Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Trzykrotka - Nie 07 Kwi, 2019 15:08
W dodatku dochodzi zargon fachowy i sporo się gubi. A tak to zupełnie inna bajka.
Podoba mi się jeszcze to, że w dramie jest jeszcze sporo zagadek. Sprawa ojca naszego Junho - za co siedzi w celi śmierci? Widać, że syn startuje do zawodu raczej kiepsko, jak na to, że był gwiazdą na roku. Najwidoczniej ojciec - skazaniec jest przeszkodą. Juz dwa razy podkreślono, że Junho jest po operacji serca i że powinien o nie dbać. No i ajumma z dyplomami, pomoc biurowa. Chce mu pomóc chyba, skoro z takim poswieceniem przepisała zamazane dokumenty z prokuratury. Swoją drogą, takie zagrywki jak przekazywanie niekompletnych akt powinny być karalne
Admete, rozpoznałaś tę rozczochraną dziennikarkę, która wije sobie gniazdko kątem w biurze Junho? Grała wydrę-niby narzeczoną policjanta w Queen of Mystery
Alicja - Nie 07 Kwi, 2019 15:56
Na razie dziennikarka mnie nie interesuje. Wbija na mieszkanie do adwokata jak do siebie więc pewnie jakieś uczucia też grają rolę. Skończyłam odc1. Czyli dopiero wypadek za mną. Bardziej zainteresowana jestem jaką rolę w tym odgrywa były kapitan. Teraz spacer z rodziną, jest taka piękna pogoda
Admete - Nie 07 Kwi, 2019 16:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Sprawa ojca naszego Junho - za co siedzi w celi śmierci? |
To pomału zacznie się wykluwać w odcinku 3. Wszystko ma powiązania ze wszystkim Wchodzi teraz jeszcze polityka, pieniądze. Wojsko i tak dalej
| Trzykrotka napisał/a: | | Grała wydrę-niby narzeczoną policjanta w Queen of Mystery |
Zupełnie jej nie skojarzyłam. Znaczy się dobra jest
Taaaa...mam połowę 4 odcinka
Aragonte - Nie 07 Kwi, 2019 16:26
| Admete napisał/a: | Taaaa...mam połowę 4 odcinka |
Brawo! Nigdy nie będę tak dobrze zorganizowana jak ty
Ja za to mam kawałeczek sceny z Willemem Bardem
Admete - Nie 07 Kwi, 2019 17:05
A to czekam na scenę
Aragonte - Nie 07 Kwi, 2019 17:07
Nie wiem, czy ją dziś skończę. Poza tym czasem lepiej, żeby się nieco uleżała, to mam szansę ewentualne głupoty poprawić
Alicja - Nie 07 Kwi, 2019 17:56
| Admete napisał/a: | Taaaa...mam połowę 4 odcinka |
Zaczynam mieć wyrzuty sumienia, że zapędziliśmy ciebie do dodatkowej pracy
BeeMeR - Nie 07 Kwi, 2019 20:04
No, skończyłam z Meteorami na dobre.
Tj. w pewnym momencie trafił mnie jasny szlag z bakową wersją (13 odc) (w kwestii jakości, bo tłumaczenie jest jak w Meteorach, tj. przyzwoite, acz miejscami mogłoby być lepsze, np regularnie pojawia się "Mars - ciemny bohater" jakby nie mogło być "mroczny") więc przeryłam internet wszerz i wzdłuż - i trala - znalazłam wersję przyzwoitą, raw - 21 odc. Wtedy nie mogłam znaleźć napisów angielskich bo subscene z jakiegoś względu nie współpracowało, ale ostatecznie się poddało i uff, jest o niebo lepiej. Może być i po angielsku byle byłoby widać twarze (bakowa wersja tego nie zapewniała )
Znalazłam jeszcze po drodze np. wpis outsideseoul w temacie dramy i jest zbieżny z moimi wrażeniami
http://outsideseoul.blogs...-mars-2004.html
Ale wracając do Meteorów - po drodze znalazł się i sezon 2 więc zapoznałam się z odcinkiem pierwszym i ostatnim - Pierwszy warto zobaczyć od około 15 czy 19 minuty tj. jak para jedzie do Barcelony i wreszcie zachowuje się jak para, choć kłóci się też, a z ostatniego tylko końcowe 13 minut, które klamorowo zabiera nas do Barcelony i tam się wreszcie schodzą ponownie. W międzyczasie była amnezja i inna baba. Wrzuciłam na wypadek
Admete - Nie 07 Kwi, 2019 20:25
| Alicja napisał/a: | | Zaczynam mieć wyrzuty sumienia, że zapędziliśmy ciebie do dodatkowej pracy |
Nie miej, bo jutro mogę oświadczyć, że czwarty był ostatni i trudno
Trzykrotka - Pon 08 Kwi, 2019 00:31
Już teraz nie damy ci przestać póki ni skończysz
Dzięki, ten 3 odcinek jest świetny. Jakoś kończy jedną sprawę po to, żeby raptem pokazać, że i druga zamordowana dziewczyna i cała sprawa są częścią czegoś i wiele większego.
W Meteorach mamusia zaczyna mścić się na przyjaciołach Shancai.
Admete - Pon 08 Kwi, 2019 05:21
To na następne będziecie czekać długo, bo nie mogę zaniedbywać życia realnego
BeeMeR - Pon 08 Kwi, 2019 10:38
Właśnie odkryłam, że w dramie "Czarny i Biały bohater", od której kiedyś planowałam zacząć tajwańską przygodę z dramami i sobie skompletowałam, gra Lei/Ling, o kilka lat starszy - no to chyba już wiem co obejrzę następne To nie jest do końca mój typ urody ale gra nieźle a kamera go lubi - spróbuję - acz nie jestem pewna, czy to mój typ dramy
Trzykrotka - Pon 08 Kwi, 2019 11:44
| BeeMeR napisał/a: | | Właśnie odkryłam, że w dramie "Czarny i Biały bohater", od której kiedyś planowałam zacząć tajwańską przygodę z dramami i sobie skompletowałam, gra Lei/Ling |
To ja się w dalszym ciągu polecam Będę powoli kończyć 1 część Meteorów i chyba tyle mi wystarczy. Ruszę potem do Marsa. Mnie też ten chłopak się podoba, aktorsko i z urody, czemu nie popatrzeć? Co mi przypomina, że jakiś czas temu posłałam na Wschód dramę z Wallace Chungiem, współczesną. I że ostatnich 10 odcinków Generała czeka na uwagę
Odcinek, w którym Ximen i koleżanka Shancai z cukierni udają parę, żeby zbliżyć do siebie S&S był poglądowo ciekawy - Shancai tak czuwała nad cnotą przyjaciółki, że w amoku sama trafiła do pokoju hotelowego z gorącym chłopakiem u boku, mając do dyspozycji elegancki bufet, szampana i bukiet kwiatów, który przyjęła (z okropnym szelestem Dźwięka nadal jest marniutki w MG). I po raz kolejny żałuje, że głównego "uroku" tej pary, czyli ich gorącokrwistości i wiecznych kłótni nie wykorzystano trochę subtelniej. Na dąsanie się i sprzeczki trwonią czas, a przecież kiedy są im dane chwile intymności, to aż się gorąco robi, tak między nimi skrzy. IMHO głupio obsadzono Si, chiński kontynentalny bardziej się nadawał. Si ma być głupkowaty, ale niewinny i niedoświadczony. A temu to doświadczenie aż się wylewa. Aktorsko to on jest toporny, ale za to doskonale wie, co się robi z dziewczyną w intymności ciemnego tarasu, czy pokoju. Mogło być tak pięknie... To nic, tylko się na siebie drą, a Shancai łypie spod oka. Dobre to było z 15 odcinków wcześniej, a nie pod koniec dramy.
Mimo to nadal sobie leniwie oglądam, przeskakując co nieco.
Admete, ty mi serca nie łam. Tak dobrze szło ni tyle? Nie, no ja rozumiem, że rzeczywistość skrzeczy, ale aż mi się nie chce myśleć o przechodzeniu na angielski. Przejdę, bo drama mnie autentycznie wciągnęła, ale - żal
The Fiery Priest się skończył. Widziałam jakieś zamaszyste gify z księdzem zawijającym połami długiego płaszcza jak Neo w Marixie. Kusi mnie, żeby wrócić. Polski soso jest, a może Honey Lee stonuje temperament.
Admete - Pon 08 Kwi, 2019 15:26
Na razie zostało mi 10 minut odcinka 4, ale nie ma szans, bo dziś mam młode aż do wieczora. Postaram się jednak jakoś dokończyć. Najgorsze, ze na razie nie ma napisów angielskich do odcinka 5.
Trzykrotka - Pon 08 Kwi, 2019 15:48
| Admete napisał/a: | | Na razie zostało mi 10 minut odcinka 4, ale nie ma szans, bo dziś mam młode aż do wieczora. |
No jasne, siła wyższa Nie będziesz przecież nocy zarywała przez tłumaczenie. Dobrze się dramę ogląda i na dodatek zawsze jakimś cliffhangerem zakończą odcinek.
Mam nadzieję, że napisy będą, tylko z lekkim poślizgiem
Admete - Pon 08 Kwi, 2019 17:09
Powinny być. Może będą od razu do dwóch jutro rano. Wrzucę wam odcinek 4 około 19.
BeeMeR - Pon 08 Kwi, 2019 17:48
Oczywiście nic na siłę, ale 15 min Barcelony są imho bardzo dobrą i ładną puentą pary z Meteorów z Gaudim w tle.
I tak, doskonale wie co się robi z dziewczyną na łóżku, tj. pisanie pocztówek niekoniecznie go satysfakcjonuje
Ale to tak jak z Ximenem, co to mówił, że nie lubi chodzić na siłownię i ćwiczyć, a buły mięśni rozpychają mu rękawy
Ja już miałam wprawdzie pozamiatane bo mimo iż w dużej części drama bardzo mi się podobała, bo jest moim zdaniem najbardziej logiczna i klarowna przy całej absurdalności wielu zdarzeń i postaci, ostatecznie jednak nie spełniła moich oczekiwać co do romansu, bo ta para dobrze się zapowiadała ale przestała dla mnie grać gdy ją uderzył w twarz i nie było zmiłuj. Cały czas gdzieś w tyle głowy siedziało mi że kiedyś znów ją uderzy jak się wnerwi i będzie można tylko powiedzieć "widziały gały co brały"
Jest kwestią drugorzędną, że on mi się okropnie nie podoba, zarówno aktorsko jak i jako facet, Lei go bije na głowę w obu zakresach, a w Marsie jest znacznie bardziej męski niż chudo-chłopięcy jak w Meteorach Tylko fryz ma nieziemski, czysto mangowy, ciekawe jak układany bez lustra (pan się boi swego odbicia, tj. swego brata )
No ale jest kwestią ważną, że para z Marsa ma o wiele lepszą chemię i piękniejszy romans niż z Meteorów i ja na tym polu jestem kupiona dawno i znacznie łatwiej mi przymknąć oko na wszelkie inne niedoskonałości dramy czy nadmiar trudnych i tragicznych sytuacji i osób niż gdy para przestaje dla mnie grać. To tak subiektywnie
Mars się już prawie wrzucił, do pewnego stopnia wrzuciłam Bakę (nie usuwałam jak zechcesz to dorzucę resztę bo jeszcze mam) i całe rawy + sos angielski.
Admete - Pon 08 Kwi, 2019 18:51
Zapowiedź nowej dramy z dobrą obsadą i reżyserem. Scenarzysta też w porządku:
https://forums.soompi.com/topic/434223-upcoming-drama-2019-watcher-왓쳐/
Napisy zaraz wysyłam na Wschód.
Alicja - Pon 08 Kwi, 2019 19:55
| Admete napisał/a: | | Wrzucę wam odcinek 4 około 19. |
Spokojnie, nie popędzamy. Ja dopiero jestem w odc. 2, a codziennie do wieczora mam pracę, rekolekcje, rehabilitację i trzy młode Serial jest ciekawy, chociaż pan mordercaa mnie się wcale nie podoba. Taki trochę łasicowaty Nadal nie lubię dziennikarki. Za to adwokat jest ciekawy, jego ojciec też. I lubię słuchać na głos ex-kapitana. Zostało i to po Life, w którym grał bardzo pozytywną postać.
Nie czytam spoilerów, nie czytam spoilerów, nie czytam spoilerów
Pomiędzy odcinkami Confession będę oglądała inne dramy. Nie piszę jakie, bo pewnie będzie inaczej niż napiszę
BeeMeR - Pon 08 Kwi, 2019 20:19
| Alicja napisał/a: | | Nie piszę jakie, bo pewnie będzie inaczej niż napiszę | U mnie też się często zmienia, zwłaszcza w ostatniej chwili coś potrafi wyskoczyć
Admete - Pon 08 Kwi, 2019 20:32
| Alicja napisał/a: | | Spokojnie, nie popędzamy. |
Sama chciałam skończyć. Nadal nie ma napisów angielskich do 5 i 6 odcinka.
Trzykrotka - Pon 08 Kwi, 2019 23:05
Admete, dzięki wielkie za twoją ciężką pracę Jeszcze chyba przed snem obejrzę ten jeden odcinek.
Tymczasem w Meteorach nastały odcinki, w których Si i Shancai się rozstają i - no co ja zrobię - moim zdaniem od razu się zrobiło lepiej jak chodzi o dramę - poziom napięcia, grę aktorską i tak dalej. Nie ma wrzasków i nieporozumień między niby to będącą ze sobą parą, za to Si jakoś od razu robi się przyjemniejszy. Nie, nie to, że pochwalam picie i rozgniatanie dziewczynie tortu na twarzy (już ja bym dała tort temu bucowi ), tylko że, jakby głupio to nie brzmiało, jego cierpienie go bardzo uczłowiecza. Z napakowanego i zadufanego bogatego mięśniaka zmienia się w kogoś, kto naprawdę dochodzi do jakiejś ściany i radzi sobie z tym jak umie, czyli głupio, pijąc, zaprzeczając uczuciom, próbując zachować fasadę luzaka i tradycyjnie eksplodując jakąś przemocą, jak w scenie z tortem, czy bójki z Ximenem. Nie boli i to, że i aktor lepiej sobie radzi w tej części i cierpi malowniczo. Podoba mi się też, że dzięki dobrze dobranemu Lei, także i jego rola w tej sprawie staje się klarowniejsza. Jest po to, żeby i jedno i drugie uświadomiło sobie, na czym im naprawdę w życiu zależy. Szczerze podobały mi się te odcinki, 19-22 mniej więcej. Oczywiście uwiera mnie zdecydowanie jedna spawa - to, jak łatwo Shancai i jej rodzina korzystają z finansów F4. Jak nie pożyczka od Si, o której spłacie nie ma już mowy (w chińskiej wersji chociaż udawali, Shancai gotowała żeby spłacić Si), to spłacenie długów rodziców przez Lei. BTW - czy naprawdę chłopcy noszą takie kwoty ot tak, w kieszeniach?
Po raz pierwszy obejrzałam też coś oczami BeeMer i miałam z tego niezły ubaw. Chodzi mi o scenę, w której Si oficjalnie rozstaje się z Shancai, mówi jej, że już nie chce tak cierpieć, a kiedy ona oddaje mu naszyjnik z meteorem, on wyrzuca go do wody i zaryczana Shancai szuka go w tej wodzie z Lei. W chińskiej wersji zrobili to nad płytkim kampusowym stawem, bardzo ładnie i logicznie. Tutaj to się technicznie nie trzymało kupy ni zupy (emocjonalnie było pięknie ). Otóż S i S stoją u szczytu schodów, przy betonowej balustradzie. Filmowane jest to trochę z dołu, ale widać, że niżej jest trawnik, a dalej ulica. Si ciska naszyjnikiem przed siebie, gdzieś w tę trawę i drzewa. A za chwilę okazało się, że Shancai brodzi w jakiejś - cudem tam wyrosłej - sadzawce, przy której nie ma żadnego budynku, z którego Si mógłby tym naszyjnikiem rzucić. Komedia jak chodzi o lokacje Ale jak pisałam - emocje się zgadzają, Si-Shancai-Lei, trójkąt, na którym opierało się całe BBF wreszcie gra i wypada to bardzo dobrze.
Może faktycznie Barcelonę obejrzę
BeeMeR - Pon 08 Kwi, 2019 23:32
| Trzykrotka napisał/a: | | Po raz pierwszy obejrzałam też coś oczami BeeMer i miałam z tego niezły ubaw. Chodzi mi o scenę, w której Si oficjalnie rozstaje się z Shancai, mówi jej, że już nie chce tak cierpieć, a kiedy ona oddaje mu naszyjnik z meteorem, on wyrzuca go do wody i zaryczana Shancai szuka go w tej wodzie z Lei. W chińskiej wersji zrobili to nad płytkim kampusowym stawem, bardzo ładnie i logicznie. Tutaj to się technicznie nie trzymało kupy ni zupy (emocjonalnie było pięknie ). Otóż S i S stoją u szczytu schodów, przy betonowej balustradzie. Filmowane jest to trochę z dołu, ale widać, że niżej jest trawnik, a dalej ulica. Si ciska naszyjnikiem przed siebie, gdzieś w tę trawę i drzewa. A za chwilę okazało się, że Shancai brodzi w jakiejś - cudem tam wyrosłej - sadzawce, przy której nie ma żadnego budynku, z którego Si mógłby tym naszyjnikiem rzucić. Komedia jak chodzi o lokacje | Wyjątkowo okropna była ta betonowa altana Toporna jak Si
Ciekawa byłam jak ci się spodoba Ja się nie czepiałam, różowy brzeg był zachowany A jakie dogodne pozy do rozmowy
Nawiasem, jak oni tańczyli w tym hotelu
| Trzykrotka napisał/a: | | jego cierpienie go bardzo uczłowiecza | Z Lingiem też tak jest, przy czym raczej chodzi o cierpienie jego pani Już się prawie zakochałam w nim w pewnej scenie dzisiaj , acz z początku nie mogłabym być dalsza tego i uważałam to za niemożliwe - nigdy nie lubiłam takich zgrywusów, kobieciarzy, lekkoduchów. Ale tak dorósł No i jak motór oddał z jej powodu
ach i och
Trzykrotka - Wto 09 Kwi, 2019 00:23
Ha! Pewnie i ja niedługo dojdę do tego etapu, bo Meteory mam już prawie obejrzane, 1 serię w każdym razie. Już miałam nadzieję, że nie będzie tego koszmarnego wątku X&X, ale gdzie tam, jest. Tutaj S&S spotykają się potajemnie (aż cała szkoła i okolice o tym wiedzą), a tu ta mała rozlazła dziunia znów łazi za lowelasem od siedmiu boleści, jakby się napraszała "przeleć mnie, no przeleć i rzuć po tygodniu jak inne laski rzucałeś." Ale mimo dziuni doszłam już do takiego stanu zapatrzenia, że stwierdzam, że podoba mi się w modzie ówczesna linia męskiej sylwetki, takiej, jaką mają Si i czwarty F, ten na M. Podkoszulki wąskie, bez rękawów, albo z małymi rękawkami i spodnie bojówki, a w kazdym razie - dość szerokie. Sylwetka Si świetnie się w tym prezentuje. Wolę to od rurek.
Jun Ho będzie jutro, bo późno się zrobiło
BeeMeR - Wto 09 Kwi, 2019 06:44
Nocami to jednak dziwne rzeczy się dzieją
Rankiem jednak wszystko wróciło do normy, nie wytrzymałabym z takim kapryśnym gościem, no ale ja nie jestem kruchą, cierpliwie znoszącą wszystko pięknością do zaopiekowania
Ale do siebie oni pasują znakomicie, to się nie zmieniło
Tu też sylwetki męskie nie wyglądają źle
A to jest zapewne najlepsza fryzura do jazdy na motorze
Zostały mi dwa odcinki dramy do zobaczenia jak wrócę z Krakowa - jak ja wytrzymam do ostatniej dramatozy (którą podejrzewam ) i (oby) happy endu? Ottoke?
|
|
|