Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
nicol81 - Pią 23 Lis, 2007 13:35
Częściowo na pewno, jednak jest bardzo dużo wyjątków od tego. Zostały imiona nieznane jak: Gilbert, Ruby, Priscilla czy Minnie. Edward nie był też chyba imieniem "oswojonym" w Polsce, chociaż bardziej znany niż Barney. Są też przykłady, gdy imię znane w Polsce zostału zastapione innym znanym, np. Jaś Irving to w oryginale Paul. Albo nieznane innym nieznanym- np. Bertie Meredith z "Rilli" to w oryginale Bruce. I jak się połapać?
A czytał ktoś przedwojenne tłumaczenie "Małych Kobietek" z Gosią, Ludką, Elizą i Amelką?
miłosz - Pią 23 Lis, 2007 14:12
wklejałam to w przeczytanych ale wkleję i tu :
natomiast jeśli szukacie babskiego prezentu mikołajowo-gwiazdkowego to polecam:
2) Kuchnia z Zielonego Wzgórza myslę, że dla dam lektura obowiązkowa
"Nie wszyscy wielbiciele Ani z Zielonego Wzgórza wiedzą, że jej autorka za życia była zarówno uznaną pisarką, jak i świetną kucharką. Jej zamiłowanie do kuchni i talenty kulinarne były słynne nie tylko wśród mieszkańców Wyspy Księcia Edwarda. Te niezwykłe zdolności rozwijała, przygotowując się do kolejnych przyjęć i gotując smakołyki dla najbliższych. A wciąż pogłębianą wiedzę wykorzystywała w swoich powieściach, opisując niezwykle obrazowo potrawy jakimi raczyli się bohaterowie.
Prowadzony osobiście przez Lucy Maud Montgomery i długo przechowywany przez jej rodzinę zeszyt z oryginalnymi recepturami, w końcu ujrzał światło dzienne. Wśród Przepisów ciotki Maud, autorki wyboru Elanie i Kelly Crawford, wyróżniły ulubione potrawy domowników, rarytasy podawane do popołudniowej herbatki i potrawy kojarzące się z dorastaniem na Zielonym Wzgórzu.
W tej niezwykłej książce, zilustrowanej rękopisami Lucy Maud Montgomery oraz archiwalnymi fotografiami rodzinnymi z okresu, kiedy mieszkała w Norval, w stanie Ontario, coś dla siebie znajdą zarówno wielbiciele dobrej kuchni, jak i miłośnicy powieści słynnej kanadyjskiej pisarki. Chcecie wiedzieć co jadła Ania Shirley? Zapytajcie „ciotki Maud”."
Anetam - Wto 04 Gru, 2007 15:41
Nie wiem czy wiecie Kochane Damy,ale w przyszłym 2008 roku minie 100 lat odkąd powstała książka o "Ani z Zielonego Wzgórza".Jak to przeczytałam to nie mogłam uwierzyć
Aha i już wiadomo kto zagra dorosłą Anię: Barbara Hershey (żona bollywoodzkiego Bingleya)
Rozczarowałam się,bo w ogóle nie widzę jej w roli Ani.
Sofijufka - Wto 04 Gru, 2007 15:50 Temat postu: fu! To pierwsze zdjęcie okropne, pozbawione wdzięku. Drugie - bo ja wiem, trochę wiewiórkowate - sympatyczne.
No, nie wiem
fanturia - Wto 04 Gru, 2007 16:05
Jak wiewiórkowate to pasuje
Ale czy dobrze widszę, że oczy ma brązowe?
Sofijufka - Wto 04 Gru, 2007 16:06
| fanturia napisał/a: | Jak wiewiórkowate to pasuje
Ale czy dobrze widszę, że oczy ma brązowe? |
A od czego szkła kontaktowe?
Maryann - Wto 04 Gru, 2007 16:08
| Anetam napisał/a: | | Aha i już wiadomo kto zagra dorosłą Anię: Barbara Hershey (żona bollywoodzkiego Bingleya) |
TA Barbara Hershey ? http://www.filmweb.pl/Bar...,Person,id=5386
Czy ja dobrze widzę jej datę urodzenia ?
Sofijufka - Wto 04 Gru, 2007 16:14
| Maryann napisał/a: | | Anetam napisał/a: | | Aha i już wiadomo kto zagra dorosłą Anię: Barbara Hershey (żona bollywoodzkiego Bingleya) |
TA Barbara Hershey ? http://www.filmweb.pl/Bar...,Person,id=5386
Czy ja dobrze widzę jej datę urodzenia ? |
Anonymous - Wto 04 Gru, 2007 17:26
Ona od mojej rodzicielki jest starsza. O matko moja.
Sofijufka - Wto 04 Gru, 2007 17:30
| lady_kasiek napisał/a: | :excited:
Ona od mojej rodzicielki jest starsza. O matko moja. |
Cholera - może one dwie są? Albo jedna to póżny klon
Sofijufka - Wto 04 Gru, 2007 17:35
Hurra! Hershey gra pięćdziesięcioparoletnią Annę, wspominającą lata dzieciństwa, ufff
Zajrzałam aż do gugla....
To jednak ja co innego rozumiem pod słowem "dorosła".
Anonymous - Wto 04 Gru, 2007 19:32
uh. Kamień z serca. Bo tak to bym Mamusię wkręciła
Gunia - Wto 04 Gru, 2007 21:12
Wydawnictwo Literackie wydało całą jubileuszową serię "Ań", ale nie różni się ona niczym prócz ceny i okładki od ich zwykłej wersji.
WL
migotka - Śro 05 Gru, 2007 08:30
| Gunia napisał/a: | Wydawnictwo Literackie wydało całą jubileuszową serię "Ań", ale nie różni się ona niczym prócz ceny i okładki od ich zwykłej wersji.
WL |
fajnie by było miec nowe ksiązki, pachnące....narazie cieszę sie uzbieraną serią na allegro Nasza Księgarnia, i tak dobrze się czytają
Gunia - Śro 05 Gru, 2007 16:46
Ja mam takie zbierane wydania, bo zabrakło mi kilku książek z serii WL i dokupiłam z Prószyńskiego, a na dodatek jedna jest w twardej... Ale nic nie przebije przyjemności ich kupowania, trzymania w rękach... Także nie płaczę, choć w internecie mogłam kupić kompletną i ładną serię.
Anetam - Czw 06 Gru, 2007 14:51
Czytałam gdzieś w internecie,że podobno jakiś pisarz chce napisać o życiu Ani przed jej przyjazdem na Zielone Wzgórze.
Jak on może tak "kradnąć" bohaterkę Lucy Maud Montgomery i pisać o jej dzieciństwie?
To tak jakby on napisał książkę,która kończy się "żyli długo i szczęśliwie",a ktoś inny po 100 latach od jej wydania dopisywał dalszą historię
Anetam - Czw 06 Gru, 2007 14:54
A co do roli pięćdziesięcio paro letniej Ani to nie mogli zamiast Barbary "wkęcić" Megan?Przecież ona też już jest po 40,a charakteryzacja może duuużo zdziałać w dzisiejszych czasach.
Ciekawe kto zagra Gilberta
Gunia - Czw 06 Gru, 2007 15:14
| Anetam napisał/a: | | A co do roli pięćdziesięcio paro letniej Ani to nie mogli zamiast Barbary "wkęcić" Megan?Przecież ona też już jest po 40,a charakteryzacja może duuużo zdziałać w dzisiejszych czasach. |
Pewnie chcieli wyodrębnić swoją ekranizację.
nicol81 - Czw 06 Gru, 2007 16:22
| Anetam napisał/a: | Czytałam gdzieś w internecie,że podobno jakiś pisarz chce napisać o życiu Ani przed jej przyjazdem na Zielone Wzgórze.
Jak on może tak "kradnąć" bohaterkę Lucy Maud Montgomery i pisać o jej dzieciństwie?
To tak jakby on napisał książkę,która kończy się "żyli długo i szczęśliwie",a ktoś inny po 100 latach od jej wydania dopisywał dalszą historię |
Wiele jest przypadków obecnie dopisywania dlaszych historii- tak się stało z "Przeminęło z wiatrem", licznymi powieściami Austen, "Heidi", "Nędznikami", a ze swojskich klimatów- "Trylogią" i "Lalką".
Jednak opis życia Ani przed Zielonym Wzgórzem to moim zdaniem głupi pomysł nawet w tej perspektywie. Po pierwsze, dlatego, że Ania o tym opowiadała, więc to żadna niespodzianka. Po drugie, bo to było smutne i nieszczęśliwe życie- po co o tym czytać?
trifle - Czw 06 Gru, 2007 16:32
Też mi się ten pomysł nie podoba Czy mając środki i ludzi nie można zrobić porządnej ekranizacji tylko jakieś głupoty wymyślać? No luuuuudzieeee
Anetam - Czw 06 Gru, 2007 18:40
Chyba już nigdy się niedoczekam ekranizacji,która będzie opowiadać o losach Ani jako szczęśliwej matki i żony.Ale z drugiej strony jakoś nie mogę sobie wyobraźić dalszych części bez Megan i Jonathana.Zawsze kiedy czytam Anię to mam ich przed oczami
fanturia - Czw 06 Gru, 2007 23:06
Ja tam moge sobie wyobrazić bez nich wszystkie części Aledobrą ekranizacje obejrzałabym...
migotka - Wto 11 Gru, 2007 07:59
Czytam obecnie "Anię na uniwersytecie" i barrrdzo mi sie jej nastrój podoba, druga część niezbyt mi sie podobała obecnie, człowiek chyba wyrasta z czegoś. Tadzio i jego pytania mnie nadal rozwalają;)
Gunia - Wto 11 Gru, 2007 14:33
To chyba moja ulubiona część. Głównie przez ten ich domek i ciotkę Jakubinę.
nicol81 - Wto 11 Gru, 2007 15:02
A zwłaszcza koty
Chociaż Gilbert też w porządku
|
|
|