Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Literatura - Proza i poezja - Na rozstaju dróg, literatura dla młodych duchem i sercem
Harry_the_Cat - Czw 31 Mar, 2016 22:49
Agn napisał/a:
PS Willa nie polubiłam, Jema - owszem.
Och, piateczka!!!
No ja cale szczescie z opoznieniem czytam i chyba mam prawie 3 lata przerwy od City of Bones.Eeva - Czw 31 Mar, 2016 22:50
Harry_the_Cat napisał/a:
Machaniczne Instrumenty? Nie wiem, jak sie nazywa, zmyslam Eeva??
Diabelskie Maszyny. Musiałam zgooglować, bo sama nie wiedziałam
Harry_the_Cat napisał/a:
tragiczny serial dla mlodziezy Shadowhunters
Weeeeeeź, nie zaczynajmy tego tematu nawet. No ale TA SCENA. No i TEN KISS!!!!
Harry_the_Cat napisał/a:
Will, 17latek, piekny, o blekitnuch oczach i czarnych jak smola wlosach, nastawiony super samodestrukcyjnie, ale oczywiscie wiemy, ze to wszystko sciema
My type of guy. Mroczny i tajemniczy o dobrym sercu skutym lodem. I'm so obvious it hurts.
Harry_the_Cat napisał/a:
(aczkolwiek Eeva sie tu nie zgodzi)
Ej! Wypraszam sobie. Zgadzam się, ze Jem rulez. Tylko Will rulzuje dla mnie bardziej
Harry_the_Cat napisał/a:
Ale to moje przemyslenia. Eeva nie chce puscic pary z geby...
Raczej!
No a co do samej książki, to tak jak mówiłam, wolę tą trylogię niż TMI, bo jakaś skladniejsza mi sie wydaje. Nie jest rozwleczona do granic możliwości no i ja to wolę ten time setting. Jakieś te powozy wydają sie romantyczniejsze niż motory napedzane demoniczną energią
No i super czytać o czasach, kiedy Henry dopiero wymyśla te wszystkie urządzenia, któe są na porządku dziennym w TMI!
Co do Henrego to on i Charlotte są moją ulubioną parą tej serii. Wiem, ze na razie ich zwiazek jest trochę confusing, ale wszystko sie wyjaśni w swoim czasie.
Trójkąty miłosne mnie generalnie wkurzają, ale tak szczerze to podoba mi sie jak Cassandra Clare to rozwiązała na końcu (mimo iż jestem prawie pewna, ze Harry sie ze mną nie zgodzi!)Harry_the_Cat - Czw 31 Mar, 2016 22:57
Eeva napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
tragiczny serial dla mlodziezy Shadowhunters
Weeeeeeź, nie zaczynajmy tego tematu nawet. No ale TA SCENA. No i TEN KISS!!!!
22letnia dziewczyna mojego kuzyna napisala do mnie dzisiaj rano, ze sama nie rozumie czemu my to dalej ogladamy, ale jak zpytalam, czy w takim razie powinnysmy olac final, to powiedziala, ze chyba zglupialam
Ale dobra. 12 czy iles godzin mojego zycia warte tego spojrzenia z wtorkowego odcinka. No i Alexander
Eeva napisał/a:
Nie jest rozwleczona do granic możliwości no i ja to wolę ten time setting.
Tak, wlasnie dobre jest to ze to 3 tomy. Mam nadzieje na wieksza spojnosc. To jest zaplanowane na 3 - przynajmniej takie mam na razie wrazenie - a nei ciagniete dalej dla sztuki.
Eeva napisał/a:
Co do Henrego to on i Charlotte są moją ulubioną parą tej serii. Wiem, ze na razie ich zwiazek jest trochę confusing, ale wszystko sie wyjaśni w swoim czasie.
No to czekam. Bo to jest dokladnie tak jak mowisz na razie - confusing, Czy to moze ja najpierw powiedzialam?
Eeva napisał/a:
(mimo iż jestem prawie pewna, ze Harry sie ze mną nie zgodzi!)
Oj, chyba cos puszczasz jednak troche pary...!Eeva - Czw 31 Mar, 2016 23:03
Harry_the_Cat napisał/a:
Ale dobra. 12 czy iles godzin mojego zycia warte tego spojrzenia z wtorkowego odcinka. No i Alexander
I know, I know. Ale milo Cie podraznic BeeMeR - Pią 01 Kwi, 2016 08:49
Cytat:
kto nie czytał The very secret diaries of the fellowship of the ring, ten ciapa!
Czytałam - absolutnie cudne
Przypominam sobie właśnie:
http://www.ealasaid.com/misc/vsd/Harry_the_Cat - Nie 17 Kwi, 2016 17:18 Juz chyba z tydzien temu mialam napisac - skonczylam Clockwork Princess, czyli ostatnia czesc sagi. Przeczytam jeszcze Magnusa Bane, ale wydaje mi sie ze Lady Midnight jus podziekuje.
Ogolnie ta ksiazka sie totalnie opiera na trojkacie milosnym. Jest niby historia, ale tak szczerze mowiac to who cares? Moze to wynika z tego, ze Tess do konca nie byla mnie wstanie przekonac do siebie jako glowna bohaterka, ale niemniej nie zmiania to faktu, ze historia mechanicznej armii byla tylko ok, tlumow nie porwala.
No i oczywiscie mam problem z zakonczeniem w stylu zjem ciastko i mam ciastko. Cheap move.
Aczkolwiek musze oddac czesc stworzonej przez Clare idei parabatai i temu jak piekna jest relacja miedzy Jemem i Willem. Splakalam sie normalnie jak na Brokeback Mountain.
A Jem trail to top3 my book boyfriends. Talk bedzie ciezko see z nim spotykac bo raczej nie wysiedze przez te 3 tomy raz jeszcze Eeva - Nie 17 Kwi, 2016 18:42
Harry_the_Cat napisał/a:
Aczkolwiek musze oddac czesc stworzonej przez Clare idei parabatai i temu jak piekna jest relacja miedzy Jemem i Willem. Splakalam sie normalnie jak na Brokeback Mountain.
O jeza, ja też!Harry_the_Cat - Nie 17 Kwi, 2016 19:21 Tez plakalas na Brokeback Mountain?Agn - Nie 17 Kwi, 2016 19:54 Kocie, ja już nie zamierzam wracać do Cassandry Clare, chyba że napisze coś innego niż ciągle to samo, a zatem - proszę mi zaspoilerować, jakie było zakończenie z tym ciastkiem i w ogóle. Harry_the_Cat - Nie 17 Kwi, 2016 20:26 Twoje zyczenie jest dla mnie rozkazem - SPOILERS AHEAD
No wiec mamy ten trojkat - Jem, Will i Tessa. Wszyscy kochaja wszystkich (tzn Jem i Will teoretycznie tylko jak bracia).
Cale love story przebiega tak:
Tessa marzy o Willu, ale on jest delusional i udaje ze nic go nie obchodzi. Tessa zaczyna sie zakochiwac w Jemie, Jem juz oczywiscie ja kocha. Jem tak w ogole jest umierajacy. Dramat, dramat, Jem sie oswiadcza nieswiadom uczuc Willa. Wiecej dramatu, Jem na lozu smierci dowiaduje sie o uczuciach Willa, daje blogoslawienstwo. Niby umiera. Ale sie okazuje, ze nie, ze dolaczyl do Silent Brothers. Oni powstrzymali chorobe no ale to praktycznie zakon, wiec nici ze slubu. Tessa wychodzi za Willa. Will umiera po ilus tam latach szczesliwego malzenstwa, dzieci, wnuki i te sprawy. Jem i Tessa sa niesmiertelni i co rok spotykaja sie na godzine. Az pewnego razu w 2008 Jem przychodzi na to spotkanie "uleczony" i wypuszczony z zakonu. Kochal Tesse przez 150 lat czy iles. Tessa go tez. I nie kochala by tak Willa gdyby nie kochala tak Jema. I nie kochala by tak Jema, gdyby nie kochala Willa. Happiness forever. I w ten sposow Tessa miala ciastko i zjadla ciastko. Agn - Nie 17 Kwi, 2016 20:34 *przeczytawszy* Eee... Cass zdecydowanie powinna już przestać pisać to uniwersum, bo widzę, że coraz gorzej wymyśla. Harry_the_Cat - Nie 17 Kwi, 2016 23:00 Za namowa Eevy, siegnelam po The Lunar Chronicles (po polsku chyba pod tytulem Saga Ksiezycowa). Siegnelam bo myslalam ze to sa odrebne ksiazki w tym samym swiecie, ale nie.... nie moglyby byc bardziej powiazane. Jest bardziej niz HP!
No ale cale szczescie wszystkie 4 tomy juz sa napisane wiec bez stresu
Przeczytalam na razie Cinder i Scarlett, teraz czytam Cress i potem jeszcze Winter.
Idea jest dosc niewinna - kazda z ksiazek jest zainspirowana inna bajka - Cinder to Kopciuszek, Scarlet to Czerwony Kapturek, Cress Roszpunka a Winter to Krolewna Sniezka.
Wszystko to jest wpisane w galaktyczna historie walki o Ziemie, nad ktora kontrole chce przejac zla krolowa ksiezycowa, Levana. Mamy tez zaraze na ktora nie ma za bardzo lekarstwa, mamy cyborgi i mamy genetycznie modyfikowanych zolniezy.
Bardzo mi sie na razie podoba. Bohaterki, choc czasami irytuja, maja silne osobowosci i strasznie sie chce im kibicowac. Mysla, sa odwazne i nie marza obsesyjnie o wampirach i shadowhuntersach. Kazda jest inna, ma osobowosc.
Podoba mi sie sposob wprowadzania bohaterowo - autorka robi to stopniowo wiec nie ma natloku opisow i natloku punktow widzenia.
Sa tez ciekawe postacie drugoplanowe (a co, mamy od groma czlonkow glownej bandy, ale sa tez inne postaci). Iko (android) jest super, mamy zla macoche Cinder, lekarz palacowy z ukrytym planem, lojalny doradca cesarski.
Ogolnie swiat przedstawiony sprawia bardzo spojne wrazenie i szalenie mi sie podoba.
A jesli chodzi o ksiazkowych bojfrendow to... z trzech ktorych mamy na razie, na dzien dzisiejszy:
1) Wolf
2) Kai
3) Thorne
Eeva - Pon 18 Kwi, 2016 10:01 Co do opisu The Infernal Devices to oczywiście się nie zgodzę i będe bronić tej trylogii jak niepodległości
Uważam, ze jest to lepsza seria niż Mortal Instroments, czyta sie lepiej i nawet trójkąt mi nie przeszkadza. Uważam, w przeciwieństwie do tego co mówi Harry, że rozwiazanie z Willem i Jemem było przesłodkie i nie uznaję go za przekombinowane. Która z nas nie chciałaby zjeść ciastka i mieć ciastka? Ja bym chciała.
Poza tym gdyby Tessa nie wysząła za Willa i nie miałaby z nim dzieci itp to nie damy byłby nam Jace. HELLO!
Ja to jestem mocno podekscytowana Lady Midnight i już nie mogę się doczekać az ptrzeczytam.
Harry_the_Cat napisał/a:
Scarlet to Czerwony Kapturek
Ostatnio gdzies wyczytałam, ze podobno Scarlet to bardziej Piękna i bestia
Harry_the_Cat napisał/a:
zla krolowa ksiezycowa, Levana
Jak dla mnie Levana jest cudną złą bohaterką. Jest cudownie zła i bezwzględna i człowiek tylko czeka na moment kiedy ktoś ja zabije.
Tak samo bardzo podobała mi się Amarynthe z A Court of Thorns and Roses - tylko że ona była bardziej psycho, a Levana ma jednak jakis pomyślunek za swoją bezwzględnością i okrucieństwem.
Harry_the_Cat napisał/a:
A jesli chodzi o ksiazkowych bojfrendow to... z trzech ktorych mamy na razie, na dzien dzisiejszy:
1) Wolf
2) Kai
3) Thorne
Bluźnierstwo!
1. Thorne.
2. Wolf
3. Jacin
4. Kai.
Tak tak wiem, wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, ze powinnam kochac Wolfa, ale nieeeeee Harry_the_Cat - Pon 18 Kwi, 2016 10:33
Eeva napisał/a:
Która z nas nie chciałaby zjeść ciastka i mieć ciastka? Ja bym chciała.
Pewnie jestem po prostu zazdrosna
I to ze Jem nie byl wystarczajacy sam w sobie! Oburzajace!
Eeva napisał/a:
Poza tym gdyby Tessa nie wysząła za Willa i nie miałaby z nim dzieci itp to nie damy byłby nam Jace. HELLO!
Hmm... nie jestem pewna czy to argument za czy przeciw...
Ale tak anyway to ciesze sie, ze mnie zmobilizowalas do przeczytania jednak (czyt: zmusilas ) bo Jem, ach Jem!
Eeva napisał/a:
Piękna i bestia
Ktos sie totalnie na bajkach nie zna
Eeva napisał/a:
Bluźnierstwo!
1. Thorne.
2. Wolf
3. Jacin
4. Kai.
Tak tak wiem, wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, ze powinnam kochac Wolfa, ale nieeeeee
No normalnie powinnas!!
Czytam dalej o Carswellu i jednak nieeee... Juz chyba Jacin mnie bardziej interesuje - taki understated i nieco opryskliwy
Cinder troche naiwna, jesli mysli ze to o niej Jacin mowi "my princess" ale tu sie ja pewnie za duzo naogladalam po internecine Eeva - Pon 18 Kwi, 2016 11:04
Harry_the_Cat napisał/a:
Hmm... nie jestem pewna czy to argument za czy przeciw...
Hahahaha, jak wiesz dla mnie za
Harry_the_Cat napisał/a:
No normalnie powinnas!!
wiem, ze powinnam bo cie dark and broody, jest udręczony i skonfliktowany w środku. No wypisz wymaluj mój typ, ALE....
Jakos Thorne przemawia do mojej duszy. Nie potrafię tego wyjaśnić, tak jak potrafię w przypadku Deamona.
Harry_the_Cat napisał/a:
Jacin mnie bardziej interesuje - taki understated i nieco opryskliwy
Jacin jest super, chociaż na początku miałam do niego mieszane uczucia.
Harry_the_Cat napisał/a:
Cinder troche naiwna, jesli mysli ze to o niej Jacin mowi "my princess" ale tu sie ja pewnie za duzo naogladalam po internecine
Hahaha co nie? No ale dobrze niech już sobie wierzy skoro to ma jej pomóc.Harry_the_Cat - Pon 18 Kwi, 2016 11:48
Eeva napisał/a:
Jakos Thorne przemawia do mojej duszy. Nie potrafię tego wyjaśnić, tak jak potrafię w przypadku Deamona.
No szkoda, ze nie potrafisz tego wytlumaczyc bo na razie cos tego nie chwytam. Troche chyba jest za bardzo jak Flynn Ryder wiec jakos tak przewidywalny?
Wolf mnie zaskoczyl pare razy, a przy tym to jego psie (sic!) przywiazanie do Scarlet jest rozczulajace.
To samo Jacin - nie wiem na razie totalnie czego sie spodziewac. Przewija sie od pocztaku ale jako wierny straznik najpierw a teraz ma tam jakas swoja agende na pewno, niezaleznie od tego co sie wydaje Cinder. I ta pustka w jego glowie jest na razie fascymujaca.
Aczkolwiek pewnie na ekranie lepiej by sie ogladalo Thorne'a.
No Kai to taki... Kai. Kai ty idziesz, emeratorze? Poswieca sie, wierzy w Cinder, fajny kolo. Tylko taki z deka monotony no i ta insta love. Teraz to bym rozumiala, ze sie zakochuja, ale na poczatku to tak nie wiem. Teraz to i ja sie w Cinder zakochuje Eeva - Pon 18 Kwi, 2016 12:04
Harry_the_Cat napisał/a:
No szkoda, ze nie potrafisz tego wytlumaczyc bo na razie cos tego nie chwytam. Troche chyba jest za bardzo jak Flynn Ryder wiec jakos tak przewidywalny?
Hm, nie wiem, Thorne poruszył w moim sercu coś czego nie poruszyła reszta chłopców.
Jest jakiś taki rozbrajający, podoba mi się jego oddanie Cress i w ogóle jego relacje z Cress, jego ciekawa przyjaźń z Cinder. Humor.Agn - Pon 18 Kwi, 2016 13:40
Eeva napisał/a:
Poza tym gdyby Tessa nie wysząła za Willa i nie miałaby z nim dzieci itp to nie damy byłby nam Jace. HELLO!
Tiaaaaa tylko mogła skończyć na tym jednym małżeństwie, a tu 150 lat mija, a ci dalej zakochani. Nie chce mi się wierzyć.
Harry_the_Cat napisał/a:
Hmm... nie jestem pewna czy to argument za czy przeciw...
Za, ale tylko do 3 tomu.
Cinder miałam kiedyś w ręku, przejrzałam. Fajny był pomysł, ale nie chciało mi się tego czytać od A do Z. Eeva - Pon 18 Kwi, 2016 14:07
Agn napisał/a:
Tiaaaaa tylko mogła skończyć na tym jednym małżeństwie
No niekoniecznie się zgadzam. Niby czemu by miała?
Agn napisał/a:
Za, ale tylko do 3 tomu.
Mi akurat Jace pasuje nawet w tych 3 następnych tomach Harry_the_Cat - Pon 18 Kwi, 2016 15:12
Eeva napisał/a:
No niekoniecznie się zgadzam. Niby czemu by miała?
No ja w sumie jak o tym pomysle, to z idea tez sie nie zgadzam. Tak to juz bym zadnej nadziei miec nie mogla
Eeva napisał/a:
Mi akurat Jace pasuje nawet w tych 3 następnych tomach
No na dzien dzisiejszy to ja mam tego Jamiego bella czy jak mu tam... wiec nie, nie, nie!
Agn napisał/a:
Cinder miałam kiedyś w ręku, przejrzałam. Fajny był pomysł, ale nie chciało mi się tego czytać od A do Z.
Uwielbiam Sage Ksiezycowa! Planuje dzis skonczyc Cress, z 700 zostalo mi chyba ze 200 stron (na oko). A potem bedzie smutek I rozpacz bo juz blizej konca niz poczatku....
Thornowi sie troche polepsza, zorganizowal android dla Iko, really cool, Captain, really cool!, no I przejal sie biedna Cress.
Wolf jest w tym tomie mniej obecny duchem niesttey a mi dodatkowo i nie chce mi sie za bardzo zaglebiac w kawalki o Scarlett, ale cala resta!
Ach, jak fajna jest ta cala dziwaczna banda!
Slepy uwodziciel, Ksiezniczka cyborg, Przyczajony wilk, Dziewcze haker, tajemniczy zbuntowany staznik, Zakochany w czlowieczenstwie android i lekarz o wielu tajemnicach.
Eeva - Pon 18 Kwi, 2016 16:22
Harry_the_Cat napisał/a:
No na dzien dzisiejszy to ja mam tego Jamiego bella czy jak mu tam... wiec nie, nie, nie!
Hahahaha, ja cały czas trzymam się swojego zdania że na 80% czasu kiedy wygląda oświecimsko przypada 10% kiedy wygląda całkiem ok i 10% jak wygląda sponio. No i ten akcent
Ja to nie ukrywam, ze Jace jest jednym z moich ulubionych book boyfriendów i będe go bronic
Harry_the_Cat napisał/a:
Uwielbiam Sage Ksiezycowa! Planuje dzis skonczyc Cress, z 700 zostalo mi chyba ze 200 stron (na oko). A potem bedzie smutek I rozpacz bo juz blizej konca niz poczatku....
Jeysus, nawet nie wiesz jak się cieszę że Ci sie spodobało, bo mi także. Ja pokochałam Lunar Chronicles jak tylko zaczęłam czytać.
Szkoda, ze nie mogłyśmy wtedy razem czytać!
A w ogóle to pamiętam jak jeszcze byłas na początu Cinder i jojczyłaś że "o jeeeeeeny 700 stron Cress??? Booooooooosh". A tu proszę, 500 stron łyknęłaś w ile? 2 dni? Ciocia Ewa approves.Harry_the_Cat - Pon 18 Kwi, 2016 16:40
Eeva napisał/a:
No i ten akcent
No jak tak siedze I o tym mysle, to jednak ja mam wiecej tych akcentow na co dzien, wiec sam accent to troche malo
Eeva napisał/a:
Szkoda, ze nie mogłyśmy wtedy razem czytać!
No tez zaluje, super by bylo.
Eeva napisał/a:
A w ogóle to pamiętam jak jeszcze byłas na początu Cinder i jojczyłaś że "o jeeeeeeny 700 stron Cress??? Booooooooosh"
A haha, to prawda! Ale to dlatego ze dzis mam zaczac November 9 CoHo wiec troche sie robi ciasno
Eeva napisał/a:
A tu proszę, 500 stron łyknęłaś w ile? 2 dni? Ciocia Ewa approves.
No od wczoraj.... Rano zaczelam czytac chyba. I cos czuje ze sie wlasnie szykuje