Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 15:49
Noś waćpanna! Przypnij sobie jak medal do sukienki z Jun Ki Ja noszę uszka i żałuję, że ogonek się nie zmieścił....
Agn - Wto 09 Gru, 2014 15:50
| Aragonte napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Nie błaznem, nie błaznem Najniegrzeczniejszą w tej chwili ajummą |
Będę nosić ten tytuł, khem, z dumą - co mi w sumie pozostało |
Nie powiem, co przeczytalam, ze z czym ty ten tytul bedziesz nosic. Ale jestem usprawiedliwiona - po przeczytaniu fazy samo sie przeczytalo.
*rozchichotana Agn*
Kocham was, baby!
Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 15:51
| Agn napisał/a: |
*rozchichotana Agn*
Kocham was, baby! |
Nie bardziej niż ja
Aragonte - Wto 09 Gru, 2014 15:53
| Trzykrotka napisał/a: | Noś waćpanna! Przypnij sobie jak medal do sukienki z Jun Ki Ja noszę uszka i żałuję, że ogonek się nie zmieścił.... |
Ogonek Junkiego, powiadasz??
BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 16:21
Ja was też
Może mi więc wybaczycie spam PSH:
Skoro mowa o sprawach niegrzecznych to artykuł w obronie seksu nieżonatych - czyli konkretnie PSH:
http://parksihoo4u.com/20...e-a-diaries-18/
I już niewinnie - kolejne zdjęcia z kociakiem - chyba ten sam tylko młodszy
http://www.ohkpop.com/416...-and-his-kittie
Admete - Wto 09 Gru, 2014 16:30
A ja się dziś chyba tych napisów do Healera nie doczekam.
Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 16:50
| Admete napisał/a: | | A ja się dziś chyba tych napisów do Healera nie doczekam. |
A tymczasem drugi odcinek jest już do zassania
| Aragonte napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Noś waćpanna! Przypnij sobie jak medal do sukienki z Jun Ki Ja noszę uszka i żałuję, że ogonek się nie zmieścił.... |
Ogonek Junkiego, powiadasz?? |
Powiadam z calą mocą
Druknęłam sobie o PSH - zaraz poczytam
Admete - Wto 09 Gru, 2014 16:59
Też przeczytałam ten artykuł. Ogólnie to ja się mało przejmuję życiem prywatnym gwiazd tych lub innych, jakkolwiek szkoda mi, gdy robią krzywdę sobie lub innym. Ludzie jak wszyscy - czasem ładniejsi, bogatsi, ale całą reszta zostaje ta sama.
Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 17:03
Edit: o matulu, była jakaś afera seksualna na miarę tej z Trot Lovers? Olaboga, 34-letni, zdrowy na ciele i umyśle facet przespał się z dopiero co poznaną kobietą? Horror panie... ten tego...
Nojawasproszę...
Chyba tylko w konfucjańskiej Korei takie zgorszenie, bo nawet nie u nas.
Admete - Wto 09 Gru, 2014 17:05
Tam jeszcze chyba chodziło o to, że panna go oskarżała o gwałt.
Aragonte - Wto 09 Gru, 2014 17:21
No i to już poważne oskarżenie
Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 17:28
| Aragonte napisał/a: | No i to już poważne oskarżenie |
Właśnie skasowałam posta, którego pisałam w obronie PSH. Mogło tak być, że panna tego seksu nie chciała. Nienawidzę myśli o jakimkolwiek naruszaniu czyjejś cielesności wbrew woli tej osoby - nawet o obleśnych spojrzeniach, czy komentarzach. Ale jeśli rzeczywiście poszła z nim, po wypiciu już małego co nieco w barze, do jego apartamentu, to - przepraszam - czy na końcu tak miło rozpoczętego wieczoru nie pojawia się zapowiedź, gdzie on się skończy?
BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 17:39
| Trzykrotka napisał/a: | Olaboga, 34-letni, zdrowy na ciele i umyśle facet przespał się z dopiero co poznaną kobietą? Horror panie... ten tego...
Nojawasproszę... | Dokładnie - to też, ale grunt to oskarżenie o gwałt - potem wycofane - on twierdził, że była obopólna zgoda, wiadomo.
No i mowa była o upiciu - a on ponoć nie pije, bo bardzo źle przyswaja alkohol w sensie robi się czerwony i zasypia z marszu. Tak mówili o nim np. aktor-policjant z Confession of Murder i Lee Byun Hun-tyle doczytałam przynajmniej. I jak tu upijać kogoś i siebie w takim przypadku? A potem jeszcze gwałcić czy uwodzić?
| Trzykrotka napisał/a: | | Mogło tak być, że panna tego seksu nie chciała. | Pewnie że mogło. Ale mogło być i tak, że wpadła na pomysł jak zarobić - bo to się często ugodą finansową kończy.
Jak było tak było -i tak się nie dowiemy - a karierę szlag trafił na blisko dwa lata, co najmniej , nie wspominając o opinii ludzkiej.
Aragonte - Wto 09 Gru, 2014 17:50
| Trzykrotka napisał/a: | Ale jeśli rzeczywiście poszła z nim, po wypiciu już małego co nieco w barze, do jego apartamentu, to - przepraszam - czy na końcu tak miło rozpoczętego wieczoru nie pojawia się zapowiedź, gdzie on się skończy? |
Ale miała prawo zmienić zdanie
Cóż, nie dowiemy się, jak było i tak. Mam nadzieję, że to nie był gwałt, bo jakoś nie lubię myśleć źle o aktorach, których role mi się podobają, mimo wszystko
BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 18:19
Ja go tam nie bronię, bo i tak wiedzą tylko zainteresowani jak naprawdę było, acz na swój użytek wolę domniemać niewinność, niż założyć winę skoro dowodów ani przyznania nie było.
Admete - Wto 09 Gru, 2014 18:21
Jakoś myślę, że chyba wiedziała z kim i gdzie idzie. Ale bronić PSH nie będę. Mógł się źle zachować, mogła ona spróbować coś ugrać. Oni wszyscy poruszają się w takiej niejasnej strefie. Nie prowadzą takiego życia, jak my. Mam tylko nadzieję, że już poniósł karę w sensie przerwanej na chwilę kariery i będzie mógł znowu grać. Nie mam dobrego zdania o aktorach - tak ogólnie, dlatego się nie fazuję na aktorów, tylko na bohaterów. Myślę, że gdybym przy oglądaniu chciała się kierować osądem moralnym, to pewnie niewiele bym oglądała Aktorzy, aktorki, czasem reżyserzy - różnie z tym bywa. Nie wnikam i dobrze mi z tym.
BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 19:50
| Admete napisał/a: | | nie fazuję na aktorów, tylko na bohaterów. | No właśnie ja też bardziej w ten deseń Np.mnie się najczęściej śnią bohaterowie, nie aktorzy
Ale doceniam urodę/charyzmę ekranową tudzież braki zauważam
A pomarzyć każdemu wolno jak mu się podoba.
Dla zmiany tematu - głupotki na wieczór:
Super Junior members cosplay as Elsa from Frozen:
http://www.dramafever.com...sa-from-frozen/
Siwon jest najbardziej niechlujną fryzurowo i bezbiuściastą Elzą jaką widziałam
I jeszcze nauki płynące z dramalandu
http://www.dramafever.com...ching-k-dramas/
Admete - Wto 09 Gru, 2014 19:56
Pierwsza mądrość pochodzi z Pinokia
Obejrzałam dokument o Północnej Korei, który dała mi Agn. Przerażający.
BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 20:11
| Admete napisał/a: | Pierwsza mądrość pochodzi z Pinokia | Poznaję - jak i pana w okularach W sumie to ze względu na niego wrzuciłam link
A za parasole doskonale robią tez joseońskie kapelusze
zooshe - Wto 09 Gru, 2014 20:21
Trzykrotko napisz coś więcej o Valid Love w trakcie oglądania. Co prawda nie miałam tego w planach ale może się skusze w wakacje.
Skończyłam niedawno Discovery of Love. Oczywiście do tytułu przyciągnęło mnie nazwisko Sung Joona, który gra tam second leada, ale już po pierwszym odcinku, miałam rozdarte serce między nim, a głównym granym przez Erica Moona. Nie wiem pod jakim kamieniem ukrywał się do tej pory przede mną ale czuję się nim zupełnie zauroczona. Naprawdę po raz pierwszy w życiu nie wiedziałam komu kibicować i nie mogłam znieść widoku ich cierpień.
Pewnie myślicie, że przez to znienawidziłam bohaterkę. Otóż nic bardziej mylnego. Bohaterka także przypadła mi do serca. Właściwie polubiłam wszystkich nawet trzecioplanowe postacie. A znajomych twarzy było co niemiara.
W zabawnej roli współlokatora bohaterki i jednocześnie najlepszego przyjaciela jej chłopaka rozdartego między nimi obojga - aktor znany z roli Aokiego z AoF. Mamuśkę bohaterki grała skorumpowana pani polityk z 2 Weeks. Przewinął się także przyjaciel bohatera - lekarz z Nine i ojciec Jan Di z BBF.
Fabuła
Trzydziestoparoletnia bohaterka Han Yeo Reum jest projektantką mebli, która razem ze swoją przyjaciółką Yoon Sol prowadzi warsztat o nazwie (w tłum.) „Lato & Sosna”, od ich imion. Oprócz tego, że pracują razem, mieszkają również w jednym domu razem z chirurgiem plastycznym Do Joon Ho. Jego najlepszy kolega z pracy Nam Ha Jin (Sung Joon) jest obecnie chłopakiem Yeo Reum. Ha Jin jest chłopakiem idealnym i oboje bardzo się kochają, jednak ich relacja zostaje wystawiona na wielką próbę, kiedy w jej życie przypadkiem wkracza jej były chłopak Kang Tae Ha (Eric), z którym była przez długie pięć lat.
Ex chłopak jest projektantem wnętrz, więc wykorzystuje okazję, żeby zaprosić Yeo Reum do współpracy nad budową baru, namieszać jej w sercu i ewentualnie odzyskać, chociaż ona nadal chowa do niego wielką urazę. On natomiast po tylu latach nadal nie wie, dlaczego tak właściwie z nim zerwała. Oboje ukrywają przed Ha Jinem, że się znają z przeszłości.
Natomiast idealny chłopak Ha Jin nie potrafi sensownie wytłumaczyć swojej dziewczynie jego relacji z młodszą Ahn Ah Rim, o którą troszczy się niczym brat. To wszystko powoduje szereg nieporozumień i zazdrości, które wystawiają ich związek na ogromną próbę.
Discovery of Love jest po długim, nieco bolesnym, ale na szczęście także uroczym miejscami wywodem na temat uczuć, związków, miłości, przyjaźni, lojalności. Han Yeo Reum, Kang Tae Ha i Nam Ha Jin przez całe szesnaście odcinków dochodzą do tego, czym jest dla każdego z nich prawdziwa miłość, więc tytuł tej dramy nie mógł być bardziej odpowiedni.
Mamy opowiedzianą historię dwóch związków bohaterki, z jej obecnym i byłym chłopakiem. Drama użyła konceptu wywiadów z bohaterami, którzy tłumaczą, co w danym momencie czuli i myśleli. Przez to poznajemy więcej niż tylko jeden punkt widzenia danej sytuacji, dodatkowo jej odbiór zmienia się u widza w miarę jak dodawane są kolejne elementy mozaiki poprzez liczne retrospekcje.
Jeśli miałabym do czegoś porównać to miałam skojarzenia z filmem 500 dni miłości.
Taki sposób narracji jest jednocześnie unikalny ale nie każdemu przypadnie do gustu. Bohaterowie analizują swoje uczucia i zachowania przez co odcinki są nieco przegadane. Zauważyłam też, że o ile początkowe odcinki były niezwykle lekkie i zabawne to w miarę upływu czasu i komplikacji uczuciowych naszego trójkąta miłosnego, drama zaczyna uderzać w poważniejszy i smutniejszy ton.
Drama spodobała mi się praktycznie od samego początku. To taka realistyczna wersja komedii romantycznej. Nawet jeśli stosuje dobrze znane motywy z innym dram np nagłe pojawienie się byłego chłopaka, który zaczyna mieszać lub bolesna przeszłość bohaterów, to robi to w nieszablonowy sposób. Dlatego nie uświadczymy tu nagłej amnezji bohatera, czy wrednej mamuśki usiłującej rozdzielić bohaterów.
No dobra jest wredna mamuśka, a nawet dwie ale nie to jest najistotniejsze, tylko brak zaufania i niemożność zrozumienia uczuć drugiej osoby. To sami bohaterowie stoją na przeszkodzie do swojego szczęścia, o ile co zdaje się kwestionować sama drama jest ono w ogóle możliwe.
Agn - Wto 09 Gru, 2014 21:10
Dobra, dojechałam do domu, teraz mogę się odnieść do wszystkiego jak leci...
Obłowiłam się też przy okazji w fotki, pokażę je wszystkie, w końcu sława spamerska zobowiązuje.
Ale to za chwilę.
| BeeMeR napisał/a: |
Może faktycznie się zainteresuję ze względu na północność i dojrzewanie do władzy i odpowiedzialności - w swoim czasie.
|
Mnie też ten aspekt chyba najbardziej przyciąga.
Ale jak durna zaczęłam kolejną dramę oglądać (Misaeng - to wasza wina!!!), więc na razie K2H spłynie sobie na dalszy plan.
| BeeMeR napisał/a: | Tez mi się to nieraz mówi samo, niekotwiczenie w kontekście LJK (acz bywa również ) |
Ooo, to BeeMeRkizm?
| BeeMeR napisał/a: | Całą noc śniły mi się pościgi samochodowe - po tym jakie karkołomne ewolucje wyprawiał półnagi PSH (skromnie odziany w szlafrok i kąpielówki) na maskach samochodów miałam nadzieję, że może on wpadnie do mojego snu ale jednakowoż nie. Same samochody |
Widać, co cię najbardziej kręci.
Na pociechę - sny o kierowaniu samochodem (kierowałaś?) mają podtekst hem-hem. A także - pamiętasz (oglądałaś?) SPN w którymśtam sezonie, gdzie Trickster wpakował chłopaków w świat seriali? Był Dr Sexy itd. i był też Nieustraszony - Sam był samochodem. Pomyśl, może któraś z tych wyścigówek to PSH?
| Trzykrotka napisał/a: | Mmmm Z porannej kawy podoba mi się numerek uno i ta niedbale rozpięta pod szyją koszula |
Mhmmm, obiecuję, że na koniec tego wpisu uświadczysz luzowanie krawata.
| Trzykrotka napisał/a: | | Pewne na fali Healera sięgnę teraz po Wojownika |
Ja zamierzam wysępić tego Wojownika i w spokoju go obejrzeć.
Zastanawiam się też, w ramionach której dramy spędzę święta. Oh, the dilemma!
| BeeMeR napisał/a: | Trzymający w napięciu od pierwszych chwil - ja bardzo rzadko trafiam na film, który chwyci moją uwagę tak, bym nawet nie pomyślała "ciekawe co tam na forum" - a ten chwycił od pierwszej walki-gonitwy za mordercą (tylko jak mi się program zawiesił zerknęłam ). |
Ciekawe, jak mnie się będzie podobał i czy pokona moje uzależnienie od forum.
| BeeMeR napisał/a: | Szczególnie walka na maskach pędzących samochodów i przerzucanie sobie PSH z auta na auto jest tak absurdalna, że rozchichrałam się nieziemsko |
Stanowczo protestuję przeciwko temu szlafroczkowi!!!
| BeeMeR napisał/a: | dalej podtrzymuję to, że on mi się nie podoba (możecie mi nie wierzyć ), |
Nie zamierzam.
| BeeMeR napisał/a: | Mamy też sporo znajomych, np. najlepszy tatuś z Heirs czy przyjaciółka z PT
|
Oboje uwielbiam. A detektyw wygląda frapująco i albo z kimś mi się merda, albo jest mi znajomy.
| Admete napisał/a: | Romans nie jest zły, ale coś więcej też się należy
|
Kiedyś doszłyśmy do wniosku, że mamy podobne pod tym względem upodobanie. Znaczy się - spoko, mogę sobie dramowego harlequina czasem łyknąć, ale najlepiej się ogląda, jak romans jest dodatkiem do czegoś znacznie większego. ^^
| Trzykrotka napisał/a: | w Valid Love pojawił się już Anioł i na dzień dobry, zanim pokazał twarz, zdjął koszulę |
Szybki jest! Nie ma co tracić czasu, on wie, że jego twarz jest dla mnie niewyjściowa, to klatą błyska.
| Admete napisał/a: | Tak myślałam, że Valid Love to dla ciebie, a zdecydowanie nie dla mnie |
Ja przez ssssssuą Trzykrotkę coco jumbo sobie te pierwsze dwa odcinki z solenną obietnicą, że w razie Niemca będę przewijać.
Ale zaczęłam Misaeng. Po pilocie jestem zachwycona. Świetnie wymyślona drama (kurde, życie w korpo - oni nawet tego przecież wymyślać nie muszą!), ale co najważniejsze - genialnie zagrana. Sierotek jest bardzo nie w moim typie urody, ale grać potrafi fantastycznie. I od razu zwróciłam uwagę na pana Oh - super typ. Typ szczura, który jest taki wredny dla Sierotka - miodzio zagrany. Rzygacz z Heirs - świetny (w tej postaci jest na pewno jakaś kotarka, za którą schowane jest prawdziwe "ja", po prostu to czuję!). Całość bardzo mi się podoba. I co? Praca biurowa, a nie jest nudno. Genialne w swej prostocie.
| Aragonte napisał/a: | Ja się zirytowałam na dramabeans za zjechanie Iljimae po dwóch odcinkach |
Też mam o to focha. Dlatego podczytywać będę tylko jeśli coś mnie zafrapuje albo polecicie.
| Aragonte napisał/a: | I uprzedzając pytania: Jun Ki nie raczył się przyśnić |
Tak się starałam... jak zwykle mi nie wyszło.
*idzie skoczyć z mostu*
| Trzykrotka napisał/a: | Może ktoś ją pamięta z BBF? Ja głównie z Posejdona.
|
Ja ją pamiętam z BBF (zresztą przy Poseidonie też ją stamtąd wspominałam). Grała tę śliczną laleczkę, która się tak niby lubiła z Jan Di, a zorganizowała aferę, że niby Jan Di się naćpała, przespała z jakimś kolesiem z tatuażem, a potem pokazała wszem i wobec fotki z tej nocy.
Bardzo się kochała w Gu Jun Pyo, ale nawet na nią nie napluł.
| BeeMeR napisał/a: | (czy to zachwyt mój czy święte oburzenie Agn |
Oj tam zaraz święte.
| Aragonte napisał/a: | Nie dotyczyło to w każdym razie żadnej dyscypliny sportu |
Ja nie wiem, jak by w tej dyscyplinie złote medale wręczali.
| Aragonte napisał/a: | Wszystko przez Junkiego - przez to, że nie chce się przyśnić |
Dziś wieczorem idziemy w ilość.
| Aragonte napisał/a: | Chyba sobie jakąś cenzurę nałożę, bo wszystko mi się kojarzy |
| Aragonte napisał/a: | Błagam, nigdzie nie chodź, bo Jun Ki będzie płakał, że nie popodziwasz tego, co Agn (wierzę w nią niezłomnie) znajdzie na pinterescie |
Słuszne są twe słowa, Trzykrotko! Aragonte, nigdzie nie idziesz, zostajesz! I żadnych wymówek!
| Aragonte napisał/a: | | Byłam gdzie indziej i wróciłam - gdzie indziej też mi się wszystko kojarzy |
| Aragonte napisał/a: | Ogonek Junkiego, powiadasz?? |
Ale w sensie, że co nie tak z jego ogonkiem?
Ło jeżu, ale słodycz!
Rewelacji nie komentuję - nie dowiem się nigdy, jak było.
| Trzykrotka napisał/a: | | Chyba tylko w konfucjańskiej Korei takie zgorszenie, bo nawet nie u nas. |
Trochę mnie to dziwi - w państwie, gdzie istnieją nawet love motele, żeby młodzi mieli gdzie, ekhm, zażywać rozkoszy.
| Trzykrotka napisał/a: | czy na końcu tak miło rozpoczętego wieczoru nie pojawia się zapowiedź, gdzie on się skończy? |
Zwłaszcza, jeśli kroki kierują się do jego apartamentu.
Z tymi okularami to bym tak nie obśmiewała - mnie parę osób nie poznało, odkąd muszę nosić swoje regularnie i je zmieniłam.
A także fryzurę (no bo mam teraz krótkie włosy).
| Zooshe napisał/a: | | No dobra jest wredna mamuśka, a nawet dwie ale nie to jest najistotniejsze, tylko brak zaufania i niemożność zrozumienia uczuć drugiej osoby. To sami bohaterowie stoją na przeszkodzie do swojego szczęścia, o ile co zdaje się kwestionować sama drama jest ono w ogóle możliwe. |
Witaj, Zooshe!
To ostatnie zdanie mnie zafrapowało i dochodzę do wniosku, że chyba jednak wolę wredną mamuśkę rozdzielającą kochanków. Bo jak bohaterowie sami z siebie sobie mnożą przeszkody, to mam ochotę kogoś zdzielić lampą w łeb.
Aczkolwiek pochwała dramy spod twej klawiatury to mocna rekomendacja.
Hmm...
Dobra, a teraz spam!
Zacznę od szczęścia mego, tj. znalazłam oryginalnego kotka!
Ale, kurczę, chyba wolę z uszkami i ogonkiem.
Kartki do świętego Mikołaja?
A także kwiatki.
Ktoś ma ochotę pilnie popracować przy biurku?
Trochę różnych różności...
    
   
Ktoś głodny?
Junki, tak się nie robi grzanek! Ja wiem, że ty jesteś gorący facet, ale...
Może kawy/herbaty?
Wina?
Wilczek w pięknych okolicznościach przyrody.
Trochę sportowych reklam...
 
Ktoś tu się do kart dobiera... może by tak w p.okera?
Chyba przegrywa, bo zaczął luzować krawat.

Enjoy!
Aragonte - Wto 09 Gru, 2014 21:28
Agn, sorki, podzieliłam różności na dwa wersy, bo stronę forum rozjechało
I mam nadzieję, że z ogonkiem Junkiego wszystko w porządku Trzykrotka narzekała jedynie, że ogonek jej się do avatara nie zmieścił
Jakie mnóstwo różności, mhrrruuuuuu
BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 21:34
| Agn napisał/a: | sny o kierowaniu samochodem (kierowałaś?) mają podtekst hem-hem. A także - pamiętasz (oglądałaś?) SPN w którymśtam sezonie, gdzie Trickster wpakował chłopaków w świat seriali? Był Dr Sexy itd. i był też Nieustraszony - Sam był samochodem. Pomyśl, może któraś z tych wyścigówek to PSH? | Nic z tych rzeczy - jak mi się ktoś śni to się fatyguje osobiście i wiem o tym
A poza tym pościgi obserwowałam jak z helikoptera, z zewnątrz, niczym nie kierowałam
Jaki spam uroczy
Agn - Wto 09 Gru, 2014 21:45
| Aragonte napisał/a: | | Agn, sorki, podzieliłam różności na dwa wersy, bo stronę forum rozjechało |
Spoko, u mnie nie rozjeżdżało, ale jeśli u ciebie - dziel.
| Aragonte napisał/a: | | Trzykrotka narzekała jedynie, że ogonek jej się do avatara nie zmieścił |
Bo to duży ogon jest...
| Aragonte napisał/a: | | Jakie mnóstwo różności, mhrrruuuuuu |
Mam gest, dzielę się.
| BeeMeR napisał/a: | | Nic z tych rzeczy - jak mi się ktoś śni to się fatyguje osobiście i wiem o tym |
No i moje próby pocieszki spełzły na niczym, ech...
| BeeMeR napisał/a: | | A poza tym pościgi obserwowałam jak z helikoptera, z zewnątrz, niczym nie kierowałam |
A może pilotowała helikoptera???
Dobra, wyłączam kompa i dobieram się do tablecika. Jakaś dobranocka by się zdała...
Papa!
Aragonte - Wto 09 Gru, 2014 22:43
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Trzykrotka narzekała jedynie, że ogonek jej się do avatara nie zmieścił |
Bo to duży ogon jest... |
No myślę
Magda dzisiaj posłuchała mego bredzenia podczas naszej forumowej fazy, kiedy strasznie się rozchichrałam, po czym zaczęła dopytywać się o nazwisko naszego aktualnego ulubieńca i wrzuciła w Google. Wyszły jej foty, na których był strasznie szczypiorowaty z My Girl czy czegoś w tym rodzaju, więc nie była specjalnie zbudowana. Obawiam się, że moja reputacja osoby rozsądnej poszła się już rąbać
|
|
|