Jane Austen - życie i epoka - Becoming Jane ("Zakochana Jane")
Anonymous - Wto 06 Lut, 2007 01:35
Jakiż ten film w warstwie wizualnej jest podobny do Dumy 2005. Podobne ujęcia, podobna kolorystyka . Zauważyłam także podobieństwo między Jamesem McAvoy'em i Matthew McFadyenen - obaj są jacyś tacy wymięci i mają minę jak cocker spaniel Ale mimo wszystko wierzę że będzie się to dobrze oglądało
Gitka - Wto 06 Lut, 2007 13:19
Jane Austen to be the latest teenage sensation
http://www.telegraph.co.u...4/nausten04.xml
Przetłumaczy ktoś?
Harry_the_Cat - Wto 06 Lut, 2007 13:26
Ogólnie to napisali, że jest to film skierowany do piętnastolatek...
Maryann - Wto 06 Lut, 2007 13:29
Film skierowany do nastoletnich wielbicielek Anne Hathaway i "Pamiętnika księżniczki", mający zainteresować je Jane Austen... ??:
Pemberley - Wto 06 Lut, 2007 13:41
| Maryann napisał/a: | Film skierowany do nastoletnich wielbicielek Anne Hathaway i "Pamiętnika księżniczki", mający zainteresować je Jane Austen... ??: |
no to podobnie jak z "DiU" 2005. Ta sama grupa adresatow.
Ostatnio poznalam dziewczyne, ktora zainteresowala sie Austen, bo obejrzala " Pamietnik Bridget Jones" jak to mowia -"nie ma takiego zlego, co by na dobre nie wyszlo ???"
Gunia - Wto 06 Lut, 2007 14:28
A co z nastolatkami już zainteresowanymi Jane Austen? Czy o ich uczucia nikt nie dba? :cry:
Maryann - Wto 06 Lut, 2007 14:31
Najwyraźniej już zainteresowane JA nastolatki i nie-nastolatki nie są dla twórców filmu interesującym "towarem", bo można z dużym porawdopodobieństwem przypuszczać, że już o tym filmie wiedzą i się na niego wybiorą - choćby z ciekawości. Więc po co się nimi przejmować ? ??:
Gunia - Wto 06 Lut, 2007 14:35
Zatem powinnyśmy rozpocząć jakiś bunt, oflagować się i rządać przestrzegania naszych praw.
Annette - Wto 06 Lut, 2007 14:57
Spójrzmy na sprawę optymistycznie: prawdziwy, dobry, rzetelny film o Jane wciąż przed nami (a ten może nie będzie taki zły...)
Alison - Wto 06 Lut, 2007 14:58
No tak, napisali, że po tym co zrobił Colin Firth, i dzieki temu, że wydawnictwo Penguin postanowiło wydać hurtem 6 najbardziej powieści, to rzesze nastolatek zainteresowały się tematyką (skąd oni wzięli te nastolatki? , przecież średnia wielbicielek Colina to tak circa about 30 lat?). No i że zwykło sie mysleć o Jane, jako o starej pannie zainteresowanej tylko obyczajami (to chyba tylko w Anglii tak o niej myślą), a twórcy filmu pokazują Jane 21-letnią, w pełni rozkwitu, walczącą z wszelkimi ograniczeniami.
A na końcu Andrew Davies, który napisał takie piekne scenariusze do D&U, R&R i ON i zainteresował ludzi od nowa literaturą Jane Austen, powiedział:
"Efektem tych wszystkich produkcji było szaleństwo na punkcie Jane Austen. Jej historie są absolutnie współczesne. Dotyczą sexu i pieniędzy. Jedną z lepszych rzeczy u Jane Austen są mężczyźni. Są prawdziwi - z klasą i raczej przestraszeni (?). To czyni ich doskonałymi dla damskiej publiczności."
Gunia - Wto 06 Lut, 2007 15:01
Od jakiegoś kwadransa męczę się nad przetłumaczeniem całego artykułu, więc jak tylko skończę, to to wyślę. Dzięki Ali, bo nie byłam pewna czy dobrze rozumiem to zdanie:
| Alison napisał/a: | | Dotyczą sexu i pieniędzy |
ale niestety tak.
Maryann - Wto 06 Lut, 2007 15:03
Czy to aby chodzi o tą samą Jane Austen ? ??:
Alison - Wto 06 Lut, 2007 15:09
| Maryann napisał/a: | Czy to aby chodzi o tą samą Jane Austen ? ??: |
No wiesz, jak popatrzeć na to "po męsku" to faktycznie chodzi o sex i pieniądze. To tylko my wypatrujemy sobie jeszcze tą całą warstwę obyczjową, która percepcji przecietnego faceta jest po prostu niedostępna :razz:
Gunia - Wto 06 Lut, 2007 15:12
| Alison napisał/a: | | Maryann napisał/a: | Czy to aby chodzi o tą samą Jane Austen ? ??: |
No wiesz, jak popatrzeć na to "po męsku" to faktycznie chodzi o sex i pieniądze. To tylko my wypatrujemy sobie jeszcze tą całą warstwę obyczjową, która percepcji przecietnego faceta jest po prostu niedostępna :razz: |
Dziękuję za te słowa Ali. Wpadłam pod biurko.
Alison - Wto 06 Lut, 2007 15:15
No ale czy nie posiadowam racji?
Maryann - Wto 06 Lut, 2007 15:21
Posiadowasz. To jednak stanowi potwierdzenie tezy, że wszyscy faceci są tacy sami i nawet Andrew Davies nie jest tu wyjątkiem.
Gunia - Wto 06 Lut, 2007 15:22
| Alison napisał/a: | No ale czy nie posiadowam racji? |
Posiadasz ją w każdym milimetrze, a ujęłaś to tak zgrabnie, że z zachwytu ledwo się wygrzebałam spod biurka.
Harry_the_Cat - Wto 06 Lut, 2007 15:25
Zapytałam męża, czy jego zdaniem Jane Austen jest o seksie i pieniądzach (zaznaczam, że on nie czytał, zna tylko z filmów - kiedyś próbwał DiU , ale go przerosło) i odpowiedział, że dla niego to o kobietach bez zainteresowań...
A tak ode mnie - no to o pieniądzach to jest napewno.
Alison - Wto 06 Lut, 2007 15:29
| Maryann napisał/a: | Posiadowasz. To jednak stanowi potwierdzenie tezy, że wszyscy faceci są tacy sami i nawet Andrew Davies nie jest tu wyjątkiem. |
Tu bym sie jednak do końca nie zgodziła. Liczę mu po punkcie za to, że w ogóle zainteresował się tym rodzajem literatury, żeby ją przełożyć na język filmowy; za to jak pokazal Darsika, to przecież dzięki jego scenariuszowi i grze Colina, mamy cosmy chciały, a nie kolejnego połkniętego kija, jak ten Darcy-Neandertalczyk z 1980 (nota bene jak ostatnio sobie zerknęłam na moment na ostatnie oświadczyny w tej wersji, to za przeproszeniem cofka się mnie zrobiła jakby Bałtyk do Odry wtargnął ), no i w ogóle w porywach czuje facet bluesa, a że jest chłopem tylko, a bo to jego wina, że mu jeden ogonek od chromosoma odpadł?
Maryann - Wto 06 Lut, 2007 15:53
No iwłaśnie dlatego, że zrobił tak cudowny serial i zna książki JA jak mało kto, akurat po nim spodziewałam się trochę więcej "głębi psychologicznej".
Anonymous - Wto 06 Lut, 2007 17:07
| Pemberley napisał/a: | Ostatnio poznalam dziewczyne, ktora zainteresowala sie Austen, bo obejrzala " Pamietnik Bridget Jones" jak to mowia -"nie ma takiego zlego, co by na dobre nie wyszlo ???" |
No to znasz już dwie...
Harry_the_Cat - Wto 06 Lut, 2007 17:14
Aine??
Anonymous - Wto 06 Lut, 2007 18:03
no ja się już daaawno przyznałam publicznie
Margarett - Pią 09 Lut, 2007 08:22
| Alison napisał/a: | | a nie kolejnego połkniętego kija, jak ten Darcy-Neandertalczyk z 1980 |
Mój bezsprzeczny ulubieniec
Mama skończy obrażać mojego ulubionego aktora
( :grin: )
Alison - Pią 09 Lut, 2007 08:37
Bój się Boga, Margotko, ja specjalnie wsłuchałam się jak on mówi, i ta kwestia np. "jeśli pani uczucia od kwietnia nie zmieniły się..." była powiedziana tonem "słyszałem, że u Harrodsa rozpoczęła się wyprzedaż rajstop...". Musiałabym być max zdesperowana, żeby przyjąć takie oświadczyny. W ogóle on nawet za bardzo na nią nie patrzył w tym momencie! OKROPIEŃSTWO!
Ale i tak wiem, że żartujesz :razz:
|
|
|