To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

Aragonte - Pią 08 Sie, 2025 14:01

BeeMeR napisał/a:
Jakby co mam i mogę jutro wrzucić na sierściucha :kwiatek:

A to proszę pięknie :serce: :kwiatki_wyciaga:
Najbardziej lubię oglądać na własnym sprzęcie i bez potrzeby korzystania z netu.

BeeMeR - Pią 08 Sie, 2025 14:10

No to tak jak ja :kwiatek:
A już najbardziej nie lubię reklam w trakcie odcinka.
Dziś jestem u Mamy, jutro wracam do domu to wrzucę :kwiatek:

Aragonte - Pią 08 Sie, 2025 15:00

Super, dzięki :-D Najwyżej początkowe odcinki obejrzę na Viki/YT.
Trzykrotka - Pią 08 Sie, 2025 20:46

BeeMeR napisał/a:
ale może w czymś innym wypadła lepiej

W Alchemy of Souls :kwiatek: choć i tak jej alter ego z pierwszej części było lepsze.

Trzykrotka - Sob 09 Sie, 2025 08:30

Noc poślubną... przecież to oczywiste, że u takiej pary spokojnie być nie może :twisted: Tylko to kolejne ochłodzenie stosunkow potem... Skończyłam oglądanie na prośbie pani o pozwolenie na wyjazd do kuzynki, żeby stamtąd spróbować pomóc w obecnym kryzysie. Oj....
Pani Peonia doznała naprawdę okrutnej kary. Juz lepiej było ją rzeczywiście zabić, jak resztę konspiratorów. Na szczęście maseczkę miała w bagażu podręcznym, ot tak, na wszelki wypadek :mrgreen:

BeeMeR - Sob 09 Sie, 2025 12:18

Za to ładnie się będzie można pogodzić :wink:
Kara była okrutna, przyznaję, ale któż z nas nie nosi złotej maski na wszelki wypadek :wink:

W RP większość rezydentów już się ogarnęła i wie z czego żyje, najgorsze są te dwie które mi się myliły na początku :roll:
Główna dalej jest okropna, i postać i aktorka :zalamka:
Już nawet nie chodzi o to, że brzydka z tym ciągłym skrzywieniem twarzy, ale krzyczy, panikuje a tu się zachwycają jaka opanowana :czekam2: ech...

Admete - Sob 09 Sie, 2025 19:11

A jakie zachwyty wśród fanów aktorki 😆 Według nich jest piękna i bardzo utalentowana. Niestety ma grać z Dołeczkiem w dramie. Już mi go szkoda.
BeeMeR - Sob 09 Sie, 2025 21:40

Fani niech się zachwycają, ja nie umiem. Mnie się ona z glonojadem kojarzy, przez te ogromne, odęte usta.
Trzykrotka - Sob 09 Sie, 2025 23:32

No, doczekałam się wreszcie, że państwo zakończyli oficjalnie o wojnę i żałobę :excited:
Udział Manman w wojnie przypomniał mi Bai Ping Ting, zakończenie żałoby też :excited: A na serio, to była jedna z najpiękniejszych scen miłosnych, jakie widziałam. Intensywna, pełna uczucia, namiętności, a jednocześnie dyskrecji. Coś wspaniałego, tak się powinno to robić. Wybaczyłam nawet tym odcinkom przegadanie, a sceny bitewne przewinęłam, bo nie lubię, ale widziałam, że latania nie było, więc brawo.
Naprawdę ma w sobie coś wyjątkowego ta drama.

Potem odcinek Resident Playbook, chyba czwarty. Ładny, z cameo Jung Kyung Ho, czyli jednego z Wielkiej Piątki Hospital Playlist - aż miło.

BeeMeR - Sob 09 Sie, 2025 23:44

Trzykrotka napisał/a:
, to była jedna z najpiękniejszych scen miłosnych, jakie widziałam. Intensywna, pełna uczucia, namiętności, a jednocześnie dyskrecji. Coś wspaniałego, tak się powinno to robić.
prawda :serduszkate:
I tak, drama jest na swój sposób wyjątkowa, mimo niedoskonałości :serce:

Aragonte - Nie 10 Sie, 2025 01:08

Ja jestem przy 14. odcinku PoB, jakby co :mrgreen:
Wciągnęłam się szybko, więc zrobiłam zakupy na sierściuchu.

Nie komentuję na bieżąco, tylko oglądam, i tak sobie myślę, że gdyby to miało max 25 odcinków, to Admete by obejrzała do końca.
Dotarłam do urodzin babki rodu Wei, impreza jeszcze przede mną, ale knująca niedoszła narzeczona pana Wei już jest na planszy i próbuje motać.
Scena z awanturą po wykryciu pokątnego czytania listów pani zacna :rotfl: Co za obelga - nazwać męża jego imieniem! :twisted:
Czterej generałowie całkiem zabawni.
Teraz jest jakoś więcej knucia i spraw politycznych, a mniej rozwoju związku między małżonkami z chińskich Capulettich i Montekich, ale poczekam.
A, podobają mi się takie detale jak dalekie od doskonałości lustra (szklanych jeszcze nie było, to był wypolerowany metal) i tabliczka z piaskiem, na której pisano chińskie znaki, żeby nie marnować bez sensu papieru. W starożytnym Rzymie pisano na tabliczce pokrytej woskiem, też wielokrotnego użytku.

Pan bardzo fajny jako postać, aktor nie do końca mój (jak pan Mieczowy czy Duke Su), ale i tak fajny. Oglądam z dużą frajdą i chętnie będę wracać do tej dramy.

Aragonte - Nie 10 Sie, 2025 14:44

Dotarłam do odcinka z oglądaniem gwiazd i chichram się strasznie :rotfl: Pan jest średnio kumaty, jeśli chodzi o romantyczne porywy i zdobywanie serc niewieścich :lol: A to sprezentuje stado koni (broń i katapulty też oferował, kiedy nie dostrzegł jej zachwytu :rotfl: ), a to na wspólne oglądanie gwiazd ściągnie gubernatora, bo przecież pani miała uczyć czytania z tychże :-D I jeszcze ją ochrzanił, że za lekko się ubrała i opatulił szczelnie peleryną, nie pozwalając jej eksponować starannie dobranej biżuterii :rotfl: Ona chciała randki, a on okazał się praktyczny do bólu i nie załapał niczego :mrgreen:
BeeMeR - Nie 10 Sie, 2025 16:38

Pięknie poleciałaś z dramą :mrgreen:
Pewnie już nie potrzebujesz wrzucenia :kwiatek:

My zaś obejrzałyśmy z Anusią kolejne kilka odcinków Meteor garden - mamy za sobą awanturkę z cudzoziemcem i byłą przyjaciółką - jak Ania się cudnie fazuje, wkurza, zachwyca :love_shower:
Drama idealnie dla niej :mrgreen:

U mnie zaś bardzo zacne cameo Ik Juna i Song Hwy z Resident Playlist :mrgreen:

Aragonte - Nie 10 Sie, 2025 19:59

BeeMeR napisał/a:
Pewnie już nie potrzebujesz wrzucenia

A to zależy, czy masz polskie, czy angielskie napisy :wink:
No lecę jak burza, teraz głównie chichram się z zachowań pana Wei :lol: Dojechałam do wyławiania łódeczek z życzeniami (ale się fochnął, że jego osoby w życzeniach pani nie uwzględniła) i pijackiego pocałunku :wink:
Przewiduję, że zaraz będzie kolejne nieporozumienie z prezentem dla korpulentnego generała :-P bo pan chyba się już zdążył ucieszyć, że to niespodzianka dla niego :lol:

Edit: oczywiście, że jest zamieszanie :rotfl: Ale nazmyślał o rzekomym lusterku, które rzekomo dostał, żeby pokryć rozczarowanie :rotfl: Inkrustacje i para kaczek mandaryńskich jako symbolu głębokiej więzi, tiaaa :mrgreen: Cudny jest :serce:

Aragonte - Nie 10 Sie, 2025 20:00

BeeMeR napisał/a:
My zaś obejrzałyśmy z Anusią kolejne kilka odcinków Meteor garden - mamy za sobą awanturkę z cudzoziemcem i byłą przyjaciółką - jak Ania się cudnie fazuje, wkurza, zachwyca
Drama idealnie dla niej

Tak myślałam, że Anusia będzie w swoim żywiole :mrgreen:
Kibicuje Ananasowi, mimo jego wad? :wink:

BeeMeR - Nie 10 Sie, 2025 21:19

Napisy mam angielskie :wink:

Baw się dobrze, to świetnie napisane i zagrane postaci :mrgreen:

Anusia też bawi się dobrze, kibicuje ananasowi "o mój kurczaczek!", zaśmiewa się gdy Si zabiera dziewczynę z marszu do samolotu itp, a na niunię jest zła, bo najpierw zarywa do jednej, potem drugiej, a na koniec całuje główną :bejsbol:
("Nie zachowuj się jsk frytka!" - cokolwiek to znaczy :wink: )

Aragonte - Nie 10 Sie, 2025 21:37

Niunia to owieczka? :mrgreen:
BeeMeR - Nie 10 Sie, 2025 21:41

Owszem, takie lelum polelum, sam nie wie z czego żyje :roll:
Aragonte - Nie 10 Sie, 2025 23:46

Zgadza się, lelum polelum. Si to chociaż potrafił inwestować na giełdzie :wink:

Oglądam dalej Prisoner of Beauty, trwa święto ze zjazdem klanów i trwa pojedynek tego młodziaka, kuzyna bohaterki, a bohater pożyczył mu odziedziczoną po bracie włócznię/halabardę - jak to się nazywa? :mysle: Znacząca scena, bo młodziak należy do rodu, który miał nienawidzić aż do śmierci :wink:

Bardzo dobra drama, serio serio, wielkie dzięki za polecenie :kwiatki_wyciaga: Świetnie się bawię i w przeciwieństwie do niektórych nie przewijam walk, bo lubię :mrgreen:

Trzykrotka - Pon 11 Sie, 2025 08:50

Dla każdego coś miłego, jak się okazuje! :-D Walki były zacne, nawet na podglądzie widziałam.
I muszę powiedzieć, że choć pan Wei to nie mój typ jak chodzi o urodę, to do roli dobrany jest świetnie, przyznaję mu to. Sam wzrost robi swoje- on tak góruje nad resztą postaci, a jeszcze jak dodadzą mu ten wysoki kucyk - od razu widać, że to urodzony przywódca i że choć najmłodsze spośród generalicji i może nie najbystrzejszy w sprawach międzyludzkich, a raczej męsko - damskich :rotfl: to rządzi i ma posłuch.

Loana - Pon 11 Sie, 2025 08:55

Trzykrotka napisał/a:
A na serio, to była jedna z najpiękniejszych scen miłosnych, jakie widziałam. Intensywna, pełna uczucia, namiętności, a jednocześnie dyskrecji. Coś wspaniałego, tak się powinno to robić.

Wg mnie to była najpiękniejsza scena miłosna jaką do tej pory widziałam w dramach. Bardzo intensywna w uczucia, chociaż przecież uczestnicy byli cali ubrani - ale to nie przeszkodziło nakręcić ją tak, że chemia po prostu wylewa się wiadrami i człowiek naprawdę ma wrażenie, że podgląda - świetnie to nakręcono i mam nadzieję, że to zostanie jakimś standardem w dramach teraz, zwłaszcza chińskich :P
Trzykrotka napisał/a:
Wybaczyłam nawet tym odcinkom przegadanie, a sceny bitewne przewinęłam, bo nie lubię, ale widziałam, że latania nie było, więc brawo.

Też przewijałam sceny bitewne bo dla mnie były zbyt realistyczne, jakby było to latanie to bym może obejrzała dla śmiechu, a jak dobrze kręcą to ja się boję i przewijam.
Trzykrotka napisał/a:
Naprawdę ma w sobie coś wyjątkowego ta drama.

Dla mnie ma :) Takie połączenie dobrego scenariusza z wciągającą historią, wspaniale napisanymi głównymi postaciami wraz ze świetnymi aktorami odgrywającymi ich, pięknie zrobioną wizualną stroną i jeszcze znakomicie zbilansowaną częścią "domową" - bo jakby ta drama miała same bitwy i intrygi to na pewno bym jej tak dobrze nie odebrała, lubię właśnie sceny "domowe" i takie fragmenty interakcji głównych bohaterów, które mocno pokazują jak się zmienia ich podejście do siebie.

BeeMeR napisał/a:
Za to ładnie się będzie można pogodzić :wink:
Kara była okrutna, przyznaję, ale któż z nas nie nosi złotej maski na wszelki wypadek.

Dokładnie, godzenie się było piękne :) Podobała mi się to nawiązanie do początku, że oni wzięli ślub w cieniu żałoby i wszystko było smutne i oni byli sobie obcy. Ale minął rok i oni mają jakby "powtórkę" ślubu w formie tych obrzędów i to już jest taka radosna impreza i oni są sobie całkowicie oddani :) Dlatego jak potem mają tę przerwaną scenę to oglądam z niepokojem, bo kontrast jest dla mnie za mocny. I strasznie jest mi przykro jak patrzę, jak obydwoje się tak naprawdę męczą tą sytuacją. Ale na szczęście potem jest to pogodzenie i wszystko się naprawia :) Manman sobie pięknie poradziła, nie przeszkadza mi, że dość bajkowo ;)
Kara była za słaba wg mnie, zwłaszcza, że tak jej ten nos obcięli, że właśnie mogła założyć przygotowaną zawczasu maskę ze złota i dalej wyglądała dobrze :P Swoją drogą zagoiła się w pięć minut :P
BeeMeR napisał/a:
prawda :serduszkate:
I tak, drama jest na swój sposób wyjątkowa, mimo niedoskonałości :serce:

Ja jeszcze raz dziękuję Beemerce za polecenie :) Co prawda drama wpadła mi w oko po jednym shorcie, bo ogromnie spodobała mi się główna para (pan mnie zachwycił od razu również głosem, a pani była zjawiskowa z pełną uczuć twarzą, a to wcale nie tak często spotykane połączenie :P ), ale jak siebie znam to pewnie jeszcze długo bym do tego nie usiadła gdyby nie opis Beemerki, że jest fajnie :) I teraz mam co przeżywać ciągle :)

Aragonte napisał/a:
Oglądam dalej Prisoner of Beauty, trwa święto ze zjazdem klanów i trwa pojedynek tego młodziaka, kuzyna bohaterki, a bohater pożyczył mu odziedziczoną po bracie włócznię/halabardę - jak to się nazywa? :mysle: Znacząca scena, bo młodziak należy do rodu, który miał nienawidzić aż do śmierci :wink:

Też mi się podobało, jak główny powoli, pod wpływem okoliczności i swojej żony, zaczął zmieniać podejście, że głównym celem w życiu jest zemsta, zaczął rozumieć różne okoliczności, które mogą wpływać na zachowania ludzi i zaczął naprawdę być bardzo kompetentnym władcą. I zmądrzał, bo przestał oceniać cały ród przez pryzmat zachowania jednej osoby i zaczął widzieć jednostki i do nich się odnosić. Ta cała zmiana zachowania (jeszcze będzie scena, gdzie pokażą jakby "podsumowanie" tych zmian) to był naprawdę świetnie rozpisany scenariusz :)
Aragonte napisał/a:
Bardzo dobra drama, serio serio, wielkie dzięki za polecenie :kwiatki_wyciaga: Świetnie się bawię i w przeciwieństwie do niektórych nie przewijam walk, bo lubię :mrgreen:

Każdy znajdzie coś dla siebie :) Cieszę się, że Ci się podoba, bo tak pomyślałam, że może Ci pasować :)

Beemerko, ja sobie zaczęłam zgrywać z Viki pliki na komputer z tą dramą, tzn zgrywam poprzez nagranie ekranu - będę potrzebowała jakiegoś mega prostego darmowego programu, żeby potem sobie powycinać przód i koniec tych odcinków - możesz proszę coś polecić?

Loana - Pon 11 Sie, 2025 09:03

Resident Playbook
Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
ale może w czymś innym wypadła lepiej

W Alchemy of Souls :kwiatek: choć i tak jej alter ego z pierwszej części było lepsze.

O, a ja się nie zgadzam, bo wg mnie wypadła równie dobrze jak aktorka z pierwszej części. Ja np odbierałam aktorkę z pierwszej części jako bardzo zimną i przyznam, że nie do końca wierzyłam w ten romans z jej strony. Jakaś taka się wydawała mało zaangażowana. Widziałam już tę aktorkę w kilku dramach i ona po prostu tak ma. Za to ta młoda, o której piszecie, to potrafi zagrać bardziej emocjonalną postać dla mnie. I mi się w tym drugim sezonie bardzo podobała i lubię do niego wracać.

BeeMeR napisał/a:
Główna dalej jest okropna, i postać i aktorka :zalamka:
Już nawet nie chodzi o to, że brzydka z tym ciągłym skrzywieniem twarzy, ale krzyczy, panikuje a tu się zachwycają jaka opanowana :czekam2: ech...

Wydaje mi się, że tak jej napisali postać. Bo wg mnie ona potrafi grać bez krzywienia się i krzyczenia. Widziałam ją w "Moving" i potrafi fajnie grać, więc ja bym jej nie skreślała jako aktorki :P

BeeMeR - Pon 11 Sie, 2025 09:46

Aragonte napisał/a:
Si to chociaż potrafił inwestować na giełdzie
to też, ale i dziewczynie umie powiedzieć czego chce i oczekuje, acz początkowo w mocno niedojrzały i zarozumiały sposób, no i nie zastanawiając się kompletnie czego ona chce i oczekuje. Przy "pozwolę ci chodzić w odległości metra ide mnie" i innych tego typu wspaniałościach Anusia kwiczała Z uciechy :rotfl: ona ma już niezłe wyrobienie dramowe i niektóre dramatozy umie prawidłowo przewidzieć - no i sama dodalaby kilka rozwiązań fabularnych :wink: odrzuciło ją zaś wyraźnie od owieczki, bo "lekki autyzm" to nie jest usprawiedliwienie dla tego, żeby żartować z uczuć drugiej osoby i pogrywać z nią - ale dla nas kolejny pretekst do omówienia co to właściwie jest ten autyzm - więc tu dla dramy mimo wszystko plus.
Trzykrotka - Pon 11 Sie, 2025 09:46

Ja wolałam pierwszą panią i pierwszą część Alchemy od Souls, ale i druga nie była złą i aktorka zrobiła w niej co mogła :oklaski:

Mnie się też wydaje, że w dużej mierze winien jest scenariusz, który robi z niej antypatyczną osobę. Ja mam wiecznie ochotę trochę ją popchnąć, żeby przestała mieć tę gapowatą minę i choć poudawała, że coś jej się chce, skoro tyle osób widzi w niej potencjał i chce w nią inwestować wysiłek dydaktyczny. Podobało mi się w 4 odcinku, jak w końcu postanowiła poprosić zazdrosną Sa Bi o pomoc i jak się (lekko) przełamała, żeby iść z wszystkimi innymi rezydentami na jedzenie do stołówki.
Widzę, że na YT jest dużo gadania o trzecim sezonie Hospital Playbook - mam nadzieję, że to tylko plotki.

Aragonte - Pon 11 Sie, 2025 09:48

BeeM, chyba będę jednak prosiła o dostawę PoB na Wschód przynajmniej ostatnie 10 odcinków, bo nagle pojawiły się napisy rodem z translatora i komfort ogladania jest słaby :kwiatek: A masz wersję z przycietą czołówką?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group