Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
BeeMeR - Wto 20 Gru, 2011 19:07
Habemus papam
Co by było gdyby świeżo wybrany papież nie chciał być papieżem?
To punkt wyjścia w/w filmu - a film całkiem mi się podobał. Nie jest obrazoburczy ani skrajnie kontrowersyjny - ot, obyczajowy, tyle, że o papieżu i środowisku kardynałów.
corrado - Pią 23 Gru, 2011 11:15
Czeka w kolejce
milenaj - Pią 23 Gru, 2011 17:45
Oglądam sobie stare "Star Wars".
Po długiej przerwie ogląda się znowu bardzo przyjemnie.
Admete - Pią 23 Gru, 2011 17:57
Mnie ogólnie wzięło na powtórki rózności. Królestwo niebieskie chyba sobie przypomnę.
milenaj - Pią 23 Gru, 2011 18:05
| Admete napisał/a: | | Królestwo niebieskie chyba sobie przypomnę. |
O, to dobry pomysł. Widziałam tylko raz w kinie i niewiele pamiętam.
Też ostatnio oglądam to, co już kiedyś widziałam. Z ksiązkami też tak mam. Jakoś nie mam siły na nic nowego.
Admete - Pią 23 Gru, 2011 18:30
Mnie też nie bardzo ciągnie do nowych rzeczy.
Admete - Nie 25 Gru, 2011 22:44
Zrobiłam powtórki. Najpierw Ostatni samuraj - film stracił przez te lata. Jest powierzchowny, za krótki, Tom Cruise nie potrafi grać. Ostała się jedynie muzyka. Ogólnie A dzisiaj był Robin Hood. W kinie ponad rok temu podobał mi się średnio. Może nie byłam w nastroju, bo teraz oglądało mi się dużo lepiej. Zdjęcia świetne, sceny bitewne - doskonałe. Patrzeć na grę Russela i Cate - prawdziwa przyjemność. Do tego wielu znanych aktorów angielskich - czego chcieć więcej. Chyba sobie dvd sprawię. Tylko się zastanawiam, czy nie lepiej na Amazonie, bo i tak po nowym roku chce nabyć 6 sezon Spn, a tam można RH za 3 i pół funta kupić. Jutro będzie powtórka z Królestwa Niebieskiego, na które kręciłam nosem, bo mi Orlando wówczas nie pasował. Zobaczę, jak będzie teraz
Po dzisiejszym seansie zaczęłam się zastanawiać, co by było, gdyby Ridley Scott nakręcił LOTR Sceny bitewne byłyby na pewno lepsze
milenaj - Nie 25 Gru, 2011 22:48
| Admete napisał/a: | | Najpierw Ostatni samuraj - film stracił przez te lata. jest powierzchowny, za krótki, Tom Cruise nie potrafi grac. |
Widziałam raz. Nie trawię Toma. nic na to nie poradzę.
| Admete napisał/a: | | Robin Hood. W kinie ponad rok temu podobał mi się średnio. Może nie byłam w nastroju, bo teraz oglądało mi się dużo lepiej. |
Mnie się podobał, choć też bez rewelacji. Może czas powtórzyć. Dla russella obejrzę wszystko.
| Admete napisał/a: | | Jutro będzie powtórka z Królestwa Niebieskiego, na które kręciłam nosem, bo mi Orlando wówczas nie pasował. Zobaczę, jak będzie teraz |
Mnie nadal nie pasuje.
Admete - Nie 25 Gru, 2011 22:57
Ja muszę sprawdzić, bo jak się wielokrotnie przekonałam, czasem film nie trafia za pierwszym razem w mój aktualny nastrój. Russel Crowe jest świetnym aktorem, czego chyba nie można powiedzieć o Orlando Bloomie. Doszłam tez do wniosku, że seriale mnie rozbestwiły Tam człowiek ma fabułę rozpisana na wiele odcinków, dobrych aktorów, niezłe pomysły ( pod warunkiem, że serial nie trwa za długo ). W zestawieniu z takim Hell on wheels na ten przykład, filmy tracą.
milenaj - Nie 25 Gru, 2011 23:10
Też tak mam z filmami. Chociaż czasem te, które zapamiętałam jako fajne tracą z czasem, ale sentyment pozostaje.
Russell Crowe jest dla mnie absolutnie numerem jeden już od lat. Z chęcią wracam do jego filmów. Po Robinie po prostu dużo sobie obiecywałam, a dostałam dobry film. Na pierwsze to czsami za mało. Za drugim razem oczekiwania są mniejsze i okazuje się, że często wszystko pasuje i świetnie spędzam czas. Pewnie tu będzie tak samo.
Do Orlando nic nie mam. W "Piratach" się sprawdza...
Czytałam kiedyś, że Scott do "Królestwa" też chciał zaangażować Russella, ale terminy się nie zgrały. Ciekawe jaki wtedy by był ten film.
W końcu panowie razem raczej nie zawodzą.
Seriale faktycznie zwiększają oczekiwania. Kiedyś nie miały takiego poziomu. Dobra rozrywka to jednak było kino. Teraz piszą świetni scenarzyści. Jest ogromna konkurencja. Więcej czasu na akcję, rozwinięcie itp. Pieniądze też wchodzą grę ogromne. I to się czuje.
O "Hell on wheels" czytam wasze dyskusje w odpowiednim wątku i powoli nabieram smaku na obejrzenie. Bardzo mnie zaciekawiłyście, więc pewnie w końcu sprawdzę na własne oczy.
Admete - Nie 25 Gru, 2011 23:15
Russel Crowe ( i nie bijcie ) Leonardo di Caprio. Obaj są świetni aktorsko. Oczywiście do tego bym dodała Damiana Lewisa, Philipa Glenistera i Johna Simma. W Królestwie niebieskim miałam własnie wrażenie, że rola była skrojona raczej na miarę Russela niż Orlando i Bloom jej zwyczajnie nie uniósł.
milenaj - Nie 25 Gru, 2011 23:23
| Admete napisał/a: | | Russel Crowe ( i nie bijcie ) Leonardo di Caprio. Obaj są świetni aktorsko. oczywiście do tego bym dodała Damiana Lewisa, Philipa Glenistera i Johna Simma. |
Zgadzam się.
choć oczywiście mogę dodać jeszcze kilka nazwisk, ale to chyba każdy tak ma.
Leonardo DiCaprio ma ostatnio świetne filmy, które ja odkładam na później i jakoś nie mogę się zabrać. Dużo mam tutaj do nadrobienia.
Admete - Nie 25 Gru, 2011 23:29
Jakis czas temu zrobiłam sobie przegląd jego filmów. Faktycznie dopiera je starannie. Tez bym mogła jeszcze trochę nazwisk dodać - takiego Seana Beana na przykład.
Admete - Śro 28 Gru, 2011 08:53
Tak jak planowałam, obejrzałam ponownie Królestwo niebieskie. Gdybym miała ułożyć kolejno kostiumowe filmy Scotta, to najpierw byłby Gladiator, potem Robin Hood, a na końcu Królestwo niebieskie. I to jednak nie jest wina Orlando Blooma. Pasował dobrze do roli Baliana - młody, piękny, idealistyczny. Film za bardzo chce wybielać, to z jednej strony, a z drugiej brak w nim dobrego wątku romansowego. Ta cała Sybilla nie ma nic do zagrania. Może i dobra aktorka ją zagrała, ale jej postać nie wzbudza żadnych uczuć. Świetne są natomiast postacie drugiego planu - Godfryd zagrany przez Neesona, Tyberiusz Ironsa, jeden z rycerzy zakonnych zagrany przez Thewlisa, taki wysoki rycerz ze świty Baliana w Ziemi Świetej, Brendan Gleeson jako Reynald de Chatillion. Jak zwtykle zdjęcia sa niezwykle malarskie, a sceny wal, bitew zapierają dech w pisrsiach. I dla tych dwóch elementów i kupię sobie zarówno Robin Hooda jak i Królestwo niebieskie. Gladiatora już mam, to złoze sobie taką trylogie kostiumową Scotta.
Agn - Śro 28 Gru, 2011 09:09
Mnie się KOH zawsze bardzo podobało. No dobrze, okej, za pierwszym razem czułam niedosyt zakończeniem, ale potem łyknęłam sprawę jak młody pelikanik cegłę i film przyjęłam z całym dobrodziejstwem inwentarza. A Orlando zawsze mi się w tej roli podobał (druga taka rola, w której podobał mi się bardzo bardzo to książę Buckingham w najnowszych Muszkieterach).
Muzyka jest przecudna. Harry Gregson-Williams to jeden z moich ulubieńców.
| Admete napisał/a: | | Zrobiłam powtórki. Najpierw Ostatni samuraj - film stracił przez te lata. |
Ten film z kolei nigdy mi się nie podobał. I to nie tylko dlatego, że Toma Cruise'a toleruję tylko w jednej roli. Ogólnie byłam na "nie" dla tego filmu, strasznie mnie znudził. Do dziś pamiętam, jak część KB zachwycała się sceną zakładania zbroi. Zupełnie mnie to nie ruszyło.
Hmm, Ridley Scott kręcący LOTR. Nie wiem, czy sceny bitewne byłyby lepsze. Te w LOTR przecież były bardzo dobre (moim faworytem jest Helm's Deep). Acz lubię filmy Ridleya. Jakiś czas temu poszła plota w świat, że bodaj Hyperiona chce robić. No mógłby, kurde blat! Mógłby!
Admete - Śro 28 Gru, 2011 09:21
Nie znam Hyperiona. Dobre jest? Musze popatrzeć o czym to.
Agn - Śro 28 Gru, 2011 09:27
To jest to: http://www.empik.com/hype...10214,ksiazka-p
Oj, machnęłam się, to jednak Scorsese ma robić. Tak czy siak, polecam, bo książka jest pięknie napisana... tylko ciężka do zdobycia. :/
Kurczę, Scott też miał kręcić jakieś sf! No to teraz będzie mnie męczyło, które...
asiek - Śro 28 Gru, 2011 11:05
Właśnie zamierzam wziąć się za Hyperiona... Agn, czytałaś cały cykl ? Dobry ?
Na razie mam tylko pierwszy tom...
Agn - Śro 28 Gru, 2011 11:16
Czytałam tylko pierwszy tom, jako że kolejne też są trudno dostępne, ale moja koleżanka na nie poluje, jak tylko będzie miała, to pewnie mi pożyczy.
Książka bardzo mi się podobała, film na jej podstawie, myślę, byłby zjawiskowy.
asiek - Śro 28 Gru, 2011 12:18
Dzięki... Z książkami rzeczywiście jest problem, ale można trafić na ebooki.
Anonymous - Śro 28 Gru, 2011 12:20
Ja rok temu po rozmowie z Aine postanowiłam się zabrać za Królestwo niebieskie, ale usnęłam w polowie(byłam po nocnym sylwestrowym maratonie LOTRa) i ciągle zapominam o dokończeniu... a muszę oglądnąć i Robina o którym ksiażkę kupiłam dzięki Agn a film mam już ohoho...
asiek - Śro 28 Gru, 2011 12:25
Kaśku, nie jesteś sama, też zasypiam na tym filmie... Nudny niemożebnie. Orlando cieniutki, w mojej ocenie, położył ten film.
Anonymous - Śro 28 Gru, 2011 12:32
Nawet nie pamiętam na czym kimnęłam, coś jakaś walka mi się majaczy... nad rzeką? potokiem? strumykiem? Nie mam pojęcia... chyba sobie puszczę To własnie miłość żeby się dobić....
Admete - Śro 28 Gru, 2011 12:41
Tak jak pisałam - ja sie zachwycam u Scotta obrazami. To na dziś mi został Gladiator Oglądałam go - nie powinnam mówić, ile razy, bo mi głupio będzie W kinie byłam chyba trzy lub cztery razy. To było jeszcze w czasach, gdy naprawdę dużo chodziłam do kina. A potem ciągle do tego filmu wracałam.
Anonymous - Śro 28 Gru, 2011 12:43
Mi się w Gladiatorze muzyka okrutnie podoba, a do filmu chyba też wrócę, ostatnio jakoś nie mam ochoty na nowości, wracam do sprawdzonych znajomych, nawet na nowe seriale nie mam ochoty. Z filmami nowymi jestem strasznie na bakier.... Ale może na tego Robina się skuszę.... w końcu książkę mam...
|
|
|