To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - O kondycji polskiego czytelnictwa

Aragonte - Pon 09 Sty, 2012 20:48

Ania Aga napisał/a:
Mnie zastanawia pierwsza scena z DiU z 2005r. - Lizzie idzie i czyta. Próbowałyście czytać idąc? To trudne.

Da się, ale grunt musi by równy, a książka lekka i poręczna :wink:
Od czasu do czasu widuję na ulicy kogoś zaczytanego, z książką w garści :D

BeeMeR - Pon 09 Sty, 2012 20:56

Fibula napisał/a:
Zwykle idąc doczytuję do kolejnego akapitu/rozdziału.
O to to to to! I czasem staję przed ulicą i kończę czytanie zanim oderwę się od książki i przejdę :mrgreen:
Anonymous - Wto 10 Sty, 2012 00:47

Ja nie dam rady. Zawsze mialam zachwiania rownowagi. Jesli ide patrzac w gore lub w ksiazke, a nie prosto na trase zataczam sie jak pijana (nawet ostatnio niemal spadlam z ruchomych schodow podczas rozmowy telefonicznej z Aragonte, gdy mialam zerknac w gore z ktorego peronu jade...
Ania Aga - Wto 10 Sty, 2012 07:58

Przypomniał mi się film pokazujący skutki nie czytania - "Planeta małp". Ludzie przestali czytać, nikt nie sięgał już nawet po kryminały i ich umysły zeszły do poziomu zwierząt. I jak się to skończyło dla ludzi - wiadomo.
Eeva - Wto 10 Sty, 2012 09:10

Ania Aga napisał/a:
Próbowałyście czytać idąc?

Pewnie:-) zawsze czytam idąc z autobusu do pracy :-)

corrado - Śro 11 Sty, 2012 23:06

Nie ma mowy. Do czytania muszę mieć komfortowe warunki.
Co prawda wszelkie literki w zasięgu wzroku i tak nachalnie pchają się do głowy ;)
W zbiorkomie przestałem czytać ze względu na wstrząsy(gorsze w tramwajach). Co prawda problem znikła ale już jakoś tak zostało. I jeszcze kiedyś w ikarusach było beznadziejne oświetlenie - takie małe lampki - ci Węgrzy nie czytają czy co?

Bonus: co książki robią jak nie patrzysz ;)

http://youtu.be/SKVcQnyEIT8

BeeMeR - Czw 12 Sty, 2012 12:36

corrado napisał/a:
Bonus: co książki robią jak nie patrzysz ;)

http://youtu.be/SKVcQnyEIT8
super - podoba mi się :oklaski:
traveller - Czw 12 Sty, 2012 20:38

tak bym chciała móc czytać w "miejscu niestabilnym", niestety dostaje choroby lokomocyjnej jak skupiam wzrok w jednym miejscu. Mam przymus spoglądania przez okno albo spania w czasie jazdy. Ile zmarnowanych godzin, a ile zamiast czytania głupich myśli przychodzi wtedy do głowy!
praedzio - Czw 12 Sty, 2012 20:40

O to to to....
Anonymous - Pią 13 Sty, 2012 03:17

traveller napisał/a:
tak bym chciała móc czytać w "miejscu niestabilnym", niestety dostaje choroby lokomocyjnej jak skupiam wzrok w jednym miejscu. Mam przymus spoglądania przez okno albo spania w czasie jazdy. Ile zmarnowanych godzin, a ile zamiast czytania głupich myśli przychodzi wtedy do głowy!


Hania, i wlasnie dlatego w podrozach preferuje audiobooki :) Czas nie jest zmarnowany, a efektow ubocznych nie ma.
Dodam, ze jestem jedynym na swiecie pilotem wycieczek krajowych i zagranicznych z fobia podroz autokarowych i silna choroba lokomocyjna...

traveller - Pią 13 Sty, 2012 07:26

o ! masz rację, zapomniałam o audiobookach wychowana na tradycyjnej książce. Ale dzięki za podpowiedź, ciekawe czy już nagrali coś P.Coelho. Czas wybrać się na zakupy po książkę mówioną.
Anonymous - Pią 13 Sty, 2012 14:06

Akurat naleze do przeciwniczek Coelho, wiec nie pomoge, ale sprobuj poszukac u gryzonia...
Ania Aga - Śro 18 Sty, 2012 10:28

"Matylda", główna bohaterka filmu bardzo dużo czyta. Przypomniałam sobie, że oglądałam. Dla dzieci, ale dobry.
Wczoraj słyszałam w radiu rozmowę o czytelnictwie. Zauważany jest odwrót od prozy na rzecz literatury faktu. Ludzie wybierają pamiętniki, biografie, wspomnienia. Admeta, skojarzyłam ten fakt z tobą, ostatnio zarzekałaś się, że skończyłaś z beletrystyką.
Agn, zauważyłaś ten trend u siebie w pracy?

Agn - Śro 18 Sty, 2012 10:34

traveller napisał/a:
iekawe czy już nagrali coś P.Coelho. Czas wybrać się na zakupy po książkę mówioną.

Nagrali. Jakiś czas temu w empiku był chyba Alchemik i cośtam jeszcze. Musisz sobie przejrzeć ich zasoby. U mnie nie było.
Edycja: Naści: http://www.empik.com/szuk...chCategory=3103
Cytat:
Agn, zauważyłaś ten trend u siebie w pracy?

Trudno coś konkretnego powiedzieć, że jest jakiś dziki bum czy coś, ale coś w tym jest. akie jakby solidne początki. Fakt faktem, że łatwiej się teraz wstrzelić w gust publiczności z biografią niż z powieścią. Typu np. podejrzewaliśmy, że lud rzuci się na ostatni tom George'a Martina. A guzik, sprzedaż szła, ale tak spokojnie. Kociokwiku zaś wszyscy dostawali na książkę o Danucie Wałęsowej. Były polowania na biografię Nałkowskiej, Steve'a Jobsa itd. Możliwe, że po prostu ludzie widzą coraz większą miałkość powieści, a chcą coś poczuć w trakcie lektury (niekoniecznie irytację). Ciężko się zachwycać wiecznie tym samym.
Sama też teraz chętniej sięgam po reportaże.

BeeMeR - Śro 18 Sty, 2012 10:52

Agn napisał/a:
Sama też teraz chętniej sięgam po reportaże.
ja też - i po ksiażki podróżnicze, zarówno pisane obecnie jak i sprzed wieku :mrgreen: .
Admete - Śro 18 Sty, 2012 18:20

Też czytałam o tym odwrocie od beletrystyki, jakiś czas temu, w którymś z czasposm, chyba w Polityce.
Anonymous - Śro 18 Sty, 2012 19:33

kurcze, tez tak mam... jedynie fantasy ciagle mnie satysfakcjonuje. Cala reszta najzwyczajniej w swiecie nuzy i meczy ...
Admete - Śro 18 Sty, 2012 19:52

Bo brak tym książkom oddechu, brak epickości, bohaterów, którym mogłabyś kibicować.
corrado - Czw 19 Sty, 2012 02:51

Agn napisał/a:
Typu np. podejrzewaliśmy, że lud rzuci się na ostatni tom George'a Martina. A guzik, sprzedaż szła, ale tak spokojnie. Kociokwiku zaś wszyscy dostawali na książkę o Danucie Wałęsowej. Były polowania na biografię Nałkowskiej, Steve'a Jobsa itd. Możliwe, że po prostu ludzie widzą coraz większą miałkość powieści, a chcą coś poczuć w trakcie lektury (niekoniecznie irytację). Ciężko się zachwycać wiecznie tym samym.
Sama też teraz chętniej sięgam po reportaże.


Lud zajmuje się głównie oglądaniem TV. Ile w TV było o Wałęsowej i Jobsie a ile o Martinie? Prosty rachunek.

Agn - Czw 19 Sty, 2012 09:19

Cytat:
Bo brak tym książkom oddechu, brak epickości, bohaterów, którym mogłabyś kibicować.

Podejrzewam, że w tym może leżeć przyczyna. Nie wszystkie książki tak mają (będę bronić honoru Elżbiety Cherezińskiej do utraty tchu!), ale zanim dogrzebiesz się do tej właściwej... można stracić chęci. Zresztą przy powieściach też często odkładam książkę, bo mnie nudzi. Reportaże są pisane innym stylem. Nie ma w nich miejsca na, z przeproszeniem, pieprzenie o niczym, stustronicowe rozkminy o bólu egzystencjonalnym bohatera i inne takie.

BeeMeR - Czw 19 Sty, 2012 09:53

Agn napisał/a:
stustronicowe rozkminy o bólu egzystencjonalnym bohatera i inne takie.
o jego mrrroczności, tajemniczości i bursztynowych/stalowych/przepastnych oczach? :P
co do Cherezińskiej pomyślałam to samo - że jest chlubnym wyjątkiem :oklaski:

traveller - Pią 20 Sty, 2012 21:38

AineNiRigani napisał/a:
kurcze, tez tak mam... jedynie fantasy ciagle mnie satysfakcjonuje. Cala reszta najzwyczajniej w swiecie nuzy i meczy ...

Moja serdeczna koleżanka, która zaczytuje się w fantasy rzekła, że trzeba mieć wyobraźnię, żeby lubić tego typu literaturę. A więc przyznaję - nie mam fantazji, choć przysięgam próbowałam np.Sapkowskiego. Chyba, że zaliczycie mi panie miłe Harego Poterra cz.1 tylko.

Agn - Pią 20 Sty, 2012 21:48

BeeMeR napisał/a:
o jego mrrroczności, tajemniczości i bursztynowych/stalowych/przepastnych oczach?

Coś w ten deseń... :lol:

Traveller, rodziców-wrogów fantasy często przekonuję argumentem, że dziecko czytające fantasy, to dziecko inteligentne, bo wbrew temu, co im się wydaje, nie czyta jakichśtam głupich bajek.
Ludzie czytają ulubione gatunki i nie ma w tym niczego złego. Ty nie lubisz fantasy - za to lubisz coś innego. Widzę po sygnie, że lubisz Coelho - ja z kolei jego nie trawię. Gdyby wszyscy czytali to samo, świat byłby nudny.

Anonymous - Sob 21 Sty, 2012 00:27

Mnie tez Coehlo nie podszedl, a naprawde probowalam go ugryzc od roznych stron. Nie moja estetyka. Natomiast fantasy sie rozkoszuje. I dobrze Ociec rzecze - polac mu za to trunkiem zacnym - bo nie jest wazne jaki gatunek sie preferuje, wazne ze sie w ogole czyta. Bo to ksiazka przenosi nas w inny swiat. A czy jest to swiat realny, z problemami w hodowli krolikow, czy tez fantasy z problem w hodowli smokow - to juz drugorzedne :)

Hania, nie zgadzam sie z Twoja przyjaciolka. To nie kwestia fantazji - bo ludzie czytajacy Coehlo maja tyle samo fantazji co ci czytajacy Sapka. Sadze, ze to jest kwestia proporcji Wewnetrznego Dziecka i Wewnetrznego Rodzica. Jesli przewaza Dziecko - to fantasy, bajki, mity zawsze beda ukochana lektura. Jesli dominuje Rodzic - nie bedzie rozumial fantasy, a co za tym idzie realizm w literaturze bedzie dla niego podstawa w lekturze...

Deanariell - Sob 21 Sty, 2012 09:53

AineNiRigani napisał/a:
Sadze, ze to jest kwestia proporcji Wewnetrznego Dziecka i Wewnetrznego Rodzica. Jesli przewaza Dziecko - to fantasy, bajki, mity zawsze beda ukochana lektura. Jesli dominuje Rodzic - nie bedzie rozumial fantasy, a co za tym idzie realizm w literaturze bedzie dla niego podstawa w lekturze...

Sądzę, że jest w tym sporo racji. :) U mnie na pewno zdecydowanie zawsze przeważało Dziecko. ;) Ale np. Admete... :mysle: U niej chyba te proporcje pozostają w idealnej równowadze - bo lubi SF i fantasy, a jednak ma bardziej praktyczne podejście do rzeczywistości ode mnie. :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group