Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu
BeeMeR - Wczoraj 14:42
Może to był trzeci, biologiczny dziadek. Tam były jakieś machloje w tej biologicznej rodzinie, a w adopcyjnej brak dziedzica.
Odkąd panna mieszka w sypialni głównego ma trochę lepszą fryzurę - mniej rozczochraną. Jesteśmy nazajutrz po konkursie - główny nie urodził się wczoraj i zadbał o to, by rankiem inne niewolnice (zwłaszcza najbardziej wścibska) zauważyły krew na prześcieradłach, niezależnie od tego, ze niby jest w żałobie po dziadku. A potem kazał pannie wyprać prześcieradło osobiście i wykopał do pokojów dla służby. Plus zlecił intensywny trening wytrzymałościowy.
Jest tu irytujący narysowany ptaszek , oraz irytująca księżniczka którą ciągnie do drugiego. Też bym się z nią nie ożeniła
RaczejRozwazna - Wczoraj 15:00
A to szelma
Przebitki na trening były na resztę - nie. Jaki ptaszek? W Rebirth jest orzeł czy sokół, który symbolizuje drugiego. W sumie Drugi - ten po zmianie - to taki chiński Bohun
BeeMeR - Wczoraj 15:51
Coś na kształt papużki
Oczywiście nie doszło do konsumpcji, tylko porannych zapasów
I myślę, że pan bardziej dbał o swoją reputację niż panny, zeby mu już "życzliwi" nie wciskali konkubin/szpiegów a co do panny - widzi jej potencjał, ale to tylko niewolnik, i to o najniższym stopniu z trzech. A liczą się silni.
RaczejRozwazna - Wczoraj 16:17
Domyśliłam się
W 10 odcinku One i only, znakomicie zrealizowana bitwa, z szarżą kawalerii i możliwym do śledzenia planem strategicznym! Główny zaprezentował się wspaniale, a także mnich - dawny książę (gra go ten sam aktor co generała z blizną w Rebirth - dobry aktor!), używający wyłącznie kung fu. Wspaniała, rockowa muzyka do tego. No nie spodziewałam się, bo scenograficznie drama jest raczej z tych mniej bogatych, ost też nie powala. Ale widać było, że to wszystko grają aktorzy a nie jakieś efekty komputerowe, latania i cuda wianki. No aż odtworzyłam dwa razy!
Otoczenie już zaczyna zauważać, że w relacja między głównymi przekracza relację mistrz-uczeń mimo że główny wciąż to jeszcze wypiera.
BeeMeR - Wczoraj 21:18
Oto ptaszek. Byly też narysowane węże
RaczejRozwazna - Wczoraj 21:52
No właśnie m.in. takie kwiatki mam na myśli, pisząc o oldskulowości.
Wpadłam w cug oglądania One and only. Dobrze, że tylko 24 odcinki. Pięknie to jest kręcone, cała historia niemożliwej, niewypowiedzianej miłości, wyrażonej jedynie w spojrzeniach, w byciu obok siebie. Jedna z najbardziej romantycznych dram chińskich jakie widziałam. Jednak potrafią
Ale kurczę, na starość zmienia mi się optyka. Byłabym za tym, żeby obydwoje zostawili te wysokie ideały, poczucie obowiązku i po prostu dali sobie szansę , rzucając wszystko i wyruszając na pustynię Gobi albo w Himalaje. Widocznie heroizm jest dla młodych, ech, starzeję się.
Niemniej piękna jest ta drama, taka bardzo dalekowschodnia, bardzo sensualna, przesycona poczuciem tęsknoty i rezygnacji, gdzie akcji niewiele, mało dialogów i wszystko dzieje się tak trochę impresjonistycznie, na zasadzie kolejnych często statycznych scen, często z dnia codziennego. Czytałam, że pod względem językowym jest też bardzo poetycka jak na dramy - no ale niestety do tego nie ma dostępu w tłumaczeniu. Zamierzam definitywnie obejrzeć sequel dziejący się w czasach współczesnych.
Trzykrotka - Dzisiaj 11:15
Czuję się bardzo zachęcona do kontynuacji One and Only żeby tylko w moim źródełku była.
Yummy Wiedziałam, że mam jeszcze coś na tapecie.
Do Rebirth czuję się skutecznie zniechęcona.
Ten Kunning Palace ma pierdyliard odcinków i na razie oglądam bez przewijania, więc nie wiem, ile jeszcze czasu upłynie nim dokończę, ale przecież mały skok w bok można zrobić.
RaczejRozwazna - Dzisiaj 13:44
Najpiękniejsze odcinki w One and only to 10-15. Świta w nich nadzieja, że jednak może się im uda. Główni wyruszają na wymuszoną podróż i to jest taka ucieczka od rzeczywistości dla nich, czas wyjęty z czasu. Główny jest wspaniałym aktorem On gra tylko twarzą, ma znakomitą mikroekspresję.
Natomiast od 16 to jest stopniowa katastrofa, myślę, że po tej dramie długo nie sięgnę po melodramat.
Znakomita drama, ale coś takiego to raz na długi czas. Strasznie przeczołguje.
|
|
|