Filmy - Disney oraz Krewni i Znajomi Królika ;-)
Anonymous - Śro 18 Mar, 2009 09:00
No fakt Madagaskar nie dorasta do pięt, Mulan czy Herkulesowi, ale (kurczę mam obsesję) sceny z Julkiem oglądam co rusz...muszę iść na odwyk.
spin_girl - Śro 18 Mar, 2009 09:57
Ja jednak wolę klasyki- sprzed czasów animacji komputerowej. Chociaż Madagaskar mi się podobał.
Anonymous - Śro 18 Mar, 2009 09:58
SPIN uratowałaś moje własne samopwyczucie smaku. już myślałam, że jestem spaczona..
spin_girl - Śro 18 Mar, 2009 10:02
| lady_kasiek napisał/a: | SPIN uratowałaś moje własne samopwyczucie smaku. już myślałam, że jestem spaczona.. |
A co? Też wolisz klasyki? Klasyki są piękne- te śliczne księżniczki, przystojni książęta, śpiewające ptaszki itd.
Anonymous - Śro 18 Mar, 2009 10:08
Lubię klasyki i podobał mi się Madagaskar
spin_girl - Śro 18 Mar, 2009 10:24
To musimy się kiedys umówić na seansik
Anonymous - Śro 18 Mar, 2009 14:25
Koniecznie zwłaszcza, że ja widziałam mało tych klasycznych bajek...
spin_girl - Śro 18 Mar, 2009 14:49
| lady_kasiek napisał/a: | Koniecznie zwłaszcza, że ja widziałam mało tych klasycznych bajek... |
No to wiesz...coco jumbo i do przodu
Anonymous - Śro 18 Mar, 2009 14:53
chyba zastosuję się do Twoich rad...
spin_girl - Śro 18 Mar, 2009 14:55
| lady_kasiek napisał/a: | | chyba zastosuję się do Twoich rad... |
ale wiesz, jakby Cię kto pytał, to nie była moja sugestia
trifle - Czw 19 Mar, 2009 13:35
Oglądam sobie właśnie "Madagaskar". Pierwszy raz w życiu. Mięczaki właśnie dotarły w dzicz i przerwały imprezę.
Ten debilowaty zwierz, co to wyginał śmiało ciało - król Julian, jak już wiem z Kaśkowego linka - jest przekomiczny
Uwaga, będę przemawiał
I ten głos pierwszego wiejskiego przygłupa
Anonymous - Czw 19 Mar, 2009 14:39
Nie pamiętam za dobrze jedynki :|
spin_girl - Czw 19 Mar, 2009 14:44
Na królu Julianie wzorowali się potem chyba Łowcy.B? Ten czarnowłosy w żółtym sweterku ma identyczna intonację.
trifle - Czw 19 Mar, 2009 14:44
Skończyłam. Nie no, porywające jakoś specjalnie to to nie jest.. Prócz króla Juliana i jego tekstów, no i zebra na widok imprezy - trzeba było wziąc soczek i chipsy
"Ręka mnie boli. Machaj za mnie... ale szybciej, ty głupia małpo"
Anonymous - Czw 19 Mar, 2009 14:59
kurczę muszę nr 1 oglądnąć bo jak na razie znam już na pamięć kwestie juliana z dwójki
Calipso - Czw 19 Mar, 2009 21:14
A pamiętacie kwestię "prosto w baniak" ?
Alicja - Wto 14 Lip, 2009 15:29
musze trochę odkurzyć ten temat
pojechaliśmy wczoraj z dziećmi na Epokę Lodowcową 3. Film dużo lepszy niż EL2 i trochę zabawniejszy niż część 1, co nie znaczy że od 1 lepszy. Trójka robiona była już chyba bardziej pod dorosłych niż dla dzieci, gdyż to dorośli wybuchali śmiechem w kinie, dzieci zaś zafascynowane były dinozaurami bardziej niż dowcipami. Maniek debiutuje w roli ojca, a Sid w roli...matki Film jest zabawny i dobry na pochmurne dni
BeeMeR - Śro 15 Lip, 2009 08:36
Kolega był na Epoce Lodowcowej 3 z latoroślą - mówi, że latorośl (ok. 7 lat) była zachwycona, on też dobrze się bawił, lecz "jakby to już wszystko gdzieś widział"
Alicja - Śro 15 Lip, 2009 10:05
jakby nie było, najlepszy zawsze jest pierwszy pomysł, pozostałe płyną już na fali powodzenia
Iwona - Śro 15 Lip, 2009 18:56
Byłam ostatnio w kinie na "Potworach kontra obcy" i powiem szczerze śmieszy i bardzo fajny
Alicja - Czw 16 Lip, 2009 08:06
Potwory kontra obcy jest całkiem niezłą animacją, świetny pomysł z przeniesieniem cech dobrych i odważnych osobników broniacych ludzkość na nazywanych przez ogół społeczeństwa jako potwory
jest tu rónież czynnik feministyczny : mężczyna nie okazuje się księciem z bajki ratującym ukochaną tylko przeciwnie, niedoszła panna młoda przejrzała na oczy i odkochuje się gdyż mężczyzna nie umiał stanąć na wysokości zadania. a ponadto wykorzystywał ją. Cóż, miłość nie zawsze kończy się dobrze
BeeMeR - Czw 16 Lip, 2009 09:40
| Alicja napisał/a: | Cóż, miłość nie zawsze kończy się dobrze | No, jeśli wykorzystywał ją, to zdecydowanie kończy się dobrze, jeśli do ślubu nie doszło
Nie zawsze przecież musi być ślub, żeby było dobrze
Alicja - Pią 17 Lip, 2009 14:27
może powinnam była opisać inaczej ten tzw. happy end, bo film kończy się oczywiscie happy endem.
Często jest tak, że panna młoda będac już " w bieli" przed samym ołtarzem zrezygnuje ze swojego "skarba", chwała im za to że mają odwagę na ten krok, choćby w takim momencie.
spin_girl - Nie 19 Lip, 2009 21:27
| Alicja napisał/a: | | chwała im za to że mają odwagę na ten krok, choćby w takim momencie |
no, nie wiem, czy to jest akurat najlepszy moment...
Alicja - Pon 20 Lip, 2009 07:54
nie twierdzę, że najlepszy jednak lepszy niż rozwód po roku czy dwóch, gdy miało się wątpliwości już przed ślubem
|
|
|