To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

zooshe - Pią 27 Lut, 2015 18:09

Trzykrotka napisał/a:

Ji Sung jest nieprawdopodobnie seksowny, z taką niesamowitą właściwością, że umie przełączyć się na ten tryb, nie obnosi tej cechy non stop.

O to to właśnie zupełnie jakby miał jakiś przełącznik. Podobną cechę zauważyłam u JSW.

Trzykrotka napisał/a:

Jaką teorię na temat osobowości X? Jaką? :excited:

Zanim się wyartykułuje muszę najpierw powtórzyć sobie niektóre fragmenty.


BeeMeR napisał/a:

Skończyłam nr 9 - jaki cliffhanger :excited:
Zasnąć z Cha Do Hyunam a obudzić się z Se Gi - to mi się ogromnie podoba :twisted:
I piękne to i przykre oczywiście - dla tego ostatniego zwłaszcza. :(
No i dla CDH bo czuję, że mu SG zdrowo namiesza :mysle:

Przed tobą dwa moje ukochane odcinki.

BeeMeR napisał/a:
Dokładnie tak. Ta scena mi się bardzo podobała - jak z takiego miłego plastusia przechodzi w "nie zadzieraj ze mną" a błysk w oku ma taki, że mucha nie siada :serce2:
Oczywiście zdjęcia nie oddają mu sprawiedliwości - on znacznie zyskuje w ruchu

Dokładnie. Zdjęcia nawet w połowie nie oddają ile seksapilu ma w sobie. Jego trzeba zobaczyć jak się rusza, mówi, jaka ma postawę dopiero wtedy można go należycie docenić.

Jednak wczoraj nie liznęłam ani KMHM, ani nawet Secret, za to na tapetę poszła Ji Sungowa komedia dla dorosłych - My PS Partner (Ps to skrót od Phone sex)

Pomysł jak na Koreę pewnie nowatorski, ale potem jest bardzo sztampowo.
Dziewczyna wybiera błędny numer i zamiast do swojego chłopaka dzwoni do obcego faceta, z którym zaczyna uprawiać seks przez telefon. Potem para zaczyna się przyjaźnić, oboje zaczynają do siebie dzwonić i opowiadać o swoich problemach miłosno łóżkowych. W końcu decydują się na spotkanie i lądują w łóżku. Resztę naprawdę nie trudno przewidzieć.
Film zawiera kilka odważnych scen, w których JS prezentuje swój seksowny tors i jest jedna scena dla której naprawdę warto to zobaczyć - Ji Sung śpiewający piosenkę o majtkach. :rotfl:

Ok Dosyć tego pitolenia. KMHM samo się nie obejrzy.

BeeMeR - Pią 27 Lut, 2015 19:40

zooshe napisał/a:
My PS Partner (Ps to skrót od Phone sex)
już mnie zainteresowałaś :kwiatek:

A przy okazji - czy oglądanie Ji Sunga w Protect the Boss w baranku na głowie boli bardzo czy tylko trochę?

Trzykrotka - Pią 27 Lut, 2015 20:37

I mnie! I mnie zainteresował :excited:
Protect the Boss nie jest złą dramą, tylko bardzo przeciętną od połowy. Chyba za bardzo to wszystko rozciągnięto no i heroina mnie niezbyt się podobała. Ji Sung jest tam taki bardzo chłopaczkowaty, młodzieńczy, biega z plecaczkiem, ma lekkie ADHD i syndrom lęku przed tłumem. Czebolski tatuś, bardzo krewki, ale dobrego serca, próbuje zagonić go do zarządzania firmą rodzinną, bo młody nie przyznaje się do choroby i ojciec nie wie, że on się do tego zwyczajnie nie nadaje. Sprawy bierze w swoje ręce nowa sekretarka z proletariatu, która pomaga, leczy, wspiera. Drugi- ten k-idol, który teraz gra w Spy), kuzyn Ji Sunga, jest idealnym młodym czebolem. Rywalizuje z kuzynem, ale nie chce jego krzywdy. Fajna jest Druga, niby rozpieszczona księżniczka, ale ciekawa. Gra ją Lisica z PT.
Drugą połowę przewijałam, ale nie było najgorzej.

BeeMeR - Pią 27 Lut, 2015 20:59

Trzykrotka napisał/a:
I mnie! I mnie zainteresował :excited:
znalazłam go pod wdzięcznym tytułem Whatcha Wearin'? ;)

Ja się głównie o fryzurę z PTB pytałam, ale i za mini-recenzję dziękuję :kwiatek:

Trzykrotka - Pią 27 Lut, 2015 22:35

Mnie tamta fryzura nie bolała jakoś :mysle: Chyba był po prostu bardzo dobrze ubrany i jakoś to ginęło, że ma baranka. Coś jak loki Gu Jun Pyo - w pewnym momencie zrosły się z postacią :-D
Ciekawe pod jakim tytułem film występuje na gooddrama. Tę piosenkę o majtkach to ja muszę usłyszeć :rotfl:
Daję emotkę, a wcale mi nie do śmiechu. Te dwa odcinki KMHM są bardzo melancholijne. Piękne, ale trudno się powstrzymać od łez :( Widać, że powoli zbierają wszyscy siły na ostateczne rozwiązania - finał za 4 odcinki....

A co do filmografii Ji Sunga, to widzę że grał z naszym sexy ajussim w Blood Rain - pamiętacie? Ja filmu jeszcze nie widziałam.

Skończyłam 16 KMHM
O.... cholera. WTF? :shock:

BeeMeR - Pią 27 Lut, 2015 22:35

Trzykrotka napisał/a:
Coś jak loki Gu Jun Pyo - w pewnym momencie zrosły się z postacią :-D
ok - to nie brzmi źle :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
widzę że grał z naszym sexy ajussim w Blood Rain - pamiętacie?
Za choinkę nie :mrgreen:

Se Gi w firmie rządzi :twisted:
Dosłownie i w przenośni :serce2: :szacuneczek: :rotfl:

Trzykrotka - Pią 27 Lut, 2015 23:18

BeeMeR napisał/a:

Se Gi w firmie rządzi :twisted:

Przy przesłuchaniu k-idola pod kątem zagrania w filmie zeszłam na ciepło :rotfl: I jeszcze taka mała scenka, kiedy sekretarz i Ri Jin wywabili Se Gi z pokoju konferencyjnego, a on wrócił tam, wjeżdżając z powrotem w fotelu na kółkach - odpychał się piętami od dywanu - to było tak absurdalne, jak małpka z tamburynem prezentowana przez super-poważnego i super-seksownego Se Gi z nadzieję, że to właśnie pomysł na idealną randkę z Ri Jin.

Zooshe, chodź, mów, co myśleć o zakończeniu 16? :mysle:

Gadam dziś jak potłuczona sama do siebie, ale nic to - obejrzałam Nice Guy 4, żeby iść równym krokiem - ooo, zaczyna mi się podobać :excited: Wachlarz wreszcie z ikrą, albo jej zapowiedzią i końcowe zabijmy ich wszystkich do Anki - "to lubię - rzekł, to lubię!"
Dobra, mam szwung :rotfl: biorę się do Arang, nocka jeszcze młoda :party:

BeeMeR - Pią 27 Lut, 2015 23:50

Trzykrotka napisał/a:
O.... cholera. WTF? :shock:
Zapytałabym: eee?
ale drama za bardzo mi się podoba, żeby sobie ją spoilerować - Wkrótce nadrobię :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
mała scenka, kiedy sekretarz i Ri Jin wywabili Se Gi z pokoju konferencyjnego, a on wrócił tam, wjeżdżając z powrotem w fotelu na kółkach - odpychał się piętami od dywanu - to było tak absurdalne
To było absolutnie cudne :rotfl:

Koło fortuny też urocze :lol:
A złota marynara? Coś pięknego :rotfl:

Ale najbardziej serce mi kradnie Se Gi złamany, załamany, bojący się, że zniknie :cry2:
I patrzący jak ona śpi :serce2:

Trzykrotka napisał/a:
Gadam dziś jak potłuczona sama do siebie,
Że niby ja to Ty? Oj, raczej nie, ale jakbym obaliła kilka flaszek soju to kto wie ;)

Idę rozprawić się z idolem Rockstar :twisted:

A u Wachlarza to mi się podoba, że on grzecznie i zgodnie z prawdą odpowiada na pytania, ale nie wszystkie - przemilcza to, czego powiedzieć nie chce i już.

Trzykrotka - Sob 28 Lut, 2015 00:03

BeeMeR napisał/a:


Ale najbardziej serce mi kradnie Se Gi złamany, załamany, bojący się, że zniknie :cry2:
I patrzący jak ona śpi :serce2:

Z całej, calutkiej pięknej dramy, ten fragment był najpiękniejszy i najsmutniejszy :serce2:

zooshe - Sob 28 Lut, 2015 00:07

Trzykrotka napisał/a:

Przy przesłuchaniu k-idola pod kątem zagrania w filmie zeszłam na ciepło :rotfl:

To było cudne i jak to słusznie podsumował Ge Si aktorstwo idola było okropna ale doskonale wpisuje się w dzisiejsze trendy. Widać Se Gi ma podobne odczucia co do idoli jak ja. :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
I jeszcze taka mała scenka, kiedy sekretarz i Ri Jin wywabili Se Gi z pokoju konferencyjnego, a on wrócił tam, wjeżdżając z powrotem w fotelu na kółkach - odpychał się piętami od dywanu - to było tak absurdalne, jak małpka z tamburynem prezentowana przez super-poważnego i super-seksownego Se Gi z nadzieję, że to właśnie pomysł na idealną randkę z Ri Jin.

Mnie jeszcze podobało się zebranie, na którym Se Gi zamiast słuchać rysował serduszka i wypisywał obraźliwe komentarze na temat kuzyna.

Trzykrotka napisał/a:

Zooshe, chodź, mów, co myśleć o zakończeniu 16? :mysle:

Na koniec znowu zakręcili niczym słoik.
Spoiler:

Dobrze że nie trzymają w niepewności co do ewentualnego pokrewieństwa. Wychodzi na to, że Ri Jin (Do Hyun) przybyła do domu z matką wcześniej i została zarejestrowana w rejestrze rodzinnym, jako oficjalne dziecko. Potem do domu powrócił mąż przywożąc ze sobą syna. Prawdziwego imienia Do Hyuna nie znamy (może nosi je jedno z osobowości). Mąż nie mógł wybaczyć żonie zdrady przez to także wyżywał się na dziecku.

Przypuszczam, że wypadek w którym zginał dziadek i jego ulubiona synowa nie koniecznie był przypadkiem. Stawiałbym na babcie, której zależało aby jej ukochany synek zdobył pozycję prezesa. Potem wybuchł pożar, po którym wszyscy myśleli że dziewczynka umarła. A chłopiec przejął jej nazwisko i oficjalnie stał się dziedzicem grupy.
Ten pożar także jest tajemniczy, może się zapędzam, ale matce Do Hyuna pewnie pasował taki obrót sprawy. No i ojciec, który leży w śpiączce, pewnie po to aby obudzić się na koniec i zasiać zamęt. Jaką w tym wszystkim odegrał rolę, czy był tylko oprawcą, czy faktycznie pozwolił aby dziewczynka umarła w płomieniu, jeśli tak to jak udało jej się przeżyć.
Jest nad czym główkować.



Ogólnie to były naprawdę smutne odcinki. Jutro może napisze coś więcej na spokojnie.

zooshe - Sob 28 Lut, 2015 00:16

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:


Ale najbardziej serce mi kradnie Se Gi złamany, załamany, bojący się, że zniknie :cry2:
I patrzący jak ona śpi :serce2:

Z całej, calutkiej pięknej dramy, ten fragment był najpiękniejszy i najsmutniejszy :serce2:


Oj tak w tym momencie widać jak bardzo złamaną postacią jest Se Gi, bardziej nawet niż Do Hyun. :serce:
Do moich ulubionych fragmentów z tego odcinka należy także fragment gdy Se Gi odmawia położenia głowy na ramieniu Ri Jin mówiąc "Mężczyzna nie pożyczka kobiecego ramienia" i scena przed restauracją kiedy Se Gi wyciąga do Ri Jin rękę aby z nim poszła ale zostają rozdzieleni. :serduszkate:

Trzykrotka - Sob 28 Lut, 2015 00:56

zooshe napisał/a:

scena przed restauracją kiedy Se Gi wyciąga do Ri Jin rękę aby z nim poszła ale zostają rozdzieleni. :serduszkate:

... przez Oriona - prawda, przepiękna i poruszająca scena, bo Ri Jin chciała go naprawdę wtedy wziąć za rękę.
Muszę pogówkować nad tym zakończeniem jak się wyśpię.

Spoiler:
To "Do Hyun" jako imię dziewczynki wcięło mnie absolutnie. Była pewna że powie "NaNa" (matka Do Hyun, kiedy zobaczyła na podłodze napis I am NaNa przeraziła się, że "on jeszcze pamięta to dziecko" i zmyła napis). Ale "Do Hyun" jako imię dziewczynki tłumaczy, jakim cudem w rejestrach rodzinnych nie ma śladu po dziecku - dziewczynce, a dziecko - chłopiec imieniem Do Hyun został w nich zarejestrowany, zanim babcia dowiedziała się o jego istnieniu.

Zakręcili to wszystko jak świński ogon :shock: Ale dobrze, bo na 4 odcinki przed końcem może rozpętać się nawet trąba powietrzna.
Tęsknię za Se Gi :(

BeeMeR - Sob 28 Lut, 2015 09:47

o KMHM 16 nie podywaguję z Wami (jeszcze) ale za Segi już tęsknię kiedy znika. To nie znaczy, że nie wolę go od Cha Do Hyuna (acz chyba podoba mi się bardziej, bo ma inny wyraz oczu :serduszkate: ), ale bardzo lubię obu (Perry Pak i Yo Na też należą do moich ulubieńców :mrgreen: ) i mam nadzieję, że gdy Do Hyun ich wchłonie to zachowa ich wspomnienia.
Admete - Sob 28 Lut, 2015 12:18

Jestem po 4 odcinku Border i świetnie mi się to ogląda. każdy odcinek to inna historia czyli tak lubię najbardziej. Przyzwyczaiłam się już do bohaterów - jest klasycznie - odpowiedzialny, starszy szef, zasadnicza pani koroner, dwaj młodzi różniący się charakterem. Głównego gra przystojny aktor, do samego aktorstwa przyczepić się nie mogę. Serial ma taki bardziej filmowy charakter, ładne zdjęcia, sporo rozmów, mam czasami wrażenie takiego dystansu między postaciami, ale to mi się akurat podoba.

http://asianwiki.com/Border

Zbieram sobie także Ouroboros:

http://asianwiki.com/Ouroboros

BeeMeR - Sob 28 Lut, 2015 12:46

U mnie z japońskich czeka na obejrzenie
http://asianwiki.com/The_Hours_of_My_Life
ze względu na temat.

Pozachwycam się przy okazji KMHM - dla odmiany kwestią techniczną :mrgreen:
Bardzo mi się podoba zamknięcie każdego z odcinków zdjęciem tej wersji osobowości, która w danej chwili rządzi ciałem Do Hyuna :oklaski:
A jeszcze bardziej podoba mi się zaczynanie każdego z odcinków innym montażem, miksem lub najczęściej dodaniem szerszego tła danej sceny, a nie tylko jej powtórzeniem, jak to w większości dram bywa :oklaski:

I jeszcze odnośnie Oriona dodam, że podoba mi się to, że on się przede wszystkim o nią troszczy - może nawet boi, by nie została ponownie zraniona. Ciekawe ile on wie z tego, co się stało wtedy.
Bo Do Hyun powolutku sobie przypomina - obecnie rolę ojca, choćby po części. Ciągle jednak nie wie wszystkiego - przede wszystkim jaki był początek wszystkiego (Origin? ;) )

Agn - Sob 28 Lut, 2015 19:41

Bry!
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Zresztą być może pamiętacie, jak zareagowałam na ten widok (i to należyte wyjście!) za pierwszym oglądaniem dramy. O rany... :serduszkate:
Możesz przypomnieć :kwiatek:

Kto ciekawy, to w poprzedniej odsłonie wątku zobaczy na piewszej stronie, co tam wypisywałam. Tudzież na końcu jeszcze poprzedniejszego. :P
BeeMeR napisał/a:
Oj, tam, wiadomo, że każda kieruje się też własnymi preferencjami :mrgreen:

Oczywiście, ale z drugiej strony, nawet oglądając swoje preferencyjne dramy, uczciwie je polecacie lub piszecie, by lepiej się za nie nie brać. ;)
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Ten aktor który gra pół obsady w KHNH ma 38 lat? ...z której strony? :shock:
Metryką ;)

Pewnie wujkowi dowód sprzątnął, a wy zaraz wierzycie... ;)
BeeMeR napisał/a:
A przy okazji - czy oglądanie Ji Sunga w Protect the Boss w baranku na głowie boli bardzo czy tylko trochę?

Mnie bolało. Jakoś mnie nie zachwycił. Ale bardziej bolesny był Ten Drugi (ten, który teraz w Spy gra pierwsze skrzypce wśród młodych bohaterów). Ale to i tak pikuś w porównaniu z panią grającą bohaterkę - okropieństwo bohaterki (nawet jeśli miała świetny kop!) raz okropieństwo odegrania. Wysiałam po 6. odcinkach. Ale ja nie jestem obiektywna. Możliwe, że to drama nie dla mnie, w końcu dużo osób ją chwaliło. Może wam się spodoba.
Trzykrotka napisał/a:
A co do filmografii Ji Sunga, to widzę że grał z naszym sexy ajussim w Blood Rain - pamiętacie?

Naprawdę? Kogo? :co_stracilam:
BeeMeR napisał/a:
Oj, raczej nie, ale jakbym obaliła kilka flaszek soju to kto wie ;)

Aj tam soju - mnie i Anaru właśnie zmiótł gruszkowy cydr. :?
Admete napisał/a:
Zbieram sobie także Ouroboros:

Och, poznasz Ogórka!
W zasadzie już go znasz, bo widzę, że w Border też gra. Przystojniaczek, ale nigdy na mnie nie zrobił dobrego wrażenia jako aktor.

Dobra, nie wklejam wieczornego wina, bo będzie nie w temacie.

Admete - Sob 28 Lut, 2015 19:43

Mnie teraz takie seriale jak Border wchodzą najlepiej. Nie muszę się przy nich wczuwać, a umysł mam w miarę zajęty.
BeeMeR - Sob 28 Lut, 2015 19:47

Trochę spamu - bo skończyłam odcinek 12 KMHM

Ogromnie mi się podobał Se Gi w firmie - po prostu wymiatał i wiedzieli o tym wszyscy - kobiety, mężczyźni, petenci oraz on sam :mrgreen:
A negocjacje z idolem-truskaweczką - miodzio :lol:
Ona z kolei ma arcy okropne stroje sekretarki :roll:
Oczywiście poczułam potrzebę zapoznania się z filmami z których były cytaty - Maskaradę widziałam, Man from Nowhere czeka bo już kiedyś coś mnie tam zainteresowało, a Roaring Currents dopisałam do listy biorąc pod uwagę, że gra tam jeden z moich ulubionych aktorów - RSR oraz że to kostiumowy. Szybki rekonesans po filmie nie wykazał zbytniej zawartości dialogów, a widoki i kostiumy niebrzydkie - szybko pójdzie ;)


Jeszcze piękniej wyglądały relacje na tle domowym - jedna z moich absolutnie ulubionych scen to ta:


No i świetny wątek - rozmowy z babcią i z dziadkiem w tle, podoba mi się to, że zarówno Se Gi jak i Do Hyun wypowiedzieli jej posłuszeństwo (a może i wojnę), każdy w imię nieco innej idei i w inny sposób, jeden agresywnie, drugi asertywnie.
Tak jak Se Gi poprzednio tak Do Hyun teraz miał świetne wybudzenie :oklaski: Kocham ich obu :serce2: I obu mi żal.


Narzeczonej kuzyna ładnie namieszał w głowie :twisted:


Rodzinne relacje Origin jak zwykle sympatyczne i urocze, z braciszkiem zwłaszcza :mrgreen:


Podoba mi się też to, że Se Gi i Do Hyun stoją po innych stronach lustra ;) i ogólnie dzień różni się od nocy diametralnie - jak oni sami ;)


No i jeszcze bo dziś nie wspominałam - podoba mi się Ji Sung :serduszkate:
W każdym wydaniu - nawet gdy jako Perry Park ma wyraźne zmarszczki i gdy jako Yo Na olśniewa szminką i nastoletnim szaleństwem ;)


Być może już było - na pewno było wspominane ;)
Ja wolę reklamę nr 2 :mrgreen:
http://www.soompi.com/201...yun-or-ji-sung/

zooshe - Sob 28 Lut, 2015 19:47

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
A co do filmografii Ji Sunga, to widzę że grał z naszym sexy ajussim w Blood Rain - pamiętacie?

Naprawdę? Kogo? :co_stracilam:

Chyba tego który się mścił za śmierć dziewczyny, ale mogę się mylić. :mysle:

BeeMeR - Sob 28 Lut, 2015 19:50

Agn napisał/a:
Ale ja nie jestem obiektywna.
A kto jest?
Inaczej się ogląda dramę jak się kogoś już lubi i patrzy na niego innymi oczami - np My Girl, hm?

Cytat:
Dobra, nie wklejam wieczornego wina, bo będzie nie w temacie.
Uprzejmie proszę przemyśleć wklejenie :kwiatek:
Jak najbardziej w temacie :mrgreen:

zooshe - Sob 28 Lut, 2015 20:16

BeeMeR napisał/a:

Ogromnie mi się podobał Se Gi w firmie - po prostu wymiatał i wiedzieli o tym wszyscy - kobiety, mężczyźni, petenci oraz on sam :mrgreen:

Urodzony CEO.
A ten sekretarz kuzyna który, naśladował styl Se Gi, grał także w Protect the Boss także sekretarza naszego bohatera dopóki bohaterka nie wysiudała go z posady. Ojczulek w śpiączce także miał tam małą rólkę.

BeeMeR napisał/a:

Jeszcze piękniej wyglądały relacje na tle domowym - jedna z moich absolutnie ulubionych scen to ta:

:serduszkate:

BeeMeR napisał/a:

Podoba mi się też to, że Se Gi i Do Hyun stoją po innych stronach lustra ;) i ogólnie dzień różni się od nocy diametralnie - jak oni sami ;)

Drama ma wiele tego typu smaczków. Świetnie to wszystko pomyślane i zagrane.

BeeMeR napisał/a:
No i jeszcze bo dziś nie wspominałam - podoba mi się Ji Sung :serduszkate:
W każdym wydaniu - nawet gdy jako Perry Park ma wyraźne zmarszczki i gdy jako Yo Na olśniewa szminką i nastoletnim szaleństwem ;)

Ja tam go kupuje w każdym wydaniu. U Perrego bardzo podoba mi się akcent z jakim zaciąga. Yo Na jest jedyna i niepowtarzalna a Se Gi wiadomo za całokształt podobnie jak Do Hyuna. Po prostu nie można ich nie kochać.

A jeszcze powracając do Secret, które mam już prawie na ukończeniu, to nie jest takie złe, super ekstra też nie, ale widziałam o wiele gorsze makjangi. Tu przynajmniej nie ma amnezji.

Drama jest trochę nierówna, początek jest nudny, za bardzo rozwlekli ten czas kiedy bohaterka jest w więzieniu i spadają na nią wszystkie nieszczęścia świata.
Potem robi się ciekawie. Obsesja bohatera powolne odkrywanie tytułowego sekretu i w końcu zemsta na narzeczonym to najciekawsze wątki dramy. Potem kiedy para już sobie wszystko wyjaśniła znowu trochę zrobiło się nudno.

Nawiązanie do Wichrowych wzgórz to ciekawy punkt wyjścia ale nieco nad wyraz, bohater owszem miał obsesję ale nigdy nie był tak okrutny jak książkowy Heathcliff.

Za to ta druga. :zalamka:
Jejku jeszcze żadna bohaterka nie miała takiego parcia na ołtarz i tak za wszelką cenę nie starała się uwiązać przy sobie faceta.

Agn - Sob 28 Lut, 2015 20:49

Admete napisał/a:
Mnie teraz takie seriale jak Border wchodzą najlepiej.

Ja póki co wolę jak jest jedna ciągła historia niż w każdym odcinku co innego. :)
Do japońskich na razie nie wracam. Koreańskie okazały się moją piaskownicą. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
A kto jest?

Yyyyyy...
zooshe napisał/a:
widziałam o wiele gorsze makjangi.

Gorsze co? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Uprzejmie proszę przemyśleć wklejenie
Jak najbardziej w temacie

Czy ja wiem? To nie jest Ji Sub...
Schowam go sobie pod kołderką. Z planu...
Spoiler:



JA tak ładnie na selfikach nie wychodzę. Nie ma sprawiedliwości na świecie! :foch2:
Spoiler:




I coś na wieczór...
Spoiler:




I idę pod prysznic. ;)

BeeMeR - Sob 28 Lut, 2015 21:07

Agn napisał/a:
Czy ja wiem? To nie jest Ji Sub...
JI Sung też nie - jeśli o niego chodziło ;)
Ale kto tu jest dramowo monogamiczny? Bo na pewno nie ja - zawsze mówiłam, że mam serce pojemne :mrgreen:
Selfiki i nie-selfiki ładne :mrgreen:

Agn - Sob 28 Lut, 2015 21:26

BeeMeR napisał/a:
JI Sung też nie - jeśli o niego chodziło

:zalamka: Jestem beznadziejna... Nawet imienia aktora nie potrafię napisać poprawnie. Skąd mi się ten Ji Sub wziął to ja nie wiem. :rumieniec: :frustracja:

Może lepiej się zamknę i pójdę obejrzeć Sędziego. To mi najlepiej wychodzi jak dotąd.

zooshe - Sob 28 Lut, 2015 21:32

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
JI Sung też nie - jeśli o niego chodziło

:zalamka: Jestem beznadziejna... Nawet imienia aktora nie potrafię napisać poprawnie. Skąd mi się ten Ji Sub wziął to ja nie wiem. :rumieniec: :frustracja:


Czemu? Napisałaś zgodnie z prawdę. To żaden z panów.
Jako ciekawostkę dodam że oboje wystąpili dawno temu w dramie Delicius Proposal. Ji Sung grywał jeszcze wtedy trzecie skrzypce.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group