To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

BeeMeR - Nie 28 Lis, 2021 22:39

O, już się pozmieniało i to co pisałam o Full House nie do końca jest aktualne ;)
Główni wrócili z Korei cudownie zaświergoleni :serduszkate:
Pan nawet zaczął pomagać w pracach domowych i flirtują słodko - i właściwie tu by można dramę zakończyć, lekko zmieniając postanowienia kontraktu i to by było spoko 16 odcinków.
No ale trzeba było zapełnić czymś zapełnić kolejne 4 odcinki i obawiam się, że szykują się smęty...

Z Drugą to jest tak, że w czasach podstawówki ona zaopiekowała się nim (po śmierci siostry, co traumatycznie przeżył), a on jej obiecał, że jak dorośnie to on się będzie nią opiekował niezależnie od okoliczności - i stara się honorować tą dziecięcą obietnicę, niezależnie od tego, że nie ma już za bardzo ochoty i że Drugi mu tłumaczył, że to po ślubie powinno się zdezaktualizować. A Druga skoro nie może mieć Drugiego, to chce korzystać z innego Piętaszka, i jej żądania są coraz bardziej wygórowane - zjedz ze mną obiad, napij się drinka, pojedźmy na wakacje nad morze - do żonatego mężczyzny, zainteresowanego wyraźnie żoną, nieważne, że kumpla od młodości.
Żona szybciej niż się spodziewałam miała dość tej sytuacji - no i prawidłowo. Drugi zadeklarował zainteresowanie panną, co może mało jest prawdopodobne, ale niech im tam będzie. Kuzynka i kuzyn to niezłe sępy, z poziomem empatii równym Lidii Bennett :bejsbol:

Dobra strona jest taka, że przeklęta piosenka nie gra, tylko jakieś smęty, zła, że jest nudno....
Okropnie nudno... No bo problem jest z tyłka wzięty i naciągnięty poza granice przyzwoitości :spi: .
Trochę potrwa zanim główny sobie przewartościuje pewne sprawy i osoby i para będzie mogła żyć znów radośnie i szczęśliwie :czekam2:
Zostały mi jeszcze trzy odcinki ale to już chyba nie dziś.

Trzykrotka - Nie 28 Lis, 2021 22:53

Ha, Admete :banan: Drama jeszcze młoda, ale naprawdę dobrze rokuje i się rozwija. Nawet postaci drugo i trzecioplanowe są jakieś, a głowni mają dobrze rozpisane charaktery. No i aktorzy kozie spod ogona nie wypadli.

BeeMer :rotfl: zabiłaś mnie tłumaczeniem refrenu :rotfl:
A propos Sorry Sorry, to chciałam dorzucić jeszcze słówko o Work Later. Ze ja jednak kompletnie nie rozumiem tej koreańskiej tolerancji dla chlania. Soju podobno jest dość słabe, ale jednak zlopanie go przez całą noc musi przynieść skutki. Choćby pokroju urwanego filmu i powolnego odzyskiwania pamięci na drugi dzień, w którym raptem okazuje się, że nie dość, że "przespałam się z tym palantem," to jeszcze z własnej inicjatywy. Sam fakt, że facet zakochuje się w permanentnie prawie pijanej dziewczynie, że ją będącą w tym pijacki ma zamroczeniu pielęgnuje i niańczy - :obrzydzenie: Więc niezależnie od zalet dramy, temu wątkowi mówię nie.

Nie mam wifi, bo nie jestem u siebie. Wprowadziłam się na tydzień lub dwa do moich ulubionych podopiecznych. Ich pani poleciała do Londynu i tym razem zamiast wieźć ich do mnie zaproponowała, żebym to je z nimi zamieszkała. W ferworze różnych zajęć zapomniałam zapytać o hasło. Jutro to zrobię.

BeeMeR - Pon 29 Lis, 2021 00:10

Trzykrotka napisał/a:
Nie mam wifi, bo nie jestem u siebie. Wprowadziłam się na tydzień lub dwa do moich ulubionych podopiecznych.
No to oby się udało odczarować wifi :kwiatek:
Admete - Pon 29 Lis, 2021 04:27

Motyw z pisaniem listu z przeprosinami był przezabawny i świetnie zagrany z obu stron. Uśmiałam się setnie.
BeeMeR - Pon 29 Lis, 2021 08:21

Admete, o takiej morderczej godzinie wstajesz? :paddotylu:
BeeMeR - Pon 29 Lis, 2021 10:25

Seul na piechotę - sympatyczny filmik turystyczny, bez związku z żadną dramą ;) (trafiłam nań obczajając jedno z miejsc ;) ), sama bym odwiedziła niektóre miejsca :serce:
Linki do miejsc w opisie
https://www.youtube.com/watch?v=cQrh18ckc-Y

Loana - Pon 29 Lis, 2021 11:56

Admete napisał/a:
Motyw z pisaniem listu z przeprosinami był przezabawny i świetnie zagrany z obu stron. Uśmiałam się setnie.

Admete, a o jakiej dramie piszesz?

FULL HOUSE
BeeMeR napisał/a:
Zapomniałam nadmienić, że główni tańczyli do nieśmiertelnej piosenki "Sorry Sorry" podczas jakiegoś przedstawienia

Bardzo lubię tą piosenkę :) Natomiast u mnie tłumaczenie irytującej piosenki było po angielsku jak juz było, więc grzecznie ignorowałam :P Jednak polskie tłumaczenie powala mocno, jest bardzo... rozbudowane ;)

BeeMeR napisał/a:
I bardzo mi się podoba reakcja Głównego gdy się zorientował w kwestii tej sympatii Drugiego "sorry, ale zobaczyłem (i udajmy, że poderwałem) ją pierwszy" :oklaski: I dalej są kumplami - da się? da

O, to było chyba w tej części, co przewijałam, muszę to obejrzeć na spokojnie, bo ominęłam taki ładny fragment :P
Też kibicowałam Głównemu, jak się odcinał po ślubie. Co mu potem odwaliło to nie wiem -_- strzelam, że scenarzysta ;)

BeeMeR napisał/a:
Ona do piątego odcinka bardzo mi się podobała, sensowna, piękna kobieta biznesu, która doskonale wie kogo chce (Drugiego) a kogo traktuje jak przynieś-wynieś-pozamiataj (Głównego). (...) Czemu on znowu lata jak z piórkiem na każde wezwanie- pojęcia nie mam. Albo echo pierwszej miłości wciąż się tli albo mu jej żal.

O zobacz, a ja jej nie polubiłam od początku :P nie wiem czemu, może właśnie przez to lekceważące zachowanie wobec Głównego. A potem to już tylko gorzej było, bo się zrobiła taka niemiła i złośliwa. I nie rozumiałam właśnie, czemu Główny ciągle tak lata za nią, wkurzające to było.

BeeMeR napisał/a:
Pan nawet zaczął pomagać w pracach domowych i flirtują słodko - i właściwie tu by można dramę zakończyć, lekko zmieniając postanowienia kontraktu i to by było spoko 16 odcinków.

Miałam te same myśli! Że już tak ładnie zaczęło się układać i mogłoby już tylko pójść do przodu. Ale nie, musieli wrócić, Głównemu odwaliło nie wiem co, Drudzy się wtrącali. No zapełniacze, ale wkurzające.

BeeMeR napisał/a:
Kuzynka i kuzyn to niezłe sępy, z poziomem empatii równym Lidii Bennett

Masz na myśli siostrę i jej męża? Czy jakie kuzynostwo, bo nie kojarzę żadnego.

BeeMeR napisał/a:
Trochę potrwa zanim główny sobie przewartościuje pewne sprawy i osoby i para będzie mogła żyć znów radośnie i szczęśliwie

No niestety, końcówka dla mnie była przeciągnięta i nie do końca złapałam, co w sumie spowodowało, że się rozstali, bo nie wyłapałam idei pewnych zachowań :P Ale przynajmniej na pocieszkę jest ostatni odcinek, więc chociaż można się pocieszyć :)

BeeMeR - Pon 29 Lis, 2021 12:13

Skończyłam Full House - słodka drama, cieszę się, że mnie Loana zachęciła :kwiatki_wyciaga:
Nie jest to drama doskonała, ale takich nie ma albo prawie nie ma ;) ale oglądało mi się w dużej mierze cudnie, a choćby ze względu na wycieczki do Korei oraz bardzo radosną parę było warto :mrgreen:

Poprzeskakiwałam sobie rozstaniowe odcinki i wydaje mi się, że tam nie ma nic takiego ciekawego, jedna scena rowerowa ładna, ale jej wymowa osłabiająca "chciałbym ale nie mogę bo jak miałem 10 lat obiecałem, że zajmę się Drugą :zalamka: "
Finalny odcinek ładny, to czwarta wyprawa do Korei, tym razem faktyczny, nie tylko nominalny miesiąc miodowy :serduszkate:

Znowu trochę zwiedzamy, między innymi Gangchon Rail Park:
https://www.koreatodo.com/gangchon-rail-bike-park

ale przede wszystkim cieszymy się swoim towarzystwem :love_shower:
(na pierwszym zdjęciu śmieci - tego w koreańskiej dramie nam nie pokażą i nic dziwnego ;) )


Podobało mi się też rowerowo-ławkowe ujęcie etapów związku


A to Bangkok tj. objeżdżaliśmy ten wspaniały pomnik kilka razy ale nie wiem co to - może kiedyś zwiedzimy i to miasto ;)


I kilka innych kadrów:


Z głupotek - jak oni tańczyli walca wiedeńskiego :rotfl:

BeeMeR - Pon 29 Lis, 2021 12:31

Loana napisał/a:
tłumaczenie irytującej piosenki było po angielsku jak juz było, więc grzecznie ignorowałam Jednak polskie tłumaczenie powala mocno, jest bardzo... rozbudowane
Oj tak, piosenka wróciła w finale z mocą, tłumaczenie ponownie na kadrze z fontanną, na wypadek gdyby ktoś nie załapał poprzednio :twisted:
Ale w gruncie rzeczy ten refren doskonale oddaje rozterki emocjonalne głównego pana, który zmuszony jest "opiekować się" dorosłą, pełnosprawną i pełnosprytną kobietą, podczas gdy wolałby spędzać czas z inną :czekam2:

Loana napisał/a:
O, to było chyba w tej części, co przewijałam, muszę to obejrzeć na spokojnie, bo ominęłam taki ładny fragment
To było gdzieś niedługo po ślubie. Ja kibicowałam Drugiemu, żeby sobie znalazł pannę z zewnątrz (a widać było, że poderwać umie bo to zrobił wystawiając Drugą gdy mu się narzucała), wątek pod koniec gdy zainteresował się główną uważam za nietrafiony - czymś jednak trzeba było zapchać ze trzy odcinki. Niemniej on jest jak kot - spadnie na cztery łapy, nie mam obaw ;)

Loana napisał/a:
Masz na myśli siostrę i jej męża?
Tak, bo jak rozumiem to nie jest siostra rodzona (panna była jedynaczką) ale cioteczna. U mnie na zmianę nazywaną ją siostrą albo kuzynką - urok tłumaczenia robionego wespół zespół przez kilka osób.
Na koniec próbowano tą parę rehabilitować, czyli oni bez wstydu na bezczela próbowali ciągnąć więcej kasy od głównych :uzi:
No i "mamuty wyginęły" pojawiły się faktycznie w którejś retrospekcji w tłumaczeniu ;)
Mamuty zostały ewidentnie oswojone, udomowione i wychowane :twisted:
Para ma wspólne żarty, przyzwyczajenia i plany na przyszłość plus Koreę, która zawsze będzie dla nich szczególna i gdzie będą niewątpliwie wracać :serce: - bardzo mi się podoba ta para, i jego rodzina też fajna, z babcią na czele.

Loana napisał/a:
No niestety, końcówka dla mnie była przeciągnięta i nie do końca złapałam, co w sumie spowodowało, że się rozstali, bo nie wyłapałam idei pewnych zachowań
Nie jestem pewna czy tam są jakieś idee :P Po prostu kilka odcinków do zapełnienia, a rozstanie jest obligatoryjne.
Konflikt z ojcem też był z tyłka wzięty i dał się rozwiązać w 5 minut rozmowy. Rozstanie rozumiem o tyle, że panna miała dość jak ją wystawiał dla Drugiej - plus musieli przedefiniować (odrzucić) kontrakt, co im się bardzo dobrze udało na koniec.

Admete - Pon 29 Lis, 2021 12:55

Pisałam o dramie Red sleeve cuff.
Trzykrotka - Pon 29 Lis, 2021 13:58

Admete napisał/a:
Pisałam o dramie Red sleeve cuff.

Doskonała była ta scena :rotfl: W ogóle cudne są chwile, gdy pani korzysta z mózgu i bogatego słownictwa żeby się wyślizgać z jakiejś sytuacji, a pan w te pędy ją na tym przyłapuje i nie pozwala. Dwie bystre glowy się dobrały.

Loana - Pon 29 Lis, 2021 14:29

BeeMeR napisał/a:
Skończyłam Full House - słodka drama, cieszę się, że mnie Loana zachęciła :kwiatki_wyciaga: Nie jest to drama doskonała, ale takich nie ma albo prawie nie ma ;) ale oglądało mi się w dużej mierze cudnie, a choćby ze względu na wycieczki do Korei oraz bardzo radosną parę było warto

Ja się bardzo cieszę, że Ci się spodobała :) Ty mi podrzuciłaś "That Fool" - a to też było miłe i słodkie. Właśnie takie dramy mi się podobają i takie mogę oglądać, jakbyś na jakąś podobną trafiła dawaj proszę znać :) Nie mamy takiego samego gustu w 100% (vide Goblin), ale podobają nam się podobne zwykłe słodkie dramy, więc mogę korzystać z Twoich podpowiedzi :)
Zauważyłam, że podchodzą mi dramy z uśmiechniętymi bohaterami i takie, gdzie główna para się szanuje i dba o siebie. Bo może tutaj Główny miał momenty, gdzie zachowywał się jak rozpieszczony przedszkolak, ale potrafił się ogarnąć i przeprosić. I jak nie miał odpału "muszę dotrzymać obietnicy z rzyci bo scenarzyście tak pasuje" to naprawdę widać było z jego strony mocne zaangażowanie w związek.

BeeMeR napisał/a:
Poprzeskakiwałam sobie rozstaniowe odcinki i wydaje mi się, że tam nie ma nic takiego ciekawego, jedna scena rowerowa ładna, ale jej wymowa osłabiająca "chciałbym ale nie mogę bo jak miałem 10 lat obiecałem, że zajmę się Drugą :zalamka: "
Finalny odcinek ładny, to czwarta wyprawa do Korei, tym razem faktyczny, nie tylko nominalny miesiąc miodowy

Ej, no ja też przeskoczyłam to, bo mnie wkufiało :P To obydwie nie wiemy do końca, co tam się zadziało. Połowa to były restrospekcje, tyle kojarzę :P Mnie wnerwiło, że właśnie Główny "musiał zająć się Drugą" bo obiecał, ale przecież nie obiecywał, że będzie się zajmował sam -_- mógł poprosić Główną o pomoc, wytłumaczyć, że kiedyś coś obiecał i dla niego jest ważne to dotrzymać, ale nie chce, żeby ona to zrozumiała, że ją odrzuca, bo jej nie chce odrzucić, tylko dotrzymać słowa dla swojego dobrego samopoczucia. I czy mogłaby mu towarzyszyć w wizytach np. Naprawdę na tyle wydawali się obydwoje dojrzali, że takie rozwiązanie by spokojnie przeszło wg mnie. Ale nie, musieli zrobić wielkie rozstanie, żeby on mógł w końcu napisać tą piosenkę czy tam piosenki i żeby mogli się zejść...
Czwarty odcinek mi troche wynagrodził te rozstaniowe smęty. Rozbawiło mnie co prawda, że nagle on miał klucz do kłódki (a skąd, skoro dał go Głównej z okazji urodzin i nie było nic o tym, że mu oddała, albo ja nie zauważyłam). Ale podobało mi się, że wynajął sobie tą przyczepę, bo ona kiedyś wspomniała, że chciałaby w takiej nocować :)
Plus zachowanie Drugiej było naprawdę wredne, niby potem się przyznała, że była egoistyczna, ale nadal - okropna postać. Przy niej Drugi to jak anioł wypadł. Za duży ten kontrast między nimi zrobili :P

BeeMeR napisał/a:
Podobało mi się też rowerowo-ławkowe ujęcie etapów związku

O, jak to ładnie się ułożyło. Zwróciłam uwagę na to, że coraz bliżej siedzieli, ale opuściłam jakoś jego samotne siedzenie. Ładnie to zrobili :)

BeeMeR napisał/a:
Z głupotek - jak oni tańczyli walca wiedeńskiego :rotfl:

A kiedy tańczyli? Chyba coś przegapiłam :P

Admete - Pon 29 Lis, 2021 15:27

BeeMeR napisał/a:
Admete, o takiej morderczej godzinie wstajesz?


Tak, od poniedziałku do piątku. O 6 wychodzę z domu.

Junho i Panna Zombiaczka są świetni. Miło się ogląda serial, gdy oboje główni są dobrze zagrani i napisani. Junho jak zawsze niezwykle naturalny.

Loana - Pon 29 Lis, 2021 16:51

Obejrzałam na przewijaniu 15 odcinek Porcelanowego Króla - rozbawiła mnie scena chowania się po krzakach na koniec :P To miała być romantyczna scena i w sumie taka była, ale mam nadzieję, że nikt ich tam w tych krzakach nie wypatrzył, bo scenarzyści sobie trochę odpuszczają ostatnio i te sceny jak ich nakrywają są lekko absurdalne :P Tzn może nie scenarzyści a ci co ustawiają aktorów na planie :P
Wieczorem obejrzę jak już będą napisy, bo tradycyjnie przeskakiwałam wszystkie dłuższe pogadanki. I tak nic nie rozumiem co mówią, to sobie odpuszczałam :P Zaskakująco spokojny ten odcinek był, czyli idąc ich tradycją (jak na razie mam wrażenie, że w ciągu tygodnia jeden odcinek jest do śmiechu albo miły, a jeden z dramą i poczuciem zagrożenia albo trupem :P ) jutro będzie drama i smutno :( Ale patrzmy pozytywnie, 15 odcinek i jeszcze wszyscy główni bohaterowie żyją :P
Edit: obejrzałam podgląd do 16 odcinka... miałam rację, ależ będzie drama. Zaskoczyli mnie, nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Nadal nie widać, czy się drama skończy dobrze czy źle, ale obawiam się jednak tego smutnego zakończenia :(

Loana - Pon 29 Lis, 2021 17:34

Coś chyba jest wysyp dram o "chlaniu" - bo tu też drama z alkoholem w jednej z głównych ról ;)
https://mydramalist.com/687857-when-flowers-bloom-i-think-of-the-moon

Admete - Pon 29 Lis, 2021 19:01

A ja po 3 odcinku Red sleeve. Zachwyconam, że często pisze BeeMer ;) Nie tylko głowni świetnie napisani i zagrani, ale i pałacowe intrygi nie nudzą. Stary król jest intrygująca postacią, poza tym młody przyjaciel następcy tronu tez ma swoje własne plany, intrygi. Do tego dochodzą zakulisowe działania kobiet - tych z królewskiego rodu i tych uplasowanych niżej - wśród dam dworu. Może to dlatego, że scenariusz opiera się na powieści.
Trzykrotka - Pon 29 Lis, 2021 20:45

Faktycznie, znów o alkoholu, wręcz o bimbrze piszą. Nefryt w obsadzie i Hyeri :mysle: i to chłopię ładne które nie umie grać. Obsada nie bardzo, ale może być zabawnie.
Widzialam - a propos obsad, że Hyunk Sik po Happiness ma już następny projekt, tym razem dramę romantyczną. Nie bardzo cieszę się na partnerkę - to dziewczyna z My Name, pamiętamy ją jako piękną niemotę - księżniczkę z 100 days My Prince. Strasznie ostatnio prze do przodu, a ja nie mam do niej przekonania.

Admete :banan: ogromnie się cieszę że ci się podoba, bo mnie - bardzo, a w zespół miłej się ogląda. Miałam tylko spróbować, a zostałam złapana na wędkę i świetnie mi się dramę ogląda.
Wobec wsxystkich intryg cieszy mnie świadomość, że bohater Jun Ho był w historii Korei dobrym królem.

BeeMeR - Pon 29 Lis, 2021 20:59

Loana napisał/a:
potrafił się ogarnąć i przeprosić
Tak, to była chyba główny przekaz dramy, o tym też była scena podczas rozstania, gdy Mike łaził wspominkowo tu i tam i wpadł też na dancing i porozmawiał z byłym absztyfikantem babci, który mu powiedział, że do tej pory żałuje, że nie przeprosił jak się o cośtam pokłócili.

Loana napisał/a:
To obydwie nie wiemy do końca, co tam się zadziało.
Ja tam wszystko wiem tj. nie mam poczucia, że mi coś umknęło :mrgreen: Zresztą widziałam dość (np. okropną scenę, w której Druga wyegzekwowaszy milczące przyznanie do afektu względem żony powiedziała, że "nie obchodzi jej kogo on kocha, byleby się nie opiekował" co rozumiała jako przyjedź, przywieź, zrób, bo ta postać konsekwentnie nigdy nie pytała o jego zdanie czy plany tylko wydawała polecenia), nie musiałam natomiast katować się tym jak któreś siedzi gdzieś samotnie i płacze :P
No i jak Główny chodzi sam wszędzie tam, gdzie wcześniej łazili z panną, w kraju i Korei obejrzałam ;) I jak panna wreszcie napisała dobry scenariusz :mrgreen:

Loana napisał/a:
mógł poprosić Główną o pomoc, wytłumaczyć, że kiedyś coś obiecał i dla niego jest ważne to dotrzymać, ale nie chce, żeby ona to zrozumiała, że ją odrzuca, bo jej nie chce odrzucić, tylko dotrzymać słowa dla swojego dobrego samopoczucia
W końcu jej to powiedział, ale już po rozstaniu, dureń. Mnie wkurzył okropnie (prócz autostrady) gdy nie umiał jej posłać smsa z informacją "coś mi wypadło, spotkamy się w domu" gdy się umówili na kolację, żeby nie czekała na niego jak głupia. Nic innego - niech sobie idzie, jak już musi, ale da znać.
No ale podobało mi się, że panna mu wyraźnie mówiła zawsze kiedy coś zrobił nie tak - albo działaniem (wyprowadzka, zablokowanie jego numeru) albo prosto z mostu, jak - nie oszukujmy się - trzeba, że przekaz został zrozumiany przez płeć przeciwną :P Żadnego cierpienia w milczeniu w imię chorej idei tylko bardzo zdecydowanie kazała się traktować dobrze - szkoda, że nie stosowała tego do kuzynki z mężem :bejsbol:

Loana napisał/a:
Rozbawiło mnie co prawda, że nagle on miał klucz do kłódki
Zwłaszcza, że raz już jej go dał i to tego samego dnia wieczorem (co było bardzo sympatyczne :mrgreen: ), w urodziny dał jej laptopa, co też było trafione. I pozwolił się napić wina, a w samolocie nigdy już nie pozwoli :lol:
(dość symbolicznie to nakręcono, doceniam ;) )

Loana napisał/a:
A kiedy tańczyli? Chyba coś przegapiłam
Na dancingu dla emerytów - nie główni, ale staruszki drobiły w miejscu, no ale im to już wszystko wolno ;)

Podobało mi się jeszcze to, że ona miała ładne, pasujące do figury sukienki - a w dramach koreańskich nie zawsze jest to takie oczywiste ;)

BeeMeR - Pon 29 Lis, 2021 21:04

Admete napisał/a:
A ja po 3 odcinku Red sleeve. Zachwyconam, że często pisze BeeMer
Fajnie, zainteresuję się jak będzie więcej odcinków :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
to chłopię ładne które nie umie grać
Żeby to tylko jeden był taki ;)

Co by tu nowego.... Jak obejrzę powodzie na Jirisan ;)

Admete - Pon 29 Lis, 2021 21:05

Trzykrotko oglądam właśnie czwarty odcinek Red sleeve i dostałam ataku śmiechu przy scenie w bibliotece. Oni oboje świetnie razem wypadają, mają chemię, ale też wygrywają pięknie sceny komediowe. Jak dziewczyna pada co chwilę na kolana, a wcześniej solą rzucała na prawo i lewo :lol: I miny Junho, brewka w jedną stronę, w drugą, stoicki spokój - pozornie 😉
Trzykrotka - Pon 29 Lis, 2021 21:26

Ona ma temperament, trzeba jej to przyznać :rotfl: Z tą solą to było doskonałe. Mam nadzieję, że jej go nie "amputują" jak już dojdzie do romansu.
Admete - Pon 29 Lis, 2021 21:35

I jak topiła naczynie do wody 😁 Oby się jakoś bardzo nie zmieniła, bo jest doskonała.
BeeMeR - Pon 29 Lis, 2021 23:45

Na chwilę obecną jestem obrażona na Jirisan :foch2:
Trzykrotka - Wto 30 Lis, 2021 06:28

BeeMeR napisał/a:
Na chwilę obecną jestem obrażona na Jirisan :foch2:

Ocho...? :( Nawywijali w 12 odcinku?

BeeMeR - Wto 30 Lis, 2021 09:11

Znaczna część odcinka (powodzie) podobała mi się bardziej niż uprzednio pożary, ale cóż, morderca wciąż działa i niestety dobrze się domyśliłam kogo zaatakuje, no i choć odwlekłam ostatnie kilka minut to jednak nic to nie zmieniło...
Najpewniej, bo oczywiście jest cliffhanger, ale obawiam się że tam nie ma szans.

Nawiasem, akurat wczoraj fb mi podsunął zdjęcie (jakoby, na poły wyglądało jak rycina, Sukiennice były do połowy w wodzie Św. Wojciech ledwo kopuła wystawała :shock: ) z powodzi w Krakowie z 1813 r kiedy to miasto było okropnie zalane - tematycznie akurat pasowało idealnie ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group