Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 13:47
Jestem przekonana że będzie miłość.
Dodatkowo książka jest napisana w formie listu Gemmy (tej laski) do ty'a (żalosnego porywacza), wiec domyslam się że została uwolniona i teraz usycha z tęsknoty.
Forma ksiazki jest dla mnie dość zaskakujaca, bo co kilka stron mam ochote zakrzyknąć "dziewczyno, po co to opowiadasz, przecież on tam był! On to wszysko wie! Ogarnij się!".
Szafran - Pią 10 Lip, 2015 14:21
A może to list, który kazał jej napisać terapeuta, by mogła przekzać porywaczowi swoje negatywne emocje, bo osobiście nie może, bo on został utłuczony w akcji uwolnienia, i ona teraz jest straumatyzowana, ale pocieszycielem okaże się dobry brat bliźniak pedostalkera, który ma tak samo błękitne oczy i powłóczyste spojrzenia, no i gra na gitarze?
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 14:22
| Szafran napisał/a: | | ale pocieszycielem okaże się dobry brat bliźniak pedostalkera, który ma tak samo błękitne oczy i powłóczyste spojrzenia, no i gra na gitarze? |
Hahahahahaha, tak to brzmi jak coś co moze wydarzyć się w książkach które czytuję
| Szafran napisał/a: | | A może to list, który kazał jej napisać terapeuta, by mogła przekzać porywaczowi swoje negatywne emocje, bo osobiście nie może, bo on został utłuczony w akcji uwolnienia |
Brzmi rozsądnie. ZBYT rozsądnie
BeeMeR - Pią 10 Lip, 2015 14:28
OLcxh, spłakałam się ze wzruszenia niewątpliwie aż nawet nie edytuję pierwszego słowa bo idealnie oddaje stan mego ducha
Ona tak do niego pisze jakie to miał wielkie, błękitne przepastne oczy i jak ją prześladował od dziecięctwa?
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 14:31
Ale, ale moje drogie, człowiek to się jednak uczy całe życie.
Wiedziałyście, że w Australii żyją WIELBŁADY!?!?! Ja nie wiedziałam. Az musiałam to zgooglować i sprawdzić czy to prawda. Jest to prawda.
Taka shitowa książka a można cos z niej wynieść
Szafran - Pią 10 Lip, 2015 14:31
No ale on musi umrzeć, żeby było odpowiednio wzruszająco. To może niech dostanie zakażenia, po tym jak bohaterka zaatakuje go w samoobronie tępym widelcem? Ją potem dręczy poczucie winy i już do końca życia jada tylko łyżką i pałeczkami.
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 14:35
| BeeMeR napisał/a: | | Ona tak do niego pisze jakie to miał wielkie, błękitne przepastne oczy i jak ją prześladował od dziecięctwa? |
No mniej więcej. Jak to patrzyła w jego wielkie błękitne oczy doszukując się cienia złości/nagany/strachu/prawdy* (*niepotrzebne skreslić), albo jak te oczy wodziły za nia z uczuciem pomieszanym z szaleńczą zaborczością. No dra-ma-to-za.
Ona dopiero co się dowiedziała, ze prześladował ja od dziecięctwa. Dialog wyglądał mniej wiecej tak:
Gemma: Jak długo mnie obreswowałeś?
Ty: od mniej wiecej 6 lat.
G: Nie wierzę Ci
T: uwierz.
[tu dialog wewnętrzny Gemmy, ze niby czuła na saobie latami czyjś wzrok]
G: to nie może być prawda!
Ty: Nigdy mi nie wierzysz! [rzuca oskarżycielskim tonem i smutnie opuszcza wzrok]. Nie pamiętasz naszego pierwszego spotkania/
G: Spotkaliśmy się?
T: Tak. nie pamiętasz?
G: Nie
T: Przypomnisz sobie.
Bez kitu, no facepalm na całego.
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 14:39
| Szafran napisał/a: | | To może niech dostanie zakażenia, po tym jak bohaterka zaatakuje go w samoobronie tępym widelcem? |
No na razie trzyma pod poduszką tępy nóż dla obrony, ale dziś jadąc do pracy czytałam jak to rano go obserwowała z ukrycia jak trenował z workiem treningowym i na drążku, nastąpiły rozważania nad jego umięśnionym ciałem bez grama zbednego tłuczczu oraz nagła mysl ze jakże ona może się obronić przez NIM - Bogiem fitnessu najwyraźniej - zwykłym kozikiem.
Szafran - Pią 10 Lip, 2015 14:42
Niech bohaterka wbije sobie ten tępy kozik w tętnicę i oszczędzi Ci mąk:D.
BeeMeR - Pią 10 Lip, 2015 14:51
| Szafran napisał/a: | | Niech bohaterka wbije sobie ten tępy kozik w tętnicę i oszczędzi Ci mąk:D. | Popieram. Te dialogi są żałosne
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 15:26
| Szafran napisał/a: | | Niech bohaterka wbije sobie ten tępy kozik w tętnicę i oszczędzi Ci mąk:D. |
NIESTETY to tak nie działa
Admete - Pią 10 Lip, 2015 16:24
Może to jest wizja bohaterki - zmyślenie, a całą rzecz ma się zupełnie inaczej i porywacz jest paskudnym zbirem
Anaru - Pią 10 Lip, 2015 16:34
| Admete napisał/a: | Może to jest wizja bohaterki - zmyślenie, a całą rzecz ma się zupełnie inaczej i porywacz jest paskudnym zbirem |
...a ona ma obcięte ręce i nogi i pisze okiem
(dobra, juz ide do roboty bo głupoty piszę )
Agn - Pią 10 Lip, 2015 21:01
| Cytat: | | A może to list, który kazał jej napisać terapeuta, by mogła przekzać porywaczowi swoje negatywne emocje, bo osobiście nie może, bo on został utłuczony w akcji uwolnienia, i ona teraz jest straumatyzowana, ale pocieszycielem okaże się dobry brat bliźniak pedostalkera, który ma tak samo błękitne oczy i powłóczyste spojrzenia, no i gra na gitarze? |
Tak sobie to tłumacz.
| BeeMeR napisał/a: | | Ona tak do niego pisze jakie to miał wielkie, błękitne przepastne oczy i jak ją prześladował od dziecięctwa? |
Może ją to kręci? Są różne zboczenia...
| Eeva napisał/a: | | Taka shitowa książka a można cos z niej wynieść |
I to coś więcej niż siniaki na czole od walenia głową w blat...
| Eeva napisał/a: | Gemma: Jak długo mnie obreswowałeś?
Ty: od mniej wiecej 6 lat.
G: Nie wierzę Ci
T: uwierz.
[tu dialog wewnętrzny Gemmy, ze niby czuła na saobie latami czyjś wzrok]
G: to nie może być prawda!
Ty: Nigdy mi nie wierzysz! [rzuca oskarżycielskim tonem i smutnie opuszcza wzrok]. Nie pamiętasz naszego pierwszego spotkania/
G: Spotkaliśmy się?
T: Tak. nie pamiętasz?
G: Nie
T: Przypomnisz sobie. |
Eeeee... nie wiem, co powiedzieć.
| Eeva napisał/a: | | rano go obserwowała z ukrycia jak trenował z workiem treningowym i na drążku, nastąpiły rozważania nad jego umięśnionym ciałem bez grama zbednego tłuczczu oraz nagła mysl ze jakże ona może się obronić przez NIM - Bogiem fitnessu najwyraźniej - zwykłym kozikiem. |
Wspominałam coś o siniakach na czole - pierwszy wyprodukowany na amen.
| Admete napisał/a: | | Może to jest wizja bohaterki - zmyślenie, a całą rzecz ma się zupełnie inaczej i porywacz jest paskudnym zbirem |
Wygląda mi na to, że resztkami sił szukasz logiki.
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 21:44
| Agn napisał/a: | | Wygląda mi na to, że resztkami sił szukasz logiki. |
To samo chcialam powiedzieć.
Teraz jeszcze poznajemy smutną historię życia Ty'a - jego ojciec wpadl w alkoholizm i narkomanię, przepil całą wielką farmę, jego matka go porzuciła i powróciła do Londynu. Ty poleciał do niej, jednak ona zapijaczona gdzies przepadła. Ty stał się bezdomny, pił i włóczył się po Londku, aż pewnego dnia przypadkowo spotkał 10letną Gemmę. Po tym spotkaniu się ogarnął, znalazł pracę, był trochę ogrodnikiem a trochę męską prostytutką (ale luksusową- stąd te pieniądze na temat ktorych zastanawiałam się wcześniej - dzięki temu mógł wybudować tą ruderę, w której teraz przetrzymuje Gemmę).
W międzyczasie podróżował pomiędzy LDN a Australią, budował ruderę i stalkingował G.
Oczywiście zarzeka sie, ze kiedy była dzieckiem to wcale nic do niej nie miał (ahaaaaaaa, jasne), dopiero jak dorosłą (16 lat, no strasznie dorosła laska).
OCZYWISCIE również jest też dobrym wujkiem - pewnej nocy uratował Gemmę przed gwałtem w parku, no co za dobra dusza a niego.
Anaru - Pią 10 Lip, 2015 21:46
| Eeva napisał/a: | | był trochę ogrodnikiem a trochę męską prostytutką (ale luksusową- stąd te pieniądze |
Kosił facetom trawniczki i obrabiał konary
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 21:49
Agn - Pią 10 Lip, 2015 22:26
| Eeva napisał/a: | | Oczywiście zarzeka sie, ze kiedy była dzieckiem to wcale nic do niej nie miał (ahaaaaaaa, jasne), dopiero jak dorosłą (16 lat, no strasznie dorosła laska). |
Z ciekawości - objaśniono, co w 10letnim dziecku sprawiło, ze się ogarnął?
| Anaru napisał/a: | | Kosił facetom trawniczki i obrabiał konary |
Ładnie ujęte.
Szafran - Pią 10 Lip, 2015 23:20
| Anaru napisał/a: | | Eeva napisał/a: | | był trochę ogrodnikiem a trochę męską prostytutką (ale luksusową- stąd te pieniądze |
Kosił facetom trawniczki i obrabiał konary |
A propos mi się skojarzyło:P
https://www.facebook.com/...?type=1&theater
Anaru - Sob 11 Lip, 2015 01:05
A jaka cudna dyskusja w komentarzach
Agn - Pon 13 Lip, 2015 09:10
Mhm wetknęłam nos do Greya, czyli 50 shits of Grey z punktu widzenia imć Krystiana. Słowo daję, nie wiem, co jest gorsze. Ona miała jakąś wewnętrzną roztańczoną boginię, a on? Jeszcze raz przeczytam jego myśl: "Please, say yes" to rzucę czymś w ścianę. I tu jestem w kropce - książką nie mogę, bo zniszczę (i będę musiała nabyć - o, takiego wała!), kubkiem nie, bo cenny, pojemny i akurat zawiera kawę... o sprzęcie to już w ogóle nie wspomnę. Co tu robić? Co tu robić?
Eeva - Pon 13 Lip, 2015 09:29
Skończyłam Stolen. Bosh, co za dra-ma-to-za.
Zupełnie nie chce mi się opisywać co tam się dalej zdarzyło. Oczywiście była miłość, ale taka tylko duchowa (OCZYWISCIE!). Ty do niczego nie zmuszał Gemmy, tylko rzucał jej przeciągłe spojrzenia czekając aż ona go pokocha - mówiłam Wam, ze to hańba na honorze każdego psychopaty.
Wszystko pięknie sie układało, Gemma już zaczynała go kochać, już zaczęła stwierdzać, ze to dobry człowiek jest, aż tu nagle ukąsił ją wąż (Witamy w Australii, gdzie wszystko chce Cię zabić). Ty próbował ją ratować, ale coś mu nie szło, więc w swym szlachetnym sercu podjął decyzję o tym aby zawieźć ją do jakiejś tam kopalni gdzie mają punkt medyczny.
[Aha! Czyli wcale te jego chatka nie jest na AŻ TAKIM odludziu! a to mały kłamczuszek!]
A punktu medycznego zabrano ją samolotem do miasta do szpitala (Ty poleciał z nią gdyż ona w malignie wołała jego imię], a szpitalu ktos się skapnął że ona to ona, policja zaaresztowała Ty'a, rodzice gemmy przylecieli. No sielanka.
Wszystko byłoby ok gdyby nie to, ze Gemma na typowy Syndrom Sztokholmski, ale twierdzi, ze go nie ma.
Cała książka to UWAGA UWAGA listy który dziewczyna pisze do tego żałosnego przykłady niedorobionego psychopaty na prośbę swojej terapeutki. Tak więc Szafran, trafiłas w sedno i dostajesz 10 tysięcy punktów w naszym małym konkursie "znajdź sens w bezsensownej ksiażce".
Beznadzieję fabuły pogłębia zakończenie - dowiadujemy się, że proces Ty'a dopiero ma się odbyć, Gemma ma zeznawać, ale ona sama nie wei co zrobi - czy go oskarży czy będzie próbowała bronić twierdząc że znała go już wczesniej i że to nie było porwanie tylko ucieczka zakochanych.
Facepalm.
Szafran - Pon 13 Lip, 2015 10:10
Agn, jakieś soczyste cytaty:D:D:D?
Eeva - hihi, takie już uroki pracowania w branży;).
Anaru - Pon 13 Lip, 2015 10:44
| Eeva napisał/a: | Beznadzieję fabuły pogłębia zakończenie - dowiadujemy się, że proces Ty'a dopiero ma się odbyć, Gemma ma zeznawać, ale ona sama nie wei co zrobi - czy go oskarży czy będzie próbowała bronić twierdząc że znała go już wczesniej i że to nie było porwanie tylko ucieczka zakochanych.
Facepalm. |
Może proces i resztę szykują na drugą część?
Eeva - Pon 13 Lip, 2015 10:48
| Anaru napisał/a: | | Może proces i resztę szykują na drugą część? |
Oby nie.
A nawet jeśli to liczę, że laska jednak, zgodnie z sugestią Szafran, zbije sobie kozik w tętnicę i oszczędzi czytelnikom mąk.
|
|
|