Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Admete - Pią 03 Paź, 2014 14:50
Cytat:
A niech to A ja w pewnym momencie (na samym początku) pomyślałam, że trochę statyczna ta drama... tja...
Czy gdyby była statyczna, to bym ją oglądała przez całe wakacje? Uwierz we mnie trochę
BeeMeR napisał/a:
Mówisz, że lepszą chemię miała z Żabulem? Nie to żebym narzekała w Arang - bo nie jest bynajmniej źle, ale ona tu nie ma naturalności dotyku
Mnie się wydawało, że mieli świetną chemię aktorską, a na resztę to zwykle nie zwracam za bardzo uwagi. Czytam was i czasem mam wrażenie, że oglądamy zupełnie inne filmy W tym sensie, że ja mnóstwa rzeczy po prostu nie rejestruję w sferze męsko-damskiej. A do MSH trochę się zbieram, bo niestety mnie nudzi coś trochę...Czekam za to na Plus Nine Boys - zostały tylko 4 odcinki.Trzykrotka - Pią 03 Paź, 2014 15:01
Admete napisał/a:
A do MSH trochę się zbieram, bo niestety mnie nudzi coś trochę...
MSH popłynęła niestety w stronę rom-komu. "Niestety," bo choć lubię ten gatunek, to tutaj spodziewałam się raczej dramy z pogranicza, takiej, jak zapowiadała się na początku. Na dodatek mam wrażenie, że autorka z pomysłami nie wychodzi poza oderwane scenki. Bohaterowie utkwili w jakimś marazmie, z którego nie potrafią się wydobyć i całość przypomina przeciąganie liny, którą jest bohaterka. To jeden z panów urwie coś dla siebie, to drugi. Ogląda się nadal dobrze, mimo ewidentnych scen - zapychaczy, jak w odcinku 11, kiedy to tak z 1/3 to były wizje Tal Tala wyłącznie na temat żony w objęciach tego drugiego. Nie to, żeby drama była zła, tylko zrobiła się trochę sztamopwa. A miała zadatki na oryginalną i wybitną.
Ale nie ma co się skarżyć, raczej na urodzaj. Popatrzcie, ile fajnych premier nas czeka
http://www.soompi.com/201...tober-k-dramas/
Bad Guys - pewnie z tego zrezygnuję, ale strasznie mnie kusi - rolę geniusza o zrytej psychice gra tam Ten Drugi z Koszmita, ten miły czebol. Strasznie chcę go zobaczyć w mroczniejszym wydaniu.
Tomorrow Cantabile - z sympatii dla mangi, którą mnie Gosia próbowała zarazić, też mnie kusi.
Misaeng - jak dla mnie jazda obowiązkowa - biuro, realistyczna opowieść z życia salarymana i Rzygający Chłopiec z Heirs
Liar Game - to oczywiste - temat i SSRok
I tym sposobem chyba już Pride and Prejudice nawet z sympatii do Jin Hyuka i tematów prawniczych się nijak nie zmieści.Aragonte - Pią 03 Paź, 2014 15:12 Wygląda na to, że MSH sobie odpuszczę, do rom-komu mnie nie ciągnie jakoś specjalnie. Ogółem większe prawdopodobieństwo jest, że skuszę się na dramę, która jest już zakończona BeeMeR - Pią 03 Paź, 2014 15:44
Aragonte napisał/a:
No to różnica może faktycznie wynikać z różnicy pomiędzy tymi bytami, bo Arang jednak była pierwotnie człowiekiem, a nie demonicą
jaka różnica?
Admete napisał/a:
Mnie się wydawało, że mieli świetną chemię aktorską
bo mieli, ja mówiłam tylko o fragmencie cielesnym (w kwestii ewentualnych zarzutów, tak czy inaczej niewielkich )
Trzykrotka napisał/a:
większe prawdopodobieństwo jest, że skuszę się na dramę, która jest już zakończona
Gunman City Hunter Aragonte - Pią 03 Paź, 2014 15:50 I Gunman, i City Hunter są w kolejce dram do obejrzenia
BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
No to różnica może faktycznie wynikać z różnicy pomiędzy tymi bytami, bo Arang jednak była pierwotnie człowiekiem, a nie demonicą
jaka różnica?
Różnica w chemii a raczej grze aktorskiej tej pani, po prostu jako Gumiho grała inaczej niż jako Arang.
To było nawiązanie do posta Trzykrotki, która porównywała bohaterki dwóch dram odtwarzane przez Shin Min Ah
Edit: ha, znalazłam scenę zdejmowania maski na Tumblr
I jeszcze jeden niepokojąco urodziwy Jun Ki Admete - Pią 03 Paź, 2014 18:23
Trzykrotka napisał/a:
Tomorrow Cantabile - z sympatii dla mangi, którą mnie Gosia próbowała zarazić, też mnie kusi.
Misaeng - jak dla mnie jazda obowiązkowa - biuro, realistyczna opowieść z życia salarymana i Rzygający Chłopiec z Heirs
Liar Game - to oczywiste - temat i SSRok
Planuję te trzy. Z MSH daję sobie spokój na razie, ale zbiorę całość i obejrzę końcówkę.BeeMeR - Pią 03 Paź, 2014 18:39 Ja planuję najwyżej Tomorrow Cantible i Liar Game.
Aragonte napisał/a:
znalazłam tu trochę informacji o początkach Junkiego:
Zaczęłam czytać, ale nim skończę to potrwa - początek cudny Auykfjfdlgjdffdk – aktualnie tak może określić moją fazę na tego pana, bo ta faza wróciła ze zdwojoną siłą. Dlaczego? A bo ja wiem. To JunKi, po prostu.
Nie ma to jak faza
Puściłam sobie sam początek Time of dog and wolf [2007] - Matusiu, jak JunKi tam strasznie usilnie gra twarzą
(dramatyczna ucieczka samochodem )
Wyrobił się chłopak, nie ma co zooshe - Pią 03 Paź, 2014 18:47
Trzykrotka napisał/a:
Admete napisał/a:
A do MSH trochę się zbieram, bo niestety mnie nudzi coś trochę...
Ja się zasadzam na Liar Game i mam oczekiwania względem Bad Guys, Misaeng pewnie też wypróbuję, ale jeśli będą mi wciskać ugładzoną wersję to sobie daruję. Chcę prawdy, całej prawdy i tylko prawdy.Admete - Pią 03 Paź, 2014 18:51
zooshe napisał/a:
Chcę prawdy, całej prawdy i tylko prawdy.
To chyba nie w dramach W Plus Nine Boys jeden bohater i bohaterka sobie nagrabili. Obawiam się, że szczęście kosztem innych, to nie jest szczęście.Aragonte - Pią 03 Paź, 2014 20:54
Admete napisał/a:
zooshe napisał/a:
Chcę prawdy, całej prawdy i tylko prawdy.
To chyba nie w dramach
Ano, w końcu dramaland wymaga naginania prawdy tu i ówdzie
BeeMeR, wrzucę w spoiler fragment tego tekstu o Junkim, który linkowałam wcześniej Jak to on jest brzydki i w ogóle
Spoiler:
Poza tym… oczywiście JunKi to chodząca brzydota. A jeśli nie brzydota, to ma kompleksy jak na Azjatę przystało… Bo ma grube uda – sam tak stwierdził, dawno temu, więc mam nadzieję, że już wyzbył się tego kompleksu, bo kiedy się o tym dowiedziałam, to mało własną śliną się nie zakrztusiłam. Skoro on ma grube uda, to myślę, iż ja w ogóle w lustro patrzeć nie powinnam. Ale! Ale ważniejsze od ud są oczy. Małe, bardzo skośne, rzekomo utrudniające wyrażanie emocji podczas gry. No cóż… fakt faktem, czytałam, że w Azji popularne są operacje oczu (ach te podwójne powieki ), a że popularne, to i często wykonywane, szczególnie wśród gwiazdek… I że z typowymi skośnymi oczami to ciężko, a tak przynajmniej sam JunKi twierdzi. xD Chociaż może twierdził? Bo odkąd odniósł sukces, to swoje oczy uważa za zaletę… i traf tu za takim. Tak czy siak, chwała mu, że jego jedyna operacja oczu to operacja korygująca wzrok, nie sam wygląd oczu. Cóż, ja to tam nie wiem, ale ostatnio stwierdziłam, że on ma właśnie bardzo ładne, kocie oczy… Także mam ogromną nadzieję, że JunKi już dawno tego typu kompleksów nie ma. Innych też nie, oczywiście, mam nadzieję…
A teraz kwestia, myślę, że kwestia dość delikatna i kłótliwa… A mianowicie uroda JunKiego. Na dobrą sprawę nie chodzi TYLKO o jego urodę, ale ten pan uznawany jest za tzw. „flower boy”. Czyli pięknego chłopca… z koreańskiego to będzie kkotminam: kkot – kwiat, minam – przystojny. Czyli po prostu piękny mężczyzna. Hmm… przyglądając się zdjęciom JunKiego z filmu The King and the Clown, gdzie JunKi jest… po prostu piękny, faktycznie można tak uznać. Długie włosy, tajemnicze spojrzenie, delikatna cera, rysy… W porządku. Ale ja, jako fanka, nie uznałabym tego za fakt, iż on naprawdę jest PIĘKNY. Nie jest piękny, był piękny w filmie… Nie rozumiem tych rankingów na najpiękniejszego mężczyznę (tzn. rozumiem, ale miejsca JunKiego nie rozumiem, ale na to musiałaby być osobna notka). Wiadomo, że patrzę na to nieobiektywnie, ale wydaje mi się, że osoby oglądające film The King and the Clown (którego ja osobiście jeszcze nie widziałam) są nieobiektywne tym bardziej, że kierują się wyłącznie jedną rolą. Bo dla równowagi, weźmy na tapetę dramę Time between Dog and Wolf… No facet jak się patrzy – bije się, strzela, ucieka, romansuje, no ach i och. I ja nie widzę u niego cech, które łapią się pod kategorię kkotminam. Ani w Hero nie jest piękny, ani w Time between Dog and Wolf, ani w Arang, ani w Virgin Snow. Odnoszę wrażenie, że ludzie przypięli mu łatkę po tym, jak Król i Klaun odniósł sukces… przy czym chyba (a raczej na pewno) sam JunKi cierpiał, bo w rzeczywistości jest 100% facetem (nie wiem, jak mam traktować te słowa, bo sam o sobie miał to powiedzieć xD), a przynajmniej tak się twierdzi. No ja go tam osobiście nie znam (a żałuję), ale mi również wydaje się facetem, i nikt mi tego udowadniać nie musi. Ja się na niego patrzę w Time between Dog and Wolf to myśli skupić na dramie nie mogę, bo mi tu męski JunKi przed oczami lata.
Poza tym… a propos męskości JunKiego, to każda szanująca się fanka/fangirl na pewno widziała „JStyle”. I na pewno słuchała… ja aż sobie musiałam zrobić przerwę i sobie przypomnieć… Zdecydowanie, 100% męskości w wyznaniu „Będziesz na mnie dziś tańczyć” (nie jedna by POTAŃCZYŁA…) albo „Wpuść mnie”… Ekhmm, mmm, ano… Chyba aż wątek zgubiłam, bo się zamyśliłam… Ehh, tak, no w każdym bądź razie, piękny to on dla mnie nie jest, jest raczej uosobieniem seksu, no ale uznajmy, że nikt tego nie czytał.
Rozumiem, że pani pisząca ten tekścik o Junkim, miała na myśli tenże teledysk (który obejrzałam z bananem na twarzy, rozchichrana aż miło - Junki, to Twoja wina, pierwszy raz obejrzałam koreański teledysk ):
http://www.youtube.com/watch?v=FoJuvFHeXWY
Nie ma to jak porządna faza
Edit: link do wywiadu z Jun Ki Kurcze, znowu ma tu rozjaśnione włosy, wrrr.
http://www.youtube.com/watch?v=s1H1CKLdvfY
Dowiedziałam się na razie, że był po skończeniu "Arang" w Szwajcarii, że ma mnóstwo radości z pracy i że ma chyba lęk wysokości Robi naprawdę sympatyczne wrażenie Agn - Pią 03 Paź, 2014 21:50
BeeMeR napisał/a:
Dla mnie bumelka brzmi idealnie - a podmiana to jak zmienić "wagary" na "dzień wolny od szkoły" - to nie to samo w wymowie: bo jedno jest odgórne, a o drugim decydujesz sam
Tak, ale jak za pół roku znowu zechcę obejrzeć dramę, to nie będę znów pamiętała, co to słowo oznacza. Dla mnie brzmi obco, cóż poradzić.
Aragonte napisał/a:
Edit: bo ja wiem, czy bumelka jest taka regionalna? Tzn. bardziej kojarzę bumelanta, ale przez analogię łatwo mi zrozumieć, o co tu chodzi
W życiu się na Dolnym Śląsku z tym słowem nie spotkałam. Z bumelantem zresztą też nie.
Trzykrotka napisał/a:
Do czwartego wydawało mi się to wszystko dość konwencjonalne. Młody panicz, sfochana i wstydliwa panienka, trafienie pod jeden dach, jakieś przebieranki, jakaś pretekstowa intryga polityczna w tle. Fajne, ale mdławe.
W zasadzie nie miałam mdło - mnie ta drama przykuła już w pierwszym odcinku sceną pojedynku w zbożu - pięknie sfilmowana. Wiedziałam, że będzie dobrze.
BeeMeR napisał/a:
Ale jak strzela! Bawi się bronią! Walczy! Na miecze i wręcz! Na koniu jeździ pięknie
*cieszy się, że to wszystko zobaczy*
BeeMeR napisał/a:
np. odnośnie LMH na zwiastunie Global Tour to nawet pewności nie mam czy on choć na konia usiadł
Na konia wsadzić go nietrudno - zrobił to i jako Gu Jun Pyo, i jako Choi Young.
Aragonte napisał/a:
I Gunman, i City Hunter są w kolejce dram do obejrzenia
Grzeczna dziewczynka.
Szykuję sobie Tazzę. Aragonte - Pią 03 Paź, 2014 23:54
Agn napisał/a:
W życiu się na Dolnym Śląsku z tym słowem nie spotkałam. Z bumelantem zresztą też nie.
Bo jesteś sporo młodsza niż ja "Bumelanta" kojarzy chyba każdy, kto wyrósł w PRL.Agn - Sob 04 Paź, 2014 00:41
Aragonte napisał/a:
Bo jesteś sporo młodsza niż ja "Bumelanta" kojarzy chyba każdy, kto wyrósł w PRL.
82. rocznik - nie przesadzasz trochę? BeeMeR - Sob 04 Paź, 2014 09:33
Aragonte napisał/a:
BeeMeR, wrzucę w spoiler fragment tego tekstu o Junkim, który linkowałam wcześniej Jak to on jest brzydki i w ogóle
Doczytam w wolnym czasie
A z dram must see Sugeruję najpierw Gunmana - karm fazę póki trwa
Agn napisał/a:
W zasadzie nie miałam mdło - mnie ta drama przykuła już w pierwszym odcinku sceną pojedynku w zbożu - pięknie sfilmowana. Wiedziałam, że będzie dobrze.
No ja też bym tego tak nie określiła, ale doskonale rozumiem o co chodzi. Mnie natomiast początkowo bardzo zdecydowanie nie siadła mi aktorka, czemu dawałam wyraz - później zaś mi już nie przeszkadzała, a dodatkowo zamiast sympatycznej bajki o chłopcu i dziewczynie plus reszcie intryg dostałam wciągającą opowieść o zemście, walce o władzę (nie w sensie tron, ale stanowienie nowego prawa), walki, strzelanki, pościgi, przebieranki itp. plus szczyptę romansu - i podobało mi się bardzo.
Cytat:
W życiu się na Dolnym Śląsku z tym słowem nie spotkałam. Z bumelantem zresztą też nie.
Może tam regionalnie nie ma tego pojęcia
Agn napisał/a:
Na konia wsadzić go nietrudno - zrobił to i jako Gu Jun Pyo, i jako Choi Young.
Ależ ja pisałam tylko o zwiastunie - gdzie podziwiać można ujęcie na końskie uszy i kopyta - a nie kwestionowałam umiejętności jeździeckich LMH jako takich
Ufam, że bawiłyście się wczoraj Tazzą doskonale - przeczytam ja knadrobię film
Nawet się ściągnął tuż prze 22, ale ja w m/w tym samym czasie zaliczyłam totalny zgon usypiając Anusię, w końcu poprzedniej nocy pobalowałam z Arag, więc...
Do następnego razu
Nie mogę powiedzieć, by mnie teledysk JunKiego powalił Nie obejrzałam nawet do końca, piosenka mnie zmogła, okropna jest
Ale nic dziwnego - nie powalił mnie wcześniej Siwon, Misiek ani Księciunio Agn - Sob 04 Paź, 2014 10:07
Cytat:
No ja też bym tego tak nie określiła, ale doskonale rozumiem o co chodzi. Mnie natomiast początkowo bardzo zdecydowanie nie siadła mi aktorka, czemu dawałam wyraz - później zaś mi już nie przeszkadzała, a dodatkowo zamiast sympatycznej bajki o chłopcu i dziewczynie plus reszcie intryg dostałam wciągającą opowieść o zemście, walce o władzę (nie w sensie tron, ale stanowienie nowego prawa), walki, strzelanki, pościgi, przebieranki itp. plus szczyptę romansu - i podobało mi się bardzo.
Mnie też ta aktorka jakoś nie podbiła serca, ale już mi nie przeszkadza. Może dlatego, że potem jakoś mniej było przekomarzanek, gdzie kobiety przeważnie mówią wyższym głosem, co brzmi jak piszczenie myszy.
BeeMeR napisał/a:
Ależ ja pisałam tylko o zwiastunie - gdzie podziwiać można ujęcie na końskie uszy i kopyta - a nie kwestionowałam umiejętności jeździeckich LMH jako takich
Dlatego załączyłam stosowną fotkę + objaśniłam, że na pewno na tym koniu siedział, nie ryzykując, że sfilmują kogoś innego.
BeeMeR napisał/a:
Ufam, że bawiłyście się wczoraj Tazzą doskonale
Cudnie wręcz! Film okazał się tak dobry, jak tego oczekiwałam. Z całą pewnością do powtórki.
Cytat:
Ale nic dziwnego - nie powalił mnie wcześniej Siwon, Misiek ani Księciunio
Księciunio to już raczej nie powali - chyba że obuchem. Agn - Sob 04 Paź, 2014 10:12
Okropnie mu w tych jaśniejszych włosach.
W sumie wywiad jak wywiad - sympatyczne wrażenie faktycznie sprawia. Ale nie lubię, jak ktoś tak głośno wciąga powietrze (czy ślinę). Strasznie mnie to drażni.
A może nosem pociągał? Po takim zasuwie miałby pełne prawo chodzić zakatarzony. BeeMeR - Sob 04 Paź, 2014 11:18 Głupotki poranne:
Widzę Ciapę z lampasami.
Ponadto faceta Wiedźmy, panią z sekretnego romansu (wygląda olśniewająco!) i Wschodniego Doktorka z TGL - to tak ze znajomych.
Widzę, że dominuje czerń i biel zarówno na paniach jak i panach.
Na razie gadają, więc mogę sobie radośnie podziwiać, jak LMH góruje nad resztą towarzystwa. BeeMeR - Sob 04 Paź, 2014 11:48
BeeMeR napisał/a:
Widzę Ciapę z lampasami.
Ponadto faceta Wiedźmy, panią z sekretnego romansu (wygląda olśniewająco!) i Wschodniego Doktorka z TGL - to tak ze znajomych.
Też ich widziałam, a ponadto samą Wiedźmę (ta to ma figurę ), Clarę, Kanemaru i młodszego brata z Fated. Ciapę i jego spojrzenie poznam wszędzie
No i Geum JanDi - w okropnej kiecce Aragonte - Sob 04 Paź, 2014 12:45
BeeMeR napisał/a:
A z dram must see Sugeruję najpierw Gunmana - karm fazę póki trwa
No widzisz, a ja w sumie zwykle uprawiam płodozmian - fazowałam się na CSW, ale jakoś przerwałam oglądanie Atheny, radośnie utaplałam się w uwielbieniu fazowym dla Junkiego, a teraz zastanawiam się znowu nad jakąś małą zmianą diety (inna sprawa, że w nocy zerknęłam sobie na Hero - z Jun Ki właśnie - i przyuważyłam już paru znajomych aktorów, w tym kontrabasistę z BV).
Tazzy obejrzałam kawałek, ale nie daję razy jednocześnie oglądać i komentować, jeśli nie znam filmu Za bardzo się rozpraszam. A więc dokończę ją w innym czasie na spokojnie i napiszę o wrażeniach.
Ulubieniec Zooshe wygląda bardzo miło dla oka (ale dla mnie niestety jest za niski ).
Cytat:
Nie mogę powiedzieć, by mnie teledysk JunKiego powalił
Mnie powalił.
Śmiechem
Fanką k-popu na pewno nie zostanę, ale uznałam, że raz zgwałcić się przez uszy mogę BeeMeR - Sob 04 Paź, 2014 13:05
Aragonte napisał/a:
w tym kontrabasistę z BV
Ten jest też w Klaunie i Królu
Cytat:
No widzisz, a ja w sumie zwykle uprawiam płodozmian
czyli najwyższy czas obejrzeć City Huntera Aragonte - Sob 04 Paź, 2014 14:36 Stylówa LMH w City Hunterze nie bardzo mi pasuje (podczas gdy w PT czy Faith zwłaszcza - jak najbardziej ), więc musiałabym wtedy chyba sfazować się na Pana Prokuratora
Edit: czekam na koleżankę, z którą raczej nie pooglądam koreańszczyzny (chociaż kto wie, czasem streszczam jej to, co oglądam, i jakoś jej to nie przeraża ), więc na razie zapuściłam sobie znowu ten pierwszy odcinek Hero (jak widać, na razie jestem wierna Junkiemu ).
Jun Ki ma ciut rozjaśnione włosy, które w świetle wydają się rudawe Naprawdę mam ochotę dorwać niektórych stylistów A na razie chyba sobie założę okulary przyciemniające, żeby mieć jedynie słuszny obraz Junkiego
Jego rola - w ekspresji - kojarzy mi się nieco z jego wesołkowatym wcieleniem z Iljimae. Jun Ki jest tu paparazzim, który właśnie poluje na fotę jakiejś pary celebrytów (czy też celebryty z cudzym mężem, nie śledziłam tego zbyt uważnie) będących wśród widowni koncertu pewnego girlsbandu i rujnuje występ, wparowując na scenę "na Tarzana" - tzn. na linie
Przy okazji powala występującą jako element tanecznego tła girlsbandu panią policjant (działającą tam pod przykrywką, jak rozumiem). Jest konflikt, już się nie lubią, znaczy się będzie romans
Na razie ta drama wydaje się dość lekka, może później będzie poważniej. Pewnie obejrzę
Chyba będą się krzyżowały dwa światy - świat dziennikarzy i policji, od której ci dziennikarze (w tym Jun Ki) usiłują wydębić informacje.
Edit: no tak, pojawia się jeszcze jakiś polityk, który chce ukryć skandal, a z więzienia wyszedł jakiś gangster, któremu chyba podpadł mocno jeden z dziennikarzy.
Edit: gangster siedział w więzieniu kilkanaście lat, na moje oko, i ma pewne problemy z odnalezieniem się w rzeczywistości Nieco to zabawne.BeeMeR - Sob 04 Paź, 2014 19:34
Aragonte napisał/a:
Stylówa LMH w City Hunterze nie bardzo mi pasuje (podczas gdy w PT czy Faith zwłaszcza - jak najbardziej ), więc musiałabym wtedy chyba sfazować się na Pana Prokuratora
To żaden problem przecież
Agn nie czytaj tego - a jeśli czytasz, to na własną odpowiedzialność - więc nie rzucaj na mnie gromów
Mnie też się stylówa LMH w CH nie podoba - tj. on dla mnie jest w tej fryzurze niewidzialny, ani mnie zachwyca ani odrzuca Ale gra dobrze - reszta aktorów też.
Ale stylówa emo nie ma znaczenia dla dramy - drama sama w sobie jest jedwabista. Nie sądzę, by Admete zachwycała się LMH a też lubi dramę - jeśli nie mnie - zaufaj jej gustowi
Prokurator zaś jest godny najwyższej uwagi - świetna postać i na dodatek przystojna
Daj dramie dwa odcinki - nie mniej, bo pierwszy jest retrospekcją i najwyżej ją odrzucisz (już to widzę )Admete - Sob 04 Paź, 2014 20:26 W CH jest świetna fabuła i akcja. LMH łądnie wypada z partnerką, która leliją nie jest. No i Pan Prokurator Rewelacyjny jest przybrany ojciec bohatera czyli prezes Cha z New Leaf.Aragonte - Sob 04 Paź, 2014 21:42
BeeMeR napisał/a:
Daj dramie dwa odcinki - nie mniej, bo pierwszy jest retrospekcją i najwyżej ją odrzucisz (już to widzę )
Nie sądzę, żebym ją odrzuciła Skoro podoba się i Admete, i BeeMeR, i Agn, to naprawdę nie ma takiej opcji, żebym ja uznała ją za kiepską. To już prędzej w drugą stronę może pójść - że ja coś obejrzę z przyjemnością (a przynajmniej głupawką), a np. Admete to zjedzie po dwóch odcinkach
Ale na razie - zamiast do CH - wracam do napoczętego odcinka Hero
Kumpela właśnie wyszła - poza HTTYD (tj. Jak wytresować smoka ) puściłam jej po kawałeczku dwóch dram Sporą część 1 odcinka City Hall (no cóż, uznała Jo Guka za interesującego ) i kawałeczek Arang. Nie pluła na monitor, więc jestem dobrej myśli tzn. jeśli będzie chciała, to się z nią na wspólne oglądanie kawałka jakiejś dramy umówię.
Zobaczymy