To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Filary ziemi

Anonymous - Sob 28 Sie, 2010 23:18

Napiszę tylko łiiiii :serduszkate: i pójdę się przespać z wrażeniami :wink:
Z orginałem się baaaardzo rozminęli. Ale akurat to nie było najważniejsze

Admete - Nie 29 Sie, 2010 09:36

Ładne zakończenie, choć naszła mnie refleksja, że ludzie Zachodu zapomnieli, czym naprawdę były katedry i czym jeszcze są w innych miejscach - miejscami modlitwy. Ja naszą miejscową katedrę lubię, choć nie przypomina tych zachodnich. Z wierzchu skromna, wewnątrz ma piękne nagrobki, rzeźby i ołtarze. Niektórzy byli, to widzieli ;)
Anonymous - Nie 29 Sie, 2010 09:43

Admete napisał/a:
Niektórzy byli, to widzieli

I byli oczarowani. Ja lubię takie kościoły wiekowe, te nowe, są puste, zimne, może w tych starszych brzmi jeszcze echo modlitw ludzi, którzy już odeszli, i wznoszone były w innych celach a nie aby zaspokoić własną pychę....
Ale zgodzę się z Tobą Admete co do tego zapomnienia....

Harry_the_Cat - Nie 29 Sie, 2010 16:08

Ja oczywiscie nie widzialam odc 7 jeszcze.

Poczytalam fragmenty ksiazki - nie wiem, jak to przelozno na polski, ale po angielsku to mam wrazenie, ze pisarstwo Folletta, przynajmniej w tym wypadku, to jakas masakra. Moze calosc historii jest wciagajaca, ale postacie wydaja sie takie troche malo zywe i te wszystkie opisy jakos mnie nie przenosza w czasy katedr... I tej historii chyba tez nie chce zbyt analizowac w szczegolach, bo wiele rzeczy wydaje mi sie troche smieszne wrecz...

A jesli chodzi o serie, to oczywiscie sie wciagnelam i chce obejrzec do konca, i moze nawet ja pozniej zakupie, ale musze jednak wyznac, ze jest nierowna. Choc to pewnie wina materialu, na ktorym pracowali...

Fibula - Nie 29 Sie, 2010 17:09

Harry_the_Cat napisał/a:
Poczytalam fragmenty ksiazki - nie wiem, jak to przelozno na polski, ale po angielsku to mam wrazenie, ze pisarstwo Folletta, przynajmniej w tym wypadku, to jakas masakra.

Po polsku też bez zachwytu. Sądziłam, że to wina tłumacza plus brak wsparcia technicznego (redakcja, korekta), bo ostatecznie Follett wydaje dużo i zakładałam, że powinien pisać na pewnym poziomie, skoro go ciągle wydają. Ale może po prostu ma dobrego agenta ;) .

Agn - Nie 29 Sie, 2010 17:35

Follet pisuje thrillery, choć widzę, że ostatnio albatros wydaje także jego historyczne książki. We wstępie do angielskiego wydania (nie pamiętam, jak było w polskim) mówi, że dotąd tego typu książek nie pisał. Jednak widzę, że się rozkręcał i popełnił kontynuację Filarów..., jakąś Niebezpieczną fortunę i cośtam jeszcze. Niemniej to właśnie na thrillerach zrobił karierę (oraz niezłe pieniądze). Widocznie są pomysłowe i sprawnie się je czyta.
Styl bez rewelacji i na litość Eru ktoś mógłby mu powiedzieć, by sobie odpuścił sceny erotyczne, skoro kompletnie nie umie ich pisać. Ale pomysły ma całkiem niezłe. I tworzy postacie, które chwytają za serce (vide Philip).

Admete - Nie 29 Sie, 2010 17:42

Fibula napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Poczytalam fragmenty ksiazki - nie wiem, jak to przelozno na polski, ale po angielsku to mam wrazenie, ze pisarstwo Folletta, przynajmniej w tym wypadku, to jakas masakra.

Po polsku też bez zachwytu. Sądziłam, że to wina tłumacza plus brak wsparcia technicznego (redakcja, korekta), bo ostatecznie Follett wydaje dużo i zakładałam, że powinien pisać na pewnym poziomie, skoro go ciągle wydają. Ale może po prostu ma dobrego agenta ;) .


Ja już wspominałam, ze to jest ledwo poprawne czytadło, a opisy scen miłosnych są gorzej niz fatalne.

Harry_the_Cat - Nie 29 Sie, 2010 17:46

Admete napisał/a:
a opisy scen miłosnych są gorzej niz fatalne.


to nawet ciezko nazwac scenami milosnymi.... :roll: i w ogole momentami mam wrazenie, ze za duo uwagi w tej epickiej historii Follett poswieca seksowi...

Admete - Nie 29 Sie, 2010 17:47

Zgadzam się z Toba Harry i niestety to się czuło także w serialu, mimo że chyba złagodzili trochę. Mnie by się ta ksiązka podobała, gdyby było w niej faktycznie więcej o katedrach, a mniej o gwałtach :roll: I gdyby styl był lepszy.
Agn - Nie 29 Sie, 2010 17:47

To nawet nie są sceny miłosne, to zwykła obleśna pornografia. :obrzydzenie:
Harry_the_Cat - Nie 29 Sie, 2010 18:41

Cytat:
Jack opened Aliena's cloak and touched her breast. She thought her
breasts were too big, and she was sad that they were not as high and firm as
they had been before she had the children, but he seemed to love them just as
much, which was a great relief.


Zonk. :paddotylu:

Agn - Nie 29 Sie, 2010 18:50

To w sumie nie jest takie najgorsze, ot, harlequinowy standart. Ale ta pierwsza noc Jacka i Alieny razem... Ja rozumiem, można napisać ostrą scenę erotyczną, ale, do licha, niech ona będzie ze smakiem. A tu latają słówka, które czynią z erotyki pornografię. Jak nie "cock", to, przepraszam, "cunt". To jest naprawdę obrzydliwe.
Harry_the_Cat - Nie 29 Sie, 2010 19:02

Dla mnie ten tekst powyzej jest rozbrajajacy. Nie mam pojecia czemu ma sluzyc...

A jesli chodzi o te scene, ktora wspominasz, to sie calkowice zgadzam.

ETA:

Znalezione na LJ: 5 powodow, zeby ogladac Filary ziemi ~~ PICSPAM~~

Harry_the_Cat - Pon 30 Sie, 2010 13:35

Czyzbym byla pierwsza osoba, ktora obejrzala calosc?
Nie wierze.

Spoilery owbrazkowe:

Spoiler:


Swietnie Jacka postarzyli, nie?


Ostatnie dwa odcinki to spore odstepstwa od ksiazki - i mimo tych zmian wszystko wydaje sie i tak zbyt pospieszne.

Admete - Pon 30 Sie, 2010 15:25

Ja pisałam o zakończeniu, ale nie widziałam całości, bo serial nie podobał mi się aż tak bardzo, żebym go oglądała bez przewijania ;)
Anonymous - Pon 30 Sie, 2010 16:11

Harry_the_Cat napisał/a:
Czyzbym byla pierwsza osoba, ktora obejrzala calosc?
Nigdy w życiu kochana! całość skończyłam oglądać w sobotę wieczorem :mrgreen:
Harry_the_Cat - Pon 30 Sie, 2010 17:20

To gdzie komentarze????
Anonymous - Pon 30 Sie, 2010 17:31

W głowie, składam je do kupy :D

Jackowy avek :mrgreen: Harry widzę, że Jack Cię oczarowała, nieczęsto można u Ciebie zmianę avka zobaczyć..... :oklaski:


a i chciałabym z napismi oglądnąć, nibyrozumiałam, ale chciałabym mieć pewnośc, że rozumiałam dobrze :rumieniec:

Admete - Pon 30 Sie, 2010 17:33

W moim przypadku więcej komentarzy nie będzie ;) Harry poczekaj az wróci Praedzio ;)
praedzio - Pon 30 Sie, 2010 20:05

Praedzio wrócił chwilę temu i jeszcze troszkę nie w temacie. ;) Ale wędeczka zarzucona i kolacyjka się łowi. ;)

Aż miło popatrzeć, jak się tu rudo zrobiło. :serce: :mrgreen:

Anonymous - Pon 30 Sie, 2010 20:45

No praedzia zainicjuje dyskusję :mrgreen:
Agn - Pon 30 Sie, 2010 21:47

No właśnie, Kasiek zdradziła Ikera z rudzielcem. Świat się wali! :D

Ja też już skończyłam. Sos się nie znalazł, ale kogo interesuje sos w takich chwilach. Mnie tylko jedna rzecz zastanawia - albo ja coś przegapiłam, albo nie było Jonathana w tej części "10 lat później". I mam wrażenie, że bohaterowie za nic się nie zmieniają.

Przeraźliwie żal mi było żony Williama, ale tak jak przeczuwałam - przyłożyła rąsię do jego upadku (czy też zwisu ozdobnego). Straszne to było, co z nią zrobił. Że mamuśkę udusił, to i dobrze. W sumie się nie spodziewałam, że akurat on, ze wszystkich ludzi w tym serialu, pozbędzie się rodzicielki.
A w książce Waleran chyba został mnichem? Czy mnie się wydaje?
Alfreda mi nie żal. Acz podobało mi się, co mu Jack powiedział, gdy rozmawiali o unieważnieniu małżeństwa Alfreda i Alieny. Jack to fajnie ujął. Że jeśli Alfred nie unieważni małżeństwa, będzie latami uwiązany przy kobiecie, która tak naprawdę nie jest jego żoną i nie będzie mógł się ożenić z kimś innym, a także będzie robił za ojca nie swojego dziecka. Właśnie fajnie, że nie gadał, że to Jack i Aliena będą nieszczęśliwi, tylko że tu też jest ważne, by Alfred kiedyś mógł znaleźć szczęście.
A że nie podziałało, to inna rzecz.
Remigius, jak widzę, odpokutował. Trochę naciągany ten sąd był, szyty grubymi nićmi i rozegrany niemal po kowbojsku, ale mniejsza. Widać twórcy nie chcieli robić 9 odcinków (szkoda, 9 to taka ładna liczba :mrgreen: ).
Generalnie czegoś mi w tej końcówce brakowało. Ale nie umiem powiedzieć właściwie, czego. Przemowa o katedrach na końcu, no, obleci.

Anonymous - Wto 31 Sie, 2010 19:20

Agn napisał/a:
No właśnie, Kasiek zdradziła Ikera z rudzielcem. Świat się wali!

Pragnę żywo zaprotestować, Kasiek nie zdradza Ikera. Nie godzi się. Ot miło mi popatrzeć wciąż na mile wyglądającego młodzieńca, a Jack przyciąga spojrzenie i intryguje. To nie zdrada.... :wsciekla:

Agn - Wto 31 Sie, 2010 20:23

Dobra, dobra, grzeszysz w myślach z Jackiem. ;)

A poważnie - ładniutki ten twój avek. ^^

Harry_the_Cat - Śro 01 Wrz, 2010 01:21

No i co teraz zrobimy, jak sie skonczylo? :cry2:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group