To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

Trzykrotka - Pon 23 Kwi, 2018 00:20

Matka Hwana z siostrą wygrywają w przedbiegach Oskę na anty-parę roku. Obie głupie, obie irytujące, a jaki chlew zrobiły w domu macochy! Ale co najgorsze, obie mówią wysokimi, męczącymi głosami, na ciągłym nadąsaniu. Gdyby nie to, że w gruncie rzeczy są postaciami komediowymi, byłyby nie do zniesienia.
Hwan mówiąc do kierownika restauracji i do ES zakończył zdanie -yo! Szok! :mrgreen: Własnymi rękami i bez przypominania oddaje pieniądze :thud: Ale właśnie natknął się na zdjęcie rodzinne i już będzie wiedział, że Sung Mi go oklamuje.
Cieszę się, że Eun Sung wygarnęłą macosze wszystko, co o niej wie - nie da sobie mydlić oczu jej słodko-pierdzącymi gadkami.

Aragonte - Pon 23 Kwi, 2018 00:51

Trzykrotka napisał/a:
Hwan mówiąc do kierownika restauracji i do ES zakończył zdanie -yo! Szok! Własnymi rękami i bez przypominania oddaje pieniądze Ale właśnie natknął się na zdjęcie rodzinne i już będzie wiedział, że Sung Mi go oklamuje.

Niby coś będzie wiedział, ale SM płynnie i bez namysłu sprzeda mu parę bajeczek i ucieknie się do odgrywania roli ofiary - jednak ma to i owo po mamusi :roll:
Na pociechę dodam, że Hwan nie jest idiotą i poskłada sobie na swój użytek pewne fakty. Trochę mu to czasu zabierze, ale poskłada. I będzie się trochę szarpał sam ze sobą, żeby stworzyc sobie w główie spójny obraz tej, w której się niespodziewanie zaczął zakochiwac :wink:
A czy to w tym odcinku uczył się mówic "kierowniczko"? :lol: Nieee, chyba w następnym - wtedy też będzie pamiętna scena autobusowa (i szaliczek w trupie czaszeczki w akcji, jeśli dobrze pamiętam :mrgreen: A może dopiero w szesnastym? :mysle: ).

Trzykrotka napisał/a:
Cieszę się, że Eun Sung wygarnęłą macosze wszystko, co o niej wie - nie da sobie mydlić oczu jej słodko-pierdzącymi gadkami.

Niestety ES nie docenia przeciwniczki - sprowokuje ją do kontrataku (choc ten właściwy nastąpi dopiero później, po kolejnej konfrontacji. Macocha była naprawdę nie do pobicia - okropna, zimna, ale inteligentna jak mało kto w tej dramie.

Trzykrotka - Pon 23 Kwi, 2018 01:12

Tak się też spodziewałam. Wszak to dopiero 14 odcinek, a macosze zależy bardzo i na podtrzymaniu własnej legendy i na tym, żeby spadek wrócił do Hwanowi.
Tak, tutaj się uczył mówić 'kierowniczko' - piękne są te sceny. Szala z czaszkami jeszcze nie było.

Aragonte - Pon 23 Kwi, 2018 01:22

A ja sobie właśnie podejrzałam fragmenty 19. odcinka - piękne chwile przed burzą. ES i Hwan razem pracują, on okazuje, że się o nią troszczy, choc na swój sposób, czyli nie jakoś bardzo otwarcie i z fanfarami - ładne było, kiedy po sprzątaniu kościoła niby od niechcenia zaoferował jej lunch (a już go zdążyła opitolic, że chociaż razem pracowali, to on sam się obżera kimbapem) i Eun Sung z zaskoczeniem odkryła w pojemniczku jakiś zestaw sashimi, zdecydowanie droższy od tego kimbapu, który sam jadł :wink:
Ten jerk wyrasta na naprawdę fajnego bohatera, tyle ci powiem, Trzykrotko :serduszkate:
A, bardzo mi się też podobała mała patomima z odbieraniem od ES bagażu (lekkiego, wyglądało to na jakąś reklamówkę), kiedy już wysiedli z samochodu przed domem (na oczach Seung Mi i jej mamusi, które zamierzały właśnie rzucic pewną bombę, żeby ostatecznie pozbyc się ES jako zagrożenia dla przyszłego małżeństwa SM z Hwanem). Zażyłośc tych dwojga (zrozumiała, bo przestawali ze sobą ciągle, w pracy i w domu, no i rozumieli się coraz lepiej) była tak wyraźna, że nic dziwnego, że SM wolała na to nie patrzec.

Admete - Pon 23 Kwi, 2018 06:37

Cytat:
Reszty jeszcze nie dostosowałam - zrobię to jutro bo już mam całość dramy.


Tp wrzuć potem, gdzie trzeba ;)

BeeMeR - Pon 23 Kwi, 2018 10:04

Ha, wiedziałam, że jak Boguś wróci do dramalandu to mu dorzucą Suzy :roll:
Aragonte - Pon 23 Kwi, 2018 11:44

Aż tak jej nie znosisz? No tak se gra, fakt, ale chyba są gorsze od niej :mysle: A może będzie jak z Hyeri i wypadnie z Bogusiem nieźle?
Trzykrotka - Pon 23 Kwi, 2018 13:15

Może i będzie, ale Suzy naprawdę wypada na ekranie blado w stosunku do tego, jak wypada na scenie. Na scenie, kiedy śpiewa i rusza się, jest piękna i przykuwa uwagę. Na ekranie gdzies to z niej wyparowuje. Ostatnio po WYWS widzowie nie zostawili suchej nitki na niej i Brzydactwie właśnie z tego powodu. Może Boguś wykrzesze magię :trzyma_kciuki:
BeeMeR - Pon 23 Kwi, 2018 15:05

To nie kwestia "nie znoszę" tylko "nie przepadam i nie umiem się cieszyć na dramę z nią ufając w nadziei że wypadnie dobrze" :roll: Pewnie, że Suzy spadnie na cztery łapy jak kotka i wypadnioe dobrze - a przynajmniej zbierać będzie pochlebne opinie - nie mam wątpliwości - ale czy ja będę cieszyć się oglądaniem to nie wiem. Niestety - Suzy należy do nielicznych aktorek których otwarte usta i nieumiejętność gry aktorskiej mam doskonale wyryte w pamięci :roll:
Nie przejmujcie się zrzędzeniem - mam zjazd nastroju od rana - coś jest bardzo nie tak w moim najbliższym otoczeniu, widzę to ale nie umiem naprawić :cry2: Zresztą i tak nie da się żyć cudzym życiem za kogoś i naprawiać jego błędy oraz prostować mu ścieżki :(

Aragonte - Pon 23 Kwi, 2018 15:09

To współczuję bardzo :przytul: I trzymam kciuki, żeby coś jednak dało się naprawić :trzyma_kciuki:

Dojechałam z Gu Family Book do 18. odcinka, doczytałam recap końcówki i nie wykluczam, że zawieszę oglądanie 2 odcinki przed końcem :-P Ale zobaczę jeszcze :wink:
Na razie dla relaksu najbardziej wchodzi mi Shining Inheritance - chyba powinnam napisy w tym poprawić, kiedy miałam czas na L4, skoro i tak ciągle do tego wracam :-P

BeeMeR - Pon 23 Kwi, 2018 15:17

Aragonte napisał/a:
zawieszę oglądanie 2 odcinki przed końcem
Albo 10 minut przed końcem - bo coś w ten deseń było od czapy :P

Chociaż w sumie wcześniejsze gaśnięcie panny również - ni z gruszki ni z pietruszki :roll:
No i doi dzisiaj nie wiem o co chodzi z tą księgą z tytułu ;)

Aragonte - Pon 23 Kwi, 2018 15:46

BeeMeR napisał/a:
Chociaż w sumie wcześniejsze gaśnięcie panny również - ni z gruszki ni z pietruszki :roll:
No i doi dzisiaj nie wiem o co chodzi z tą księgą z tytułu ;)

Z tym umieraniem panny to chyba chodziło o truciznę - że niby kula była zatruta? :mysle: Takie coś wyczytałam w komentarzach.
A księgi jako takiej nie było :-P To wiem i niczego tutaj się nie spodziewam. Tzn. księgę można interpretować co najwyżej symbolicznie, a nie dosłownie, mam wrażenie.
Wcale nie twierdzę, że scenariusz GFB jest najlepiej napisany, zwyczajnie podoba mi się romansowy wątek a la Piękna i Bestia - i tyle :wink: mimo że wiem, że końcówka jest skopana. Ech. Chyba nie bardziej niż w Hwayugi... :roll:
Dłużyzny w GFB nie są gorsze od żeńszeniowych perturbacji w Wojowniku Baek Dong Soo, jak uważam :-P choć tam z kolei mieli piękne scenerie walk, których tutaj nie ma, niestety. No i Dong Soo jednak mądrzał jakoś wyraźniej :-P Z trzeciej strony pannę wybrał sobie strasznie drętwą - to już wolę Suzy i jej wojowniczkę, bez dwóch zdań.

Sprawdziłam dokonania scenarzystki - już chciałam powiedzieć, że nie napisała niczego, co bym kojarzyła, ale okazało się, że napisała Romanic Doctor, Teacher Kim. No i to ona napisała scenariusz dramy Bogusia i Suzy :wink:

I żarcik (głównie dla Trzykrotki) - ktoś przerobił zdjęcia czy postery reklamowe paru dram i filmów z użyciem twarzy młodziutkiego LSG, efekt bywa różny :wink:
https://www.dramafever.co...gu-family-book/

I jakiś wywiad z LSG (też pewnie głównie dla Trzykrotki):
http://www.thejakartapost...-this-year.html

Edit (wolę edytować ten post niż spamować dalej) - znowu coś dla Trzykrotki :wink: Wiedziałaś, że LSG był przelotnie w Polsce w czasie Euro 2012? :mrgreen:
http://kpoppolska.pl/szcz...sku-w-warszawie
http://wszystkocomiwgowie...i-w-polsce.html
Haha, wtedy to ja jeszcze o istnieniu k-dram nie wiedziałam :-P

BeeMeR - Pon 23 Kwi, 2018 16:10

Nie ma pojęcia o co chodziło - nie pamiętam, a może nigdy nie byłam tym zainteresowana fochnięta na durnowate zakończenie.
Admete - Pon 23 Kwi, 2018 18:01

Aragonte napisał/a:
ale okazało się, że napisała Romanic Doctor, Teacher Kim.


A to bardzo sensowna i przyzwoita drama jest.
Czekam na nowe odcinki Miracle - mam wrażenie, że tam będzie dwa w jednym w ciele bankiera ( KMM ) - dusza kucharza, ale fizyczny mózg ciała przypomina sobie wiedzę, wspomnienia.

Aragonte - Pon 23 Kwi, 2018 21:28

Admete, w tym Little Forest piesek był częścią inwentarza, ale nie posłużył w celach, eee, spożywczych, mam nadzieję? :mysle: Dopiero po podejrzeniu trailera zauważyłam, że gra tam pan z Answer Me 1988.

Edit: od prawie godziny siedzę na YT i oglądam fragmenty koreańskiego programu rozrywkowego, chyba Master of the House... Nie rozumiem ni w ząb (prawie), ale i tak się chichram.
Lee Seung Gi, coś ty mi zrobił???
Pociesza mnie tylko to, że nie mnie jedną to spotkało :-P
Z komentarzy:
Cytat:
OMG Lee Seung Gi... i don't know what you have done to us, your fans, even though we do not understand your language, we find it quite entertaining to watch you. love, love.


Sznurki dla desperatek (-tki :-P ). W tym pierwszym coś Seung Gi z piłką nie wyszło :rotfl:
https://www.youtube.com/watch?v=0V9chY-1tZY
https://www.youtube.com/watch?v=_fDalYqkxkE
https://www.youtube.com/w...hUPTRdXwrg&t=7s

A tu akurat coś z napisami angielskimi - nagranie z koncertu, ale bez samego koncertu, za to z LSG przy mikrofonie, występującym jako MC, sporo mówi o sobie, to jakoś w lipcu zeszłego roku, czyli jeszcze w czasie jego pobytu w wojsku:
https://www.youtube.com/watch?v=d6UVZjwEQMs

Tak oglądam, oglądam, ale i tak czuję się strasznie źle :(

Trzykrotka - Pon 23 Kwi, 2018 23:53

Admete :kwiatek: Jeszcze raz dzięki za namiary na filmy. Little Forest już mam i obejrzę jak najszybciej, podobnie jak Matchmakera. Niech się tylko cośnienie unormuje- dziś spałam na siedząco pry tej pogodzie.

Aragonte, nie jesteś sama :zawstydzona2: Ja już tyle kawałków Master of the House ogladałam, że nawet brak napisów oraz zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi, mi nie przeszkadza :lol: Bananić się można przez cały dzień, naprawdę. A co się człowiek napatrzy, to jego :serduszkate:
LSG to naprawdę urodzony entertainer. Stoi na scenie, gada, z całą swobodą zabawia tłumy i widać, że sobie z nimi świetnie radzi. A jaki jest - albo wydaje się - potężny, rozrośnięty w barach i w ogóle. Sierżant, ie pogadasz!
Nie miałam pojęcia, że był w Polsce na Euro pewnie i tak niewiele mówiłaby mi jego twarz/ Ale fajnie, organizujmy częściej wielkie imprezy sportowe :excited:

Shining Inheritance 16-17
No to się porobiło na polu miłości! Jung chce wydać się za Jun Se, on chce być mężczyzną dla Eun Sung, czemu przyglądają sie zazdrosnym okiem i Sung Mi i Hwan. Budzą się i w Hwanie uczucia. Nie dość, że pilnie pracuje w firmie, nawet posuwając się do prawienia komplementów babciom. Dzialo się! Ta scena balkonowa, z doniczką i dodatkową ławką pod stopy była piękna....
Jutro będzie więcej, dziś nie panuję nad zamykaniem się oczu.

Aragonte - Wto 24 Kwi, 2018 00:00

To czekam na dalszy ciąg wrażeń z SI :kwiatek: Bo trochę ładnych i/lub zabawnych scen było w tych odcinkach - autobusowa, rowerowa (w sumie to dwie, z Jun Se i Hwanem), z plakatami, z pisaniem komentarzy dla współpracowników...
Idę pod prysznic, a potem chyba włączę sobie coś na pociechę :-|

Edit: no i zamiast oglądac coś fabularnego, oglądałam filmiki o nauce koreańskiego. Świetne.

Ale dalej mi źle :(

Admete - Wto 24 Kwi, 2018 07:21

Cytat:
Admete, w tym Little Forest piesek był częścią inwentarza, ale nie posłużył w celach, eee, spożywczych, mam nadzieję?


No co ty! Piesek, to podarunek od przyjaciół.

Aragonte - Wto 24 Kwi, 2018 09:40

Wolałam się upewnić :kwiatek:

Podejrzałam raz jeszcze filmik z Mastera, ten z piłką nożną, i olśniło mnie wreszcie, jaki podkład muzyczny dostał Lee Seung Gi - toż to Musa Mo Hyul ze Smoków :lol: A męczyło mnie, skąd to znam, wiedziałam, że z dramy, ale nie pamiętałam, z której :lol:
Trzykrotko, a widziałaś ten filmik (chyba też z Master of the House) z tzw. poranną rutyną LSG? Jak ćwiczy itd.? Kosmetyków ma tylko trochę mniej niż ja :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=IupU11f5FNo

A ten znasz? To jeden z tych licznyhch filmików, w których panowie wręcz płaczą ze śmiechu, a LSG turla się po podłodze z uciechy :rotfl:
https://www.youtube.com/watch?v=K3AoBVXl1ak
Nie jestem pewna, na czym polega formuła Master of the House, ale panowie wydają się świetnie bawić na planie :lol:
Ten filmik z tańcem LSG muszę chyba coco jumbo, bo to jak zastrzyk pozytywnej energii :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=D8kxXSFSL0o

Trzykrotka - Wto 24 Kwi, 2018 11:42

Mam wrażenie, że reguła Master of the House jest taka, że wypuszcza się czterech panów, daje im trochę zabawek - i patrzy, co z tego wyniknie. Sama wczoraj rechotałam jak głupia przy jakichś fragmentach, bo ta ich radość jest zakaźna :mrgreen: Koniecznie coco jumbo ten filmik, bo to jest arcymistrzostwo improwizacji i dobrej zabawy. LSG nawet okiem nie mrugnie, tylko z powagą pląsa jak dziewczyna, tu się trochę powije, tam skłoni, tu pupą zakręci :rotfl: Jak Suzy
https://www.youtube.com/watch?v=J91awx5DHl0
Za każdym razem najbardziej bawi mnie mina pana z Airport i Twenty Again - wydaje się kompletnie odklejony od rzeczywistości :mrgreen:

A w ogóle, to trzymajmy się - czas w pogodzie jest niedobry, sprzyja stanom depresyjnym :hug_grupowy:

Edit
Jeszcze o SI
Otóż - to jest bardzo przyjemny etap, jaki lubię w rom-komach. Jeszcze niby nic, ale już coś, coś się dzieje, pełno jest ukradkowych spojrzeń, trochę boczenia się i obserwowania tej drugiej osoby z daleka. Teraz już nie tylko Hwan patrzy na Eun Sang, ale powoli Eun Sang zaczyna dostrzegać innego Hwana. Sceny bardzo ładnie im przydzielili: i ta na tarasie w pracy, kiedy to on ułtwia jej krótką drzemkę, ku zdumieniu Drugiego, ta w autobusie, prawie żywcem przeniesiona potem do AM 1988 (nie podejrzewam plagiatu, to samo życie piekła dojazdów zatłoczoną komunikacją), czy wspólne rozwieszanie plakatów i reklamowanie restauracji. Hwan rozbawiający grupę babć - niemożliwe, a jednak.
Z Drugim (nie wiem dlaczego nie jestem w stanie zapamiętać jego imienia) sceny też są piękne: i jazda na rowerze, i wspólne gotowanie i telefoniczna konspiracja. Ale mimo, że Drugi jest zachwycającym oppą, to rozumiem powoli, dlaczego Eun Sang nie skacze z radości na jego wyznanie - trudniejszy zawodnik szybciej jednak trafia do serca. I nie wiem, czy oppa Park nie strzelił sobie w nogę opowiadając Eun Sung o traumie z hwanowego dzieciństwa. Ona ma zakodowany w mózgu nakaz opieki nad poszkodowanym przez życie bratem - Hwan ewidentnie też może zostać zaliczony do tej kategorii, zwłaszcza, kiedy tego brata pannie odnajdzie.
Bardzo ładne były też sceny karaoke. Sung Mi, choć śliczna, zaczyna być z lekka uciążliwa dla Hwana i to bardzo widać. Przy pogodnje, dynamicznej i pełnej pozytywnej energii Eun Sung, ona jest jakas przygaszona i płaczliwa. Nie jest z jej strony madrym pomysłem "naznaczanie własności" w miejscu publicznym, czyli branie go pod rękę na karaoke. zamiast zbliżać, to tylko niecierpliwi.
Bardzo jestem ciekawa, co dalej.

Trzykrotka - Wto 24 Kwi, 2018 11:56

Jeszcze raz Jun Ki z nową dramową partnerką. Nie mogę się na nich napatrzeć :serce2:
http://the-feminine-grote...d-seo-ye-ji-for

BeeMeR - Wto 24 Kwi, 2018 13:22

Aragonte napisał/a:
od prawie godziny siedzę na YT i oglądam fragmenty koreańskiego programu rozrywkowego, chyba Master of the House... Nie rozumiem ni w ząb (prawie), ale i tak się chichram.
A to nie to tylko z napisami?
http://kshow123.net/show/...episode-16.html

Aragonte - Wto 24 Kwi, 2018 16:32

Trzykrotka napisał/a:
Mam wrażenie, że reguła Master of the House jest taka, że wypuszcza się czterech panów, daje im trochę zabawek - i patrzy, co z tego wyniknie. Sama wczoraj rechotałam jak głupia przy jakichś fragmentach, bo ta ich radość jest zakaźna :mrgreen: Koniecznie coco jumbo ten filmik, bo to jest arcymistrzostwo improwizacji i dobrej zabawy. LSG nawet okiem nie mrugnie, tylko z powagą pląsa jak dziewczyna, tu się trochę powije, tam skłoni, tu pupą zakręci :rotfl:

Albo podkreśli wymownym gestem, jakie to ma dłuuuugie nogi :mrgreen:
Spróbuję wieczorem coco jumbo i jeśli się uda, to będę potem nieprzyzwoicie chichotać w komunikacji miejskiej, gapiąc się na ekran komórki.
Co do reguł Mastera - ja odniosłam wrażenie, że jest też poza uczestnikami jakaś osoba (lub osoby), które narzucają różne zadania, zmuszają do popisywania się, wygłupów albo małej rywalizacji. Ale oceniam tylko te kawałki, które widziałam na YT.

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
od prawie godziny siedzę na YT i oglądam fragmenty koreańskiego programu rozrywkowego, chyba Master of the House... Nie rozumiem ni w ząb (prawie), ale i tak się chichram.
A to nie to tylko z napisami?
http://kshow123.net/show/...episode-16.html

Może i tak, podejrzę w domu :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Teraz już nie tylko Hwan patrzy na Eun Sang, ale powoli Eun Sang zaczyna dostrzegać innego Hwana. Sceny bardzo ładnie im przydzielili: i ta na tarasie w pracy, kiedy to on ułtwia jej krótką drzemkę, ku zdumieniu Drugiego, ta w autobusie, prawie żywcem przeniesiona potem do AM 1988 (nie podejrzewam plagiatu, to samo życie piekła dojazdów zatłoczoną komunikacją), czy wspólne rozwieszanie plakatów i reklamowanie restauracji. Hwan rozbawiający grupę babć - niemożliwe, a jednak.

Hwan z babciami wypadł świetnie, żartobliwie i łobuzersko, od razu został uznany za przyszywanego wnuka :-D Jak sam powiedział, miał wieloletni trening, bo mieszkał z babcią całe życie, mimo że początkowo zaprezentował się jak gburek, to przecież raczej nie zawsze jego relacje z babcią tak właśnie wyglądały.
Przyjrzałaś się szaliczkowi Hwana w scenie autobusowej? :mrgreen: Serio wydaje mi się łudząco podobny do tego z TGL. I naprawdę była jeszcze czarna koszula w malutkie białe czaszeczki! Zrobię screeny, serio serio :lol:
Tak sobie właśnie pomyślałam, że ta scena autobusowa z SI łączy i scenę autobusową z AM88, i tę z ciasnego zaułku - Hwan wyratował Eun Sung z opresji, tj. wyciągnął z tłoku, gdzie napierał na nią jakiś obleśny facet, osłonił sobą, po czym zostali pod naciskiem tłumu lekko w siebie wprasowani :wink: I Eun Sung musiała się przytulać do wspomnianego już szaliczka w czaszki :wink: Tylko że - inaczej niż w AM88 - obie strony wydawały mi się tutaj bardzo świadome tej nagłej, wymuszonej okolicznościami bliskości. W czasie wieszania plakatów tylko Hwan był tego świadomy (i wstrząśnięty), teraz już oboje. Podobnie jak w czasie tej wspólnej jazdy na rowerze :wink: zupełnie inny poziom emocji był wtedy, kiedy ES beztrosko jechała z Drugim (Jun Se), a inny, kiedy z wahaniem obejmowała wpół Hwana, żeby nie zlecieć podczas jazdy.
Tutaj kawałek szaliczka w czaszeczki :wink: Reakcji posiadacza szaliczka nie widać, ale widać, jaką minę ma Eun Sung:

Dla równowagi - wcześniejsza nieco scena z wieszania plakatów - tutaj piorun trafił Hwana, panna nie zdawała sobie sprawy z niczego :wink:

A! Z przyjemnością czytałam sobie zabawne recapy z BL, podrzucę linki właśnie do tych odcinków:
https://thundie.wordpress.com/2009/07/02/brilliant-legacy-episodes-15-16/
https://thundie.wordpress.com/2009/07/07/brilliant-legacy-episode-17/

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo ładne były też sceny karaoke. Sung Mi, choć śliczna, zaczyna być z lekka uciążliwa dla Hwana i to bardzo widać. Przy pogodnje, dynamicznej i pełnej pozytywnej energii Eun Sung, ona jest jakas przygaszona i płaczliwa. Nie jest z jej strony madrym pomysłem "naznaczanie własności" w miejscu publicznym, czyli branie go pod rękę na karaoke. zamiast zbliżać, to tylko niecierpliwi.

Hwan jednak nigdy nie odsunął się od niej w takich momentach, nie postawił jasnego znaku "stop" - pewnie gdyby ES nie pojawiła się na horyzoncie, to może jakieś małżeństwo z rozsądku by zostało zaaranżowane przez obie zainteresowane rodziny :roll:
Sceny na karaoke bardzo mi się podobały - najbardziej znaczące było wtedy to, co nie było powiedziane i ciągłe wymiany spojrzeń, bo sparowani byli ci, którzy zerkali gdzieś indziej :wink: A Hwan wyciągnął Seung Mi do śpiewania (jak to on - za przegub, zgodnie z dramową konwencją :zalamka: ) głównie po to, żeby nie być gorszym po wcześniejszym pokazie Eun Sung i Jun Se, który chyba trochę też starał się "zaznaczyć" swoje prawa czy też większą zażyłość z ES (co wypunktowano chociażby w podlinkowanym wcześniej recapie). I Hwan śpiewał trzymany zaborczo za rękę przez Seung Mi, ale cały czas patrząc na Eun Sung. On faktycznie nie umie udawać :mrgreen: Od razu widać, co w nim siedzi. I nawet jeśli nie odpowie wprost na pytanie (jak w rozmowie z Drugim, który przycisnął go do muru), to zachowa się w sposób, który nie pozostawia złudzeń. I np. da komuś w zęby :wink:

A jak ci się podobała scena z fanservice'm Jun Se, czyli Drugiego? Ćwiczył na ringu bokserskim, odziany mocno niekompletnie :mrgreen: Ja parsknęłam śmiechem - to dramowe takie było :mrgreen:


A, pożycze link z czarnym dresikiem od thundie’s prattle (autorki bloga linkowanego wcześniej), a sama zrobię tylko screena koszuli w czaszeczki :wink:
To z 14. odcinka - Hwan w dresiku z czachą ćwiczy pokłony i pozdrowienia :rotfl:


I jeszcze jedna z ładniejszych scen z 16. odcinka SI :serce2: (nawet jakiś avek z niej wyprodukowałam...):


Ło matko, jaki długi post mi wyszedł po kolejnych edycjach. To już lepiej się zamknę.

Aragonte - Wto 24 Kwi, 2018 19:46

Nie sądzę, żebym dała radę coś obejrzeć na stronie podrzuconej przez BeeeMeR :-|
Mój lapek jest dziś w konserwacji, na stacjonarnym Firefox się wściekł i nie uznaje Youtube (i nie tylko), grrr.
Na pociechę obejrzałam sobie kolejny fragment Mastera - panowie tańczą, cała czwórka razem, mają przy tej okazji piękny eyeliner :lol: A LSG ma w finale pozę, która od razu komuś w komentarzach skojarzyła się z Oh Gongiem :lol: Chyba ta rola będzie go długo prześladować :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=xhh8mh4KqxQ

BeeMeR - Wto 24 Kwi, 2018 20:39

Aragonte napisał/a:
Nie sądzę, żebym dała radę coś obejrzeć na stronie podrzuconej przez BeeeMeR
Tam się da coco jumbo, mogę wrzucić gdzie trza, jeśli się chcesz zapoznać z napisami - na pewno jakąś piłkarską konkurencję widziałam, więc chyba to samo ;)

Z tego samego źródełka wzięłam sobie jakiś inny program rozrywkowy z Bogusiem, do Bogusia jeszcze nie dotarłam, bo mi zainteresowania albo czasu nie starczyło :P ale pozachwycałam się wulkanicznym krajobrazem chyba Jeju, bo tam się jacyś inni panowie wspinali.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group