Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Aragonte - Sob 22 Wrz, 2018 13:51
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | A jak ci się podobała wymiana zdań DM z Hiną, Trzykrotko? Ktoś musiał się nieźle bawic |
Fani dopowiadają za KES to i owo. Ciekawe, kiedy i jaka drama wywoła podobną erupcję tfurczości |
Poczekamy, zobaczymy
Przetłumaczyłam scenę w świątyni z 12. odcinka - w tej mocniejszej, bliższej oryginału wersji.
Ech, ten Dong Mae
Trzykrotka - Sob 22 Wrz, 2018 13:56
O, podziel się proszę Miałam dla własnej przyjemności przetłumaczyć sobie dialogi z Dong Mae w roli głównej, ale czas mi jakoś galopuje ostatnio.
Z innej beczki - kupiłam telewizor w końcu, siostra sypnęła groszem na długie nieoddanie, bo powiedziała, że bez tego sprzętu (a stary padł już zupełnie) nie będzie się u mnie opiekowała kotami. Samsung, spory. I tak mi się marzy powtórka z pewnej Małpy na inaugurację
Aragonte - Sob 22 Wrz, 2018 14:02
| Trzykrotka napisał/a: | | I tak mi się marzy powtórka z pewnej Małpy na inaugurację |
Mmm, powtórka z Małpy, z pierwszych odcinków Hwayugi... Chyba się do ciebie wproszę na tę inaugurację
Jasne, że się podzielę, wysłac ci plik na maila czy wrzucic na Wschód?
Pojedyncze dialogi z Dong Mae warto byłoby powoli przetłumaczyc, bo dobre są, oj, dobre
Trzykrotka - Sob 22 Wrz, 2018 14:31
Może być na Wschód, razem ze Słonkiem
Aragonte - Sob 22 Wrz, 2018 14:46
Wrzuciłam na Wschód do odrębnego folderku dorobionego w tym Słoneczkowym, żeby się napisy nie myliły. Przetłumaczyłam tylko samą scenę w świątyni, czyli sam monolog Dong Mae (bez rozmów DM z chłopakami i służbą świątynną, czyli trzeba przewinąc godzinę odcinka), bo byłam ciekawa, jak to wybrzmi w tej bardziej surowej i okrutniejszej wersji. Brzmi to bardziej brutalnie, ale dialogi z Netflixa są złagodzone, na moje oko.
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 15:00
Gratulacje z okazji zakupu Samsusia
Trzykrotka - Sob 22 Wrz, 2018 15:39
| Admete napisał/a: | Gratulacje z okazji zakupu Samsusia |
Uff, wreszcie - dzięki Admete! Mam nadzieję, że dobrze wybrałam. Męki po prostu, kiedy trzeba wybierać coś, na czym człowiek zna się jak kura na pieprzu. Miałam w pamięci twoje wskazówki o napisach; btw to ciekawe, że jedynie Samsungi miały w instrukcji obsługi informację o czytanych formatach plików z napisami Raz kozie śmierć - przyjadą, podłączą, ten stareńki wywiozą.
cieszę się na tę świątynną scenę. To jedna z moich ulubionych w całej dramie. Aragonte, a jak Kim nr 6?
Aragonte - Sob 22 Wrz, 2018 18:38
| Trzykrotka napisał/a: | cieszę się na tę świątynną scenę. To jedna z moich ulubionych w całej dramie. Aragonte, a jak Kim nr 6? |
Eeee, Kim nr 6 ciągle w powijakach, nawet specjalnie nie gaworzy Popracuję nad nim w ten weekend, słowo. I cieszę się, że pytasz, bo przynajmniej przypominam sobie, że ktoś na to czeka
A scenę w świątyni jeszcze wymieniłam, tj. plik. Niestety takie rzeczy to ja mogę poprawiac w nieskończonośc
Edit: ciągle mi coś w tym nie leży, więc zabrałam na razie
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 19:05
Oby ci dobrze służył Mój tv nie odtwarza plików filmowych x265, miej to na uwadze. Ale twój może odtwarzać.
Obejrzałam dwa kolejne odcinki The Ghost Detective - pani patolog była kiedyś szamanką i dlatego tyle wie o duchach. Ciekawe jak pokonają ( bo myślę, że pokonają ducha kobiety w czerwieni ) i czy Da Il nie stanie się przez to złym duchem...
BeeMeR - Sob 22 Wrz, 2018 19:21
Aragonte - ja tez czekam w dalszej perspektywie
Trzykrotko, gratuluję zakupu! Oby dobrze służył
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 20:12
W The Ghost Detective podoba mi się zespołowa praca aktorów - bez prób gwiazdorzenia. Lubie tak. I reżyseria jest bardzo sprawna. Sama historia też ciekawa. Oby tak dalej. Martwi mnie trochę ( i nie tylko mnie ), że mam ochotę połączyć romansowo ducha i dziewczynę Nie wiem, czy dobrze robię, ale zaraz zabieram się za The Guest
Aragonte - Sob 22 Wrz, 2018 20:20
| Admete napisał/a: | Nie wiem, czy dobrze robię, ale zaraz zabieram się za The Guest |
A co, że taki straszny?
A ja na razie tylko zebrałam sobie odcinki, tj. bez najnowszych, ale coś głowy do tego nie mam.
Dzisiaj zresztą znowu mnie głowa boli - ostatnio co i rusz tak mam, pewnie przez zmiany pogody.
Ale skoro Trzykrotka mnie wywołała do tablicy w sprawie Kima, a BeeMeR podobno chce go kiedyś w odległej przyszłości obejrzec, to otworzyłam pliczek z napisami do szóstego odcinka, włączyłam go sobie i sprawdzam, jak mi wyszedł przetłumaczony już fragment Na szczęście ja tę dramę szczerze lubię i coraz bardziej doceniam
A scena okołoświątynna z Dong Mae z 12. odcinka Słoneczka siedzi już sobie na Wschodzie, spróbuję już w niej więcej nie grzebac. Przetłumaczyłam jednak całą scenę, nie tylko monolog naszego Samuraja.
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 20:25
| Cytat: | A co, że taki straszny? |
Trochę tak The Ghost Detective kręci reżyser od Szefa Kima.
BeeMeR - Sob 22 Wrz, 2018 20:27
| Aragonte napisał/a: | | BeeMeR podobno chce go kiedyś w odległej przyszłości obejrzec | Nawet napoczęłam pierwszy odcinek ale potem zaczęłaś tłumaczyć więc odłożyłam na razie
Aragonte - Sob 22 Wrz, 2018 20:31
| Admete napisał/a: | | Cytat: | A co, że taki straszny? |
Trochę tak The Ghost Detective kręci reżyser od Szefa Kima. |
I to dla mnie jest zachęta
Horrorowate rzeczy to ja chętniej oglądam jesienią, więc wkrótce będę miała odpowiedni nastrój Zbiorę to na pewno.
A, tutaj to myślałam o Guest, nie Ghost Detective Nie wiem, czy będę oglądac obie dramy jednocześnie.
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | BeeMeR podobno chce go kiedyś w odległej przyszłości obejrzec | Nawet napoczęłam pierwszy odcinek ale potem zaczęłaś tłumaczyć więc odłożyłam na razie |
No wiem, wiem Inna sprawa, że ten pierwszy odcinek raczej cię nie zachęcił - oby z polskimi napisami lepiej ci się to oglądało.
Dojechałam do końca tego, co mam z Kima nr 6, i zaczęłam się chichrac.
Trzykrotko, pamiętasz tę scenę z przekupywaniem Kima jako rzekomego przewodniczącego związku zawodowego w TQ Delivery? Ta scena odbywa się w jakimś opuszczonym kościele, no w momencie, kiedy Kim zaczyna się wahac, czy zgarnąc pieniądze, kamera pada na krzyż na ścianie, leci "Alleluja" Haendla, światło podświetla ten krzyż... i zamienia się on w ustawioną pionowo flagę Danii
BeeMeR - Sob 22 Wrz, 2018 20:49
| Aragonte napisał/a: | | oby z polskimi napisami lepiej ci się to oglądało. | Tak będzie - ale ja obejrzałam jakiś kwadrans, nawet nie cały odcinek, to na pewno nie było miarodajne.
Aragonte - Sob 22 Wrz, 2018 21:54
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | oby z polskimi napisami lepiej ci się to oglądało. | Tak będzie - ale ja obejrzałam jakiś kwadrans, nawet nie cały odcinek, to na pewno nie było miarodajne. |
Ja chyba ze trzy razy dobierałam się do Chiefa Kima. Początek mnie zniechęcał, stylówa Namgoonga też.
Przekładam sobie nieśpiesznie Kima nr 6, dojechałam do sceny z Czebolowiczem i panią prezes, no i musiałam sprawdzic, jakiej obelgi użył Kim wobec Czebolowicza w scenie jego poskramiania (naturalnie tylko w napisach Viki lecą te wszystkie wyzwiska, druga wersja napisów jest prawie z nich wyczyszczona - ale ja skrzętnie je dla was zbieram, oczywiście ). No to pójdzie jeszcze raz w cytacie tekst o "gnojku z makaronem udon zamiast mózgu"
Edit: dojechałam do 11. minuty Kima nr 6 i znowu próbuję tłumaczyc malownicze wyzwiska z Viki, aniołek i diabełek kłócą się o duszę niewiernego Kima, a przed nim leży worek (w przenośni, to raczej 3 pudła z "napojem witaminowym" ) pieniędzy
Edit: okej, więcej chyba dziś nie zrobię. Doceńcie choc to, że wzięłam się za to tłumaczenie z bolącym łebkiem
Trzykrotka - Nie 23 Wrz, 2018 07:27
Tej flagi Danii kompletnie nie pamiętałam Ale przecież to jasne że się pokazała, skoro przyjęcie nie swojej łapówki dawałoby Kimowi natychmiastowe spełnienie zyciowego celu: emigrację do Danii.
Mam w oczach twarz Prezesowicza powtarzajacego 'udon...?' Początek może odstraszać, ale to jest kapitalna drama, jeśli człowiek nie straci ducha i nie odstraszy go okropny fryz Namgoonga.
Wzięłam sobie wczoraj 1 odcinek AM1994, po raz trzeci.
Napisy polskie mi się rozjeżdżają - najpierw były opóźnione, potem już kompletnie one sobie, obraz sobie, wiec kończyłam z angielskimi. Ale muszę powiedzieć, że chyba rzeczywiście mialam z tą dramą zly timing - najpierw za szybko po AM1997, potem za szybko po AM1988. Teraz weszłam w klimat jak w masło. Bardzo podoba mi się pomysł z pensjonatem i zebraniem całej gromadki pod jednym dachem. Wiecej napiszę jak będę miała logiczną klawiaturę
Admete - Nie 23 Wrz, 2018 07:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Początek może odstraszać, ale to jest kapitalna drama, jeśli człowiek nie straci ducha i nie odstraszy go okropny fryz Namgoonga. |
A ja się od razu poznałam
BeeMeR - Nie 23 Wrz, 2018 08:47
Miłego dalszego oglądania AM1994-drama nie wytrzymuje porównania z 1988 oraz 1997 (Co kto lubi) ale ma swoje mocne strony (i słabe ) ciekawam dalszych wrażeń
Trzykrotka - Nie 23 Wrz, 2018 10:01
| Admete napisał/a: |
A ja się od razu poznałam |
święta prawda Gdyby nie to, że ty oglądałaś, ja rzuciałabym ją po 1 odcinku.
Co do AM1994
Podoba mi się połączenie klimatu seulskiego z prowincjonalnym. Pomysł na to, że rodzina z Masan, która mówi z ciężkim akcentem, od niedawna zamieszkała w Seulu. I że tworząc pensjonat mają i pomysł na życie bez szczególnych szoków kulturowych i że stwarzają dom gromadce innych prowincjuszy. Mam ma wreszcie dość ładną fryzurę po tym okropnym baranku z AM1988.
Wrzaski i bójki Trasha i Na Jung przy stole już mnie nie irytują - okrzepłam. Okropnie boli mnie tylko jej totalny brak hamulców, kiedy włącza tryb fangirl. Ten zwierzęcy ryk na widok koszykarzy to jest jakaś hańba Ale to element uroku każdej po kolei heroiny AM - taka ich uroda i już. Trash póki co jest okropny w tym sensie, że kiedy patrzę na niego, mam wrażenie, że chłopak śmierdzi. Scena zdzierania z niego ciuchów do prania (z majtkami włącznie ) tylko mnie w tym utwierdziła.
Epicka podróż do pensjonatu tego jednego ostatniego - o matulu A wydawałoby się - cóż prostszego. Jednak od razu przypomniały mi się niektóre wyjazdy do co większych miast w Europie, zanim człowiek rozkminił co i jak (metro kocham jako środek lokomocji, ale kasowanie biletów w biegu zawsze mnie deprymuje), to czasami nabiegał się jak ten młody szukający wyjścia pod konkretną galerią handlową
Czekam na poznanie reszty pensjonariuszy i w ogóle jestem na tak (byle tylko te napisy
BeeMeR - Nie 23 Wrz, 2018 10:37
Na Wschodzie są pasujące odcinki i napisy
Brak hamulców NJ i włażenie facetom do łazienki bardziej mnie irytował mnie wrzaski acz wrzaski również. W kwestii Trasha miałam dysonans poznawczy bo koszulki miał zawsze nieskazitelnie białe nawet jeśli teoretycznie do prania no i NJ ewidentnie lubiła jego zapach (póżniej) więc śmierdzieć nie mógł.
Podróż Zgredka do pensjonatu uważam za najlepszą część odcinka, nawet jeśli jest przeciętna o wizytę na komisariacie
Aragonte - Nie 23 Wrz, 2018 10:49
| Trzykrotka napisał/a: | | Tej flagi Danii kompletnie nie pamiętałam Ale przecież to jasne że się pokazała, skoro przyjęcie nie swojej łapówki dawałoby Kimowi natychmiastowe spełnienie zyciowego celu: emigrację do Danii. |
Mnie bardzo rozśmieszyło to przejście z zarysu krzyża na flagę (na której też krzyż jest, a jakże), plus stosowna podniosła muzyka, a jakże W tych początkowych odcinkach Chief Kim jest mocno pastiszowy - no bo jak można potraktowac serio scenkę, w której jakiś zbir (ten, który zmuszał Kima do podpisania umowy i przekupywał go jako rzekomego lidera związku) siedzi przy fortepianie w tym kościele, przez okna wpadają promienie księżyca, a w tle leci "Sonata księżycowa" (Adagio Sostenuto, a jakże ). No pastisz, i to uroczy Kiedy oglądam to tak sobie powolutku, to wyłapuję różne takie kwiatki i smaczki
Trzykrotko, fajnie, że zaczęłaś AM94 - może sobie z tobą jakieś pojedyncze odcinki powtórzę
Co do Trasha, to reżyser/scenarzysta go skrzywdził trochę tym wprowadzeniem jako flejtucha, bo niestety miałam potem problem, żeby potraktowac go jako bohatera romansu Najung na pewno nie śmierdział, ale mnie jakoś tak już utrwalił się w głowie jakiś taki "śmietniskowy" zapaszek i nie umiałam tego przeskoczyc
Z napisami też miałam problem, chyba testowałam różne, bo mamy więcej niż jedną wersję.
| Admete napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Początek może odstraszać, ale to jest kapitalna drama, jeśli człowiek nie straci ducha i nie odstraszy go okropny fryz Namgoonga.
A ja się od razu poznałam |
Admete, brawo
Przeleciałam wczoraj nieuważnie 13. odcinek Słoneczka - tzn. przewinęłam starannie scenę z Głównymi jadącymi sobie nad morze, za to obejrzałam sceny ze służącymi, ex-łowcami niewolników, Hiną zapijającą smutki, no i oczywiście z Dong Mae Scenę w dojo, z wręczaniem "długu" (a raczej rzucaniem sakiewki pod nogi DM ) też widziałam oczywiście Samuraj dobrze wygląda w bieli, rozchełstany też
I jak ja żałuję, że Eugene nie gra taki Shin Ha Kyun Wtedy bym mu szczerze kibicowała.
Admete - Nie 23 Wrz, 2018 11:12
| Aragonte napisał/a: | | I jak ja żałuję, że Eugene nie gra taki Shin Ha Kyun |
O - ciekawy pomysł
Trzykrotka - Nie 23 Wrz, 2018 11:17
No niestety To ten nieszczęsny angielski tym razem zdecydował o obsadzie. Daniel Henney jest chyba już trochę za stary...? A taki Henry z Oh My Venus znów za młody.
Trash na szczęście nie chodzi w poplamionych koszulkach, ale już wystarczy jak je
|
|
|