To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Agn - Sob 28 Lut, 2015 21:35

Ji Sub jest mi, póki co, nieznany. Znaczy się w niczym go nie widziałam. :P A chodziło mi o pana, który gra multirozszczepienie jaźni w dramie, którą radośnie oglądacie.

PS Tak tylko wtrącę, że Unkind women ma niezły wabik:
http://asianwiki.com/Do_Ji-Won
Ta aktorka bardzo mi się spodobała w Healerze i chyba sprawdzę, czy w innej roli też mi się spodoba. CHYBA sprawdzę.

BeeMeR - Nie 01 Mar, 2015 08:15

Wizyta w tradycyjnej koreańskiej (i k-dramowej) wiosce:
https://www.youtube.com/watch?v=m_UBn1TuVz4

i moda lotniskowa m.in. Siwona ;)
http://www.dramafever.com...hion-seriously/


I już minimalnie spamu KMHM 13

Ciekawy odcinek, ładnie rozwija wszystkie wątki dalej, coś mi tam tylko lekko zgrzytnęło, nie pamiętam w tym czy poprzednim odcinku, rejestruję coraz więcej ppl ale w granicach normy.
Chłopaki: YoNa i oppa pięknie dają po garach :rotfl: a jakie dzikie tłumy przy kręceniu - i wszyscy cykają zdjęcia zamiast patrzeć :lol:


Agn - Nie 01 Mar, 2015 10:17

BeeMeR napisał/a:
Wizyta w tradycyjnej koreańskiej (i k-dramowej) wiosce:
https://www.youtube.com/watch?v=m_UBn1TuVz4

Ooo, fajne! :) :) :)
BeeMeR napisał/a:
i moda lotniskowa m.in. Siwona
http://www.dramafever.com...hion-seriously/

Ostatni pan, ten z torebką Frozen, mnie zabił. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
jakie dzikie tłumy przy kręceniu - i wszyscy cykają zdjęcia zamiast patrzeć

No dobra, proszę mi objaśnić, o co chodzi z tą sceną, że tłum ludzi cyka fotki biegnącemu panu. :mysle:

Ja zaraz na śniadanie zjem finał Arang and the Magistrate. A propos śniadania...

BeeMeR - Nie 01 Mar, 2015 10:46

Agn napisał/a:
No dobra, proszę mi objaśnić, o co chodzi z tą sceną, że tłum ludzi cyka fotki biegnącemu panu. :mysle:
A widziałaś co on ma na sobie? W sensie kostiumu: dziewczęcy mundurek szkolny oraz makijażu (to ta szminka która się wyprzedała na pniu :mrgreen: )
To raz, dwa: 17-letniej, rozwydrzonej, kobiecej wersji naszego bohatera nie da się nie lubić :mrgreen: więc ja się rozbananionym tłumom nie dziwię - i że kissu kręcili w alejce, bo na głównej to pewnie piski sięgnęłyby zenitu ;)
Lepiej tego nie wytłumaczę :kwiatek:

http://www.dramafever.com...d-half-of-2015/

Agn - Nie 01 Mar, 2015 11:00

BeeMeR napisał/a:
A widziałaś co on ma na sobie? W sensie kostiumu: dziewczęcy mundurek szkolny oraz makijażu (to ta szminka która się wyprzedała na pniu )

Widziałaś, ale nie tłumaczy to jeszcze TŁUMU ludzi.
Znaczy się biegł sobie po prostu, a tłum mu pstrykał zdjęcia czy wpadli na jakiś plan filmowy czy w tłum czekający na koncert?
BeeMeR napisał/a:
http://www.dramafever.com...d-half-of-2015/

Idealna data na takie ogłoszenia, LMH to ma wyczucie. Hura!!! BĘDZIE DRAMA!!! Zooshe, widzisz ty to?!!!!!!!!!! :banan: :banan: :banan:

Edycja: Hah! Strażnika w zaświatowej "bibliotece" gra pan Oh! :) :) :)

zooshe - Nie 01 Mar, 2015 11:53

Agn nie ma co tu rozumieć albo nie. Fani dowiedzieli się że będą kręcić scenę z uciekającą Yo Na więc wylegli na ulice podziwiać to zjawisko.
A teraz wielka antycypacja zooshe – czyli finał 16 odcinka KLHM.
BeeMer nie czytaj.
Spoiler:

Jestem niemal na 100 % pewna, że wypadek samochodowy nie był przypadkiem. Wielokrotnie było podkreślane, że dziadek wolał synową niż własnego syna. Kiedy ta dwójka się rozeszła, dziadek sprowadził synową wraz z jej córka z powrotem do domu. Podejrzewam, że Ri Jin wtedy Do Hyun została umieszczona w rejestrze rodzinnym i była główną spadkobierczynią. Dopiero potem do domu trafił chłopiec obecny Do Hyun, który początkowo nie był brany pod uwagę, jako dziedzic grupy.
Po wypadku, w którym zginął dziadek i synowa, dziewczynka stała się nie wygodna. Zarówno ojcu jak i babce oraz matce chłopca mogło zależeć na usunięciu dziewczynki, a dzięki zamianie nazwisk dzieci to chłopiec mógł dziedziczyć.
Czy pożar był przypadkowy czy nie, w chwili jego wybuchu chłopiec bez wiedzy ojca zamiast siedzieć bezpiecznie u siebie w pokoju był w piwnicy wraz z dziewczynką. Kiedy pożar się rozszalał a chłopca nigdzie nie mogli znaleźć, ojciec domyślił się, że jest w piwnicy i poszedł go uratować, zostawiając dziewczynkę na pewną śmierć. Resztę pewnie wyjaśni drama.
I jeszcze sprawa tożsamości Do Hyuna (chłopca)
Czyżby scenarzystka już na początku podsuwała nam trop.
Ta scena kiedy Se Gi przedstawia się po raz pierwszy Ri Jin:
"Shin Se Gi. Zapamiętaj je na zawsze. Osoba z moją twarzą o innym nazwisku jest fałszywa. Jest tylko jeden Shin Se Gi, który ma tę twarz. Jestem jedyny."
Jeśli na końcu okaże się, że Do Hyun tak naprawdę nazywa się Se Gi postawie ołtarzyk scenarzystce i będę do niej wznosić modły.



Czy pisałam już że uwielbiam ta dramę, gdyby jakoś wam to umknęło to tak dla jasności.

tutaj Do Hyun wygląda jak szczeniaczek.

Agn - Nie 01 Mar, 2015 11:56

zooshe napisał/a:
Czy pisałam już że uwielbiam ta dramę, gdyby jakoś wam to umknęło to tak dla jasności.

Kiedyś cośtam niewyraźnie wspominałaś, ale się nie liczy. Takie oświadczenia nabierają mocy urzędowej dopiero po setnym powtórzeniu, a ty się nawet do pięćdziesiątki nie zbliżasz, musisz przysiąść fałdów. :lol:
zooshe napisał/a:
Agn nie ma co tu rozumieć albo nie. Fani dowiedzieli się że będą kręcić scenę z uciekającą Yo Na więc wylegli na ulice podziwiać to zjawisko.

Chodziło mi raczej o fabularne rozwiązanie, ale powiem szczerze, że jakoś mnie nie satysfakcjonuje. :?
Za to gif mnie rozbawił. :mrgreen:

Skończyłam Arang and the Magistrate. Końcówka jest tak boska, że nic bym w niej nie zmieniła. :serce:

Trzykrotka - Nie 01 Mar, 2015 12:03

Piękne oczy w tyrolskim kapelutku :excited: W takim też mu ładnie :serduszkate: Ogłośmy konkurs: w czym Jun Ki nie wygląda ładnie.
To niesprawiedliwe... :cry2: (że jest ta daleko i że tej ładności tak mało na świecie)

I drama dla LMH :trzyma_kciuki: To byłby idealny prezent dla fanów przed pójściem do wojska. Bo że w końcu pójdzie, to nie wątpię.
Rany... żeby tylko się spełniło :trzyma_kciuki:

Na dramabeans ogłaszają też, że Koszmit rozważa propozycję zagrania w Producencie... Ale jakoś mniej mnie to ekscytuje

Agn napisał/a:

Ta aktorka bardzo mi się spodobała w Healerze i chyba sprawdzę, czy w innej roli też mi się spodoba. CHYBA sprawdzę.

O, rzeczywiście! Tam jest jeszcze trochę znajomych twarzy, ale wszystkie "unkind" z jedną I'm not sure." Ta, która grała Popcorn Sister w King of High School i była tam strasznie pokraczna; może warto byloby się przekonać, jaka jest w standardowej roli.
Agn :kwiatek: zrób rozeznanie, a nuż to drama warta zawieszenia na niej oka.

Agn napisał/a:

No dobra, proszę mi objaśnić, o co chodzi z tą sceną, że tłum ludzi cyka fotki biegnącemu panu. :mysle:

No jakże o co chodzi - to była scena - jak widać na załączonym przez BeeMer obrazku - scena - prezent dla fanów dramy. Podobnie jak odcinek dalej życzenia noworoczne wygłoszone przez popyrtaną rodzinkę i Do Hyuna wprost do kamery. Ewidentnie ogłosili kręcenie na ulicy, niemożebnie piszczący tłum czekał w szpalerach i w to otoczenie wypuszczono dwóch atrakcyjnych oppów ganiających się po ulicach - w tym jeden na różowo z i makijażem. Taki event dla fanów, zgrabnie wpleciony w fabułę. Bez tej sceny drama mogłaby istnieć, ale nie byłaby taka, jaka jest :lol:
Teraz już ku finałowi nie ma tak wielu powodów do radosnego rechociku, więc trzeba cieszyć się kazdym.

BeeMeR napisał/a:
Wizyta w tradycyjnej koreańskiej (i k-dramowej) wiosce:
https://www.youtube.com/watch?v=m_UBn1TuVz4

O, jakie to fajne! I wioska jakoś dziwnie znajomo wygląda :wink:

BeeMeR napisał/a:

Jeszcze piękniej wyglądały relacje na tle domowym - jedna z moich absolutnie ulubionych scen to ta:

Przepiękna i strasznie chwytająca za gardło. Chyba moja ulubiona. Se Gi smutny i niepewny siebie, ujawniający wszystkie swoje rany jest chyba najlepszą kreacją tej dramy. Już nie powiem, że zagrane to było przepięknie, bo powtarzałabym się haniebnie.

BeeMer :kwiatek: do środy będziesz na bieżąco :oklaski:

Agn - Nie 01 Mar, 2015 12:15

Trzykrotka napisał/a:
Ogłośmy konkurs: w czym Jun Ki nie wygląda ładnie.

Pachnie mi to zagrywką a'la Nefrytowy Cesarz - rzecz nie do rozwiązania. ;)
Trzykrotka napisał/a:
(że jest ta daleko i że tej ładności tak mało na świecie)

W chwili obecnej i tak jest bliżej niż zwykle. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
I drama dla LMH To byłby idealny prezent dla fanów przed pójściem do wojska. Bo że w końcu pójdzie, to nie wątpię.
Rany... żeby tylko się spełniło

Ja już go zaczynam trzymać za słowo. Tylko niech zrobi coś porządnego, nie jakieś nastolatki w pląsach, bo sczeznę, jak mi znowu wykręci taki numer.
Trzykrotka napisał/a:
Koszmit rozważa propozycję zagrania w Producencie... Ale jakoś mniej mnie to ekscytuje

Mnie na razie też, ale zobaczymy, co się będzie działo, jak ostatecznie klepnie i drama już będzie w toku. :D
Trzykrotka napisał/a:
Agn zrób rozeznanie, a nuż to drama warta zawieszenia na niej oka.

Zrobię, jak pojawią się napisy w zrozumiałym dla mnie języku. :) Na razie nie ma nawet w niezrozumiałym.

Admete - Nie 01 Mar, 2015 12:27

Ach - Border - całkowicie mój serial, szkoda, że ma tylko 9 odcinków. Doczytałam, ze scenariusz napisał autor książki na podstawie której nakręcono Fly, daddy fly. Napisał tez najwyraźniej scenariusz do filmu, przynajmniej tak zrozumiałam. Serial ma mój ulubiony typ bohatera - skłonny do przemyśleń, uparty, balansujący na granicy prawa bohater ubrany w nienaganny garnitur ;) Serial ma taki filmowy sznyt w zdjęciach, prowadzeniu postaci. W każdym odcinku jest inna historia,a le też pojawiają się drobiazgi, które łącza odcinki. Trochę boję się obejrzeć zakończenia, bo mam wrażenie, że nie będzie pozytywne. Chyba zostawię sobie ten ostatni odcinek na później, bo cała seria zostawia w człowieku takie niepokojące wrażenie. To jest bardziej thriller niż serial detektywistyczny. Przy czym akcja rozwija się powoli. I maja do niego polskie napisy, a ja już łyknęłam z angielskimi. Może czas jednak na coś lżejszego...Maids tez niezbyt optymistyczne, a ja mam koszmarny zjazd nastroju i poczucie bezsensu. Nic dziwnego, że mi odpowiada główny bohater Border i jego powone przechodzenie na ciemną stronę mocy.
BeeMeR - Nie 01 Mar, 2015 12:40

Agn napisał/a:
Chodziło mi raczej o fabularne rozwiązanie, ale powiem szczerze, że jakoś mnie nie satysfakcjonuje. :?
Ale kiedy to właśnie nie ma większego znaczenia - jak Trzykrotka prawi to prezent dla fanów z bonusem dla sponsorów, bo YoNa biegnąc poprawia makijaż - no, próbuje ;)
Weź to na rozumienie tak: gdyby LMH biegł w spódniczce i makijażu tudzież piszcząc "oppa" próbował skraść oppie całusa - i to z powodzeniem :lol: - to tłumy byłyby zapewne większe ;)
A pokazane w dramie - tym bardziej cieszą takiego widza jak ja :mrgreen:


Trzykrotka napisał/a:
Na dramabeans ogłaszają też, że Koszmit rozważa propozycję zagrania w Producencie... Ale jakoś mniej mnie to ekscytuje
Ja to w ogóle będę się ekscytować jak będą konkretne wieści. Bo na razie nic pewnego.

Trzykrotka napisał/a:
Przepiękna i strasznie chwytająca za gardło. Chyba moja ulubiona. Se Gi smutny i niepewny siebie, ujawniający wszystkie swoje rany jest chyba najlepszą kreacją tej dramy. Już nie powiem, że zagrane to było przepięknie, bo powtarzałabym się haniebnie.
Powtarzaj. :kwiatki_wyciaga: A ja dodam, że Ji Sung nie tylko zagrał pięknie, ale i wyglądał :serduszkate:

Admete napisał/a:
Chyba zostawię sobie ten ostatni odcinek na później,
Nie rozumiem ani podglądania ostatniego odcinka wcześniej (tzn. to jeszcze-jeszcze) ani zostawiania go na nie wiadomo kiedy (NP. CH :shock: ). No ale każda wie co lubi a czego nie :kwiatek:
Admete - Nie 01 Mar, 2015 12:43

Bo przypuszczam, ze skończy się źle dla bohatera. To jest nieuniknione i mi go żal. Nie w sensie, że umrze, tylko zrobi coś, co ostatecznie spowoduje przekroczenie tytułowej granicy, bo jest właśnie na krawędzi. Rewelacyjny serial.
BeeMeR - Nie 01 Mar, 2015 12:55

Admete napisał/a:
Bo przypuszczam, ze skończy się źle dla bohatera.
Tyle to ja rozumiem. Ale czemu tego nie obejrzeć, zwłaszcza jeśli serial jest rewelacyjny, opłakać jeśli trzeba, przeżyć katharsis jeśli dane i zamknąć temat w sercu? Tj. mnie tego potrzeba, bo mniej boli nawet jeśli się spłaczę niż wieczne oczekiwanie że będzie źle i ktoś umrze. Zwłaszcza, że teorie, które ja wysnuwam potrafią być straszniejsze niż rzeczywista fabuła ;)
Ale to ja - Wy to Wy :kwiatek:

Admete - Nie 01 Mar, 2015 12:57

Bo będę za bardzo przygnębiona, a już jestem. Pewnie i tak obejrzę.
Trzykrotka - Nie 01 Mar, 2015 13:14

Pisałyśmy chyba wszystkie równocześnie :hug_grupowy:
Admete :przytul: zmagam się z dokładnie tym samym dlatego odstawiłam wszystko co może dolować, choćby było ósmym cudem świata. Uważaj na siebie.
Zooshe - zgadzam się w 100%. Teraz tylko pozostaje kwestia
Spoiler:
czy Ri Jin i Do Hyun są rodzeństwem? Ona ewidentnie była uważana za córkę syna babuni, póki ten nie zjawił się z synem.

Jeszcze sporo sekretów jest do ujawnienia...

Agn - Nie 01 Mar, 2015 13:19

Admete napisał/a:
Doczytałam, ze scenariusz napisał autor książki na podstawie której nakręcono Fly, daddy fly. Napisał tez najwyraźniej scenariusz do filmu, przynajmniej tak zrozumiałam.
n
No, to jest niezła rekomendacja. Bo FDF bardzo mi się podobał (i chyba za jakiś czas odświeżę - wiem, jestem nienormalna z tymi powtórkami).
Admete napisał/a:
Serial ma mój ulubiony typ bohatera - skłonny do przemyśleń, uparty, balansujący na granicy prawa bohater ubrany w nienaganny garnitur

Mniemam, że Ogórek gra główną rolę. Jak z aktorstwem?
BeeMeR napisał/a:
Ale kiedy to właśnie nie ma większego znaczenia - jak Trzykrotka prawi to prezent dla fanów z bonusem dla sponsorów, bo YoNa biegnąc poprawia makijaż - no, próbuje
Weź to na rozumienie tak: gdyby LMH biegł w spódniczce i makijażu tudzież piszcząc "oppa" próbował skraść oppie całusa - i to z powodzeniem - to tłumy byłyby zapewne większe

Kapuję - scena od czapy, nie związana z historią, ot, taka wstawka. Dobra, załapałam. Sensu w tym nie widzę dla akcji dramy, ale co tam, grunt, to zabawa. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Nie rozumiem ani podglądania ostatniego odcinka wcześniej (tzn. to jeszcze-jeszcze) ani zostawiania go na nie wiadomo kiedy (NP. CH ).

Ja też nie, bo męczyłoby mnie, jak zakończono historię, ale jak wiadomo - każdy wedle siebie ogląda i tak, by mu sprawiało frajdę. :)
Admete napisał/a:
Bo będę za bardzo przygnębiona, a już jestem.

Admete... :przytul: Jak cię utulić?

Admete - Nie 01 Mar, 2015 13:32

Agn napisał/a:
Mniemam, że Ogórek gra główną rolę. Jak z aktorstwem?


Nie mogę się do gry przyczepić. Bardzo stonowana. Tam wszyscy tak grają. A garnitury noszą trzej panowie w różnym wieku ;)

Agn napisał/a:
Jak cię utulić?


Nie da się. Chyba, że masz maszynę czasu i cofnę się, żeby zmienić całe swoje życie.

Agn - Nie 01 Mar, 2015 13:38

Admete napisał/a:
Nie da się. Chyba, że masz maszynę czasu i cofnę się, żeby zmienić całe swoje życie.

Nie posiadam, niestety. :( Od wieków ludzie o niej marzą, a nikt się do konstrukcji nie bierze, ech...

zooshe - Nie 01 Mar, 2015 13:42

Agn napisał/a:

Kapuję - scena od czapy, nie związana z historią, ot, taka wstawka. Dobra, załapałam. Sensu w tym nie widzę dla akcji dramy, ale co tam, grunt, to zabawa. :lol:

Nie, nie nie i jeszcze raz nie. :foch2:
To nie jest scena od czapy, tylko epickie spotkanie Yo Na z jej oppą, o którym fanki na całym świecie będą pisać fanfiki.
Od kiedy pośliniony paluszek Yo Ny naznaczył śliczną twarzyczkę Ri Ona cały świat z zapartym tchem czekał na to spotkanie. Stąd taki szał. Pewnie mogli to nakręcić skromniej ale pamiętajmy że to YO NA, więc musiało być takie jak było.

Trzykrotka napisał/a:

Teraz tylko pozostaje kwestia
Spoiler:
czy Ri Jin i Do Hyun są rodzeństwem? Ona ewidentnie była uważana za córkę syna babuni, póki ten nie zjawił się z synem.
Trzykrotka napisał/a:

Na bank nie są. To kłamstwo babuni wymyślone na potrzeby jej syna i innych domowników.
W odcinku jest scena kiedy babcia siedzi nad łóżkiem syna w śpiączce i mówi, coś jakby że wszystko potoczyłoby się inaczej gdyby ona faktycznie okazała się być jego córką.
Poza tym matka Do Hyuna wielokrotnie w rozmowach z babcia wspomina że to jedyny jej potomek z krwi i kości.





Agn - Nie 01 Mar, 2015 15:34

zooshe napisał/a:
Nie, nie nie i jeszcze raz nie.

No no, proszę mnie się tu nie foszyć! :mrgreen:

Odpaliłam sobie 15ty odcinek Punch do pikantnej zupy. W dramie jednego mi kapkę brakuje - Jung Hwan jest człowiekiem, który ma za niecały miesiąc umrzeć... a nie wygląda. Wygląda jak okaz zdrowia, nawet nie jest ciut bledszy niż na początku dramy. Obecnie wprowadzono poważniejsze oznaki choroby (wcześniej był ból głowy, który jakoś ostatnio w ogóle mu nie dokuczał, więc magiczna JEDYNA fiolka leku przeciwbólowego wciąż jest na zapasie). Zaczęły się (no, pokazane za pomocą pojedynczych scenek) problemy z mową, ruchem i wzrokiem (na początku dramy mu się wizja raz czy dwa razy zamazała, ale poza tym nie bardzo). Moim zdaniem trochę za późno się za to wzięto, ale ponieważ jestem już w zasadzie przy końcu dramy, więc mogli teraz dorzucić nieco więcej dramaturgii. Powiem szczerze, że przykro patrzeć, jak ciało powoli coraz bardziej będzie odmawiało Jung Hwanowi posłuszeństwa. To jak zawalanie się pomnika, który nie powinien się nawet ciut nadkruszyć. Patrząc na smak dramy - jest to absolutnie fantastyczne.
I w zasadzie Jung Hwanowi współczuję.
A jeśli chodzi o przeciwników - najbardziej wnerwiającą postacią, jeszcze przed tą skichaną panią minister sprawied-tfu!-liwości, jest prokurator, który kiedyśtam był najwyraźniej przyjacielem Jung Hwana i Ha Kyung. A teraz kładzie im kłody pod nogi z durnym uśmiechem. Mam nadzieję, że zleci ze schodów i obije sobie rzyć. :evil:

Admete - Nie 01 Mar, 2015 16:25

Nie bój się jeszcze będzie wyglądał na umierającego. A guz mózgu nie daje czasem długo wyraźnych objawów i potrafi człowieka zmieść po dwóch tygodniach od diagnozy. Byłam świadkiem. Babcia Riellli. Jednej niedzieli z nią gadałam, że ją głowa boli, dwa tygodnie później myliła słowa, a potem - potem to już był koniec. Nawet w szpitalu za bardzo nie była. Znalazłam polskie napisy do TEN. Będzie się lepiej oglądało.
BeeMeR - Nie 01 Mar, 2015 16:48

Admete napisał/a:
Bo będę za bardzo przygnębiona, a już jestem
Rozumiem - tylko ja byłabym bardziej przygnębiona moimi wizjami niż serialem. Tak podejrzewam.
Rozumiem odstawienie w ogóle dołujących seriali.

Agn napisał/a:
Kapuję - scena od czapy, nie związana z historią, ot, taka wstawka. Dobra, załapałam. Sensu w tym nie widzę dla akcji dramy, ale co tam, grunt, to zabawa. :lol:
Bardziej tak, jak napisała Zooshe :kwiatek: - bo te tłumy można też rozumieć jako projekt jej wyobraźni (fani), jako i pastelowy mundurek takim wytworem jest. A
przede wszystkim Yo Na ma głębszy, przykry sens za tymi śmiesznostkami - pisałyśmy o tym. Ona się pojawia, gdy bohater ma największą deprechę albo coś się z jego życiu zawali.

Agn - Nie 01 Mar, 2015 17:06

Nie umiem sobie tego wyobrazić, ale podejrzewam, że gdybym zobaczyła, to bym może załapała.
Na razie mam swoją dramę, w której wprawdzie wszyscy knują przeciwko wszystkim, ale za to każdy ma po jednej jaźni. ;)
Jung Hwan chyba właśnie sobie zdobył niechętnego sprzymierzeńca. :lol: Ciekawe jak długo to potrwa...

Agn - Nie 01 Mar, 2015 19:43

Pobredzę wam jeszcze troszeczkę. Albowiem wzięłam się za 11-ty i 12-ty odcinek Spy. Jakże to się dobrze ogląda!
Spoiler:
W tej dramie też nigdy nie wiadomo, co komu łazi po głowie, bo i w NIS nie dzieje się za dobrze (ten Team Leader to jakiś podejrzany jest, poważnie...), rozłamy są też wśród szpiegów z KRLD (odkąd przysłali większego od Hwan Gi Cheula cwaniaka zaczynają się tarcia i ciekawa jestem, czy w związku z tym Gi Cheul nie poprosi o jakiś azyl czy coś, w końcu czuje wiszącą nad sobą siekierę).
Do tego czuję rozpad rodziny. Sun Woo miał taką "rozmowę" z matką, że weźcie... A teraz, zaraz po "uratowaniu" narzeczonej, którą "porwali" źli z KRLD, narzeczona mu krzyczy w twarz całą prawdę. No, nie tak zupełnie całą - kłamie, kiedy mówi, że nigdy go nie kochała. Oj, nieprawda, nieprawda.
Tylko Sun Woo ma teraz kręćka w głowie, gdzie się nie obejrzy, tam szpieg.
Swoją szosą świetna scena - porywacze wychodzą, Sun Woo bierze narzeczoną w ramiona, ona się wyrywa, mówi mu, kim jest... Sun Woo oczywiście najpierw nie wierzy, ale jak do niego dotarło... jak się na nią rzucił, to myślałam, że ją zadusi... tylko uczucie zwyciężyło, bo poczucie zdrady poczuciem zdrady, ale tak łatwo serce nie puszcza.

Ach, lecę oglądać dalej! :mrgreen:

BeeMeR - Nie 01 Mar, 2015 19:58

Admete - bardzo mi się podoba Twój avek :serce:

Piosenka z dramy, do której się kiedyś przymierzam, coby choć dać szansę, bo również mi się nie chce, ale że właśnie zaczęli tłumaczyć na bace to motywacja mi wzrasta ;)
Sandglass - oglądalność blisko 65%, teraz nie do osiągnięcia :P
https://www.youtube.com/watch?v=BGkDIdaqSPo



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group