To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Babylon 5

Admete - Pią 12 Cze, 2009 09:34

Ja chyba tez kupię...Napisz mi na priva, ile zapłaciłaś. Ostatecznie mogłabyś zamówić dla mnie...Potem byś przywiozła.
Aragonte - Pią 12 Cze, 2009 09:42

Wyszło to drożej niż zakładałam, raz, że nie wzięłam po uwagę, że ceny są netto, bez podatku, a poza tym bank policzył funta po innym kursie niż ja :roll: Nadal jednak było taniej niż na Allegro - chyba ciągle sprzedają tam to samo wydanie z wszystkimi możliwymi dodatkami.
Jakby co, to Ci zamówię, w końcu szlak przetarty, musiałabym tylko najpierw kartę spłacić, bo w tej chwili jest zbyt obciążona. Ewentualnie można by poprosić Harry o sprowadzenie, wtedy wyszłoby taniej, bo bez przesyłki. Tylko że to dość spora paczuszka jest, więc też nie wiem, czy jest sens ją fatygować :-|

Admete - Pią 12 Cze, 2009 09:45

Zobaczymy. Cieszę się, że dotarło bezpiecznie :-) Tutaj ładne opowiadanko z uniwersum B5 dotyczące sezonu 2.

http://www.fanfiction.net.../La_Vie_en_Rose

Aragonte - Pią 12 Cze, 2009 09:51

Uuu, opowiadanko po angielsku to za wysokie progi na moje nogi :-| Toż ja większość B5 oglądałam opierając się na dedukcji :wink:

Zaraz Ci napiszę PW w sprawie tego wydania B5.

Admete - Pią 12 Cze, 2009 09:55

Nie jest trudne :) Może kiedyś spróbujesz. Sprawdzę potem pw, teraz musze pozałatwiać duzo rzeczy.
Aragonte - Pią 12 Cze, 2009 12:38

Jak poczuję się pewniej, to spróbuję, na razie nie chcę się stresować.

Omijam na razie III sezon (zaczęłam pisać i nie chcę się odrywać), ale zapuściłam sobie In The Beginning. Na razie przypomina konwencją baśń. Całkiem miło się ogląda.

Admete - Pią 12 Cze, 2009 13:22

Pewnie, lepiej nie ryzykować, że obejrzysz kilka odcinków pod rząd ;-)
Aragonte - Pią 12 Cze, 2009 13:43

No, jest takie ryzyko :wink: Przypomniałam sobie za to odcinek z Sebastianem - już z DVD, z napisami. Czułam się mądrzejsza o te napisy :mrgreen: ale i tak się wzruszyłam w końcówce :rumieniec:
Admete - Pią 12 Cze, 2009 13:54

Bo to jest wyjatkowy odcinek :-)
Aragonte - Pią 12 Cze, 2009 14:50

Dalej oglądam In The Beginning - a więc tak to wyglądało 10 lat przed rozpoczęciem właściwej akcji :wink:
Właśnie dr Franklin odmówił udostępnienia notatek mogących posłużyć do wyprodukowania broni biologicznej przeciwko Minbari :mrgreen:

Tak sobie pomyślałam, że B5 może trafiać do ludzi, którzy wychowali się na Tolkienie i Robinie z Sherwood :mysle:

Admete - Pią 12 Cze, 2009 16:12

Cytat:
Tak sobie pomyślałam, że B5 może trafiać do ludzi, którzy wychowali się na Tolkienie i Robinie z Sherwood


Tak samo myslę. I chyba tez trochę na Star Wars.

Pemberley - Nie 14 Cze, 2009 16:19

Serial leci na niemieckim kanale Kabel 1 a takze na jakims platnym SFI.
Zaczelam to troche ogladac, druga seria wlasnie leci, ale bez zachwytow jak na razie. Moze 20 lat temu bylo to odkrywcze, ale wtedy byl i tez Star Trek Next Generation, z masa zagadnien moralnych, nowa wizja czlowieka, problemami wynikajacymi z postepu techniki duzo lepsze imho...
Moze sie rozkreci :?

Aragonte - Nie 14 Cze, 2009 16:27

Pemberley, ja sama trochę żałuję, że sama tego nie oglądałam tego 20 lat temu (wtedy pewnie ten serial byłby dla mnie kultowy tak samo jak dla Admete), bo zdaję sobie sprawę, że s-f się starzeje bardzo szybko. Na szczęście oglądam B5, mając w pamięci, że to nie jest produkt ostatnich lat :) Star Treki oglądałam sporadycznie i jakoś mnie nie urzekły, zdecydowanie bardziej wciągnęła mnie historia opowiadana w B5. Co kto lubi :wink:
Admete - Nie 14 Cze, 2009 19:25

Pemberley ja oglądałam Star Trek Next Generation mniej więcej w czasie oglądania B5 - w zasadzie trochę wcześniej ST. Podobało mi się, ale nie porwało mnie. Nie zauważyłam tam tej mitycznej głębi co w B5 :-) Widać inne rzeczy do mnie przemawiają ;-) Mnie się podobają takie "przestrzenne" historie sięgające w mit, archetyp, religie, historię, przeszłość, przyszłość, teraźniejszośc ;-) Oglądałam B5 na studiach i zaraz po nich. To był pierwszy serial tego typu zrobiony z takim rozmachem. Zachwyciło mnie, że stanowi całość. Earth2 też miało szansę na rozwój, ale niestety pojawiło się za wcześnie i nie dostało 2 sezonu. Podobnie było z Firefly. Ostatnie dokonanie Whedona ( Dollhouse ) nie jest az tak dobre, choć dam temu serialowi jeszcze jedna szansę. Natomaist dzisiejsze BSG nie rpzypadło mi ostatecznie do gustu - zbyt ponure, pozostawiało mnie w stanie nieustannej depresji.
Deanariell - Pon 15 Cze, 2009 21:31

Pemberley napisał/a:
Zaczelam to troche ogladac, druga seria wlasnie leci, ale bez zachwytow jak na razie. Moze 20 lat temu bylo to odkrywcze

Mitologie mają to do siebie, że nigdy się nie starzeją i zawsze na nowo można w nich coś odkrywać ;) Historia opowiedziana w B5 również ma charakter ponadczasowy moim zdaniem - być może środki wyrazu z punktu widzenia obecnej techniki filmowej wydają się przestarzałe, ale w głębszym odbiorze nie ma to dla mnie większego znaczenia :roll: Przedstawione w tym serialu charaktery są genialne - nawet za 50 lat (jak dożyję :P ) będę kochać Sheridana i całą załogę :mrgreen:

Pemberley napisał/a:
Serial leci na niemieckim kanale Kabel 1

Jeszcze mi powiedz, że z niemieckim dubbingiem i wszystko dla mnie będzie jasne :-P "Po nemecku to se ne da ohlondać, pane Havranek..." :confused3: :rotfl:

Aragonte - Pon 15 Cze, 2009 21:53

O, Riella zajrzała :D
Kogo najbardziej lubisz w B5? :mrgreen:

Ja zatrzymałam się - z premedytacją - przed serią III, bo chcę zrobić parę rzeczy, zanim znowu wsiąknę w B5 :wink:
Jeszcze duuużo przede mną :mrgreen:

Deanariell - Pon 15 Cze, 2009 22:04

Aragonte napisał/a:
Kogo najbardziej lubisz w B5?

To bardzo trudne i podchwytliwe pytanie wbrew pozorom :-P :mrgreen: Ciężko mi wybrać... :mysle: Sheridan? Marcus? ;) Garibaldi też bywał uroczy :lol: Chyba lubię ich wszystkich po trochu - łącznie z Ivanową naturalnie :D

Admete - Pon 15 Cze, 2009 22:05

A G'Kar?! Czyz on nie jest wspaniały? Vir Cotto? Miał swoje momenty ;D
Aragonte - Pon 15 Cze, 2009 22:15

Ha, a ja Marcusa jeszcze nie znam - ale już ostrzę sobie na niego ząbki :mrgreen:

Riella, ja wiem, że to było podchwytliwe, bo już parę stron wstecz stwierdziłam, że ciężko mi zdecydowanie nie lubić kogoś z tego serialu :wink: Może po prostu mam wrażenie, że ich twórcy ich lubią? I jakoś ta sympatia się udziela? :mysle:

Admete - Pon 15 Cze, 2009 22:33

Bohaterowie B5 są wielowymiarowi i ludzcy ;) Nie są ideałami, są prawdziw. Jest w nich dobro i zło, tak jak w nas.
Aragonte - Pon 15 Cze, 2009 22:35

Fakt - taki Londo na przykład wnerwia mnie ostatnio, a jednocześnie mu współczuję, nie mam do niego takiego stosunku jak do Baltara z BSG :roll:
Admete - Pon 15 Cze, 2009 22:38

Aragonte napisał/a:
Fakt - taki Londo na przykład wnerwia mnie ostatnio, a jednocześnie mu współczuję, nie mam do niego takiego stosunku jak do Baltara z BSG :roll:


Dobre porównanie! Baltara nienawidziłam i nie znosiłam, a Londo - też mu współczuję, tak jak Ty. W BSG niestety nie było równowagi pomiędzy ciemnością a jasnością, tam wszystko było brudnoszare. Nadzieja dla mnie w uniwersum BSG nie istniała. Co innego B5 - tam dostajesz nadzieję, nawet jeśli jest ona połączona z cierpieniem i smutkiem.

Deanariell - Pon 15 Cze, 2009 22:47

Aragonte napisał/a:
Ha, a ja Marcusa jeszcze nie znam - ale już ostrzę sobie na niego ząbki

Oh, oh... Marcus i Ivanowa :thud: :oklaski: ( :cry2: ) Boskie dialogi! :rotfl:

Londo jest z natury wnerwiający, ale gdzieś tam głęboko w środku bije dobre serce - w sumie stał się ofiarą pewnych wyborów i okoliczności - a tak naprawdę, to i Londo marzył o kochającej kobiecie (kobietach? :P ) oraz wesołym, beztroskim życiu... Bardzo lubiłam tę parę - jego i Vir'a - uśmiać się można było czasami do łez (a czasami popłakać ze smutku, w obliczu tragizmu sytuacji...).

Admete napisał/a:
A G'Kar?! Czyz on nie jest wspaniały?

On to odrębna historia w ogóle - taki "Sarmata" w skórze obcego :P Pamiętasz Admete, jak miałyśmy natrętne skojarzenia jego strojów z kontuszem szlacheckim ;) I szabelka :mrgreen:

Aragonte - Pon 15 Cze, 2009 22:52

Kiedy ostatnio widziałam G'Kara, perorował publicznie o tym, że jeszcze Narn nie zginął :wink: I ostrzegał przed zakusami Centauri... Brzmiało znajomo :mrgreen:
Deanariell - Pon 15 Cze, 2009 22:57

Najbardziej wnerwiali mnie Morden i Bester - co do tego nie mam wątpliwości :P Morden przynajmniej miał dość ładną buzię (do czasu :P ) :roll: Ale nóż mi się otwierał na widok obu ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group