Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Trzykrotka - Nie 17 Mar, 2019 23:43
| BeeMeR napisał/a: |
i idealne zobrazowanie tego związku - gdzie on ją postawi tam będzie stała i twierdziła, żę jest szczęśliwa |
Nawet sobie włosy obcięła na wzór jego wielkiej miłości Nie mogę, tworzenie takich postaci powinno być karalne. Niejedna fanka Meteorów pomyśli sobie, że tak właśnie łapie się milionerów. Wrrrr
Nie zmieszczę już dziś Londynu i dalszego ciągu opowieści o SS. Romance Is A Bonus Book zakończyło się wielkim i powszechnym happy enedem, zadowolonam bardzo i nawet antypatia do Brzydactwa mi się zmniejszyła. W wydawnictwie ogłosili wszem i wobec, że teraz już przy rekrutacji nie będą kierować się wiekiem i wykształceniem kandydata, tylko jego talentem. To akurat wielka i nigdy nie spełniona bajka ku pokrzepieniu serc, ale przyjmuję to, jak i odrobinę wyjątkowo topornego PPL kosmetyku, który na napisach końcowych reklamuje też Brzydactwo.
Sprawdziłam już, że pasmo po Romance i wcześniej Alhambrze przejmuje teraz drama Jun Ho. Oby była dobra bo polubiłam weekendowe dramowanie!
Admete - Pon 18 Mar, 2019 06:09
Widziałam początek Bonus Book. Sympatyczne. Tylko musiałabym sobie wyobrazić, że różnica wieku jest mniejsza. Co dałoby się zrobić, bo pani wygląda młodo.
Trzykrotka - Pon 18 Mar, 2019 07:10
Chłopak nie wygląda na 29 lat, tylko jak szczawik. Ale taka to już jego uroda. Wieczny chłopiec.
W pewnym momencie dramy panie z biura wybierają się na clubbing i - niespodzianka - omal nie ponoszą klęski, bo bramkarze od razu mówią, że to nie miejsce dla nich. W domyśle: ajummy do garów, nie do klubów A było to już po tym, jak garderoba Dan I została gruntownie odświeżona i unowoczesniona.
Admete - Pon 18 Mar, 2019 14:52
Doctor Prisoner:
https://www.youtube.com/w...27&v=wW9ejkXyR_
Namgoong wygląda świetnie.
Admete - Pon 18 Mar, 2019 16:22
No i oglądam ten romans z książkami w tle. Pan ilustrator mi się podoba. Dani walczy z reklamą książki. Urocza jest jej postać. Trzykrtko gdzie jest jej córka? To musiałam gdzieś przewinąć. W szkole z internatem?
EDIT:
O matko - wciągnęłam się Aragonte tobie też by się spodobało. Właśnie siedzę razem z bohaterami przy udonie w Camelii - starcie dwóch samców Trzykrotko to ta scena z pisaniem do siebie esemesów. Brzydactwo wróciło do formy z Pinokia, pani jest świetna, drugi pan bardzo mi się podoba. Ogólnie doskonała obsada, reżyseria, dialogi.
Trzykrotka - Pon 18 Mar, 2019 21:10
Aj, świetnie Oby to była lepsza drama niż jego ostatnia
Admete, pójdź w me ramiona Prawda, że drama ma w sobie coś niezwykle przyjemnego? Jak dla mnie są to po pierwsze książki i fakt, że bohaterowie je kochają, tworzą (piszą, projektują, wydają, reklamują), kupują, czytają, obdarowują się nimi, płaczą nad losem tych przemielonych. Po drugie bardzo dobre, bardzo żywe dialogi - zaczęłam nawet dramę tłumaczyć, więc mam to jak na dłoni. Po trzecie naturalne, niewymuszone stosunki międzyludzkie, przyjacielskie, miłosne, służbowe. No i aktorzy dobrze dobrani, pan numer 2, pani - aż szkoda, że prawie nie grywa w dramalandzie - ekipa z wydawnictwa. Poznałaś panią z The Cruel City? Ta chłodna i wymuskana dyrektor Go z wydawnictwa grała główną postać kobiecą, tę szefową gangu narkotykowego, byłą prostytutkę.
Córka jest w międzynarodowej szkole z internatem na Filipinach, tak jak dziewczynki z On The Way To The Airport. Dan I mówi w pewnym momencie, że chciała uchronić dziecko przed rygorem i przemocą koreańskiej szkoły.
Aragonte - Pon 18 Mar, 2019 21:15
| Admete napisał/a: | | O matko - wciągnęłam się Aragonte tobie też by się spodobało. |
W sumie to zaczęłam już rozważac oglądanie Ty oglądasz na Netflixie?
Admete - Pon 18 Mar, 2019 21:30
Podpisuję się pod wszystkim, co wymieniła Trzykrotka. Bardzo to sympatyczne i ciepłe. Troszkę polukrowane, ale to dobrze. Czasem tego człowiekowi potrzeba. Tak, ogłady na Netflixie, ale nie ma tam jeszcze czterech ostatnich odcinków. Te będę sobie tentegować Z polskimi napisami tam mają, stąd pewne opóźnienie. To napisała osoba od serii, które wam się podobają I need a romance.
Trzykrotka - Pon 18 Mar, 2019 21:54
Trochę lukru było potrzebne, żeby trochę osłodzić marny los Dani. Ta historia z jej walką o pracę i praktycznie niemożnością powrotu do zawodu, bo przerwa była za długa, to jest dramat. Może dlatego tak to przeżyłam, że sama doświadczyłam i widzę w swoim otoczeniu to samo zjawisko - zatrudnianie tylko i wyłącznie osób młodych i świeżo po studiach, omijanie zakazu dyskryminacji ze względu na wiek w ten sposób, że udaje się, że bierze się wszystkich, ale na rozmowy kwalifikacyjne wzywa tylko tych góra 2 lata po dyplomie. W rezultacie pracę w redakcji w wydawnictwie dostaje młoda panna, której na niej kompletnie nie zależy i która przyznaje się, że nawet nieszczególnie lubi czytać, a do pracy ma stosunek iście szkolny i to na poziomie gimnazjalnym, a twórcza i zdolna Dani zostaje kimś w rodzaju gońca, na nic innego nie może liczyć. Musiała mieć choć po pracy trochę słodyczy
W Meteorach dotarłam do porwania, bezludnej wyspy i zamachu na Si. Czuję się trochę już przekarmiona słodyczą i słynnym sosem z ananasami Teraz jeszcze tylko ostatni zakręt, czyli amnezja Si - mam nadzieję
BeeMeR - Pon 18 Mar, 2019 22:32
Eeee, nie całkiem tak to wygląda, jeszcze co najmniej tona dodatkowego lukru przed prawdziwą dramatozą (mam dziś wredny spadek nastroju więc sądziłam że może sobie popłaczę ale za choinkę nie umiem bo to za bardzo groteskowe ) - jestem 2 odcinki przed końcem i wszyscy są nieszczęśliwi, uch, och.
Nieustannie mordują na zmianę kilka piosenek, najbardziej dwie, smętne Say something (zrywam z tobą) oraz Stupid mistake, w której pan opisuje ze szczegółami jak zdradził swoją dziewczynę - nijak się to ma do treści, ale piosenka jest rytmiczna, wpadająca w ucho.
BeeMeR - Pon 18 Mar, 2019 23:57
Olaboga, tak odjechanego finału to dawno nie widziałam
Podobny pierdylion retrospekcji i morze ppl i owszem (przewiijamy ), ale to...
Olaboga, Admete nie miała prawa tego zdzierżyć
Nie wiem czy Trzykrotka zniesie bo sama ledwo wytrzymałam ten dziwaczno-oniryczny ślub, a tolerancję na głupoty mam ogromną To jednak jakiś koszmarek jest
No nic, z najdzikszą rozkoszą wezmę się jutro za Joseon, wampiry czy wojowników
Admete - Wto 19 Mar, 2019 06:42
| BeeMeR napisał/a: | | Olaboga, Admete nie miała prawa tego zdzierżyć |
Ha, czuję się usprawiedliwiona Za to cudownie bawię się przy oglądaniu Romance is a bonus book. Nie tylko wątkiem głównej pary, ale wszystkimi pobocznymi. Bawię się i wzruszam.
Ostatnio przeglądałyśmy z koleżanką oferty pracy z okolicy - pewnie w większym mieście jest inaczej,a le tutaj...Dobrze, że mam jaką mam, choć wykańcza mnie psychicznie.
BeeMeR - Wto 19 Mar, 2019 07:42
Myślę, że nawet i bez mojego błogosławieństwa nie czułaś się winna
Finał dramy jest w gruncie rzeczy taki jak drama - całkiem nierealny
No bo kto to widział np. Blind spot jako idealne miejsce do ogłuszenia i porwania na środku Tower Bridge - ogromnie mnie to rozbawiło (chlipanie nad wspólną miską zgoła mniej )
Na pewno zaletą finału jest brak rozstania na 2-3 lata celem szkolenia/studiów w Londynie itp. oraz koszmarnego noble idiocy - tylko takie pomniejsze ukrócone szybko i zupełnie inne idiocy
No nic, drama miała jak to mówią swoje plusy dodatnie i plusy ujemne, za dużo o co najmniej 10 odcinkow i milion retrospekcji, za to wieczorem ruszę do Joseonu
Admete - Wto 19 Mar, 2019 08:02
Też chyba w końcu obejrzę te joseońskie zombiaki - póki mam Netflixa to mogę z polskimi napisami. A w Romance różnica między bohaterami jest mniejsza - pan ma 32 czyli tyle, ile mu dałam, bo tak mi pasowało Co daje 5 lat różnicy - ujdzie Znam parę z różnicą 4 lat.
BeeMeR - Wto 19 Mar, 2019 08:55
Moim wabikiem do zombiaków jest RSR bo go lubię, obaczym jak mi się spodoba reszta
Trzykrotka - Wto 19 Mar, 2019 10:43
| Admete napisał/a: | A w Romance różnica między bohaterami jest mniejsza - pan ma 32 czyli tyle, ile mu dałam, bo tak mi pasowało |
O widzisz, mnie utkwiło w głowie, że on ma 29. Ale mimo, że pani spokojnie wygląda na starszą, to jakoś dziwnie ta para mi do siebie pasuje.
BeeMer, ja nie zniese Wobec takich perspektyw od razu skaczę do ostatniego odcinka Meteorów i również poszukam czegoś do odsłodzenia.
BeeMeR - Wto 19 Mar, 2019 11:41
Przedostatniego może gdzieś w połowie - mogę znaleźć miejsce wieczorem, ale ufam że sobie poradzisz
Oczywiście tylko jeśli nie chcesz oglądać jak SS głodzi się na śmierć (on w sypialni ona na zewnątrz rezydencji, w deszczu obligatoryjnym) celem przekonania mamusi że koniecznie muszą być razem albo wcale
I jaki wspaniały plan odzyskania dobrego imienia firmy oraz zarazem pean na część Shancai nagrał zawczasu Si a który zmiękczył kamienne serce matki (podejrzewam, ze chodzi o kwestie finansowe firmy, bo ona dowiodła że serca nie posiada )
Ale ślub sobie zobacz, jest jedyny w swoim rodzaju, bez tego Meteory są niepełne
Admete - Wto 19 Mar, 2019 21:18
Ajummy poszły do klubu, a potem upiły się na smutno. Drama pięknie łączy refleksyjność, komedię i tragizm. Wszystkiego jest w odpowiednich proporcjach. Romansu też. Bardzo to wszystko literackie. Mogą sobie reklamować orzeszki czy kosmetyki, ale ostatecznie to jedna wielka pochwała czytelnictwa. Szkoda, że u nas nikt na coś tam nie wpadnie.
Trzykrotka - Wto 19 Mar, 2019 23:14
Tam nawet był ppl konkretnej księgarni, do której poszli Dani z grafikiem. Dla mnie to też było cudownie odświeżające, a ajummy po clubbingu - miodzio, zwlaszcza chłodna i zwykle nieprzystępna dyrektor Go.
Admete - Śro 20 Mar, 2019 10:32
Księgarnia Księżycowy blask.
Admete - Śro 20 Mar, 2019 21:15
Nadal oglądam Romance is a bonus book - jakie tam są dobre dialogi i sympatyczne postaci. Nie sposób się z nimi nie zaprzyjaźnić Każda postać jest jakaś.
BeeMeR - Śro 20 Mar, 2019 21:47
A ja sobie zobaczyłam pierwszy odcinek Hana Yori Dango - wszystko jest jeszcze bardziej mangowe, schematyczne, zwarte, dzieje się szybko. Dziewczyna jest śliczna i charakterna, Główny to pięknousty chomiczek, okropny gnojek, podjudzający innych do przemocy i sam nie przebierający w środkach. Ogórek fajny. Pozostali F4 wyglądają jak 15-latki
Trzykrotka - Śro 20 Mar, 2019 23:03
A mamusia gnojka wygląda jak PRL owska sklepowa i ciągle się drze Ta wersja była chyba bardzo wierna mandze, mówiła m koleżanka, która od mangi zaczynała.
Admete, aż mi się nie chce wierzyć, że się nie znudziłaś nie w sensie, że drama jest nudna, bo nie jest przecież, tylko że ten spokojny temat cię nie zniechęcił. Przeniosłam już sobie dramę do archiwum. To pierwsza tegoroczna, którą sobie zostawiam, bo na pewno będę jeszcze do niej zerkać.
Na ślub Shancai i Si jeszcze zbieram siły A w międzyczasie zerknęłam na The Last Empress.
O matkosz ty moja, co to jest za misz masz wszystkiego Aż nie wiadomo, od czego tu zacząć.
Współczesna koreańska rodzina cesarska to nie nasz poczciwy pan Oh, Żabul i łagodna mamusie z księżniczką - piosenkarką oraz synową zza północnej granicy, nie. To istne gniazdo żmij, moi państwo. Panie od rana zasuwają w hanbokach (popatrzcie na nowoczesny styl księżniczki)
a cesarz w szlafroczku ze znaczącym smokiem na plecach, albo barokowych mundurach i trzyczęściowych garniturach
służba nadal popyla korowodami i w lekkim pochyleniu, tylko panie mają ładne kostiumy różnych kolorów, a panowie garnitury. I jak za Joseonu od intryg aż powietrze gęstnieje. Drama zaczyna się od znalezienia w parku pałacowym szczątków poprzednej cesarzowej w wielgaśnej szafirowej kolii (nie ma to jak dobrze zatrzeć ślady zbrodni, nie?), jest mowa o zaginionym gwardziście, cesarzowa - wdowa usiłuje zabetonować żywcem znienawidzoną asystentkę syna (i kochankę w jednym)
cesarz wymyka się nocami, żeby w maseczce grywać w kasynie, czasami wpadnie na musical i zaśpiewa z główną aktorką - czemu nie, SSRok pięknie śpiewa, a w weekend rozjeżdża sobie autem poddaną.... itd itd.
Do kompletu mamy wplątaną w to rewiową aktoreczkę z rozdziawioną paszczą, która zrządzeniem losu wkrótce awansuje na nową cesarzową
i kilka znajomych twarzy w pomniejszych rolach.
Czego tam nie ma.... Cesarski pałac to czystej wody seguk i thriller. Wątek cesarza i asystentki - czysty kryminał, a wątek piosenkarki oraz wątek księżniczki - farsa i burleska. Kolorowy zawrót głowy. A jakby jeszcze było mało, mamy dramat zemsty, która chyba przewyższy napięciem historię hrabiego Monte Christo, bo oto ten pan
zamienia się (dzięki wytrwałości i ciężkiej pracy nad sobą, a jakże ) w tego pana
Z krzesła spadłam jak to zobaczyłam
Nie powiem, na Choi Jin Hyuka miło znów spojrzeć, zmężniał. Ale aktorstwo zostało, jakie było....
Np nic, zakręcone to jak świński ogon i zakrawałoby na gp gdyby nie liczne mroczności i krwawe elementy. 4 odcinki łyknęłam nawet nie wiem kiedy. Ale czy dalej chcę - jeszcze nie wiem. W każdym razie wraz z sosem posłałam dramę wiadomo-gdzie, jakby ktoś chciał się z tym cudem zapoznać, choćby z widzenia
Admete - Czw 21 Mar, 2019 06:59
| Trzykrotka napisał/a: | | Admete, aż mi się nie chce wierzyć, że się nie znudziłaś nie w sensie, że drama jest nudna, bo nie jest przecież, tylko że ten spokojny temat cię nie zniechęcił. |
Doceniam to, do dobre A to jest dobre. Chcą zwolnić Dani - to znaczy jest zapowiedź tego na końcu 11 odcinka. Ale myślę, że będzie dobrze
BeeMeR - Czw 21 Mar, 2019 08:49
Hana Yori Dango - jeszcze nie zauważyłam, żeby Mamuśka się szczególnie darła (oni wszyscy się drą jak mówią, chodzi mi o to, że Mamuśka nie odstaje, na razie na zimno, spokojnie zwolniła kucharza).
Gnojek po 2 epizodach jest absolutnie do odstrzału, to jest emocjonalnie niemożliwe żeby panna się w nim zakochała po tym nakazie lizania butów (no chyba, że to manga ) - tudzież nasłania na nią całej wrednej szkoły by atakowali ją we wszelki sposób na jaki mają ochotę wraz z niemal gwałtem - to podjudzanie i społeczna akceptacja dla wszelkich form przemocy przez uczniów i nauczycieli mierzi mnie najbardziej.
Postaci są dość karykaturalne - panna ma cały czas szeroko otwarte oczy, panowie fryzury nastroszone jak kurczaki - ale to tylko 9 odcinków, szybko zleci (drugi sezon sobie odpuszczę ale może zobaczę ślub )
Dziewczę jest śliczne i bojowe, Chomiczek może być obiektem westchnień nastolatek, taki piękny (potrafiących przymknąć oko na wredne działania "bo przecież się poprawi"), Ogórek charakterystyczny i odróżnialny od razu, natomiast pozostali dwa j F4, ci najwięksi kobieciarze, to jakaś okropna pomyłka
Panna została spreparowana raz na czarno (sufit imponujący jak cała posesja Gnojka ),
raz na biało i zaliczyła swoje pierwsze kissu z potknięcia
Trzy Gracje tak stały na brzegu basenu, że byłam absolutnie pewna, że wpadną, tylko nie wiedziałam kto je tam wepchnie
I krewetki - taką wielką jadłam kiedyś na kleparzu - dobra była
|
|
|