To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Harry_the_Cat - Czw 10 Mar, 2016 10:21

No jest wiele zuej lub średniej literatury której jeszcze nie znam a ta seria jednak wydaje sie niezbyt tajemnicza, także raczej nie :wink:
Eeva - Czw 10 Mar, 2016 10:27

hahahahahah, racja!
Harry_the_Cat - Czw 10 Mar, 2016 11:11

Juz chyba bym wolała kontynuacje V-Card przeczytać ;)
Agn - Czw 10 Mar, 2016 13:45

Piękny opis, Kocie! Rozumiem, że pan ma fetysz na punkcie babskich używanych pantalonów? Skoro w szufladzie zbiera... Mam nadzieję, że nikt mu w kolekcję nie zagląda. :P
I tak - tam może być i płot, jeden pies. Dzięki za opis! Zacny! :rotfl:

Harry_the_Cat - Czw 10 Mar, 2016 21:23

No w sumie wytlumaczone to jest tak, ze to chyba tylko jej bielizna go tak interesuje i glowie dlatego ze ja rwie :-P
Agn - Czw 10 Mar, 2016 21:30

Rozumiem, że każdy ma jakieś hobby, któremu chce się w pełni oddać, ale... :-P :rotfl:
BeeMeR - Czw 10 Mar, 2016 21:49

Opis cudny, uśmiałam się :lol:
Harry_the_Cat - Czw 10 Mar, 2016 22:02

No wlasnie to chyba bylo jedynne hobby w tej ksiazce :roll:
Agn - Pią 11 Mar, 2016 19:24

Obiecałam Eevie i BeeMeRkowi, no to słowa dotrzymam.

Przeczytałam Norę Roberts. Tak! Ja! Norę Roberts! Niebiosa się jeszcze nie załamały, nie wiem dlaczego.
Na tapecie miałam książkę Zagubieni w czasie, która zawiera dwie powieści o podróżnikach w czasie, którzy lądują w latach 80-tych XX wieku w spotykają swoje tru loff. Panowie są braćmi, panie - siostrami (pierwsza część to parka nr 1, druga - parka nr 2). I wszystko dzieje się w domku na zazadziu świata, gdzie można podziwiać piękno przyrody, co Nora usiłuje podkreślić, aczkolwiek i tak najwięcej czasu parki poświęcają innym aktywnościom niż podziwianie drzewek. Zgadnijcie, jakim. :lol:
Bawiłam się kapitalnie. Zwłaszcza przy pierwszej części, ponieważ... była niezmiernie zabawna. Facet, który przyzwyczajony jest do zachowań, które niby obejmą ludzkość za 250 lat oraz nowoczesnego sprzętu, w zestawieniu z kobietą z XX wieku wypada jak nowoczesny Neandertalczyk w zalotach. Efekt jest przekomiczny. Kwiczałam z uciechy, kiedy oglądał telewizję i zachwycał się reklamami, czerpiąc z nich wiedzę na temat ludzkich zachowań. :rotfl:
Ale pomijając to wszystko książka mądrością nie zieje - po dwóch dniach spędzonych z obcym na odludziu na pewno nie poszłabym z nim do łóżka. Roberts sięga do najbardziej wysłużonych elementów romansidła, tj. nieważne, że się parka bije, facet nawet tarzając się z nią w złości tak naprawdę fantazjuje o tym, jak ją przelecieć, ledwo nad sobą panuje i w ogóle. Sceny erotyczne są sztampowe do bólu, przestałam je dość szybko czytać, bo mnie nie interesowały. W drugiej części ogłupienie panienki sięgnęło zenitu, bo skoro masz u siebie obcego, do tego włamywacza (tak przynajmniej sądzi), to choćby nie wiem, jak był przystojny, nie należy do niego wypalać z tekstem, że ma się wielkie zasoby seksownej bielizny. :P
Generalnie pierwsza była śmieszniejsza. Druga, w której opowiedziano historię brata który ruszył w poszukiwania za swoim braciszkiem oraz hardej siostry bohaterki pierwszej części, już nie była taka zabawna. Znaczy się niby miała te elementy, ale nie w takiej ilości. No i zarówno jedna panna, jak i druga do ukochanego mówi po nazwisku. Jakby imion nie mieli. :roll:
W sumie tak - książka mądra nie jest. Ale jak ktoś chce się odmóżdżyć, to polecam. Nie arcydzieUo, ale co tam, jak komuś się zachce romansidła (jak mnie ostatnio), to przeczyta z lubością. :lol:

A teraz wzięłam się za kolejną pozycję z Pracowniczego Klubu Czytelniczego - Po drugie dla kasy Janet Evanovich. Idzie mi jak po grudzie. Nie ma tego funu. *sniff*

BeeMeR - Pią 11 Mar, 2016 23:12

Agn napisał/a:
Obiecałam Eevie i BeeMeRkowi, no to słowa dotrzymam.
Zobowiązanam :kwiatek: - po zapowiedzi myślałam, że coś strasznego, a to tylko Nora Roberts ;)
Agn - Pią 11 Mar, 2016 23:20

Dla mnie to jest jednakowoż kapkę straszne, bo babka mogłaby lepiej pisać, a pisze harlekinowo. Nie wiem, na czym polega jej fenomen.
Nic to. Teraz mam co innego do czytania.

BeeMeR - Pią 11 Mar, 2016 23:27

Ona pisze w konkretnym kanonie - jak pamiętam z lat ubiegłych, sporo przeczytałam. Poznanie, sprzeczki, przekomarzanki, co najmniej dwie sceny łóżkowe i było im zielono. Jak na romansidło wystarczy ;)
Anaru - Pon 14 Mar, 2016 10:19

Agn napisał/a:
Przeczytałam Norę Roberts. Tak! Ja! Norę Roberts! Niebiosa się jeszcze nie załamały, nie wiem dlaczego.
Na tapecie miałam książkę Zagubieni w czasie, która zawiera dwie powieści o podróżnikach w czasie, którzy lądują w latach 80-tych XX wieku w spotykają swoje tru loff. Panowie są braćmi, panie - siostrami (pierwsza część to parka nr 1, druga - parka nr 2).

Ha! Czytałam obie :lol: i nie polecam :lol: . To jedne z tych jej setek książek książek, które dobre nie są z żadnej strony, i które pewnie pisze tylko po to, żeby rachunki płacić. Czyli są krótkie, harlequinowate, intryga polega na tym, że w różnych układach ona poznaje jego, on ją, on tajemniczy, ona piękna, czasem im coś grozi, tzn ktoś, często wyrodna matka lub wyrodny ex, po drodze sex najczęściej max na drugi dzień, bo ona patrzy na niego, on na nią i buch na podłogę, trawę czy do łóżka, potem się wydaje jakaś tajemnica (najczęściej on jest prezesem czegoś incognito, właścicielem sieci czegoś równie incognito, znanym autorem incognito, podróżnikiem w czasie, czarownikiem itepe), ona się wkurza, on się oświadcza, ona za nic nie chce bo się małżeństwa boi z różnych przyczyn, po drodze chwila rozstania bo on strzela focha że ona go nie chce, ale tęskni, czasem jakiś psychopata wreszcie napada, żeby go można było ubić (albo wywalić z domu jak wyrodną chciwą matkę) i buch ślub i wszyscy są szczęśliwi. I to wszystko w cienkiej książeczce :roll: .
Straszność.

Te romansidła w małych książeczkach są fatalne, lubię jej duże, normalne dopracowane książki, pod warunkiem, że nie dotyczą żadnych czarowników, czarownic, złych czarnoksiężników, wampirów itede, bo tych to się już kompletnie, absolutnie, kategorycznie czytać nie da :obrzydzenie: .

BeeMeR - Pon 14 Mar, 2016 10:28

Anaru napisał/a:
To jedne z tych jej setek książek książek, które dobre nie są z żadnej strony, i które pewnie pisze tylko po to, żeby rachunki płacić. Czyli są krótkie, harlequinowate, intryga polega na tym, że w różnych układach ona poznaje jego, on ją, on tajemniczy, ona piękna, czasem im coś grozi, tzn ktoś, często wyrodna matka lub wyrodny ex, po drodze sex najczęściej max na drugi dzień, bo ona patrzy na niego, on na nią i buch na podłogę, trawę czy do łóżka, potem się wydaje jakaś tajemnica (najczęściej on jest prezesem czegoś incognito, właścicielem sieci czegoś równie incognito, znanym autorem incognito, podróżnikiem w czasie, czarownikiem itepe), ona się wkurza, on się oświadcza, ona za nic nie chce bo się małżeństwa boi z różnych przyczyn, po drodze chwila rozstania bo on strzela focha że ona go nie chce, ale tęskni, czasem jakiś psychopata wreszcie napada, żeby go można było ubić (albo wywalić z domu jak wyrodną chciwą matkę) i buch ślub i wszyscy są szczęśliwi. I to wszystko w cienkiej książeczce :roll: .
Straszność.
Brzmi "słitaśnie" ;)
Admete - Pon 14 Mar, 2016 17:52

Szczęśliwie nie przeczytałam w życiu ani jednej jej książki :)
Agn - Pon 14 Mar, 2016 19:52

Admete, gdybym kiedyś cię przyłapała z książką Nory Roberts w ręku, wiedziałabym, że apokalipsa jest blisko. ;)
Admete - Pon 14 Mar, 2016 19:53

Albo mi odbiło ;) Ale miewam je w ręce, mamie różne pożyczam, choć akurat Roberts unikam, bo ona woli inne rzeczy.
Anaru - Pon 14 Mar, 2016 19:56

Agn napisał/a:
Admete, gdybym kiedyś cię przyłapała z książką Nory Roberts w ręku, wiedziałabym, że apokalipsa jest blisko. ;)

To prawda :rotfl:

Admete - Pon 14 Mar, 2016 19:58

Naprawdę nie odmawiam innym, ale jakbym to miała czytać, to wyłabym z rozpaczy ;)
Aragonte - Pon 14 Mar, 2016 20:27

Admete napisał/a:
Szczęśliwie nie przeczytałam w życiu ani jednej jej książki :)

Ja też nie. Ale jakieś harlekiny i romanse historyczne się czytało :-P

Anaru - Pon 14 Mar, 2016 20:32

Admete napisał/a:
Naprawdę nie odmawiam innym, ale jakbym to miała czytać, to wyłabym z rozpaczy ;)

To tak jak ja szyjąc czy szydełkując :rotfl:

praedzio - Pon 14 Mar, 2016 21:29

Ja chyba coś czytałam, ale nie wiem, czy mi się ze Steel nie pozajączkowało. :mysle:
Anaru - Pon 14 Mar, 2016 22:33

Steel była dla mnie kompletnie niezjadliwa :?
praedzio - Wto 15 Mar, 2016 05:01

W LO czytałam parę jej rzeczy. Później wyrosłam. ;)
Eeva - Wto 15 Mar, 2016 08:21

Nigdy w życiu nie czytalam Nory Roberts :-)
Ale po takich zachętach Agn to chyba sie skuszę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group