To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Przeminęło z Wiatrem M Mitchell

achata - Czw 05 Cze, 2008 14:42

Z tego co wiem to film był kiedyś na DVD w kolekcji Gazety Wyborczej, ale to była dość droga kolekcja, chyba z 50 zł za film (głowy nie dam). Najlepiej sprawdź na allegro.
Ja mam po cioci prawie całe, może brakuje jakiegoś jednego czy dwóch kawałków. Pamiętam, że około małżeństwa z Frankiem było tam jakieś zamieszanie w papierach ;)

Loana - Czw 05 Cze, 2008 16:11

No co Ty, chyba kolo 30 zl to kosztowalo. I warto bylo, bo ta kolekcja byla z ksiazeczka, gdzie napisali wiele ciekawych faktow. A samo wydanie bardzo dobrej jakosci - mam w domu to wiem :) POLECAM!
Admete - Czw 05 Cze, 2008 16:36

Na Allegro jest. Pomyslę.
asiek - Pią 06 Cze, 2008 08:14

Admete napisał/a:
Achato ja zbierałam te odcinki z przyjaciółki, miałam prawie cała powieść. Czytywałam sobie rano przed pójściem do szkoły, tak samo jak Ty :-) Do tej pory mam niektóre fragmenty niemal wyryte w pamięci. Szkoda, że nie mam filmu. Można go u nas kupić?

Admete, jakiś czas temu widziałam film w Kolporterze, nawet zastanawiałam się, czy kupić...Cena około 50,-zł....Zerknę jeszcze raz może zeszli z ceny ? :wink:
Uwielbiam VV w tym filmie, jest znakomita. :serce:

Anonymous - Pią 06 Cze, 2008 11:00

Mi zawsze szkoda, że tyle opuścili :| ale to siła wyższa była :|
nicol81 - Pią 06 Cze, 2008 13:21

lady_kasiek napisał/a:
Mi zawsze szkoda, że tyle opuścili :| ale to siła wyższa była :|

Tzn, że w filmie opuścili wątki z powieści? Jak tak, to mi też...Co prawda film uważam za bardzo dobry, ale jakby BBC zrobiło serial... :rumieniec:

Anonymous - Pią 06 Cze, 2008 14:28

nicol81 napisał/a:
Tzn, że w filmie opuścili wątki z powieści?

om to dokładnie chodziło :wink:
chciałabym lepiej poznać Ellen, Gerarda. Serial BBC to byłoby coś, ale jak tu się mierzyć z taką legendą

nicol81 - Pią 06 Cze, 2008 14:39

Niby mierzyć się trudno, ale sądzę że jak prawa wygasną, to pociąg do kasy przeważy :mrgreen: A taki serial to pewny hit komercyjny...
Trzykrotka - Pią 06 Cze, 2008 18:04

Masz rację nicol... ciekawe, że tego jeszcze nie zrobili, realizując jakieś durne dalsze ciągi. Ta saga aż się prosi i rzetelny serial, taki, w którym byłby czas na retrospekcję. Przecież panieńskie losy matki Scarlett to gotowy scenariusz! Pamiętam niejasno, że kiedy powstawała Scarlett, byla mowa o spadkobiercach Mitchell i o tym, że to oni wybierali pisarkę, która popełniła to dzieuo. Kto wie, czy tu nie tkwi haczyk? Może spadkobiercy są zbyt pazerni? :mysle:
nicol81 - Pią 06 Cze, 2008 22:03

Pewnie tak- a BBC ma dużo wolnych kostiumowców do roboty...Ale chyba za parę lat prawa wygasną i jestem pewna, że ktoś zrobi nową wersję.
Tamara - Sob 07 Cze, 2008 20:45

Gdzieś już była dyskusja na temat , kto dziś mógłby zagrać Rhetta i Scarlett i wyszło nam , że nikt się nie nadaje :mrgreen:
Anonymous - Sob 07 Cze, 2008 21:26

bo ciężko byłoby znaleźć jakieś znośne substytuty
Agn - Nie 08 Cze, 2008 15:05

*zakrada się do wątku i nieśmiało siada w kąciku* Kilka razy podchodziłam do tej książki i za każdym razem nie mogłam przebrnąć. Ale w końcu dojrzałam. I zamiast czytać o głupiutkiej Scarlett i jej "miłości" do Ashleya (że też ta idiotka dopiero na koniec się ocknęła!), czytałam o społeczeństwie, wojnie... Dla mnie ta książka jako romans jest trudna w odbiorze, bo wciąż się zastanawiam, dlaczego taki fajny Rhett oszalał na punkcie takiej głupiej dziewuchy, ale ma niewątpliwie inne walory. Najbardziej powalało mnie to, jak niewolnicy do całego zamieszania z wojną podchodzili. No i postać Rhetta sprawia, że człowiek się wciąga. Jeśli zaś chodzi o samą Scarlett - nie sposób odmówić jej siły czy determinacji. Podziwiam, że przetrwała wojnę i w sumie tylko dzięki własnej sile. Ale i tak jej nie lubię. Bo kiedy kończy się zagrożenie, nie musi o nic walczyć wciąż jest pustą lalą. Niemniej końcówkę GWTW uważam za doskonałą. Otwartą, niedopowiedzianą. Można sobie samodzielnie snuć rozważania (o ile się chce), czy udało jej się odzyskać Rhetta czy nie. Niestety, najpierw historię dopisała jedna pani i powstała książka Scarlett ( :obrzydzenie: ), a teraz jakiś pan napisał wszystko z punktu widzenia Rhetta. I znów ktoś wszystko dopowiedział ( :obrzydzenie: ). A ja tylko mogę wznieść oczy ku niebu i spytać smutno "A po co?!"
Anonymous - Nie 08 Cze, 2008 15:11

dlaczego się zakochał? W sumie w takich sprawach nie ma wytłumaczenia, po prostu i już :P on tłumaczył to jakoby Ona była inna, naturalna, nie myślała schematami była bezwzględna, miała swoj rozum.

Agn napisał/a:
a teraz jakiś pan napisał wszystko z punktu widzenia Rhetta.

o o tym nie słyszałam

Agn - Nie 08 Cze, 2008 16:08

Kaśku, to jest to: http://merlin.pl/Rhett-Bu...t/1,595632.html
Ze względu na tę książkę poprzednie części wydano w tym stylu. Jest to b. ładne wydanie, w twardej oprawie, szyte, z ładną obwolutą. Tylko że... no, zawartościowo to zależy co kto lubi... Ale kupiłam wszystkie trzy, mama niedługo ma imieniny, więc wymyśliłam, że kupię jej Przeminęło z wiatrem, może zapozna się także z książką, nie tylko z filmem. A w razie gdyby chciała zapoznać się z resztą, to będzie miała całość w jednej serii.

Anonymous - Nie 08 Cze, 2008 17:09

Z opisu zapowiada się ciekawie może zapytam u siebie w księgarnie może bym sobie przeczytała....
Trzykrotka - Nie 08 Cze, 2008 21:14

On się w niej zakochał z prostych dwóch przyczyn. Pierwsza jest stara jak świat: bo była piękna, seksowna i mężczyźni lgnęli do niej tłumnie. Akurat taką ją zobaczył po raz pierwszy.
Po drugie: zakochał się, bo wyznała pierwsza miłość mężczyźnie, klęła i rzucała wazonikiem. On potrzebował żywej kobiety z temperamentem, bo sam nie był gładkim dżentelmenem z południa.

Anonymous - Nie 08 Cze, 2008 21:37

ale autorka pisała, że Scarlett wcale nie była piękna w rzeczywistości, ale mężczyźni lgneli do niej jak muchy do miodu
Trzykrotka - Nie 08 Cze, 2008 22:15

Właśnie! To chyba ważniejsze niż uroda: miała seksapil i sprawiała, że widząc ją mężczyźni tracili głowę. Nawet Rhett się dał złowić, tylko, że był bardziej świadomy, jak z nią postępować i bardziej trzeźwy. Ale nawet on naiwnie uważał, że jeśli będzie ją traktował w odpowiedni sposób, to ona się zmieni i zamieni w czułą kobietę. Naiwny.
Anonymous - Nie 08 Cze, 2008 22:29

Trzykrotka napisał/a:
Ale nawet on naiwnie uważał, że jeśli będzie ją traktował w odpowiedni sposób, to ona się zmieni i zamieni w czułą kobietę. Naiwny

on chyba nie miał sposobu na rozkochanie jej, próbował wszystkiego.... nawet zapomnieć próbował.

Agn - Pon 09 Cze, 2008 08:55

No, w końcu cel osiągnął, tylko że przestało mu już zależeć.
Anonymous - Pon 09 Cze, 2008 09:24

Tylko własnie...czy on ją przestał kochać, czy po prostu po tylu latach życia bez odwzajemnionego uczucia tak się uodpornił i wypalił, ze wolał egzystować tak dalej spokojnie i jałowo, ale bez ryzyka?
Agn - Pon 09 Cze, 2008 09:27

Kochać to jej raczej nie przestał. Obstawiam to drugie.
Anonymous - Pon 09 Cze, 2008 09:38

Czyli ona będzie miała szansę na odzyskanie Go. Minimalne, ale zawsze, bo gdyby przestał ją kochać to byłoby już po ptokach
Tamara - Pon 09 Cze, 2008 10:19

Mnie się zdaje , że przestał ją kochać . Każdy ma ograniczoną wytrzymałość , ile można się starać . W końcu zrozumiał , że to durna kobietka , z której nic wykrzesać nie można :(


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group