To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

Aragonte - Pon 06 Paź, 2014 08:37

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Uskarżał się m.in na swoje oczy, że małe i skośne, i że ciężko mu nimi zagrać :wink:

Gupek! Gra bardzo ładnie. M.in. oczami. :D

Pewnie, że głupek :wink:
A o tym, jakie to Jun Ki ma grube uda (swoim zdaniem, ma się rozumieć) czytałaś? :-P

Nie piszę na bieżąco o kolejnych odcinkach Hero, ale oglądam :wink: I jestem już bliżej końca niż początku. Główny Zuy startuje na prezydenta (ale polityki nie ma dużo, więcej jest o działaniu mediów i walce tychże - to pod adresem Trzykrotki, żeby się nie zniechęcała), trochę o korupcji, a pośród tego wszystkiego współdziała wolna prasa (czyli bohater Junkiego i jego redakcja, której szefuje ex-gangster, w jakimś sensie wchodzący w rolę ojca bohatera) oraz pewna atrakcyjna pani policjant i jej ekipa :wink: Romansu dużo nie ma - tzn. widać, że coś się kroi, że nieco iskrzy między bohaterami, ale konkretów romansowych brak, wszystko jest na razie przyjacielskie, żartobliwe, choć czasem flirciarskie. Najważniejsze jest i tak moim zdaniem to, że bohaterka odkryła już, kto jest Wickhamem, a kto Darcym :wink: i zaufanie między głównymi postaciami.

Agn - Pon 06 Paź, 2014 09:02

Aragonte napisał/a:
A o tym, jakie to Jun Ki ma grube uda (swoim zdaniem, ma się rozumieć) czytałaś? :-P

To co napisałyście? Tak. No cóż... :roll:

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 09:13

Trochę polityki w Gunmanie jest - ale dla mnie w wymiarze ogólnym, a nie szczegółowym, tj. nie mamy tysiąca narad i knowania jak w Legend czy po trosze Faith, znacznie więcej uwagi otrzymuje osobista wendetta bohatera (raz wyciszona, raz buzująca, on też sobie przemyśliwa to i owo w trakcie) ale tło polityczne zostaje. Mnie pasowało - pięknie, acz w uproszczeniu (a może dlatego, że w uproszczeniu bez wchodzenia w niuanse) pokazało naiwność myślenia jednego z bohaterów i wpadnięcie "z deszczu pod rynnę".

Agn - bardziej chyba to, co było na blogu a cytowała w spoilerze Aragonte kilka postów temu

Agn - Pon 06 Paź, 2014 09:22

Gdzieś tam było, to przeczytawszy.
Trzykrotka - Pon 06 Paź, 2014 09:49

BeeMeR napisał/a:
pięknie, acz w uproszczeniu (a może dlatego, że w uproszczeniu bez wchodzenia w niuanse) pokazało naiwność myślenia jednego z bohaterów i wpadnięcie "z deszczu pod rynnę".

Może tu jest pies pogrzebany, że kilka ostatnich odcinków wymęczyło mnie nieco - dobrzy bohaterowie są tak nieludzko naiwni, że ręce opadają. Wszystko zaczyna się już od króla, przez ojca Soo In (za co zresztą właśnie szlachetnie zapłacił), wszystkich jego doradców, po samą Soo In i Kang Yoona. Może to właśnie o to chodzi - o pokazanie przemiany świata miecza na świat broni palnej, godności bioracej się z urodzenia na godność wziętą z majątku, świata sielskiego w przemysłowy (te kopalnie!). A ten nowy świat jest brutalny i ma twarde reguły.
Drama jest naprawdę dobrze zrobiona - nie czepiam się jej nijak od tej strony. Po prostu to na dłuższą metę nie są moje klimaty. Ale dzielnie dotarłam do odcinka 18 i na pewno obejrzę ją do końca.
Mam już w rękach tablet, więc w miejsce po Jun Ki = strzelcu, będzie mógł gładko wejść Jun Ki - dziennikarz uwikłany we współpracę z gangsterem :banan:

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 10:10

Trzykrotka napisał/a:
dobrzy bohaterowie są tak nieludzko naiwni, że ręce opadają.
To mnie zawsze rozbraja lub wnerwia: tu raczej to drugie, bo chwalenie dnia przed zachodem słońca i się przed Złym z reguły nie może skończyć się dobrze - i tu kilka razy bohater prezentował naiwne podejście: "on wszystko wyśpiewa królowi jutro rano i wszystko będzie dobrze" - ta, jasne, chyba że ktoś go w nocy ubije albo przekabaci. :roll:
To faktycznie ręce opadają od tej świętej naiwności.
Ja jednak mam na myśli myk chyba z początku 20.odcinka :mysle: więc na razie zmilczę.
A ja rozważam co następne - właśnie kończę Wiedźmę.

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 10:23

Ja zaś wczoraj skończyłam Króla i klauna (błazna)

To jeden z tych filmów, co to nie mają prawa zakończyć się dobrze, pozostaje więc zobaczyć kto zginie a kto ucierpi w inny sposób. Podobał mi się, ale nie mogę powiedzieć bym była zachwycona. Po części i owszem, tj. od strony wizualnej.
Filmy mają zupełnie inną szatę kostiumową niż dramy - i to jest też cudne :love_shower: stroje są wymięte (prócz królewskich ;) ) a kolory nie tak walące po oczach jak w dramach, ludzie mniej teatralnie wypacykowani (no chyba, że do przedstawienia ;) ), paniom w szale potrafią spaść z głów te misternie upięte koafiury, panowie pokazują przyrodzenie (z tykwy ;) ) - tym jestem zachwycona.


Części jednak pewnie do końca nie zrozumiałam - np. przedstawienia do mnie nie trafiają w swej treści, nie śmieszą (zrzucam to na karb odmiennej mentalności geograficznie i czasowo - pięć wieków to jednak ciut dużo :P ), fascynują tylko w sferze wizualnej - kostiumami:





Aktorsko (i nie tylko) ogromnie mi się podobał "kapitan" - mentor młodego błazna o niepokojącej urodzie - do której to roli doskonali pasuje JunKi i bardzo ładnie ją zagrał :oklaski: )


A tak na marginesie - mam wrażenie, że nie tylko zwykłe intrygi i knowania, ale i przewroty pałacowe były w Korei na porządku dziennym ;)

Trzykrotka - Pon 06 Paź, 2014 10:24

BeeMeR napisał/a:

A ja rozważam co następne - właśnie kończę Wiedźmę.

Gumiho :wink:
(*propozycja subiektywna :mrgreen: )

W Królu i błaźnie Król słabował. Nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby zagrać go jak kompletnego psychopatę. Co do reszty - zgadzam się z przedmówczynią :kwiatek:

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 10:31

Trzykrotka napisał/a:
Gumiho :wink:
Nie jest to wykluczone ;)

A wieczorami Two Weeks, bo czeka stygnie :mrgreen:
A przecież Bohater właśnie uciekł, daleka droga przed nim do wolności.

Jeszcze mi się w Królu i błaźnie ogromnie podobał motyw polowania :oklaski:
Markowanego - do czasu.
Oczywiście dało się też zauważyć, że wtedy JunKi miał dublera do ewolucji konnych ;)
(zresztą jako chłopak z gminu początkowo nie miał prawa umieć jeździć) - a w tych ostatnich dramach sporo umie już sam - a przynajmniej częściej go widać na koniu niż koniopodobnej maszynie ;) co mnie zawsze cieszy :mrgreen:

Trzykrotka - Pon 06 Paź, 2014 10:51

BeeMeR napisał/a:


Aktorsko (i nie tylko) ogromnie mi się podobał "kapitan" - mentor młodego błazna o niepokojącej urodzie

Był naprawdę świetny - i charyzma i osobowość i aktorstwo znakomite.
On gra teraz główną rolę w tej dramie z naszym powracającym z wojska Prokuratorem - My Spring Days.

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 11:06

Trzykrotka napisał/a:
W Królu i błaźnie Król słabował. Nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby zagrać go jak kompletnego psychopatę
Też tego nie jestem pewna -ale nie iem też ile z tego wynika z mojego nastawienia (pamiętam ten zarzut z Twojej recenzji :kwiatek: ) a ile sama bym to tak odebrała. Z kolei historii Korei nie znam na tyle by wiedzieć czy król z początku XVIw. był psycholem czy nie ;)

A tu ciekawe wrażenia z filmu (acz zdradza z początku za dużo bo przynajmniej połowę fabuły) i równie ciekawa tapeta :serduszkate:
http://martanaka.blogspot...ol-i-klaun.html

Aragonte - Pon 06 Paź, 2014 11:18

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:

A ja rozważam co następne - właśnie kończę Wiedźmę.

Gumiho :wink:
(*propozycja subiektywna :mrgreen: )

Czy chodzi o My girlfriend is gumiho? Czy coś jeszcze innego?

Trzykrotko, pamiętaj, że w Hero romansowych rozkmin, które tak lubisz, jest jak na lekarstwo :wink: Mnie się to ogląda naprawdę dobrze :) To dość lekka drama, chociaż parę wątków jest przykrych, a Zuy budzi momentami obrzydzenie pewnymi akcjami w mediach :roll:
Bohatera Junkiego bardzo lubię :D

Trzykrotka - Pon 06 Paź, 2014 11:41

Aragonte napisał/a:

Czy chodzi o My girlfriend is gumiho? Czy coś jeszcze innego?

Tak, właśnie to! Z panną Arang w roli słodkiej lisicy i Żabulka w roli jej ofiary *czytaj: skarbonki), jako, że Lisica mięsko z krowy, drogie jak zaraza, kocha najbardziej na świecie. A wszystko opisane przez siostry Hong, te od Dokko Jina :banan:

Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, pamiętaj, że w Hero romansowaych rozkmin, które tak lubisz, jest jak na lekarstwo :wink:

To cudnie, bo do rozkminiania romansów mam teraz It's OK That's Love :wink: A tematykę funkcjonowania mediów, kryminał i te sprawy bardzo lubię. I Jun Ki tam jest :excited:

Aragonte - Pon 06 Paź, 2014 11:57

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, pamiętaj, że w Hero romansowaych rozkmin, które tak lubisz, jest jak na lekarstwo :wink:

To cudnie, bo do rozkminiania romansów mam teraz It's OK That's Love :wink: A tematykę funkcjonowania mediów, kryminał i te sprawy bardzo lubię. I Jun Ki tam jest :excited:

Jest Junki, jest :banan_czerwony: :love_shower: co prawda ufarbowany na rudawy brąz :zalamka: ale oczka dalej ma śliczne :wink: no i uśmiech :serce:

Edit: macie rozpiskę :wink: ukazującą, kto gra w Hero [BTW zgadzam się, że pierwotny tytuł, Strange Heroes, był bardziej odpowiedni) i powiązania między bohaterami :)

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 12:49

Jak to miło czasem popatrzeć na ciężką pracę aktorów ;)

(BTS) Kissing Scene Arang And The Magistrate :serduszkate:
http://www.youtube.com/watch?v=gVRVPQqFh50

(mnie się szczerze mówiąc najbardziej podoba wersja gdy ona go chwyta za wstążki kapelusza a on ją za ramiona/kark)

Dalej nie znalazłam natomiast fanvidu pokazującego coś innego niż sceny romansowe - znaczy jakieś walki, duchy, Anioła Śmierci itd. :(

Trzykrotka - Pon 06 Paź, 2014 13:16

BeeMeR napisał/a:
Jak to miło czasem popatrzeć na ciężką pracę aktorów ;)


:rotfl: I tak przez całą dniówkę :rotfl:

Aragonte - Pon 06 Paź, 2014 13:17

Na pewno z uwagą przyjrzę się temu filmikowi w domu, tutaj YT mi nie chodzi :-|

Jeszcze w temacie Hero: Junki fajnie wypada tam z dzieciakami (jest ich filmowym wujkiem).
Wszystkich tych ujęć z dramy nie pamiętam, ale trochę to pokazują:
http://i1018.photobucket....JUNKI/niki2.jpg
http://i1018.photobucket....JUNKI/cute3.jpg
http://i1018.photobucket....JUNKI/cute2.jpg
http://i1018.photobucket....JUNKI/cute4.jpg
http://i1018.photobucket....kiJUNKI/2-3.jpg

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 13:22

Trzykrotka napisał/a:
:rotfl: I tak przez całą dniówkę :rotfl:
Prawda? :rotfl:
Nie wydawali się szczególnie przeciążeni pracą ;)

Aragonte napisał/a:
Junki fajnie wypada tam z dzieciakami
Takie trzymanie za nogi skądś znam :lol:
Może ja się za Hero wezmę jednak :mysle: Cóż, zobaczymy jak skończę finał Wiedźmy (wciąż trwa ;) )

Aragonte - Pon 06 Paź, 2014 14:40

Spokojnie kończ Wiedźmę, Hero nie zając, nie ucieknie :wink:

Groźny :wink: Junki:
http://i1018.photobucket....24e59f20125.jpg

BTW w Hero gra kogoś, kto nie umie się bić i bywa to dość zabawne czasami :lol:

Edit: jeszcze raz Jun Ki z filmową nooną i jej dzieciakami:
http://i1018.photobucket....JUNKI/951p2.jpg

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 16:49

Aragonte napisał/a:
Groźny :wink: Junki:
Ha ha ;)

Aragonte napisał/a:
BTW w Hero gra kogoś, kto nie umie się bić i bywa to dość zabawne czasami :lol:
Czyli walczy też czymś innym niż słowem, jak na dziennikarza przystało? Dobrze :mrgreen:
Zastanawiałam się, czym będzie walczył następnym razem, bo miecz, strzelba, wachlarz już były ;)
Nawiasem, widziałam fragment jakiegoś innego wywiadu z Junki i tam nie wciągał tak powietrza jak poprzednio - widać to było chwilowe ;)

Odnośnie Wiedźmy:

Nie da się ukryć że najlepiej się ogląda początek dramy - potem długo są smęty (przewijałam a nawet rozważałam porzucenie dramy :P ), ale koniec znów jest sympatyczny. Niestety w trakcie Wiedźma wyprana zostaje z charakteru znacznie bardziej niż bohaterka MSH :roll:
Jednakowoż podobały mi się zaloty Szpinaka, Mamuśki z Szefuniem, Pomarańczowa para całkiem też, natomiast znacznie bardziej od samej Wiedźmy podobał mi się jej chłopak - i jego chętnie zobaczę w jakimś następnym projekcie :mrgreen:
Jak najbardziej można zobaczyć :)

Aragonte - Pon 06 Paź, 2014 17:00

BeeMeR napisał/a:
Czyli walczy też czymś innym niż słowem, jak na dziennikarza przystało? Dobrze :mrgreen:

Nie, on walczy intelektem i klikaniem w klawiaturę, starcia siłowe i strzelanki to domena pani detektyw :mrgreen:
Podobało mi się ich pierwsze wspólne wyjście, podczas którego pani policjantka ewidentnie chciała się wyżyć - były więc rózne zajęcia sportowe, strzelanie itd. Junki przegrał sromotnie, był lepszy tylko w tańcu :lol:
Ha, to mi przypomina, że w trzecim odcinku miał okazję do przebieranki (khem, wyglądał kretyńsko moim zdaniem :-P ) i ta para tańczyła tango :-P

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 17:17

Aragonte napisał/a:
Nie, on walczy intelektem i klikaniem w klawiaturę, starcia siłowe i strzelanki to domena pani detektyw :mrgreen:
No tak, nie zauważyłam malutkiego "nie" przed "walczy" :zawstydzona2:
Trzykrotka - Pon 06 Paź, 2014 18:17

BeeMeR napisał/a:

znacznie bardziej od samej Wiedźmy podobał mi się jej chłopak - i jego chętnie zobaczę w jakimś następnym projekcie :mrgreen:

Oboje mają już coś na podorędziu - ona film, komedię romantyczną, on dramę w której razem z jednym młodziakiem i Księciem z Muszkieterów będzie wcielał się w bohatera, który co rusz budzi się w innym ciele. Hm....
Ja ostatnio zaczynam zakochiwać się nie w Pierwszych i Drugich, tylko w takich Szpinakach, piekielnych prawie-braciach i wiceszefach "zostanę z tobą dziś w nocy." Cudni są.

BeeMeR - Pon 06 Paź, 2014 18:30

Trzykrotka napisał/a:
on dramę w której razem z jednym młodziakiem i Księciem z Muszkieterów będzie wcielał się w bohatera, który co rusz budzi się w innym ciele. Hm....
Czytałam i może się zainteresuję w odpowiednim czasie - czytałam również, że Nefrytowy Cesarz wkrótce wychodzi z woja i tez już o czymś intensywnie myśli ;)
zooshe - Pon 06 Paź, 2014 19:24

Trzykrotka napisał/a:

Chyba reakcja obronna zawczasu - nadawałabym się do zdiagnozowania przez piekielną parkę piekielnych psychiatrów :rotfl:

Ja na ochotnika poddałabym się Jae Yeolowej terapii. :zawstydzona2:

Trzykrotka napisał/a:

Jego nawyki, jego poskładane w nieskazitelna kostkę ręczniki w 4 kolorach, jego mieszkania identycznie urządzone...

A ja strasznie lubię te pierwsze odcinki kiedy JaeYeol w nowym domu czuje się niczym Alicja w krainie czarów. A to ktoś mu wchodzi do pokoju bez pytania, a to zabiera szklankę kiedy pije. A mimo to stara się dopasować do nowego otoczenia nawet jeśli co chwila popełnia gafy. Jak podczas meczu kiedy, źle zinterpretował słowa Żyrafki w rezultacie doprowadzając do wielkiej awantury i rozpadu związku :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group