Komunikaty - Spotkanie w sukniach empirowych
Anonymous - Czw 24 Sty, 2008 19:38
ooo, a tego nie wiedzialam...
Sofijufka - Czw 24 Sty, 2008 19:53
| AineNiRigani napisał/a: | | ooo, a tego nie wiedzialam... |
O! Tu:
http://upload.wikimedia.o...sDirectoire.gif
Marta - Czw 24 Sty, 2008 20:08
Ja mam przed sobą jeszcze jeden egzamin i się przyznam, że nie miałam czasu przygotować się do spotkania z Wami należycie... Chyba że mogę kupić materiał z Waszą pomocą, na miejscu, to postaram się znaleźć w necie wzór sukni i wtedy spotkanie w weekend 2-3 lutego mogłoby wypalić...
Anonymous - Czw 24 Sty, 2008 20:14
sofi - fakt, przeciez cos jest wspomniane w Opactwie na ten temat (rozmowa Kasi z izabela).
Ale pierwsze primo - to jest długość hiper w porownaniu z moimi obecnymi, a drugie primo, to mnie se te budki szalenie podobaja i miałabym pretekst
Dione - Nie 27 Sty, 2008 15:19
Ja jestem laik w sprawach mody, a już szczególnie empire, ale wydaje mi się, że na spacer to każda dama (nawet z burzą loków do kolan) nosiła czapeczkę/budkę/kapelutek itp. czyli w czym było jej bardziej do twarzy.
Sofijufka - Nie 27 Sty, 2008 15:24
| Dione napisał/a: | | Ja jestem laik w sprawach mody, a już szczególnie empire, ale wydaje mi się, że na spacer to każda dama (nawet z burzą loków do kolan) nosiła czapeczkę/budkę/kapelutek itp. czyli w czym było jej bardziej do twarzy. |
zgadza się! Tylko panienka sam kapelutek, a mężatka niejednokrotnie - czepeczek [często symboliczny] pod kapelutkiem.
A tu: fryzury dka krótkich włosów
http://www.songsmyth.com/hairstyles.html
Ulka - Nie 27 Sty, 2008 15:29
Symboliczny czyli co? Same koronki czy falbanki wystające spod daszka?
Sofijufka - Nie 27 Sty, 2008 15:32
| Ulka napisał/a: | | Symboliczny czyli co? Same koronki czy falbanki wystające spod daszka? |
Noo - widziałam kiedys taki, co wyglądał prawie jak koronkowa chusteczka, przypięta do włosów. Przykrywał czubek głowy.
A tu:
http://www.janeausten.co....?pid=299&step=4
Ulka - Nie 27 Sty, 2008 15:52
aa, o to chodziło. Myślałam, że one te falbanki przypinały do kapelutka. Ale fakt, po domu musiały coś nosić
Anonymous - Nie 27 Sty, 2008 16:45
ja juz wybrałam sobie kolor sukienki - czerwonego wina
Kocham ten kolor i w zasadzie nie musialam sie zbyt dlugo nad nim zastanawiac
Loana - Pon 28 Sty, 2008 12:31
Dziewczyny, zbliza sie luty i bede finalizowac zamowienie z Allegro. Gdyby ktoras cos chciala z aukcji podanych wczesniej to prosze o wiadomosc na priwa do piatku. Na razie zglosila sie Aine, czy ktos jeszcze?
Marto, musimy ustalic, ktory weekend pasuje Ci na przyjazd . To co, 1-2 luty moze byc?
Marta - Pon 28 Sty, 2008 12:46
Jak już pisałam...
| Cytat: | Ja mam przed sobą jeszcze jeden egzamin i się przyznam, że nie miałam czasu przygotować się do spotkania z Wami należycie... Chyba że mogę kupić materiał z Waszą pomocą, na miejscu i wtedy spotkanie w weekend 2-3 lutego mogłoby wypalić... |
Pozostaje więc pytanie, jak wielką macie ochotę mi pomóc
Loana - Pon 28 Sty, 2008 12:48
Ogromna . Nie ma problemu z kupnem materialu, mozemy razem pojsc do sklepu - ja sama nie mam jeszcze nic gotowe, a kase bede miala dopiero w lutym. Pytanie tylko, kiedy Ty masz ten egzamin? Bo nie chce Ci wchodzic w droge z szyciem, jak masz sie uczyc .
Marta - Pon 28 Sty, 2008 13:05
No egzamin mam jutro, więc w weekend może będzie powód do świętowania w doborowym towarzystwie (mam nadzieję... ) Mogę zabrać nową S&S, albo inne filmy, żeby wzrok, zmęczony wpatrywaniem sie w igiełkę i nitkę, zrelaksować patrząc na ciasteczka różniste
Czyli zaczniemy w piątek, czy w sobotę?
A Gunia? dołączy do nas?
Loana - Pon 28 Sty, 2008 13:47
Zalezy, jak masz dojazd do nas . Mi bardziej pasuje sobota (mam tance do 13 chyba, jesli bedziesz wczesniej, mozemy pojsc razem ), a z tego co wiem, Fanturia w piatek dopiero zegna sie z mezem, wiec i tak w sobote dopiero bedzie z nami.
Nie wiem, co z Gunia, Guniu???
Jeszcze trzeba bedzie zapytac Fanturii, ILE tego materialu kupic, za Chiny nie oblicze, bo nie wiem... ale hurtownia jest fajna, sporo maja materialow.
W sumie to najpierw wypadaloby wykroje porobic, dopiero potem rzucac sie na material. Jakby co, to jeden material "do nauki" mam juz przygotowany, mozemy sie na nim uczyc .
Marta - Pon 28 Sty, 2008 13:58
Mogę być we Wrocławiu Głównym o 13.05 lub o 14.05 - wybór należy do Was
Wykroje... materiał... nic o tym nie wiem, matko, na co ja sie porywam...?
Loana - Pon 28 Sty, 2008 14:15
Oki, to poczekaj do jutra, dobrze? Ja sie dopytam, czy tance sa na 9 (wtedy pasuje 13:05) czy na 11 (wtedy lepsza bylaby 14:05).
Co do reszty - porywasz sie pewnie jak ja z motyka na slonce ;P. Fanturia pozyczyla mi Burdy do przejrzenia i tam tak slicznie pisze "zszyc, pokroic, podlozyc"... a jak widze krotki kurs szycia to wymiekam, nic nie rozumiem, nic nie widze. Ale to nic nie szkodzi, jakby co, zawsze jest Fanturia, ktora nam wszystko pokaze. Mysle, ze razem zrobimy poczatek, te wykroje itd, a potem pod okiem Fanturii bedziemy to szyly.
Marta - Pon 28 Sty, 2008 14:19
Czekam cierpliwie i ... dziękuję
Anonymous - Pon 28 Sty, 2008 17:00
Ja juz wiem, ze zalezy od szerokosci materiału i nas
Ja najprawdopodobniej wezme 2 długości+jakies 20-40 cm - czyli ok 3,5 m.
material kupie najwczesniej w lutym (ale wieksze prawdopodobienstwo ze w marcu)
Tylko nadal zastanawiam sie nad tym CO to bedzie za material. Dorfi mowi, ze z odroibiną wiskozy. A ja sie nie znam. Miałabym smaka na ta taftę Fanturii, ale przeraza mnie to obrabianie (szczegolnie z moim astygmatyzmem) - no i cena.
Ja bym prosiła o konkretną nazwę.
A jak sie bedziecie rozgladac za swoimi materiałami - zerknijcie tam dla mnie za czymś koloru wina - moze byc ze wzorkiem. Jakby co było, kup mi probke, Loano - co? (mozna podesłać przez Ize i rozliczymy sie juz we wlasnym zakresie).
Nie znam cen Wroclawskich, ale jak dla mnie - max 30 zeta za metr. Wiecej nie wyrobie.
fanturia - Pon 28 Sty, 2008 17:06
Dwie długości wydaje mi się za dużo. Zazwyczaj bierze się długość tyłu + długość rękawów. Na bufiaste warto wziąć trochę więcej.
Anonymous - Pon 28 Sty, 2008 17:14
czyli 145+30 a kapelusik na ile? 40 cm starczy?
Gunia - Pon 28 Sty, 2008 18:45
A Gunia siedzi i się łamie.
Ferie zaczynają mi się 8-mego, więc ten termin bardziej by mi pasował.
Poza tym Gunia jest nastolatką z obsesją kupowania książek i jest aktualnie spłukana, ale sądzę że do 8-mego udałoby się jej na bilet uzbierać, najwyżej pójdą zaskórniaki na "Most do Terabithii".
A ile by kosztował możliwie najtańszy materiał nadający się do czegokolwiek i inne niezbędne gadżety? Nie musi to być nic specjalnego, bo wygląda na to, że i tak mnie w Krakowie nie będzie.
Anonymous - Pon 28 Sty, 2008 19:03
DLACZEGO?????!!!!
Gunia - Pon 28 Sty, 2008 19:28
Bo chyba nie będę miała z kim jechać. Rodzice planują jakiś wypad na Galapagos czy insze Egipty, a połowa rodziny będzie uziemiona przy moim przyszłym bratanku/bratanicy. Ostatnia szansa to to, że drugiego brata uda mi się namówić, żeby przyleciał do Polski. Może przyjechałby po nas i odlot załatwilibyśmy sobie z Krakowa, o ile rzeczywiście będziemy do niego lecieć na wakacje. Chyba mi się zwoje mózgowe wyprostują od nieustannego kombinowania.
Dione - Pon 28 Sty, 2008 20:05
Jakim cudem ja sobie wymierzę iliść materiału??? Toż ja się na tym absolutnie nie znam.
Znam się na piłowaniu drewna, więc może coś mi się uda. Tylko czy mi wyjdzie suknia empirowa, czy futurystyczna....
|
|
|