Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III
Aragonte - Pon 23 Wrz, 2019 17:36
| Barbarella napisał/a: | Najbardziej mi się podobał wiadomo który wątek. Autor opisał w nim mentalność Indian, traktowanie przez nich porwanych chłopca i dziewczynę - dziewczyna miała przerąbane. Nie dość, że musiała ciężko pracować wykorzystywana maksymalnie przez kobiety indiańskie, to jeszcze mógł ją zgwałcić każdy, kto chciał i ile razy chciał. Chłopak zdołał się wkupić w łaski Indian i stał się de fakto jednym z nich. |
A co się stało z dziewczyną?
ita - Pon 23 Wrz, 2019 20:49
| Agn napisał/a: | Ja za to wzielam sie za "Warszawianke". Mniam! Porzadny sznyt powiesci klasycznej. |
Chyba sobie ją jutro kupię Mam ochotę na taką powieść
annmichelle - Wto 24 Wrz, 2019 07:50
| ita napisał/a: | | Agn napisał/a: | Ja za to wzielam sie za "Warszawianke". Mniam! Porzadny sznyt powiesci klasycznej. |
Chyba sobie ją jutro kupię Mam ochotę na taką powieść |
W Empiku online jest właśnie 50 % taniej : https://www.empik.com/war...36847,ksiazka-p
Barbarella - Wto 24 Wrz, 2019 08:58
| Aragonte napisał/a: | | Barbarella napisał/a: | Najbardziej mi się podobał wiadomo który wątek. Autor opisał w nim mentalność Indian, traktowanie przez nich porwanych chłopca i dziewczynę - dziewczyna miała przerąbane. Nie dość, że musiała ciężko pracować wykorzystywana maksymalnie przez kobiety indiańskie, to jeszcze mógł ją zgwałcić każdy, kto chciał i ile razy chciał. Chłopak zdołał się wkupić w łaski Indian i stał się de fakto jednym z nich. |
A co się stało z dziewczyną? |
Została uwolniona razem z chłopakiem. W plemieniu, u którego mieszkali, wybuchła epidemia ospy, która zdziesiątkowała Indian. Ci, co przeżyli, opuścili wioskę. Mieli trudności ze zdobyciem pożywienia, ponieważ bizony były wybijane i bardzo płochliwe. Więc kiedy napotkali grupę handlarzy, Indianie namówili białych, żeby dali się wykupić z niewoli za żywność. Indianie dostali zapasy, a handlarze udali się z chłopakiem i dziewczyną do najbliższego miasta, gdzie otrzymali zapłatę za poniesione koszty. No i była sensacja, że zdołano wykupić białych z niewoli.
ita - Wto 24 Wrz, 2019 14:48
| annmichelle napisał/a: | | ita napisał/a: | | Agn napisał/a: | Ja za to wzielam sie za "Warszawianke". Mniam! Porzadny sznyt powiesci klasycznej. |
Chyba sobie ją jutro kupię Mam ochotę na taką powieść |
W Empiku online jest właśnie 50 % taniej : https://www.empik.com/war...36847,ksiazka-p |
Zamówiona, dziękuję
annmichelle - Wto 24 Wrz, 2019 15:20
| ita napisał/a: | Zamówiona, dziękuję |
Nie ma za co . Staram się robić tej powieści reklamę, bo trafiłam na nią zupełnie przypadkowo i to jedno z moich odkryć tego roku.
Ita, miłego czytania i daj znać "po" jak Ci się podobało.
ita - Wto 24 Wrz, 2019 16:46
Dziękuję, na pewno się odezwę . Empik już potwierdził wysyłkę. Akurat w salonie do którego mam najbliżej książki nie ma, ale gdyby była, to w regularnej cenie. Niech żyje zamawianie online! Mama już się zapisała na książkę
Admete - Pią 27 Wrz, 2019 21:51
Przeczytałam ostatnio Jakuba Szamałka Czytanie z kości - drugi kryminał osadzony w starożytności z Leocharesem w roli głównej. Książka mnie nie porwała, czytałam nie dla samej intrygi, a raczej dla starożytnej otoczki.
Elegia dla bidoków J.D. Vance. Historia chłopaka z tzw. Pasa Rdzy w Ameryce i obraz rodzin rodem z Justified ( kto zna serial, będzie wiedzieć, o co chodzi ). Książka nieźle pokazuje sposób myślenia ludzi, którzy o własne niepowodzenia oskarżają innych - rząd, system, bogaczy...Znacie to także z naszego podwórka.
Przeczytałam też Warszawiankę - sprawnie napisane czytadło z dobrym tłem historycznym ( ostatnio czytałam trochę o socjalistach na naszym gruncie w XIX wieku ). Bohaterka nieco irytująca, impulsywna i mocno naiwna. Bohater ciekawszy, nie wiem też dlaczego się w niej tak bardzo zakochał, ale autorka potrafi przekonująco pokazać zakazane uczucie. Książka urywa się dość nagle, więc chyba autorka pisze kolejną część Nadużywa niestety słowa panna i rodzicielka - wiem, ze to taka niby stylizacja, ale to akurat jej średnio wychodzi. Czyta się szybko i łatwo. Lektura zasadniczo na jeden wieczór jak się kto uprze
ita - Nie 29 Wrz, 2019 09:16
Zaczęłam "Warszawiankę". Zauważyłaś, że medyk w prosektorium ma na nazwisko Patkiewicz?
Admete - Nie 29 Wrz, 2019 11:19
Zauważyłam, ale dopiero teraz skojarzyłam. Wiesz, ze mi z Lalką nie po drodze Czytałam dwa razy, za każdym razem z irytacją na Wokulskiego Tło historyczne zrobione bardzo dobrze, zakazana miłość też,a le bohaterka No i dlaczego, skąd to uczucie tak nagle? Nie jestem fanką miłości od pierwszego wejrzenia
annmichelle - Nie 29 Wrz, 2019 11:33
| Admete napisał/a: | No i dlaczego, skąd to uczucie tak nagle? Nie jestem fanką miłości od pierwszego wejrzenia |
Zdarza się, że "człowieka trafi piorun". Jest coś takiego, że spotyka się dwoje ludzi i od razu ich do siebie ciągnie. Nie mówię o głębokiej miłości, ale właśnie o takim zafascynowaniu, "strzale amora", itp. A Leontyna i Aleksander mieli jeszcze możliwość kilka razy porozmawiać w cztery oczy, co w tamtych czasach było baaaardzo rzadkie, więc akurat mogę uwierzyć, że mogli się w sobie zakochać. Wtedy często przyszli małżonkowie mieli mniej możliwości poznania się przed ślubem niż ta dwójka.
Narazie są też w tej fazie zakochania, a jak to się dalej potoczy między nimi to przekonamy się prawdopodobnie na wiosnę.
Dla mnie interesujące były relacje między Rosjanami - Woroninem, sędzią, Kaługinem i Szusterem.
Admete - Nie 29 Wrz, 2019 12:03
| annmichelle napisał/a: | | Dla mnie interesujące były relacje między Rosjanami - Woroninem, sędzią, Kaługinem i Szusterem. |
Dla mnie też plus socjaliści
annmichelle - Nie 29 Wrz, 2019 13:00
| Admete napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | Dla mnie interesujące były relacje między Rosjanami - Woroninem, sędzią, Kaługinem i Szusterem. |
Dla mnie też plus socjaliści |
I jeszcze dorzucę Irenę.
BeeMeR - Pon 30 Wrz, 2019 11:53
Jestem w drugim tomie Dzieci kapitana Granta - jak to się cudownie słucha! I jeszcze tak artystycznie dramatycznie czytane na role przez jednego lektora
Powieść jest barwna, urozmaicona licznymi ciekawostkami przyrodniczymi, geograficznymi, historycznymi itp, napstrzona niezwykłymi zdarzeniami i zbiegami okoliczności a do tego niezmiernie pozytywna w wymowie - nie mam wątpliwości, że niezależnie od powodzi, pożarów, kamienistych lawin, uniesienia przez kondora w powietrze, piorunów kulistych czy trąb powietrznych wszyscy będą cali i zdrowi Przy wietrze północnym (odpowiedniku naszego południowego halnego - niemniej jesteśmy na odmiennej półkuli) wpływającym ujemnie na psyche bohaterów niemal się wzruszyłam , Generalnie zachwyconam Chyba nie doceniłabym tej mieszanki fantazji i wiedzy za młodu, może dobrze że dopiero teraz wzięłam się za Verne'a
Tamara - Pon 30 Wrz, 2019 12:34
Verne'a przerabiałam w młodości , ale Dzieci jakoś mnie nie wzruszyły - w porównaniu z innymi powieściami były jakieś nudne jak pamiętam
Aragonte - Pon 30 Wrz, 2019 12:46
A mnie się bardzo podobały Verne'a czytałam nałogowo jakoś w podstawówce, razem z Tomkami Wilmowskimi itd.
BeeMeR - Pon 30 Wrz, 2019 12:56
Mnie się za młodu ani za "dzieci" ani za żadną inną książkę Verne'a wziąć nie chciało teraz mnie bawi bardziej niż wzrusza (to swojski "halny" mnie wzruszył ), jest to wszystko zbyt mało prawdopodobne by mnie poruszyć, choć w sumie prawdopodobieństwo obecnej podróży po pampasach i Kordylierach wzdłuż równoleżnika włożyłam do tej samej szufladki co wędrówki po wnętrzu ziemi wszyscy tacy praworządni i doskonali (prócz wielce niedoskonałego geografa), większość przygód nieprawdopodobna, a kobiety w podróży najwyraźniej równie zbędne jak u Tolkiena niemniej książka czytana jest dobrze to i bawię się dobrze a nie nudzę
Aragonte - Pon 30 Wrz, 2019 13:01
Dlatego uważam, że wzięłaś się za to za późno Teraz to już obie jesteśmy na Verne'a nieco za stare
Dwa lata wakacji mi się kiedyś bardzo podobały - nawet jakiś fanfik do nich napisałam
BeeMeR - Pon 30 Wrz, 2019 13:04
Nie jestem za stara! Dobrze się wszak bawię wędrując palcem po globusie
Wręcz dawniej mogłam być za młoda
Tomkiem Wilmiwskim zaczytywałam się w czasach gdy nie myślałam jeszcze o prawdopodobieństwie jego podróży
Też bawiłam się bardzo dobrze
Aragonte - Pon 30 Wrz, 2019 13:06
| BeeMeR napisał/a: | | Nie jestem za stara! Dobrze się wszak bawię wędrując palcem po globusie |
A, dobrze, prostuję - ja już jestem za stara Przeczytałam za młodu i wystarczy. Teraz bym pewnie nie dała rady wyłączyć myślenia.
ita - Pon 30 Wrz, 2019 16:52
| annmichelle napisał/a: | | Admete napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | Dla mnie interesujące były relacje między Rosjanami - Woroninem, sędzią, Kaługinem i Szusterem. |
Dla mnie też plus socjaliści |
I jeszcze dorzucę Irenę. |
Ku mojemu zdziwieniu, u mnie też okazało się, że właśnie te wątki ciekawią mnie najbardziej. Chyba nie takie było zamierzenie autorki Też mnie nie przekonuje ta nagła miłość. Nawet nie chodzi o to, że nie ja w to nie wierzę. Dopuszczam, że bohaterowie są do tego zdolni Ale chyba autorka mi to za słabo uzasadniła. Szczególnie biorąc pod uwagę tą wielką przepaść między młodymi.
Ja mam jeszcze jednego bohatera - samowar, często się pojawia w różnych scenach
Ale książka mi się podoba i na pewno będę czekała na kolejną część.
annmichelle - Pon 30 Wrz, 2019 17:18
Hm, Admete i Ita, nie wiem jak Wy, ale mnie Woronin jako główny bohater odpowiadał. Nie jest to jakaś płaska figura, przeszłość ma ciekawą, pojedynkować się umie , łeb na karku ma, no i serce też na właściwym miejscu. To właśnie jego działania, przemyślenia, te powroty do pustego mieszkania (i parzenie herbaty ) przywoływały mi z pamięci niektóre opisy u Dostojewskiego i Tołstoja.
| ita napisał/a: |
Ale książka mi się podoba i na pewno będę czekała na kolejną część. |
Z pierwszej ręki - bezpośrednio od autorki - wiem, że "już się pisze".
ita - Pon 30 Wrz, 2019 19:36
Świetnie, że się pisze
Woronin mnie się bardzo podoba, nie przyjmuję tylko do wiadomości, że na wąsy. Autorka ciekawie to ustawiła, bo tu "kacap" jest tym lepszym, w opozycji do polskich bohaterów ( w sensie bohaterów książki, nie narodowych ) Narzeczony, brat, kuzyn, przyjaciel rodziny, panna Leontyna nie ma do nich szczęścia, to nie są zbyt świetlane postaci. Tak to przynajmniej wygląda na moim etapie czytania.
No i Leontyna zdecydowanie mniej się autorce udała jak postać. Może to wynika z tego, że mniej ją znamy, a więcej przebywamy z Woroninem? O ile jestem w stanie zrozumieć, że on się w niej durzy, zakochał się w "pięknej Polce", niedostępnej dla niego ( regularnie przy tym odwiedzając lupanary), tak zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć Leontyny. Jej innych działań też. Np. wizyty w prosektorium (rodzina pozwoliła?).
annmichelle - Pon 30 Wrz, 2019 20:06
Uuu, Ita to Ty jeszcze nie skończyłaś czytać?
To narazie nie będę Ci odpowiadać, bo obawiam się, że nieopatrznie zdradzę Ci "istotne wątki fabuły". "Pogadamy" jak skończysz (i ewentualnie popiszemy z opcją spoiler, żeby innym nie psuć zabawy, bo to w sumie też kryminał).
Miłego czytania!
Agn - Pon 30 Wrz, 2019 20:09
Leontyna mi sie jawi jako osobka, ktora inaczej mysli i potrafi postwic na swoim. Jej upor, by odwiedzac Ignacego i starac sie o pozwolenie na slub, tego calkiem niezle dowodzi.
A czemu on jej sie podoba? Mnie tez sie podoba, wiec wcale jej sie nie dziwie. W porownaniu z innymi mezczyzbami (jeden za kratkami, drugi (wuj?) urzadza jej awantury, bo stala obok faceta itp. itd.) Woronin to przy nich fajny mezczyzna, ktory nie robi za stroza jej moralnosci. Nie jest idealny, ale tez nie udaje, ze idealem jest. Na pytanie o burdele nie kreci pierdol, ze panny nie powinny o takie rzeczy pytac, tylko odpowiada wprost "Jestem kawalerem". To mila odmiana od tego calego obyczajowego zaklamania, w ktorym zyje bohaterka.
|
|
|