To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

Trzykrotka - Czw 09 Paź, 2025 20:12

Kurna... w YG doszłam do paskudnej "zemsty" nie wiadomo za co wrednej księżniczki na naszej bohaterce - nie dość, że walnięcie w głowę dla obezwładnienia, to jeszcze napuszczenie na nią niechcianego wlasnego kandydata na męża żeby naszą Tan zgwałcił. To już żarcik z raczej grubej rury... Plus zemsta też gruba - czyli pan mąż z mieczem sprawiedliwości pozbawiający wielmożnego panicza możliwości spłodzenia dziedzica. Jedno i drugie stanowczo za mocne. Ale za to te straszne wydarzenia wreszcie rzuciły naszych dziewiczych małżonków w swoje objęcia - ładnie się w nie wpasowali.
Dalej na zmianę oglądam YG i Białego Kota, tylko Kot głupszy zdecydowanie.

BeeMeR - Pią 10 Paź, 2025 10:23

Tak, to chyba najmroczniejszy punkt dramy - bo z jednej strony te ciągłe zamachy na pannę i ratowanie jej z opresji traktowałam jako swoistą licentia poetica dramy (nie tylko tej jednej zresztą), z drugiej - jeśli ktoś napastuje kogoś ważnego z rodziny to ta kara nie jest taka niezrozumiała - już więcej nikogo nie skrzywdzi, a przynajmniej nie w ten sposób.

Trzykrotka napisał/a:
wydarzenia wreszcie rzuciły naszych dziewiczych małżonków w swoje objęcia - ładnie się w nie wpasowali
Tak, i przyznaję, na tym się skupiłam :serce:
Loana - Pią 10 Paź, 2025 15:55

Dziękuję Beemerko za dramę o zastępczej księżniczce, zgrałam sobie wszystkie odcinki i obejrzałam pierwszy - no cóż, bardzo rozrywkowa drama :P Ranny/nie ranny/nie umie się zdecydować książę i mnóstwo wydarzeń w stylu "obmyła mu twarz nie posiadając wody" - czyżby pluła na chusteczkę? ;) Ale dziewczyna bardzo ładna, a książę odpowiednio dostojny, więc dla nich mogę obejrzeć :)
BeeMeR - Pią 10 Paź, 2025 16:08

Tak, to dokładnie tego typu drama :mrgreen:
Książę i żebraczka, sporo złego potem na panią spada ale do zwyczajowych fajerwerków jest ok, nie licząc np. tortur, po których następnego dnia nie ma śladu, wiadomo.
A potem to nue wiem, przeskoczyłam na ostatnie kilka minut i ponowny ślub, w którym tym razem pan młody uczestniczył osobiście :wink:

Trzykrotka - Nie 12 Paź, 2025 21:35

Biały Kot znów mnie nieco zmęczył, więc nadrabiam Youthful Glory. Pojawił się nowy konkurent, z góry skazany na jednostronność, bo pani już zamęzna, a on we wrogim obozie. Ale z urody - miodzio, podoba mi się bardziej niż główny.
Główny za to ładnie się z żoną pocałował i gdyby nie 60 rózeg wcześniej.... ech... Ale nic, poczekamy na spokojnie, grunt, że się odnośnie uczuć dodagali.
Ależ akcja z konkubiną :mrgreen:

Trzykrotka - Nie 12 Paź, 2025 23:42

Bardzo polecam materiał Pyry o kulturze wykluczenia. Rzeczowy i merytoryczny.
https://www.youtube.com/watch?v=Sk2CN6i1x70

BeeMeR - Pon 13 Paź, 2025 08:31

Przyznaję, Białego kota juz nie pamiętam prawie wcale, tylko sam początek :mysle:

Którego konkurenta masz na myśli? Tam mi się jeden bardzo podobał, ale chyba później, jak pojechali do innego miasta.
Tak, baty, cóż, boli, nie wszystko się da wtedy, choćby eee... Dusza chciała, no ale mają na co czekać, tylko jeszcze jedna porządna dramatoza i ciche dni po drodze.
Nawiasem, podobały mi się pierwsze baty, te pro forma, w zbroję :mrgreen: żeby można było powiedzieć, że się odbyły :lol:
A z konkubiną niezły pomysł, żeby tylko komunikacja działała lepiej, to by się żona nie stresowała niepotrzebnie :wink:

BeeMeR - Pon 13 Paź, 2025 08:41

Ja juz łapię jak to jest z tymi krótkimi dramami (10-15 min odcinek, internet, platformy streamingowe?) względem dram długich (30-45min odcinek,tv). To jak harlekin romance/desire, z taką niebyt anatomicznie wygiętą parą na okładce względem romansu obyczajowego: więcej scen miłosnych, odważniejszych pań, tj. niekoniecznie niewiniątka, co to robią wielkie oczy, jak je ktoś całuje, dużo manifestowania klaty, czasem trochę lekkiego szarpania, dociskania do ściany raz żuraw, raz czapla, za to wszystko inne uproszczone i całość krótsza. Nie zawsze jest to wszystko wadą, wszystko zależy jak to jest napisane i zagrane. I czego widz oczekuje. :wink:
Trzykrotka - Pon 13 Paź, 2025 11:55

Biały Kot to taki trochę ha-ha śmieszny kryminał kostiumowy. bez romansu (coś na kształt jest na drugim planie). Pewnie do końca nie dociągnę, ale póki mnie bawi, to oglądam.
Własnie nastały ciche dni, państwo wyruszają w podróż, pani myśli o rozwodzie.... A przedtem było smutno, więc miałam sporo przewijania scen rzewnych piosenek, łez i wpatrywania się przed siebie. Ale mam nadzieję że zaraz się sprawy wyklarują.
Ten wielbiciel, którego miałam na myśli, to ten zausznik chancellora, ich głównego wroga, tai ładniutki. który już raz pannę porwał na zlecenie, ale gapi się na nią maślanymi oczami, bo dawno temu podarowała mu swój instrument muzyczny i się wtedy w niej zakochał. Oni tam wszyscy ładni jak z obrazka, panie i panowie.

BeeMeR - Pon 13 Paź, 2025 13:25

A, tak, ładniutki, potem będzie jeszcze jeden, który będzie wyjątkowo działał głównemu na nerwy :wink: - no ale podstawowy problem z tymi wielbicielami jest taki, że oni szybko przestają mieć co grać :roll:

A co do kota to ja się zastanawiam czy to nie jest przykład chińskiego bl bez bl, bo oczywiście cenzura nie pozwala. Głównych panów łączy więc "tylko" przyjaźń, ale to jak dla mnie wystarczy :wink: czytałam o czymś takim w przypadku innej dramy,ale tu też mi pasuje :mysle:

Loana - Pon 13 Paź, 2025 14:05

BeeMeR napisał/a:
Ja juz łapię jak to jest z tymi krótkimi dramami (10-15 min odcinek, internet, platformy streamingowe?) względem dram długich (30-45min odcinek,tv). To jak harlekin romance/desire, z taką niebyt anatomicznie wygiętą parą na okładce względem romansu obyczajowego: więcej scen miłosnych, odważniejszych pań, tj. niekoniecznie niewiniątka, co to robią wielkie oczy, jak je ktoś całuje, dużo manifestowania klaty, czasem trochę lekkiego szarpania, dociskania do ściany raz żuraw, raz czapla, za to wszystko inne uproszczone i całość krótsza. Nie zawsze jest to wszystko wadą, wszystko zależy jak to jest napisane i zagrane. I czego widz oczekuje. :wink:

O tak, te dramy oraz te robione na smartfony to ewidentnie takie harlequiny dramowe :P I często się zdarza, że biorą jeden scenariusz nakreślony i na jego bazie robią kilka seriali, tylko np jeden "współczesny", jeden "kostiumowy", a jeden "historyczny" :P Bo zdarzało mi się już oglądać po kilka razy ten sam schemat. Ale przyznaję, że ja się czasami dobrze przy takich historiach bawię, więc nadal sobie sprawdzam co jakiś czas coś nowego :P Nie kończę jakoś dużo, ale zdarza mi się, że jakiś mi wpadnie w oko i nawet do niego wracam, bo np podoba mi się główna para :)
A jak Ci się podobał ten short, który Ci reklamowałam? Z zamianą dusz?
Jak coś Ci fajnego podejdzie to podrzuć proszę linka, z chęcią zobaczę. Jak coś to mogę też swoje ulubione podrzucić :)

W ramach przerwy po Double (to była piękna drama, ale naprawdę ciężka) oprócz powtórki "Dr Slumpa" (potrzebowałam dramy o wyjściu z depresji - po obejrzeniu chyba trzeci raz stwierdzam, że to byłaby idealna drama o zdrowieniu i relacjach ludzkich gdyby tam tyle nie chlali... bo akurat mi to przeszkadzało teraz przy oglądaniu, bo córka sąsiadki i jednocześnie koleżanka moich córek jest w szpitalu po próbie, do której doszło też z okazji tego, że jej ojciec pije :( ) oglądam sobie krótką dramę japońską "Lover's Revenge" ( https://mydramalist.com/786026-fukushu-kareshi-dekiai-shacho-no-kao-ni-wa-ura-ga-aru ), tylko 8 odcinków i motyw zemsty ograli w 4 odcinkach, więc teraz zostało mi tylko oglądanie przepychanek z okropnymi matkami i wkurzanie się na ślamazarną główną (już doczytałam :P ). No nic, może kiedyś skończę, to na szczęście tylko właśnie te 8 odcinków, a ja jestem już w połowie 5 :P Zawsze mogę przewinąć :P

Admete - Pon 13 Paź, 2025 15:54

Jest na Netflixie nowa drama z Junho. Widziałam pierwszy odcinek i podobała mi się. "Typhoon Family".
BeeMeR - Pon 13 Paź, 2025 18:45

Loana napisał/a:
często się zdarza, że biorą jeden scenariusz nakreślony i na jego bazie robią kilka seriali
Jasne, w ogóle motywy się bardzo powtarzają, a poziom jest oczywiście różny :P
Ale można się przy tym całkiem nieźle bawić, tylko za dużo się nie da :P

Loana napisał/a:
A jak Ci się podobał ten short, który Ci reklamowałam? Z zamianą dusz?
Ten gdzie zamieniły się dusze cesarza i kogośtam? Zupełnie nie moja bajka, widać mam inne :P Ale ja chyba jednak wolę raczej dramy, krótkie czy długie niż shorty.

Teraz oglądam Rainkissed Fate
https://mydramalist.com/772939-yu-ai-qian-jin

6 lat temu główni przespali się, po czym pani znikła (dopiero dużo później poznamy okoliczności tego incydenty), teraz nagle staje przed panem z 5-letnimi bliźniętami i propozycję trzymiesięcznego małżeństwa kontraktowego. Pan ma od razu myślenicę, czyje to dzieci, jego, czy aby nie jego? A pani ewidentnie chce kolejne dziecko, a pan gra trudnego do zdobycia.... oczywiście do czasu.
Tu cała czwórka:
https://www.youtube.com/shorts/IZcWkq8O5-o
https://www.youtube.com/watch?v=MhnLy40vcO4

mv:
https://www.youtube.com/watch?v=_PiJ_LDaOfY

to trzecia drama tej samej pary i nadspodziewanie dobrze mi się to ogląda (oczywiście jak się ignoruje niewygodne sprawy, np. betonową namolność drugiej i drugiego :roll: ), a że kolejne w produkcji to je obejrzę w swoim czasie, bo z każdą dramą ich poziom swobody w towarzystwie i ramionach drugiego wzrasta ;)
Oby tylko te kolejne scenariusze były lepsze niż gorsze, wzdech.

Trzykrotka - Wto 14 Paź, 2025 11:43

O rany... według dramalist chłopak grający główną rolę ma 12 dram w tym roku :paddotylu: Czy to w ogóle możliwe? Jeśli tak, po mój szczery podziw dla kondycji.
BeeMeR - Wto 14 Paź, 2025 18:09

Też nie wiem jak to możliwe, nawet biorąc pod uwagę, że to krótsze dramy o zdecydowanie mniejszym budżecie, scenariuszu pisanym na kolanie i odpowiednio krótszym czasie kręcenia (miesiąc/dwa). Ale skoro nawet ci z najwyższej półki aktorzy nieszczególnie sami mogą wybierać dramy i decydować o swoim kontrakcie to co dopiero przy dramach pomniejszej kategorii. Zajadą go póki się podoba, a jak padnie to znajdą kogoś innego, młodszego :( To francowata branża.

z komentarzy mdl:
Cytat:
DGZ went into shock twice on separate occasions due to Myocarditis (inflammation of the heart muscle) while filming.

(...)

He was also diagnosed with facial edema and facial twitching due to no sleep and stress. They’re killing him.



Przykre jest też to, że te dramy naprawdę nie są dobre same w sobie - nawet jeśli nieźle zagrane, to nie da się nie widzieć, że to bzdury na resorach, często same sobie przeczą (w jednym odcinku to, w kolejnym na odwrót), dodają losowe albo po wielokroć powtarzalne rzeczy od czapy i beznadziejnych aktorów w pomniejszych rolach.
Nie bardzo widzę tu możliwość wielkiej kariery - bo ileż można grać amanta? Takiego co to dobrze wygląda i ma siłę nosić panie i szarpać się czy całować z nimi. Choć w sumie te dłuższe dramy tez nie zawsze są dobre....
Mnie on się kojarzy trochę z Park Seo Joonem, głównie wizualnie.


Skończyłam Rainkissed fate

Podobało mi się, nie jest to oczywiście najlepsza drama, ale najgorsza tez nie :P
Oczywiście powycinałabym sporo bzdur i powtarzalnych sytuacji, poprawiłabym komunikację między parą, zwłaszcza za połową, ale jasne, rozumiem, że gdyby ona od razu powiedziała o co chodzi to on by się natychmiast na wszystko zgodził i drama trwałaby najwyżej trzy odcinki, a nie 30 (x 10 minut) ;)
Pozostaje odfiltrować nadmiar dramatoz i niereformowalnych drugich oraz nienormalnego braciszka i zostaje bardzo ładny romans :serduszkate:
Nawet boks mi nie przeszkadzał (nie znoszę boksu), bo potraktowano to umownie, tylko jedna scena na początek i jedna na koniec ;)
Acha, ja przy tej dramie wolałam odcinki 10 x 30 minut, albo nawet te 30 x 10 minut gdy głos zanikał, a nie sklejoną całość ze względu na ogromną różnicę jakości obrazu.

https://www.youtube.com/w...2uhtVo&index=16

BeeMeR - Śro 15 Paź, 2025 17:32

Ponieważ nie mogę natrafić na dramę która by mnie zainteresowała (ze trzy krótkie i jedną długą dziś odrzuciłam na wstępie, bo po prostu ugh, nie. Może mam zły dzień na dramy, kto wie, a może chwilowy przesyr :P ) to po prostu pozwiedzałam filmowe lokacje (AvenueX):
https://www.youtube.com/w...MN3RXYEcCs&t=1s
https://www.youtube.com/w...yViQQNilZc&t=3s
https://www.youtube.com/w...qMeBr9TqJg&t=2s
https://www.youtube.com/w..._Wc26SAkeA&t=1s
https://www.youtube.com/watch?v=JU8rYFSzYUE

Loana - Czw 16 Paź, 2025 08:03

A ja włączyłam sobie tego Dżina na Netflixie, w weekend przeszłam dwa odcinki i stwierdziłam, że to taka jakby parodia dram jest, ale w sumie zabawna. Wczoraj tak sobie włączyłam 3 odcinek i jeb, wciągnęło mnie. Zostały mi tylko dwa do obejrzenia - i dobrze się na tym bawię :)
BeeMeR - Czw 16 Paź, 2025 08:21

Wczoraj widziałam wczoraj mv i nieźle to wyglądało - daj znać jak odbierasz całość :kwiatek:

Ja sprobowałam niemądre ale dość zabawne miejscami cudowności: Dear Diary.
12-latka zafascynowana starożytnościami marzy o księciu- wojowniku, co to powinien się pojawić w dniu jej 24. Urodzin, no i kochać i chronić tylko ją. Ma przyjaciela - super bogatego i nowoczesnego dla kontrastu - tego chce przyjaciółka. Oczywiście musi być jeszcze rywalka - ta operuje magią i nią fascynuje się przyjaciel dziewczynek. Wszystko to opisane zostaje w pamiętniczku. Mija 12 lat, nikt już nie pamięta marzeń z młodości gdy nagle łup, materializują się w postaci trójki niedorzecznie atrakcyjnych, acz nie pasujących do realnego świata osób.
https://youtu.be/OyaDdAlwEZg?si=xUaHypHSIK1aUCU3

Edit:
Jednak coś jest z tą dramą nie tak, nie dla mnie.

Admete - Sob 18 Paź, 2025 23:04

Znalazłam sobie nową japońską dramę - Anonimowi romantycy. Krótka i od razu wrzucili całość ( Netflix ). Gra tam koreańska aktorka. Główni maja problemy psychologiczne - pani nie może patrzeć ludziom w oczy, a pan dotykać innych.
Trzykrotka - Sob 18 Paź, 2025 23:25

Admete napisał/a:
Znalazłam sobie nową japońską dramę - Anonimowi romantycy. Krótka i od razu wrzucili całość ( Netflix ). Gra tam koreańska aktorka. Główni maja problemy psychologiczne - pani nie może patrzeć ludziom w oczy, a pan dotykać innych.

O! to może sobie zajrzę, choć nie bardzo rozumiem japońską mentalność. Dzięki!

Zerknęłam z ciekawości na nowości - z chińszczyzny jedna drama zapowiada się ciekawie, ale jest z epoki łysych pał i męskich warkoczy :confused3: a reszta to okropnie wyretuszowane idolowe kostiumowce. I coś z Lusi, ale współczesne.
Ale obejrzałam pierwszy odcinek na próbę, komedii i podróży w czasie, ale takiej, w której przenosi się cała rodzina: mama, tata, dorośli syn i córka oraz mała córka syna. Wszyscy ubrani w kostiumy z epoki - i mają gotować. A przenoszą się w czasy ważne dla ich przodków. Tytuł: Yummy Yummy Yummy
Z żalu zahaczyłam o koreańską nowość ongoing Would You Marry Me? (cóż za odkrywczy tytuł :czekam2: ) ot tak, miłe ple ple na sobotni wieczór. Ale okazało się, że grają w niej aktorzy niezłego kalibru i jestem już po 2 odcinkach. Pokrótce - pani i pan wplątują się w udawanie małżeństwa przynajmniej przez trzy miesiące i muszą też razem zamieszkać. Jak coś nie kostiumowego, to tylko Korea.
Obsada i zarys akcji tutaj:
https://mydramalist.com/782622-would-you-marry-me

Admete - Nie 19 Paź, 2025 08:46

Oglądam Would you marry me, podoba mi się właśnie że względu na aktorów. Świetnie razem wypadają. No i oglądam Typhoon Family z Junho. Scenariusz tej dramy japońskiej został napisany przez przez Koreankę i Japończyka, bo główna pani jest Koreanką mieszkającą w Japonii i tworzy czekoladki. Każdy odcinek to inna czekoladka na początku.
BeeMeR - Nie 19 Paź, 2025 17:12

A ja zasłodziłam się tymi krótkimi romansami i wzięłam dwie inne, gdzie romans jest na drugim, jeśli nie trzecim miejscu, w sumie pewnie jest też ważny, tylko później i nie jako sens dramy.

Falling into you

To pierwszy chiński noona romance na jaki trafiłam, podoba mi się i bardzo dobrze się ogląda.
Wyjściowo chłopak jest tuż przed studiami, pani niedługo po studiach. Ona staje się jego trenerką, on skacze wzwyż i biega na 100m. Dużo lekkoatletyki, dużo młodości, radości, pasji do sportu, w taki zwyczajny, ciepły sposób. Dawno nie widziałam tak dobrze zrobionej dramy - ale ja lubię lekkoatletykę :mrgreen:

mv przekrojowe - śpiewa Liu Yuning
https://www.youtube.com/watch?v=grloXwtRAic

mv romansowe (ale m nie jeszcze do tego daleko ;)
https://www.youtube.com/watch?v=G5p1KX4VJXA

RaczejRozwazna - Nie 19 Paź, 2025 17:22

Wang Anyu. :banan: Gra tu ten sam młodzian, który mi się tak spodobał w tej bajce o przenosinach w czasie do dynastii Qing. Świetnie tu gra i wygląda, drama będzie z tych odważniejszych (choć bez przesady). Nie mój typ ale on naprawdę świetny.
Stale czekam na jakąś kostiumową dramę z nim - ponoć mają wyjść dwie, ale wyjść nie mogą.

BeeMeR - Nie 19 Paź, 2025 17:38

RaczejRozwazna napisał/a:
Gra tu ten sam młodzian, który mi się tak spodobał w tej bajce o przenosinach w czasie do dynastii Qing.
Tak, dobry jest, bardzo wiarygodny, pani zresztą też. No i wreszcie ma normalną fryzurę ;)
BeeMeR - Nie 19 Paź, 2025 18:04

Flourished Peony & In the name of a blossom

To dwie dramy tworzące jedną opowieść, jak dwie części Love like a galaxy, 32+24 odcinki, więc długo, ale ja raczej nie mam z tym problemu, jeśli drama jest tak doskonale dla mnie :cheerleader2:
To odpowiednik porządnego seguka, nie idol drama. Drama skupia się na pani po przejściach (mocno nietrafionym małżeństwie i paskudnym rozwodzie), jej walka o siebie, swoją wolność, pracę, integralność, w czasach dynastii Tang - coś jak w Dream of Splendor, tylko oczywiście trochę inaczej. I podobnie jak tam i po trochu w Double pan jej nie wyręcza, nie ratuje z opresji co chwilę jak w idolowych dramach, po prostu pozwala jej toczyć własne wojny, ufając w jej inteligencję i siły - wkracza tylko wtedy gdy naprawdę musi, albo ona go o to poprosi. I wtedy gdy chce - ale to nieoficjalnie, tj tak, żeby ona się nie zorientowała, że jej pomaga ;) Lubię taki rodzaj relacji :oklaski:
Pan uchodzi za przekupnego lekkoducha, ale oczywiście kryje w sobie niejedną tajemnicę, mroczn ą odsłonę już raz miałam :serduszkate: . Komuś w komentarzu skojarzył się ze Szkarłatnym Kwiatem (Scarlet Pimpernel) - chyba muszę obejrzeć, bo nie znam (a czytać mi się nie chce :P ) :mysle: - ja jeszcze sporo mam do odkrycia ale ogląda się bardzo dobrze :oklaski:

mv:
https://www.youtube.com/watch?v=zCCja9egzVM
https://www.youtube.com/watch?v=wWZgzXv1_qY



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group