To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy

Anonymous - Sob 01 Lis, 2008 20:54

Gosiu Ty za często masz rację i sprowadzasz mnie na złą drogę :wink:


po drugim odcinku trzeciego sezonu(scena w hotelu) dochodzę do wniosku, ze związek Dereka i Adison jest ekh "ciekawy" :rotfl:
A Adison pijana to już mistrzostwo :rotfl: :rotfl:
i bardzo lubię "kapo" od początku, Ona jest złotym środkiem na humor dobry :mrgreen:

Gosia - Sob 01 Lis, 2008 20:57

Ciesze się, że zawsze mam rację ;)
Czyli jak rozumiem, już wkroczył na scenę Mark Sloan :mrgreen:
W trzecim sezonie naprawde polubisz Addison.
W 4 i 5 już jej nie ma i szkoda..

trifle - Sob 01 Lis, 2008 20:59

Noo, nie mam ostatniego odcinka :( Bo w moim pakiecie było co prawda 27 odcinków plus special, ale jeden odcinek był dwa razy pod różnymi tytułami.

Gosiu, dzięki :kwiatek:

Gosia - Sob 01 Lis, 2008 21:01

No to straciłaś najciekawszy....
Szybciutko go musisz obejrzeć ;) Moim zdaniem warto! Zwłaszcza końcówka jest emocjonująca.

Anonymous - Sob 01 Lis, 2008 21:10

Gosia napisał/a:
Zwłaszcza końcówka jest emocjonująca.

emocjonująca to za mało gejzer emocji noremalnie :mrgreen:

trifle - Sob 01 Lis, 2008 23:54

No i obejrzałam. Co za wieczór! :cry2: Najpierw koniec trzeciego sezonu Supernatural, a teraz tu :cry2: Meredith-Derek mnie nie rusza jakoś, ale Izzie, Danny, Cristina i biedny, leżący samotnie Burke, nawet Doc! :cry2:

Idę spać :cry2:

Anonymous - Nie 02 Lis, 2008 09:16

Oooo biedna trifle takie nagromadzenie uczuć :przytul:
Gosia - Nie 02 Lis, 2008 11:24

Wiedziałam, że zawsze Cię coś poruszy, nawet jeśli nie MerDer to Izzie...
Admete - Nie 02 Lis, 2008 11:37

Biedna Trifle zapodała sobie ostatnio uderzeniową dawkę emocji - połączenie końcówki III sezonu Spn plus śmierć Danny'ego. No ładnie...trzeba ją przytulić.

:hug_grupowy:

Gosia - Nie 02 Lis, 2008 15:05

No dobrze, obejrzałam odc. 6 sezonu 5 jeszcze raz z polskim sosem ;) i.. tu moje szersze nieco wrażenia:

Odcinek gorszy niż poprzedni i tym razem, o dziwo, muzyka taka sobie, a tak bardzo lubię fajne kawałki z GA. Z tego odcinka nie wybrałam żadnego dobrego utworu.
Przede wszystkim zniesmaczył mnie cały wątek ze świniami, to znaczy rozbawił mnie moment, gdy Hunt odsłonił kotarę i oczom praktykantów ukazały się leżace świnie i także zabawne było nadawanie im imion przez Lexie i ich późniejsze używanie przez Cristinę, podobały mi się także podejmowane przez nie próby ratowania ich życia, ale sam fakt, że Hunt użył na tych świniach noża i to na oczach praktykantów - zupełnie jakby to były zabawki - po to, żeby na końcu kazać je uśmiercić...
Tym razem w całej rozciągłości popierałam Izzie. To było nieludzkie i głupie i zupełnie nie potrzebne. Cieszyłam się, że Izzie mu nawrzucała. Rozczarował mnie Hunt jako postać. Rozumiem, że ma być twardy, bo to lekarz wojskowy, ale nic nie usprawiedliwia świadomego okrucieństwa na zwierzętach.
Tak sobie jednak myślę, że może wprowadzili ten motyw, żeby była dyskusja wokół serialu, żeby wprowadzić emocje związane z nauką i testami na zwierzętach? Na pewno przypuszczali, że ten temat wzbudzi kontrowersje.
Co do reszty - o dziwo, było mi żal Hahn, która otworzyła się na całego przed Callie, a ta pobiegła od razu na seks ze Sloanem, rozumiem, że mogła się wystraszyć podobnych deklaracji, ale czy seks z kimś innym jest sposobem na uświadomienie sobie, co naprawdę jest ważne? Sceny w dyżurce tym razem mnie nie rozbawiły, wręcz przeciwnie.
Callie - minus.
Podobała mi się w tym odcinku Meredith i jej Anatomic Jane. Zabawna była także ucieczka Cristiny i Mer przed Huntem.
Niezły wątek Izzie i Alexa, z tą ostatnią sceną w szczególności.
Derek coś ostatnio nie taki, jak być powinien, inaczej piszą mu rolę, nie wiem czemu - czyżby postanowili osłabić jego wysoką pozycję i popularność wśród widzów? Koniec z McDreamym? A może sam chce tej zmiany, bo ma dość swojego słodkiego wizerunku? Tyle, że jego postać nie jest obecnie pogłębiona psychologicznie, tylko raczej nijaka i irytująca...
Przypadek chirurgiczny był okay, dyskusje między Hahn i Bailey mogę zrozumieć, tym bardziej, że Hahn była przygnębiona poranną rozmową i tym samym zła.
No i na końcu Derek otworzył nową puszkę Pandory...

Admete - Nie 02 Lis, 2008 16:25

Dlaczego derek jest irytujący? Nie zrobił rpzeciez nic złego meredith. Nie pokłócił się z nią, niczym nie zranił...Było go więcej jako lekarza i to dobrze. Ostatecznie nie ma być tylko przystojnym dodatkiem do Meredith.
Gosia - Nie 02 Lis, 2008 16:34

Ale nie zauważyłaś, że ostatnio jest irytujący? Fakt, nie pokłócił się z Mer, na szczęście, ale jakiś taki ważny się zrobił, wciąz do kogoś ma pretensje, ma sprzeczki m.in. z Izzie, z Huntem. Nie musi być słodki, chociaż mógłby, ale ostatnio jego postać jest pisana jakoś tak nieciekawie.... Za mało ma do grania :(
Poprzedni odcinek był bardzo dobry z jego udziałem i trochę mi tego brakuje ;)

Admete - Nie 02 Lis, 2008 16:38

Gosiu zlituj się - facet słodki? ;-) To coś okropnego. Nareszcie jest prawdziwym facetem z jajami, a nie pluszową przytulanką ;-)
Gosia - Nie 02 Lis, 2008 16:42

Ja lubię pluszowe przytulanki :serduszkate:

No dobrze, facet ma być twardy, ale irytujący i przemądrzały? Nie!

Admete - Nie 02 Lis, 2008 16:45

Irytujący był zawsze, więc dla mnie to żadna różnica, a teraz przynajmniej widać, że jest człowiekiem. Nie mam zastrzeżeń i szczerze mówiąc nie widzę żadnych wielkich zmian.
Z innej beczki - Hunt mógł się zrobić dziwny, po tej całej zasadzce w Iraku, z której jako jedyny uszedł z życiem. Sam powiedział Cristinie, że teraz żyje "after".

Gosia - Nie 02 Lis, 2008 16:47

No wiem, to uzasadnienie zmiany w jego zachowaniu, ale chyba bardziej mi się podobał przed zmianą.

Co do Dereka, to wcześniej był denerwujący tylko chwilami, a teraz wyglada to na stałą tendencję ;) :(
Ja tam lubię, jak Derek jest słodki, i jak mowi różne miłe rzeczy :serce2:

Admete - Nie 02 Lis, 2008 16:53

Nie zdążyłam wcześniej Hunta polubić. Zobaczymy, co będzie dalej. Dopisałam coś wątku o Spooks ;-)
Gosia - Nie 09 Lis, 2008 13:07

Obejrzałam siódemeczkę. Bardzo dobry odcinek.
Właściwie wszystko mi się podobało, a wzruszyłam się najbardziej na scenie resuscytacji tej starszej kobiety. To było okropne i wstrząsające.
W tym odcinku podobał mi się Derek (wreszcie!) i Hunt (wreszcie! choć to trochę było jakby spoza jego charakteru, ale powiedzmy, że go naprawdę nie znałam), i Yang (dowiedzieliśmy się o niej czegoś więcej), i Mark (zabawny ze swoją porażką, której nie mógł znieść - porwał się z motyką na słońce :mrgreen: ) i Denny (ponowne wprowadzenie tej postaci mnie nie drażni i w sumie lubię jak się pojawia - wtedy uczucia Izzie przechodzą na inny, wyższy poziom, mam wrażenie - to wzruszające. Dobry był też pomysł z fantomem - to tak w odniesieniu do poprzedniego odcinka i treningu na świnkach - jak mógł szef tak zakpić z O`Malleya :mrgreen: ).
Dobry pomysł z pojawieniem się pacjenta, któremu ukradziono serce dla Denny`ego. To podobna sprawa jak z postawą Hahn, w sumie wychodzi jej postać dość negatywnie, ale przecież obiektywnie, mimo że współczujemy z Izzie, to Hahn ma rację - to było nieetyczne i powinno być zgłoszone - krycie się wzajemne lekarzy nie jest zjawiskiem pozytywnym i niczym dobrym dla pacjentów - ja wiem, że to wielki problem, bo ci sami lekarze mogą uleczyć wielu innych chorych, a inaczej pozbawieni byliby możliwości wykonywania zawodu, a i szpital by stracił. To ogromny problem i obie strony mają swoje racje. Nie ma tu dobrych rozwiązań.
Słowem bardzo dobry odcinek, takie GA chce się oglądać.

Admete - Nie 09 Lis, 2008 13:17

Ja na razie nie mam nastroju na kolejne GA. Może mi przyjdzie później. Na razie cieszę się nowym odcinkiem Bones :-D
Gosia - Nie 09 Lis, 2008 13:55

Link do świetnego artykułu o rezydenturze i systemie szpitalnym w USA
trifle - Pon 10 Lis, 2008 20:06

Obejrzałam sobie pierwszy odcinek trzeciej serii. Czuję, że wsiąknę znowu.
Biedna Izzie :( Nawet nie zdążyła się nacieszyć..
I kocham dr Bailey, jest najlepsza.
Podobały mi się te wtrącenia ujęć z przeszłości, z wieczoru zapoznawczego, z baru, jak Derek poznał Meredith.

Kiedy George i Derek siedzieli razem w szatni, George tak fajnie się żalił, że Derek to już tyle przeżył - ma żonę, kochankę, więc jak umrze "who cares?" :lol:

Jeszcze jeden odcinek...

trifle - Pon 10 Lis, 2008 21:15

Obejrzałam numer 2.
Rozwaliło mnie: On jest typem faceta, który przynosi twojej współlokatorce jedzenie, kiedy jest smutna! Sama nie wiem, którego bym wybrała :mysle: ;)

Anonymous - Pon 10 Lis, 2008 21:20

no ja jestem gdzieś na siódmym czy ósmym odcinku trzeciego sezonu.... wciąga mnie za bardzo... :frustracja:
Gosia - Pon 10 Lis, 2008 21:40

Zabawne są odcinki z rywalizacją weterynarza i Dereka :mrgreen:
Admete - Pon 10 Lis, 2008 21:42

Gosiu a ja cały ten watek ominęłam - przewijałam ;-) Okropna jestem, wiem...Ale pamiętaj o mnie jutro przy Spooks ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group