Wygląda bardzo fajnie, zwłaszcza para Draco-Lucius (Johnny Flynn!)
· Katherine Parkinson as Molly Weasley
· Lox Pratt as Draco Malfoy
· Johnny Flynn as Lucius Malfoy
· Leo Early as Seamus Finnigan
· Alessia Leoni as Parvati Patil
· Sienna Moosah as Lavender Brown
· Bel Powley as Petunia Dursley
· Daniel Rigby as Vernon Dursley
· Bertie Carvel as Cornelius Fudge
Admete - Nie 15 Cze, 2025 10:48
To mogą inne postaci dobrze obsadzić, a Snape'a nie? Nadal nie zamierzam oglądać
Tamara - Nie 15 Cze, 2025 18:29
Ci wyglądaja dobrze. Ciekawa jestem kto zagra Dudziaczka
Snape mógł zmienić kolor skóry po eksperymentach z czarną magią u boku Voldemorta
Aragonte - Nie 15 Cze, 2025 21:46
O, Petunia jest serio ładna.
I tak nie będę oglądać
RaczejRozwazna - Pon 16 Cze, 2025 02:21
Ja przeżyłam szok gdy uświadomiłam sobie, że aktorka grająca Petunię jest ledwo po 30tce. Ale przecież bohaterka rzeczywiście mogła tyle mieć lat. Zawsze mi się kojarzyła ta para jako ludzoe w średnim wieku....
Tamara - Pon 16 Cze, 2025 09:11
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Ale przecież bohaterka rzeczywiście mogła tyle mieć lat |
W momencie rozpoczęcia HP Dudziaczek ma 11 lat dokładnie tak samo jak Harry, więc Petunia powinna mieć - licząc że wyszła za mąż w latach 80 - powyżej 32-33. Natomiast Vernon z całą pewnością jest od niej kilka lat starszy, bo żeniąc się musiał mieć już źródło utrzymania rodziny, jako ze Petunia jest wzorcową tradwife nieskalaną pracą zawodową.
Loana - Pon 16 Cze, 2025 10:46
Za ładni wszyscy są
Tamara - Pon 16 Cze, 2025 10:52
Pamiętaj, że są bez charakteryzacji
annmichelle - Śro 20 Sie, 2025 21:05
Rodzeństwo Weasley:
https://www.filmweb.pl/ne...y%C3%B3w-162524
Bardzo sympatycznie wyglądają i naprawdę podobieństwo jakby byli rodzeństwem. Brakuje jeszcze Charlie'ego i Billa.
Loana - Czw 21 Sie, 2025 15:11
O, naprawdę podobni! Ale fajnie Wyglądają sympatycznie
Tamara - Czw 21 Sie, 2025 16:16
Dobrze wyglądają, mam nadzieję, że sprostają rolom.
|
|
|