To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Agn - Nie 21 Cze, 2015 08:35

BeeMeR napisał/a:
och też jestem małomiasteczkowa, jedyne doświadczenia jakiem mam z narkotykami to oglądanie ich na szklanym ekranie

Zapewne obwąchiwałaś monitor, tak jak każda z nas. ;)

BeeMeR - Nie 21 Cze, 2015 08:50

Agn napisał/a:
Zapewne obwąchiwałaś monitor, tak jak każda z nas. ;)
by powąchać lub polizać to, co narkotyki udawało, hm? ;) Niewątpliwie :lol:
Agn - Nie 21 Cze, 2015 08:56

Oczywiście! By mieć choć namiastkę i ulżyć swemu uzależnieniu. ;)
Aragonte - Śro 24 Cze, 2015 19:52

Na Niezatapialnej Armadzie powstają żartobliwe projekty "mundurusi" "Miasta walecznych" :-P
http://www.sierzantundsap...a,988-6450.html
BTW wykorzystane zdjęcie jest z bloga AłtorKasi, była jakaś sesja fotograficzna w powstaniem w tle.

Akaterine - Śro 24 Cze, 2015 19:57

Czy cytat z obrazka "Domek z marzeń bez rzeki to jak truskawki z ryżem i śmietaną bez ryżu" jest prawdziwy? :rotfl:
Aragonte - Śro 24 Cze, 2015 19:59

Niewykluczone :wink:

Edit: jest, jest, to z "Roku w Poziomce" AłtorKasi :mrgreen:
http://cyfroteka.pl/catal...ction0003.xhtml

Aragonte - Pon 29 Cze, 2015 14:41

Może ktoś zechce skorzystać z porad? :mrgreen: :mrgreen:
http://katarzynamichalak.blogspot.com/

Marija - Pon 29 Cze, 2015 14:52

A ona pisze "dobre książki"?
Admete - Pon 29 Cze, 2015 15:10

Cytat:
Pojęcie "dobra" jest bardzo względne, bo przecież każdy ma inne gusta czytelnicze, ale Wydawcy poszukują książek, które po prostu się sprzedadzą.


Macie odpowiedź ;)

Harry_the_Cat - Pon 29 Cze, 2015 15:39

Matko z corka, jak belkot na tym blogu....
Anaru - Śro 01 Lip, 2015 10:09

Akaterine napisał/a:
truskawki z ryżem i śmietaną bez ryżu

W sumie to taki ryż z truskawkami bez ryżu jadałam w szkole. :lol: W połączeniu było niejadalne ;)

praedzio - Śro 01 Lip, 2015 11:15

U mnie by przeszła wersja jedynie bez truskawek. ;)
Anaru - Śro 01 Lip, 2015 13:29

U mnie by przeszło, gdyby nie było na słodko, bo na słodko całkowicie niejadalne ;) . A truskawki to li i jedynie bez dodatków :mrgreen:
praedzio - Śro 01 Lip, 2015 14:07

Ja tam lubię ryż ze śmietaną i cukrem i czasem z odrobiną cynamonu. ;) Dobre na kolację. Hmmm... Może sobie dziś zrobię. :mysle: I chyba skończę ten offtop. :rotfl:
Eeva - Czw 09 Lip, 2015 14:54

Tamtadadaaaaaam, UWAGA UWAGA, Alleluja i fanfary.
Po okresie posuchy w słabych książkach (jakies takie same ciekawe mi sie ostatnio trafiały) oficjalnie powracam do wątku z głupią książką i opisem ciepłym niczym świeża bułeczka :-)


"A French Girl in New York" Anna Adams

O dżizaz, tak słabej, beznadziejnie napisanej i pustej książki to już dawno nie czytałam.
Zupełnie pomijam juz poziom językowy, ktory jest ŻAŁOSNY, tak żałosny, że Stephenie Meyer przy Annie Adams to wirtuoz słowa.

Bohaterką jest Maude, piękna i skromna (oczywiście!) szesnastoletnia dziewczyna, wychowujaca się w północnej Francji pod okiem okropnych rodziców zastępczych. Rodzice sa tak okropni., ze można by ich pomylić z Dursleyami. Biedna Maude musi sprzątać, gotować, opiekować się dziećmi, chodzić po zakupy i takie tam. Biedny kopciuszek. Mimo nawału zajęć ma czas żeby samodzielnie (sic!) nauczyć się gry na pianinie. Oczywiście ma też głos jak anioł, no bo jakże mogłoby być inaczej....
Pewnego dnia Maude wybiera sie wraz ze swoją klasą na wycieczke do Paryża. tam odłącza się od grupy, spaceruje po mieście, zachodzi do jakiejś przypadkowej kawiarni gdzie zaczyna grać na pianinie i śpiewać La vie en rose. Tiaaaaaaa.
Oczywiscie wszystko to słyszy James wielki producent muzyczny z Nowego Jorku, który zachwycony glosem Maude chce ściągnąć ją do Ameryki i zrobić z niej wielką gwiazdę.

aby nie zagłębiać się w dalszą beznadzieję, opowiem w skrócie:
Maude wyjeżdża do NJ, zamieszkuje z Jamesem i jego rodziną (nieeee, nie bedzie nic miedzy nimi, to nie TAKA książka;-) ), zaprzyjaźnia się z jego córkami, zaczyna uczęszczać do szkoły, zakochuje się w niej Matt-Wielki-Gwiazdor-Piosenki, ale ona mu nie ufa, tworzą razem jej płytę, Maude zaprzyjaźnia się z kolegą szkolnym Thomasem, który ma do niej love-love-love, ale zamiast dac jej słodkiego buziaka kradnie jej piosenkę, kóra natychmiast staje sie hitem, Maude nagrywa płytę, z której pierwszy singiel staje się jeszcze większym hitem, potem szekebombom - Maude jedzie w trase koncertową gdyż jej płyty jest wspa-nia-ła.
W tak zwanym między czasie Maude dowiaduje się prawdy o swoich rodzicach - jej matka przyjaxniła sie z jej okropnym "ojcem zastępczym" i powierzyła w rego ręce dobro swej jedynej córki, a jej ojciec to bojownik o wolność Nigerii, i jednocześnie BRAT żony Jamesa. No coż za zbieżność okoliczników! James z zoną adoptują Maude i wszyscy żyją długo i szczęśliwie - to znaczy tak mi sie wydaje, bo seria ma jeszcze trzy kolejne części których nie mam zamiaru czytać.

Harry_the_Cat - Czw 09 Lip, 2015 14:59

o mamo!! :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Szafran - Czw 09 Lip, 2015 15:02

Pogubiłam się w koligacjach rodzinnych troszku:):):).
Anaru - Czw 09 Lip, 2015 15:18

A mnie się właśnie z zahukanej acz mega utalentowanej wokalnie szarej myszki w typie Stewart zrobiła utalentowana wokalnie murzyneczka. W końcu Nigeria to Nigeria ;)
Agn - Pią 10 Lip, 2015 06:34

Eeva napisał/a:
zaczyna grać na pianinie i śpiewać La vie en rose

Grrrr... piosenki Edith Piaf powinna śpiewać wyłącznie Edith Piaf, rzekłam.
Okropieństwo ta książka...
Eeva napisał/a:
Tamtadadaaaaaam, UWAGA UWAGA, Alleluja i fanfary.

Cześć ci i chwała! Już się bałam, że bez reszty oddałaś się wyłącznie dobrej literaturze, a tu wątek stygnie. :mrgreen:

Eeva - Pią 10 Lip, 2015 08:24

Agn napisał/a:
Cześć ci i chwała! Już się bałam, że bez reszty oddałaś się wyłącznie dobrej literaturze, a tu wątek stygnie.

Dzięki Ci za wspaniałe słowa, dobra kobieto!
Przez chwilę sama się wystraszyłam bo co ksiązki nie zacznę to fajna i ciekawa, aż się nieswojo poczułam.

Szafran - Pią 10 Lip, 2015 11:26

Oj, jak cierpisz na niedobór, przyniosę Ci na wtorkowe spotkanie prezent:P
Eeva - Pią 10 Lip, 2015 12:01

Zawsze chętnie przygarnę prezent :-)

Teraz czytam FASCYNUJĄCĄ książkę o 16-letniej dziewczynie porwanej przez jakiegos 25letniego (mniej wiecej) psychola. Kolo porwał ją z lotnisku w Bangkoku i teraz przetrzymuje na jakiejś opuszczonej farmie w samym środku Australii.
Książka ma potencjał, ALE:
-koleś jest hańbą na honorze każdego psychopaty, jakiś taki nieogar straszny
-ma nieograniczone fundusze biorące się najwyraźniej znikąd
-stalkingował laskę od 6 lat zanim postanowił ją porwać, czyli nie dość że nieogar to jeszcze pedo

Czuję że ksiażka będzie klasycznym studium syndromu sztokholmskiego, i to w dodatku kiepsko napisanym :D


Agn - Pią 10 Lip, 2015 13:29

Eeva napisał/a:
-stalkingował laskę od 6 lat zanim postanowił ją porwać, czyli nie dość że nieogar to jeszcze pedo

Znaczy się 19-latek stalkingował 10-latkę?! :obrzydzenie:
Cytat:
-ma nieograniczone fundusze biorące się najwyraźniej znikąd

*stara się wywalić z języka słowo "chaebol", bo poza wtajemniczonymi nikt nie zrozumie*
Cytat:
-koleś jest hańbą na honorze każdego psychopaty, jakiś taki nieogar straszny

Zapodaj przykłady, ubłagiwuję!

Eeva - Pią 10 Lip, 2015 13:41

Agn napisał/a:
Zapodaj przykłady, ubłagiwuję!

no wiesz wielki porywacz płacze co chwila z miłości do tej laski, straszny niby szaleniec stawia płot pod napięciem i jednoczesnie produkuje farbę i maluje obrazy.
Ma piękne błękitne oczy i rzuca przeciągłe spojrzenia.
Producenci "Criminal minds" gdyby nie żyli to by się w grobach przewracali.

Agn - Pią 10 Lip, 2015 13:44

Eeva napisał/a:
no wiesz wielki porywacz płacze co chwila z miłości do tej laski

Oh crap... :zalamka:
Ty mi nawet nie mów, że z tego będzie miłość, bo zwymiotuję tak jak stoję. :?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group