To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu II

RaczejRozwazna - Sob 06 Lut, 2021 22:39

O proszę :mrgreen: EDIT. Już nie są małżeństwem, wyczytałam. :-|

Ok, muszę się rozglądnąć. Ale pozostaję pod wrażeniem i do spektaklu będę wracać. :serce:

EDIT2. Nie słyszałam o zdecydowanej większości tych filmów, w których Kunal. Natomiast z tych z Konkoną jeszcze kilka mam na liście.
Lubię odkrywać nowych aktorów w tym środowisku.

BeeMeR - Sob 06 Lut, 2021 23:21

RaczejRozwazna napisał/a:
Już nie są małżeństwem, wyczytałam.
O, nie wiedziałam. Bywa. Ech.

Skończyłam spektakl i końcówkę filmu - na co komu realizm ;)
A Kunal takie ciacho, że ach :serce:
;)

Aragonte - Sob 06 Lut, 2021 23:29

Oj tam, realizm :mrgreen:
RaczejRozwazna napisał/a:
Spektakl i końcówka przepiękna (zupełnie nie przeszkadza brak realizmu :-D ) Gdzie znaleźć pełną wersję przedstawienia? Moje było dość długie - jeszcze jest dłuższe? Fenomenalny był rytm języka w tej poezji.

Ja oglądam na płycie z dodatkami, bo mam wydanie dwupłytowe Epelpolu... Może jest na YT :mysle:

Rozważna, cieszę się, że dobrze się bawiłaś :mrgreen:

RaczejRozwazna - Sob 06 Lut, 2021 23:38

Realizm + bolly nie wychodzi zazwyczaj dobrze, rzeczywiście. Ale mimo wszystko zastanawiałam się jak nagle rozpączkowali się tancerze i w jaki sposób powstały tak piękne dekoracje :lol:

A ile trwa ta rozszerzona wersja? Film widziałam w wersji angielskiej i to przedstawienie trwało na pewno ponad 15 minut.

Aragonte - Sob 06 Lut, 2021 23:51

RaczejRozwazna napisał/a:
A ile trwa ta rozszerzona wersja? Film widziałam w wersji angielskiej i to przedstawienie trwało na pewno ponad 15 minut.

Trwa chyba 19 minut. To chyba wersja standardowa z filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=Q23crxA_kjA

Ta z dodatków jest dłuższa o kilka minut - mam wrażenie, że wycięto niektóre fragmenty dialogów i trochę inny jest początek.

I ja dekoracji się nie czepiam, bo to IMHO trochę na takiej zasadzie jak dekoracje w teatrze :wink: Widzisz dwa tekturowe drzewa i wyobrażasz sobie las.

BeeMeR - Sob 06 Lut, 2021 23:53

To ja sobie jutro zerknę do dodatków :kwiatek:
RaczejRozwazna - Sob 06 Lut, 2021 23:59

Ok dzięki. Może gdzieś znajdę.
Piękne to było :serce:

Czy tekst tego spektaklu - z tym twardym rymem - to jest jakiś indyjski oryginał?

Aragonte - Nie 07 Lut, 2021 00:11

Nie mam pojęcia. Ale opowieść ze spektaklu jest znana i istnieje w różnych wersjach.
Admete - Nie 07 Lut, 2021 10:44

Cytat:
Ja ogromnie lubię Konkonę - Laylę :mrgreen:


Life in a metro i Wake up Sid.

Mnie te zmieniające się dekoracje nie przeszkadzają, tak jak Aragonte uważam, że to jest to, co widzowie widzieli w swojej wyobraźni porwani występem ;)

RaczejRozwazna - Nie 07 Lut, 2021 10:53

Fajna interpretacja :)

Zgrzytalo mi to bardziej niż zwykle tylko dlatego, że właściwie cała wczesniejsza narracja zbudowana była na problemach obsadowych i z niszczona dekoracją.
Bardzo podobała mi się ta baśniowa końcówka z pojednaniem wszystkich par. Zabrakło mi jednak rozwiązania wątku jej rodziców, zwłaszcza ojca.

BeeMeR - Nie 07 Lut, 2021 10:57

Oraz Mr & Mrs Iyer z Konkoną i Rahulem Bose.

Też o tym myślałam, że to jest to, co widzimy oczami wyobraźni - absolutnie nie mam nic przeciwko.
Natomiast uznałam, że jestem za stara na buntownika Imrana, niezależnie od tego jak atrakcyjny jest Kunal Kapoor :serce: - nie bardzo wiem, co ona takiego w nim widzi (pomijając powyższe ;) ) i gdzieś z tyłu głowy nie widzę wielkiej przyszłości dla tej pary, ale co tam, i tak mam zamiar dalej traktować to jak bajkę, przez różowe okulary, bo kto mi zabroni :serduszkate:
A poza tym i tak lepiej spróbować i przeżyć choć kilka pięknych lat z wybrankiem niż się unieszczęśliwiać z kimś, z kim wiadomo, że nie wyjdzie.

A Ishq hua bardzo lubię :serce:

BeeMeR - Nie 07 Lut, 2021 11:02

RaczejRozwazna napisał/a:
Zabrakło mi jednak rozwiązania wątku jej rodziców, zwłaszcza ojca.
To też jest w wyciętych scenach, taka maleńka migawka jak przyjeżdżają do Adżanty i Dia z matką się przytulają a tata stoi tuż obok. Na samym końcu, od 19 minuty:
https://www.youtube.com/watch?v=K7PelqnIOkA

RaczejRozwazna - Nie 07 Lut, 2021 11:21

Dzięki. Fajnie, że to się znalazło.

No tak ja też nie widzę wielkiej przyszłości dla tej dwójki, aczkolwiek poza samym spektaklem ich historia niespecjalnie mnie obeszła. Dużo bardziej ciekawiły mnie oba małżeństwa.
Mam też wrażenie, że nie do końca był pomysł jak poprowadzić postać niedoszłego. Miał być chyba romantyczny a wyszła trochę ciapa. :wink: Uśmiechnęłam się gdy jeden z kolegów nazwał go Devdasem :)

BeeMeR - Nie 07 Lut, 2021 11:33

Tylko tu te wycięte sceny są nietłumaczone - osobiście uważam, że absolutna większość tych scen została usunięta słusznie :P o ile nie wszystkie :P

RaczejRozwazna napisał/a:
nie do końca był pomysł jak poprowadzić postać niedoszłego. Miał być chyba romantyczny a wyszła trochę ciapa.
Nawet bardzo ciapa :P acz cieszę się, że nie parowano go teraz ponownie na siłę z Dią bo to byłoby zupełnie nierealne. Szkoda, że się jakoś czytelniej nie ogarnął, nie zakończył swojej nietrafionej miłości na koniec.
RaczejRozwazna - Nie 07 Lut, 2021 11:47

Żałuję, że Madhuri nie poszła za ciosem i nie nakręciła jeszcze paru filmów w tym czasie.
Admete - Nie 07 Lut, 2021 11:49

RaczejRozwazna napisał/a:
Zabrakło mi jednak rozwiązania wątku jej rodziców, zwłaszcza ojca.


Pojechała do nich, myślę, że się pogodzili. Co do niedoszłego, to jednak mam wrażenie, że ogarnął. Zamknął w ten sposób pewne drzwi. Widać na końcu, że się dobrze miewa. Ta miłość zostanie razem z nim jako doświadczenie, a życie - już bez żalu - będzie toczyć się dalej.

BeeMeR - Nie 07 Lut, 2021 12:02

Admete napisał/a:
Ta miłość zostanie razem z nim jako doświadczenie, a życie - już bez żalu - będzie toczyć się dalej.
Oby tak było.

Oglądałam kiedyś Lailę Majnu z 1976 z Rishim Kapoor - to była ramotka :mrgreen:
Tu piosenka
https://www.youtube.com/watch?v=4KFYQaHkIwY

RaczejRozwazna - Nie 07 Lut, 2021 12:06

Tak czy siak można było tę przemianę pokazać mniej ciapowato ;)

Natomiast końcówka była absolutnie baśniowa - wszystkie pary się godzą i wszyscy są szczęśliwi - zatem pokazanie tej przemiany musiało wpisać się w konwencję :)

Aragonte - Nie 07 Lut, 2021 13:27

RaczejRozwazna napisał/a:
Mam też wrażenie, że nie do końca był pomysł jak poprowadzić postać niedoszłego. Miał być chyba romantyczny a wyszła trochę ciapa. :wink: Uśmiechnęłam się gdy jeden z kolegów nazwał go Devdasem :)

Wcale nie odbierałam go jako romantycznego - sympatyczny facet, z którym byłaby szczęśliwa bardziej zwyczajna dziewczyna niż Dia. Właśnie dlatego, że był ciapą, nie pasował do niej nijak :wink:
I zakładam podobnie jak Admete, że jednak domknął pewien etap po tym, jak spotkał się z Dią po latach, a ona go przeprosiła. Owszem pomarzył sobie jeszcze, co by było gdyby, ale na tym koniec. Nie wyglądał mi w końcówce na załamanego, raczej na pogodnego.

Roztańczone miasto mi się szalenie podobało :taniec:

Admete - Nie 07 Lut, 2021 13:46

Aragonte napisał/a:
Nie wyglądał mi w końcówce na załamanego, raczej na pogodnego.


Tak też go odebrałam. Jeszcze się na pewno ożenił :)

RaczejRozwazna - Nie 07 Lut, 2021 14:41

A mnie się wciąż wydaje, że twórcy nie do końca osiągnęli to, co zamierzali ;) Bo zasadniczo bohater gada niegłupio, ale ogólna ciapowatość sprawia, że to nie wybrzmiewa tak jak powinno.
I to samo pogodne pogodzenie z losem i wypłynięcie na inne wody można by pokazać bez tego mazania się ;)

A właściwie miałam nadzieję, że bohaterce Konkony się odwidzi i może nie od razu małżeński happy end, ale przynajmniej fajna, oparta na wzajemnym poszanowaniu przyjaźń z tym niedoszłym się urodzi.

No ale takie rzeczy to raczej nie w bolly, podobnie jak konstrukcja bohatera, która mi się zamarzyła. :lol:

Admete - Nie 07 Lut, 2021 15:01

RaczejRozwazna napisał/a:
Bo zasadniczo bohater gada niegłupio, ale ogólna ciapowatość sprawia, że to nie wybrzmiewa tak jak powinno.


A ja go właśnie takiego lubię. Nie mam wrażenia, że jest aż tak ciapowaty. Jest też na swój sposób przystojny.

RaczejRozwazna - Nie 07 Lut, 2021 15:05

Bo jest, no i dlatego trochę jestem zła, że w tę stronę poprowadzony.
Ale jeśli Tobie odpowiada, to może to moje subiektywne odczucie :kwiatek:

BeeMeR - Nie 07 Lut, 2021 15:06

Niech by tylko zmienił fryzurę to się zrobi bardziej przystojny :wink:
Ja tamnie wymagam,zeby się ożenił, tylko zeby nie płakał i wzdychał tyle lat za tą, która go nie chciała.

RaczejRozwazna - Nie 07 Lut, 2021 15:10

No właśnie ja bym chciała, żeby pamiętał przez te lata i się nie żenił, ale nie tak rzewliwie tylko bardziej szlachetnie. ;) Żeby raczej się wykuł w mężczyznę przez te lata - a tak szczerze to po latach spotykamy go taką samą płaksą jak na początku. Zaczynałam podejrzewać, że się nie ożenił, bo żadna go nie chciała później ;P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group