To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - "Jeżycjada"

Trzykrotka - Pią 07 Mar, 2008 18:37

Borejkowie już się odrealnili. Mama Borejko pisząca znakomite jednoaktówki, tata - Borejko - szkoda gadać. Ta rodzina miała duży potencjał (nawet ciąża pozamałżeńska się tam przytrafiła, porzucona żona, uciekająca panna młoda, nie zaliczona matura, wnuków cała masa, a jednak jakoś tak... nie przypominają już prawdziwej rodziny zza sąsiednich drzwi.
trifle napisał/a:

Cudowne są opisy tego, co Borejkowie czują stojąc przy stole wigilijnym :) I Elka z Tomkiem pod parasolem, niby po prostu idą.. ;)

Och, tak! ja zwykle mam mokre oczy przy tym opisie. Uwielbiam też wigilię na dworcu, z Terpentulą. Tam jest też tyle przeszywającego smutku, samotności, jest ten straszny żal zmarnowanej miłości, który dręczy przez lata jednego z dziadków Elki (Cyryla, czy Metodego? :mysle: ).
Oj, chyba sobie przypomnę to i owo! :banan:

Wiedźma - Pią 07 Mar, 2008 19:38

Trzykrotka napisał/a:

Och, tak! ja zwykle mam mokre oczy przy tym opisie. Uwielbiam też wigilię na dworcu, z Terpentulą. Tam jest też tyle przeszywającego smutku, samotności, jest ten straszny żal zmarnowanej miłości, który dręczy przez lata jednego z dziadków Elki (Cyryla, czy Metodego? :mysle: ).


O ile dobrze pamiętam to Cyryjka.

trifle - Pią 07 Mar, 2008 19:57

Tak, tak, Cyryjka. Metody miał żonę, on był tym odważniejszym, przebojowym. A Cyryjek całe życie był kawalerem. Terpentula mu przy tej wigilii powiedziała, że był głupi, bo ona jego kochała, a nie Metodego.
Anonymous - Pią 07 Mar, 2008 20:05

trifle napisał/a:
że był głupi, bo ona jego kochała, a nie Metodego.

ale że kazał wybierać to i się zbiesiła

Tamara - Sob 08 Mar, 2008 13:36

Aragonte napisał/a:
Tamara, ale pokazano, kim stała się później - obleganą przez mężczyzn księżniczką i łamaczką serc :wink: Starcza mi to za potwierdzenie, że przemiana okazała się trwała. Ja tam zresztą Idzie życzę jak najlepiej :mrgreen: Po prostu mnie to nie przekonało ;)


A pamiętasz , jak w "Kwiecie kalafiora" 14-letnia Idusia w sposób całkowicie pozbawiony kompleksów szykuje się na Sylwestra , na którego była zaproszona Gaba , ale nie chciała iść , więc Ida uznała , że ona pójdzie zamiast niej (chociaż nie była zaproszona)?
W "Idzie..." jest ciut starsz , więc ma silniejsze problemy z samoakceptacją jak to w wieku dojrzewania , ale jej wrodzony charakter ułatwia pozbycie się kompleksów .

Aragonte - Sob 08 Mar, 2008 13:42

A, o tej scence z "Kwiatu kalafiora" faktycznie zapomniałam :-)
No nic, wygląda na to, że musiałabym sobie przypomnieć sobie jeszcze raz Jeżycjadę pod kątem rozpracowywania charakteru naszej Idusi :wink:

Caroline - Sob 08 Mar, 2008 20:49

Sofijufka napisał/a:
Nie pamiętam, czy wklejałam - wątek o róznych szczegółach z epoki, niedostępnych dla dzisiejszej młodziezy..
http://forum.gazeta.pl/fo...5788&w=31030531
:shock: A wydawało mi się, że dużo wyłapałam tych musierowiczowych grepsów. A tu jeszcze tyle kwaitków. Dzięki Sofi!!
Ulka - Pon 17 Mar, 2008 22:21

Tamara napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Tamara, ale pokazano, kim stała się później - obleganą przez mężczyzn księżniczką i łamaczką serc :wink: Starcza mi to za potwierdzenie, że przemiana okazała się trwała. Ja tam zresztą Idzie życzę jak najlepiej :mrgreen: Po prostu mnie to nie przekonało ;)


A pamiętasz , jak w "Kwiecie kalafiora" 14-letnia Idusia w sposób całkowicie pozbawiony kompleksów szykuje się na Sylwestra , na którego była zaproszona Gaba , ale nie chciała iść , więc Ida uznała , że ona pójdzie zamiast niej (chociaż nie była zaproszona)?
W "Idzie..." jest ciut starsz , więc ma silniejsze problemy z samoakceptacją jak to w wieku dojrzewania , ale jej wrodzony charakter ułatwia pozbycie się kompleksów .

No właśnie.Może kompleksy Idy w "Idzie" są po prostu dziełem chwili, hormonów i opuszczenia w danym momencie życia. Natomiast w głębi Ida była pewną siebie, odważną potencjalną "łamaczką", stąd jedno, dwa słowa mamy + zmiana poziomu hormonów spowodowały taką zmianę. A w dalszych latach po prostu ujawnił się i okrzepł prawdziwy charakter(ek) Idusi :-) Może tak być w wieku dojrzewania szczególnie, przy huśtawkach nastrojów.

Gunia - Wto 29 Kwi, 2008 17:49

A ja dziś skończyłam "Czarną polewkę". Wstyd się przyznać, że z takim opóźnieniem, ale mój filozoficzny konflikt z bibliotekami w ostatnim czasie sprawił, że dopiero wczoraj po znajomości dostałam ją w łapki. Całkiem niezła, momentami umierałam ze śmiechu. Wierzyć się nie chce, że Józinek ma 9 lat. Gdyby miał ze 13-14, to może jeszcze jego filozofia by przeszła, ale to przegięcie. Za to jestem fanką Łusi i mam nadzieję, że słuszna okaże się hipoteza, że to ona będzie tytułową Sprężyną.
A poza tym to nie wiem, czy wspominałam, że uwielbiam Bernarda? :wink: I jestem wielką fanką Bodzia. Nie ma to jak powiew hm... świeżości w tym nieco zbyt nepotycznym światku. ;)

Tamara - Wto 29 Kwi, 2008 18:47

Józinek od urodzenia myśli jak dorosły i dlatego mnie ciut drażni :?
nicol81 - Wto 29 Kwi, 2008 21:54

Gunia napisał/a:
A ja dziś skończyłam "Czarną polewkę". Wstyd się przyznać, że z takim opóźnieniem, ale mój filozoficzny konflikt z bibliotekami w ostatnim czasie sprawił, że dopiero wczoraj po znajomości dostałam ją w łapki. Całkiem niezła, momentami umierałam ze śmiechu. Wierzyć się nie chce, że Józinek ma 9 lat. Gdyby miał ze 13-14, to może jeszcze jego filozofia by przeszła, ale to przegięcie. Za to jestem fanką Łusi i mam nadzieję, że słuszna okaże się hipoteza, że to ona będzie tytułową Sprężyną.
A poza tym to nie wiem, czy wspominałam, że uwielbiam Bernarda? :wink: I jestem wielką fanką Bodzia. Nie ma to jak powiew hm... świeżości w tym nieco zbyt nepotycznym światku. ;)

A na czym polega filozoficzny konflikt? :shock:
"Czarna polewka" rzeczywiście niezła- moim zdaniem najlepsza z najnowszych trzech...Bardzo podobało mi się załatwienie romansu Laury i Wolfiego, który mnie irytował w "Żabie".
Z Józinkiem istotnie przesadzone. Najśmieszniejsze, że Miągwa niby taki geniusz, a bardziej realistyczny.
Co do "Sprężyny"- słyszałam jużpewne nieoficjalne wieści spoilerowe :mrgreen:

Gunia - Czw 01 Maj, 2008 14:25

Z rozpędu kupiłam sobie cztery tomy Jeżycjady i planuję dozbierać kolekcję. Brakujące jedenaście powinnam zdobyć do sierpnia. ;) Przeczytałam "Idę sierpniową" i w efekcie płakałam pół godziny nad naszymi wspólnymi, z ówczesną Idą, problemami. To chyba ręka przeznaczenia, że kupiłam tę część, choć nie zamierzałam, bo miałam ochotę na coś z Bernardem. :roll: A teraz czytam sobie po kawałku "Kalamburkę".
Antuś - Śro 09 Lip, 2008 14:15

[quote="Gunia"]Brakujące jedenaście powinnam zdobyć do sierpnia. ;) /quote]

I jak zdobywanie? :wink:

Parę dni temu owładnięta letnim nastrojem postanowiłam zajrzeć do rodziny Borejków, a że Natalia jest jedną z moich ulubionych bohaterek, na pierwszy, w założeniu jedyny ogień, poszła ,,Nutria i Nerwus”. O naiwności! Już prawie zapomniałam jak ,,Jeżycjada" wciąga. No więc tak siedzę, czytam jedną za drugą i przy okazji postanowiłam odświeżyć wątek.
To prawda, że ostatnie książki pani Musierowicz są coraz mniej realne i pozbawione tej magicznej, Borejkowskiej atmosfery, ale przymykam na nie oko i powracam do tych pierwszych, ukochanych.
Muszę się przyznać, że też należę do wielbicielek Bernarda, więc kiedy czytam ,,Imieniy" i opis w zamierzeniu romantycznej wycieczki Grzegorza i Gabrysi do domku w lesie, w której Bernard w rezultacie im towarzyszy, płaczę ze śmiechu. Pozwolę sobie zacytować fragment :wink:

,,Wszedł Grzegorz.
- Skończyłem - obwieścił posępnie.
- Bardzo ładnie - pochwali go Bernard. - Pójdź tu, druhu, siadaj z nami. Nie przeszkadzasz nam w najmniejszym stopniu.
- Nie śmiałbym przypuszczać - mruknął Grzegorz i wymownie spojrzał na żonę, która, z miłości do niego, z najwyższym trudem opanowała wybuch homeryckiego śmiechu.
- Przepadam za rozmowami z tobą - zachęcił Grzegorza Bernard, uśmiechając się z całą życzliwością. - Przypominasz mi zawsze moją ciotkę, chłopkę z zapadłej wsi na Polesiu, która skończyła tylko pięć klas szkoły podstawowej.
- Dziękuję - powiedział Grzegorz, a Gabriela nagle wstała i wyszła.
- To dlatego, że masz tyle zdrowego, chłopskiego rozsądku - wytłumaczył mu Bernard."


Swoją drogą, Grzegorz jest idealnym materiałem na mężczyznę życia :wink:

Gunia - Śro 09 Lip, 2008 16:49

Antuś napisał/a:
Gunia napisał/a:
Brakujące jedenaście powinnam zdobyć do sierpnia. ;)


I jak zdobywanie? :wink:

Mam już całą Jeżycjadę od ponad dwóch tygodni. :D Babska część rodziny rozpoczęła więc wzmożoną lekturę. ;) Upolowałam też "Łasucha literackiego", "Całuski pani Darling", "Na Gwiazdkę" i "Dla zakochanych", co w sumie całkowicie zaspokaja mój głód Musierowicz. :mrgreen:

Antuś - Śro 09 Lip, 2008 20:12

:wink: Guniu, czy warto w takim razie pokusić się o ,,Na Gwiazdkę" i ,,Dla zakochanych", bo w sumie widywałam w księgarniach, a nie byłam przekonana... ?
trifle - Śro 09 Lip, 2008 22:27

Antuś napisał/a:
,,Wszedł Grzegorz.
- Skończyłem - obwieścił posępnie.
- Bardzo ładnie - pochwali go Bernard. - Pójdź tu, druhu, siadaj z nami. Nie przeszkadzasz nam w najmniejszym stopniu.
- Nie śmiałbym przypuszczać - mruknął Grzegorz i wymownie spojrzał na żonę, która, z miłości do niego, z najwyższym trudem opanowała wybuch homeryckiego śmiechu.
- Przepadam za rozmowami z tobą - zachęcił Grzegorza Bernard, uśmiechając się z całą życzliwością. - Przypominasz mi zawsze moją ciotkę, chłopkę z zapadłej wsi na Polesiu, która skończyła tylko pięć klas szkoły podstawowej.
- Dziękuję - powiedział Grzegorz, a Gabriela nagle wstała i wyszła.


To jest piękne :D Płakałam ze śmiechu jak to czytałam. Bernard rządzi :mrgreen:

Gunia - Pią 11 Lip, 2008 00:57

Antuś napisał/a:
:wink: Guniu, czy warto w takim razie pokusić się o ,,Na Gwiazdkę" i ,,Dla zakochanych", bo w sumie widywałam w księgarniach, a nie byłam przekonana... ?

Kupiłam, ponieważ bardzo lubię "Kulinarną serię" - te literackie przepisy mnie zaczarowały. Reszcie treści się jeszcze dokładnie nie przyglądałam, bo aktualnie biegam po "Kresoborze". ;-)

Antuś - Pią 24 Paź, 2008 19:52

Ponownie odświeżę wątek, gdyż ostatnio dostałam w prezencie ,,Poznań Borejków”, książkę stworzoną w konwencji albumu, lub raczej przewodnika, której autorką jest m.in.: Dorota Szczerba, córka prof. Zbigniewa Raszewskiego, tego samego, który cykl książek Małgorzaty Musierowicz ochrzcił Jeżycjadą :wink:
Czuję potrzebę pochwalenia się tym prezentem, bo jest naprawdę ujmujący, obok bardzo klimatycznych zdjęć, dużo tu opisów mniej i bardziej znanych zaułków Poznania, w których krzyżowały się losy bohaterów Jeżycjady, każde miejsce opatrzone stosownymi cytatami z powieści.
Całość podzielona jest na związane z konkretnymi bohaterami szlaki i tak mamy tam: Klasyczną miłość (Mila i Ignacy), Cielęcinę na wieży (Cesia i Hajduk), Filipa czy Robrojka (ulubiona Natalia) i wiele innych.
Uwierzcie, że miło się spaceruje, a jeszcze lepiej byłoby wykorzystać ,,przewodnik” w terenie, kto wie, może kiedyś... :wink:

Gitka - Wto 04 Lis, 2008 16:17

Już w sprzedaży

SPRĘŻYNA
Małgorzata Musierowicz




Śmieszna, miła, wzruszająca! Kolejna powieść Małgorzaty Musierowicz odpowiada na pytanie: kto był sprężyną ważnych wydarzeń w rodzinie Borejków? Dalsze losy ulubionych bohaterów, kolejna porcja humoru i optymizmu.
Łusia Pałys w roli sprężyny wszystkich nieoczekiwanych zdarzeń. Czy związek Tygrysa i Wolfiego przetrwa? Jaką rolę odegra Mozart, a jaką róża „Nuits de Young”?

http://www.gandalf.com.pl/b/sprezyna/n031108/
http://esensja.pl/ksiazka...&idobiektu=2533

Gunia - Wto 04 Lis, 2008 18:32

Cena urocza. :roll: Ale co zrobić, trzeba nabyć... ;)
Anonymous - Śro 05 Lis, 2008 11:24

ja pewnie skorzystam z biblioteki. Moja determinacja do kupna Jezycjady zakonczyla sie kilka lat temu.
Sofijufka - Śro 05 Lis, 2008 11:35

moja też
Tamara - Śro 05 Lis, 2008 22:05

Ja tradycyjnie poczytam w księgarni :mrgreen:
RaczejRozwazna - Pią 07 Lis, 2008 15:49

Tamara napisał/a:
Ja tradycyjnie poczytam w księgarni :mrgreen:


Dobry pomysł :mrgreen: jutro wybiorę się do empiku :-P

RaczejRozwazna - Śro 12 Lis, 2008 18:01

No i co, czytał ktoś? jakie wrażenia? Do empikiuu jeszcze nie dotarłam... :ops1:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group