To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16

Alicja - Nie 24 Mar, 2019 14:11

Admete napisał/a:
Przynajmniej na razie będę oglądać. Bohater jest wrażliwym i zdolnym lekarzem w znanym szpitalu prowadzonym przez korporację. Zostaje wrobiony w błąd lekarski, traci na jakiś czas licencję, trafia na chwilę do więzienia i potem postanawia się zemścić.


Jakie piękne... :serce: nie zrozumcie tego źle :lol:
ale po kolei, po kolei.
W składziku na opał ma już Trap, Item, the Fiery priest, Romance is bonus book więc prędzej czy później spotkam się z nimi twarzą w ekran :wink:

Brakuje jeszcze Kill it i Dr prisoner. Teraz Cruel City, na przemian z The Crowned crown (wymagana przerwa), dzisiaj dołączyłam Touch your heart. Brakuje mi serialu medycznego.
Czy możecie polecić jakiś serial medyczny?

Szukam też I picked up a star on the road od 3 odcinka, jeśli wiecie gdzie szukać...to :kwiatki_wyciaga:

Admete - Nie 24 Mar, 2019 17:01

Dobrze rozumiemy :wink:

EDIT:
Ech...Confession wygląda ciekawie, a tu kicha z napisami. Kill It może być, ale nie wiem, czy chce mi się angażować w historię, która musi się źle skończyć.

Trzykrotka - Nie 24 Mar, 2019 20:01

Mnie się nagle zachciało dramy o zemście :excited: I Namgoonga - bo jego ostatnia drama była okropna i oglądać się nie dała. To znaczy - pani była okropna i miała ujemną chemię z naszym sunbae, bo pomysł nie był taki zły.
Gdyby ktoś chciał obejrzeć dramę Jugglers, o pracy asystentek wszelakich prezesów i dyrektorów, z przystojnym naszym Duchem z nagłówka wątku i drobniutką Tanashiri, to można :kwiatek:

Admete - Nie 24 Mar, 2019 20:43

Może się skuszę? Lubię aktora i aktorkę. I zapraszam do wspólnego oglądania Namgoonga Mściciela ;)
Aragonte - Nie 24 Mar, 2019 20:57

Admete napisał/a:
I zapraszam do wspólnego oglądania Namgoonga Mściciela ;)

Ja się chyba skuszę - na dwa odcinki dramy tygodniowo powinnam znaleźć czas :wink:

Trzykrotka - Pon 25 Mar, 2019 00:12

I ja się skuszę. Będzie raźniej w gromadce :banan:
Admete - Pon 25 Mar, 2019 05:20

A to się cieszę na wspólne komentowanie. Z dobrych wieści. Powinny być napisy do Confession. Z K+Asia. Na pewno ktoś wrzuci.

EDIT: Już są napisy do pierwszego odcinka, jutro będą do drugiego, bo oni tam emitują serial w niedziele i poniedziałek :)

Admete - Pon 25 Mar, 2019 17:19

Obejrzałam pierwszy odcinek Confession i na razie mi się podoba. Na Junho zawsze dobrze się patrzy, sprawa wydaje się tajemnicza i ciekawa.
Alicja - Pon 25 Mar, 2019 20:12

Admete napisał/a:
Kill It może być, ale nie wiem, czy chce mi się angażować w historię, która musi się źle skończyć.


to twoje przypuszczenia czy jesteś pewna, że źle się skończy?


Ponawiam prośbę o tytuły dram medycznych wartych spojrzenia, o ile takowe znacie.
Trzykrotka napisał/a:
Gdyby ktoś chciał obejrzeć dramę Jugglers, o pracy asystentek wszelakich prezesów i dyrektorów, z przystojnym naszym Duchem


Szkoda, już obejrzałam, fajne sceny i dobrze się ogląda, a sceny kiss.. :rumieniec: :mrgreen:

Trzykrotka - Pon 25 Mar, 2019 22:54

Z medycznych to podobno White Tower jest dobra. Good Doctor. Romantic Doctor. Doctor Stranger z Brzydactwem. Emergncy Couple. Yong Pal. Beautiful Mind. Cross. Ale niewiele z tego sama oglądałam, bo za tematyką medyczną nie przepadam. Zdecydowanie nie polecam Doctors, Dr Jin ani Blood.
Jakoś nie mogę dziś skupić się na Namogoongu w więzieniu, zostawię go sobie na później, ale jedno powiem - uch, świetnie wygląda

Aragonte - Pon 25 Mar, 2019 22:57

Trzykrotka napisał/a:
Z medycznych to podobno White Tower jest dobra.

I źle się kończy :wink: Chciałam to obejrzeć w swoim czasie dla KMM, ale nie zdobyłam całości.
A czy Alicja nie oglądała już Romantic Doctor? Chyba że porzuciła? :mysle:

Admete - Wto 26 Mar, 2019 06:06

Aragonte napisał/a:
ale nie zdobyłam całości.


Posiadam :) Brain jest dobre.

BeeMeR - Wto 26 Mar, 2019 06:47

Drugie pół Klejnotu ;)
Nie jest to medycyna sensu stricte ale ja nie jestem specjalistką od medycznych dram ;)
Good Doctor nie zmęczyłam (nie przepadam za Joo Wonem plus męczył mnie wizerunek tamtejszych lekarzy)- ale może Alicja da radę ;)

BeeMeR - Wto 26 Mar, 2019 09:49

Zerknęłam na drugi sezon Hana Yori Dango, ale żywcem nie ogarniam fenomenu tej dramy :confused3:
Przecież Główny w drugiej części powinien być już do zakochania a może to tylko mnie się teak wydaje bom rozpieszczona k-dramami, które z największego dupka potrafią zrobić mężczyznę marzeń, a Tsukasa jest dupkiem, imbecylem i prostakiem znacznie gorszym niż z początku dramy gdy szczuł całą szkołę na kogoś, kto mu podpadł :confused3:
Gada głupoty (nie w sposób uwierzyć, że ma prowadzić potężną firmę :shock: ), zachowuje się chamsko, popycha kobiety o byle co (tak ryms o ziemię) - totalnie nie kapuję co ta Tsukushi w nim widzi bo nie znalazłam ani jednego argumentu "za".

Trzykrotka - Wto 26 Mar, 2019 12:12

Zawsze byłam zdania, że w wersji japońskiej ona po prostu uległa przeważającej sile wroga i sie poddała, bo przecież on parł do związku jak walec drogowy, czołg i taran razem wzięte :roll: Pamiętam, że rozkoszny amant miał jeszcze tendencje do darcia ryja - że tak powiem. Głos podnosił nagminnie. Mam wrażenie, że to co nieco niestety cecha japońskich amantów in toto. Pamiętam opowieści Gosi o romansowych mangach, w których nagminnie pojawiały się uprowadzenia, odurzenia narkotykami, zmuszanie, stalking, pierwszy seks z kompletnie pijaną partnerką itp. Nigdy nie byłam w stanie tego strawić.
BeeMeR - Wto 26 Mar, 2019 12:45

Pewnie nie jestem całkiem normalna (a kto jest? ;) ) ale zerknęłam sobie na tajwańską wersję Meteor Garden ;) I choć odczucia początkowo miałam mieszane to mi się podoba, bo emocjonalnie wszystko jest na swoim miejscu.
Niestety, nie dość, że technicznie drama jest słabiutka, wszystkie stuki-puki z tła słuchać, posiada póki co chyba tylko jedną piosenkę (co tylko pozwala sobie uzmysłowić jak bardzo dopracowana, dubbingowana i wypełniona muzyką itd.) to jeszcze wersja jest wyjątkowo kiepska.
Na etapie 7 odcinka stwierdzam, że tą Shancai lubię najbardziej ze wszystkich odpowiedniczek - zobaczymy czy mi się to utrzyma. Nie jest głupawa jak japońska (co chwilę pytająca: eee? albo krzycząca na kogoś: "czyś ty jest BAKA?" (zostawione w tłumaczeniu dokładnie tak) w sensie: oszalał/zgłupiał itp. - plus taki, ze wiem skąd się wzięło BAKA i do jakiego ideału dążą tamtejsi tłumacze :twisted: ) ani idiotką jak koreańska ani dziewczynkowata jak chińska - to porywcza młoda kobieta, pewna siebie, nie przebiera w słowach ani rękoczynach gdy ktoś zaczepia jej bliskich - a przy F4 to nieuniknione. Bardzo mi się podobało na przykład, że dostawszy czerwoną kartkę przykleiła Si własną na czole :lol: i choć w paszczę zarobił raz i drugi gdy było trzeba to nie wchodziła w żadne matriksowe kopniaki ;)
F4 zdecydowanie mniej mnie zachwyca, wyglądają jak osiłki z siłowni :lol: ubrane w niewiadomoco ;)
(wyborów modowych F4 ani innych bogatych nie ogarniam :lol: ) Daoming Si (imiona w chińskim remaku zachowali na szczęście,przynajmniej nie musiałam uczyć się nowych ;) ) ma ewidentny problem z ujarzmieniem włosów (oraz dziecinnych odruchów, przynajmniej początkowo oraz chwilami domykaniem paszczy :P ) ale po myciu/kontakcie z wodą mu normalnieją i wygląda lepiej ;)
Niemniej najważniejsze, że wszystko - choć fabularnie znane, bo Meteory chińskie czerpały garściami z tej wersji - choć chwilami odjechane rozwija się dość wiarygodnie na poziomie emocjonalnym - i jest najbardziej normalne w ten zwykły, dobry sposób (bez dramowej otoczki "ach potykam się w jego ramiona" oraz ordynarnego miejscami ppl).

Uniwersytet, Shancai, Si i reszta F4


ten w białym i na trzepaku to Lei - bo F4 najczęściej urzęduje na uczelni pod drzewem na kocyku, na trzepaku lub ewentualnie na stołówce ;)


Rodzice panny są cudowni :lol: Swatają ją na zmianę z Si albo kumplem z podstawówki :lol:


Rzeczony kumpel i klasyczny kfiatek: oraz starożytna zagadka ;)


Modelka Lei


Przyjaciółka Shancai (mamusia panny je ubrała na urodziny modelki :zalamka: )


Dwie lafiryndy z uczelni


Fabularnie wszystko po staremu: makeover w warunkach domowych Si


Randka z deszczem i zamknięciem na klatce schodowej


Podstawiony cudzoziemiec (Niemiec) przez którego Shancai omal nie została zlinczowana (ale jej nie rozbierał tylko pokojówka a Shancai imprezowała całą noc z resztą znajomych z piciem w stylu robisz głupią rzecz (np. pokazujesz publicznie kolor majtek), odpowiadasz na niewygodne pytanie lub pijesz karniaka zanim ją alkohol sponiewierał - ergo: wszystko ma więcej sensu niż upicie się pierwszym i jedynym drinkiem) zanim Si rozgonił towarzystwo - oraz pierwsze kissu nie incydentalne z upadku ani nie wymuszone - tj. Shancai pierwotnie niby oponowała ale bardzo mało przekonywająco, a Si nie jest nieśmiałym kwiatuszkiem ;) (acz jego dziewictwo było publicznie dyskutowane :lol: ) i gdyby nie spadli przypadkiem z łóżka to nie wiem czy nie kontynuowali by do rana ;)


Dziewictwo panny również wypłynęło, gdy po czerwonej kartce pojawiły się plotki, że zrobiła dwie aborcje - reakcja Si gdy zacieszał "ale czemu ona mi mówi, że jest dziewicą?" bezcenna :rotfl: Zwłaszcza, że ta notka nie była jego autorstwa i był cokolwiek zaskoczony jej wybuchem :lol: (kolejnym ;) )


W każdym razie polubiłam tą parę :mrgreen:

Trzykrotka - Wto 26 Mar, 2019 13:19

Starożytna zagadka mnie zabiła :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Całkiem dobrze to wygląda. Aż sobie sprawdzę, w którego roku jest ta drama. Lei miał więcej ikry niż ten kontynentalny?
Po bliższym przyjrzeniu się widzę, że Ximen (o ile to on w lennonkach) ma cudnościowy sweterek w romby :paddotylu: Do klubu Kim Tana się nadaje.
Czy Shancai moja noga oznacza naprawdę "moja noga," czy to moje ukochane bakowe "my foot"? :twisted:

Admete - Wto 26 Mar, 2019 14:12

Nie ma napisów do 2 odcinka Confession - zapłaczę się...
BeeMeR - Wto 26 Mar, 2019 14:20

Zdecydowanie "my foot" :cool:
Nie jestem pewna, który to Ximen, chyba raczej ten drugi, ale to nie ma większego znaczenia (wątku Ximenowego póki co nie stwierdzono :P ). Lei nie ma ikry - on jest taki lejowaty jak może powinien - za to ma wyraźny kręgosłup moralny i pierwszy nie pozwala panny dręczyć, zanim do tego dojrzeje i Si. Za to wiem czemu staje na głowie/zwisa z trzepaka - bo w ten sposób stara się powstrzymać łzy gdy my źle - niestety, to nie bardzo działa

Chronologicznie (i terytorialnie ;) ) sprawa wygląda tak:

Hana Yori Dango (J-Movie) (1995)
Hana Yori Dango (J-Drama) (2005)
Hana Yori Dango 2 (J-Drama) (2007)
Hana Yori Dango : Final (2008)

Meteor Garden Season 1 (TW-Drama) (2001)
Meteor Garden Season 2 (TW-Drama) (2002)

Boys Over Flowers (K-Drama) (2009)

Let’s Watch the Meteor Shower Again (C-Drama) (2010)
Meteor Garden (C-Drama) (2018)

A zatem tej właśnie tajwańskiej wersji zawdzięczamy "ucywilizowanie" ani mądrej ani sympatycznej pary T&T w parę S&S którą da się polubić i obserwować jak się stopniowo rozwijają ich emocje oraz oni sami. Przy czym tego pierwszego filmu HYD nie oglądałam i nie zamierzam :P
Mnie się te meteory ogląda dobrze, aczkolwiek nieco ramotkowo. Pierwszy odcinek to był trochę szok, siermiężność techniczna ogromna, Si też musiałam oswoić dobre kilka odcinków zanim się przyzwyczaiłam do niego, i nie chodzi mi tylko o czuprynę jakby go strzeliła petarda w tyłek ;) ale też wypasione ciuszki typu: ze złotego poliestru, no i aktorstwo niezbyt powala (pani mi się podoba bardziej), ale razem wypadają już dobrze - ale na pewno lepiej całuje niż wszyscy inni razem wzięci :mrgreen: (w odpowiednich dramach, bo najczęściej LMH nic nie dolega pod tym kątem ;) )

Trzykrotka - Wto 26 Mar, 2019 23:48

Strasznie dużo było tych ekranizacji. Nie wiedziałam, że aż tyle :shock: Kto by powiedział, że to taki nośny temat. Ale w sumie - czemu nie. Kopciuszek i 4 książąt, emocje, uczucia, cierpienie i łzy - to każda wewnętrzna nastolatka kupi.

Kurka, nie mogę sobie wyselekcjonować niczego do oglądania. Sondę zapuszczam tu i tam i na niczym nie mogę się skupić :?

BeeMeR - Śro 27 Mar, 2019 07:04

Doramax tak ładnie zebrało te wersje, tylko wkleiłam ;)
Tak, Kopciuszek i 4 "naughty boys" - to samograj.
Jestem już po porządkach, które Si robił na uczelni po samowolnym ataku na Shancai (zachwyconam tym środkowym :lol: )


oraz domowych porządkach robionych przez siostrzyczkę Si,


bo SI ma złamane serce - zabrał wszystkich do Okinawy na weekend, a tam Lei jak to było udowodnił, że nie ma kręgosłupa moralnego o który go podejrzewałam, tylko kieruje się swoim widzimisię. Panna już odkryła, jaki z niego nudziarz, ale trochę późno, w związku z czym rozgrywamy mecz koszykówki - przegrani mają opuścić uczelnię. Czyli wszystko to znamy a dalej oglądamy ;)


Przegląd najnowszej technologii ;) Ale to wreszcie ma sens, że panna dostaje telefon - bo go po prostu w ogóle nie posiadała.

Trzykrotka - Śro 27 Mar, 2019 08:46

I po telefonach ich poznacie... Teraz widać, że to wiekowa wersja, więc ten trochę wczorajszy styl chłopaków w fryzurach i mięśniach tez jest zrozumiały.
Muszę dooglądać ślub Shancai i Si, o ja głupia :zalamka:

Znalazłam artykuł z CNN na temat ostatniego skandalu obyczajowego. Fajny, bo zawiera próbę analizy przyczyn i ewentualnych skutków dla kultury k-popu.
K-pop in crisis
https://edition.cnn.com/2019/03/21/asia/kpop-korea-sex-scandal-intl/index.html

BeeMeR - Śro 27 Mar, 2019 09:00

No tak, drama ma już niemal 20 lat - sama nie mam pewności czy w 2000 roku miałam już telefon, bo ja się dość długo opierałam i uważałam że mi nie trzeba :mysle: ;)

Do śniadania obejrzałam fascynujący mecz, wieczór przy % oraz jak wstawieni kumple zamknęli Shancai i Lei w pokoju gościnnym na noc, która była zaiste fascynująca :lol: tj. Shancai zabarykadowała się po drugiej stronie łóżka.

Biorąc pod uwagę jak bardzo napaleni są Meizo i Ximen na wszystko co nosi spódnicę nie dziwię się że Lei musiał im drukowanymi literami wyjaśnić, że nie tknął Shancai bo i tak nie ma dla nich przyszłości.

Nie mam już najmniejszej wątpliwości, że wszystkie co ciekawsze sceny i zwroty akcji Mateory chińskie wzięły żywcem z tajwańskich, przerobiły tylko 24 odcinki na 49, dodając wątki prowadzące do nikąd jak Caina czy gostek od restauracji, parzenie herbaty, ppl i morze retrospekcji pod koniec.

Trzykrotka - Śro 27 Mar, 2019 09:10

BeeMeR napisał/a:


Nie mam już najmniejszej wątpliwości, że wszystkie co ciekawsze sceny i zwroty akcji Mateory chińskie wzięły żywcem z tajwańskich, przerobiły tylko 24 odcinki na 49, dodając wątki prowadzące do nikąd jak Caina czy gostek od restauracji, parzenie herbaty, ppl i morze retrospekcji pod koniec.

Zauważyłam, że nawet charakteryzacja rodziców Shancai była podobna :lol: No widzisz, trzeba było nam od razu oglądać tę wersję :mysle:
Ciekawam, jak dziś łyknęłoby się BBF. Tam jednak cudawianki przekraczały wszystko, co Chińczycy mogliby w ogóle wymyślić. Za to panowie byli pierwszorzędni :banan:

BeeMeR - Śro 27 Mar, 2019 09:19

Tak, rodzice też są przeniesieni bardzo dokładnie - tu scena "ach, musimy się wyprowadzić, spieszmy się pakować" ;)


Wersja chińska też ma swój urok - rozwodniony, ale moim zdaniem jest. No i też ma rzeczy od czapy - np. w/w quasi ślub :mrgreen:
Ale Małpa dostała nagrodę pocieszenia co mnie bardzo ucieszyło, choć nie mam pewności czy akurat ta jest trafiona ;)

Widziałam, że w japońskiej wersji to przynajmniej ksiądz się objawił na ślubie ;)
Za to modelka wyszła na mega zdzirę - najpierw słyszymy o jej rychłym ślubie a potem wraca na święta do Rui by "spędzić święta z tym, kogo kocha" - nie rozumiem japońskich pomysłów



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group