Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Trzykrotka - Czw 04 Gru, 2014 16:04
Ja chyba poczekam na jutro i sobie uroczyście obejrzę oba na raz.
Już czuję, że wątek brata będzie mnie bardzo bolał, bo miałam masę sympatii do tego chłopaka. W IHYV mściciela grała wreda z Empress, więc człowiekowi nie żal było, kiedy go los pokarał.
Admete - Czw 04 Gru, 2014 16:09
Mnie strasznie tego brata żal. I zagrany jest dobrze. Mam nadzieję, że ta rola będzie dla tego aktora przełomowa.
Trzykrotka - Czw 04 Gru, 2014 17:56
Ja też trzymam kciuki za jego karierę. Rola póki co nie jest duża, ale niełatwa w wygraniu emocji. A on radzi sobie bardzo dobrze. Czytałam komentarze na dramabeans - ludzie gremialnie wyrażali współczucie i żal, że jego postać poszła w tę stronę.
Ale trzeba przyznać, że dla napięcia dramowego to jest świetny chwyt.
BeeMeR - Czw 04 Gru, 2014 18:12
| Trzykrotka napisał/a: | | Pomysł z ucałowaniem paluszków bardzo mi się podoba. I w ogóle - brawo. | Nie przepadam za tym bronieniem się pań rękami przed pocałunkiem (ale już wolę ręce niż zdechłą rybę czy wytrzeszcz kameleona) ale tu ładnie wyszło. I pocałunek w rękę i kissu. No brawo. Ciekawe, czy ćwiczyli jak Kang Hyun Min z KoD
Trzykrotko
za recenzję, teraz doczytałam. Chyba jednak mam większe zapotrzebowanie na kostiumowce co by tu w następnej kolejności, Wojownika BSD czy Chuno
Admete - Czw 04 Gru, 2014 18:41
Wojownika polecam mimo niedoskonałości. Przy Chuno zawisłam po 6 czy 7 odcinku i na razie nie mam ochoty wracać. W Wojowniku masz piękny bromance i cudowne walki na miecze. W zwiastunach Healera PMY ma grzywkę i krótkie włosy. Dobrze wygląda.
BeeMeR - Czw 04 Gru, 2014 19:12
Chuno pewnie i tak dam kiedyś szansę
A jak zacznę to pewnikiem i skończę.
TPM spam - można spokojnie ominąć wzrokiem
Agn i Anaru nie powinny tykać linków (reszta według uznania ), bo wszystkie są spoilerowe, acz pierwszy najmniej.
Pooglądałam sobie różne piosenki i fanvidy - bardzo mi się podoba Vola, którą kiedyś Admete wrzucała:
https://www.youtube.com/watch?v=PPssV5dMZIk
Najlepiej dramę definiuje jednak ta: bo też co chwilę ktoś (niemal) umiera, niektórzy kilka razy próbują , zostaje postrzelony, ciachnięty mieczem, zrzucony z klifu itp. albo tylko mu to grozi. Oczywiście to trochę żarcik, bo wybrano ewidentnie najbardziej dramatyczne momenty, ale coś w tym jest
https://www.youtube.com/watch?v=3QI_lnSPa3s
Podoba mi się też ta, acz pod koniec stawiałabym na inną kolejność dobranych scen: One Day Of Love oraz I Love You Too - czyli dwie klasyczne filmowa piosenka:
https://www.youtube.com/watch?v=uPGK28r79Ds
https://www.youtube.com/watch?v=JI_AMl0R2ys
oraz to jest ciekawą mieszanką:
https://www.youtube.com/watch?v=WvTCJrMCjAk
Admete - Czw 04 Gru, 2014 19:21
Ależ dlaczego omijać? Oglądać należy.
Aragonte - Czw 04 Gru, 2014 19:24
| BeeMeR napisał/a: | Chuno pewnie i tak dam kiedyś szansę
A jak zacznę to pewnikiem i skończę. |
Ja obejrzałam chyba połowę Chuno, tj. 12 odcinków. Myślę, że wrócę kiedyś do tego i spróbuję się skupić na wątku politycznym, bo poprzednio zwracałam bardziej uwagę na romans To całkiem dobra drama - no i mili dla oka dwaj panowie (Anioł Śmierci i jeszcze jeden). Admete skupiła się na innym bohaterze niż ja
BeeMeR - Czw 04 Gru, 2014 19:34
| Admete napisał/a: | Ależ dlaczego omijać? Oglądać należy. | Ale Agn i Anaru jak obejrzą dramę, bo są w trakcie obie (Ania na samym początku, w pierwszym odcinku, ale została przez Agn przymuszona do Gunmana - jak sama twierdzi nie bez przyjemności - więc jego ogląda, coby jedno na raz), a obie nie lubią spoilerów przecież, a tam ich spoilerów od metra albo jeszcze więcej Aragonte się spoilerów nie boi, Trzykrotka dramę raczej odpuści, Zooshe wpada jak kometa (z każdej wizyty się cieszę bardzo) więc - wedle uznania
Jeszcze podoba mi się zestawienie muzyki x2, ale głównie dlatego, że mi się muzyka podoba
https://www.youtube.com/watch?v=kHntfP7Xo40
https://www.youtube.com/watch?v=Ebt2XXQInJQ
Trzykrotka - Czw 04 Gru, 2014 19:35
Na pewno ćwiczyli
| BeeMeR napisał/a: | | Nie przepadam za tym bronieniem się pań rękami przed pocałunkiem (ale już wolę ręce niż zdechłą rybę czy wytrzeszcz kameleona) ale tu ładnie wyszło. |
Tu obrona jest uzasadniona, bo - pamiętajmy - dziewczę caluje się z ... wujkiem. Bratem (starszym ) jej ojca. Już dawno wyznała mu miłość, żeby nie zejść na czkawkę, ale z całych sił walczy z uczuciem.
Co do King of High School - nie jest to pozycja must see. Ale jest wspaniałym pocieszaczem i odprężaczem. I - nie myślałam, że to powiem - ale warto ją zobaczyć dla Soo Hyuna, tak jak Heirs dla KWB. Choć oczywiście nie jest to jedyny wabik
zooshe - Czw 04 Gru, 2014 22:40
Zaciekawiona reakcją na ognisty pocałunek PSH z Brzydactwem obejrzałam to cudo i … fajerwerków nie było. Owszem jak na nią, nie był taki najgorszy, ale tak ogólnie to słabizna.
Czy ktoś mi powie czemu zawsze, na widok faceta musi robić wytrzeszcz oczu, niczym sarenka wpatrzona w światła nadjeżdżającego samochodu.
Pinokia planuję ale jeszcze nie teraz, nie chcę aby się okazało, że drama nie utrzyma poziomu do końca.
Za to Healera kupuje w ciemno. Za scenariusz odpowiada ta sama pani, która napisała Ghosta, dla mnie to najlepsza rekomendacja. Co prawda ta sama pani napisała także 3 Days, przy którym poległam, ale całą winę zrzucam na miśka.
I jeszcze odnoście King of High School. Dla mnie to przede wszystkim świetna komedia, choć kilka wzruszających elementów także było. Niektóre sceny do tej pory rozbawiają mnie do łez. Zwłaszcza te w których Panowie stroszą piórka niczym koguciki.
Dodatkowo świetna rola In Guka, który w roli narwanego nastolatka był po prostu niesamowity. Nawet gdyby inni zawiedli, a nie zawiedli (zarówno Popcorn Unni jak i Anioł wypadli bardzo dobrze), In Guk samą swoją osobą uniósłby tą dramę.
BeeMeR - Czw 04 Gru, 2014 23:14
Poglądałam zaległe filmiki:
- Girls Generation ma nogi do samej ziemi
- gościu z King of High School wygląda jak kosmita - i jakby mimiki nie posiadał
z King's Wrath zobaczyłam puszczanie strzał przez HB i końcową jatkę.
Hm - nie mój film
| zooshe napisał/a: | Owszem jak na nią, nie był taki najgorszy, ale tak ogólnie to słabizna.
| No właśnie jak na nią to było naprawdę nieźle. Do kissu i zamknęła oczy i współpracowała.
JunKi tańczy i śpiewa (a jak on się fajnie rusza ):
https://www.youtube.com/watch?v=TOV3GKcwOB8
https://www.youtube.com/watch?v=UMjSFCA2Bxw
https://www.youtube.com/watch?v=URVyRwVckhc
Agn - Czw 04 Gru, 2014 23:41
| Admete napisał/a: | | Jako że będę na długim anginowym zwolnieniu - oddam się dramowej rozpuście...a co... |
Jeśli jest coś dobrego w anginie i L4, to właśnie ta rozpusta, jaką sobie można urządzić. Baw się dobrze, odprężaj, grzej w łóżeczku i opowiadaj, co tam podziwiasz.
A przede wszystkim - choć dramowa orgia to rzecz przyjemna, tak mimo wszystko życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia.
| BeeMeR napisał/a: | Odnoście King's Wrath - już wczoraj zdecydowałam, że najciekawsze było pierwsze 4-5 minut jak Hyun Bon ćwiczy, a potem się odziewa, do gongu I że reszta niewiele mnie obchodzi.
Już High Heels w których też się uskarżałam na dłużyzny są o wiele ciekawsze i znacznie więcej miałam w ich sprawie do powiedzenia (choćby telefonicznie Ani). Tu - nic mojej uwagi nie nie trzyma, nawet HB.
Spodobała mi się wprawdzie "babunia" i rozmowa z "wnukiem", dziewczynka faktycznie niezła, ale reszta postaci i ich knucie mnie znużyło do tego stopnia, że chyba przewinę - spróbuję trafić na ten zamach stanu. |
Ale nie wywalaj tak od razu, ok? Przekaż Ani, jak się zobaczycie, a ja zgarnę od niej.
Swoją szosą - czy masz Wojownika B-cośtam?
| Admete napisał/a: | | W Wojowniku masz piękny bromance i cudowne walki na miecze. |
I to mnie piekielnie kusi!
| BeeMeR napisał/a: | | Nawiasem, wcale nie uważam, by TPM było szczególnie krwawe - wiadomo, sieką się na miecze, ale nie więcej niż w każdym innym sageuku, a filmowane jest to ładnie, bez nadmiernej ekspozycji krwi. |
Noc długich noży z pewnością była krwawa, ale to nie to, że były flaki na ekranie, mózgi latały czy ktoś prezentował długość swych jelit - po prostu ta noc była okrutna sama w sobie. A z grubsza - siekali się mieczami.
| BeeMeR napisał/a: | (ale dla Agn chyba niekoniecznie ) |
Pamiętaj, że ja jeszcze nie widziałam całej dramy.
Może jutro mi się coś uda połknąć, dziś już nie, bo rano muszę wstać.
O, Nefrytowy Cesarz!
Nie wiem, jak reklama, ale to powyżej to NG - boskie.
I żebyż Woo Binek się tyle uśmiechał w swoich filmowych dokonaniach, no! Ale nie, skąpi!
Nie mogę się doczekać kolejnej dramy z Go Ara. Polubiłam ją tak samo mocno jak np. Park Min Young.
| Trzykrotko napisał/a: | Niczego nie wykluczam, oczywiście, ale póki co odkładam TPM na jakąś bardziej sprzyjającą przyszłość
|
Trzykrotko, nic na siłę. Nie masz ochoty - nie oglądaj. Jest miliard innych dram do obejrzenia, szkoda się męczyć w imię nie wiem jakich celów. Oczywiście szkoda, że nie masz chęci, bo to zawsze mimo wszystko fajnie, jak się drama podoba i inni dołączają, stwierdzając, że jest super i nie tylko ty tak uważasz (jeju, jak sobie pomyślę, jak dołączałyście do mojego oglądania Koszmity - nie do opisania radość ), ale jak pisałam - nic na siłę. Ja politykę w dramach kocham miłością czystą i wierną. Lubię zakulisową władzę, gierki, przejmowanie pałeczek i zabawy w kotka i myszkę z przeciwnikiem o innych poglądach. W TPM pieję z radości, bo ta polityka jest niełatwa (choć na pewno też została w jakiś sposób uproszczona dla maluczkich) i ciekawie się rozwija.
| Trzykrotka napisał/a: | To on ma (podobno) zakontraktowany seguk z Go Arą jako pierwszą realizację po-wojskową |
To tam CSW ma grać (potencjalnie) króla? Nefrytowy cesarz, CSW, Go Ara... padnę przy tej dramie jak długa.
| Trzykrotka napisał/a: |
A za Woo Binem stęskniłam się nieprzyzwoicie, a przypominam sobie o nim za każdym razem, kiedy widzę nową reklamę, albo sesję zdjęciową z nim. Boję się, że on pójdzie w filmy, a nie dramy, co jest na pewno mniej męczące dla aktora, ale dla widza z innej części świata - smutne. |
Możliwe. Może będzie robił jak Joo Seung Woo - filmy (no i JSW jeszcze teatr, co już w ogóle jest nie do obejrzenia ), a drama tylko od czasu do czasu (no jak nie lubi, to co zrobić?). Mniej Woo Bina do oglądania, ale nic z tym nie zrobimy.
| Trzykrotka napisał/a: | Healer już w przyszłym tygodniu Też na to czekam - z nowych dram prawie wyłącznie na to |
To już na pewno we 3 będziemy oglądać, bo i ja na to bardzo czekam.
| BeeMeR napisał/a: | Ja obejrzałam zajawkę Pinokia, ale odrzuca mnie od PSH i Brzydactwa - niby sympatyczni są, ale nie chce mi się na nich patrzeć. Wiem, że drama jest dobra, ale po co mam się męczyć?
Może jeszcze zmienię zdanie później, zdarza się przecież. |
Mam tak samo. A że oglądam już 4 dramy, a 5 się kroi i jej nie odpuszczę, to tym bardziej nie chce mi się pchać w to. Że nie wspomnę, że szalenie kusi mnie Wild chives and soybean soup, choć nie tyle treścią, co sam ten tytuł mi coś boskiego obiecuje i nie wiem co. Pewnie za jakiś czas sprawdzę.
| Admete napisał/a: | Czemu Brzydactwo? On śliczny jak malowanie |
Kto - Paskudztwo? Plaga to owszem, ale ten? :confused:
| BeeMeR napisał/a: | Obawiam się, że dla mnie absolutnie brzydki - małe oczka i usta glonojada zwłaszcza |
No właśnie.
| Admete napisał/a: | | Tak naprawdę nie ma znaczenia jak aktor wygląda, jeśli pasuje do roli. |
Niby tak, ale są aktorzy, których jednakowoż z niewiadomych przyczyn nie trawię.
Okej, Brzydactwa nie cierpię za wygląd. Trudno, są czasem takie oblicza, że patrzeć się nie da.
Ale w ten sam sposób nie mogę patrzeć na Jang Geun Suk (nie wiem, czemu). A z zachodnich aktorów - np. Hugh Jackmana.
Przemogłam się jedynie z Di Caprio, bo gębę ma straszliwie niewyjściową, ale jest tak znakomitym aktorem, że filmy z nim oglądam bez bólu.
| Trzykrotka napisał/a: | Agn napisał/a:
Jeśli Lee Min Ho nie będzie miał takich ładnych zdjęć z woja, to mu nagadam do słuchu!
Dokładnie! Siwon też niech się zapatrzy i słucha! |
Słusznie! Obaj niech to wezmą sobie do serca!
(Swoją szosą - Junki całkiem mokry w tych krótkich włosach to dla mnie sam miód. )
| Trzykrotka napisał/a: | Spamuj dalej, bo ci to świetnie idzie |
Nie omieszkam.
Np. skoro już późna godzina (i powinnam kłaść się spać...).
Aaaa, kotki dwa...
| Trzykrotka napisał/a: | No i oczywiście od filmu zaczyna (tego o joseońskim magiku). Rok trzeba będzie czekać po premierze żeby chłopaka zobaczyć |
Pocieszka dla Trzykrotek - na filmy czeka się "jedynie" pół roku.
Ja tylko chcę zaznaczyć, że on fantastycznie wygląda w mundurze.
| BeeMeR napisał/a: | | Każda z nas trochę inaczej postrzega aktorów, postaci, dramy. I cudnie. |
Też tak uważam. W zasadzie - okej, fajnie jest, jak się komuś podoba to samo, co mnie, ale z drugiej strony wiem z doświadczenia, że zabija się wtedy całą radość dyskusji i po jakimś czasie przestaje to cieszyć. Więc dobrze jest jak jest. I tak nas łączy miłość do dram.
I do niektórych koreańskich przystojniaków.
| BeeMeR napisał/a: | zwłaszcza to JunKi mówi takim melodramatycznym tonem, że przy jego kwestii (tej wewnętrznej) wysiadam |
Dramy zrobiły ze mnie taką romantyczną pierdołę, że nie zważam na nic i łykam wszystko.
Też myślę, że może ta przesada wynika, że w real Koreańczycy nie mają tyle romantyzmu, więc tym więcej słodyczy potrzebują w dramach. Tak sobie to przynajmniej tłumaczę.
Już chciałam jojczeć, że czym się zachwycacie, skoro kiedy Brzydactwo obcałowywało rękę (śliczny pomysł!), to PSH swój wyszczerz nr 1 zaprezentowała, ale potem - no proszę! Bardzo ładnie!
I czemu ta durna pała czegoś takiego z LMH nie odstawiła?!
| Trzykrotka napisał/a: | | A może aktorka też już sama dorosła do jakiegoś związku. |
Albo poćwiczyła w domu. *złośliwa Agn*
Trzykrotko, ślicznie zachęcasz do nierealnej dramy. Obym nie zapomniała, to sobie do niej sięgnę, jak mnie znowu stres zeżre z kopytami.
Nawet jeśli gra w nim Mumia.
| Admete napisał/a: | | W zwiastunach Healera PMY ma grzywkę i krótkie włosy. Dobrze wygląda. |
Też mi się podoba. Jej pasują te farbowane rude.
Choć też z drugiej strony ona jest tak ładna, że jej we wszystkim chyba ładnie.
Swoją szosą: https://www.youtube.com/watch?v=GStwlm7I8fQ
Stanowczo ŻĄDAM, by ta dwójka wystąpiła w dramie!
| BeeMeR napisał/a: | Agn i Anaru nie powinny tykać linków (reszta według uznania ), bo wszystkie są spoilerowe, acz pierwszy najmniej. |
Dziękować za ostrzeżenie. *siłą nadludzką nie zagląda w sznurki*
| BeeMeR napisał/a: | | została przez Agn przymuszona do Gunmana |
Och, tak strasznie się opierała...
| Zooshe napisał/a: | | Za to Healera kupuje w ciemno. Za scenariusz odpowiada ta sama pani, która napisała Ghosta, dla mnie to najlepsza rekomendacja. Co prawda ta sama pani napisała także 3 Days, przy którym poległam, ale całą winę zrzucam na miśka. |
Zooshątko!
No to mamy ekipę czterech do oglądania Healera. Oesu, będzie jak w czasach gremialnego oglądania Heirs!
| Zooshe napisał/a: | | In Guk samą swoją osobą uniósłby tą dramę. |
To ten, którzy wygląda, jak by go ktoś walnął z góry w łeb?
Takie moje skojarzenie - ma jakąś taką... spłaszczoną twarz.
| Zooshe napisał/a: | | Owszem jak na nią, nie był taki najgorszy, ale tak ogólnie to słabizna. |
Czy ja wiem? Nie tylko jak na nią - wypadło całkiem okej, bo nie tylko PSH odstawia wallkisa za wallkisem, ale i nie miała wytrzeszczu (nie przez cały kisu w każdym razie), ani zdechłej ryby, ba!, nawet współpracowała! Nie jest to może kisu głębokie jak game over (wiadomo - LMH to miszcz!), ale romantyczne, słodkie, ładnie nakręcone i PSH nie ma miny, jakby właśnie złożyła śluby zakonne, a tu ją gwałcą.
Och, tego mi było trzeba na dobranoc! Dziękuję, BeeMeRku!
Fakt, rusza się naprawdę fajnie.
Dobrej nocy!
PS Dziś zaczęłam czytać Shoguna.
Trzykrotka - Pią 05 Gru, 2014 01:00
O, jak Admete ślicznie się przystroila Myślałam przez moment, że to ja
Koleżanki, proszę mi tu apelu wysłuchać i uwzględnić na obronę wytrzeszczu PSH w początkowej fazie kissu, że on jest fabularnie uzasadniony. Brzydactwo jest jej wujkiem. Od dzieciństwa razem mieszkają, jedzą, biją się o kibelek, kłócą, myją zęby przy jednej umywalce, a jej ojciec mówi do niego "hyung." To jak ma się nie wytrzeszczać, kiedy on patrzy na nią ewidentnie nie-rodzinnie (chyba, żeby mieli zamiar od razu małe Choiątka produkować) i nachyla się z tymi ustami glonojada? BTW: oboje bardzo ładnie pracują oczami przy tym kissu. A jak zestawić go z ostatnim dokonaniem PSH i prawie-gwałtem w składziku na szczotki, to jest po prostu postęp skokowy
| zooshe napisał/a: |
Dodatkowo świetna rola In Guka, który w roli narwanego nastolatka był po prostu niesamowity. Nawet gdyby inni zawiedli, a nie zawiedli (zarówno Popcorn Unni jak i Anioł wypadli bardzo dobrze), In Guk samą swoją osobą uniósłby tą dramę. |
Dokładnie. Dał z siebie 200% normy jak chodzi o wydatkowanie energii i naprawdę - z Aniołem i Popcorn unni poniesli tę dramę. Opłacało się, o chłopak dostał teraz King's Face i znowu jest Pierwszym A z Aniołem własnie zaczęli emitować Valid Love.
Agn on ma dokładnie taką twarz "spiczastą," jak ktoś napisał. Jakby ktoś nacisnął mu w dzieciństwie mocno czubek głowy. A mimo to jest bardzo atrakcyjny kiedy się rusza, gada, robi miny. No i niesamowicie ładnie całował się z Popcorn Sister
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | No i oczywiście od filmu zaczyna (tego o joseońskim magiku). Rok trzeba będzie czekać po premierze żeby chłopaka zobaczyć |
Pocieszka dla Trzykrotek - na filmy czeka się "jedynie" pół roku. |
Ech... no niby wiem, poza tym film więcej może, ma inną estetykę i w ogóle... Ale kiedy się lubi aktora, nic nie zastąpi tego, że przez 2-3 tygodnie witasz go codziennie w swoim domu.
Jun Ki chłopie.... pokładaj się tak dalej na zdjęciach, to na pewno bardzo szybko przejdzie mi chęć na oglądanie twoich dram Filmiki jutro obejrzę i w ogóle skomentuję wszystko jak trzeba, a dziś w Kąciku Jun Ki i w ramach zachęty Agn, żeby nie osłabła w bojach powiem że w My Girl Jun Ki
- poszedł z Yoo Rin do sauny Tam świecił gołymi nóżkami (zgrabne je ma, zaraza...), potem kupił jej coś do picia i jajko na twardo. A potem ona dla żartu nazwała go "unni" (na cały regulator), wszyscy (na głos) zaczęli się zastanawiac, czy to rzeczywiście nie jakaś "śliczna unni,' a przy wejściu do części męskiej jeden pan prawie nam chłopaka zmacał dla sprawdzenia, co ma pod koszulką
- miał dużo szczypatielnych scen, wyznawał nieodwzajemnioną miłość, a potem się oświadczyl i dostał kosza (żaden spoiler, nieprawdaż ). I byl tak bosko nieszczęśliwy.... Co prawda do oświadczyn wybrał sobie scenerię różowobalonikową, ale i tak...
Agn - Pią 05 Gru, 2014 07:35
Mam sposób na to, by mi się przyśnił kto trza! NICZEGO wieczorem nie oglądać - sam przylezie! Ostatnio też tak było i proszę - Junki znalazł 5 minut, by się przyśnić. I w nocy co? To samo! A przecież niedaleki odstęp od ostatniego snu...
Śniło mi się, że jestem reżyserem i kręcę dramę. Główną rolę żeńską gra jakaś nieznana aktorka, męską - ten tam powyżej, wiadomo kto. Kręciliśmy scenę solidnego kisu (niestety, sen nie pokazywał detali, grrrrr) i potem mi się coś śniło, że ludzie byli strasznie oburzeni, że taka scena była w dramie. Się teraz zastanawiam, dlaczego sen po raz kolejny mnie cenzuruje i co to musiało być za kisu!
I dlaczego, do ciężkiej zarazy, byłam jakimś reżyserem, a nie główną aktorką?!
| Trzykrotka napisał/a: | O, jak Admete ślicznie się przystroila |
Powiedziała Trzykrotka, na widok avka której Agn aż kwiknęła.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ech... no niby wiem, poza tym film więcej może, ma inną estetykę i w ogóle... Ale kiedy się lubi aktora, nic nie zastąpi tego, że przez 2-3 tygodnie witasz go codziennie w swoim domu. |
Tudzież 2 razy w tygodniu przez np. 2,5 miesiąca - wiem.
| Trzykrotka napisał/a: | - poszedł z Yoo Rin do sauny Tam świecił gołymi nóżkami (zgrabne je ma, zaraza...), potem kupił jej coś do picia i jajko na twardo. A potem ona dla żartu nazwała go "unni" (na cały regulator), wszyscy (na głos) zaczęli się zastanawiac, czy to rzeczywiście nie jakaś "śliczna unni,' a przy wejściu do części męskiej jeden pan prawie nam chłopaka zmacał dla sprawdzenia, co ma pod koszulką |
................................ta baba jest niereformowalna! Jaka znowu UNNI?!
Choć podejrzewam, że sama kwiknę z uciechy, jak zobaczę tę scenkę.
| Cytat: | - miał dużo szczypatielnych scen, wyznawał nieodwzajemnioną miłość, a potem się oświadczyl i dostał kosza (żaden spoiler, nieprawdaż ). I byl tak bosko nieszczęśliwy.... Co prawda do oświadczyn wybrał sobie scenerię różowobalonikową, ale i tak... |
Nigdy, nigdy, NIGDY nie zrozumiem bohaterki. NIGDY!!! To już nawet nie chodzi o to, że drugiego gra Junki... jak patrzę na Pierwszego, to wychodzi na to, że w zasadzie nie ma żadnego wyboru. Ale, kurde, co ja tam wiem?
Trzykrotko, a zaspoileruj mi jeszcze jedną sprawę - czy ktoś w końcu spróbuje tych jej dżemów z pomarańczy, których tak obficie naprodukowała w początkowych odcinkach? Jestem ciekawa, czy są tak dobre, że "przez żołądek do serca" czy też tak niesmaczne, że tylko "miłość ci wszystko wybaczy".
RISE AND SHINE!!!
Admete - Pią 05 Gru, 2014 08:10
| zooshe napisał/a: | | Owszem jak na nią, nie był taki najgorszy, ale tak ogólnie to słabizna. |
Mnie się właśnie takie podobają. Bardziej romantyczne i sygnalizowane niż "prawdziwe" To są młodzi ludzie, którzy do tej pory byli dla siebie jak rodzina. Chłopak kocha się w dziewczynie od dawna, ona zadurzyła się w nim niedawno ( albo zdała sobie sprawę ze swojego uczucia ). Dla nich wszystko jest nowe i zaskakujące w tym względzie. Bardzo dobry pierwszy pocałunek.
| zooshe napisał/a: | | Czy ktoś mi powie czemu zawsze, na widok faceta musi robić wytrzeszcz oczu, niczym sarenka wpatrzona w światła nadjeżdżającego samochodu. |
Większość z nich robi. Przestałam się przejmować umiejętnościami aktorskimi koreańskich piękności ( a raczej przestałam się przejmować brakiem tych umiejętności ). Akurat PSH wcale nie jest tragiczna w Pinokiu. Podchodze do niej bez uprzedzeń - dostała carte blanche.
| Agn napisał/a: | | I to mnie piekielnie kusi! |
Przejdź na ciemną stronę mocy - mamy dwa ciasteczka w psotaci Baek Dong i Yeo Woona Ja już sobie odcineczki do powtórki przygotowałam na wypadek, gdyby się BeeMer skusiła
| Agn napisał/a: | | Kto - Paskudztwo? Plaga to owszem, ale ten? :confused: |
Nic na to nie poradzę, że bardzo mi się jego postać podoba i uważam, że jak prawie wszyscy młodzieńcy koreańscy na swój sposób jest śliczny Cerę ma idealną - też taką chcę
| Agn napisał/a: | | Niby tak, ale są aktorzy, których jednakowoż z niewiadomych przyczyn nie trawię. |
Chyba tak nie mam. CSW jest bardzo przystojny tylko akurat nie gra w serialach, które by mi się podobały. Tyle, że CSW jest dla mnie mało koreański. Bardziej wygląda na Hiszpana.
| Agn napisał/a: | | Przemogłam się jedynie z Di Caprio, bo gębę ma straszliwie niewyjściową, |
U mnie to on potrafi być i przystojny i odpychający - w zależności od roli. Aktor nie powinien być zbyt przystojny. Na dłuższa metę to przeszkoda.
| Trzykrotka napisał/a: | | Koleżanki, proszę mi tu apelu wysłuchać i uwzględnić na obronę wytrzeszczu PSH w początkowej fazie kissu, że on jest fabularnie uzasadniony. |
Oni są trochę jak Romeo i Julia - związek z przeszkodami. Dal Po miał już rozmowę z ojcem In Ha - ojciec zauważył jego uczucie do córki i zabronił mu się z nią wiązać. Dal Po mu to obiecał i teraz tę obietnice złamał. Komplikacje sięgają jeszcze głębiej. In Ha jest córkę kobiety, która jako dziennikarka zniszczyła rodzinę Dal Po. No i Dal Po cały czas ukrywa, kim naprawdę jest. Tylko ten starszy reporter zna prawdę. Mnie się właśnie to skomplikowanie w ich relacji podoba. Do tego zaczyna dochodzić świadomość tego, co zrobił starszy brat Dal Po, odpowiedzialność za prawdę dziennikarską...Same ciekawe rzeczy.
Co zaskakujące podobał mi się w tym serialu początek szkolny - nie zgrzytało mi. Szkoła miała taki fajny potterowy nastrój
A co do avka - chciałam sobie zrobić jeden z Brzydactwem z mopem na głowie, ale stwierdziłam, że nie przeżyjecie
BeeMeR - Pią 05 Gru, 2014 08:55
| Agn napisał/a: | Ale nie wywalaj tak od razu, ok? Przekaż Ani, jak się zobaczycie, a ja zgarnę od niej.
Swoją szosą - czy masz Wojownika B-cośtam? | Za późno Wyleciał z hukiem wodospadu bodaj pomijając kosz, bo go tam nie ma.
Pamiętam skąd był jakby co.
Wojownika mam, mogę przekazać (wydaje mi się że już to robiłam, ale nie zaszkodzi jeszcze raz )
| Agn napisał/a: | | Noc długich noży z pewnością była krwawa, ale to nie to, że były flaki na ekranie, mózgi latały czy ktoś prezentował długość swych jelit - po prostu ta noc była okrutna sama w sobie. | Właśnie o to mi chodzi - jak potem bohatera tłuką do nieprzytomności, to tego tłuczenia też nam oszczędzają, widać sam efekt - i ja jestem bardzo za taką opcją, bo wersja alternatywna, jak we Fly Daddy Fly tj. pokazanie ze szczegółami jak i gdzie oberwał to nie dla mnie .
| Cytat: | | fajnie jest, jak się komuś podoba to samo, co mnie, ale z drugiej strony wiem z doświadczenia, że zabija się wtedy całą radość dyskusji i po jakimś czasie przestaje to cieszyć. | Eee tam, akurat - przestało Cię cieszyć, że wszystkie (prawie?) zachwycamy się JunKi? Nie zauważyłam
| Agn napisał/a: | została przez Agn przymuszona do Gunmana
Och, tak strasznie się opierała... | Domyślam się, że nie trzeba było ofiary związać i zagrozić dekapitacją najbliższych. Mówi, że cudnie się ogląda z Tobą i przysypiała tylko na drugim odcinku - wieczorami kontroluj ją, bo ma to po naszej Mamie
| Cytat: | romantyczne, słodkie, ładnie nakręcone i PSH nie ma miny, jakby właśnie złożyła śluby zakonne, a tu ją gwałcą. | Też tak uważam - ten początkowy lekki wytrzeszcz nawet się nie umywa do poprzednich okropniastych wytrzeszczów. No a widać fabularnie można uzasadnić tu wytrzeszcz, tam duszenie
| Trzykrotka napisał/a: | jak Admete ślicznie się przystroila Myślałam przez moment, że to ja | Tez przez moment myślałam, ze to Ty Ale ja już przy kissowym avku z TPM nie poznawałam Admete
| Trzykrotka napisał/a: | | Filmiki jutro obejrzę i w ogóle skomentuję wszystko jak trzeba, | Czy muszę więc dodawać, byś przy śpiewająco-tańczącym JunKi zwróciła uwagę na pracę bioder?
| Admete napisał/a: | Mnie się właśnie takie podobają. Bardziej romantyczne i sygnalizowane niż "prawdziwe" | Dla mnie też ważniejsze są okoliczności i ładne nakręcenie niż głębokość czy prawdziwość pocałunku. Wolę prawdziwy niż wallkiss, ale nie musi to od razu być game over. Podobnie w scenach kominkowych - jak jest ładne zejście na świeczkę, płotek za oknem, czy cokolwiek innego to resztę doprawdy umiem sobie dopowiedzieć . Brzydactwo faktycznie ładnie tą scenę zagrało, nie tylko oczami.
| Admete napisał/a: | Ja już sobie odcineczki do powtórki przygotowałam na wypadek, gdyby się BeeMer skusiła | Oj, wiesz jak przeważyć szalę na odpowiednią stronę Bardzo chętnie pokomentuję wspólnie, ale najpierw skończę Hero, jak wspominałam.
| Cytat: | A co do avka - chciałam sobie zrobić jeden z Brzydactwem z mopem na głowie, ale stwierdziłam, że nie przeżyjecie | Ja tam spokojnie przeżyję, mop skutecznie odwraca moją uwagę od oczu i ust
| Agn napisał/a: | Mam sposób na to, by mi się przyśnił kto trza! NICZEGO wieczorem nie oglądać - sam przylezie! | Snu gratuluję - oby wpadał częściej ,
Mnie się śnił ten, który śnić mi się nie miał - i był to sen, nie powiem, bardzo przyjemny Oczywiście mnie się śniła postać z dramy, nie aktor
Admete - Pią 05 Gru, 2014 12:12
Obejrzałam odcinek 8 Pinokia. Ten wątek z rozdzielonymi i odnalezionymi braćmi jest bardzo dramatyczny. To ich spotkanie, ukrycie prawdy przez Dal Po ( kolejny raz ), a potem konfrontacja pod koniec odcinka. Na dodatek znów telewizja zabierze się za brata...To go popchnie jeszcze dalej...A Dal Po najuczciwszy jest z reporterem Hwangiem, ale nawet jemu nie powie o tym, co odkrył. Ten policjant zaczyna coś podejrzewać. Wie, że Dal Po go okłamuje. Na soompi ludzie snują teorie, że może jednak hyung nie zabił tego człowieka.
Na dramabeans znalazłam komentarz do tytułu odcinka 8 - One lucky day.
| Cytat: | | The title of the episode is a reference to a 1924 Korean short story, about a poor man who never had a lucky break his whole life. Despite his wife’s protests he goes out to work and has a fantastically lucky day and makes a lot of money, only to return home to find that his wife has died. So I sort of knew going in that there’s no such thing as a lucky day, and that any luck that befell our characters would come back tenfold in bad luck… |
Aragonte - Pią 05 Gru, 2014 13:00
A ja od paru dni nic dramowego nie widziałam I dzisiaj też nie wiem, czy dam radę wieczorem obejrzeć, bo łeb mi pęka od wczoraj
Admete - Pią 05 Gru, 2014 13:14
Może przez weekend ci się uda. Też mnie wczoraj bolała głowa, trochę jeszcze dziś rano, ale już lepiej.
BeeMeR - Pią 05 Gru, 2014 13:15
| Admete napisał/a: | | Na dramabeans znalazłam komentarz do tytułu odcinka | Ja popatrzyłam na komentarze odnośnie pocałunku - cóż, ludziska mają zdanie o PSH nie odbiegające od naszego
Zrzędzą marudzą ale i doceniają poprawę - zacytuję jeden komentarz:
| Cytat: | | YESSSSS FINALLY A KISS FROM SHIN HYE THAT DOESNT LOOK LIKE SHE’S IN PAIN!!! |
I oczywiście musiało zejść na porównanie umiejętności całuśnych LJS i LMH
Trzykrotka - Pią 05 Gru, 2014 13:16
| Admete napisał/a: | | Na soompi ludzie snują teorie, że może jednak hyung nie zabił tego człowieka. |
Chciałabym Ale nie widzę na razie innego kandydata i boję się, że to tylko życzeniowe myślenie. Ale chciałabym - temu chłopakowi należy się ciepły dom i kochający ludzie, a nie więzienie.
| Admete napisał/a: | | Jako że będę na długim anginowym zwolnieniu - oddam się dramowej rozpuście...a co... |
Anginy nie zazdroszczę, ale rozpusty - ooo, tego bardzo. Marzenie - nie musieć przerywać po najciekawszym cliffhangerze, bo zrobiło się za późno.
Opowiadaj, co zobaczysz
Ja chyba hero zacznę w końcu i może Baek Dong Su
| Admete napisał/a: | | W Wojowniku masz piękny bromance i cudowne walki na miecze. |
No i właśnie o to chodzi I jeszcze dwóch aktorów, których lubię, a pewnie w tle kolejnych...
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | To on ma (podobno) zakontraktowany seguk z Go Arą jako pierwszą realizację po-wojskową |
To tam CSW ma grać (potencjalnie) króla? Nefrytowy cesarz, CSW, Go Ara... padnę przy tej dramie jak długa. |
Tylko straszą, że to ma być film, nie drama. Na film też się ucieszę, ale wolałabym coś bardziej długodystansowego.
| Agn napisał/a: |
Że nie wspomnę, że szalenie kusi mnie Wild chives and soybean soup, choć nie tyle treścią, co sam ten tytuł mi coś boskiego obiecuje i nie wiem co. Pewnie za jakiś czas sprawdzę.
|
Zasysałam tę dramę kiedyś - gra tam absowy sunbae z MSH, a że było świeżo po INR 3, w którym go poznałam, to strasznie napaliłam. Po czym dotarło do mnie, że to weekendowa drama familijna na 50 odcinków - i czym prędzej odpadłam. Kto wie... może niesłusznie
Jun Ki z Park Min Young to jest para, na myśl o której mam motylki w brzuchu. Razem wyglądają prześlicznie i strasznie, strasznie chciałabym jakiejś dramy z nimi. Niechby była nawet kopana - PMY biła się już przecież w CH.
Na jej duet z Chang Wookiem w Healerze też się bardzo cieszę
Tych snów to ja Wam nie mogę przestać zazdrościć
| Agn napisał/a: |
I dlaczego, do ciężkiej zarazy, byłam jakimś reżyserem, a nie główną aktorką?! |
Żebyś była grzeczna i szła grzecznie do łóżeczka o przyzwoitej porze - żeby wyśnić jakiś sequel .
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | O, jak Admete ślicznie się przystroila |
Powiedziała Trzykrotka, na widok avka której Agn aż kwiknęła. |
Jun Ki koteczek Nie mogłam się pohamować
| Agn napisał/a: |
................................ta baba jest niereformowalna! Jaka znowu UNNI?! |
Głupia jak zima na Dżerbie A żebyś widziała, jaką miała minę przy tych oświadczynach! Nawet zwyczajowej grzeczności nie było, tylko w tył zwrot. I zostawiła chłopaka samego wśród balonów, świec i z pierścionkiem... Buuu...
| Agn napisał/a: |
RISE AND SHINE!!!
|
O... mamo... Pomyślałam o doskonałym świecie, w którym codziennie rano znajdujesz taką zawartość we własnej pościeli Przez wzgląd na godzinę przed 22 nie powiem więcej (na razie...)
c.d.n, bo mi ciągle ktoś włazi
Admete - Pią 05 Gru, 2014 13:19
| Trzykrotka napisał/a: | | a nie więzienie. |
Ewentualnie psychiatryk...Mnie się jednak wydaje, że ta postać zginie. Co do avków to mam jeszcze prokuratorskie w zapasie - włożę w odpowiedniej chwili
BeeMeR - Pią 05 Gru, 2014 13:30
| Trzykrotka napisał/a: | | I zostawiła chłopaka samego wśród balonów, świec i z pierścionkiem... Buuu... | Jak nie znoszę eventów, tak buuu
Ja wróciłam do Hero
bohater się właśnie dowiedział to i owo o wypadku rodziców sprzed lat i wygląda na to, że się zaraz upije.
Jaki JunKi jest śliczny nawet w tej fryzurze I ślicznie się w nią wtulił na schodach
Szkoda tylko, że ona jest dość sztuczna - no ale źle nie jest na szczęście.
Trzykrotka - Pią 05 Gru, 2014 13:33
Ja też myślę, że hyung zginie
Na pogodniej
| BeeMeR napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | jak Admete ślicznie się przystroila Myślałam przez moment, że to ja | Tez przez moment myślałam, ze to Ty Ale ja już przy kissowym avku z TPM nie poznawałam Admete |
I tak niech będzie: kissy, backhugi i krzywe uśmieszki niech tu lepiej królują
Fanvidy z TPM są piękne - rzetelnie obejrzałam
| BeeMeR napisał/a: |
Czy muszę więc dodawać, byś przy śpiewająco-tańczącym JunKi zwróciła uwagę na pracę bioder? |
Moja droga, i on zmartwiłby się, gdybyś nie zauważyła i my - to był kawał bardzo ładnej i subtelnej roboty
| BeeMeR napisał/a: |
Brzydactwo faktycznie ładnie tą scenę zagrało, nie tylko oczami. |
Na dramafever na zmianę w komentarzach: pocałunek i hyung. Jak w Sainikudu normalnie: wygra nóż, czy noga ministra? Podobno Brzydactwo uważane jest za doskonałego całuśnika i wszyscy go wychwalają Tutaj poszło bardzo ładnie, a poprzedni prawie-pocałunek poprzez kanapkę też świadczył o sporym kunszcie
Nie miałabym nic przeciwko, żeby i Plaga się zaprezentował, bo kissy w Plus Nine Boys miał piękne, ale wątpię, czy będzie miał z kim w Pinokiu. Mamusię tylko w policzek może cmoknąć (co to jest za parka, swoją drogą )
| Cytat: | A co do avka - chciałam sobie zrobić jeden z Brzydactwem z mopem na głowie, ale stwierdziłam, że nie przeżyjecie |
Nienienienie... ja już mam dość! Chwila przeobrażenia była jedną z najpiękniejszych w dramie - Admete - mopy precz!
| Cytat: |
Mnie się śnił ten, który śnić mi się nie miał - i był to sen, nie powiem, bardzo przyjemny Oczywiście mnie się śniła postać z dramy, nie aktor |
Następna z przyjemnym snem! Nie bawię się!
Kto ci się snił? (może być w spoilerze)
|
|
|