Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu
BeeMeR - Śro 22 Kwi, 2026 14:42
Może to był trzeci, biologiczny dziadek. Tam były jakieś machloje w tej biologicznej rodzinie, a w adopcyjnej brak dziedzica.
Odkąd panna mieszka w sypialni głównego ma trochę lepszą fryzurę - mniej rozczochraną. Jesteśmy nazajutrz po konkursie - główny nie urodził się wczoraj i zadbał o to, by rankiem inne niewolnice (zwłaszcza najbardziej wścibska) zauważyły krew na prześcieradłach, niezależnie od tego, ze niby jest w żałobie po dziadku. A potem kazał pannie wyprać prześcieradło osobiście i wykopał do pokojów dla służby. Plus zlecił intensywny trening wytrzymałościowy.
Jest tu irytujący narysowany ptaszek , oraz irytująca księżniczka którą ciągnie do drugiego. Też bym się z nią nie ożeniła
RaczejRozwazna - Śro 22 Kwi, 2026 15:00
A to szelma
Przebitki na trening były na resztę - nie. Jaki ptaszek? W Rebirth jest orzeł czy sokół, który symbolizuje drugiego. W sumie Drugi - ten po zmianie - to taki chiński Bohun
BeeMeR - Śro 22 Kwi, 2026 15:51
Coś na kształt papużki
Oczywiście nie doszło do konsumpcji, tylko porannych zapasów
I myślę, że pan bardziej dbał o swoją reputację niż panny, zeby mu już "życzliwi" nie wciskali konkubin/szpiegów a co do panny - widzi jej potencjał, ale to tylko niewolnik, i to o najniższym stopniu z trzech. A liczą się silni.
RaczejRozwazna - Śro 22 Kwi, 2026 16:17
Domyśliłam się
W 10 odcinku One i only, znakomicie zrealizowana bitwa, z szarżą kawalerii i możliwym do śledzenia planem strategicznym! Główny zaprezentował się wspaniale, a także mnich - dawny książę (gra go ten sam aktor co generała z blizną w Rebirth - dobry aktor!), używający wyłącznie kung fu. Wspaniała, rockowa muzyka do tego. No nie spodziewałam się, bo scenograficznie drama jest raczej z tych mniej bogatych, ost też nie powala. Ale widać było, że to wszystko grają aktorzy a nie jakieś efekty komputerowe, latania i cuda wianki. No aż odtworzyłam dwa razy!
Otoczenie już zaczyna zauważać, że w relacja między głównymi przekracza relację mistrz-uczeń mimo że główny wciąż to jeszcze wypiera.
BeeMeR - Śro 22 Kwi, 2026 21:18
Oto ptaszek. Byly też narysowane węże
RaczejRozwazna - Śro 22 Kwi, 2026 21:52
No właśnie m.in. takie kwiatki mam na myśli, pisząc o oldskulowości.
Wpadłam w cug oglądania One and only. Dobrze, że tylko 24 odcinki. Pięknie to jest kręcone, cała historia niemożliwej, niewypowiedzianej miłości, wyrażonej jedynie w spojrzeniach, w byciu obok siebie. Jedna z najbardziej romantycznych dram chińskich jakie widziałam. Jednak potrafią
Ale kurczę, na starość zmienia mi się optyka. Byłabym za tym, żeby obydwoje zostawili te wysokie ideały, poczucie obowiązku i po prostu dali sobie szansę , rzucając wszystko i wyruszając na pustynię Gobi albo w Himalaje. Widocznie heroizm jest dla młodych, ech, starzeję się.
Niemniej piękna jest ta drama, taka bardzo dalekowschodnia, bardzo sensualna, przesycona poczuciem tęsknoty i rezygnacji, gdzie akcji niewiele, mało dialogów i wszystko dzieje się tak trochę impresjonistycznie, na zasadzie kolejnych często statycznych scen, często z dnia codziennego. Czytałam, że pod względem językowym jest też bardzo poetycka jak na dramy - no ale niestety do tego nie ma dostępu w tłumaczeniu. Zamierzam definitywnie obejrzeć sequel dziejący się w czasach współczesnych.
Trzykrotka - Czw 23 Kwi, 2026 11:15
Czuję się bardzo zachęcona do kontynuacji One and Only żeby tylko w moim źródełku była.
Yummy Wiedziałam, że mam jeszcze coś na tapecie.
Do Rebirth czuję się skutecznie zniechęcona.
Ten Kunning Palace ma pierdyliard odcinków i na razie oglądam bez przewijania, więc nie wiem, ile jeszcze czasu upłynie nim dokończę, ale przecież mały skok w bok można zrobić.
RaczejRozwazna - Czw 23 Kwi, 2026 13:44
Najpiękniejsze odcinki w One and only to 10-15. Świta w nich nadzieja, że jednak może się im uda. Główni wyruszają na wymuszoną podróż i to jest taka ucieczka od rzeczywistości dla nich, czas wyjęty z czasu. Główny jest wspaniałym aktorem On gra tylko twarzą, ma znakomitą mikroekspresję.
Natomiast od 16 to jest stopniowa katastrofa, myślę, że po tej dramie długo nie sięgnę po melodramat.
Znakomita drama, ale coś takiego to raz na długi czas. Strasznie przeczołguje.
BeeMeR - Czw 23 Kwi, 2026 20:15
| RaczejRozwazna napisał/a: | | No właśnie m.in. takie kwiatki mam na myśli, pisząc o oldskulowości. | No w sumie coś w tym jest, ale tego ptaszka na szczęście nie ma dużo, czasem cośtam po kimś powtórzy. No ale z tymi dramami tak jest - albo się lubi (lub toleruje) takie kwiatki, albo trzeba szukać innych rozrywek
Ja tu miałam już cuda na kiju - Drugi zaczął wyskakiwać jak diabeł z pudełka - potrzebny jest to pyk, pojawia się. Np. Panna skacze z klifu na linie, do jaskini - a tam akurat Drugi skrywa się nie przed licho wie kim. Albo panna wieczorem trafia do lasu, ktoś ją goni, pyk materializuje się obok Drugi i razem wpadają do olbrzymiej pułapki na słonie. Ja rozumiem, że oni muszą mieć czasem interkacje ale nie jest to najlepiej napisane. Aktor jest bardzo fajny, podoba mi się, ale postać wchodzi już powoli w obsesję, ze trzy razy próbował uprosić głównego żeby mu dał pannę, i raz chciał odkupić - za każdym razem spotkał z odmową. Pannę też prosił, żeby zechciała z nim odejść, ale też nie było zachwytu - inna sprawa, że ona nie może decydować o sobie.
Jest tu jeszcze jeden książę młodszy, który chciał pannę wycyganić, ale bynajmniej nie z miłości - ot, cośtam mu podpadła i chciałby się odegrać, a na cudzej własności nie może - pod tym kątem tj ilości książąt wchodzących w interakcje z jedną panną i stopniem zagmatwania relacji drama kojarzy mi się trochę z BBJX, acz oczywiście ta druga jest znacznie lepsza jako całokształt i nie ma cudów na kiju typu klify
Główny wciąż majestatycznie nobliwy i trochę taki posągowy - on przez to wygląda na co najmniej 10 lat starszego niż jest. Trenuje pannę (miałam już co najmniej dwa razy skojarzenia z Geraltem i Ciri w Kaer Morhen), uczy - przede wszystkim myśleć i patrzeć nie na pozory tylko wydobywać prawdę zza fałszywych pozorów, obserwuje jak obłaskawiane dzikie zwierzątko i na razie umie przejrzeć na wylot wszystkie jej ściemy. To relacja mistrz-niesforny ale niechętnie posłuszny niewolnik. Powoli uczą się zaufania do siebie wzajem, nie tylko on ją ratuje, ale i ona uratowała już raz jego, ale do głębszych uczuć daleko podejrzewam, że będzie potrzebna zmiana statusu - podobnie jak w perle z Zhao Lusi acz panna już awansowała na najwyższą rangę niewolniczą.
RaczejRozwazna - Czw 23 Kwi, 2026 20:28
W Rebirth tak samo nie z gruszki no z pietruszki wyskakiwał główny
BeeMeR - Czw 23 Kwi, 2026 20:45
To mnie nie dziwi
Acha, już wiemy, że 16 lat temu matka głównego oszalała w komnacie rozkoszy (u dziadka-zbereźnika? Ten dziadek zawsze ma rozpuszczone włosy, tak nawiasem) a dziadek adopcyjny jak najbardziej żyje, doszedł do siebie acz jest obecnie na wózku inwalidzkim i w ukryciu.
Panna ma dwie przybrane siostry, niby już wiemy czyją jest córką, ale to jeszcze nic pewnego.
RaczejRozwazna - Czw 23 Kwi, 2026 20:54
Ten w Rebirth też był na wózku. Czyli zbereźnik i adpocyjny to dwie rózne osoby?
BeeMeR - Czw 23 Kwi, 2026 21:07
Tak. Mam nadzieję, że zbereźnik nie okaże się dziadkiem biologicznym
RaczejRozwazna - Czw 23 Kwi, 2026 22:15
Ładne i mocno spojlerowe MV z piosenką z One and only. Ta piosenka ładna.
Właściwie mamy tu historię głównych w pigułce.
Jedna z moich ulubionych scen to ta, kiedy on sobie uświadamia swoje uczucie. Tu od 2.30.
Oj, będzie mnie trzymać ta drama jakiś czas.
https://www.youtube.com/w...8&start_radio=1
BeeMeR - Pią 24 Kwi, 2026 08:13
Dobrze, że są takie dramy które trzymają
A u mnie panna dostała pierścień z malutkim ostrzem, przeszła test, dostała też miecz i została oficjalnie szpiegiem. Pan jej tez zakropił oczy jakąś świętą wodą, by widziała lepiej w ciemności. Od czasu do czasu nagle zaczynają walczyć - jakieś kung fu czy co. Robi z niej swoją prywatną wiedźminkę
Drugi oraz zakochana w nim księżniczka żyją w coraz większym delulu, każde ślepe na to, ze ich obiekt jest kompletnie niezainteresowany. Księżniczkę jeszcze tłumaczy zielona młodość, dopiero miala ceremonię wejścia w dojrzały wiek, choć zachowuję się jak rozkapryszona kilkuletnia smarkula, ale Drugi zupełnie nie przyswaja odmowy. Widzi na swoim przykładzie jak działa niechciana atencja od księżniczki, a robi głównej dokładnie to samo. Mógłby połączyć kropki.
RaczejRozwazna - Pią 24 Kwi, 2026 11:22
A to tę świętą wodę dostarczał główny potajemnie w Rebirth gdy główna była chwilowo niewidoma - wklejałam tę scenę.
Czyli obsesja Drugiego zaczęła się już w PA. Jak widać podążają jednak za charakterystyką postaci.
Odstawiłam na razie Rebirth ze względu na O&O ale wrócę poprzewijać. Gdy zetknęłam na MDL tam jest jakaś drama typu nieszczęśliwe zakończenie czy coś innego bo ludzie strasznie narzekają, a ocena nadal spada. A mnie ciekawi całościowy rezultat, trochę eksperymentalnie.
Zostało mi pięć ostatnich odcinków O&O - już trochę przewijam nawet nie dlatego, że mnie nudzi, lecz ciężko znieść zagęszczającą się atmosferę i coraz bardziej obecne przeczucie ostatecznej katastrofy Spójna jest ta drama treściowo, nie ma dłużyzn, wątki poboczne, zwłaszcza pałacowe są jakoś ukierunkowane, widać, że do czegoś prowadzą. SPOILER: Główni obecnie po pożegnaniu i rozstaniu, ona ma wyjść za Drugiego z przyczyn politycznych. I co ciekawe - rozstanie było rozpaczliwe z jej strony, ale gdy podjęła decyzję i wróciła do stolicy jest już spokojna. Wie, że przez to małżeństwo może też chronić Głównego i przyjaciół, ma też super wspierającą i rozumiejącą matkę, myślę że też nie bez znaczenia jest fakt, że przyszłemu mężowi zostało oficjalnie trzy lata życia (rzeczywiście choruje - zresztą paskudnie i manipulatorsko to wykorzystując - to wygląda na jakąś gruźlicę). Nie wiem tylko czy zastanawia się nad kwestiami małżeńskimi bo na razie sztywnieje gdy on próbuje ją dotknąć czy wziąć za rękę.
Natomiast w tym samym czas super-opanowany i ze spiżu główny nie może ostatecznie przeciąć więzów, podąża za nią do stolicy co bardzo niebezpieczne, w celu jej ochrony - jak twierdzi i jest osobiście o tym przekonany. Ciekawie odwrócili role.
Tak jak narzekam często na psychologię postaci w dramach tak tu naprawdę jest przekonująco pod tym względem Naprawdę całą trójkę głównych bohaterów można zrozumieć w ich postępowaniu, wyborach, także uczuciowych. Jest jeszcze postać mnicha - księcia po przejściach, która jest taką mądrą, wspierającą i rozumiejącą wszystko co się dzieje postacią - aczkolwiek już z osobistym, mniszym dystansem. Też znakomicie wygrana postać. Podoba mi się to wszystko.
BeeMeR - Pią 24 Kwi, 2026 14:04
Ta obsesja będzie niewątpliwie tylko narastać, zarówno u Drugiego jak i jego księżniczki, ale już jest wyraźna.
Święta woda zszokowała pannę, początkowo myślała że nie widzi, więc pan wykorzystał to i zasłonił jej oczy wstążką, każąc rozwijać inne zmysły, głównie powonienie. Dziadek na wózku coraz bardziej kręci nosem na relację głównych, upatrując w niej zawczasu przyszłych kłopotów sercowych i bojąc się że wnuk pójdzie w jego ślady - cokolwiek to znaczy, bo nie opowiedział nam jeszcze swojej historii, wiemy tylko ze wtedy stracił władzę w nogach.
RaczejRozwazna - Pią 24 Kwi, 2026 14:15
To jednak chyba ten sam dziadek bo rozpoznaję go w opisie. Też kręci nosem na główną.
Przebitki na trening z zasłoniętymi oczyma też był w Rebirth, ale ja miałam wrażenie, że chodziło o trenowanie słuchu.
BeeMeR - Pią 24 Kwi, 2026 14:48
Dziadek się bardzo zmienił po tej próbie otrucia, plus nie podoba mu się słabość wnuka do niewolnicy, najchętniej by ją usunął trwale. Do afektu daleko, ale słabość jest wyraźna i chęć ochrony (dobrze balansowana z tym, by chroniła się sama gdy może i juz umie) - ostatnio wybrał ochronę panny przed nową księżniczką ninja zamiast tą ninja gonić i złapać za wtargnięcie na teren zamknięty.
Panna dostała od Drugiego flet (i kolejną propozycję wyjechania z nim na północ), ale bardziej ją kręci miecz od głównego i ćwiczenia z nim, tj zarówno z mieczem jak i głównym.
BeeMeR - Pią 24 Kwi, 2026 21:44
Och, doczytałam, że Rebirth ma beznadziejny koniec (i na czym on polega) i prawdopodobnie podpiszę się pod tym komentarzem:
| Cytat: | | Why take something good with an open ending, only to turn it into something bad with a bad ending? |
Bo mnie się nie wydaje żeby mi się Rebirth spodobało, tj. już te pierwsze dwa odcinki które widziałam były moim zdaniem słabe i nie bardzo mam ochotę wrócić... Acz może jeszcze zmienię zdanie No i bardzo jestem ciekawa zdania RR
Na razie jadę z moją dramą. Trochę mi się przysnęło gdy wracałam z rehabilitacji i nie bardzo wiem czemu główna biła się z ninja księżniczką wśród antyków i fruwających niebieskich piórek, a przyboczny głównego ze strażnikiem ninja, który operuje bojowym wachlarzem, jakby stalowym no ale najważniejsze, że główna wleciała do zasadzki, a główny kolejny raz rzucił się za panią ryzykując własne życie - tym razem wpadli do przepastnych piwnic pod sklepem z antykami, wraz z właścicielem tychże, a za nimi spadł kamień typu 100 ton. Tam pani odkryła, że pan jest chory tj. tkwi w nim zimno i dlatego łyka swoje lekarstwa i nie może się przeziębiać. I były tam narysowane świnki morskie
Ninja zaś poszła zastraszyć dziadka zbereźnika i kazała mu przekazać władzę nad domem patałachowi, coś czuję, że zbereźnik nie dożyje końca dramy, i słusznie.
RaczejRozwazna - Pią 24 Kwi, 2026 21:55
Cudny opis, jakbym to widziała
BeeMeR - Pią 24 Kwi, 2026 22:22
Nagła choroba głównego wypełzła chyba głównie po to, by panna pogadała z dziadkiem od antyków - fajna, żywa postać, trochę jak taki sprytny, obrotny, wypatrujący swego interesu Żyd. Sprzedaje antyki i informacje. W piwnicy ma wszystko (oprócz drugiego wyjścia, a pierwsze jest zawalone), to jego skarbiec i azyl, jedzenie mają na rok. Dziadek podjął się nawet wyleczyć pannę z amnezji (lek też tam posiadał ) i trochę mu udało - dostaliśmy mroczną retrospekcję jak trafiła do rodziny zastępczej,z której zostały jej dwie siostry.
RaczejRozwazna - Sob 25 Kwi, 2026 00:19
Piąty odcinek Perfect Crown mnie wynudził, główna zaczyna mnie irytować, a akcji właściwie nie ma, bicie atrakcyjnej wizualnie piany na całego. Jeszcze spróbuję szósty, choć zapowiedź nie powala na kolana, i jeśli nie chwyci to poczekam na całość, żeby ewentualnie poprzewijać.
BeeMeR - Sob 25 Kwi, 2026 09:16
Ja w ogóle zapomniałam wczoraj o tym, ze jest nowy odcinek, a to najlepszy dowód, że lepiej poczekać na całość
RaczejRozwazna - Sob 25 Kwi, 2026 19:52
Szósty odcinek trochę lepszy. Był bal i królewskie oświadczyny z fajerwerkami - główny dramatycznie nie umie tańczyć I kissu też było. Ale cały czas nie potrafię się pozbyć wrażenia sztuczności tego wszystkiego, oglądam jak pastisz. Nie jest to moja drama ani moi bohaterowie.
Steve Noh zdecydowanie lepiej wygrywa emocje niż główny.
|
|
|